I CR 432/67

WyrokIzba Cywilna1968-06-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd cywilny może ustalać cenę produktu dla celów obliczenia roszczenia cywilnego inną niż cena ustalona przez właściwą komisję cen?
Ratio decidendi
Sąd cywilny nie może ustalać dla celów obliczenia roszczenia cywilnego innej ceny, niż to przyjmuje wyłącznie kompetentna w tym zakresie władza, to jest komisja cen. Podstawą rozliczeń między stronami mogła być tylko cena jednostkowa ustalona przez komisję cen. Niezależnie od tego, czy cena ustalona w tym trybie jest zyskowna dla producenta, czy też deficytowa, sąd cywilny jest nią związany.
Stan faktyczny
Spółdzielnia domagała się od pozwanego zwrotu nadpłaty za dostarczony napój ziołowy "N.". Pozwany dostarczył napój po cenie niższej niż pierwotnie ustalona przez Państwową Komisję Cen, jednak później cena została zmieniona na niższą. Spółdzielnia zapłaciła pozwanemu wyższą kwotę, a następnie dochodziła zwrotu nadpłaty. Pozwany został skazany wyrokiem karnym za wyłudzenie, ale ustalenia tego wyroku nie były wiążące dla sądu cywilnego w kwestii ceny.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego, uznając zaskarżony wyrok za odpowiadający prawu, mimo błędnego uzasadnienia.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz. Sędziowie: E. Mielcarek, F. Wesely (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu "W." w G. przeciwko Władysławowi F. o 312.173 zł 33 gr, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 20 stycznia 1967 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia w pozwie z dnia 16.II.1960 r. domagała się zasądzenia od pozwanych kwoty 312.173,44 zł z odsetkami od dnia 1.I.1959 r. twierdząc, że pozwany Władysław F. jako właściciel firmy "C-B" i pozwany Jan S. jako firmant pozwanego F. dostarczyli w 1954 r. na zlecenie powódki Wojewódzkiemu Związkowi Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w K. - na podstawie zamówienia tego Związku - 30 ton napoju ziołowego pod nazwą "N.". Cena tego napoju pod nazwą "N." została ustalona przez Państwową Komisję Cen decyzją z dnia 30.I.1954 r. na 3,95 zł dla odbiorcy za jedną torebkę o wadze 100 gramów.Firma "C-B" złożyła powódce rachunki za dostarczone 30 ton napoju ziołowego pod nazwą "N.", licząc po 2,75 zł za jedną paczkę 100 g. Wyliczona po tej cenie należność tej firmy w kwocie 825.000 zł została przez powódkę w miesiącu lipcu 1954 r. w całości uregulowana.Jak się następnie okazało, pozwani wcześniej produkowali ten sam napój orzeźwiający pod nazwą "M". Cena na "M" była ustalona ówcześnie na 0,90 zł za 1 paczkę 100-gramową.W rezultacie Państwowa Komisja Cen uznając, że została wprowadzona przez pozwanych w błąd, zmieniła swą decyzję i ostatecznie decyzją z dnia 2.VI.1958 r. ustaliła cenę dla powodowej Spółdzielni na 1,11 zł na jedną paczkę 100-gramową napoju orzeźwiającego pod nazwą "N".Tak ustalona cena dla Spółdzielni ulega dla pozwanych obniżeniu o przysługującą Spółdzielni marżę w wysokości 12% i następnie o 16% rabatu dla odbiorcy.Należność więc firmy "C-R" za 30 ton napoju, tj. 300.000 torebek 100 g, wynosi ostatecznie:1,11 x 300.000 = 333.000 zł16% rabat 53.260 ---------------------- 279.720,00 zł12% marża 33.566,40 zł --------------------- 246.153,60 ---------------------otrzymał 825.000 zł --------------------- 578.846,40 16.024,92 ---------------------do obciążenia 562.821,48 złFirma "C-R" otrzymała kwotę 825.000 zł, a zatem nadpłata wynosi zł 578.846,40.Suma ta ulega zmniejszeniu o kwotę 16.024,92 zł (tj. do kwoty 562.821,48 zł) z tytułu nadwyżek pobranych przez Związek Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w K. za sprzedaż 757,47 kg napoju ziołowego po cenie 3,95 zł, a która to nadwyżka została uwzględniona na korzyść Spółdzielni w orzeczeniu arbitrażowym.W związku z tym, że firma "C-R" miała u powódki na swym koncie kwotę 250.648,15 zł, ostatecznie nadpłata wynosi sumę dochodzoną niniejszym pozwem, tj. 312.173,33 zł.Pozwany F. wniósł o oddalenie powództwa, nie podnosząc zresztą żadnych konkretnych zarzutów.W toku procesu, w związku z trudnością doręczenia pozwu pozwanemu S., który się ukrywał, powód cofnął pozew w stosunku do tego pozwanego.Na rozprawie w dniu 13.I.1967 r. strona powodowa oparła swe roszczenia w stosunku do pozwanego F. także na prawomocnym wyroku sądu karnego, skazującego tego pozwanego za wyłudzenie około 500.000 zł na szkodę Spółdzielni powodowej i innych osób z art. 1 § 4 dekretu z dnia 4.III.1953 r.Sąd Wojewódzki powództwo uwzględnił w stosunku do pozwanego F., natomiast wobec cofnięcia pozwu w stosunku do pozwanego S. postępowanie w zakresie dotyczącym tego ostatniego umorzył.Rozstrzygnięcie swoje co do pozwanego F. Sąd uzasadnił następująco:Wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 1964 r. pozwany F. został uznany za winnego tego, że w okresie od stycznia do grudnia 1954 r. w K. i w G.M., sprzedając za pośrednictwem Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu wyprodukowaną przez siebie - niezgodnie z recepturą i w związku z tym po cenie nie odpowiadającej rzeczywistej wartości mieszanek ziołowych do domowej produkcji napoju chłodzącego - mieszankę pod nazwą "N", wyłudził około 500.000 zł na szkodę tej Spółdzielni oraz wojewódzkich i powiatowych Związków Gminnych Sp-ni "Samopomoc Chłopska", które były nabywcami wspomnianej mieszanki, przez co wyrządził znaczną szkodę interesom gospodarczym Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, i za to na zasadzie art. 1 § 4 dekretu z dnia 4.III.1953 r. skazał go na karę 5 lat więzienia oraz na grzywnę w wysokości 150.000 zł. W wymienionej sprawie karnej znajduje się opinia biegłego inż. O., który przyjmując wersję najbardziej korzystną dla pozwanego Władysława F., ustalił cenę zbytu z wszelkimi narzutami ostatecznie na 1,59 zł za jedną torebkę 100-gramową.Powołany w sprawie karnej biegły księgowy Ł., opierając się na cenie ustalonej przez inż. O., wyliczył, że szkoda, jaką poniosła powodowa Spółdzielnia w związku z podwyższeniem ceny mało wartościowego produktu przez pozwanego, wynosi 312.296 zł. Natomiast nabywcy "N" ponieśli szkodę w wysokości 229.012 zł 22 gr.Biegły inż. O. oświadczył na rozprawie karnej, że gdyby czarna jagoda była rzeczywiście dodawana do mieszanki, to wówczas koszt jednej torebki podwyższyłby się do 2 zł. Sąd Wojewódzki jednak nie miał podstaw do przyjęcia ceny 2 zł za torebkę 100-gramową, ponieważ żadna z przeprowadzonych analiz nie wykazała w składzie mieszanki czarnej jagody. Okoliczność, że w magazynie stały torby z napisem "czarna jagoda" nie świadczy o tym, że była ona dodawana do mieszanki, tym bardziej że wielokrotna analiza stwierdzała, iż w skład mieszanki wchodziły najtańsze surowce, jak palony jęczmień (nie przewidziany w ogóle w recepturze), natomiast czarnej jagody nie ujawniono.Z tych przyczyn Sąd Wojewódzki uznał za właściwą do ustalenia straty Spółdzielni opinię biegłego Ł. Według tej opinii ogólne straty wynikłe na skutek niewłaściwej działalności pozwanego wyniosły kwotę 542.215,65 zł. Z tego względu powstała strata dla Spółdzielni w kwocie 312.296,43 zł i dlatego kwotę tę należało zasądzić od pozwanego.Od tego wyroku rewizję wniósł pozwany F., domagając się jego zmiany i oddalenia powództwa albo jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Rewizja zarzuciła wadliwość ustalenia ceny jednostkowej na 1,59 zł zamiast na 2 zł oraz dokonanego na tej podstawie wyliczenia należności powoda, a nadto niewyjaśnienie rozliczeń za dostawy produktu "N" do innych (poza WZGS) w K. odbiorców, gdyż powódka poza kwotę 250.648 zł nie dopłaciła pozwanemu także kwoty 62.383,15 zł.Już na rozprawie rewizyjnej w dniu 9 maja 1967 r. pozwany wniósł dalsze zarzuty, a zwłaszcza to, że pozwany F. był tylko pełnomocnikiem właściciela S. oraz że nastąpiła nieważność postępowania, ponieważ w sprawie nie brał udziału (wobec cofnięcia co do niego pozwu) pozwany S., który był współuczestnikiem materialnym, a nawet koniecznym, co pociągnęło za sobą ograniczenie pozwanego F. w prawach do obrony, powodujące w myśl art. 369 k.p.c. nieważność postępowania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Pozew został oparty przede wszystkim na twierdzeniu, że powódka nadpłaciła dostawcy w stosunku do ceny ustalonej przez Państwową Komisję Cen (nienależne świadczenia z art. 128 § 1 k.z.).W tej sytuacji nieprzydatne, dla całkowitego rozliczenia stron, są ustalenia wyroku karnego skazującego pozwanego za wyłudzenie około 500.000 zł.Nieprzydatne w szczególności dlatego, że ustalenia sądu karnego dotyczą nie tylko objętej pozwem dostawy 300.000 sztuk "N" dla WZGS w K., lecz także innych dostaw (łącznie 667.000 sztuk).Poza tym wyrok karny dotyczy wyłudzenia - w rozumieniu prawa karnego - dla określenia rozmiarów którego nie wiązały Sądu karnego ani postanowienia umowy, ani ustalenia Komisji Cen.Dlatego też sąd karny mógł dla swoich celów przyjąć wyższą cenę jednostkową, której przekroczenie w sposób ewidentny wskazywało na znamiona przestępstwa.Natomiast sąd cywilny nie może ustalać - dla celów obliczenia roszczenia cywilnego - innej ceny, niż to przyjmuje wyłącznie kompetentna w tym zakresie władza, to jest komisja cen. Obojętne jest z tego punktu widzenia, czy cena ustalona w tym trybie jest zyskowna dla producenta, czy też deficytowa. Dlatego podstawą rozliczeń między stronami mogła być tylko cena jednostkowa ustalona przez komisję cen na 1,11 zł za paczkę 100 g produktu "N". Na takim też stanowisku stanęła komisja arbitrażowa, która wedle tej ceny rozliczyła powoda w WZGS w K.W tej sytuacji rozliczenie dokonane w pozwie jest prawidłowe. Ma ono pod względem wyliczeniowym i dokumentacyjnym pełne pokrycie w ekspertyzie biegłego Ł. (akta karne). Późniejsze zmiany wyliczeń tego biegłego są wyłącznie wynikiem przyjmowania innych cen niż 1,11 zł, tj. ceny 1,59 zł i 2 zł.Dlatego bezprzedmiotowe są zarzuty rewizji co do ustalenia ceny jednostkowej przez Sąd I instancji na 1,59 zł zamiast na 2 zł, skoro w sprawie cywilnej obowiązuje cena ustalona przez P.K.C.Bezprzedmiotowe są również zarzuty co do tego, czy Sąd I instancji potrącił z należności powódki kwotę zł 250.648,15, skoro ostateczne wyliczenie tego Sądu zbieżne jest z prawidłowym wyliczeniem pozwu.Podkreślić tu jednak trzeba, że rewidujący wychodzi z błędnych założeń mniemając, jakoby mu się należała cena po 3,95 zł wszędzie tam, gdzie powódka nie musiała zwrócić różnicy (tak jak było w WZGS), tj. tam, gdzie nie poniosła ona szkody, a nawet uzyskała większy zysk przez pobranie marży wyższej niż jej się należało, bo obliczonej od podwyższonej w sposób przestępczy przez pozwanego ceny. Właśnie bowiem wyrok Sądu Najwyższego w sprawie karnej skazał pozwanego za to, że wyłudził - również przy innych dostawach poza dostawą dla WZGS - wyższą cenę, i to nie na szkodę powódki, lecz Powiatowych Związków Gminnych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", przy czym bezpośrednio stratę ponieśli prywatni nabywcy (konsumenci). To, że tak się szczęśliwie dla pozwanego złożyło, iż nikt od niego nie żąda zwrotu wyłudzonych sum za dostawy 337.000 sztuk "N" (nie objętych dostawą 300.000 sztuk dla WZGS), nie świadczy o tym, że pozwanemu z tytułu tych dostaw należy się jeszcze jakaś kwota (twierdzi tak dopiero w postępowaniu rewizyjnym, nie uzasadniając zresztą, dlaczego takiego zarzutu wcześniej nie mógł podnieść, jak tego wymaga przepis art. 368 pkt 6 k.p.c.), skoro szkodę ponieśli konsumenci. Dodać trzeba, że wbrew temu, co wyżej powiedziano, bezpodstawnie korzystnie dla pozwanego powód rozliczył dostawę 757 kg "N" po cenie 3,95 zł, które zostały sprzedane konsumentom.II. Nietrafny jest również zarzut rewizji, że pozwany F. był tylko pełnomocnikiem właściciela. Nietrafny nie tylko w świetle skazującego wyroku karnego za wyłudzenie 500.000 zł, lecz także w świetle materiału zebranego zarówno w sprawie karnej, jak i w sprawie cywilnej, z którego wynika, że S. był tylko figurantem, prawdziwym zaś właścicielem firmy był pozwany (podkreślić tu należy, że powyższe zarzuty podniósł rewidujący dopiero w postępowaniu rewizyjnym). A trzeba zaznaczyć, że w sprawie karnej pozwany F. właśnie wyjaśniał, że S. był tylko firmantem za pewnym wynagrodzeniem.Dodać by też należało, że gdyby było inaczej, to pozwany (odpowiadając tylko na podstawie czynu niedozwolonego, tj. wyłudzenia) nie mógłby podnosić do potrącenia swych 250.848 zł, które powódka była dłużna Firmie S.III. Zarzut rewidującego co do nieważności postępowania jest jakimś nieporozumieniem. Nie może być bowiem uznane za pozbawienie możności obrony praw tylko ograniczenie w możności obrony, gdyż przepis art. 369 pkt 5 k.p.c. przewiduje jako podstawę nieważności postępowania pozbawienie możności obrony, a nie jakieś nieokreślone bliżej ograniczenia w tym zakresie. Z naciskiem jednak należy podkreślić, że to, iż w sprawie nie występował pozwany S., w niczym praw pozwanego F. do obrony nie ograniczało. Zresztą rewidujący nawet nie stara się wykazać, dlaczego w procesie miał wskutek tego trudniejszą sytuację.Dodać trzeba, iż w sytuacji, w której wykazano, że S. był tylko figurantem, a nie właścicielem firmy, bynajmniej nie zachodził obowiązek jego pozwania czy też dopozwania, gdyż udział (łączny) jego w sprawie nie był konieczny (art. 72 § 2 i 195 § 1 k.p.c.). Tym bardziej nie byłby konieczny udział S. w charakterze pozwanego, gdyby pozwany F. odpowiadał tylko na podstawie czynu niedozwolonego.Z tych wszystkich względów orzeczono z mocy art. 387 k.p.c. jak w sentencji, gdyż zaskarżony wyrok mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu.O kosztach instancji rewizyjnej orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 4art. 369 KPCart. 128 § 1art. 368 pkt 6 KPCart. 369 pkt 5 KPCart. 72 § 2art. 387 KPCart. 98 KPC§ 4§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.