III CR 9/65
WyrokIzba Cywilna1965-04-03
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy władzy publicznej, w tym rady narodowe, ponoszą odpowiedzialność za szkody wynikłe z wypadków na plażach publicznych, nawet jeśli nie są to plaże strzeżone lub zorganizowane?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że organy władzy publicznej, w tym rady narodowe, mają obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w miejscach powszechnie dostępnych, takich jak plaże, nawet jeśli nie są one oficjalnie strzeżone. Obowiązek ten obejmuje utrzymanie porządku i usuwanie niebezpiecznych przedmiotów. Umieszczenie tablicy ostrzegawczej nie zwalnia organów z odpowiedzialności, jeśli nie podjęto odpowiednich środków zapobiegawczych.Stan faktyczny
Powód zranił się w nogę o beczkę sterczącą na płyciźnie na plaży w S., która nie była oficjalnie strzeżona, ale była powszechnie używana przez kąpiących się. Wcześniej dochodziło tam do podobnych wypadków. Powód dochodził odszkodowania od Skarbu Państwa (Prezydium MRN i Urzędu Morskiego). Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając brak legitymacji biernej pozwanych i winę powoda. Rewizja nadzwyczajna została wniesiona w części dotyczącej kwoty odszkodowania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki w części oddalającej powództwo o kwotę 917 zł z odsetkami oraz orzekającej o kosztach procesu i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania w tym zakresie.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: M. Grudziński, J. Ignatowicz (sprawozdawca), F. Błahuta, Z. Masłowski, B. Łubkowski, R. Czarnecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mieczysława S. przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w S. i Urzędowi Morskiemu w G. o odszkodowanie, na skutek rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 1964 r.,zaskarżony wyrok jak również wyrok Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 18 lipca 1963 r. w części oddalającej powództwo o kwotę 917 zł z odsetkami oraz orzekającej o kosztach procesu za obydwie instancje uchylił i sprawę w takim zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód Mieczysław S. wytoczył powództwo przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium MRN w S. i Urzędowi Morskiemu w G. o zasądzenie kwoty 3.000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz kwoty 917 zł z tytułu odszkodowania za szkody poniesione w związku z wypadkiem, jakiemu uległ. Dla uzasadnienia swoich żądań powód przytoczył, że będąc skierowany przez Fundusz Wczasów Pracowniczych, przyjechał na urlop wypoczynkowy do S., gdzie tegoż dnia uiścił taksę kuracyjną. W dniu 21.VIII.1962 r. powód, kąpiąc się w pobliżu kawiarni "M." w miejscu bardzo uczęszczanym przez miejscową ludność oraz turystów i wczasowiczów, zranił się w nogę o przedmiot (beczka) sterczący na płyciźnie. Bezpośrednio po wypadku powód spotkał na plaży milicjanta, który wyraził zdziwienie, że przedmiot ten nie jest jeszcze usunięty, i powiedział, że to jest nie pierwszy wypadek skaleczenia się kąpiących się przy "M."Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa, przy czym Urząd Morski w G. zarzucił brak legitymacji biernej po jego stronie, a Prezydium MRN zarzuciło, że powód sam ponosi winę za okaleczenie nogi, gdyż kąpał się na tzw. "dzikiej" plaży, oraz nadmieniło, że za wypadki na plaży strzeżonej pełną odpowiedzialność ponosiłoby przedsiębiorstwo "Kąpielisko Morskie S."Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 18.VIII.1963 r. oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz Prezydium MRN w S. i Urzędu Morskiego w G. po 300 zł kosztów procesu. W uzasadnieniu Sąd Wojewódzki podniósł, że powód uległ wypadkowi na plaży nie urządzonej, gdzie - kąpiąc się - zranił sobie nogę o rozbitą beczkę żelazną, częściowo zamuloną, oraz że utrzymanie porządku na tych plażach należy do przedsiębiorstwa "Kąpielisko Morskie S.", które jest również odpowiedzialne za powstałe szkody wobec osób trzecich. W tych warunkach brak jest legitymacji biernej po stronie pozwanych.Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 30.VII.1964 r. oddalił rewizję powoda i zasądził od niego na rzecz "każdego z pozwanych" po 150 zł kosztów postępowania rewizyjnego, wychodząc z następujących założeń:Jest poza sporem, że powód uległ wypadkowi na obszarze przywodnym, tzw. "dzikiej plaży", czyli w miejscu położonym poza zorganizowanym kąpieliskiem. Na plaży tej była ustawiona tablica z napisem "Plaża nie strzeżona, kąpiel na własne ryzyko". Powód więc sam ponosi winę za skutki wypadku, brak przeto podstawy do pociągnięcia do odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa, jak również przedsiębiorstwa państwowego "Kąpielisko Morskie S." oraz Urzędu Morskiego w G.Obydwa wymienione wyroki zaskarżył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w części oddalającej powództwo o odszkodowanie w kwocie 917 zł rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 7 stycznia 1965 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Pogląd wyrażony w zaskarżonym wyroku, że organy powołane do strzeżenia porządku w miejscach publicznych nie odpowiadają za wypadek, jakiemu uległ powód, byłby usprawiedliwiony, gdyby wypadek ten nastąpił na terenie nie uczęszczanym przez publiczność. Jeśli jednak chodzi o stan faktyczny będący przedmiotem rozpoznania w sprawie niniejszej, to jest on inny. Chociaż bowiem wypadek zdarzył się nie w miejscu zorganizowanego kąpieliska, jednakże stanowiło ono plażę zagospodarowaną, na której masowo korzystano z kąpieli bez sprzeciwu ze strony miejscowych władz. Wspomniane zagospodarowanie wyrażało się w utrzymywaniu na plaży porządku i czystości. Tym też tłumaczy się wypowiedź strony pozwanej w piśmie procesowym Prezydium MRN w S. z dnia 12.I.1963 r., że gdyby wypadek nastąpił na tej plaży np. skutkiem skaleczenia się szkłem, to Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie wdawałby się w proces, bo przejął na siebie obowiązek oczyszczenia plaży.Do powyższego dodać należy, że organy miejskie bynajmniej nie zabraniają - co jest faktem powszechnie znanym - kąpieli na tzw. "plażach dzikich" położonych w obrębie uzdrowisk morskich, o czym świadczy fakt, że ani funkcjonariusze miejscy, ani funkcjonariusze MO takiej kąpieli (poza okresami sztormu) się nie sprzeciwiają. Jest to zresztą zupełnie zrozumiałe, gdyż wobec niedostatecznej pojemności plaż i kąpielisk zwanych plażami strzeżonymi wszelki sprzeciw przeciwko wykorzystywaniu innych pasów przybrzeżnych byłby nierealny i nieuzasadniony.W tym stanie rzeczy przybrzeżne pasy morskie wraz z pasami wód, położone w rejonie uzdrowisk morskich, stanowią miejsca użytku publicznego, które nie różnią się od innych miejsc wykorzystywanych przez publiczność, takich np. jak drogi, place, parki lub nawet tereny nie przeznaczone bezpośrednio do użytku powszechnego, ale dla ludności dostępne (jak np. nie ogrodzone place budowlane, czasowo nie wykorzystane zgodnie ze swoim przeznaczeniem). Ponieważ do wszystkich tych miejsc ma dostęp publiczność i rzeczywiście z nich korzysta, nie mogą one pozostać poza sferą zainteresowania prezydium odpowiedniej rady narodowej.Z istoty działalności takiej rady, jako gospodarza rejonu, który kieruje "na swoim terenie działalnością gospodarczą, społeczną i kulturalną" (art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych; tekst jedn.: Dz. U. z 1963 r. Nr 29, poz. 172), a w szczególności z nakazu "ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego" (art. 3 ust. 2 pkt 1 wymienionej ustawy) wynika, że ciąży na niej obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w takich właśnie miejscach wszystkim dostępnych.Jeśli chodzi o drogi, place i inne podobne miejsca, to obowiązek ten polega przede wszystkim na utrzymywaniu ich w stanie nadającym się do użytku i usuwaniu lub zabezpieczaniu wyrw i otworów, stanowiących zasadzkę dla przechodniów lub pojazdów. Jeśli chodzi o plaże, obowiązek ten obejmuje ich porządkowanie i usuwanie przedmiotów niebezpiecznych dla osób stąpających bosymi nogami, a jeśli chodzi o przybrzeżne wody - oczyszczanie ich z takich przedmiotów, albo - gdy nie jest to możliwe - odpowiednie ich oznakowanie.Na to, że tak właśnie obowiązek ten jest powszechnie rozumiany oraz że obowiązek ten rozciągał się również na pewną przestrzeń przyległej płycizny morskiej, wskazuje okoliczność, iż po wypadku miejsce, gdzie była beczka, zostało oznakowane czerwoną chorągiewką na drzewcu, a po pewnym czasie beczka została stamtąd usunięta przez Wydział Zieleni Miejskiej.Powyższemu obowiązkowi, jak wynika z dokonanych ustaleń faktycznych, miejscowe organy nie uczyniły zadość. Uchybienie to było tym poważniejsze, że jak to wskazuje materiał dowodowy zebrany w sprawie, w miejscu, w którym uległ wypadkowi powód, już poprzednio niejednokrotnie zdarzały się wypadki zranienia kąpiących się osób. Wiedzieli o tym w szczególności funkcjonariusze MO oraz kierownik sąsiedniego kąpieliska i zatrudniona tam pielęgniarka. Niewątpliwie wiadomo o tym było osobom, do których obowiązków należało utrzymanie czystości i porządku na plaży.Trafnie też podkreśla rewizja nadzwyczajna, że wbrew poglądowi wyrażonemu w zaskarżonych wyrokach powyższemu obowiązkowi nie czyniło zadość umieszczenie na tzw. dzikiej plaży tablicy z ostrzeżeniem "Plaża nie strzeżona, kąpiel na własne ryzyko". Ze sformułowania tego ostrzeżenia wynika w sposób niedwuznaczny, że kąpiel na tych plażach nie jest zabroniona; treść ta bowiem mogła oznaczać jedynie to, że w odróżnieniu od plaż strzeżonych nie ma tu ratownika, a kąpiący się ponoszą ryzyko zatonięcia. Co więcej - zakazu kąpieli w rejonie tzw. plaż dzikich, ale położonych w obrębie uzdrowiska, jako zakazu nierealnego i sprzecznego z istotną potrzebą społeczną, nie można by uznać za wywierający skutki prawne w postaci zwolnienia się od odpowiedzialności za ewentualne wypadki. Rada narodowa uzdrowiska morskiego ma bowiem obowiązek, jako gospodarz terenu, zapewnić możliwość pełnego wykorzystania na tym terenie pobytu przez kuracjuszy i wczasowiczów, a jeżeli nie może tego uczynić w ramach tzw. plaż strzeżonych, to musi zagospodarować - przynajmniej w sensie usunięcia niebezpieczeństwa - pozostałe plaże i przybrzeżne pasy wód, uczęszczane przez publiczność.Problem, do kompetencji jakiego organu Państwa należy utrzymanie bezpieczeństwa plaż w uzdrowisku morskim, a więc który organ powinien reprezentować w sprawie niniejszej Skarb Państwa, wynika tak z powołanych przepisów o radach narodowych, jak i z przepisów dekretu z dnia 2 lutego 1955 r. o terenach organach administracji morskiej (Dz. U. Nr 6, poz. 35). Z pierwszego bowiem z tych aktów normatywnych wynika, że zapewnienie na wymienionych terenach bezpieczeństwa publiczności należy do miejscowej rady narodowej, z drugiego zaś, że do zakresu działania urzędów morskich należy nadzór nad bezpieczeństwem żeglugi. W konsekwencji więc statio fisci w sprawie niniejszej stanowi Prezydium MRN w S., a nie Urząd Morski w G.W związku z podniesioną w rewizji nadzwyczajnej wątpliwością, czy osobą odpowiedzialną za wypadek nie jest P.P. "Kąpielisko Morskie S.", któremu w drodze umowy Prezydium MRN zleciło zagospodarowanie plaż miejskich, zauważyć należy, że zawarcie takiej umowy nie wyłącza ustawowej odpowiedzialności Prezydium, ma zaś dla niego takie tylko znaczenie, że może ono ewentualnie skierować żądanie regresowe do swego kontrahenta.Z zasad powyższych oraz dlatego, że Sąd I instancji nie poczynił ustaleń co do wysokości poniesionej przez powoda szkody, należało obydwa wyroki w zaskarżonej części uchylić i sprawę w tym zakresie przekazać z mocy art. 388 § 1 w związku z art. 423 § 1 k.p.c. Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- II CSKP 2357/22 2024-06-11Czy brak odpowiedniego oznakowania i zabezpieczenia obszaru wodnego, który jest powszechnie wykorzystywany do kąpieli, może stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej za szkodę wynikłą z zachowania osoby trzecie…
- III PRN 66/67 1968-01-31Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wypadek śmiertelny spowodowany zaniedbaniem organu terenowego w zakresie zabezpieczenia niebezpiecznego miejsca publicznego?
- I CSK 519/13 2014-07-10Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność deliktową za szkodę powstałą w wyniku wypadku drogowego spowodowanego złym stanem nawierzchni drogi, w szczególności koleinami?
- III CK 367/04 2005-04-28Czy zaniechanie organów władzy publicznej w zapewnieniu ładu i porządku publicznego, skutkujące niemożnością realizacji inwestycji, może stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa i gminy, jeśli n…
- I CR 64/65 1965-08-04Czy odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariuszy państwowych, wynikającą z braku należytej staranności w przechowaniu zarekwirowanych ruchomości, podlega przepisom ustawy z dnia 15 listopada…
Powołane przepisy
art. 3 ust. 1art. 3 ust. 2art. 388 § 1art. 423 § 1 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.