III PRN 66/67

WyrokIzba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1968-01-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wypadek śmiertelny spowodowany zaniedbaniem organu terenowego w zakresie zabezpieczenia niebezpiecznego miejsca publicznego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za wypadek śmiertelny, który nastąpił w wyniku obsunięcia się głazu skalnego w niezagospodarowanej grocie. Odpowiedzialność ta wynika z bezprawnego zaniechania organu terenowego (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie), który mimo wiedzy o niebezpieczeństwie i częstych odwiedzinach groty, nie podjął działań zapobiegawczych, takich jak jej zabezpieczenie lub wyraźne ostrzeżenie przed grożącym niebezpieczeństwem. Bezczynność ta stanowiła czyn niedozwolony w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a normalny związek między zaniedbaniami organu a śmiercią pokrzywdzonego został wykazany.
Stan faktyczny
Tadeusz Ł. zmarł w wyniku obrażeń doznanych po obsunięciu się głazu skalnego podczas zwiedzania niezagospodarowanej groty. Grota była położona przy szlaku turystycznym, dostępna dla każdego i często odwiedzana, a wcześniej zdarzały się w niej wypadki. Pokrzywdzony był kierowcą wycieczki zorganizowanej przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w O., która nie zapewniła odpowiednich środków bezpieczeństwa. Powodowie domagali się odszkodowania od Skarbu Państwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości i przyznał powodom od Skarbu Państwa zwrot kosztów postępowania z rewizji nadzwyczajnej.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN K. Marowski.Sędziowie SN: W. Formański, Z. Stypułkowska, A. Szczurzewski, J. Tyszka, W. Winawer, J. Krzyżanowski (spr.).Protokolant: R. Bzowska.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Administracyjna Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 17 stycznia 1968 r. sprawy z powództwa Jadwigi Ł. oraz małoletnich Zbigniewa i Marka Ł. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie, Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w O.) oraz Okręgowemu Zarządowi Lasów Państwowych w K. o odszkodowanie na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1967 r., sygn. akt II.PR. 558/66,oddala rewizję i przyznaje powodom od Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie) 1.500 (jeden tysiąc pięćset) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania z rewizji nadzwyczajnej.Uzasadnienie faktyczneJadwiga Ł. działająca w imieniu własnym i nieletnich swych dzieci Zbigniewa i Marka Ł. domagała się - po ostatecznym sprecyzowaniu pozwu - zasądzenia od Skarbu Państwa (Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej - Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w O.) po 30.000 zł dla każdego z powodów oraz renty dla małoletnich tytułem odszkodowania za śmierć męża i ojca powodów Tadeusza Ł., który zmarł w dniu 9 września 1965 r. w wyniku obrażeń ciała doznanych w czasie zwiedzania groty (jaskini) w W., pow. K., w dniu 29 sierpnia 1965 r., a spowodowanych obsunięciem się głazu skalnego w tejże grocie.Reprezentująca Skarb Państwa - Publiczna Biblioteka w O., której zmarły był kierowcą, nie uznała powództwa i wnosiła o wezwanie do sprawy w trybie art. 194 k.p.c. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie, na którego terenie znajduje się wspomniana grota.Sąd Wojewódzki wniosek ten uwzględnił i na podstawie art. 194 § 3 k.p.c. wezwał do udziału w sprawie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie, a następnie Okręgowy Zarząd Lasów Państwowych w K.Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 27 października 1966 r. uwzględnił powództwo tylko w stosunku do Skarbu Państwa (Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w O.) i zasądził od Skarbu Państwa na rzecz powodów po 20.000 zł jednorazowego odszkodowania, a nadto rentę po 200 zł dla każdego z małoletnich powodów, począwszy od dnia 10 września 1965 r., w pozostałej zaś części powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki stwierdził, że Okręgowy Zarząd Lasów Państwowych nie ponosi odpowiedzialności za skutki wypadku Tadeusza Ł. Wprawdzie na mocy uchwały nr 237/62, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie działka gruntu leśnego, na której znajduje się grota, została przekazana Zarządowi Lasów Państwowych w K., to jednak zarząd ten nie był zobowiązany ani do jej zagospodarowania, ani też do jej zabezpieczenia. Grota ta jest tworem przyrody, której Zarząd Lasów nie mógł naruszać bez zgody władz Ochrony Przyrody.Sąd Wojewódzki ustalił, że T.Ł. pracował w Publicznej Bibliotece w O. w charakterze kierowcy. W dniu 25 sierpnia 1965 r. Biblioteka, działająca przez swego dyrektora, zorganizowała wycieczkę pracowników w Bieszczady. W drodze powrotnej wycieczkowicze zatrzymali się na Ziemi Krakowskiej i w dniu 29 sierpnia 1965 r. udano się do groty (jaskini) w W., celem jej zwiedzenia. Za członkami wycieczki podążył kierowca Tadeusz Ł. Grota (jaskinia) była dzika i niezagospodarowana. Uczestnicy wycieczki weszli w głąb groty, do której przybyli też trzej młodzi ludzie, stanowiący odrębną grupę turystów. Wyprzedzili oni pracowników Biblioteki i na końcu groty rozpoczęli wspinaczkę. Pracownicy Biblioteki wdali się z nimi w rozmowę i przyglądali się ich wyczynom. W pewnym momencie spod nóg jednego z turystów oberwał się duży głaz, który ugodził Tadeusza Ł. w lewy bok, powodując mnogie pęknięcia jelita grubego, złamania lewej kości biodrowej i zapalenie otrzewnej. Po 10-dniowym pobycie w szpitalu Tadeusz Ł. zmarł, pozostawiając 24-letnią żonę i dwóch synów w wieku 3 i 6 lat.Wyniki postępowania dowodowego pozwoliły nadto na ustalenie, że grota nie była zabezpieczona, nie miała zamknięcia i każdy miał do niej dostęp. Za wstęp do groty nie pobierano żadnej opłaty ani też nie ma tam przewodnika. W każdą niedzielę przyjeżdżają do groty wycieczki i wówczas zdarzają się tam wypadki. Szlak turystyczny przebiega o kilkadziesiąt metrów od groty, która położona jest we wsi, o kilkadziesiąt metrów od zabudowań. W sprawie wypadku Tadeusza Ł. toczyło się w Prokuraturze Powiatowej w Krakowie śledztwo, które jednak zostało umorzone z powodu braku cech przestępstwa. Przytoczone wyżej ustalenia były niesporne między stronami.Według oceny Sądu Wojewódzkiego, Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie nie ponosi odpowiedzialności za skutki wypadku, ponieważ grota w W. jest niezagospodarowana, a Rady Narodowe nie mają obowiązku zagospodarowania każdej groty położonej w Polsce. Taki postulat byłby zresztą niemożliwy do zrealizowania.Sąd Wojewódzki przypisał natomiast odpowiedzialność za skutki wypadku, jakiemu uległ 29 sierpnia 1965 r. Tadeusz Ł., Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w O., której Dyrektor postąpił - według oceny Sądu - lekkomyślnie, prowadząc wycieczkę do groty ciemnej i niezagospodarowanej, bez ubezpieczenia i bez przewodnika. Dalszym zaniedbaniem dyrektora Biblioteki było zezwolenie uczestnikom wycieczki na pozostawanie w bliskiej odległości od turystów, którzy rozpoczęli wspinaczkę, stwarzało to bowiem sytuację szczególnie niebezpieczną. Za zaniedbanie swego Dyrektora ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 430 k.c. Skarb Państwa (Publiczna Biblioteka w O.).Wysokość zasądzonego odszkodowania i renty określił Sąd Wojewódzki na podstawie przepisów art. 446 § 2 i 3 k.c.Od wyroku tego wnieśli rewizję powodowie, wnosząc o zasądzenie na ich rzecz od Skarbu Państwa dodatkowych sum z tytułu odszkodowania i renty, oraz Skarb Państwa (Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w O.), który zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach z wnioskiem o "odrzucenie pozwu", względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Wpłynęły również odpowiedzi na rewizję. Mianowicie powodowie i Skarb Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie) domagali się oddalenia rewizji Skarbu Państwa (Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w O.).Sąd Najwyższy w dniu 30 stycznia 1967 r. zmienił zaskarżony wyrok o tyle, że prócz kwot wymienionych w sentencji wyroku Sądu Wojewódzkiego zasądził od Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie) również na rzecz wdowy Jadwigi Ł. rentę uzupełniającą po 300 zł miesięcznie od 10 września 1965 r. do 30 lipca 1970 r., poza tym rewizję powodów oraz powództwo w stosunku do Skarbu Państwa (Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w O.) oddalił, zniósł pomiędzy stronami koszty procesu i orzekł o obowiązku ponoszenia opłat sądowych przez powodów.Sąd Najwyższy wyjaśnił na wstępie, że w sprawie występowały po stronie pozwanej tylko dwa podmioty: Skarb Państwa - reprezentowany przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie oraz Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w O., a także Okręgowy Zarząd Lasów Przedsiębiorstwo Państwowe w K.Sąd Wojewódzki oddalił w całości powództwo w stosunku do Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych i wyrok w tej części wobec niezaskarżenia przez powodów uprawomocnił się.W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy przytoczył, że jest w sprawie poza sporem, iż grota w W. leży przy szlaku turystycznym i była dostępna dla turystów. Do jej zwiedzania zachęcały liczne opracowania książkowe i przewodniki. Toteż w każdą niedzielę przybywały tam wycieczki, o czym strona pozwana (Skarb Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie) wiedziała, a przynajmniej powinna była wiedzieć. Grota położona była we wsi, o kilkadziesiąt metrów od zabudowań. W każdej więc chwili mieli do niej dostęp okoliczni mieszkańcy, a przede wszystkim dzieci. Niewadliwie też zostało ustalone, że grota była niezagospodarowana, niezamknięta i że już uprzednio zdarzały się tam wypadki.Powołując się na przepis art. 3 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych (Dz. U. z 1963 r. Nr 29, poz. 172) stanowiący, że rady narodowe kierują na swym terenie działalnością gospodarczą, społeczną i kulturalną oraz zobowiązane są do ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego, Sąd Najwyższy stwierdził, że Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie powinno było dołożyć staranności, aby bądź zabezpieczyć grotę, bądź wyraźnie ostrzec przed grożącym w niej niebezpieczeństwem, zwłaszcza że groty położone przy szlakach turystycznych są w Polsce miejscem zainteresowania turystów. W tym kierunku nie uczyniono jednak niczego, mimo że grota była dostępna dla turystów i często odwiedzana. Można więc było przewidzieć, że wejście do niej bez przewodnika i ubezpieczenia przez ludzi często niedoświadczonych, a nawet dzieci może spowodować wypadek. Obowiązkiem przeto Prezydium było poczynienie odpowiednich kroków, aby temu niebezpieczeństwu przeciwdziałać. Nie uczyniono jednak nic, wychodząc z błędnego założenia, że każdy wchodzący do groty czyni to na własne ryzyko.Opisana wyżej bezczynność Prezydium Powiatowej Rady Narodowej stanowiła jako bezprawne zaniechanie czyn niedozwolony w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Wina więc pozwanego Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie) została w sprawie wykazana tak samo jak normalny związek między zaniedbaniami jego organu a śmiercią Tadeusza Ł. Uznając przeto z tych względów roszczenie powodów w stosunku do tego organu Skarbu Państwa, co do zasady, jak i częściowo co do wysokości za uzasadnione, Sąd Najwyższy odpowiednio zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego.Zdaniem Sądu Najwyższego, w okolicznościach danego wypadku denat nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczeństwa, nie zdawali sobie sprawy również pozostali członkowie wycieczki. Zachowanie dyrektora Biblioteki nie różniło się od zachowania innych ludzi w podobnych sytuacjach, zwłaszcza gdy się zważy, że nie był on uprzedzony o grożącym niebezpieczeństwie. Brak jest podstaw do przyjęcia odpowiedzialności Biblioteki Publicznej w O. Powołany w wyroku art. 430 k.c. nie ma w sprawie zastosowania, a również nie wykazano naruszenia przez Bibliotekę przepisów ani zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, co wyłącza jej odpowiedzialność z art. 24 dekretu o p.z.em. Jak wyżej wskazano brak też podstaw do przypisania Dyrektorowi Biblioteki - kierownikowi wycieczki postępowania lekkomyślnego.Od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1967 r. wniósł w dniu 28 lipca 1967 r. rewizję nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości z wnioskiem o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 27 listopada 1966 r. i o przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.Rewizja nadzwyczajna zarzuca naruszenie art. 415 k.c. w związku z art. 3 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych oraz art. 390 k.p.c. w związku z art. 3 § 2, 232, 241, 278, 292 i 316 k.p.c. przez nienależyte wyjaśnienie sprawy i przyjęcie odpowiedzialności Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie wyłącznie na podstawie ogólnikowego przepisu art. 3 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych, bez wskazania, jaki konkretny obowiązek, z jakiego szczegółowego przepisu wynikający i przez jaki organ nie został dopełniony, przy uwzględnieniu nadto bezspornego faktu, że teren, na którym położona jest grota przekazany został Zarządowi Lasów Państwowych w K.Rewizja nadzwyczajna nie mogła być uwzględniona, gdyż jej uzasadnienie nie daje podstaw do przyjęcia, że zaskarżone orzeczenie rażąco narusza prawo.Skarżący w konkluzji rewizji domaga się uchylenia nie tylko wyroku Sądu Najwyższego, lecz również wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 27 listopada 1966 r. w całości, a więc i w części oddalającej powództwo od Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych jako odrębnej od Skarbu Państwa osoby prawnej. Wyrok w tej części, jak to trafnie stwierdził Sąd Najwyższy, uprawomocnił się w dniu 19 listopada 1966 r. wobec jego niezaskarżenia przez powodów. Upływ 6-miesięcznego terminu od jego uprawomocnienia powoduje, że rewizja nadzwyczajna w omawianym zakresie mogłaby być skuteczną tylko przy wykazaniu, że oddalenie roszczeń pozwu w stosunku do Okręgowego Zarządu Lasów w K. narusza interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (art. 417 § 1 k.p.c.). Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie dopatrzył się w kwestionowanym rozstrzygnięciu takiego naruszenia, natomiast rewizja nadzwyczajna nie tylko nie uzasadnia takiej przesłanki, lecz nawet nie zawiera twierdzenia, by wyrok Sądu Wojewódzkiego w Opolu w tej części zapadł z naruszeniem interesu PRL. W tym przeto zakresie wyrok Sądu Wojewódzkiego nie mógł ulec wzruszeniu.Nie można też podzielić stanowiska skarżącego, że uwzględnienie roszczeń powodów w stosunku do Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie) narusza rażące prawo materialne lub procesowe.Odpowiedzialność z art. 416 k.c., bo taka tylko odpowiedzialność Skarbu Państwa może wchodzić w grę za szkody powstałe z winy jego organów, uwarunkowana jest bezprawnością zachowania się, polegającą nie tylko na działaniu względnie zaniechaniu sprzecznym z obowiązującym przepisem prawnym, lecz również na zachowaniu się kolidującym z obowiązkami wynikającymi z ogólnie przyjętych w danym społeczeństwie i w określonym czasie zasad współżycia.Wbrew przeto wygodom rewizji nadzwyczajnej dla uzasadnienia odpowiedzialności z art. 416 k.c. nie jest konieczne wykazanie przekroczenia konkretnego przepisu ustanawiającego nakaz lub zakaz określonego zachowania się, lecz powstanie obowiązku odszkodowawczego może w określonych przypadkach usprawiedliwiać postępowanie niezgodne z utrwalonymi w poczuciu prawnym społeczeństwa normami i przez to uznanymi przez nie za mające charakter wiążących w danym czasie zasad współżycia. Jeśli chodzi o społeczeństwo socjalistyczne, to szczególnie wysokie wymagania działania odpowiadającego aktualnym zasadom współżycia społecznego stawiane są organom władzy i administracji państwowej w zakresie ochrony bezpieczeństwa życia i zdrowia obywateli.Państwo i jego organy terenowe nie mogą zwłaszcza pozostawać obojętnymi wobec wypadków śmierci, kalectwa czy nawet szkód na zdrowiu, zdarzających się na podległych im terenach, jeśli przyczyny tych zwłaszcza powtarzających się zdarzeń są jednorodne i znane organom państwa. Społeczeństwo, a również poszczególny obywatel, ma prawo wymagać od organów i funkcjonariuszy władzy terenowej przeciwstawienia się znanemu im niebezpieczeństwu powstania szkód i zapobiegania występującemu zagrożeniu życia i zdrowia obywateli. Bezczynność organów terenowych w takich szczególnych wypadkach musi z reguły spotkać się z dezaprobatą społeczną i traktowana być musi jako zaniechanie bezprawne, uzasadniające żądanie wynagrodzenia powstałej stąd szkody.Obowiązek organów władzy terenowej zapobiegania zagrożeniu życia i zdrowia obywateli w podobnych sytuacjach, zwłaszcza w dziedzinie kultury fizycznej i turystyki znajduje podstawę w przepisach art. 3 ust. 2 pkt 1 i 12 oraz art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych (Dz. U. z 1963 r. Nr 29, poz. 172) w związku z § 5 ust. 1 pkt 3, § 6 i § 15 Zarządzenia Nr 213 Prezesa Rady Ministrów z dnia 31 października 1960 r. (Mon. Pol. Nr 82, poz. 372) w sprawie szczegółowej organizacji, składu i zakresu działania komitetów kultury fizycznej i turystyki prezydiów rad narodowych.Powołane bowiem przepisy poza przekazaniem radom narodowym ogólnego kierownictwa na ich terenie sprawami bezpieczeństwa publicznego oraz kultury fizycznej i turystyki, jak również związanego z tym uprawnienia do wydawania zarządzeń w celu ochrony bezpieczeństwa i spokoju publicznego, w szczegółowy sposób unormowały zakres działania komitetów kultury fizycznej i turystyki prezydiów właściwych rad narodowych, zlecając tym komitetom m.in. sprawy zagospodarowania turystycznego podległych im rejonów i miejscowości turystycznych, sprawy rozwoju urządzeń zapewniających prawidłową obsługę turystyki oraz prawidłową eksploatację, jak i należyte wykorzystanie tych urządzeń, realizację inwestycji w zakresie turystyki, rozwijanie działalności propagandowo-wydawniczej w zakresie turystyki, a wreszcie koordynację i sporządzenie planów zagospodarowania turystycznego i planów inwestycyjnych w dziedzinie turystyki w podległych im regionach.Z cytowanych przepisów nie można oczywiście wyprowadzać ogólnego wniosku, że organy władz terenowych (komitety kultury fizycznej i turystyki prezydiów właściwych rad narodowych) zobowiązane są do badania, zagospodarowania, względnie w inny sposób zabezpieczania każdej groty (jaskini) położonej na ich terenie.W szczególnych jednak okolicznościach niniejszej sprawy, gdy z niewadliwych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynikało, że grota położona jest we wsi W., tuż przy szlaku turystycznym i kilkadziesiąt metrów od zabudowań wsi, że jest propagowana w przewodnikach jako godna zwiedzenia, że co niedzielę zwiedzają ją przygodni turyści, a również mieszkańcy wsi, zwłaszcza dzieci, że wreszcie zdarzały się już uprzednio w tej grocie nieszczęśliwe wypadki, o czym organy władzy terenowej wiedziały, a przynajmniej powinny były wiedzieć - należy przyjąć, że po stronie tych organów jako gospodarzy terenu oraz organizatorów bezpieczeństwa i porządku publicznego, istniał co najmniej obowiązek ostrzeżenia, że zwiedzanie groty jest niebezpieczne.Z dołączonego do rewizji nadzwyczajnej przy piśmie Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 6 września 1967 r. oświadczenia na piśmie ob. Stanisława H. (in fine) wynika zresztą, że już przed wypadkiem Tadeusza Ł. zdawano sobie sprawę w kierownictwie Ojcowskiego Parku Narodowego, (którego otulinę stanowił kompleks leśny z położoną na nim grotą W. jako pomnikiem przyrody - vide str. 2 pisma procesowego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie złożonego na rozprawie w dniu 17 stycznia 1968 r.) z niebezpieczeństwa związanego ze zwiedzaniem jaskini w W., i zamierzano ją zamknąć, czemu stanął na przeszkodzie brak środków.Umieszczenie przed jaskinią zwykłego ostrzeżenia na tablicy, informującego o niebezpieczeństwie, miałoby niewątpliwie ten skutek, że każdy rozsądny turysta, czy też kierownik wycieczki składającej się z ludzi niezaznajomionych z turystyką jaskiniową, nie prowadziłby do jej wnętrza członków wycieczki, zwłaszcza że wśród uczestników wycieczki Biblioteki z O. było dwoje dzieci. Dopiero brak ze strony zwiedzających reakcji na ostrzeżenie mogłoby świadczyć o nieostrożności z ich strony i świadomym działaniu na własne ryzyko. Natomiast nie można mówić o podjęciu jakiegokolwiek ryzyka ze strony osoby, która z winy zresztą organów państwa, nie ma świadomości niebezpieczeństwa ani też skali i rodzaju zagrożenia związanego z wejściem do groty, zwłaszcza że odmiennie niż to ma z reguły miejsce przy uprawianiu turystyki górskiej, podejmujący decyzję wejścia nie ma możliwości optycznego sprawdzenia warunków, jakie będą mu towarzyszyć.Przytoczone rozważania prowadzą do wniosku, że zaskarżony wyrok, przyjmując odpowiedzialność za wypadek Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie), nie naruszył powołanych w rewizji przepisów prawa materialnego.Nie podważa powyższego poglądu, a w szczególności nie wyłącza spod gestii organów prezydium powiatowej rady narodowej będącej przedmiotem rozważań jaskini okoliczność, że miała ona być zaliczona do pomników przyrody i że położona była na terenie leśnym przekazanym przedsiębiorstwu podległemu resortowi leśnictwa. Stosownie bowiem do treści art. 18 i 19 ustawy z 7 kwietnia 1949 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 25, poz. 180), w związku z § 8, 9 i 10 Zarządzenia Ministra Leśnictwa z dnia 20 listopada 1950 r. w sprawie zakresu czynności konserwatora przyrody, nadleśniczego, kierownika i dyrektora parku narodowego w dziedzinie ochrony przyrody (Mon. Pol. Nr A. 132, poz. 164) wydawanie zarządzeń w zakresie wykonania urządzeń ochronnych oraz urządzeń mających na celu zabezpieczenie i udostępnienie pomników przyrody, należy do właściwości władz ochrony przyrody pierwszej instancji, którymi są działający przy prezydiach powiatowych rad narodowych i wykonujący zlecone przez te prezydia czynności nadleśniczowie oraz kierownicy i dyrektorzy parków narodowych, położonych na obszarze podległym radzie narodowej. Nadleśniczowie występują w tych przypadkach jako przedstawiciele władz ochrony przyrody, a nie jako funkcjonariusze przedsiębiorstwa leśnego.Nie można również dopatrzyć się w postępowaniu obu sądów rażących naruszeń prawa procesowego.Nie jest uchybieniem procesowym pominięcie dowodu z zeznania św. S.H., skoro Sąd Wojewódzki dowód z tego świadka dopuścił, lecz zbadanie go nie było możliwe wobec nieodszukania świadka pod adresem wskazanym przez stronę pozwaną. W związku z dalszym zarzutem nieprzeanalizowania dokładnego materiału dowodowego znajdującego się w aktach dochodzenia karnego, Sąd Najwyższy z urzędu dopuścił dowód z tych akt (art. 423 w związku z art. 385 § 3 k.p.c.) i stwierdził, że zawarty w nich materiał nie tylko nie zawiera sprzeczności, lecz jest całkowicie zgodny z ustaleniami faktycznymi, dokonanymi przez Sąd meriti. Zawarte w tych aktach zeznanie św. S.H. nie mogło przedstawiać innej wersji przebiegu wypadku już z tego tylko powodu, że świadek ten, jak sam wyjaśnił, przebiegu wypadku nie zna, przyszedł bowiem do jaskini wówczas, gdy Tadeusz Ł. był już przywalony kamieniem i udzielano mu pomocy.Chybione są dalsze zarzuty dotyczące nierozważenia, że Tadeusz Ł. został odwieziony do szpitala z parogodzinną zwłoką (wobec odmowy przyjazdu Pogotowia z Krakowa), że zaniedbano dowodu z opinii biegłego dla stwierdzenia, czy do jego zgonu nie przyczyniły się inne jeszcze okoliczności. Stwierdzone u Tadeusza Ł. w szpitalu skutki wypadku w postaci mnogiego pęknięcia jelita grubego, złamania kości biodrowej i wreszcie kałowego zapalenia otrzewnej były tak poważne, że musiały się stać przyczyną jego zgonu, zwłaszcza że w karcie szpitalnej nie wskazano innych przyczyn, czy schorzeń, które mogłyby wpłynąć na jego zejście śmiertelne.W toku postępowania w obu instancjach nie było sporu co do wskazanych wyżej przyczyn śmierci Tadeusza Ł., nie było też twierdzeń, że jakieś inne jeszcze okoliczności mogły mieć choćby pośredni wpływ na śmierć Tadeusza Ł. Również rewizja nadzwyczajna twierdzeń takich nie zawiera, wyraża jedynie bliżej nieuzasadnioną wątpliwość "czy śmierć Ł. była prostym następstwem tylko doznanych urazów w grocie, czy też przyczyniły się do niej inne jeszcze okoliczności".Ponieważ w toku postępowania przyczyny śmierci Tadeusza Ł. i jej związek z wypadkiem w grocie nie były sporne i brak było wniosku stron o dopuszczenie dowodu z biegłego - Sąd Wojewódzki na podstawie art. 229 k.p.c. i bez zarzucanego uchybienia przepisom art. 232, 241, 278, 292 i 316 k.p.c. mógł rozstrzygnąć sprawę bez zasięgania dodatkowo opinii biegłego co do przyczyny zgonu Tadeusza Ł.Okoliczność, podnoszona zresztą przez powodów, że Biblioteka nie ubezpieczyła uczestników wycieczki w PZU nie pozostawała w związku z zajściem wypadku i nie miała wpływu na rozstrzygnięcie sporu powodów przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie).Rewizja nadzwyczajna zawiera jeszcze zarzut, poddający w wątpliwość trafność rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego z tego powodu, że zmieniono wyrok Sądu Wojewódzkiego na niekorzyść Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie, przy braku w rewizji powodów zarzutów co do oddalenia powództwa w stosunku do tegoż prezydium. Również ten zarzut należy uznać za chybiony. Skarżący przeoczył bowiem, że stroną pozwaną był i pozostał jeden podmiot, od którego zasądzono roszczenie, a mianowicie Skarb Państwa. Zarówno Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w O., jak i Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie nie były stronami w procesie, obie jednostki bowiem reprezentowały jedynie ten sam podmiot - Skarb Państwa. Udział ich w procesie uwarunkowany był przepisem art. 67 § 2 k.p.c. i obie te jednostki podejmowały czynności procesowe za Skarb Państwa, który był jedynym podmiotem, od którego zasądzono roszczenie.Sąd Najwyższy uprawniony był przeto, nie zmieniając w istocie wyroku co do osoby prawnej odpowiedzialnej za wypadek, wskazać inny organ, który imieniem Skarbu Państwa ma zaspokoić roszczenia powodów. Niezależnie od tego, z uwagi na to, że powodowie zaskarżyli wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej Skarbu Państwa, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 § 2 w związku z art. 321 § 2 k.p.c., mógł zmienić wyrok pierwszej instancji niezależnie od żądania skarżących powodów.Wreszcie zmiana ta nie wpłynęła ani na ograniczenie, ani na utrudnienie obrony interesów Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie).Jak wynika bowiem z materiału sprawy, wspomniana jednostka organizacyjna podejmowała w licznych pismach procesowych obronę przeciwko dochodzonemu roszczeniu nie tylko przed Sądem Wojewódzkim, lecz również w odpowiedzi na rewizję powodów i Skarbu Państwa (Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w O.) oraz w postępowaniu rewizyjnym.Nie mógł wreszcie odnieść skutku zarzut rewizji nadzwyczajnej, że sprawa nie została - zdaniem skarżącego - wyjaśniona co do tego, czy do wypadku nie przyczynili się w pewnym stopniu również pracownicy Biblioteki. Wobec ustalenia, jak wskazano wyżej niewadliwego, że Skarb Państwa odpowiada za wypadek, nie zachodziła konieczność wyjaśniania, czy ewentualnie inna jeszcze państwowa jednostka organizacyjna przyczyniła się i w jakim stopniu do wyrządzenia szkody. Ustalenie takie nie miałoby zresztą istotnego znaczenia, skoro Sąd Powszechny nie jest powołany do rozstrzygania sporów między państwowymi jednostkami organizacyjnymi.Z tych względów Sąd Najwyższy, nie dopatrzywszy się w zaskarżonym orzeczeniu i postępowaniu sądów naruszenia prawa materialnego lub procesowego, rewizję nadzwyczajną oddalił i przyznał powodom od Skarbu Państwa zwrot kosztów procesu, wywołanych rewizją nadzwyczajną (art. 98 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 194 KPCart. 194 § 3 KPCart. 430 KCart. 446 § 2art. 3art. 24art. 415 KCart. 390 KPCart. 3 § 2art. 417 § 1 KPCart. 416 KCart. 3 ust. 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 29.07.2026.