RNw 33/65

UchwałaIzba Cywilna1965-12-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Od jakiej daty należy liczyć okres warunkowego zawieszenia wykonania kary – od daty ogłoszenia wyroku, czy od jego prawomocności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że okres warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności rozpoczyna bieg od daty ogłoszenia wyroku, a nie od daty jego prawomocności. Przyjęcie, że okres próby biegnie od daty prawomocności, prowadziłoby do sytuacji, w której skazany mógłby popełnić nowe przestępstwo przed uprawomocnieniem się wyroku, a zdarzenie to nie miałoby wpływu na wykonanie zawieszonej kary, co jest sprzeczne z logiką i celem instytucji warunkowego zawieszenia kary.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozstrzygał zagadnienie prawne dotyczące daty rozpoczęcia biegu okresu warunkowego zawieszenia wykonania kary. Wątpliwość dotyczyła tego, czy okres ten należy liczyć od daty ogłoszenia wyroku, czy od daty jego prawomocności. Analiza dotyczyła przepisów Kodeksu karnego Wojska Polskiego (k.k.W.P.) oraz Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.).
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił odpowiedź na zagadnienie prawne, zgodnie z którą okres warunkowego zawieszenia wykonania kary należy liczyć od daty ogłoszenia wyroku.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes SN gen. bryg. K. Jankowski. Sędziowie: płk J. Endecki, płk J. Drohomirecki, płk Z. Furtak (sprawozdawca), płk Z. Krasuski, płk A. Kruszka, płk K. Mioduski, płk A. Porzecki, płk J. Radwański, płk Z. Wizelberg, ppłk M. Bieniaszewski, ppłk C. Lipski, mjr H. Kwaśny.Prokurator: Zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego płk F. Mateja.SentencjaSąd Najwyższy, rozstrzygając budzące wątpliwości zagadnienie prawne:"Od jakiej daty należy liczyć okres warunkowego zawieszenia wykonania kary, tj. od daty ogłoszenia wyroku, czy też od jego prawomocności?"po wysłuchaniu wniosku Naczelnego Prokuratora Wojskowego uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.Uzasadnienie faktyczne1. Wykonanie kary pozbawienia wolności może być zawieszone na czas od 1 roku do 5 lat (art. 55 § 1 k.k.W.P.). Jeżeli w czasie zawieszenia kary skazany popełni nowe przestępstwo z tych samych pobudek lub tego samego rodzaju co poprzednie, sąd zarządza wykonanie zawieszonej kary (art. 56 § 1 k.k. W.P.). Jeżeli natomiast skazany w czasie zawieszenia kary popełni inne przestępstwo, źle się prowadzi, nie wykona obowiązku wynagrodzenia szkody albo nie uiści w terminie grzywny, sąd może zarządzić wykonanie zawieszonej kary (art. 56 § 2 k.k.W.P.). Jeżeli w ciągu 3 miesięcy po upływie okresu zawieszenia nie nastąpi zarządzenie wykonania kary, skazanie uważa się za niebyłe, a skazany odzyskuje prawa wyborcze, prawo udziału w wymiarze sprawiedliwości oraz zdolność do uzyskania innych utraconych praw (art. 57 k.k.W.P.).Kodeks karny W.P., uzależniając od zachowania się skazanego w czasie zawieszenia kary wymienione wyżej skutki, nie zawiera żadnej wskazówki co do sposobu ustalania początkowej daty, od której biegnie czas warunkowego zawieszenia kary, będący z istoty tej instytucji okresem próby, polegającej na sprawdzeniu realności prognozy, jaka leży u podstaw warunkowego skazania.Już z treści przedstawionego do rozstrzygnięcia pytania wynika, że możliwe są dwa sposoby oznaczenia początkowej daty okresu próby: albo według czasu zapadnięcia orzeczenia o warunkowym skazaniu, albo według czasu jego prawomocności.2. Zawarta w art. 311 § 1 k.w.p.k. zasada, że "orzeczenie sądu wojskowego kończące postępowanie karne wykonywa się po uprawomocnieniu", dawałoby punkt wyjścia do wykładni, że okres zawieszenia kary biegnie dopiero od momentu prawomocności orzeczenia. Wykładnia taka oznaczałaby, że okres zawarty między datą orzeczenia a datą jego prawomocności nie może być spożytkowany dla sprawdzenia słuszności przewidywań, iż mimo niewykonania kary skazany nie popełni nowego przestępstwa. W rezultacie tej wykładni powrót skazanego do przestępstwa w krótkim czasie po warunkowym skazaniu, a przed datą, w której nastąpiło uprawomocnienie się wyroku, nie dawałby podstawy do wykonania prawomocnie orzeczonej kary mimo oczywistości, że skazany zawiódł zaufanie i przekreślił pozytywne prognozy co do jego zachowania się w przyszłości.W konsekwencji tej wykładni należałoby również przyjąć, że obowiązek powstrzymania się od popełnienia nowego przestępstwa spoczywa na warunkowo skazanym dopiero od momentu prawomocności wyroku wydanego przy zastosowaniu art. 55 § 1 k.k.W.P., natomiast obowiązek ten nie spoczywa na nim, a więc ulega swoistemu moratorium na okres postępowania odwoławczego bądź na czas przewidziany do zaskarżenia wyroku.Jeżeli dla zarządzenia wykonania zawieszonej kary rozstrzygające znaczenie miałby tylko taki moment powrotu do przestępstwa, który przypada na czas poprzedzony uprawomocnieniem się orzeczenia, to prowadziłoby to do takich konsekwencji, które byłyby sprzeczne z logiką i względami słuszności.Uprawomocnienie się orzeczenia w postępowaniu instancyjnym wymaga określonego czasu. Zachodzi pytanie, która sytuacja świadczy gorzej o skazanym: czy powrót do przestępstwa po upływie czasu potrzebnego np. do zakończenia postępowania w II instancji, czy też powrót do przestępstwa zaraz lub wkrótce po zapadnięciu wyroku z warunkowym zawieszeniem wykonania kary? Oczywiście sytuacja druga, w której pamięć ostrzeżenia, zawartego w warunkowym skazaniu, jest u skazanego żywsza. Tymczasem z punktu widzenia omawianej wykładni rychłe przekreślenie przez sprawcę prognozy leżącej u podstaw warunkowego skazania, poprzedzające prawomocność orzeczenia, byłoby pozbawione znaczenia i skutków zachodzących w razie popełnienia nowego przestępstwa po upływie dłuższego czasu.A więc w razie przyjęcia, że okres zawieszenia kary zaczyna biec dopiero z dniem prawomocności wyroku - przestępca, który okaże się złośliwy i mniej podatny na wychowawcze oddziaływanie warunkowego skazania, będzie czerpać korzyść z tego, że zdążył popełnić przestępstwo i przekreślić pozytywną prognozę jeszcze przed uprawomocnieniem się wyroku. Konsekwencja ta wydaje się nie do przyjęcia i pozostaje w sprzeczności z racjonalnymi wymaganiami polityki kryminalnej.Wadliwość wykładni, że okres zawieszenia biegnie od daty prawomocności wyroku widoczna jest wyraźnie na przykładzie wspólnego powrotu do przestępstwa dwóch sprawców skazanych na karę z warunkowym jej zawieszeniem, z których pierwszy odwołał się od wyroku, drugi zaś rewizji nie złożył, wobec czego wyrok w jego sprawie stał się prawomocny w I instancji. Jeśli powtórnego przestępstwa dopuścili się po upływie okresu do zaskarżenia wyroku, to choćby w postępowaniu odwoławczym w stosunku do pierwszego ze skazanych wyrok został utrzymany w mocy, zarządzenie wykonania kary mogłoby nastąpić tylko co do sprawcy, który od wyroku się nie odwołał.Byłoby to tak dalece sprzeczne ze względami słuszności i sprawiedliwości, że podobne rozstrzygnięcie nie może wchodzić w rachubę. Byłoby to bowiem rozwiązanie, przy którym instytucja prawa procesowego - zamiast służyć realizacji prawa materialnego - odgrywałaby rolę nadrzędnego czynnika kształtującego prawnomaterialną treść warunkowego skazania.3. Uzależnienie skutków z art. 56 k.k.W.P. od takiej daty nowego przestępstwa, która zostaje poprzedzona uprawomocnieniem się wyroku zawieszającego wykonanie kary, nasuwałoby pytanie, czy w ogóle realna jest skuteczność prawomocnego wyroku wtedy, gdy za nowe przestępstwo zostanie wymierzona bezwzględna kara pozbawienia wolności, z której odbywaniem najczęściej pokrywać się będzie okres orzeczonego poprzednio warunkowego zawieszenia kary. Sprawdzenie prognozy (raczej nieaktualnej, gdyż już przecież zawiodła) w czasie, gdy skazany odbywa karę z drugiego wyroku, okaże się nierealne i pierwsze orzeczenie stanie się mimo prawomocności bezskuteczne. W opisanej sytuacji warunek, żeby wyrok z warunkowym skazaniem był prawomocny w momencie popełnienia przez skazanego nowego przestępstwa, prowadziłby w praktyce do przekreślenia mocy tego wyroku. Mianowicie niemożliwe jest "przesunięcie" okresu próby z pierwszego wyroku na czas przypadający po wykonaniu drugiego wyroku. Wchodzące bowiem w grę instytucje: odroczenia, przerwania lub wstrzymania wykonania kary (art. 313 § 1, 312 § 1, 323 § 3 k.w.p.k.) nie dadzą się zastosować nawet przez analogię do "okresu zawieszenia", którego istota polega na tym, że już w momencie wyrokowania sąd wyraża wolę odstąpienia od wykonania kary. "Rozpoczęcie" próby nie jest pojęciem dającym się zaliczyć do kategorii "wykonania kary".Tak więc droga wyjścia z opisanej sytuacji za pomocą "przesunięcia" początku próby na czas przypadający po odbyciu kary z drugiego wyroku okazuje się zawodna. Równie zawodna jest droga rewizji nadzwyczajnej. Mogłaby ona wchodzić w grę tylko wówczas, gdyby istniały dostateczne podstawy do zarzucenia wyrokowi zawieszającemu karę tego, że brak jest przesłanek uzasadniających przypuszczenie, iż skazany mimo niewykonania kary nie popełni nowego przestępstwa. Tymczasem fakt powrotu skazanego do przestępstwa sam przez się nie świadczy jeszcze o tym, że przypuszczenie sądu nie miało żadnych podstaw, i dlatego nie zawsze wystarcza do zaskarżenia wyroku w trybie rewizji nadzwyczajnej. Jeśli przypuszczenie sądu oparte na przesłankach wymienionych w art. 55 § 1 k.k.W.P. może się nie sprawdzić, to nie jest to ewentualność, która w każdym wypadku przekreśla słuszność i zasadność sięgnięcia przez sąd do instytucji warunkowego skazania, całkowicie uwzględniającej w swej konstrukcji "ryzyko" niepowodzenia bądź zawodności prognozy.W końcu niemożliwa do zastosowania jest droga wznowienia postępowania. Przepisy o wznowieniu nie dają żadnej podstawy do uchylenia prawomocnego wyroku zawieszającego karę w razie powrotu skazanego do przestępstwa przed uprawomocnieniem się tego wyroku.4. Przepis art. 311 § 1 k.w.p.k. nie stoi na przeszkodzie do przyjęcia stanowiska, że okres warunkowego zawieszenia kary zaczyna biec od daty orzeczenia, a nie od daty jego prawomocności. Z treści cytowanego przepisu wynika, że prawomocność jest warunkiem wykonalności orzeczenia. Zachodzi jednak pytanie, czy i w jakiej mierze zawieszenie nadaje się do "wykonania"? Istota zawieszenia - jak już wyżej wspomniano - polega na tym, że sąd już z góry, w momencie wyrokowania, wyraża wolę odstąpienia od wykonania orzeczonej kary zasadniczej i dlatego "zawieszenie" nie wymaga spełnienia się warunku uprawomocnienia, istnieje już ono bowiem de facto, zanim wyrok się uprawomocnił. Zawieszenie polega na niewykonywaniu orzeczonej kary i dlatego jest obojętne, czy "niewykonywanie" kary jest prawomocne, czy też nie."Wykonanie zawieszenia wykonania kary" mogłoby zachodzić tylko przez odwrócenie przeciwstawnej "zawieszeniu" sytuacji prawnej. Przeciwstawną zawieszeniu sytuację (sytuację "niezawieszenia") stanowi wykonywanie kary pozbawienia wolności. Czy sytuacja taka zachodzi w postępowaniu przed sądem I instancji? (tylko do tego postępowania sprowadza się zagadnienie prawomocności, gdyż orzeczenia instancji odwoławczej nie są zaskarżalne). Na pytanie to należy odpowiedzieć przecząco. Zawieszenie kary nie zostaje bowiem orzeczone w momencie jej wykonywania, które musiałoby ulec wstrzymaniu.Spełnienie się warunku uprawomocnienia jako niezbędnej przesłanki "wykonalności" samego okresu zawieszenia (tj. rozpoczęcia okresu próby) mogłoby mieć miejsce tylko wtedy, gdyby czas próby zawierał "wykonywanie" czegokolwiek w stosunku do skazanego. "Wykonanie" czasu próby może być tylko odwróceniem przeciwstawnej "czasowi próby" sytuacji procesowej. Taka przeciwstawna sytuacja może być zawarta tylko w czasie, w którym próba do skutku dojść nie może. W zasadzie będzie to sytuacja polegająca na odebraniu warunkowo skazanemu możliwości wykazania, że pozostając na wolności, prowadzi się poprawnie, a więc sytuacja pozbawienia skazanego wolności. Tymczasem nie tylko brak jest zakazu wypuszczania na wolność warunkowo skazanego z chwilą wydania nieprawomocnego wyroku, ale wprost przeciwnie, istnieje przewidziany w art. 255 § 2 k.w.p.k. nakaz wypuszczenia na wolność odpowiadającej z aresztu osoby z chwilą zapadnięcia wyroku orzekającego karę z zawieszeniem. Dla początku liczenia okresu próby warunek prawomocności nie jest więc istotny, przeciwnie, istnieją podstawy do wykładni, że "wykonalność" czasu próby w sensie jej rozpoczęcia wchodzi w grę niezależnie od warunku prawomocności, gdyż jest to zasada wynikająca z treści art. 255 § 2 k.w.p.k. Tylko o tyle warunek prawomocności dotyczy okresu próby, że nowe przestępstwo, jeśli pociągnąć ma za sobą skutki z art. 56 k.k.W.P., nie może być popełnione poza rozpiętością owego okresu, który może być oznaczony prawomocnie inaczej niż w wyroku jeszcze nieprawomocnym. Nie dotyczy to jednak początku biegu okresu, albowiem sąd nie orzeka w wyroku, od jakiej daty liczy się termin zawieszenia kary.Warunek prawomocności nie dotyczy w końcu istoty próby polegającej na tym, by skazany nie popełnił nowego przestępstwa i prowadził się poprawnie. Próba - jak to wynika z art. 55 § 2 k.k.W.P. - polega na takim zachowaniu się sprawcy, które respektuje zasady współżycia społecznego, toteż jest nie do pomyślenia, żeby poszanowanie owych zasad stanowiło wymaganie uzależnione od stosownego postanowienia sądu i od prawomocności tego postanowienia. To zachowanie się nie jest w żadnym razie obowiązkiem powstającym dopiero w wyroku sądu. Orzekając zawieszenie kary, sąd przypuszcza jedynie, że skazany nie popełni nowego przestępstwa i będzie się należycie prowadził, lecz o włożeniu takiego obowiązku nie postanawia. Zapatrywanie przeciwne, jakoby obowiązek respektowania reguł współżycia społecznego był wkładany przez sąd i uzależniony jeszcze od prawomocności wyroku, jest oczywiście niesłuszne.Prawomocność wyroku nie jest niezbędnym warunkiem zapoczątkowującym liczenie okresu próby. Jest ona natomiast nieodzownym warunkiem wymagalności uiszczenia grzywny i wyrównania szkody jako tych obowiązków określonych w k.k.W.P., które powstają dopiero z mocy postanowienia sądu. Prawomocność jest nieodzownym warunkiem wykonalności zawieszonej kary w tym sensie, że w wyniku niepowodzenia prognozy może być wykonana tylko prawomocnie wymierzona kara.5. Gdyby stanąć jednak na odmiennym stanowisku, a mianowicie takim, że warunkowe zawieszenie ze skutkami co do istoty i czasu próby istnieje dopiero od momentu uprawomocnienia się wyroku, to okaże się, że stanowisko to nie jest nieodzowną konsekwencją obowiązującego stanu prawnego.Prawomocność pojawia się w procesie karnym zarówno od strony negatywnej (skutki w postaci niemożności zaskarżenia w zwykłym postępowaniu odwoławczym, niemożności zmiany orzeczenia i niemożności ponownego rozpoznawania sprawy o przestępstwo już osądzone), jak i od strony pozytywnej (możność wykonania tego, o czym prawomocnie orzeczono). Ze względu na treść wchodzących w grę przepisów istotne znaczenie dla rozpatrywanej kwestii ma pozytywny przejaw prawomocności w postaci wykonalności orzeczeń. Z treści art. 402 i 404 k.p.k. oraz art. 311 § 1 i 314 § 1 k.w.p.k. wynika, że w zasadzie może być wykonane tylko orzeczenie prawomocne oraz że istnieje obowiązek bezzwłocznego przystąpienia do wykonania wyroku po jego uprawomocnieniu się. Wśród przepisów rozdziału I księgi IX k.p.k., zatytułowanego "Wykonanie wyroku", jedynie art. 409 k.p.k. określa zasady dotyczące wykonania orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary stanowiące, że o zarządzeniu wykonania kary warunkowo zawieszonej orzeka sąd I instancji na posiedzeniu niejawnym.Zestawienie treści art. 402, 404 i 409 k.p.k. oraz analogicznych przepisów art. 311 § 1, 314 § 1 i 252 § 3 k.w.p.k. wskazuje, że wykonanie wyroku zawieszającego karę - jeśli pominąć ściągnięcie grzywny, co stanowi kwestię odrębną - ogranicza się właściwie do zarządzenia wykonania kary, co może nastąpić dopiero po powzięciu przez sąd stosownego postanowienia - oczywiście w razie niepowodzenia prognozy tyczącej się powrotu oskarżonego do przestępstwa. W świetle powyższym warunek prawomocności wyroku w momencie powrotu skazanego do przestępstwa wynikałby jedynie z art. 402 k.p.k. lub art. 311 § 1 k.w.p.k., które traktują ogólnie o "wykonaniu orzeczeń", a nie o "wykonaniu kary". Naszemu ustawodawstwu znane są jednak wypadki, w których skutki w postaci wykonalności orzeczenia nie są związane z datą jego prawomocności: I tak, stosownie do art. 257 k.p.k. zażalenie nie wstrzymuje wykonalności postanowienia, a w myśl art. 336 k.p.k. uniewinnienie choćby nieprawomocne pociąga za sobą obowiązek natychmiastowego wypuszczenia oskarżonego na wolność. W myśl art. 509 § 2 k.p.k. nieprawomocność wyroku sądu powiatowego w sprawie o przestępstwo skarbowe nie wstrzymuje ściągnięcia grzywny.Przepisy art. 172 § 1 k.p.k. i art. 117 k.w.p.k. stanowią, że z chwilą wyroku umarzającego, uniewinniającego lub zawieszającego karę ustaje wykonanie poręczenia, a kaucję zwraca się osobie, która ją złożyła. W myśl art. 66 k.k.W.P. termin przedawnienia wykonania kary biegnie od daty wyroku skazującego, odmiennie więc niż w art. 89 k.k., w którym właściwa jest data prawomocności wyroku. Norma art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) nakazuje liczyć 5-letni okres powrotu do przestępstwa nie od dnia prawomocności lecz od "dnia prawomocnego skazania".W końcu - o czym już wspomniano - przepis art 255 § 2 k.w.p.k. wkłada na przewodniczącego sądu obowiązek natychmiastowego zwolnienia z aresztu osoby, w stosunku do której zapadł wyrok uniewinniający, umarzający lub zawieszający wykonanie kary. Cytowany ostatnio przepis k.w.p.k. - gdyby mu odmówić nawet charakteru normy statuującej "wykonalność" nieprawomocnego wyroku zawieszającego karę - stwarza taką realną sytuację, w której niezależnie nawet od treści i prawomocności wyroku spoczywa na obywatelu obowiązek powstrzymania się od naruszania reguł współżycia społecznego, a w szczególności od popełnienia przestępstwa. Stanowisko postulujące, żeby dla wywarcia skutków z art. 56 k.k.W.P. wyrok zawieszający karę był prawomocny już w momencie przebywania skazanego na wolności i naruszenia przezeń reguł współżycia społecznego, miałoby ten sens, że poprawne zachowanie się jest wymaganiem uzależnionym od spełnienia się warunku formalnego, a nie wynikającym z zasad porządku społecznego. Gdyby okres warunkowego zawieszenia miał biec dopiero od daty prawomocności wyroku, to przepis art. 255 § 2 k.w.p.k. pociągałby za sobą ujemne następstwa. Okres przebywania skazanego na wolności do czasu prawomocności wyroku nie tylko nie mógłby być spożytkowany dla sprawdzenia prognozy co do zachowania się sprawcy, ale nadto - wobec niemożności wyegzekwowania skutków z art. 56 § 1 i 2 k.w.p.k. - stwarzałby dla sprawcy swoistą okazję popełnienia nowego przestępstwa nie zachodzącego nawet w obciążającej sytuacji z art. 50 § 3 lit. a) k.k.W.P. (tj. przy poprzedniej karalności).W konsekwencji należy przyjąć, że okres zawieszenia kary w rozumieniu art. 56, 57 k.k.W.P. bierze swój początek od daty ogłoszenia prawomocnego wyroku, w którym orzeczono o warunkowym zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności, a nie od daty jego uprawomocnienia się.Rozwiązanie to nie oznacza żadnego uszczuplenia praw ani pogorszenia sytuacji oskarżonego. Przeciwnie, daje ono warunkowo skazanemu możność wcześniejszego korzystania z przewidzianego w art. 57 k.k.W.P. zatarcia skazania niż w razie przyjęcia, że okres zawieszenia biegnie od daty prawomocności wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 55 § 1 KKart. 56 § 1 KKart. 56 § 2 KKart. 57 KKart. 311 § 1art. 56 KKart. 313 § 1art. 255 § 2art. 55 § 2 KKart. 402art. 409 KPKart. 402 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.