I CR 1139/61
PostanowienieIzba Cywilna1962-04-01
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ma legitymację czynną w procesie o wydanie nieruchomości, która w postępowaniu scaleniowym w 1934 r. została wydzielona z prywatnych gruntów mieszkańców wsi na cele użyteczności ogółu gromady?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że grunty wydzielone w toku postępowania scaleniowego na cele użyteczności publicznej nie stanowią przedmiotu wspólnoty gruntowej, lecz stają się mieniem gromadzkim. W konsekwencji, uprawnienia związane z zarządem takimi gruntami, w tym prawo do wytoczenia powództwa o ich wydanie, przysługują gromadzkiej radzie narodowej i jej prezydium jako organowi wykonawczemu. Tym samym, Skarb Państwa, reprezentowany przez prezydium gromadzkiej rady narodowej, posiada legitymację czynną w tego typu sprawach.Stan faktyczny
Skarb Państwa (Prezydium GRN) dochodził wydania nieruchomości oznaczonej jako "Remiza" od Romualda A. Nieruchomość ta została wydzielona w 1934 r. podczas scalenia gruntów na cele użyteczności publicznej. Pozwany wywodził swoje prawa do nieruchomości z nieformalnych umów zamiany i przeniesienia własności, które nie spełniały wymogów formalnych. Sąd Powiatowy uznał powództwo za zasadne, uznając nieruchomość za mienie gromadzkie, a Skarb Państwa za legitymowany do jej odzyskania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego, potwierdzając tym samym zasadność żądania Skarbu Państwa.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia L. Konic. Sędziowie: J. Kamiński, J. Ignatowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Skarbu Państwa (Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w J.) przeciwko Romualdowi A. o wydanie nieruchomości, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Powiatowego w Białymstoku z dnia 4 kwietnia 1961 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 4 kwietnia 1961 r. Sąd Wojewódzki w Białymstoku uwzględnił powództwo Skarbu Państwa (Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w J.) przeciwko Romualdowi A. o wydanie działki gruntu o powierzchni 5.530 m2, zwanej "Remiza", położonej we wsi J. i zapisanej w rejestrze pomiarowym pod nr 111. Sąd Powiatowy ustalił, co następuje:Podczas scalenia w roku 1934 gruntów wsi J. mieszkańcy tej wsi postanowili wydzielić z ogółu gruntów plac o powierzchni około 0,5 ha na cele użyteczności publicznej, a w szczególności pod budowę remizy straży pożarnej i domu ludowego. Na ten właśnie cel wydzielono sporną działkę, przy czym działka ta była następnie dzierżawiona przez niejaką Józefę K., która czynsz dzierżawny opłacała miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. W roku 1949 miejscowa Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" nabyła nieformalnymi umowami od pozwanego oraz od jego stryja plac pod budowę magazynów o łącznej powierzchni 1.090 m2. Ponieważ jednak plac ten okazał się nieodpowiedni na ten cel, na jaki go przeznaczono, Gminna Spółdzielnia dokonała zamiany - także bez zachowania formy aktu notarialnego - tego placu na plac pozwanego o powierzchni 2.526 m2. Pomimo znacznej różnicy powierzchni tych placów różnica ich wartości nie jest duża, albowiem uwzględniając gleby, wartość placu o powierzchni 1.090 m2 wynosi 1.090 zł, a wartość placu o powierzchni 2.526 m2 - 1.263 zł (według cen ustalonych w zarządzeniu Ministra Rolnictwa z 5 kwietnia 1958 r. - Mon. Pol. Nr 24, poz. 143).Niezależnie od powyższego sołtys wsi J. zawarł z pozwanym - zgodnie z uchwałą mieszkańców tej wsi i także bez zachowania odpowiedniej formy - umowę, mocą której przeniósł na niego własność spornego placu jako ekwiwalentu za plac odstąpiony Gminnej Spółdzielni. Umowa ta została zatwierdzona następną nieformalną umową z dnia 14 lutego 1957 r. Wartość tego ostatniego placu wynosi, według wymienionych cen, 4.582 zł.Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Powiatowy uznał przede wszystkim, że bezzasadny jest zarzut pozwanego, iż Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej nie jest legitymowane w niniejszym procesie z tej jakoby przyczyny, że sporny plac stanowi wspólną własność mieszkańców wsi J., unormowaną w ustawie z dnia 4 maja 1938 r. o uporządkowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. Nr 33, poz. 290). Zdaniem Sądu Powiatowego plac ten, jako utworzony w czasie komasacji i przeznaczony na cele użyteczności publicznej, stał się majątkiem gromadzkim, następnie zaś z mocy przepisów ustawy z dnia 25 września 1954 r. o reformie podziału administracyjnego i powołaniu gromadzkich rad narodowych (Dz. U. Nr 43, poz. 191) oraz ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych (Dz. U. Nr 5, poz. 16) stał się własnością Skarbu Państwa. Zgodnie więc z przepisami rozporządzenia z dnia 24 czerwca 1958 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania (Dz. U. Nr 42, poz. 201) zarząd sporną nieruchomością należy do Gromadzkiej Rady Narodowej i prezydium tej Rady może domagać się jej wydania.Sąd Powiatowy podkreślił ponadto, że żądanie strony powodowej nie nasuwa zastrzeżeń w świetle art. 3 przep. og. pr. cyw., skoro pozwany za plac oddany Gminnej Spółdzielni otrzymał inny plac, niemal takiej samej wartości, a sporny plac jest obecnie potrzebny na budowę urządzeń straży przeciwpożarnej, które zresztą są już w budowie.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżył pozwany, zarzucając brak legitymacji czynnej po stronie powodowej.Rozpoznając rewizję pozwanego, Sąd Wojewódzki w Lublinie przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 388 k.p.c. następujące pytanie prawne:"Czy Skarb Państwa ma legitymację czynną w procesie o eksmisję posiadacza z działki gruntu, która w postępowaniu scaleniowym toczącym się w 1934 r. została wydzielona z prywatnych gruntów mieszkańców wisi na cele użyteczności ogółu gromady (pod budowę remizy)?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie (art. 388 § 1) i przy rozpoznaniu rewizji oraz zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Wojewódzki zważył, co następuje:Jest oczywiste, że pozwanemu nie przysługuje prawo własności do spornej działki choćby z tego względu, że umowa, z której wywodzi on swe prawa, została zawarta bez zachowania formy aktu notarialnego. Jak o tym niżej będzie mowa, pozwany własności nie nabył także dlatego, że zawarł umowę z osobą nieuprawnioną do rozporządzenia wymienioną nieruchomością.W świetle prawidłowych ustaleń zaskarżonego wyroku przeniesienie własności tej nieruchomości na pozwanego nie miało też żadnego uzasadnienia gospodarczego i społecznego. Skoro bowiem pozwany za swą działkę, oddaną pod budowę magazynów spółdzielni, otrzymał działkę zamienną prawie tej samej wartości, to przyznanie mu z tego tytułu ponadto spornej nieruchomości, której wartość przekracza blisko czterokrotnie wartość działki oddanej przez pozwanego, stanowiłoby w istocie rzeczy niczym nie uzasadnioną darowiznę; darowiznę tym więcej pozbawioną podstaw, że dotyczącą nieruchomości przeznaczonej na cele społeczne. W tych warunkach całkowicie słusznie Sąd Powiatowy uznał, że żądanie strony powodowej nie narusza zasad współżycia społecznego (art. 3 przep. og. pr. cyw.), przeciwnie, obrona pozwanego nie może być uznana za zgodną z tymi zasadami.Wobec powyższego rozstrzygające znaczenie dla sprawy ma ocena podstawowego zarzutu pozwanego, a mianowicie że strona powodowa jest pozbawiona legitymacji czynnej w niniejszym procesie.Rozstrzygnięcie tej kwestii zależy od odpowiedzi na pytanie, jaki charakter - z punktu widzenia prawa własności - ma sporna nieruchomość od chwili jej wydzielenia w toku postępowania scaleniowego w 1934 r.: czy stała się ona wówczas przedmiotem wspólnoty gruntowej mieszkańców wsi, czy też mieniem gromadzkim w rozumieniu art. 15 ust. 3 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorialnego (Dz. U. Nr 35, poz. 294 z późniejszymi zmianami), a obecnie art. 79 ust. 2 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych oraz przepisów rozporządzenia z 24 czerwca 1958 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania. W pierwszym wypadku własność spornej działki należałaby do ogółu uprawnionych i oni - przy zachowaniu przepisów ustawy z 4 maja 1938 r. o uporządkowaniu wspólnot gruntowych - byliby uprawnieni do wytoczenia powództwa o jej wydanie, w drugim zaś - uprawnienie takie przysługiwałoby w myśl § 2 ust. 3 rozporządzenia z 24 czerwca 1958 r. prezydium gromadzkiej rady narodowej.Sąd Powiatowy trafnie uznał, że sporna działka stała się mieniem gromadzkim w wyżej podanym znaczeniu, ale poglądu tego bliżej nie uzasadnił, ograniczając się do stwierdzenia, iż za tym poglądem przemawia fakt, że została ona utworzona w czasie komasacji. Uzupełniając tę argumentację Sądu Powiatowego, należy zważyć, co następuje:Żaden z wyżej wymienionych aktów normatywnych nie podaje definicji wspólnoty gruntowej, niemniej jednak z całokształtu zawartych w nich przepisów wynika, że przedmiotem takiej wspólnoty jest grunt przeznaczony do wspólnego użytku w znaczeniu prawa cywilnego, tzn. do takiego użytku, jaki przysługuje właścicielom, a więc polegającego na wykorzystywaniu wspólnego gruntu jako pastwiska, jako wygonu, lasu do pobierania drzewa i innych pożytków itp. Wynika to w szczególności z art. 1 ustawy z 4 maja 1938 r., który wymieniając źródła pochodzenia wspólnot gruntowych, posługuje się tym pojęciem wyłącznie w takim właśnie znaczeniu; dodać przy tym należy - w znaczeniu powszechnie przyjętym w dotychczasowym orzecznictwie i piśmiennictwie.Rzecz oczywista, działka przeznaczona na cele użyteczności publicznej, takie jak potrzeby ochotniczej straży pożarnej, jak budowa domu ludowego itp., ma zupełnie inne zadanie do spełnienia. W szerokim tego słowa znaczeniu służy ona także potrzebom ogółu mieszkańców danej wsi lub nawet okolicy, ale jest to użytek o charakterze społecznym.Na to, że działka gruntu przeznaczona w toku postępowania scaleniowego na cele użyteczności publicznej nie mogła stanowić przedmiotu wspólnoty gruntowej, wskazuje także w sposób oczywisty treść art. 7 ustawy z 31 lipca 1923 r. o scalaniu gruntów (Dz. U. z 1927 r. Nr 92, poz. 833 z późniejszymi zmianami). Przepis ten stanowi mianowicie z jednej strony, że przy scalaniu należy przeprowadzić podział istniejących wspólnot gruntowych albo - jeśli to jest w konkretnym wypadku niepożądane - przynajmniej uregulować ich użytkowanie, z drugiej zaś strony przewiduje, że w toku postępowania zainteresowani mogą wydzielać grunty na cele miejscowej użyteczności publicznej. Z zestawienia tych dwóch przepisów ustawy wynika, że ustawodawca dąży w zasadzie do likwidacji wspólnot gruntowych, jako przestarzałych form cywilnoprawnego korzystania z nieruchomości, a jeśli tak, to nie sposób przyjąć, aby nakazywał likwidowanie jednych wspólnot przy jednoczesnym tworzeniu nowych. Jako jedyny nieodparty wniosek pozostaje zatem stwierdzenie, że grunty przeznaczone w toku postępowania scaleniowego na cele użyteczności publicznej nie stanowią przedmiotu wspólnoty gruntowej.W tych warunkach oraz wobec tego, że trzeciej formy prawnej określającej sytuację gruntów przeznaczonych na cele użytku miejscowego ustawodawstwo nasze nie zna, przyjąć należy, że grunty te, wydzielone w toku scalenia, stawały się przedmiotem mienia gromadzkiego w wyżej podanym znaczeniu.W konsekwencji więc uznać należy - jak to już wyżej zaznaczono - że wszelkie uprawnienia związane z zarządem takimi gruntami należą w myśl § 2 rozporządzenia z 24 czerwca 1958 r. do gromadzkiej rady narodowej oraz do jej prezydium jako organu wykonawczego. Do tych uprawnień należy też wytoczenie skargi windykacyjnej, wobec czego zarzut rewizji, iż strona powodowa nie jest w niniejszym procesie czynnie legitymowana, jest chybiony.Skoro więc Sąd Najwyższy nie dopatruje się w rozumowaniu Sądu I instancji oraz w postępowaniu przed tym Sądem takich uchybień, które podlegałyby uwzględnieniu z urzędu (art. 380 § 1 k.p.c.), rewizję pozwanego należało z mocy art. 383 k.p.c. oddalić.
Powiązane orzeczenia
- III CZP 28/84 1984-06-27Czy Skarb Państwa jest legitymowany do wystąpienia z powództwem o wydanie państwowej nieruchomości lub jej części, jeżeli nieruchomość ta została oddana w zarząd i użytkowanie państwowej jednostce organizacyjnej posiadaj…
- II NSNC 378/23 2025-01-22Czy wyrok sądu okręgowego, który uzgodnił treść księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym poprzez wpisanie powodów jako właścicieli, narusza prawo, gdy Skarb Państwa twierdzi, że nabył własność przez zasiedzenie, a…
- III CSK 285/10 2011-06-03Czy Skarb Państwa, wpisany jako właściciel nieruchomości w księdze wieczystej, jest legitymowany do dochodzenia roszczeń z tytułu korzystania z tej nieruchomości przez posiadacza w złej wierze, w sytuacji gdy gmina nabył…
- IV CSK 63/11 2011-09-16Czy Skarb Państwa – Nadleśnictwo P. nabył przez zasiedzenie własność nieruchomości stanowiącej działkę nr 382/2 LP, pomimo istnienia przeszkód prawnych uniemożliwiających właścicielom dochodzenie swoich praw w okresie po…
- I CR 533/68 1969-02-21Czy Skarb Państwa, reprezentowany przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, ma legitymację bierną w sprawie o zwrot wartości nakładów dokonanych w nieruchomości stanowiącej własność Skarbu Państwa, gdy zarząd tą nierucho…
Powołane przepisy
art. 3art. 388 KPCart. 388 § 1art. 15 ust. 3art. 79 ust. 2art. 1art. 7art. 380 § 1 KPCart. 383 KPC§ 1§ 2 ust. 3§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.