I CR 534/62

PostanowienieIzba Cywilna1963-01-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenia o spłaty wynikające z aktu darowizny z 1929 r., dokonanej przed wejściem w życie prawa spadkowego z 1946 r., lecz dotyczące świadczeń mających nastąpić po śmierci spadkodawcy, podlegają prawu spadkowemu z 1946 r. i czy mogą być dochodzone jako zachowek?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że akt notarialny z 1929 r., choć ważny co do darowizny za życia, nie mógł skutecznie ustanowić roszczeń o spłaty mających nastąpić po śmierci spadkodawcy, jeśli śmierć ta nastąpiła już pod rządem prawa spadkowego z 1946 r. W takim przypadku, roszczenia te mogą być dochodzone jedynie w ramach przepisów o zachowku, a nie jako bezpośrednie świadczenia wynikające z aktu darowizny. Sąd podkreślił, że prawo spadkowe z 1946 r. nie zna instytucji analogicznej do działów za życia z Kodeksu Napoleona w zakresie świadczeń po śmierci.
Stan faktyczny
Michał P. podarował gospodarstwo rolne synowi Władysławowi-Bogusławowi P. aktem notarialnym z 1929 r., zobowiązując go do spłat na rzecz pozostałych dzieci. Michał P. zmarł w 1950 r., a Władysław-Bogusław P. zmarł wcześniej. Po śmierci Michała P. jego spadkobiercy (w tym wnukowie) wystąpili o dział spadku. Sąd Powiatowy uznał darowiznę za nieważną i dokonał działu spadku, zasądzając spłaty. Sąd Wojewódzki uchylił to postanowienie, wskazując na potrzebę stosowania prawa spadkowego z 1946 r. Sąd Powiatowy po ponownym rozpoznaniu sprawy zasądził spłaty, a wyrok uprawomocnił się. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marianny-Władysławy S. i Edwina P. przeciwko Eulalii P., Michałowi-Janowi P. i Amelii M. o udział w spadku, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Powiatowego w Sokołowie Podlaskim z dnia 25 października 1961 r., uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Sokołowie Podlaskim do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneMichał P. aktem notarialnym z dnia 22 lipca 1929 r. należące do niego gospodarstwo rolne położone w obrębie miasta Sokołowa Podl., obejmujące 6,1 ha gruntu z budynkami, podarował synowi Władysławowi-Bogusławowi P., zobowiązując go do wypłacenia pozostałym 2 dzieciom: córce Mariannie-Władysławie obecnie zamężnej S. i synowi Edwinowi P. - jak twierdzą ostatnio wymienieni - spłat w wysokości po 1/3 części wartości podarowanego majątku.Michał P. zmarł 26 maja 1950 r. syn zaś jego Władysław-Bogusław P. zmarł wcześniej, 15 marca 1950 r., pozostawiając syna Tadeusza-Michała P. i żonę Amelię P., obecnie zamężną M. Tadeusz-Michał P. zmarł 3 marca 1957 r., jako zaś spadkobiercy po nim pozostali syn Michał-Jan P. i żona Eulalia P.Na skutek wniosku Marianny-Władysławy S. i Edwina P. o dział spadku po Michale P. Sąd Powiatowy w Sokołowie Podl. postanowieniem z dnia 8 października 1969 r. dokonał żądanego działu w ten sposób, że przyznał nieruchomość spadkową na współwłasność Amelii M., Michałowi-Janowi P. i Eulalii P. oraz zasądził od nich na rzecz wnioskodawców spłaty po 57 365 zł 40 gr dla każdego z nich, przy czym spłatę na rzecz Edwina P. zawiesił do końca 1963 r. Rozstrzygnięcie to Sąd oparł na założeniu, że akt darowizny na rzecz Władysława-Bogusława P. jest nieważny, gdyż brak dowodu, że darowizna została przez obdarowanego przyjęta, poza tym zaś w akcie nie brała udziału małoletnia podówczas Marianna-Władysława S. i aktu tego nie akceptowała, wobec czego jest on także z mocy art. 1076 k.c. Nap. w całości nieważny, a objęty darowizną majątek stanowi masę spadkową po Michale P. i ulega zgodnie z wnioskiem podziałowi.Sąd Wojewódzki w Białymstoku po rozpoznaniu rewizji Amelii M. powyższe postanowienie Sądu Powiatowego uchylił i sprawę przekazał sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania uznając, stosownie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1958 r. 1 CO 29/57 (OSPiKA 1959/4 poz. 113), że wobec śmierci Michała P. już pod rządem prawa spadkowego z 1946 r. przepisy kodeksu Nap., na które powołuje się Sąd Powiatowy, nie mają w sprawie zastosowania, a wnioskodawcy mogliby swych ewentualnych roszczeń dochodzić jedynie w drodze procesu.Po ponownym rozpoznaniu sprawy, w toku którego pełnomocnik wnioskodawców zgłosił wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie spornym i żądał zasądzenia od spadkobierców Władysława-Bogusława P. spłat w łącznej kwocie 114 710 zł 10 gr., Sąd Powiatowy w Sokołowie Podl. - po przejściu na tryb sporny - wyrokiem z dnia 25 października 1961 r. zasądził od Amelii M., Michała-Jana P. i Eulalii P. na rzecz Marianny-Władysławy S. i Edwina P. jako wierzycieli solidarnych spłaty w tej samej wysokości, co w uchylonym postanowieniu działowym.Wyrok ten wobec niezaskarżenia go w przepisanym terminie uprawomocnił się.W dniu 15 maja 1962 r. wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości, oparta na zarzucie naruszenia przez Sąd Powiatowy przepisów art. 1151 i 159 pr. spadk., art. 163 § 1 post. spadk. oraz art. 1 i 4 ust. 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1950 r. o zawieszeniu niektórych spłat spadkowych.Marianna S. w złożonej odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną wnosiła o jej oddalenie powołując się m.in. na to, że zarówno brat jej za życia, jak i po jego śmierci bratowa M. zapewniali, że zwrócą współspadkobiercom to, co im ze spadku należy się.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Oceniając skutki prawne aktu notarialnego z dnia 22 lipca 1929 r., którym Michał P. należące do niego gospodarstwo rolne podarował spadkodawcy pozwanych Władysławowi-Bogusławowi P. zobowiązując go do spłat na rzecz powodów, Sąd Powiatowy w zaskarżanym wyroku przyjął, że powodowie ma podstawie tego aktu uprawnieni są do żądania od pozwanych zapłaty pełnej wartości zastrzeżonych na ich rzecz spłat. W związku z tym uznał też za nieusprawiedliwiony zarzut przedawnienia, oparty na przepisie art. 159 prawa spadkowego, który odnosi się tylko do roszczeń o zachowek, podczas gdy w danym wypadku, wbrew odmiennym twierdzeniom pozwanych powołujących się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1958 r. I CO 29/57 (OSPiKA 1959 r. poz. 113), nie ma zdaniem Sądu Powiatowego podstaw do ograniczenia zastrzeżonych na rzecz powodów spłat do wysokości zachowku.Takie stanowisko Sądu Powiatowego nie znajduje oparcia w powołanej uchwale Sądu Najwyższego i nie odpowiada obowiązującemu prawu.Stosownie do art. XVIII przepisów wprowadzających prawo spadkowe regułą jest, że do spraw wynikłych na tle spadków otwartych po dniu 1 stycznia 1947 r. stosuje się prawo spadkowe z 1946 r. Jeśli zaś chodzi o umowy dotyczące spraw spadkowych, zawarte przed tą datą, art. XIX tychże przepisów zastrzega moc obowiązującą prawa z daty ich zawarcia, jednak tylko w zakresie oceny "zdolności osób, formy i wad woli".Z powyższego wynika, że akt notarialny z dnia 22 lipca 1929 r., który na gruncie przepisów kodeksu Napoleona należałoby ocenić jako tzw. działy za życia (art. 1075-1080 k. Nap.), z uwagi na zachowanie formy aktu notarialnego, przyjęcie go przez Władysława-Bogusława P. i brak zastrzeżeń co do zdolności osób w akcie tym uczestniczących (art. 931 i 932 k. Nap. w związku z art. XIX przep. wprow. pr. spadk.) mógł w pełni wywołać skutki prawne, jednak te tylko, które miały nastąpić za życia Michała P., tzn. skutki darowizny gospodarstwa rolnego na rzecz spadkodawcy pozwanych, Władysława-Bogusława P. Do pozostałej bowiem treści tego aktu, obejmującej zastrzeżenie spłat na rzecz powodów, mogących wchodzić w rachubę dopiero po śmierci Michała P., która nastąpiła 26 maja 1950 r., a więc już pod rządem prawa spadkowego z 1946 r., stosuje się tylko to prawo (art. XVIII przep. wprow. pr. spadk.). Obowiązujące zaś prawo spadkowe nie zna instytucji analogicznej do przewidzianych w kodeksie Napoleona działów za życia, ponadto zaś w art. 66 zastrzega, że nawet przy działach spadku spadkobierca nie jest obowiązany do zwrotu nadwyżki, jeżeli w toku tzw. wyrównania przysporzeń okaże się, że wartość uzyskanego od spadkodawcy przysporzenia przewyższa należną mu schedę.Skoro zatem, jak to Sąd Powiatowy kierując się wskazaniami sądu rewizyjnego słusznie przyjął, dokonane przez Michała P. rozporządzenie za życia wyczerpało w całości jego majątek, a w związku z tym żaden spadek po nim nie pozostał, roszczenia powodów, oceniane w świetle prawa spadkowego z 1946 r., mogły znaleźć oparcie jedynie w przepisach art. 151 i nast. tego prawa, dotyczących ustalenia zachowku. Ponieważ zaś Sąd Powiatowy wskutek zajęcia błędnego stanowiska prawnego sprawy w płaszczyźnie tych przepisów w ogóle nie rozpoznawał i w związku z tym w ogóle nie ustosunkował się do zgłoszonego przez pozwanych zarzutu przedawnienia z art. 159 pr. spadk., uznając go za bezprzedmiotowy, przeto już z tego powodu rewizję nadzwyczajną należało uznać za usprawiedliwioną a zaskarżony wyrok - za podlegający uchyleniu.W toku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Powiatowy rozważając zarzut przedawnienia powinien także wziąć pod uwagę twierdzenie powodów (a zwłaszcza Marianny S. w odpowiedzi na rewizję nadzwyczajną), co do rzekomego zachowania się pozwanych, które zmierzało do powstrzymania powodów od dochodzenia przysługujących im roszczeń, i zależnie od wyniku ustaleń w tym przedmiocie ocenić, czy zgłoszenie zarzutu przedawnienia nie uchybia zasadom współżycia społecznego w Państwie Ludowym.Gdyby okazało się, że upływ przedawnienia nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu roszczeń powodów, stałaby się aktualna kwestia prawidłowego zastosowania przepisów art. 1 ust. 1 pkt 3 i art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o zawieszeniu niektórych spłat spadkowych, których naruszenie w zaskarżonym wyroku słusznie zarzuca rewizja nadzwyczajna. Mogłoby tu ewentualnie wchodzić w rachubę zastosowanie w drodze analogii art. 163 § 1 post. spadk., gdyby natychmiastowa zapłata należności z tytułu zachowku miała poderwać zdolność produkcyjną lub zrujnować rentowność gospodarstwa rolnego.Należy wreszcie zaznaczyć, że rewizja nadzwyczajna zasadnie również kwestionuje, jako pozbawione podstawy prawnej, potraktowanie przez Sąd Powiatowy powodów jako wierzycieli solidarnych.W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy stosownie do art. 398 w związku z art. 384 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1076 KCart. 1151art. 163 § 1art. 1art. 159art. 1075art. 931art. 66art. 151art. 1 ust. 1art. 4 ust. 1art. 398

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.