I CR 485/58
PostanowienieIzba Cywilna1959-05-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oświadczenie o uznaniu dziecka złożone przez osobę o ograniczonej sprawności umysłowej, pod wpływem groźby lub nacisku, może być uznane za nieważne na podstawie art. 46 Kodeksu Rodzinnego, czy też podlega reżimowi art. 69 Kodeksu Postępowania Cywilnego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oświadczenie woli złożone przez osobę, której stan psychiczny wyłącza świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, jest z mocy prawa nieważne na podstawie art. 69 k.p.c., a nie art. 46 k.r. w zw. z art. 75 k.p.c. Stan taki jest bliższy sytuacji, gdy wolę wyraża osoba niezdolna do czynności prawnych, a nie stanowi jedynie wady oświadczenia woli jak błąd, podstęp czy groźba. W przypadku ograniczonej sprawności umysłowej, ocena wpływu groźby wymaga opinii biegłego psychiatry.Stan faktyczny
Powód wytoczył powództwo o unieważnienie oświadczenia o uznaniu nieletniego dziecka, twierdząc, że nie jest jego ojcem i że do uznania został zmuszony przez ojca i matkę pozwanej. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powód współżył z matką dziecka w okresie koncepcyjnym, a dowód z badania krwi nie wykluczył ojcostwa. Sąd uznał również, że powód nie działał pod wpływem groźby i zdawał sobie sprawę ze znaczenia oświadczenia. Powód zaskarżył ten wyrok, podnosząc zarzuty dotyczące wadliwości postępowania dowodowego i oceny dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania w innym składzie.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Stanisława Z. przeciwko Irenie Z. i małoletniemu Edwardowi Z. o unieważnienie uznania po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 28 stycznia 1958 r. zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie do ponownego rozpoznania w innym składzie.Uzasadnienie faktyczneStanisław Z. wytoczył w dniu 26 lipca 1956 r. powództwo o unieważnienie złożonego przez niego w dniu 24 maja 1956 r. oświadczenia o uznaniu nieletniego Edwarda Z., ur. w dniu 19 lutego 1956 r. przez pozwaną Irenę Z. Powód twierdzi, iż ojcem nieletniego nie jest on, lecz sąsiad matki dziecka Józef J., oraz że do uznania został zmuszony przez swego ojca, który groził mu wypędzeniem z domu, oraz przez babkę dziecka, a matkę pozwanej, która groziła mu, iż go otruje.Wyrokiem z dnia 28 stycznia 1958 r. Sąd Wojewódzki w Lublinie oddalił powództwo, ustaliwszy na podstawie zeznań świadków, zeznań stron, akt sprawy rozwodowej oraz dowodu z grupowego badania krwi następujący stan faktyczny.W okresie koncepcyjnym, a mianowicie w maju 1955 r., powód miał z pozwaną jeden stosunek płciowy. Po urodzeniu się dziecka, co nastąpiło w dniu 19 lutego 1956 r., pozwana wytoczyła przeciwko powodowi powództwo o ustalenie ojcostwa, jednakże postępowanie w tej sprawie zostało umorzone, bowiem powód na skutek perswazji rodziny zawarł z pozwaną w dniu 24 maja 1956 r. związek małżeński i w dniu tym uznał jej dziecko. Powód jest człowiekiem ograniczonym umysłowo, jednakże życiowo jest na tyle rozwinięty i rozgarnięty, że zdaje sobie dobrze sprawę ze znaczenia i pojęcia ojcostwa. Po zawarciu przez powoda związku małżeńskiego sąsiad pozwanej nazwiskiem Józef J. oświadczył stronom, że to on jest ojcem dziecka, które powód uznał, ale było to oświadczenie wypowiedziane żartem.W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Wojewódzki uznał, iż powód nie przeprowadził dowodu, że nie jest ojcem nieletniego Edwarda Z., bowiem postępowanie dowodowe wykazało, iż współżył on z jego matką w okresie koncepcyjnym, a dowód z grupowego badania krwi nie wykluczył ojcostwa powoda. Postępowanie dowodowe nie doprowadziło do ustalenia, iż powód, uznając nieletniego Edwarda, działał pod wpływem groźby, tym więcej że na powoda wywierano nacisk w tym kierunku, aby zawarł on związek małżeński, a nie aby uznał dziecko. Wobec tego, że powód, pomimo pewnego ograniczenia umysłowego, nie jest pozbawiony rozeznania, brak jest również podstaw do oceny, iż nie zdawał on sobie sprawy ze znaczenia oświadczania o uznaniu, jakie złożył w urzędzie stanu cywilnego (art. 69 p.o.p.c.). W tych warunkach zdaniem Sądu Wojewódzkiego nie istnieje żadna z przesłanek unieważnienia uznania, przewidziana w art. 46 k.r.Wymieniony wyżej wyrok zaskarżył powód.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Jak to Sąd Wojewódzki podkreślił, pierwszym z warunków uwzględnienia powództwa, przewidzianego w art. 46 k.r., jest przeprowadzenie dowodu, iż powód nie jest ojcem dziecka, które uznał. Jeśli chodzi o sprawę niniejszą, to powód dowód ten chciał przeprowadzić przez wykazanie, że nigdy nie współżył z pozwaną. Sąd Wojewódzki uznał twierdzenie to za nieprawdziwe, ustalając, iż strony współżyły ze sobą w okresie koncepcyjnym, a ściślej w maju 1955 r. To ustalenie jest oparte wyłącznie na zeznaniu pozwanej, sprzecznym z zeznaniem powoda. Rzecz oczywista, że postępowanie dowodowe może być czasem ograniczone do takiego dowodu, przy czym Sąd władny jest - wobec sprzeczności zeznań stron - dać wiarę jednej z nich. Jednakże takie ograniczenie postępowania dowodowego jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy innych dowodów brak. a ocena dowodów powinna być logiczna i zgodna z całokształtem okoliczności ujawnionych w sprawie.Postępowanie dowodowe oraz ocena dowodów dokonana przez Sąd Wojewódzki w sprawie niniejszej nie czynią zadość tym wymaganiom. Sąd Wojewódzki nie wziął pod uwagę, że wedle zeznań pozwanej w rachubę wchodzi tylko jeden stosunek płciowy, jaki strony jakoby odbyły w ściśle określonej dacie, tzn. we wtorek podczas 3-dniowego urlopu powoda w maju 1955 r., około godziny 8 rano. Powód natomiast twierdził, że był to ostatni dzień jego urlopu, i że w dniu tym już o godzinę wcześniej był na dworcu w R., skąd wracał do swej jednostki wojskowej. W tych warunkach nasuwała się przede wszystkim konieczność zasięgnięcia informacji z jednostki, w której powód przebywał, w jakich dniach korzystał on z urlopu w maju 1955 r., kiedy z tego urlopu powrócił (o której godzinie), należało też wyjaśnić, gdzie ta jednostka stacjonowała, gdyż z zestawienia podanej przez powoda godziny odjazdu ze stacji R. i godziny powrotu z odległością, jaką powód, wracając z urlopu, musiał przebyć, można by wydedukować, czy twierdzenie jego odpowiada prawdzie.Gdyby nawet dowód ten nie dał pozytywnych wyników, np. gdyby nie udało się uzyskać wymienionych danych od jednostki wojskowej, Sąd Wojewódzki powinien rozważyć zeznania tych osób, które bądź podały, że powód ostatniego dnia urlopu był już na dworcu w R., bądź też że powód wieczorem dnia poprzedniego nie przebywał u pozwanej, gdyż do późnych godzin wieczornych znajdował się gdzie indziej (pozwana zeznała, że powód od wieczora w poniedziałek do rannych godzin we wtorek przebywał w domu. jej matki). Dopiero po rozważeniu tych zeznań (Feliks Z., Adam T., Adam S.) Sąd Wojewódzki mógłby należycie ocenić zeznanie pozwanej.Dając wiarę pozwanej Sąd Wojewódzki nie rozważył także prawidłowo przyznania się Józefa J. do ojcostwa. Sąd Wojewódzki ustala wprawdzie, że to przyznanie zostało dokonane "żartem", ale to ustalenie pozostaje w sprzeczności z zeznaniami wielu świadków przy tym obecnych, którzy odnieśli wrażenie, iż J. mówi całkowicie na serio. Okoliczność, iż J. przyznawał się do ojcostwa dziecka pozwanej nie na serio, wynika jedynie z jego zeznań, przy czym motywy, jakie wedle niego nim wówczas kierowały, są niepoważne, nikt bowiem dlatego, aby uniknąć kłótni znajomej pary małżeńskiej, nie przyznaje się do ojcostwa, a zwłaszcza na wsi, gdzie skutki ojcostwa pozamałżeńskiego są, jak to Sąd Wojewódzki trafnie podkreśla, dobrze znane; mało jest przeto prawdopodobne, aby jeśli nie chciał dążyć do związania się z pozwaną, zaryzykował stworzenie tak niekorzystnych dla siebie dowodów. Również okoliczności towarzyszące tej rozmowie, jak to, że okazało się, iż J. dał pozwanej pierścionek, że pozwana odmówiła przysięgi dla stwierdzenia, iż nic ją z J. nie łączyło, przemawiają raczej za tym, że J. przyznając się do ojcostwa mówił poważnie. Należało też ustosunkować się do zeznania świadka Władysława Z., który podał, iż J. wyraził się, że pozwana "do niego należy i jest jego", gdyż słowa te mogły wskazywać na uczucie, jakie J. ewentualnie żywił do pozwanej, co tłumaczyłoby jego postępek.Wreszcie Sąd Wojewódzki nie wziął pod uwagę, że wedle zeznań świadków J. do ojcostwa przyznawał się nie raz, lecz dwukrotnie.Oczywiście ustalenie, iż pozwana w okresie koncepcyjnym współżyła z J., jeszcze nie obalałoby ojcostwa powoda, jednakże uznanie, iż współżycie to miało miejsce, mogłoby podważyć wiarygodność zeznań pozwanej.Dokonując oceny zeznań stron, Sąd Wojewódzki wskazał również, iż przeciwko wiarygodności zeznań powoda przemawia to, że zawarł on z pozwaną związek małżeński i uznał dziecko swobodnie. Jednakże i to ustalenie nie jest prawidłowe, tym więcej że Sąd Wojewódzki nie wskazał, na jakim materiale je oparł.Ustalenie, czy pozwany działał pod przymusem, ma zresztą dalej idące znaczenie, gdyż od tego zależy także zastosowanie art. 46 k.r., który dla uwzględnienia powództwa o unieważnienie uznania wytoczonego przez mężczyznę, który dziecko uznał, wymaga nie tylko przeprowadzenia dowodu, że powód nie jest ojcem dziecka, ale ponadto wykazania, że oświadczenie jego jest dotknięte wadą oświadczenia woli, w danym wypadku w rachubę wchodzi przymus.Powód twierdził, że uznając dziecko pozwanej działał pod przymusem swego ojca, który groził mu wydaleniem z domu, oraz matki pozwanej, która groziła mu pozbawieniem życia. Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się do tych twierdzeń, a jedynie ogólnikowo - bez podania dowodów - stwierdził, iż powód działał pod wpływem perswazji.Przy ocenie, czy powód działał pod wpływem groźby, Sąd Wojewódzki powinien był mieć na uwadze, że pozwany jest osobnikiem ograniczonym umysłowo. Sąd Wojewódzki rozważył wprawdzie tę okoliczność, ale dowolnie przyjął, iż powód ma dostateczne rozeznanie. Dowolność polega na tym, że takiej oceny nie wolno jest sądowi dokonać bez zasięgnięcia opinii biegłego lub biegłych specjalistów, było to tym więcej konieczne, że okoliczność, iż powód cierpi na chorobę psychiczną, wynika z opinii komisji wojskowej, która właśnie z tego względu uznała powoda za niezdolnego do służby wojskowej. Dokonując ustaleń bez przeprowadzenia dowodu z biegłego, a jedynie na podstawie wrażeń odniesionych podczas przesłuchania powoda, Sąd Wojewódzki naruszył przepis art. 293 § 1 k.p.c.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zasięgnie opinii biegłego psychiatry lub psychiatrów nie tylko co do stanu zdrowia psychicznego powoda, ale ponadto zażąda wyjaśnienia, jaki wpływ ma ten stan na odporność jego woli, normalnie bowiem osoba ograniczona umysłowo może być mniej odporna na naciski idące od osób jej bliskich, dlatego nie jest wykluczone, że takiej groźby, której nie przeraziłby się człowiek całkowicie normalny, mógł się uląc człowiek o zmniejszonej odporności psychicznej. Może to mieć istotne znaczenie dla sprawy, bowiem z istoty groźby, która polega na wywołaniu stanu obawy u osoby, do której groźba jest skierowana, wynika, że obojętną jest rzeczą, czy określona groźby mogłaby wywołać taki stan u osoby przeciętnie rozsądnej, czy też jedynie w przeświadczeniu danej jednostki, ze względu na jej szczególne właściwości psychiczne (por. Longchamps de Berier: Zobowiązania, Wyd. 1938 str. 89).Bez bliższego powołania się na materiał dowodowy Sąd Wojewódzki zdaje się przyjmować, że na powoda wywierano nacisk, ale tylko w tym kierunku, aby zawarł małżeństwo z pozwaną. Takie odrębne traktowanie kwestii małżeństwa stron oraz kwestii uznania dziecka nie może być uznane w okolicznościach sprawy za prawidłowe. Z okoliczności tych wynika, że jeśli powoda nakłaniano do zawarcia małżeństwa, to tylko dlatego, że uważano, iż dziecko, jakie urodziła pozwana, pochodzi od niego; tym samym rodzina powoda, a ściślej jego ojciec, dążył do zawarcia małżeństwa przez strony tylko z tego względu, że chciał, aby powód wychowywał swoje dziecko, a jeśli tak, to - rzecz oczywista - zawarcie małżeństwa miało być ściśle powiązane z uznaniem przez powoda dziecka pozwanej; tak się też stało, skoro obydwie czynności zostały dokonane jednego dnia. W tych warunkach, jeśliby Sąd przyjął, że powód zawarł małżeństwo pod przymusem, to tym samym nie mógł twierdzić, iż uznanie dziecka pozwanej przez powoda było dobrowolne.Należy także zwrócić uwagę, że w toczącej się między stronami sprawie rozwodowej Sąd Wojewódzki dokonał odmiennych ustaleń, przyjął bowiem, że powód działał pod przymusem (wyrok w tej sprawie został uchylony ze względu na to, że Sąd Wojewódzki nie orzekł o winie stron).Badając powoda przez biegłego (biegłych) psychiatrę Sąd Wojewódzki wyjaśni także, czy jego stan psychiczny nie wyłączał w ogóle świadomego i swobodnego powzięcia woli. Dotychczasowy materiał dowodowy wprawdzie na to nie wskazuje, jednakże w tej kwestii Sąd nie może się wypowiedzieć bez opinii specjalisty, zwłaszcza że zdarzają się przypadki takich schorzeń psychicznych, które całkowicie uchodzą uwadze niespecjalistów i nie zawsze dają się zaobserwować w codziennym życiu, pomimo że są to schorzenia poważne, wyłączające całkowicie zdolność kierowania swymi sprawami przez osobę chorą.W razie ewentualnego ustalenia, iż stan psychiczny powoda wyłączał w dacie uznania dziecka, o które chodzi w sprawie, świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, w rachubę wchodziłoby - jak to trafnie podkreśla skarżący - zastosowanie art. 69 p.o.p.c., a nie art. 46 k.r. w zw. z art. 75 tych przepisów. Miałoby to ten skutek, że oświadczenie powoda o uznaniu byłoby z samego prawa nieważne bez względu na to, czy jest on lub czy nie jest rzeczywistym ojcem dziecka.Sformułowanie art. 46 k.r., a w szczególności ogólna wzmianka o wadach oświadczenia woli bez bliższego sprecyzowania, jakie wady z mocy tego przepisu wchodzą w rachubę, w zestawieniu z okolicznością, że art. 69 p.o.p.c., jest zamieszczony w dziale o wadach oświadczenia woli, mogłoby prowadzić do wniosku, że nawet w wypadku najdalej posuniętej choroby psychicznej unieważnienie uznania jest dopuszczalne tylko przy zachowaniu przesłanek przewidzianych w art. 46 k.r. Jednakże bliższa analiza wymienionych przepisów uzasadnia odmienną wykładnię.Stan wyłączający świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli został wprawdzie przez ustawodawcę polskiego potraktowany jako wada oświadczenia woli, tym niemniej nie można pomijać, iż z punktu widzenia zdolności do powzięcia woli istnieje różnica między stanem psychicznym, odbierającym możność rozumienia dokonywanych czynności, a takimi wadami oświadczenia woli jak błąd, podstęp lub groźba. O ile bowiem błąd, podstęp i groźba nie powodują braku rozeznania u osoby składającej oświadczenie woli co do znaczenia tego oświadczenia. a więc stanowią jedynie nieprawidłowość w funkcjonowaniu woli człowieka i tym samym są nie tylko z racji kwalifikacji prawnej, ale także pojęciowo "wadami" oświadczenia woli, to w wypadku dokonania czynności prawnej przez osobę, której stan psychiczny nie pozwala na zrozumienie dokonywanej czynności, nie mamy w ogóle do czynienia z wyrażeniem jakiejkolwiek woli. Stan taki jest przeto bliższy sytuacji, gdy wolę wyraża osoba niezdolna do czynności prawnych (por. J. Gwiazdomorski: Zawarcie małżeństwa, Państwo i Prawo 1949/4 str. 45 i Prawo spadkowe, 1959 str. 291 oraz A. Ohanowicz: Wady oświadczenia woli w projekcie kodeksu cywilnego, Przegląd Notarialny 1949/1-2 str. 34).Ta różnica skłania do wykładni, iż art. 46 k.r. nie obejmuje przypadków unormowanych - w art. 69 p.o.p.c. Wskazuje na to także brzmienie art. 46, skoro mówi on jedynie o unieważnieniu uznania, a więc nawiązuje do tych wad, które same przez się nie powodują bezskuteczności oświadczenia woli.Nie bez znaczenia jest także okoliczność; że taka wykładnia harmonizuje z istotą porządku prawnego, trudno byłoby bowiem pogodzić z wymogami tego porządku takie rozstrzygnięcie, które łączyłoby skuteczność prawną z oświadczeniem "woli", złożonym przez osobę pozbawioną całkowicie zdolności rozumienia dokonywanych czynności.Dodać wypada, że pogląd, iż uznanie dziecka złożone w warunkach określonych w art. 69 p.o.p.c., jest z samego prawa nieważne, został już wyrażony w doktrynie (por. B. Walaszek: Uznanie dziecka w polskim prawie rodzinnym, wyd. 1958 str. 55).Skarżący twierdzi dalej, że uznanie przez niego dziecka pozwanej nie rodzi skutków prawnych także z tej przyczyny, że podpisując w urzędzie stanu cywilnego odpowiedni dokument nie zorientował się, iż podpisuje akt uznania dziecka, a był przekonany, że kładzie podpis na akcie stanu cywilnego, stwierdzającym zawarcie i małżeństwa. Twierdzenie to - pomijając nawet,: że zostało ono zgłoszone po raz pierwszy w rewizji oraz że pozostaje ono w sprzeczności z okolicznościami sprawy - nie może odnieść skutku. Z chwilą złożenia podpisu na dokumencie, zawierającym osnowę oświadczenia woli, oświadczenie to jest złożone i może być kwestionowane tylko z przyczyn przez.ustawę przewidzianych. Do takich przyczyn nie należy okoliczność, iż osoba podpisująca określone oświadczenie woli zaniedbała zapoznania się z jego treścią. Kwestionowanie złożonego w takich warunkach oświadczenia woli byłoby możliwe tylko o tyle, o ile z tym oświadczeniem łączyłaby się wada oświadczenia woli (np. podstęp), i tylko przy zachowaniu wymogów przepisów o wadach oświadczenia woli. Z zasad powyżej przedstawionych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego i ponownej oceny całokształtu materiału dowodowego., zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę z mocy art. 384 k.p.c. przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- I CR 571/69 1970-02-18Czy oświadczenie woli o uznaniu dziecka złożone pod wpływem groźby samobójstwa osoby trzeciej jest nieważne?
- IV CR 174/58 1958-09-10Czy unieważnienie uznania dziecka na żądanie uznającego wymaga jednoczesnego wykazania wady oświadczenia o uznaniu oraz tego, że uznający nie jest ojcem dziecka?
- II CR 51/72 1972-12-04Czy uznanie dziecka dokonane pod wpływem obawy przed kompromitacją w środowisku zawodowym i rodzinnym, wynikającej z nacisków matki dziecka, może być unieważnione z powodu wady oświadczenia woli w postaci groźby bezprawn…
- I CR 400/69 1970-01-15Czy uznanie dziecka może zostać unieważnione na podstawie błędu wywołanego podstępnie, jeśli błąd dotyczy sfery motywacyjnej, a nie treści samego oświadczenia woli?
- II CR 379/79 1979-11-13Czy uznanie dziecka może zostać unieważnione, jeśli uznający nie jest biologicznym ojcem, a urzędnik stanu cywilnego nie pouczył go o skutkach uznania, lub jeśli uznanie nastąpiło pod wpływem groźby zawarcia małżeństwa?
Powołane przepisy
art. 69art. 46art. 293 § 1 KPCart. 75art. 384 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.