VI SA/Wa 2258/04

WyrokWSA w Warszawie2005-06-01

Skład orzekający: Sędzia Sędziowie, Sędzia WSA

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał, że znak towarowy "PICO POLO" nie jest na tyle podobny do zarejestrowanego wcześniej znaku "PRINCE POLO", aby mogło dojść do wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, a tym samym, czy zasadne jest oddalenie sprzeciwu wobec rejestracji znaku "PICO POLO"?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wystarczający, zwłaszcza w kontekście specyfiki towarów (słodycze jako produkty impulsowe) i potencjalnego ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców. Sąd wskazał na konieczność ponownego rozważenia podobieństwa znaków, uwzględniając zaostrzone kryteria oceny w przypadku podobnych towarów i renomowanych znaków, a także potencjalne pośrednie niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru. Ponadto, sąd uznał, że Urząd błędnie zinterpretował przepisy dotyczące ochrony znaków powszechnie znanych, dopuszczając możliwość ochrony również dla zarejestrowanych znaków.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez K. Sp. z o.o. wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "PICO POLO" dla wafli. K. Sp. z o.o. argumentowała, że znak "PICO POLO" jest podobny do jej wcześniej zarejestrowanych znaków "PRINCE POLO", co może wprowadzać w błąd odbiorców, a także narusza zasady współżycia społecznego poprzez wykorzystanie renomy znaku "PRINCE POLO". Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając znaki za wystarczająco odmienne. K. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP i zasądził od Urzędu na rzecz K. Sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Sędziowie : Sędzia WSA Protokolant: po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 maja 2005r. sprawy ze skargi K. Sp. z o.o. w W. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] września 2004 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego RP na rzecz K. Sp. z o.o. w W. kwotę 1615,- (tysiąc sześćset piętnaście) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Urząd Patentowy RP działając w trybie postępowania spornego decyzją z dnia [...] września 2004 r. nr [...] po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] września 2004 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy PICO POLO udzielonego rzecz firmy N. S.A. z siedzibą w T. pod numerem [...] na skutek sprzeciwu wniesionego przez firmę K. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 oraz z 2004 r. Dz. U. Nr 33, poz. 286) oraz art. 9 ust. pkt l i 2, art. 8 pkt l ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz. 17 ze zm.) w związku z art. 315 ust. 3 ustawy p.w.p. oddalił sprzeciw. Urząd Patentowy RP ustalił, że w dniu [...] grudnia 2002 r. Spółka K. Sp. z o.o. z siedzibą w W. wniosła sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno - graficzny PICO POLO [...] na rzecz Spółki N. S.A. z siedzibą w T. Znak zarejestrowany na rzecz Spółki N. S.A. przeznaczony jest do oznaczania towarów w klasie 30, tj. wafli o różnych smakach, także w polewie czekoladowej i/lub czekoladopodobnej. Sprzeciw został na podstawie art. 247 ust. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej rozpatrzony w trybie postępowania spornego. Urząd wskazał, że wnosząc sprzeciw podnosił, iż prawo ochronne na sporny znak towarowy zostało udzielone z naruszeniem art. 9 ust. l pkt l i 2 oraz art. 8 pkt l ustawy o znakach towarowych w związku z art. 6 bis konwencji paryskiej. Wnoszący sprzeciw podniósł, że sporny znak towarowy jest podobny w stopniu stwarzającym niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów do zarejestrowanych na jego rzecz z wcześniejszym pierwszeństwem znaków towarowych słowno - graficznych PRINCE POLO pod numerami [...], [...], [...], [...] oraz [...], a zwłaszcza do znaku towarowego PRINCE POLO zarejestrowanego pod numerem [...]. Wnoszący sprzeciw wskazał, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest rezultatem podobieństwa towarów i oznaczeń, bowiem przeciwstawione znaki przeznaczone są do oznaczania tego samego rodzaju towarów objętych klasą 30, tj. wafli w polewie czekoladowej, które to towary należą do grupy artykułów konsumpcyjnych tanich, szybko zbywalnych zakupowi których odbiorca nie poświęca zbyt wiele uwagi przez co stosunkowo łatwo w takiej sytuacji o pomyłki. Odnosząc się do podobieństwa przeciwstawionych znaków wnoszący sprzeciw podniósł, że znaki te są łudząco podobne pod względem wizualnym i fonetycznym, gdyż zostały one skomponowane z dwóch członów, z których pierwszy zaczyna się na tę samą literę, zaś drugi jest identyczny. Ponadto wnoszący sprzeciw podniósł, że w warstwie graficznej sporny znak towarowy został przedstawiony przy użyciu podobnej czcionki i składa się z liter umieszczonych po łuku tak jak w znaku towarowym PRINCE POLO [...]. Z uwagi zaś na to, że oba znaki nie są oznaczeniami skomponowanymi z wyrazów polskich, zdaniem wnoszącego sprzeciw, trudno zakładać aby przeciętni odbiorcy mogli rozróżnić je pod względem konkretnego znaczenia, wobec czego przy wyborze towaru będą się oni kierowali ogólnym wrażeniem i zbieżnymi elementami obu znaków. W ocenie wnoszącego sprzeciw z uwagi na zbieżność w obu znakach - drugiego członu POLO -przeciętni odbiorcy, nawet jeśli dostrzegą różnice pomiędzy znakami, mogą pomyśleć, że sporny znak towarowy jest znakiem seryjnym należącym do wnioskodawcy. Ponadto wnoszący sprzeciw podniósł, że znak PRINCE POLO należy do grupy znaków powszechnie znanych co ma istotne znaczenie dla zakresu jego ochrony, ponieważ ten zakres jest tym szerszy im bardziej jest znany znak towarowy. Wnoszący sprzeciw podniósł także, że znak PRINCE POLO na skutek intensywnego używania w obrocie gospodarczym nieprzerwanie od ponad 20 lat, a także reklamie we wszystkich mediach nabrał cech znaku renomowanego. Znak ten zajmuje 11 miejsce w rankingu 100 najmocniejszych polskich marek na polskim rynku. W ocenie wnoszącego sprzeciw funkcjonowanie na rynku znaku PICO POLO, który kojarzy się ze znakiem PRINCE POLO prowadzi do osłabienia jego zdolności odróżniającej tzw. rozwodnienia znaku. Ponadto wnoszący sprzeciw podniósł, że poprzez naśladownictwo znaku PRINCE POLO uprawniony ze spornego znaku podpiera się cudzą renomą w celu osiągnięcia lepszych wyników handlowych dla swojego wyrobu bez ponoszenia wysokich nakładów na jego reklamę, które to działania są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Uprawniony z prawa ochronnego uznał sprzeciw za bezzasadny podnosząc, że znak towarowy PICO POLO został zastrzeżony jedynie na wafle podczas gdy znak towarowy PRINCE POLO uzyskał ochronę na następujące towary: kakao, wafle powlekane czekoladą, drażetki, biskwity, wyroby czekoladowe i cukrowe, lody jadalne co czyni bezprzedmiotowym zarzut podobieństwa do innych towarów wnioskodawcy. Ponadto zdaniem uprawnionego, to iż w obu znakach użyto tego samego wyrazu POLO nie przesądza jeszcze o możliwości wprowadzenia w błąd konsumentów. Zdaniem uprawnionego znaki towarowe należy porównywać w całości. W przeciwstawionych znakach różny jest pierwszy człon nazwy PICO/PRINCE, odmienna jest również kolorystyka liter obu nazw oraz kolorystyka samych opakowań co powoduje, że znaki te dają dostateczne podstawy przeciętnemu odbiorcy do odróżnienia towarów oznaczonych tymi znakami. Zdaniem Urzędu Patentowego RP podniesiony przez wnioskodawcę zarzut naruszenia art. 9 ust. l pkt l u.z.t nie jest trafny. Zgodnie z tym przepisem niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów jest zdaniem Urzędu Patentowego RP wypadkową podobieństwa towarów i oznaczeń. Zdaniem Urzędu Patentowego RP podobieństwo samych oznaczeń w omawianych znakach nie występuje, bowiem oznaczenia są zróżnicowane, zarówno w warstwie fonetycznej jak i wizualnej, i z tego powodu nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Urząd wskazał, że rozpatrywanej sprawie sprzeciwiający powołuje się na swoich pięć znaków towarowych słowno - graficznych podnosząc, iż sporny znak towarowy jest podobny zwłaszcza do znaku wnioskodawcy PRINCE POLO [...]. Zdaniem Urzędu Patentowego RP zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie tak Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego jak i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz Urzędu Patentowego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1999 r. III RN 136/98; Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 21 stycznia 2004 r. Sygn. akt 6 II SA 1486/02; Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 maja 2003 r. Sygn. akt II SA 84/02; decyzja Komisji Odwoławczej Odw. [...] z dnia [...].05.1992 r. – [...], poz. [...]) ukształtowała się zasada, zgodnie z którą znaki towarowe należy oceniać w całości. Ocena dokonana z uwzględnieniem tej zasady prowadzi do wniosku, że znak towarowy słowno - graficzny PICO POLO i przeciwstawione mu znaki słowno - graficzne PRINCE POLO są różne. Odmienność porównywanych znaków w warstwie słownej wynika z faktu użycia w tych znakach jako pierwszego członu różnych elementów słownych PICO / PRINCE co wpływa na odmienne brzmienie tych znaków. Fakt, iż jako pierwszy człon w przeciwstawionych znakach, które są oznaczeniami fantazyjnymi, występują różne słowa odgrywa w rozpatrywanej sprawie istotne znaczenie także z tego względu, że fonetycznie i wizualnie odbiorca zwraca znacznie większą uwagę na pierwszy człon znaku. Porównywane znaki wykazują ą także zróżnicowanie w płaszczyźnie wizualnej. Sporny znak towarowy został zastrzeżony w kolorach pomarańczowym, niebieskim i czarnym. Na grafikę tego znaku składa się łukowaty napis PICO POLO wykonany dużymi, pogrubionymi, literami w kolorze niebieskim z czarnym prawostronnym cieniem umieszczony na pomarańczowym tle. Podczas gdy trzy znaki towarowe wnoszącego sprzeciw zostały zastrzeżone w odmiennych kolorach: brązu, złota i odcieni przy czym napis PRINCE POLO pełni tu rolę drugoplanową, zaś znak towarowy, zdaniem wnoszącego sprzeciw najbardziej podobny [...] jest czarno biały. W grafice tego znaku został wyeksponowany napis PINCE POLO wykonany dużymi pogrubionymi literami w kolorze białym W ocenie Urzędu ze względu na różne brzmienie części słownej, jak również odmienną grafikę i kolorystykę porównywane znaki słowno - graficzne PICO POLO i PRINCE POLO wywierają inne wrażenie na odbiorcach. Te różnice powodują, że znaku towarowego PICO POLO nie można uznać za podobny w takim stopniu do przeciwstawionych mu znaków sprzeciwiającej się spółki, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Zdaniem Urzędu oceny tej nie zmienia podnoszony przez wnoszącego sprzeciw fakt, że znak towarowy PRINCE POLO należy do grupy znaków powszechnie znanych co ma istotne znaczenie dla zakresu jego ochrony, który jest tym szerszy im bardziej jest znany znak towarowy. Jeśli różnice między znakami są na tyle istotne, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru jest generalnie wykluczone, to zakres znajomości na rynku znaku wcześniejszego nie może już mieć znaczenia dla oceny ryzyka mylenia znaków przez odbiorców. Pogląd taki znajdujący zastosowanie w niniejszej sprawie wyraził Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 marca 2004 r. Sygn akt 6 II SA 79/02. W ocenie Urzędu brak jest w przedmiotowej sprawie uzasadnienia do zastosowania art. 9 ust. l pkt 2 ustawy o znakach towarowych bowiem wnioskodawca powołuje się na przysługujące mu prawa do znaków towarowych zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem. W takiej sytuacji wnioskodawcy przysługują prawa z tytułu uzyskanych praw wyłącznych na zarejestrowane znaki towarowe, a nie z tytułu praw do znaków powszechnie znanych. Przepis art. 9 ust. l pkt 2 ustawy o znakach towarowych ma zastosowanie do niezarejestrowanych znaków towarów co wprost wynika z art. 24 ust. l pkt l wyżej powołanej ustawy. W takiej sytuacji w przypadku kolizji ze znakiem towarowym z późniejszym pierwszeństwem może mieć jedynie zastosowanie art. 9 ust. l pkt l ustawy o znakach towarowych (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 26.02.2004 r. Sygn. akt 6 II SA 1615/02). Tym samym nie może mieć w sprawie zastosowania art. 6 bis Konwencji Paryskiej o ochronie własności przemysłowej ustanawiający ochronę znaków towarowych powszechnie znanych. W ocenie Urzędu w rozpatrywanej sprawie brak jest także podstaw do uznania, iż rejestracja spornego znaku towarowego została dokonana wbrew ustawowym warunkom określonym w art. 8 pkt l, tj. z naruszeniem zasad współżycia społecznego. W ocenie Urzędu zarzut ten, wnoszący sprzeciw opiera na twierdzeniu, że uprawniony ze spornego znaku PICO POLO wykorzystując łudzące podobieństwo oznaczeń chce wykorzystać popularność, renomę znaku towarowego PRINCE POLO w obrocie, a także przychylność klientów dla tej marki. Ponadto wnoszący sprzeciw podnosi, że funkcjonowanie na rynku znaku towarowego PICO POLO, który przeciętnemu odbiorcy kojarzy się ze znakiem PRINCE POLO prowadzi do osłabienia zdolności odróżniającej, tzw. rozwodnienia znaku wnoszącego sprzeciw. Zdaniem Urzędu Patentowego RP przepis art. 8 pkt l ustawy o znakach towarowych wyłącza możliwość objęcia ochroną znaku towarowego, który jest sprzeczny z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Z treści tego przepisu wynika, że sprzeczność z zasadami współżycia społecznego ma dotyczyć samego znaku - jego treści czy też formy przedstawieniowej. Tylko wyjątkowo należy brać pod uwagę element zachowania się zgłaszającego, np. gdy zgłoszenia znaku dokonał podmiot pozostający w bliskich stosunkach z właścicielem znaku bez jego zgody. Takie zapatrywanie zdaniem Urzędu Patentowego RP wynika z dotychczasowego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyroki z dnia 28 marca 2002 r. Sygn. akt II SA 2971/01; z dnia 6 sierpnia 2002 r. Sygn. akt II SA 3879/01). W ocenie Urzędu Patentowego RP fakt zgłoszenia do ochrony znaku towarowego, w sytuacji gdy znak ten różni się zasadniczo od znaków towarowych wnoszącego sprzeciw, nie może świadczyć o zgłoszeniu tego znaku w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 26 lutego 2004 r. Sygn. akt 6 II SA 1615/02). Sam sporny znak towarowy nie zawiera też treści sprzecznych z zasadami współżycia społecznego. Biorąc pod uwagę powyższe Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego RP orzekło jak w osnowie decyzji. Skargę na powyższą decyzję wniosła spółka K. Sp. z o.o. z siedzibą w W., zarzucając naruszenie prawa materialnego poprzez błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz 8 pkt. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 roku o znakach towarowych (Dz.U. z 1985 r. Nr 5 poz. 17 ze zm.) zwanej dalej jako uzt, w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r., Nr 119, póz. 1117 ze zm.) zwanej dalej pwp, a także art. 6 bis Konwencji Paryskiej z dnia 20 marca 1883 r. o ochronie własności przemysłowej ( Dz. U. z 1922 r. nr 8, póz. 58 ze zm.) Ponadto zarzuciła naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie art. 7 i 77 kpa polegające na naruszeniu zasady praworządności i pominięciu szeregu istotnych okoliczności sprawy mających wpływ na rozstrzygnięcie decyzji, a ponadto naruszenie art. 107 § 3 kpa polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji. Powołując się na powyższe wniosła o uchylenie decyzji w całości i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Skarżący wskazał, że Urząd Patentowy uznając, że nie ma podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na wskazany znak towarowy w oparciu o art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz 8 pkt 1 uzt, a także art. 6 bis Konwencji Paryskiej błędnie zinterpretował przepisy prawa materialnego oraz nie rozpoznał wnikliwie sprawy i przez to dokonał wadliwych ustaleń skutkujących niewłaściwym zastosowaniem przepisów prawa materialnego Zdaniem skarżącej art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt wskazuje, iż niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli znak ten jest podobny w takim stopniu do znaku zarejestrowanego, że w zwykłych warunkach obrotu mógłby wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Odnosząc się do tej przesłanki wskazującej na niebezpieczeństwo konfuzji, a mianowicie podobieństwa towarów oznaczanych przez znaki PRINCE POLO i PICO POLO, skarżący wskazał, że Urząd Patentowy prawidłowo ustalił, iż oba znaki zarejestrowane zostały do oznaczania towarów jednorodzajowych, stwierdzając jednocześnie, że towary te należą do grupy artykułów spożywczych, a więc do grupy tzw. produktów masowych. Zdaniem skarżącej uznanie przez Urząd za okoliczność bezsporną dwóch wskazanych wyżej okoliczności, a mianowicie faktu jednorodzajowości towarów oraz przynależności omawianych towarów do grupy towarów masowych, ma zasadnicze znaczenie dla sprawy, ponieważ winno determinować kierunek dalszej analizy obu znaków towarowych w zakresie ich podobieństwa. Skarżący podniósł, że już w sprzeciwie wskazywał, że w przypadkach kiedy porównywane znaki zostały przeznaczone do oznaczana identycznych towarów, doktryna nakazuje stosowanie zaostrzonego kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ "...im bardziej są podobne towary (jeżeli wcześniej stwierdzono ich podobieństwo), tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie." ( R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz.", Wydawnictwo Prawnicze Sp. z o.o., Warszawa 1997, s. 97). Skarżący wskazał, że podnosił również kwestię, iż w niniejszej spawie istotne znaczenie ma specyfika towarów objętych porównywanymi rejestracjami. Są to bowiem słodycze, kupowane dość często, charakteryzujące się niską ceną, przeznaczone dla masowego odbiorcy. Szczególne znaczenie w ocenie skarżącej ma okoliczność, że słodycze są tzw. produktem impulsowym, którego zakup często wynika z nagłego "impulsu" podyktowanego widokiem słodyczy i chęcią zjedzenia czegoś słodkiego. Wskazał, że analogiczne stanowisko wyraża w tej kwestii doktryna, podkreślając, że "...jeśli chodzi o takie towary jak artykuły kosmetyczne i higieniczne, artykuły spożywcze, napoje alkoholowe i wyroby przemysłu tytoniowego, to odbiorca najczęściej nie analizuje bliżej znaku i może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz.", Wydawnictwo Prawnicze Sp. z o.o., Warszawa 1997, s.85). Podobnie: decyzja Komisji Odwoławczej przy UP z dn. [...] czerwca 1997 r., Odw. [...], w sprawie rejestracji znaku towarowego [...]. Zdaniem skarżącej, pomimo przyznania jednorodzajowości towarów oraz przynależności ich do grupy towarów masowych Urząd Patentowy RP nie rozważył wnikliwie skutków takiej oceny jak również nie odniósł się w ogóle w uzasadnieniu decyzji do argumentów skarżącego w tym zakresie prezentowanych w sprzeciwie z dnia [...] grudnia 2003 r., czym naruszył zasady wyrażone w art. 7 i 77 kpa, nakazujące organom dążyć do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do rozpatrywania spraw w sposób wnikliwy i wyczerpujący. Brak prawidłowej analizy Kolegium Orzekającego w powyższym zakresie miał z kolei istotny wpływ na zaprezentowaną w decyzji ocenę podobieństwa samych oznaczeń tj. PRINCE POLO i PICO POLO. Zdaniem skarżącej Urząd porównując znaki wysunął na pierwszy plan "zróżnicowanie", a zatem w ocenie Urzędu Patentowego RP najistotniejsze znaczenie przy przeprowadzaniu analizy oznaczeń ma wydobycie różnic charakteryzujących oba znaki. Skarżący podnosi, iż taki sposób interpretacji znaków towarowych stoi w sprzeczności z doktryną przedmiotu, a także orzecznictwem polskim i europejskim w zakresie metod dokonywania oceny podobieństwa oznaczeń. Skarżący wskazuje, że zasada, iż dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice znalazła potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (vide: wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r. w sprawie znaku towarowego KRÓLEWSKA PARA, sygn. akt II S.A. 27778/01, wyrok WSA z 30 marca 2004 r. w sprawie znaku towarowego TERRAVITA, sygn. akt 6 II S.A. 1017/02), sądów powszechnych (vide: postanowienie SW w [...] z dnia [...].12.1995 w sprawie zabezpieczenia powództwa U. N.V. przeciwko Z., sygn. akt [...], wyrok S.A. w [...] z dnia [...].06.2002 r. uznający zasadność powództwa B. Sp. z o.o. przeciwko E. Sp. z o.o., sygn. akt [...]), a także w orzecznictwie SN (orz. SN z 18.5.1937r, C II 2570/36, PPH 1937, nr 9, póz. 1672). Zdaniem skarżącego konieczność uwzględniania ogólnego wrażenia wywoływanego przez znaki przy dokonywaniu całościowej oceny niebezpieczeństwa pomyłek w odniesieniu do podobieństwa znaków, po wielokroć zwracał uwagę Europejski Trybunał Sprawiedliwości, zwłaszcza w orzeczeniu z 22 czerwca 1999 r., C-342/97 - "Lloyd" vs "Loinfs". W ocenie skarżącej zaprezentowane w skarżonej decyzji stanowisko Urzędu Patentowego RP, który skoncentrował się na różnicach występujących pomiędzy znakami, nie wskazując jednocześnie dlaczego odmawia racji argumentom Skarżącego uzasadniających podobieństwo omawianych oznaczeń, stoi w sprzeczności z powołanym powyżej ugruntowanym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa. Zdaniem skarżącej Urząd winien analizować całokształt znaku towarowego PICO POLO, którego kompozycja - pomimo innego pierwszego członu - wykazuje wysokie podobieństwo do znaku skarżącego, ponieważ charakteryzuje się: • identyczną konstrukcją obejmującą dwa wyrazy, spośród których drugi jest identyczny, a pierwszy składa się identycznie z dwóch sylab i dodatkowo rozpoczyna się na tę samą literę co pierwszy człon znaku skarżącego, • wynikającym z podobieństwa elementów słownych podobieństwem fonetycznym, • identyczną stylistyką językową rodzącą skojarzenia z językiem włoskim, • wysokie podobieństwo graficzne wynikające z użycia podobnej czcionki i niemalże identycznej kompozycji wizualnej polegającej na charakterystycznym rozmieszczeniu oznaczeń słownych po łuku Zdaniem skarżącej uznany za najbardziej podobny tj. nr [...] jest znakiem czarno-białym, a ochrona takiego znaku rozciąga się podobne grafiki bez względu na użyte kolory. Skarżąca wskazała, że podnosząc powyższe argumenty zarówno w sprzeciwie z dnia [...] grudnia 2003 r. jak i podczas rozprawy w dniu 7 września 2004 r. zwracała uwagę, iż konsekwencją identyczności towarów, będących dodatkowo produktami masowymi, a także wysokiego stopnia podobieństwa oznaczeń jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W ocenie skarżącej jeżeli odbiorcy będą w stanie dostrzec minimalne różnice pomiędzy porównywanymi oznaczeniami to ze względu na podobieństwo całości oznaczeń dojdą do wniosku, że znak PICO POLO jest znakiem seryjnym, oznaczającym kolejny produkt skarżącego. Jest to jej daniem wielce prawdopodobne w przypadku, kiedy znak późniejszy stwarza wrażenie przynależności do tej samej serii, do której należy znak wcześniejszy. Doktryna definiuje taką sytuację jako pośrednie niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia. Urząd zdaniem skarżącej nie odniósł się jednak także do tego aspektu omawianego zagadnienia, co winno być zakwalifikowane nie tylko jak brak uzasadnienia faktycznego decyzji stanowiący naruszenie art. 107 § 3 kpa, lecz również brak wnikliwości przy rozpatrywaniu niniejszej sprawy, co miało istotny wpływ na wynik postępowania i świadczy po raz kolejny o naruszeniu art. 7 i 77 kpa. Tym samym, w ocenie skarżącego Kolegium wydało skarżoną decyzję z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 uzt, ponieważ dokonało nieprawidłowej interpretacji oceny przesłanki niebezpieczeństwa konfuzji, mającej kluczowe znaczenie dla dokonania właściwej wykładni art. 9 ust.1 pkt 1 uzt, a ponadto, błędnie oceniło stan faktyczny w zakresie podobieństwa towarów i oznaczeń, co doprowadziło do odmowy zastosowania w niniejszej sprawie w/w przepisu ustawy. Skarżąca wskazała, że nie możne podzielić rozstrzygnięcia Urzędu Patentowego RP w odniesieniu do braku możliwości zastosowania w niniejszej sprawie art. 9 ust. 1 pkt. 2 uzt oraz art. 6 bis Konwencji Paryskiego. W tym aspekcie skazał, że Urząd argumentuje, iż wskazane podstawy prawne mają zastosowanie jedynie do znaków towarowych powszechnie znanych, które nie są zarejestrowane. Skoro zaś znak towarowy PRINCE POLO jest znakiem zarejestrowanym, to powyższe podstawy prawne nie mogą być uwzględnione w niniejszej sprawie. W ocenie skarżącej żaden z przepisów ustawy o znakach towarowych nie wskazuje na okoliczność, że uprawniony do powszechnie znanego znaku towarowego ze względu na fakt, iż znak ten jest jednocześnie znakiem zarejestrowanym, nie może żądać unieważnienia znaku do niego podobnego na podstawie art. 9 ust.1 pkt 2 uzt. Przesłanka braku rejestracji nie została wskazana ani w tymże przepisie, ani również w art. 24 uzt, gdzie ustawodawca wskazał zakres ochrony znaków powszechnie znanych, jeżeli nie są one zarejestrowane. Zdaniem skarżącej przepis art. 24 uzt należy odczytywać w ten sposób, że znak powszechnie znany jest chroniony nawet wówczas gdy nie jest zarejestrowany, a ustawodawca nie zamyka drogi ochrony znakom powszechnie znanym, które zostały zarejestrowane. Wskazuje , że pogląd odmienny stoi w sprzeczności z art. 6 bis Konwencji Paryskiej, który w żaden sposób nie pozbawia praw uprawnionego do znaku powszechnie znanego, który znak ten zarejestrował. Stąd, niezależne zanegowanie przez Kolegium Orzekające możliwości zastosowania w mniejszej sprawie art. 6 bis KP jest tym bardziej niezrozumiałe i sprzeczne z istotą tego przepisu, w świetle którego znak powszechnie znany jest bowiem chroniony niezależnie od tego czy jest czy nie jest zarejestrowany. Skarżąca podnosi, że obecnie obowiązująca ustawa Prawo własności przemysłowej również nie zawiera regulacji, która wykluczałaby ochronę znaków powszechnie znanych będących jednocześnie znakami zarejestrowanymi. Podniósł, że obowiązujący pierwotnie przepis art. 120 ust. 3 pkt pwp stanowiący, iż przez znaki towarowe powszechnie znane rozumie się znaki, które nie są zarejestrowane, który musiał stanowić omyłkę legislacyjną, już nie obowiązuje -został zmieniony przez art. 1 pkt 7 lit. b) ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. (D.U. z 2004 r. nr 33, póz. 286), zmieniającej ustawę - Prawo własności przemysłowej z dniem 17 marca 2004 r. Zatem za dowolne i pozostające w sprzeczności z prawem należy zdaniem skarżącej uznać rozstrzygnięcie Kolegium co do odmowy uznania art. 9 ust. 1 pkt 2 uzt i 6 bis KP za podstawy unieważnienia znaku w przedmiotowej sprawie, co stanowi naruszenie w/w przepisów poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie. Skarżąca wskazała, że Urząd Patentowy odmawiając unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy i nie uznając argumentacji skarżącego dotyczącej niedopuszczalności rejestracji znaku PICO POLO w związku z naruszeniem zasad współżycia społecznego (art. 8 ust. 1 uzt) stwierdził, iż fakt zgłoszenia do ochrony znaku towarowego, w sytuacji gdy znak ten różni się zasadniczo od znaków towarowych wnoszącego sprzeciw, nie może świadczyć o zgłoszeniu tego znaku w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Wobec tak zredagowanej tezy skarżący podnosi, iż UP RP w sposób wadliwy uzasadnił w jego ocenie brak naruszenia art. 8 ust.1 uzt, a mianowicie wskazał na "zasadnicze różnice" pomiędzy znakami, które omawiał przy okazji wykazywania braku niebezpieczeństwa konfuzji. Powyższą interpretację należy zdefiniować jako wadliwą, ponieważ podobieństwo znaków towarowych w stopniu wprowadzającym w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów nigdy nie było i nie jest przesłanka ochrony renomy znaku towarowego. W świetle obowiązującej linii orzecznictwa polskiego i europejskiego znak renomowany, cieszący się silnie wyróżniającym charakterem, zarówno per se jak i z powodu uzyskanej pozycji na rynku korzystać powinien z szerszej ochrony i tym samym pomiędzy znakami nie musi zachodzić taki stopień podobieństwa, który rodzi niebezpieczeństwo konfuzji, aby znak renomowany podlegał ochronie przed ryzykiem "rozwodnienia" i pasożytniczego czerpania korzyści z jego renomy. Dla ochrony znaku renomowanego wystarczy zdaniem skarżącej, obok stwierdzenia siły odróżniającej, fakt podobieństwa badanych oznaczeń. Skarżący, domagając się unieważnienia spornego znaku wskazał, iż naruszeniem zasad współżycia społecznego jest wykorzystanie przez uprawnionego do znaku PICO POLO renomy znaku towarowego PRINCE POLO i czerpanie nieuzasadnionych korzyści z siły atrakcyjności tego znaku. Podniósł także, że funkcjonowanie na rynku znaku towarowego PICO POLO, rodzącego wśród przeciętnych odbiorców skojarzenia ze znakiem PRINCE POLO prowadzi osłabienia siły odróżniającej czyli tzw. rozwodnienia renomy znaku. Powyższe skarżący wywiódł, z wyroku ETS z 27 kwietnia 2000 r., l ZR 236/97 w sprawie Davidoff/Durffee, gdzie zauważono, że oba znaki różnią się na tyle, że nie występuje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, jednakże połączenie i rozstawienie liter, charakterystyczna czcionka zbliżają jednak te znaki na tyle, że wywołują między nimi skojarzenia. Skarżący wskazał, że w nowej ustawie - Prawo własności przemysłowej znalazły się zapisy w ogromnym stopniu konkretyzujące zasady ochrony renomowanych znaków towarowych. W art. 132 ust. 2 pkt 3 pwp jednoznacznie zakazano udzielania prawa ochronnego na znak towarowy, który jest podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Skarżący, powołując się na zarzut naruszenia art. 8 ust. 1 uzt wskazał, iż naruszeniem zasad współżycia społecznego jest wykorzystanie przez uprawnionego do znaku PICO POLO renomy znaku towarowego PRINCE POLO i czerpanie nieuzasadnionych korzyści z siły atrakcyjności tego znaku lub zagrożenia osłabienia jego dystynktywności, a dla potwierdzenia okoliczności nabycia renomy przedłożył do akt sprawy materiał dowodowy. W odpowiedzi na skargą Urząd Patentowy RP podtrzymał stanowisko wskazując, że oddalił sprzeciw skarżącej spółki uznając, iż w świetle art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, póz. 17 ze zrn.) brak jest podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy PICO POLO [...] udzielonego na rzecz firmy N. S.A. z siedzibą w T. Zdaniem Urzędu, prawo ochronne na sporny znak towarowy nie zostało udzielone wbrew ustawowym warunkom rejestracji określonym w art. 9 ust. 1 pkt. 1 ustawy o znakach towarowych. Uzyskanie przez skarżącego ochrony z wcześniejszym pierwszeństwem na pięć znaków towarowych przeznaczonych do oznaczania towarów tego samego rodzaju nie stanowiło, według Urzędu, przeszkody w rejestracji spornego znaku towarowego gdyż porównywane oznaczenia są zróżnicowane w takim stopniu, że nie istnieje ryzyko pomyłki w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1. W ocenie Urzędu w niniejszej sprawie brak było uzasadnienia dla zastosowania art. 9 ust. 1 pkt 2 wykluczającego rejestrację znaku dla towarów tego samego rodzaju podobnego w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Skarżący powołał się na przysługujące mu prawa do znaków towarowych zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem. W ocenie Urzędu w takiej sytuacji skarżącemu przysługuje prawo z tytułu uzyskanych praw wyłącznych na zarejestrowane znaki towarowe, a nie z tytułu prawa do znaku towarowego powszechnie znanego niezarejestrowanego. W niniejszej sprawie brak było zdaniem Urzędu podstaw do uznania, iż poprzez nieuczciwe wykorzystanie renomy znaków skarżącego rejestracja spornego znaku towarowego nastąpiła w warunkach określonych w art. 8 pkt. 1 ww. ustawy o znakach towarowych, w świetle którego niedopuszczalna jest rejestracja znaku sprzecznego z prawem lub zasadami współżycia społecznego. W ocenie Urzędu zgłoszenie do ochrony znaku w sytuacji, gdy różni się on zasadniczo od znaków towarowych zarejestrowanych na rzecz skarżącego nie może przesądzać o sprzecznym z zasadami współżycia społecznego działaniem uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Ustosunkowując się do zarzutów podniesionych w skardze, organ zauważył, że przepis art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych wyłącza spod ochrony znak towarowy o ile jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co o pochodzenia towarów. Z brzmienia tego przepisu wynika, że chodzi tu o taki stopień podobieństwa znaków towarowych, który może prowadzić do następstw określonych powołanym przepisie. W kwestionowanej decyzji organ podniósł, że dokonał prawidłowej oceny stopnia podobieństwa porównywanych znaków towarowych wskazując na istotne różnice zarówno w płaszczyźnie fonetycznej jak i wizualnej obu znaków towarowych służących do oznaczania jednorodzajowych towarów. Fakt, że towary do oznaczenia których przeznaczone są porównywane znaki towarowe są towarami jednorodzajowymi, należącymi do grupy towarów masowych, nie świadczy o dokonaniu wadliwej analizy podobieństwa znaków, których stopień zróżnicowania jest na tyle istotny, że nie zachodzi ryzyko o którym mowa w art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Wbrew twierdzeniu skarżącego, iż Urząd stwierdza, że wziął pod uwagę ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcach stwierdzając, że różnice pomiędzy nimi są na tyle dominujące nad cechami wspólnymi, że stopień podobieństwa tych znaków nie stwarza ryzyka pomyłki w obrocie. Organ uznaje, że porównywane znaki towarowe składają się z dwóch wyrazów, z których drugi - POLO - jest identyczny, natomiast pierwszy PRINCE / PICO są zupełnie różne, co wpływa na odmienne postrzeganie tych znaków przede wszystkim w warstwie fonetycznej (najistotniejszej w komunikowaniu się ludzi) jak również wizualnej. Porównywane znaki - sporny i znak towarowy uznany przez skarżącego za najbardziej do niego podobny [...] zostały zakomponowane w taki sposób, że elementem wyeksponowanym jest element słowny, który jest całkowicie odmienny w odbiorze fonetycznym i wizualnym. Tej oceny nie zmienia fakt, iż słowa te zostały zapisane po łuku. Organ wskazał, że nie można zgodzić się z twierdzeniem, iż znak PRINCE POLO rodzi skojarzenia z językiem włoskim, gdyż równie dobrze można dowodzić, iż znak ten rodzi skojarzenia z językiem angielskim czego z kolei nie można powiedzieć o znaku PICO POLO. Zdaniem Urzędu wyrażone stanowisko co do sposobu dokonywania oceny podobieństwa pomiędzy znakami znajduje potwierdzenie w dotychczasowym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 października 2002 r. Sygn. akt II SA 82/02; z dnia 08.03 2004 r. Sygn. akt 6 II SA 79/02; 12.05.2003 r. Sygn. akt II SA 84/02). Zdaniem Urzędu zarzut dotyczący odmowy zastosowania w niniejszej sprawie art. 9 ust 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych oraz art. 6 bis Konwencji Paryskiej jest nieuzasadniony. Przepis art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych ma zastosowanie do niezarejestrowanych znaków towarów co wprost wynika z art. 24 ust. 1 pkt 1 wyżej powołanej ustawy. Przepis ten stwarza korzystającemu ze znaku powszechnie znanego możliwość żądania unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego dokonanego z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach. Stanowisko to zdaniem Urzędu znajduje potwierdzenie w piśmiennictwie. Ryszard Skubisz w komentarzu do Prawa znaków towarowych , wyd. II Warszawa, str. 194 wyraża pogląd, że "skutkiem ewentualnej rejestracji jest przekształcenie prawa do znaku powszechnie znanego w prawo z rejestracji znaku towarowego. Z chwilą rejestracji tego znaku uprawniony może domagać się ochrony na podstawie rejestracji. Nie może już powoływać się na art. 24. Fakt, iż zarejestrowany znak towarowy był powszechnie znany ma natomiast istotne znaczenie dla zakresu ochrony, ponieważ zakres jest tym szerszy im bardziej znany jest znak towarowy". W wyżej : powołanym Komentarzu, na stronie 197 czytamy także m.in., że "jeżeli oprócz prawa: znaku towarowego powszechnie znanego istnieje prawo z rejestracji znaku towarowego, to jest wyłączona możliwość występowania wobec siebie z roszczeniami z tytułu naruszenia obydwu praw". Takie stanowisko Urzędu jest również akceptowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 26 lutego 2004r. Sygn. akt 6 II SA 1615/02). Zdaniem Urzędu całkowicie chybiony jest zarzut skarżącego dotyczący nie uwzględnienia przez Urząd okoliczności świadczących o powszechnej znajomości znaku towarowego PRINCE POLO. Jak bowiem wynika z uzasadnienia sprzeciwu skarżący powoływał się jedynie na pięć zarejestrowanych na jego rzecz - graficznych znaków towarowych nie wspominając w żadnym fragmencie sprzeciwu o słownym znaku towarowym powszechnie znanym. Wobec tego, że okoliczność ta nie została podniesienia w sprzeciwie Urząd nie mógł jej brać pod uwagę podejmując decyzję, jako że rozstrzygając sprawę jest związany granicami sprzeciwu i postawami prawnymi wskazanymi przez skarżącego. Powołując się na powyższe wnosił o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art.1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art.134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. Nr 153, poz.1270). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga zasługuje na uwzględnienie. Materialną podstawę rozstrzygnięcia stanowiły przepisy art.9 ust.1 pkt 1 i 2 w zw. z art.29 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz.17 z póź. zm.). Art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych stanowi, iż niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest on podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Zgodnie z pkt.2 powołanego przepisu niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Przepis art. 8 pkt.1 wskazuje, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z przepisem art. 24 ust.1 pkt.1 korzystający ze znaku powszechnie znanego w Polsce, jeżeli znak ten nie jest zarejestrowany, może żądać unieważnienia prawa z rejestracji wydanego z naruszeniem przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2. Przepis art. 246 ust 1 wskazuje, że każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. Zgodnie z ust. 2 powołanego przepisu podstawę sprzeciwu, o którym mowa w ust. 1, stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji. Zgodnie z art. 247 ust. 1 i 2 o wniesieniu sprzeciwu, o którym mowa w art. 246, Urząd Patentowy niezwłocznie zawiadamia uprawnionego, wyznaczając mu termin na ustosunkowanie się do sprzeciwu a jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu, o którym mowa w ust. 1, podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostanie przekazana tak jak to miało miejsce w niniejszym postępowaniu do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Zgodnie z art. 315 ust. l i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z póź.zm.), która weszła w życie 22 sierpnia 2001 r., ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji znaku towarowego ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia tego znaku do zarejestrowania. W przedmiotowej sprawie znak towarowy słowny "PICO POLO" [...] został zgłoszony do rejestracji w dniu [...] październik 1998 r., tj. w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych. Ustawa ta będzie więc stanowić podstawę prawną oceny zdolności rejestrowej przedmiotowego znaku. Zarejestrowany na rzecz Spółki N. S.A. znak towarowy słowno - graficzny PICO POLO [...] przeznaczony jest do oznaczania towarów w klasie 30, tj. wafli o różnych smakach, także w polewie czekoladowej i/lub czekoladopodobnej. W sprawie bezsporne jest, że przeciwstawiony znak PRINCE POLO na skutek intensywnego używania w obrocie gospodarczym nieprzerwanie od ponad 20 lat, także reklamie we wszystkich mediach ma cechy znaku renomowanego i jest zarejestrowany w różnych konfiguracjach graficznych z dominującym oznaczeniem słownym PRINCE POLO. Znak ten jak ustalono zajmuje 11 miejsce w rankingu 100 najmocniejszych polskich marek na polskim rynku. W tym stanie rzeczy w ocenie Sądu konieczne jest ustalenie czy zarejestrowany znak kojarzy się ze znakiem PRINCE POLO. Okoliczność ta jest istotna w sytuacji gdy oferowane towary ze względu na ich specyfikę, kupowane są dość często, charakteryzują się niską ceną i przeznaczone są dla masowego odbiorcy. Istotne znaczenie ma okoliczność, że słodycze są tzw. produktem impulsowym, którego zakup często wynika z nagłego "impulsu" podyktowanego widokiem słodyczy i chęcią zjedzenia czegoś słodkiego. Należy zgodzić się, że w stosunku dla towarów takich jak artykuły kosmetyczne i higieniczne, artykuły spożywcze, napoje alkoholowe i wyroby przemysłu tytoniowego, odbiorca najczęściej nie analizuje bliżej znaku i może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów. Bezspornym jest i dostatecznie wyjaśnionym zarówno w orzecznictwie sądów jaki i doktrynie jest okoliczność iż znaki towarowe należy porównywać w całości. W tym stanie rzeczy konieczne jest ustalenie czy w przeciwstawionych znakach różny pierwszy człon nazwy PICO/PRINCE, odmienna kolorystyka liter obu nazw oraz kolorystyka samych opakowań może powodować, że znaki te dają dostateczne podstawy do twierdzenia, że przeciętnemu odbiorcy nie sprawi to trudności w odróżnianiu towarów oznaczonych tymi znakami zwłaszcza w świetle argumentacji skarżącej, iż zarejestrowany znak może sugerować nabywcom, iż jest kolejnym produktem oferowanym w serii. Okoliczność ta jest istotna zwłaszcza w sytuacji gdy skarżący pod własną marką oferuje dużą gamę produktów i są to produkty "o kroczącej" szacie graficznej i kolorystycznej. Należy za słuszne przyjąć twierdzenia Urzędu, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia towarów, jest wypadkową podobieństwa towarów i oznaczeń, ale w ocenie Sądu kwestia dokonania dalszych ustaleń we świetle art. 9 ust. l pkt l u.z.t. Konieczne jest uwzględnienie zwykłych warunków obrotu gospodarczego, w których może dochodzić do wprowadzenia błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W ocenie Sądu organ analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców winien rozważyć zachowanie odbiorcy przeciętnego ale jednocześnie świadomie poszukującego właściwego towaru i świadomie wybierającego pomiędzy oferowanymi przez sprzedawców markami. Organ winien wypowiedzieć się, czy w opisywanym stanie faktycznym taki klient posiadający niewątpliwie uprawnienie do skorzystania z oferty różnych producentów wybiera odpowiedni produkt po nawet szybkiej, ale pełnej analizie oferty czy też dokonuje wyboru na skutek pomyłki co do oznaczenia. Należy odnieść się do twierdzenia skarżącego w zakresie możliwości pośredniego niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru a zwłaszcza w sytuacji gdy znak późniejszy może stwarzać wrażenie przynależności do tej samej serii. Urząd nie odniósł się do tego aspektu omawianego zagadnienia, co w tej konkretnej sytuacji dotyczącej renomowanego znaku musi być uznane jako brak uzasadnienia faktycznego decyzji stanowiący naruszenie art. 107 § 3 kpa. Urząd przy ponownym porównywaniu przeciwstawionych znaków, uwzględniając percepcję przeciętnego odbiorcy , o którym wyżej, odniesie się do konieczności stosowanie zaostrzonego kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, w przypadku podobnych towarów. Towarami oznaczanymi przeciwstawionymi znakami, są słodycze, kupowane dość często, charakteryzujące się niską ceną, przeznaczone dla masowego odbiorcy. Te produkty należą do grupy produktów impulsowych, których zakup wynika z nagłego "impulsu" podyktowanego widokiem słodyczy i chęcią zjedzenia czegoś słodkiego. Taka, oferta nie jest często analizowana dokładnie i klient może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów. Należy zauważyć, że sama jednorodzajowości towarów oraz przynależności ich do grupy towarów masowych nie przesądza o możliwości wprowadzenia w błąd ale przy tych przeciwstawionych znakach winna być wnikliwie oceniona. Napis PRICE POLO podobnie, jak sporny znak ma charakter łukowaty a ocena grafiki obu oznaczeń może uzasadniać twierdzenie, iż na płaszczyźnie graficznej pomiędzy znakami zachodzą podobieństwa z tym, że podobieństwa te muszą powodować niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców. Urząd przeanalizuje przeciwstawione znaki nie pod kątem "zróżnicowania", ale stosując metody oceny podobieństwa oznaczeń. Zachodzi konieczność uwzględnienia ogólnego wrażenia, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Dla przeciętnego nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Organ jeżeli uważa, że znaki są różne wyeksponuje różnice a nie podobieństwa. Sąd podziela stanowisko skarżącej podnoszącej niewłaściwą interpretację i zastosowanie przez organ przepisu art. 9 ust. 1 pkt. 2 uzt oraz art. 6 bis Konwencji Paryskiego. Zdaniem Sądu wskazane podstawy prawne mają zastosowanie do znaków towarowych powszechnie znanych, które nie są zarejestrowane ale nie odbierają właścicielom znaków zarejestrowanych uprawnienia do żądania ochrony na tej podstawie, iż znak jest powszechnie znany i jednocześnie jest znakiem zarejestrowanym. Skarżący słusznie podnosi, że przesłanka braku rejestracji nie została wskazana ani w tymże przepisie, ani również w art. 24 uzt, gdzie ustawodawca wskazał zakres ochrony znaków powszechnie znanych, jeżeli nie są one zarejestrowane. Zdaniem Sądu co zresztą wynika wprost z treści art. 24 uzt znak powszechnie znany jest chroniony nawet wówczas gdy nie jest zarejestrowany, ale jednocześnie nie zamyka drogi ochrony znakom powszechnie znanym, które zostały zarejestrowane. Znaki te poprzez swoją rejestrację nie tracą atrybutu powszechnej znajomości. Postanowienie art. 6 bis Konwencji Paryskiej, w żaden sposób nie pozbawia praw uprawnionego do znaku powszechnie znanego, który znak ten zarejestrował. Stąd, zanegowanie możliwości zastosowania w mniejszej sprawie art. 6 bis KP jest niezasadne gdyż zgodnie z istotą tego przepisu, znak powszechnie znany jest bowiem chroniony niezależnie od tego czy jest czy nie jest zarejestrowany. Niemniej jednak analiza pod tym kątem winna być przeprowadzona dopiero w sytuacji gdy kwestionowany znak jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Sąd orzekający w tej sprawie podziela stanowisko Urzędu wskazującego, że przepis art. 8 pkt l ustawy o znakach towarowych wyłącza możliwość objęcia ochroną znaku towarowego, który jest sprzeczny z prawem lub zasadami współżycia społecznego a sprzeczność z zasadami współżycia społecznego ma dotyczyć samego znaku - jego treści czy też formy przedstawieniowej. Tylko wyjątkowo należy brać pod uwagę element zachowania się zgłaszającego, np. gdy zgłoszenia znaku dokonał podmiot pozostający w bliskich stosunkach z właścicielem znaku bez jego zgody. W tym stanie rzeczy jeżeli zostanie potwierdzona okoliczność, iż znak przeciwstawiony różni się zasadniczo od znaków towarowych wnoszącego sprzeciw, nie może świadczyć o zgłoszeniu tego znaku w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Wszystkie przytoczone okoliczności świadczą o tym, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez art.77 i 107 § 3 kpa, które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego miało istotny wpływ na wynik sprawy. Z tych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 145 § 1 pkt.1 lit. c. ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania orzeczono na zasadzie art. 200 p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło