I OSK 1402/05

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2006-06-21

Skład orzekający: Janina Antosiewicz, Grażyna Pawlos - Janusz, Leszek Włoskiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej protokół zdawczo-odbiorczy przedsiębiorstwa nacjonalizowanego może nastąpić w sytuacji, gdy istnieje rozbieżność w orzecznictwie co do interpretacji przepisów ustawy nacjonalizacyjnej dotyczących przejmowania mienia niebędącego własnością przedsiębiorcy?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że rozbieżność w orzecznictwie co do interpretacji przepisów ustawy nacjonalizacyjnej nie wyklucza stwierdzenia rażącego naruszenia prawa, jeśli właściwa interpretacja przepisu jest oczywista i wynika z zasad logicznego rozumowania. W przypadku przejęcia nieruchomości stanowiącej własność obywateli polskich, która została bezprawnie włączona do przedsiębiorstwa niemieckiego, objęcie jej nacjonalizacją stanowiło rażące naruszenie prawa, niezależnie od istniejących w przeszłości odmiennych poglądów orzeczniczych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej E. J. od wyroku WSA w Warszawie, który uchylił decyzję Ministra Gospodarki i Pracy stwierdzającą nieważność decyzji Ministra Przemysłu Lekkiego z 1958 r. zatwierdzającej protokół zdawczo-odbiorczy przedsiębiorstwa Przędzalnia i Szarparnia F. W. w części dotyczącej nieruchomości stanowiącej własność spadkobierców obywateli polskich. E. J. domagał się stwierdzenia nieważności decyzji, argumentując, że nieruchomość została bezprawnie skonfiskowana przez okupanta i włączona do nacjonalizowanego przedsiębiorstwa bez tytułu prawnego. WSA uwzględnił skargę, uznając, że nie doszło do rażącego naruszenia prawa, gdyż istniała rozbieżność w orzecznictwie co do interpretacji przepisów ustawy nacjonalizacyjnej. NSA uchylił wyrok WSA.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Janina Antosiewicz ( spr.), Sędziowie NSA Grażyna Pawlos - Janusz, Leszek Włoskiewicz, Protokolant Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 21 czerwca 2006 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej E. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 sierpnia 2005 r. sygn. akt IV SA/Wa 159/05 w sprawie ze skargi Firmy Przedstawicielsko-Handlowej J. J. SA. w [...] na decyzję Ministra Gospodarki i Pracy z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nacjonalizacji 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, 2) zasądza na rzecz E. J. od Firmy Przedstawicielsko – Handlowej J. J. SA. w [...] kwotę 280 zł. ( dwieście osiemdziesiąt złotych ) z tytułu zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 sierpnia 2005 r. sygn. akt IV SA/Wa 159/05 uwzględniając skargę Firmy Przedstawicielsko-Handlowej J. J. S.A. w [...] uchylił decyzję Ministra Gospodarki i Pracy oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...], stwierdzającą nieważność decyzji Ministra Przemysłu Lekkiego dnia 9 czerwca 1958 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa Przędzalnia i Szarparnia F. W., w części dotyczącej nieruchomości w [...] przy ul. [...] (dawniej [...]). W uzasadnieniu wyroku przytoczono motywy decyzji, z których wynikało, że Przędzalnia i Szarparnia F. W. przeszła na własność Państwa na mocy art. 2 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17 ze zm.), zwanej dalej ustawą nacjonalizacyjną, jako przedsiębiorstwo poniemieckie. Przejęcie na własność Państwa przedsiębiorstwa zostało potwierdzone stosownym orzeczeniem Ministra Przemysłu i Handlu ogłoszonym w Monitorze Polskim Nr 44 z 1948 r. – wykaz 168 poz. 424. Przejęcie składników przedsiębiorstwa nastąpiło protokołem zdawczo-odbiorczym z dnia 11 września 1950 r. Zgodnie z protokołem, przejęciem objęto także nieruchomość położoną przy ul. [...] (dawniej [...]). W protokole wskazano, iż nieruchomość stanowi własność spadkobierców, wymienionych w nim obywateli polskich. Nieruchomość ta została objęta w czasie wojny przez F. W. i włączona do jego przedsiębiorstwa bez tytułu prawnego. Protokół został zatwierdzony decyzją z dnia 9 czerwca 1958 r., wydaną na podstawie § 75 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz. U. Nr 16, poz. 62 ze zm.). Z wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji Ministra wystąpił E. J., jako spadkobierca dawnych właścicieli B. J., H. P. i innych wobec objęcia nacjonalizacją nieruchomości bezprawnie skonfiskowanej przez okupanta, a stanowiącej współwłasność obywateli polskich – członków rodziny J. Domagał się stwierdzenia nieważności zarządzenia Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia 30 kwietnia 1950 r. oraz wynikającego z niego orzeczenia z dnia 9 czerwca 1958 r. Wydając decyzję na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 kpa Minister przyjął, iż przepisy ustawy nacjonalizacyjnej nie zawierają regulacji, które pozwalałyby na objęcie upaństwowieniem mienia nienależącego do nacjonalizowanego przedsiębiorstwa. W ocenie organu, przejęcie nieruchomości stanowiącej własność spadkobierców obywateli polskich nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa. Na poparcie tej tezy przywołał orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 marca 2001 r. (sygn. akt IV SA 2182/99). W tej sytuacji zdaniem Ministra zasadne było stwierdzenie nieważności decyzji o zatwierdzeniu protokołu zdawczo-odbiorczego w części, w jakiej dotyczył on nieruchomości stanowiącej własność spadkobierców obywateli polskich. Odnosząc się do zarzutów zawartych we wnioskach o ponowne rozpoznanie, złożonych od decyzji z dnia [...], wniesionych przez aktualnych użytkowników wieczystych przedmiotowej nieruchomości, wskazano, iż niesłuszny jest zarzut jakoby decyzja w przedmiocie zatwierdzenia protokołu wywołała nieodwracalne skutki prawne, co stanowiłoby przeszkodę dla stwierdzenia jej nieważności. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Firma Przedstawicielsko-Handlowa J. J. S.A. wniosła o uchylenie decyzji Ministra Gospodarki i Pracy, jako niezgodnej z prawem. W skardze wywodzono, iż mylny jest pogląd organu orzekającego, jakoby w sprawie możliwe było stwierdzenie nieważności decyzji w przedmiocie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego, gdyż nie wywołała ona nieodwracalnych skutków prawnych. Zarzucono także, iż organ, w sentencji decyzji z dnia [...], nieprecyzyjnie określił, której działki geodezyjnej dotyczył protokół w części, w jakiej stwierdzono nieważność decyzji o jego zatwierdzeniu. Skarżąca Spółka wniosła także o zwrot kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę jednakże, działając na podstawie art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), nie z powodu zarzutów w niej podniesionych. Sąd podkreślił, iż koniecznym warunkiem dla ustalenia przesłanki rażącego naruszenia prawa jest stwierdzenie oczywistego charakteru naruszenia normy prawa materialnego przez organ orzekający w sprawie lub dokonanie przez ten organ oceny materiału dowodowego w sposób oczywiście sprzeczny ze zgromadzoną w aktach dokumentacją lub innymi, oczywistymi faktami. W rozpatrywanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca. Wbrew twierdzeniom organu orzekającego w przedmiocie nieważności, ustawa nacjonalizacyjna z 1946 r. nie określała jednoznacznie, iż przejęciu na własność Państwa mogą podlegać wyłącznie składniki przedsiębiorstwa stanowiące własność przedsiębiorcy, prowadzącego je. Art. 2 i 6 ustawy, stanowiące podstawę nacjonalizacji przedsiębiorstwa, w rozpatrywanym przypadku, wskazują jedynie zasadę przejmowania w całości przedsiębiorstwa określonego rodzaju. Nie określają natomiast wprost, czy przejęciu podlegają także składniki majątkowe wchodzące w praktyce w jego skład, lecz nie należące do właściciela nacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Wniosek, iż wolą ówczesnego prawodawcy było także przejmowanie na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej składników majątkowych nie stanowiących własności przedsiębiorcy, może natomiast wynikać z brzmienia § 75 ust. 2 rozporządzenia w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa, w którym wskazano obowiązek ujawnienia w protokole przejęcia składników majątku włączonych do nacjonalizowanego przedsiębiorstwa, a nie stanowiących jego własności. Równocześnie w ust. 3 zd. 2 tego paragrafu wyrażono zasadę wypłaty odszkodowań właścicielom tego mienia. Sąd uwzględnił, iż zasada przejęcia na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej na rzecz Państwa także mienia nie stanowiącego własności nacjonalizowanego przedsiębiorstwa, o ile mienie to stanowiło faktycznie jego składniki, wyrażana była także w ówczesnym orzecznictwie (patrz orzecz. SN z dnia 4 lipca 1951 r. sygn. akt C 152/51 opubl. OSNCK 1953 nr 3, poz. 63). Stanowisko takie wyrażane jest również we współczesnym orzecznictwie (patrz postan. SN z dnia 25 lipca 2001 r. sygn. akt I CKN 1350/98, wyrok NSA z 14 maja 1998 r. sygn. akt IV SA 628/98 opubl. LEX nr 45929). Sąd zwrócił uwagę, iż celem postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji, w związku z rażącym naruszeniem prawa, nie może być ustalenie właściwej wykładni określonej normy prawnej a następnie ocena, czy badane rozstrzygnięcie pozostaje w zgodzie z wykładnią uznaną za najtrafniejszą. Celem postępowania jest natomiast rozważenie, czy normy prawnej nie zastosowano w sposób rażąco sprzeczny z jej oczywistym i jednoznacznym brzmieniem. Ocena decyzji w przedmiocie zatwierdzenia protokołu, była dokonana przez Ministra w zaskarżonej decyzji, w kontekście odmiennej interpretacji przepisów ustawy nacjonalizacyjnej niż wskazana powyżej, z powołaniem się na wyrok NSA, w którym wyraził on stanowisko, iż przepisy ustawy nacjonalizacyjnej nie mogły stanowić podstawy do przejmowania mienia, które nie stanowiło własności nacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Decyzja została więc wydana z naruszeniem art. 156 § 1 pkt 2 kpa. Istniejąca w orzecznictwie czy doktrynie rozbieżność, co do właściwej interpretacji określonej normy prawnej, która może być rozumiana wieloznacznie, wyklucza możliwość stwierdzenia nieważności decyzji z tej przyczyny, iż została ona wydana niezgodnie z jednym z prezentowanych poglądów. W takim przypadku, naruszenie prawa, nawet gdy uznać, iż nastąpiło, nie miało charakteru rażącego, a więc oczywiście widocznego. Sąd stwierdził nadto, że z ocenianego w sprawie materiału dowodowego, stanowiącego podstawę orzekania, nie wynika w sposób oczywisty aby nieruchomość stanowiąca własność spadkobierców obywateli polskich nie wchodziła w skład nacjonalizowanego przedsiębiorstwa według stanu prawnego na dzień wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej z 1946 r. Wniosek taki nie wynika z protokołu zdawczo-odbiorczego, w którym stwierdzono, iż w skład nacjonalizowanego przedsiębiorstwa wchodziła nieruchomość przy ul. [...] (d. [...]), wskazując, że została ona przejęta bez tytułu prawnego i włączona w skład przedsiębiorstwa przez jego ówczesnego, niemieckiego właściciela. Z zebranego materiału – zdaniem Sądu – nie wynika więc, aby przejęty majątek nie stanowił części nacjonalizowanego przedsiębiorstwa, a tym bardziej nie wynika to w sposób oczywisty, co nie pozwalało na stwierdzenie, iż przejęcie konkretnego mienia nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa. Nie uznał Sąd za zasadny zarzutu nieprecyzyjnego określenia nieruchomości w osnowie decyzji, bowiem organ prawidłowo określił nieruchomość odnosząc się do opisu przejmowanej nieruchomości, zawartej w protokole zdawczo-odbiorczym. Kwestie prawidłowego ustalenia, którym działkom geodezyjnym odpowiada ujęta w protokole nieruchomość miała znaczenie wyłącznie w zakresie prawidłowego ustalenia stron postępowania nadzorczego. Do kwestii tych od odniósł się organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł E. J,, reprezentowany przez adw. Remigiusza Gołębiowskiego, opierając ją na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (zw. dalej ustawą P.p.s.a.) i zarzucił obrazę przepisów postępowania – art. 156 § 1 pkt 2 kpa, mającą istotny wpływ na wynik sprawy a polegającą na niedopuszczalnym zawężeniu stosowania tego przepisu przez zbyt restrykcyjne rozumienie normatywnego pojęcia "rażące naruszenie prawa", ewentualnie naruszenie prawa materialnego art. 2 i 6 ustawy nacjonalizacyjnej przez błędną wykładnię pojęcia przedsiębiorstwa w rozumieniu tej ustawy. Skarga domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, ew. przy przyjęciu jedynie naruszenia prawa materialnego uchylenia wyroku i oddalenia skargi Firmy Przedstawicielsko-Handlowej J. J. oraz zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej rozważa się przyjęte przez Sąd krytyczne oceny rażącego naruszenia prawa w doktrynie i orzecznictwie. Według jednego z poglądów za rażące naruszenie prawa uważa się takie rozstrzygnięcie, gdy jest ono sprzeczne z wyraźnym i nie budzącym wątpliwości przepisem, co na podstawie jego brzmienia od razu rzuca się w oczy. O rażącym naruszeniu prawa świadczy więc jego oczywistość. Drugi z poglądów, mający swe odzwierciedlenie także w orzecznictwie NSA, nawiązuje do oceny skutków społeczno-gospodarczych, jakie dane naruszenie ze sobą pociąga. Za rażące należy więc uznać takie naruszenie prawa, w wyniku którego powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia praworządności, zaś nie ma rozstrzygającego znaczenia ani oczywistość naruszenia określonego przepisu, ani charakter naruszonego przepisu (wyrok NSA z dnia 6 września 1984 r. sygn. akt I SA 804/84 "Gazeta Prawnicza" 1984, nr 20). W zaskarżonym wyroku Sąd przychylił się do pierwszego z prezentowanych stanowisk, co wynika z uzasadnienia wyroku, w którym podważono oczywistość tego naruszenia. Przy przyjęciu drugiego z poglądów stwierdzenie rażącego naruszenia prawa jest bezdyskusyjne. Z punktu widzenia praworządności niemożliwa jest do zaakceptowania sytuacja kiedy – bez wyraźnej podstawy prawnej – przy decyzji nacjonalizacji przedsiębiorstwa poniemieckiego znacjonalizowana została nieruchomość obywateli polskich, która w czasie okupacji znalazła się w bezprawnym władaniu właściciela przedsiębiorstwa. Nawet jednakże przy przyjęciu pierwszego z poglądów nie można nie przyjąć tezy o oczywistości naruszenia prawa w tej sytuacji. Z twierdzeń Sądu, iż z art. 2 i 6 ustawy wynika zasada, przejmowania w całości przedsiębiorstwa określonego rodzaju wynikają wręcz odwrotne skutki. Jeżeli ustawa nacjonalizacyjna nie przyjmuje innej definicji przedsiębiorstwa niż obowiązująca na podstawie art. 40 kh to próba konstrukcji takiej definicji, przy braku wyraźnych wskazań ustawy jest wykładnią contra legem i nie może być uznana jako powodująca oczywistą, czy nawet uzasadniającą wątpliwość interpretacyjną, nawet jeżeli taka wykładnia historyczna pojawiła się (zarzucona linia orzecznicza zapoczątkowana praktyką lat stalinowskich). Samo brzmienia art. 6 ust. 1 ustawy potwierdza rozumienie przedsiębiorstwa jako zespołu składników majątkowych, obejmujących wszystko co wchodzi w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości, a w szczególności nieruchomy i ruchomy majątek oraz prawa. Nie budziło nigdy poważnych wątpliwości w cywilistyce, iż posiadanie (zależne i samoistne) bez podstawy prawnej nie jest prawem majątkowym, ale tylko stanem (mogącym w pewnych przypadkach rodzić ekspektatywę, co jednak nie ma związku z tą sprawą). Próba takiej interpretacji, która przyjmuje, że w skład przedsiębiorstwa wchodzą rzeczy będące jego częścią, lecz nienależące do właściciela jest sprzeczna zarówno z zasadami prawa rzeczowego, jak i zasadami logicznego rozumowania. Próba przełamania tych zasad nie może być uznana za uprawniony sposób interpretacji normy prawnej. Wykładając przepisy ustawy nacjonalizacyjnej należy uwzględnić, że również w tamtych czasach obowiązywała –- przynamniej deklaratoryjnie – konstytucyjna ochrona własności. We współczesnym orzecznictwie sądowym przyjmuje się, iż przepisów nacjonalizacyjnych nie można interpretować rozszerzająco (wyrok NSA z dnia 21 marca 2001 r. sygn. akt IV SA 2182/99). Wyrok NSA w sposób niedopuszczalny zawężył stosowanie art. 156 § 1 pkt 2 kpa ze względu na zbyt restrykcyjne ujęcie normatywnego pojęcia "rażącego naruszenia prawa". Przyjęte przez Sąd stanowisko jest tym bardziej chybione, że dla każdej wykładni "da się wymyślić" inny pogląd, a może zdarzyć się, iż znajdzie on oddźwięk w orzecznictwie lub doktrynie. Samo istnienie alternatywnego poglądu prawnego (nawet wadliwego) tylko wtedy wyłączy możliwość wzruszenia wadliwej decyzji z uwagi na rażące naruszenie prawa gdy taka interpretacja jawi się jako jedna z możliwych prima facie (od razu rzuca się w oczy). Natomiast – jak w przypadku tej sprawy gdy właściwą jest interpretacja dokonana przez organ nadzoru (będąca oczywistą, wprost rzucającą się w oczy), a organ który wydał pierwotną, wadliwą decyzję posłużył się interpretacją wykonywaną contra legem to nie można mówić o takiej rozbieżności interpretacyjnej, która wyłącza możliwość przyjęcia rażącego naruszenia prawa. Nawet jeśli ta wykładnia została wymuszona przez praktykę lat 50-tych i znalazła swój oddźwięk w judykaturze. Sąd nie wskazał też, aby linia orzecznicza zapoczątkowana orzeczeniem SN z 1951 r. była poważną, oczywistą alternatywną wykładnią art. 6 ustawy nacjonalizacyjnej. Zacytowany przez WSA wyrok SN odnosi się zresztą do innego zagadnienia, gdyż przedmiotem sporu było roszczenie o zwrot materiałów budowlanych zużytych do budowy rafinerii objętych nacjonalizacją, przy decyzji przejęcia przedsiębiorstwa innej osoby. Jest to więc odmienna sytuacja od występującej w tej sprawie. Ponadto skarga kasacyjna podnosi, iż ze względu na charakter spornej nieruchomości nie tylko nie była ona niezbędna do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa, ale nie była nawet jego funkcjonalną częścią. Jej związek z przedsiębiorstwem polegał jedynie na tym, iż nieruchomość ta, zabudowana domem mieszkalnym, została zajęta prawem kaduka w czasie wojny, przez tę samą osobę, która była niemieckim właścicielem sąsiadującego z nią przedsiębiorstwa. Aby potwierdzić taki stan rzeczy zbędnym było przekazywanie w tym celu sprawy do ponownego rozpatrzenia (co uczynił Sąd w ostatnim fragmencie uzasadnienia), albowiem wystarczyło zapoznać się ze znajdującym w aktach sprawy wykazem naniesień jednoznacznie wskazujących na charakter nieruchomości i oczywisty brak związku z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Firma Przedstawicielsko-Handlowa J. J. S.A. wniosła o jej oddalenie i opowiedziała się za trafnością stanowiska Sądu I instancji. Podniosła nadto, iż przepisy ustawy nacjonalizacyjnej i rozporządzenia wykonawczego do niej nie nadają osobą trzecim będącym właścicielami przedmiotów uznanych za składniki przedsiębiorstwa, przymiotu strony. Mogą one jedynie uczestniczyć w sporządzaniu protokołu zdawczo-odbiorczego i mają prawo do odszkodowania. Zdaniem Firmy twierdzenie strony skarżącej podnoszone w końcowej części skargi kasacyjnej, jako niemające charakteru zarzutów nie spełniają wymogów z art. 174 Ppsa i nie powinny być rozpatrywane. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: skarga kasacyjna zawiera usprawiedliwione podstawy. Rozważania Sądu, odnoszące się do przesłanki rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa należy uznać za trafne. Na uwagę zasługuje zwłaszcza pogląd Sądu I instancji, iż za rażące naruszenie prawa, uzasadniające stwierdzenie nieważności decyzji, można uznać tylko takie, które ma charakter oczywistego naruszenia normy prawa materialnego. Wychodząc z trafnych przesłanek Sąd błędnie ocenił, iż istnienie rozbieżności w orzecznictwie sądowym, co do możliwości wyłączenia z nacjonalizacji mienia stanowiącego własność osób trzecich, a wchodzącego w skład przejmowanego na własność Państwa przedsiębiorstwa, wyklucza przyjęcie rażącego naruszenia prawa w decyzjach orzekających o nacjonalizacji mienia innego niż stanowiące własność niemieckiego przedsiębiorcy. Poddana weryfikacji decyzja o przejęciu na własność przedsiębiorstwa Przędzalnia i Szarparnia F. W. została wydana na podstawie art. 2 ust. 1 pkt b ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej. Przepis ten przewidywał przejście na własność Państwa przedsiębiorstw przemysłowych obywateli Rzeszy Niemieckiej i b. Wolnego Miasta Gdańska. O nacjonalizacji nie decydowała więc wielkość przedsiębiorstwa ani rodzaj produkcji, lecz obywatelstwo właściciela. Zważywszy na sytuację i okres w jakim dokonywano nacjonalizacji cel tego przepisu jest jasny. Jednakże z nacjonalizacji wyłączone zostały przedsiębiorstwa tych obywateli Rzeszy i b. Wolnego Miasta Gdańska, którzy legitymowali się narodowością polską lub inną przez Niemców prześladowaną. Ówczesny ustawodawca pozbawił więc własności przedsiębiorstw tylko obywateli Rzeszy, chroniąc prawa osób o wymienionej wyżej narodowości, które mimo powszechnego charakteru przepisu zachowywały własność całych przedsiębiorstw, oczywiście jeżeli nie podlegały one nacjonalizacji na innych podstawach. Jeśli więc ustawodawca udzielił ochrony własności całym przedsiębiorstwom należącym do osób narodowości polskiej (lub innej przez Niemców prześladowanej) to tym bardziej niedopuszczalnym było objęcie nacjonalizacją nieruchomości stanowiącej własność obywateli polskich, która znalazła się w posiadaniu niemieckiego przedsiębiorcy, wskutek bezprawnego zawładnięcia nią w czasie okupacji, połączonego z wyzuciem z władania nią legalnych właścicieli poddanych represjom wojennym. Ustalenia co do sposobu zawładnięcia nieruchomością i jej charakteru wynikają z materiału dowodowego, a zwłaszcza z zapisów protokołu zdawczo-odbiorczego i załączonej do niego dokumentacji i w pełni stanowić mogły podstawę do oceny w przedmiocie stosowania przepisów ustawy nacjonalizacyjnej. Trafnie skarga kasacyjna podnosi, iż do prawidłowego zastosowania przepisu art. 2 ust. 1 pkt b ustawy nacjonalizacyjnej zbędne były skomplikowane zabiegi interpretacyjne, pozwalające przy wieloznacznym brzmieniu przepisu na przyjmowanie różnych treści normy prawnej. Sytuacja taka nie miała miejsca w tej sprawie. Do właściwego odczytania omawianego przepisu wystarczyło bowiem zastosować zasady logicznego rozumowania i w drodze wnioskowania a fortiori wyjaśnić znaczenie przepisu. Jeżeli ustawodawca wyłączył z nacjonalizacji całe przedsiębiorstwa, należące do osób narodowości polskiej to tym bardziej nie mogła podlegać nacjonalizacji włączona bezprawnie do niemieckiego przedsiębiorstwa część mienia stanowiącego własność obywatela polskiego. Tak też zasadnie uczynił organ nadzoru, przyjmując, iż nacjonalizacja włączonej do przedsiębiorstwa Niemca F. W. nieruchomości obywateli polskich, położonej przy ul. [...] nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa. Odmienne poglądy, wyrażone w przeszłości w orzecznictwie Sądu Najwyższego w sprawach o innym stanie faktycznym i prawnym nie mogą mieć znaczenia przy ocenie stopnia i charakteru naruszenia prawa w tej sprawie, a w szczególności wyłączać jego rażący charakter. Przyjęcie stanowiska Sądu I instancji nie da się pogodzić z celem ustawy, który określił powojenny ustawodawca w art. 1. Nacjonalizacja przeprowadzona została w celu planowego odbudowania gospodarki narodowej, zapewnienia Państwu suwerenności gospodarczej i podniesienia ogólnego dobrobytu. Objęcie niewielkiej, zabudowanej obiektami nieprzemysłowymi działki gruntu, włączonej bezprawnie do sąsiadującej z nią Przędzalni obywatela Rzeszy nie mieści się w celach ustawy, a tak przeprowadzona nacjonalizacja prowadziła do pogłębienia krzywdy doznanej przez obywateli polskich od niemieckiego okupanta. W końcu podkreślenia wymaga, iż decyzja o zatwierdzeniu protokołu zdawczo-odbiorczego i przejęciu nieruchomości, poddana weryfikacji w trybie art. 156 § 1 kpa wydana została w 1958 r., a więc już pod rządami Konstytucji z 22 lipca 1952 r., która w art. 12 i 13 chroniła własność indywidualną w granicach ustaw oraz prawo dziedziczenia własności osobistej obywateli. Objęcie nacjonalizacją mienia stanowiącego własność spadkobierców obywatela polskiego nie da się więc pogodzić ani z celem ustawy nacjonalizacyjnej, ani z zasadami konstytucyjnymi, obowiązującymi w dacie zatwierdzenia protokołu. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż w zaskarżonym wyroku błędnie zinterpretowano przepis art. 156 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 2 ust. 2 pkt b ustawy nacjonalizacyjnej, co miało wpływ na wynik sprawy. Uchylając zaskarżony wyrok na podstawie art. 185 § 1 ustawy P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny wobec niepodniesienia w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów postępowania nie mógł w tym zakresie rozpoznać sprawy, jednakże przestawionych w uzasadnieniu wyroku wywodów i rozumowania nie można uznać za poprawne – stąd zachodzi konieczność ponownego rozpoznania sprawy przez Sąd I instancji. Z tych względów Sąd orzekł jak w sentencji zasądzając zwrot kosztów w oparciu o przepis art. 203 pkt 2 powołanej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło