II GSK 28/06
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2006-04-05
Skład orzekający: Edward Kierejczyk, Tadeusz Cysek, Małgorzata Korycińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy protokół kontroli, stanowiący pierwszą czynność w sprawie administracyjnej, może być podstawą wszczęcia postępowania bez wcześniejszego powiadomienia strony o terminie jego przeprowadzenia, jeśli kontrola ta ma charakter czynności sprawdzającej obowiązki podmiotu gospodarczego?Ratio decidendi
Protokół kontroli, będący pierwszą czynnością w sprawie administracyjnej, może stanowić podstawę wszczęcia postępowania bez wcześniejszego powiadomienia strony o terminie jego przeprowadzenia, jeśli kontrola ta ma charakter czynności sprawdzającej obowiązki podmiotu gospodarczego. Obowiązek powiadomienia strony o terminie przeprowadzenia dowodu nie dotyczy czynności kontrolnych, które z natury rzeczy nie mogą być zapowiadane. Strona powinna jednak zostać pouczona o możliwości wypowiedzenia się co do zgromadzonych dowodów po wszczęciu postępowania.Stan faktyczny
Skarżący kwestionował decyzję Ministra Infrastruktury dotyczącą opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych, opartą na protokole kontroli stwierdzającym użytkowanie 14 niezarejestrowanych odbiorników. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, uznając protokół za prawidłowy i nie stwierdzając naruszenia przepisów proceduralnych. Skarżący w skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie przepisów postępowania, w tym brak powiadomienia o kontroli i uniemożliwienie udziału w czynnościach kontrolnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Edward Kierejczyk (spr.), Sędziowie NSA Tadeusz Cysek, Małgorzata Korycińska, Protokolant Anna Tomaka, po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2006 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Z. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 października 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 994/05 w sprawie ze skargi Z. C. na decyzję Ministra Infrastruktury z dnia 18 marca 2005 r. Nr [...] w przedmiocie opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych oddala skargę kasacyjną
Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Z. C. na decyzję Ministra Infrastruktury z dnia 18 marca 2005 r. Nr [...] w przedmiocie opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych.
Sąd I instancji uznał, że skarga jako niezasadna podlega oddaleniu. W szczególności nie stwierdził naruszenia przez organy przepisów postępowania. Skarżący podważył treść protokołu kontroli z dnia 21 października 2004 r., sporządzonego przez pracowników Rejonowego Urzędu Poczty w B., w którym stwierdzono użytkowanie przez stronę 14 sztuk niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych. Protokół ten, jako pierwsza czynność w sprawie administracyjnej, był podstawą wszczęcia postępowania. Był odzwierciedleniem czynności kontrolnej, a nie wizji lokalnej. Zatem organ nie miał obowiązku powiadomienia strony o terminie jej przeprowadzenia, taki obowiązek nie wynika z ustawy, byłby też sprzeczny z istotą kontroli. Protokół został sporządzony i doręczony prawidłowo, zatem bezzasadny był zarzut naruszenia art. 61 § 1 i 4 oraz 79 § 1 k.p.a. Wynik kontroli był podstawą do nałożenia, w drodze decyzji przez Dyrektora Generalnego Poczty Polskiej, ustawowej opłaty za używanie niezarejestrowanych odbiorników telewizyjnych, na podstawie art. 51 ust. 4 i art. 49 ust. 2 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2001 r. Nr 101, poz. 1114 z późn. zm.) oraz § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Łączności z dnia 16 lipca 1993 r. w sprawie kontroli wykonywania obowiązku rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych (Dz.U. Nr 70, poz. 339 z późn. zm.). Minister Infrastruktury utrzymał powyższą decyzję w mocy. Skarżący podważał treść ustaleń wynikających z protokołu kontroli, nie kwestionując jednak faktu posiadania odbiorników telewizyjnych i radiowego, które zarejestrował dopiero po dacie kontroli. Sąd nie zgodził się również z zarzutem naruszenia przez organy art. 10 § 1 k.p.a., ponieważ w spornym protokole zawarte jest pouczenie o prawie strony do udziału w toczącym się postępowaniu, a nie może organu obciążać fakt, że strona z przysługującego jej prawa nie skorzystała.
Z. C. w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku, zarzucił mu na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.s.a., naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.s.a., poprzez niewłaściwą ocenę postępowania administracyjnego przeprowadzonego przez Dyrektora Generalnego Poczty Polskiej, który naruszył przepisy procedury administracyjnej, w szczególności art. 10 § 1, art. 61 § 4 i art. 79 § 1 k.p.a. W jej uzasadnieniu opisano przebieg postępowania administracyjnego i sądowego z podkreśleniem, że organ nie powiadomił strony o wszczęciu postępowania, nie zawiadomił o terminie i miejscu przeprowadzenia dowodu z oględzin pomieszczeń hotelowych, w których znajdowały się niezarejestrowane odbiorniki oraz uniemożliwił mu udział w czynnościach kontrolnych. Natomiast protokół kontroli sporządzony został w obecności osób nieupoważnionych do działania w imieniu strony lub reprezentowania jej przed organami. Nie posiadały też one stosownego pełnomocnictwa, wymaganego przepisami k.p.a. Osób tych nie przesłuchano w charakterze świadków, a skarżącemu nie dano możliwości zadawania im pytań. Z tych względów protokół ten, obarczony takimi wadami nie może stanowić dowodu w sprawie. Ponadto strona nie była przez organ zawiadamiana o czynnościach procesowych, w których miała prawo uczestniczyć, nie miała możliwości wypowiedzenia się na temat zgromadzonych w sprawie dowodów i materiałów oraz zapoznania się z całością akt sprawy przed wydaniem przez organ I instancji decyzji. Uzasadnienie kończyło się stwierdzeniem, że zajęte przez WSA stanowisko nie usuwa w dalszym ciągu wątpliwości związanych z zarzutami dotyczącymi procedury administracyjnej, której stosowanie bądź zaniechanie należytego stosowania, miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Przy sformułowanym w art. 183 p.s.a. związaniu NSA granicami skargi kasacyjnej, poza braną z urzędu pod rozwagę nieważnością postępowania, dokonywana ocena musi odnosić się wyłącznie do naruszenia podanych w niej przepisów i wskazanego sposobu naruszenia przepisów w kwestionowanym orzeczeniu sądu I instancji (art. 179 p.s.a.). Poświęcenie prawie w całości uzasadnienia skargi kasacyjnej omówieniu czynności strony, organów administracji publicznej i sądu I instancji tych wymogów nie spełnia i nie pozwala NSA, na poszukiwanie z urzędu, zaistniałych naruszeń prawa w postępowaniach administracyjnym i sądowym oraz na ich przenoszenie do postępowania kasacyjnego za stronę, która w niej tego nie dokonała.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów wskazanych w skardze kasacyjnej należy podkreślić, że nie są one uzasadnione. Art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.s.a. stanowi kolejno, że sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, a ta kontrola obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Ukształtowany w ten sposób zakres właściwości sądów administracyjnych nie został naruszony kwestionowanym wyrokiem, w którym WSA dokonał oceny legalności decyzji i zastosował środek przewidziany w art. 184 p.s.a. Do naruszenia tych przepisów nie mogło też dojść w powiązaniu z zarzuconym WSA tolerowaniem pozbawienia skarżącego przez organy obu instancji, możliwości korzystania z uprawnień procesowych strony przewidzianych w art. 10 § 1, art. 61 § 4 i art. 79 § 1 k.p.a.
W świetle tych przepisów stronom przysługują ściśle określone w nich uprawnienia. Otóż organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Ponadto o wszczęciu postępowania z urzędu lub na żądanie jednej ze stron należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie. Wreszcie strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem. Te uprawnienia stronie przysługują po wszczęciu postępowania i w żadnym razie nie kształtują samej czynności wszczęcia postępowania administracyjnego i nie wpływają na jej legalność. Gdyby nawet doszło do naruszenia niektórych uprawnień procesowych strony w postępowaniu administracyjnym i pominięcia ich przez WSA mimo wskazania tego w skardze, wówczas - co do zasady - należałoby w skardze kasacyjnej zarzucić temu sądowi naruszenie odpowiedniego przepisu art. 145 p.s.a. w związku z konkretnymi przepisami k.p.a.
W orzecznictwie i doktrynie zwraca się uwagę na brak istnienia ściśle unormowanej formy wszczęcia postępowania administracyjnego zarówno na żądanie strony, jak i z urzędu. Jeżeli żądanie strony w sprawie załatwianej w formie decyzji zostało wniesione do właściwego organu, podejmuje on czynności procesowe bez potwierdzenia, że zostały spełnione warunki do rozpoznawania sprawy. Bez takiego potwierdzenia wszczyna się i dalej prowadzi również postępowanie przewidziane w art. 61 § 2 k.p.a., tj. z urzędu, a daje mu początek pierwsza czynność organu skierowana do strony. Taką czynnością może być również wynik kontroli dokonanej przez osoby uprawnione do działania w imieniu organu. [Por. np. B. Adamiak i J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 242-252 z podaną tam literaturą i orzecznictwem oraz M. Jaśkowska i A. Wróbel: Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Zakamycze 2005, (uwagi do art. 61 k.p.a.)].
Kontrola realizacji obowiązków ciążących na podmiotach prowadzących działalność gospodarczą, ze swej istoty nie jest poprzedzona czynnościami podejmowanymi przez organ administracji publicznej już w toku postępowania. W przeciwnym razie nie byłoby wręcz możliwe sprawdzenie, czy taki podmiot w zwykłych warunkach, bez zapowiedzianej kontroli, respektuje wymogi np. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, ochrony przeciwpożarowej czy w sprawach do tej podobnych. Nieodróżnianie takiej kontroli wszczynającej postępowanie od uprawnień procesowych strony postępowania realizowanych po jego wszczęciu, jest widoczne w pismach skarżącego składanych w całym postępowaniu administracyjnym i sądowym. Co więcej - ustalenia kontroli przeprowadzonej w dniu 21 października 2004 r. w obecności dwóch pracowników skarżącego (w tym jego synowej A. C., która dodatkowo swoim podpisem potwierdziła sprawność odbiorników telewizyjnych i radia znajdujących się w pokojach hotelowych), mimo pouczenia zamieszczonego w protokole nie zostały przez skarżącego podważone w terminie 14 dni przewidzianym na wypowiedzenie się co do tych ustaleń. Takiej reakcji nie mogło zastąpić samo kwestionowanie legalności wyników kontroli dokonane w odwołaniu od decyzji organu I instancji i podtrzymywane w kolejnych czynnościach procesowych skarżącego.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło