II SA/Op 574/06

WyrokWSA w Opolu2006-12-01

Skład orzekający: Jerzy Krupiński, Grażyna Jeżewska, Elżbieta Naumowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej może zostać wydana na podstawie opinii jednostki orzeczniczej II stopnia, nawet jeśli opinia jednostki I stopnia była odmienna, a organ administracji nie przeprowadził rozprawy z udziałem przedstawicieli jednostki orzeczniczej?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny nie jest władny do merytorycznego rozpoznawania spraw medycznych ani do badania prawidłowości opinii biegłych. Kontrola sądu ogranicza się do legalności decyzji administracyjnej, czyli prawidłowości ustaleń faktycznych i zastosowania prawa. W przypadku rozbieżnych opinii jednostek orzeczniczych, organ administracji może oprzeć się na opinii jednostki II stopnia, jeśli ją przekonująco uzasadni, a opinia ta jest kwalifikowana i nie wymaga przeprowadzenia rozprawy administracyjnej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję o stwierdzeniu u pracownicy choroby zawodowej – przewlekłego zapalenia nadkłykci bocznych obu kości ramiennych. Pracownica była badana przez dwie jednostki orzecznicze, które wydały odmienne opinie. Organ odwoławczy uznał opinię Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu za wiarygodną, mimo że Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Opolu orzekł o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Pracodawca zaskarżył decyzję, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w tym brak przeprowadzenia rozprawy oraz błędną ocenę dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jerzy Krupiński (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Jeżewska Asesor Sądowy Elżbieta Naumowicz Protokolant Referent - stażysta Mariola Górska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 grudnia 2006 r. sprawy ze skargi Zakładów A sp. z o.o. w Z. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z dnia [...] nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Przedmiotem skargi wniesionej przez Zakłady A Spółka z o.o. w Z. jest decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z dnia [...], nr [...], który działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 KPA utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krapkowicach z dnia [...], nr [...], stwierdzającą u A. L. chorobę zawodową - przewlekłą chorobę układu ruchu wywołaną sposobem wykonywania pracy - przewlekłe zapalenie nadkłykci bocznych obu kości ramiennych, wymienioną w poz. 19 pkt 6 wykazu chorób zawodowych, określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. nr 132, poz. 1115), zwanego dalej rozporządzeniem. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, iż A. L. była badana w dwóch jednostkach orzeczniczych. Po otrzymaniu orzeczenia Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Opolu z siedzibą w Kędzierzynie - Koźlu skorzystała z przysługującego jej w myśl § 7 ust. 1 rozporządzenia prawa do żądania ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. W ocenie organu odwoławczego nie ma w takim stanie rzeczy powodu do kierowania A. L. na kolejne badania. Organ podkreślił, iż badania dotyczące chorób zawodowych nie mają charakteru organoleptycznych. Są to badania inwazyjne związane z ingerencją w organizm człowieka, są one bolesne, a nawet ryzykowane dla zdrowia, stąd też narażanie pracownika na ryzyko i stres związane z kolejnymi badaniami jest nieuzasadnione. Organ podniósł również, iż w sprawie A. L. orzekały dwie jednostki służby zdrowia, które przedstawiły odmienne rozpoznania. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Opolu z siedzibą w Kędzierzynie - Koźlu orzekł o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, z kolei Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu rozpoznał chorobę zawodową. Organ odwoławczy wyjaśnił, iż jako wiarygodne w przedmiotowej sprawie uznał orzeczenie Instytutu, ponieważ w orzeczeniu Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy wskazano, że schorzenie narządu ruchu u A. L. wynika z zaburzeń metabolicznych i hormonalnych związanych z okresem pomenopauzalnym, bez wskazania wyników badań, które upoważniałyby do takiego rozpoznania. Ponadto w orzeczeniach lekarskich i opiniach uzupełniających Instytutu w przeciwieństwie do orzeczeń jednostki I szczebla diagnostycznego wskazano, jakim badaniom poddana została A. L. i co te badania wykazały, a nadto na ich podstawie wykluczono istnienie powyższej etiologii schorzenia. Organ podkreślił, iż przy orzekaniu o chorobach zawodowych spowodowanych sposobem wykonywania pracy bardzo istotne jest przeprowadzenie diagnostyki różnicowej celem wykluczenia ogólnoustrojowych czynników będących często przyczyną tego typu schorzeń. Taką też diagnostykę przeprowadził Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia w Sosnowcu. Jak wynika z jego orzeczeń z dnia 28 listopada 2003 r. i z dnia 24 września 2004 r. przyczyną schorzenia u A. L. było obciążenie mięśni prostowników palców i nadgarstka, których punktem przyczepu są nadkłykcie boczne kości ramiennych. Analiza sposobu wykonywania pracy przez w/w pracownicę, zarówno podczas obsługi klawiatury komputera, jak i archiwizowania taśm, prowadzi do wniosku, że czynności zawodowe wiązały się z takim obciążeniem. Organ biorąc po uwagę właściwości osobnicze organizmu, wyniki badań Instytutu oraz przebieg schorzenia uznał, przyjmując zasadę przeważającego prawdopodobieństwa wynikającą z zapisu § 2 ust 1 powołanego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r., że podłożem choroby układu ruchu w przypadku A. L. był sposób wykonywania pracy w Zakładach A. Organ odwoławczy zaznaczył również, że przeprowadził dochodzenie w kierunku istnienia warunków sprzyjających zachorowaniu w innych miejscach zatrudnienia, ale jego wynik wykluczył taką możliwość. Zdaniem organu również fakt wykonywania prac domowych przez pracownicę nie może wykluczać rozpoznania choroby zawodowej w sytuacji, gdy czynności na stanowisku pracy wiązały się z obciążeniem mięśni prostowników palców i nadgarstka. Nie było także potrzeby dokonywania oceny zawartości dysku twardego komputera, przy którym pracowała A. L., gdyż uznany za wiarygodny, dokument zawierający zestawienie liczby wprowadzonych znaków z klawiatur komputerów w Zakładowym Ośrodku Obliczeniowym, zobrazował już stopień obciążenia pracą. Ostatecznie organ wskazał, iż Instytut przy orzekaniu o chorobie zawodowej nie pominął kwestii innych schorzeń A. - L. i związanego z tym leczenia farmakologicznego, stąd też oświadczenie świadka o zażywaniu przez A. L. leków przeciwastmatycznych nie stanowi nowego dowodu w sprawie. W skardze na powyższą decyzję Zakłady A Spółka z o.o. w Z. wniosły o jej uchylenie w całości, zarzucając naruszenie przez organ przepisów prawa materialnego, a w szczególności § 2 i 6 rozporządzenia oraz naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 7, 77, 78, 80, 81 i 107 § 3 KPA. W uzasadnieniu skargi podniesiono, iż Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu winien był najpierw ustalić obiektywne kryteria oceny występowania czynności mogących mieć wpływ na powstanie nadmiernego obciążenia stawów, a następnie wielkości wzorcowe porównać z rzeczywistymi stwierdzonymi przez Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego i na tym tle wydać orzeczenie. W ocenie skarżącego nie stanowi usprawiedliwienia dla stanowiska organu odwoławczego to, że wielkość obciążenia nie jest znormatyzowana, gdyż brak jest w tym przypadku normatywów higienicznych, określających bezpieczne warunki pracy. Monotypię oraz związane z tym ryzyko zawodowe można bowiem mierzyć. Ponadto skarżący wskazał na to, iż Instytut przyjął błędną hierarchię kryteriów ocennych, wymieniając na ostatnim miejscu, zamiast na pierwszym, kryterium czasu pracy przy obsłudze klawiatury komputera, a nadto nie określił też w wyniku jakich czynności i badań wykluczył istnienie ogólnoustrojowych czynników, mogących stanowić podłoże schorzenia oraz czy wykluczył wszystkie czynniki. Podniesiono także, iż istotnym uchybieniem ze strony organu odwoławczego było przyjęcie stanowiska Instytutu jako własnego, pomimo przejściowej jego krytyki we wcześniejszej fazie postępowania. Kolejny zarzut podniesiony przez skarżącego dotyczył nie wyjaśnienia przez organ odwoławczy różnic pomiędzy stwierdzonym przez niego brakiem dużych obciążeń i brakiem monotypii, a przyjętą przez Instytut przyczyną choroby zawodowej monotypii ruchów kończyn dolnych. W ocenie skarżącego organ naruszył również przepis art. 78 KPA poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej z udziałem przedstawicieli Instytutu, jak również marginalnie potraktował zeznania wnioskowanych przez skarżącego świadków. W odpowiedzi na skargę, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Opolu wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo wskazał, iż organy inspekcji sanitarnej obu szczebli przeprowadziły trzykrotnie dochodzenie epidemiologiczne na zajmowanych przez A. L. stanowiskach pracy. Organ podniósł, iż dokładnie opisano, w jaki sposób wykonywana była praca i które części ciała były podczas niej obciążone, a nadto ustalono jaki był chronometraż pracy i stopień obciążenia. Natomiast organ nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku strony o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, bowiem zebrany w sprawie materiał dowody zawierał informacje, których wyjaśnienia domagał się skarżący. Odnosząc się do powyższego, strona skarżąca w piśmie procesowym z dnia 24 listopada 2006 r. wskazała, iż organ nie wyjaśnił istoty sprawy, przyjmując w swoich dokumentach, że czynności wykonywane przez A. L. nie były długotrwałe, nie charakteryzowały się monotypią i nie wiązały się z dużym stopniem obciążenia, czyli że nie wystąpiły warunki konieczne w myśl § 2 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia. Na rozprawie w dniu 1 grudnia 2006 r. pełnomocnik skarżącego podtrzymał w całości skargę i wywody zawarte w jej uzasadnieniuj oraz w piśmie procesowym z dnia 24 listopada 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowo - administracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność wykładni tych przepisów. Uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej PPSA. W przypadku, gdy skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega oddaleniu (art. 151 PPSA). Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z dnia [...], który utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krapkowicach z dnia [...], potwierdzająca istnienie u A. L. choroby zawodowej - przewlekłego zapalenia nadkłykci bocznych obu kości ramiennych, wymienionej w poz. 19 pkt 6 wykazu chorób zawodowych określonych w rozporządzeniu. Przeprowadzona kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, iż odpowiada ona wymogom prawa. Na wstępie wskazać należy, iż pojęcie choroby zawodowej w dacie podejmowania zaskarżonej decyzji określał art. 4 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem za chorobę zawodową uważa się chorobę określoną w wykazie chorób zawodowych, o którym mowa w art. 237 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Stosownie więc do tego przepisu, chorobą zawodową jest tylko i wyłącznie choroba, która jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Przepisy tego rozporządzenia mają zastosowanie w niniejszej sprawie. Zgodnie z § 2 rozporządzenia do chorób zawodowych zalicza się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Wykaz chorób zawodowych stanowiący załącznik do rozporządzenia ma charakter normatywny i nie jest możliwe stwierdzenie chorób zawodowych w zakresie wykraczającym poza zakres przedmiotowy tego wykazu. Ustalenie listy chorób zawodowych ma ten skutek prawny, że wyklucza możliwość uznania za chorobę zawodową schorzenia nie wymienionego w wykazie, bez względu na jego powiązanie z wykonywaną pracą. Z kolei w przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych i praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie, istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie (por. wyrok SN z dnia 19 lipca 1984 r., II PRN 9/84, opublikowany w OSNC 1985/4/53). Zatem można zgodzić się ze skarżącym, iż samo stwierdzenie choroby zawodowej, ujętej w wykazie, nie jest wystarczające do uznania, iż ma on charakter choroby zawodowej; niezbędne jest jeszcze ustalenie, iż dana choroba związana jest z warunkami pracy i narażeniem zawodowym. Wskazać również wypada, iż przepisy rozporządzenia nie tylko definiują pojęcie choroby zawodowej, ale i regulują wymagany tryb postępowania w zakresie ustalania takiej choroby. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy w pierwszej kolejności podnieść należy, iż stwierdzona u A. L. choroba zawodowa - przewlekłe zapalenie nadkłykci kości ramiennej wymieniona została w pozycji 16 pkt 6 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia. Wydane w sprawie orzeczenia lekarskie obu uprawnionych jednostek orzeczniczych były wprawdzie odmienne, ale nie uniemożliwia to wydania decyzji przez organ inspekcji sanitarnej, uprawniony do tego rodzaju rozstrzygnięć. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Opolu z siedzibą w Kędzierzynie - Koźlu orzekł o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, z kolei Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu rozpoznał u skarżącej chorobę zawodową. Organ odwoławczy uznał za wiarygodną opinię Instytutu, szczegółowo uzasadniając swoje stanowisko. Przede wszystkim wskazał, iż rodzaj i zakres przeprowadzonych badań, w tym przeprowadzenie diagnostyki różnicowej celem wykluczenia ogólnoustrojowych czynników będących przyczyną tego typu schorzeń oraz zawarte w opinii przekonywujące uzasadnienie zadecydowało o uznaniu tego orzeczenia lekarskiego jako właściwego i odpowiadającego wymogom opinii w rozumieniu art. 84 KPA. W ocenie organu za przyjęciem tej opinii zadecydowało również odniesienie się przez Instytut do kwestii innych schorzeń A. L. i związanego z nim leczenia farmakologicznego. Zdaniem Sądu tak dokonana przez organ ocena opinii Instytutu z całą pewnością nie może zostać uznana za dowolną, organ nie tylko sprawdził, na jakich przesłankach została ona oparta, ale również skontrolował prawidłowość przeprowadzonego w opinii rozumowania. Zgodzić się należy z poglądem wyrażonym w orzecznictwie, według którego, jeżeli organ uzasadnił przekonująco w decyzji (art. 107 § 3 KPA), dlaczego uwzględnił opinię jednego biegłego i odmówił uwzględnienia opinii innego, nie można tylko z tego powodu skutecznie podważyć stanowiska organu, zarzucając mu oparcie rozstrzygnięcia na błędnym ustaleniu stanu faktycznego i - tym samym - błędnej ocenie tego stanu pod względem prawnym (por. wyrok NSA z dnia 18 kwietnia1984 r., sygn. akt III SA 113/84, opublikowany w ONSA 1984/1/42). Wskazać również wypada, iż orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej nie jest zwykłą opinią w rozumieniu art. 84 § 1 KPA, ale jest opinią kwalifikowaną. Bez tej opinii, bądź sprzecznie z tą opinią, organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Nie oznacza to zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 KPA (por. wyrok NSA z dnia 05.11.1998 r., sygn. akt I SA 1200/98, niepublikowany, treść zamieszczona w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 45833). W sprawie zarzucanej rozbieżności pomiędzy treścią orzeczenia jednostek orzeczniczych I i II stopnia zwrócić należało uwagę na jeszcze jeden - normatywny aspekt. Otóż pozycja ustrojowa organu orzeczniczego II stopnia jest zbliżona do pozycji organu odwoławczego. Świadczy o tym nie tylko przyjęta w rozporządzeniu gradacja organów, ale i wskazane w § 5 ust. 2 i 3 ustrojowe usytuowanie jednostek II stopnia jako jednostek do których, po myśli § 7 ust. 1 rozporządzenia pracownik, który nie zgadza się z treścią orzeczenia lekarskiego o rozpoznaniu choroby zawodowej lub braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania. Wniosek taki, jeśli chodzi o jego charakter prawny, zbliżony jest do występującego w procedurze administracyjnej odwołania. Orzeczenia merytoryczne, zapadające w wyniku rozpatrzenia odwołania na gruncie przepisów KPA, stanowią z reguły właściwe rozstrzygnięcie w sprawie (z wyjątkiem np. decyzji kasacyjnych, wydawanych na podstawie art. 138 § 2 KPA), niezależnie od tego jakim wynikiem zakończyło się postępowanie w I instancji. Decyzje te posiadają bowiem przymiot ostateczności. W § 7 ust. 3 rozporządzenia użyto identycznego określenia dla wagi prawnej orzeczeń wydanych w wyniku ponownego badania, stanowiąc, że są one ostateczne. Oznacza to, że z reguły w każdym wypadku, gdy orzeczenie wydał organ orzeczniczy II instancji, to jego treść, a nie treść orzeczenia jednostki orzeczniczej I instancji, będzie miała moc przesądzającą. Treść orzeczenia zapadłego w I instancji oraz jego uzasadnienie stanowić mogą natomiast podstawę do prowadzenia przez właściwego państwowego inspektora sanitarnego postępowania w celu wyjaśnienia wątpliwości, jakie budzi orzeczenie organu orzeczniczego II stopnia lub jego uzasadnienie. W rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy niewątpliwie takie postępowanie przeprowadził, występując m. in. w dniu 24 lutego 2006 r. do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z żądaniem ponownej analizy treści wydanego orzeczenia w kontekście dodatkowych ustaleń dotyczących narażenia zawodowego uczestniczki postępowania. Pismo Instytutu z dnia 5 maja 2006 r. należało potraktować jako uzupełnienie uzasadnienia orzeczenia z dnia 24 września 2004 r., nr [...], którego zasadnicza treść została podtrzymana. Jak już wspomniano, ocena materii medycznej, w tym także istnienie związku przyczynowego pomiędzy warunkami pracy w narażeniu na chorobę zawodową a samą chorobą, nie należała bezpośrednio do organu, natomiast ocena poprawności rozumowania wynikającego z uzasadnienia orzeczenia lekarskiego o rozpoznaniu choroby zawodowej nie budzi wątpliwości z punktu widzenia przepisów art. 7, 77 i 107 § 3 KPA. Przechodząc do dalszych rozważań zauważyć należy, iż wydanie orzeczeń uprawnionych jednostek medycznych poprzedzone było zebraniem odpowiedniego materiału dowodowego, dotyczącego przebiegu zatrudnienia i czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy. W tym celu organy obu instancji przeprowadziły dochodzenie epidemiologiczne na zajmowanym przez A. L. stanowisku pracy, co potwierdzają sporządzone w związku z prowadzeniem postępowania wyjaśniającego protokoły z dnia 27 stycznia 2004 r. i 19 lipca 2005 r. oraz karta oceny narażenia zawodowego pracownika z dnia 5 stycznia 2006 r. Powyższe okoliczności jednoznacznie wskazują, iż organy zachowały określony w rozporządzeniu tryb postępowania, wymagany przy ustalaniu choroby zawodowej, a dokonana przez nie ocena oparta została o całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W ocenie Sądu, organy obu instancji stosownie do art. 7 i 77 § 1 KPA, podjęły wszelkie niezbędne kroki w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Organy obu instancji, opierając się zatem na opinii Instytutu oraz ustalając, iż podłożem choroby układu ruchu u A. L. był sposób wykonywania pracy w skarżących Zakładach A, zasadnie przyjęły, iż spełnione zostały ustawowe przesłanki pozwalające na stwierdzenie u w/w pracownicy choroby zawodowej. Jednocześnie wskazać należy, iż organ odwoławczy nie tylko skontrolował postępowanie i decyzję organu I instancji, ale również uzupełnił postępowanie dowodowe, a zatem ponownie merytorycznie rozpoznał sprawę, czym dał gwarancję, iż ta sama sprawa zastała dwukrotnie rozpoznana i rozstrzygnięta zgodnie z przyjętą w art. 15 KPA zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. Dlatego też Sąd nie mógł podzielić wyrażonego przez skarżącego stanowiska, iż organ nie wyjaśnił istoty sprawy. Odnosząc się natomiast do zarzutów strony skarżącej kwestionujących opinię wydaną przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu należy stwierdzić, iż tego rodzaju zarzuty nie mogą być przedmiotem badania Sądu w niniejszym postępowaniu. Podkreślić bowiem wypada, iż do kognicji sądu administracyjnego nie należy badanie prawidłowości i zasadności przedmiotowej opinii, ale kontrola zgodności zaskarżonego rozstrzygnięcia z prawem poprzez zbadanie czy organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny, nie naruszając przy tym przepisów procedury administracyjnej, w tym także czy w sposób wyczerpujący zebrały cały materiał dowody oraz czy właściwie go oceniły. Sąd administracyjny nie jest swego rodzaju trzecią instancją władną merytorycznie rozpoznawać sprawę, gdyż jego rola ogranicza się wyłącznie do kontroli legalności decyzji administracyjnej, czyli rozstrzygnięcia, do wydania którego upoważnione są wyłącznie właściwe organy administracyjne. Nie znajdują oparcia w materiale sprawy zarzuty dotyczące nieprzeprowadzenia przez organ odwoławczy rozprawy administracyjnej z udziałem przedstawiciela jednostki orzeczniczej II stopnia, gdyż jednostka ta wydaje pisemne orzeczenie, zgodnie z § 6 ust. 1 rozporządzenia, w oparciu o wyniki przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, materiał zgromadzony w aktach sprawy (dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego), i w zgodzie z posiadanymi wiadomościami specjalnymi (wymagającymi podwyższonych kwalifikacji medycznych, o których mowa w § 5 ust. 1 rozporządzenia). Przepisy nie wymagają przy tym, aby orzeczenie lekarskie musiało zapadać po przeprowadzeniu rozprawy administracyjnej, potrzeba taka nie wynika także z charakteru orzeczenia, sprowadzającego się do wyjaśnienia kwestii medycznych a nie faktycznych. Mając na uwadze powyższe na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) skargę oddalono.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło