I OSK 1091/07
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-08-07
Skład orzekający: Maria Wiśniewska, Jolanta Rajewska, Jerzy Solarski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych jest organem właściwym do oceny istotności naruszeń praw i wolności w kontekście prasowej działalności dziennikarskiej, gdy przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie mają zastosowania?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że chociaż skarga kasacyjna Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych mogła mieć usprawiedliwione podstawy co do wykładni przepisów, to zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odpowiada prawu. Sąd pierwszej instancji dokonał wykładni art. 3a ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, która była zbędna dla rozstrzygnięcia sprawy, a tym samym niewiążąca. Sprawa dotyczyła umorzenia postępowania wobec spółki, której nie można przypisać przymiotu administratora danych, a nie oceny istotności naruszeń praw i wolności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku R. M. Z. o stwierdzenie bezprawności przetwarzania jego danych osobowych przez wydawcę tygodnika. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych umorzył postępowanie, uznając, że zbieranie danych przez dziennikarzy w ramach śledztwa dziennikarskiego nie podlega przepisom ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ nie doszło do publikacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę R. M. Z. na decyzję GIODO. GIODO wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię przepisów przez WSA, która pozbawiła GIODO możliwości weryfikacji istotności naruszeń praw i wolności. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Wiśniewska (spr.), Sędziowie NSA Jolanta Rajewska, Jerzy Solarski, Protokolant Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 7 sierpnia 2008r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 marca 2007 r. sygn. akt II SA/Wa 1933/06 w sprawie ze skargi R. M. Z. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ochrony danych osobowych oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 22 marca 2007 r., sygn. akt II SA/Wa 1933/06 oddalił skargę R. M. Z. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ochrony danych osobowych.
W uzasadnieniu wyroku zawarto następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną.
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych decyzją z dnia [...], nr [...], utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] umarzającą postępowanie w sprawie z wniosku R. M. Z. o stwierdzenie bezprawności przetwarzania jego danych osobowych przez [...] Sp. z o.o. z siedzibą w Ł..
W uzasadnieniu decyzji organ podał, że [...] Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. jest wydawcą tygodnika "[...]". Ustalił, że na potrzeby prowadzonej działalności prasowej (śledztwa dziennikarskiego) dziennikarze tygodnika "[...]" zgromadzili informacje, w tym dane osobowe R. M. Z. - byłego posła RP. Stwierdził, że zgodnie z art. 3a ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn zm.; zwanej dalej u.o.d.o.), podmioty przetwarzające dane osobowe w ramach prasowej działalności dziennikarskiej zwolnione są ze spełnienia licznych obowiązków przewidzianych w ustawie o ochronie danych osobowych i ich działalność reguluje ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 z późn zm.). W ocenie organu, w ramach działalności dziennikarskiej zbieranie danych osobowych i ich utrwalanie, opracowywanie oraz udostępnianie przez publikację stanowi prasową działalność dziennikarską i stosownie do art. 3a ust. 2 u.o.d.o. przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie mają w sprawie zastosowania. Organ podkreślił, że zebrane przez dziennikarzy dane osobowe i informacje dotyczące R. M. Z. do chwili obecnej nie zostały rozpowszechnione w formie publikacji prasowej.
Zdaniem organu, skoro działania wydawcy [...] Sp. z o.o. (zbieranie informacji i danych) prowadzone były w ramach prasowej działalności dziennikarskiej i nie doszło do ich rozpowszechniania i przetwarzania, to brak było podstaw do dokonywania oceny takiego działania z punktu widzenia zgodności z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych. Jednocześnie wskazał, że stosownie do art. 3a ust. 2 u.o.d.o. ustawy o ochronie danych osobowych nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej, literackiej, artystycznej, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. Podkreślając, że nie doszło do rozpowszechniania zebranych informacji w postaci publikacji prasowej, organ uznał, iż nie jest uprawniony do oceny zakresu zbierania przez dziennikarzy danych osobowych w celach publikacyjnych, bowiem takie działanie mogłoby stanowić nieuzasadnioną ingerencję w działalność prasową.
Organ ustalił, że dane osobowe R. M. Z. pozyskał M. S. - dziennikarz "[...]" w ramach prowadzonego przez siebie śledztwa dziennikarskiego. Zdaniem organu, zarzut, że [...] Sp. z o.o. udostępniając dziennikarzowi M. S. dane osobowe R. M. Z., naruszyła art. 36 u.o.d.o. dotyczący zabezpieczenia danych osobowych, nie zasługiwał na uwzględnienie, skoro dziennikarz pozyskał te dane samodzielnie w ramach prowadzonego przez siebie śledztwa dziennikarskiego.
Wyjaśnił nadto, że postępowanie zostało wszczęte i zakończone wydaniem decyzji na skutek skargi wniesionej przez R. M. Z. na działalność [...] Sp. z o.o., a nie na działania M. S. Dodał, że M. S. zebrał dane osobowe R. M. Z. na potrzeby prasowej działalności i wykorzystał je w celach prywatnych - jako dowód w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Śródmieścia (w sprawie o zniesławienie).
Organ stwierdził, że stosownie do art. 3a ust. 1 u.o.d.o., ustawy nie stosuje się w stosunku do osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych oraz że sąd powszechny, a nie Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych jest władny dokonać oceny, czy "ujawnienie" przez M. S. danych osobowych skarżącego w postępowaniu karnym było konieczne dla realizacji jego prawa do obrony.
Na powyższą decyzję R. Z. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o jej uchylenie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty wskazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, organ administracji publicznej wydając zaskarżoną decyzję nie naruszył prawa.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 4 ustawy - Prawo prasowe, materiał prasowy nie stanowi zbioru danych osobowych, o którym mowa w art. 7 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Materiałem prasowym jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa. A zatem nawet, gdyby założyć i uznać, że to Spółka jako wydawca (a nie jej dziennikarze) przygotowała materiał prasowy w formie "Informacje na temat R.M. Z.", to w świetle art. 7 ust. 2 pkt 4 ustawy - Prawo prasowe informacje (dane osobowe w niej zawarte) nie stanowią zbioru danych osobowych. Sąd podkreślił, że przymiot "materiału prasowego" zebrane dane (informacje) uzyskują dopiero po opublikowaniu. Faza zbierania danych nie mieści się w definicji materiału prasowego. W sprawie bezsporne było natomiast, że "Informacje na temat R.M. Z." nie zostały przez Spółkę opublikowane i przetworzone. Zostały zebrane i przetworzone przez dziennikarza M. S., który pozostaje z [...] Sp. z o.o. w stosunku pracy.
Sąd wskazał, że przedmiotowe postępowanie administracyjne zostało wszczęte i zakończone zgodnie z wolą skarżącego w stosunku do podmiotu gospodarczego [...] Sp. z o.o., który to podmiot z mocy prawa nie odpowiada za udostępnienie przez M. S. w postępowaniu karnym danych osobowych skarżącego. Postępowanie zostało wszczęte w stosunku do podmiotu, któremu nie można przypisać przymiotu administratora danych zawartych w "Informacji na temat R.M. Z.". Wszczęcie w stosunku do wydawcy postępowania w przedmiocie stwierdzenia bezprawności działania, przetwarzania danych osobowych, zebranych w ramach śledztwa dziennikarskiego, na potrzeby publikacji prasowej, zamiast w stosunku do redaktora naczelnego, skutkuje umorzeniem postępowania w stosunku do wydawcy.
Podsumowując Sąd stanął na stanowisku, że skoro materiał prasowy "Informacja na temat R. M. Z." został udostępniony Sądowi przez dziennikarza M. S. i skoro Spółka nie była administratorem tych danych (art. 7 ust. 4 u.o.d.o.) oraz nie opublikowała tego materiału, zasadnie organ uznał, iż przepisy u.o.d.o. w stosunku do Spółki w ogóle nie znajdują zastosowania. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie można przyjąć, iż dla oceny istnienia naruszenia praw i wolności, o których mowa w art. 3a ust. 2 u.o.d.o., organem właściwym był Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, bowiem wśród jego kompetencji nie ma jego uprawnień w tym zakresie, a zgodnie z zasadą wyrażoną art. 7 Konstytucji RP, kompetencji nie można domniemywać.
Od powyższego wyroku w części dotyczącej uzasadnienia, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3a ust. 2 w zw. z art. 12 u.o.d.o. przez ich błędną wykładnię, sprowadzającą się do przyjęcia, że "(...) nie można przyjmować, iż właściwym dla oceny istotności naruszeń praw i wolności, o których mowa w art. 3a ust. 2 u.o.d.o. powinien być Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, bowiem wśród jego kompetencji nie ma uprawnień do badania istotności naruszeń praw i wolności (...)", w konsekwencji czego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyjął: "(...) uznać należało, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie jest organem właściwym do badania istotności naruszeń praw i wolności, o których mowa w art. 3a ust. 2 u.o.d.o. Wszczęte postępowanie w tym zakresie jako bezprzedmiotowe winno podlegać umorzeniu. W sytuacji wszczęcia niedopuszczalnego postępowania sanacją było więc jego umorzenie." Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w kwestionowanym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W uzasadnieniu organ zarzucił, że z treści art. 3 a ust. 2, art. 12 oraz art. 18 u.o.d.o. wynika w sposób nie budzący wątpliwości, iż w każdym przypadku, gdy przetwarzanie danych osobowych w związku z prasową działalnością dziennikarską podlega weryfikacji z punktu widzenia jego zgodności z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych, organem uprawnionym do dokonania tej weryfikacji jest Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Biorąc powyższe pod uwagę, zdaniem skarżącego, przyjęcie stanowiska Sądu pierwszej instancji zajętego w niniejszej sprawie oznaczałoby w praktyce pozbawienie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych możliwości weryfikowania procesu przetwarzania danych osobowych w ramach prasowej działalności dziennikarskiej z punktu widzenia zgodności z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych nawet w tych sytuacjach, gdy bezsprzecznie ma do tego prawo, a wręcz spoczywa na nim obowiązek.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący R. M. Z. wniósł o jej odrzucenie jako niedopuszczalnej. W uzasadnieniu odpowiedzi wskazał "na brak podstaw proceduralnych do zaskarżenia orzeczenia tylko w odniesieniu do jego uzasadnienia, skarga kasacyjna GIODO jako niedopuszczalna powinna być odrzucona".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Przede wszystkim podkreślić trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 P.p.s.a.), z urzędu zaś bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, co oznacza związanie przytoczonymi w skardze kasacyjnej jej podstawami, ogólnie określonymi w art. 174 P.p.s.a. Podstawy te determinują kierunek postępowania Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 P.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez Sąd pierwszej instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa.
Według art. 3 a ust. 2 u.o.d.o.: "Ustawy, z wyjątkiem przepisów art. 14-19 i art. 36 ust. 1, nie stosuje się również do prasowej działalności dziennikarskiej, w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24, z późn. zm.) oraz do działalności literackiej lub artystycznej, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą". Przytoczone wyłączenie nie obejmuje więc przepisów dotyczących kontroli Generalnego Inspektora Ochrany Danych Osobowych (art. 14-19 u.o.d.o.) oraz obowiązku zabezpieczenia i ochrony danych (art. 36 ust. 1 u.o.d.o.). Zwrócić też należy uwagę, że zadania Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz przyznane mu kompetencje i uprawnienia zawarte są w art. 12 u.o.d.o. Świadczy o tym użyty w tym przepisie zwrot "w szczególności". Zwrot ten wskazuje, że Generalnemu Inspektorowi przysługują również inne kompetencje - uprawnienia oprócz nałożonych zadań określonych w normach prawnych w ustawie o ochronie danych osobowych lub innych ustawach.
Nie ulega wątpliwości, że Sąd pierwszej instancji dokonując, po wcześniejszej ocenie legalności zaskarżonej decyzji daleko idącej wykładni art. 3 a ust. 2 u.o.d.o., wyszedł poza potrzebę procesową przedmiotowej sprawy. Uczynił to jedynie, jak określił "z ostrożności procesowej, wyprzedzając ewentualne zarzuty skargi kasacyjnej". W konsekwencji uznał, że GIODO nie jest organem władnym do badania, czy istotnie doszło do naruszenia praw i wolności, o których mowa w art. 3 a ust. 2 u.o.d.o. Wszczęte postępowanie w tym zakresie, jako bezprzedmiotowe winno podlegać umorzeniu. Jednocześnie Sąd pierwszej instancji stwierdził, czego skarga kasacyjna nie kwestionuje, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, bowiem postępowanie wobec [...] Sp. z o.o. powinno być umorzone, gdyż Spółce w stosunku do, której wszczęto postępowanie nie można przypisać przymiotu administratora danych osobowych skarżącego R. M. Z.
Wobec takiego stanu rzeczy należy uznać, że dokonana przez Sąd pierwszej instancji wykładnia art. 3 a ust. 2 u.o.d.o., co do której podniesiony został w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego, jest nie tylko zbędna w rozpoznawanej sprawie, lecz także niewiążąca. Problem wykładni i stosowania powyższego przepisu jest zresztą bardziej skomplikowany i zawiły niż by to wynikało z wywodu Sądu pierwszej instancji zawartego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Chodzi tu o niebagatelne zagadnienie uprawnień osób, których dane są poddawane przetwarzaniu, a wobec niejednoznaczności sformułowania zawartego w końcowej części tego przepisu (art. 3 a ust. 2 in fine u.o.d.o.), jego wykładnia wymagałaby obszernej analizy prawnej, co wykraczałoby poza granice przedmiotowe kontrolowanej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie decyzji z dnia [...].
Odnosząc się natomiast do stanowiska zaprezentowanego w odpowiedzi na skargę kasacyjną, według którego nie ma podstawy proceduralnej do zaskarżenia orzeczenia tylko w odniesieniu do jego uzasadnienia, należy stwierdzić, że dopuszczalne jest zaskarżenie skargą kasacyjną wydanego przez wojewódzki sąd administracyjny orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, a w zakresie dokonanego zaskarżenia - podważanie jego uzasadnienia. Przedmiotem zaskarżenia nie może być zaś samo uzasadnienie orzeczenia. W niniejszej sprawie został jednak zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji i organ wnoszący skargę kasacyjną mógł co do zasady dochodzić zmiany uzasadnienia tego wyroku (por. postanowienie NSA z dnia 23 marca 2006r., sygn. akt I FSK 750/05, niepbl.).
Wychodząc z powyższych założeń, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że chociaż skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, to jednak zaskarżony wyrok odpowiada prawu, dlatego też stosownie do art. 184 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło