II FZ 563/07
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2007-11-08
Skład orzekający: Bogusław Gruszczyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy błąd pełnomocnika w zaadresowaniu skargi kasacyjnej do niewłaściwego sądu administracyjnego, mimo że został popełniony w wyniku pomyłki, może być podstawą do przywrócenia terminu do jej wniesienia?Ratio decidendi
Błąd pełnomocnika w zaadresowaniu skargi kasacyjnej do niewłaściwego sądu administracyjnego, nawet jeśli jest wynikiem pomyłki, nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu do jej wniesienia, jeśli nie można mu przypisać braku winy. Profesjonalny pełnomocnik ma obowiązek zachowania szczególnej staranności, a czynniki takie jak duża ilość zleceń czy sezon urlopowy nie usprawiedliwiają uchybienia terminowi.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku WSA, ponieważ pełnomocnik Spółki wysłał ją do niewłaściwego sądu. Pełnomocnik argumentował, że był to błąd wynikający z pomyłki, a nie winy, powołując się na trudności związane z terminem otrzymania zlecenia, dużą ilością spraw i sezonem urlopowym. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał zażalenie na postanowienie WSA odmawiające przywrócenia terminu.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Bogusław Gruszczyński, , , po rozpoznaniu w dniu 8 listopada 2007 r. na posiedzeniu niejawnym w Wydziale II Izby Finansowej zażalenia WS Sp. z o.o. w W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 września 2007 r., sygn. akt III SA/Wa 4236/06 odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt III SA/Wa 4236/06 w sprawie ze skargi WS Sp. z o.o. w W. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 6 kwietnia 2006 r., Nr w przedmiocie udzielenia pisemnej interpretacji co do zakresu i sposobu zastosowania prawa podatkowego w odniesieniu do podatku dochodowego od osób prawnych p o s t a n a w i a: oddalić zażalenie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 5 września 2007 r. (sygn. akt III SA/Wa 4236/06) Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił WS Sp. z o.o. w W. przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku tego Sądu z dnia 18 kwietnia 2007 r.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że pełnomocnik Spółki, będący doradcą podatkowym, wysłał skargę kasacyjną do innego sądu, aniżeli ten, który wydał kwestionowany nią wyrok. W ten sposób uchybił dyspozycji art. 177 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie: "p.p.s.a.", zgodnie z którą skargę kasacyjną składa się pośrednictwem sądu, który wydał skarżone orzeczenie. Doprowadziło to do odrzucenia wniesionego środka zaskarżenia, ponieważ na adres właściwego sądu nadano go potem po upływie terminu do jego wniesienia.
We wniosku o przywrócenie terminu pełnomocnik Spółki potraktował opisane uchybienie jako pomyłkę, której nie można poczytywać za winę w rozumieniu art. 86 § 1 p.p.s.a. Pomyłka może się zdarzyć nawet pomimo zachowania należytej staranności. Nie musi być więc efektem niedbalstwa. Na poparcie tych twierdzeń wspomniany pełnomocnik przywołał orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2003 r. (sygn. akt I CZ 18/03) oraz z dnia 8 lutego 2006 r. (sygn. akt II CZ 5/06). W obu orzeczeniach wyjaśniono, że pomyłka w numerze rachunku bankowego nie świadczy o winie strony w uchybieniu terminu. Pełnomocnik podał ponadto, że późno otrzymał zlecenie i miał mało czasie na sporządzenie skargi kasacyjnej, a duża ilość prowadzonych spraw i sezon urlopowy zwiększyły ryzyko pomyłki.
Wojewódzki Sąd Administracyjny ocenił, że podana we wniosku argumentacja jest spójna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, ale nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminu. Bez znaczenia dla ustalenia zawinienia jest bowiem termin, w którym pełnomocnik otrzymał zlecenie, ilość prowadzonych spraw oraz mniejsza liczba pracowników podczas sezonu urlopowego. Pełnomocnik Spółki, podejmując się prowadzenia sprawy, powinien o tych uwarunkowaniach wiedzieć i tak zaplanować pracę, aby została wykonana z należytą starannością.
Zdaniem Sądu, obowiązkiem pełnomocnika było dopilnowanie, aby skarga kasacyjna została nadana do właściwego sądu. Niedopełnienie tej powinności świadczy o tym, że pełnomocnik nie dochował wymaganej od niego staranności i dbałości o interesy procesowego swego mocodawcy. Sąd podzielił poglądy wyrażone w powołanych we wniosku orzeczeniach, jednakże stwierdził, że nie można zrównać omyłki w numerze rachunku bankowego z dwukrotnym (bo w skardze kasacyjnej również błędnie oznaczono sąd) błędnym zaadresowaniem środka zaskarżenia.
W zażaleniu powtórzono w znacznej mierze argumentację zawartą we wniosku o przywrócenie terminu, podkreślając, że zaistniała pomyłka była skutkiem ułomności ludzkiej natury, a nie braku należytej staranności. Autor zażalenia podniósł również, że skoro Sąd pierwszej instancji ocenił, iż argumentacja wniosku jest spójna i zgodna z zasadami doświadczenia życiowego, to powinien stwierdzić brak winy.
Niezależnie od tego, wspomniany autor zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu, że nie dopuszcza on sytuacji, w której mimo dołożenia należytej staranności dochodzi do pomyłki. Sąd błędnie utożsamia pomyłkę z brakiem odpowiedniej dbałości o sprawy klienta. Tymczasem, uwzględniając całokształt sytuacji oraz biorąc pod uwagę orzeczenia Sądu Najwyższego wydane w odniesieniu do podobnych okoliczności, nie może być mowy o winie czy niedbalstwie pełnomocnika.
W konsekwencji autor zażalenia wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienie i przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Nie można stawiać znaku równości pomiędzy pominięciem lub przestawieniem niektórych cyfr w dwudziestosześciocyfrowym numerze rachunku bankowego a nieprawidłowym "ręcznym" zaadresowaniem przesyłki listowej. W pierwszym przypadku łatwo o błąd z uwagi na podobieństwo numerów rachunków bankowych, zwłaszcza gdy komputer "przyczynia" się do jego powstania, sugerując nieprawidłowy numer. Tego typu pomyłka jest niemożliwa w drugim przypadku ze względu na samodzielny charakter wpisywania danych oraz brak istotnego podobieństwa adresów. Dlatego trafne jest stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, że powołane przez wnioskodawcę orzeczenia Sądu Najwyższego nie mają zastosowania do rozpatrywanej sytuacji faktycznej.
Chybione jest w związku z tym przypisywanie Sądowi pierwszej instancji, że nie dopuszcza on występowania pomyłek. Sąd ten podzielił bowiem poglądy wyrażone w wyżej wskazanych orzeczeniach Sądu Najwyższego (s. 6 uzasadnienia), z czego wynika, że zaakceptował możliwość zaistnienia pomyłek w nich wymienionych. Oznacza to także, że nie stanowiłyby one dla niego podstawy do odmowy przywrócenia terminu.
Nieuprawnione są z kolei wywody autora zażalenia utożsamiające uznanie argumentacji wniosku za spójną i logiczną z jej podzieleniem. Są to dwie różne rzeczy, choć oczywiście przedstawienie sądowi spójnej i logicznej argumentacji zwiększa szansę na jej uwzględnienie. Niemniej jednak, gdy sąd przeciwstawia tej argumentacji własne spójne i logiczne stanowisko, to nie można mu skutecznie zarzucić błędnej oceny sprawy. Aby to uczynić, należałoby wykazać, iż jego pogląd jest dowolny i nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Tego autor zażalenia nie udowodnił.
Nawiązując w tym kontekście do podkreślanej w zażaleniu ułomności ludzkiej natury, trzeba wskazać na obowiązek zachowania szczególnej staranności, jaki ciąży na profesjonalnym pełnomocniku przy dokonywaniu czynności procesowych w imieniu mocodawcy. Koresponduje on z treścią art. 86 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a., stanowiącego, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Przepis ten uzależnia przywrócenie terminu od braku winy strony w uchybieniu terminu do dokonania danej czynności. Gdy strona jest reprezentowana przez profesjonalistę, ocena braku winy musi być rygorystyczna, ponieważ z racji charakteru jego działalności powinien on dawać rękojmię terminowego i prawidłowego postępowania.
Skutkiem tego, powoływanie się na ludzką naturę może mieć miejsce wyjątkowo, a nie usprawiedliwiać każdy błąd. Jeżeli na etapie postępowania kasacyjnego pełnomocnik nie dopilnował wysłania kluczowego pisma procesowego na właściwy adres, to nie dołożył należytej staranności w prowadzeniu sprawy. Ponosi więc winę za uchybienie terminu, co słusznie stwierdził Sąd pierwszej instancji.
Nieporozumieniem jest przy tym powoływanie się na dużą ilość zleceń, sezon urlopowy, itp. Liczba przyjmowanych zleceń oraz organizacja pracy kancelarii w sezonie urlopowym zależą do pełnomocnika. Jeśli przyjął tyle zleceń, że nie potrafi się z nich właściwie wywiązać, nie usprawiedliwia go to. W rezultacie odmowa przywrócenia terminu jest zasadna, a zaskarżone rozstrzygnięcie zasługuje na aprobatę.
Z przytoczonych względów zażalenie należało oddalić na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło