II OSK 1902/07
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2009-01-21
Skład orzekający: Krystyna Borkowska, Jerzy Bujko, Leszek Kiermaszek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w okresie wojny 1939-1945 miała 11 lat, może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach i osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, jeśli twierdzi, że pełniła służbę jako łącznik w Armii Krajowej?Ratio decidendi
Pełnienie służby w Armii Krajowej, jako zorganizowanej formacji wojskowej podlegającej dyscyplinie, co do zasady nie było możliwe dla 11-letniego dziecka. Sporadyczna pomoc ludności cywilnej, w tym dzieci, na rzecz organizacji podziemnych, nie może być utożsamiana z pełnieniem służby kombatanckiej w rozumieniu ustawy. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i stan faktyczny, a zarzuty skargi kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie.Stan faktyczny
Skarżący J. T. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia służby w Armii Krajowej w latach 1944-1945 jako łącznik, mając wówczas 11 lat. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że wiek wnioskodawcy wyklucza możliwość pełnienia służby w rozumieniu ustawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Krystyna Borkowska Sędziowie sędzia NSA Jerzy Bujko sędzia NSA Leszek Kiermaszek ( spr.) Protokolant Mariusz Szufnara po rozpoznaniu w dniu 21 stycznia 2009 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej J. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 7 września 2007 r. sygn. akt II SA/Ke 389/07 w sprawie ze skargi J. T. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2007 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 7 września 2007 r., sygn. akt II SA/Ke 389/07, oddalił skargę wniesioną przez J. T. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2007 r. w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich, a ponadto przyznał adwokat A. M. od Skarbu Państwa - Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. W uzasadnieniu tego wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny przytoczył następujący stan sprawy:
Decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z dnia [...] maja 2007 r. nr [...] została utrzymana w mocy decyzja tego organu z dnia [...] listopada 2006 r. nr [...] o odmowie przyznania J. T. uprawnień kombatanckich.
Uzasadniając te decyzje organ wskazał, iż J. T. wystąpił z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia służby w Armii Krajowej w latach 1944 - 1945 jako łącznik. W ocenie organu młody wiek wnioskodawcy nie pozwalał przyjąć, aby opisywana przez stronę działalność była działalnością kombatancką w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.), bowiem zgodnie z tym przepisem działalność kombatancka to pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 – 1945. Pełnienie służby w tych oddziałach polegało na prowadzeniu w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi w postaci walki w ramach oddziałów utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową oraz do wykonywania czynności usługowych w ramach przynależności do określonych formacji. Organ wskazał, że wprawdzie w powołanym przepisie ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień, jednakże konieczne jest wykazanie przez wnioskodawcę, że pełnił służbę w którejś z polskich formacji i organizacji walczących. Organ wskazał, że formacje te były zorganizowane na wzór wojskowy i rządziły się określonymi zasadami. Jedna z tych zasad wynikała z Instrukcji Komendanta Głównego na Kraj gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., na mocy której dolna granica wieku dla osób wstępujących do ZWZ – AK wynosiła 17 lat, a w późniejszym okresie obniżono ją do 16 lat.
Organ podkreślił, że J. T. w czasie wnioskowanej działalności w Armii Krajowej miał zaledwie 11 lat i choć nie można wykluczyć, aby do Armii Krajowej przyjmowano osoby, które nie ukończyły wymaganego wieku, to jednak, zdaniem organu, taka sytuacja nie zachodzi w niniejszej sprawie.
Organ nie dał wiary oświadczeniom wnioskodawcy i świadków S. K. i I. K. - byłych członków konspiracji, w zakresie w jakim twierdzili oni, że J. T. był zaprzysiężonym członkiem konspiracji. Organ kwestionował oświadczenia świadków składane w niniejszej sprawie wskazując, że nie pokrywają się one z opisem ich działalności kombatanckiej jaka znajduje się w archiwum Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Świadkowie nie uczestniczyli bowiem we wzmiankowanych w swych oświadczeniach potyczkach na R. P. oraz na B. Ł., w których miał brać udział J. T.. Organ wskazywał również, że jak wynika z akt S. K., który sprawował funkcję łącznika w placówce w M., była to funkcja niezwykle odpowiedzialna i łączyła się z koniecznością odbywania szkoleń wojskowych, dlatego w ocenie organu nie sposób przyjąć, że konieczne było zaprzysięganie w tym celu kolejnej osoby tj. 11-letniego wówczas J. T.. Organ podkreślił, że również w świetle doświadczenia życiowego i wskazanych wyżej okoliczności trudno uznać, by możliwe było powierzenie funkcji łącznika chłopcu bez przeszkolenia wojskowego. Zdaniem organu w 1944 r. nie zachodziła konieczność wcielania w szeregi konspiracji dzieci, gdyż w tym okresie oddziały podziemia niepodległościowego na terenie placówki M. były na tyle silne, iż dokonywały operacji na znaczną skalę. Organ nie znalazł powodów by uznać, że konspiracyjni dowódcy łamali rozkazy i wcielali do służby dzieci, zwłaszcza że na ich przestrzeganie wskazuje choćby fakt, iż sami świadkowie zostali wcieleni do Armii Krajowej odpowiednio w wieku 21 i 19 lat.
Z punktu widzenia obowiązujących w AK zasad wnioskodawca jako 11-letnie dziecko nie mógł złożyć przysięgi i być członkiem podziemnej organizacji wojskowej, gdyż nie mógł poddać się rygorom służby konspiracyjnej, dyscypliny wojskowej oraz rozkazom dowódców, które winny być bezwzględnie wykonywane. W ocenie organu J. T. nie pełnił służby w Armii Krajowej, ale co najwyżej współpracował z wymienioną organizacją, wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze.
Kierownik Urzędu wskazał na konieczność odróżnienia współdziałania ludności z polską konspiracją niepodległościową od rzeczywistego uczestnictwa w organizacji konspiracyjnej, bowiem na znacznych obszarach ziem polskich organizacja ta cieszyła się szerokim poparciem ludności i znaczna jej część świadczyła ZWZ-AK różne przysługi, czego jednak nie można uznać za zjawisko tożsame z faktyczną służbą w szeregach ZWZ-AK. Organ przyjął, że wnioskodawca pomagał przy przekazywaniu informacji i pełnił inne czynności usługowe, na przykład przynosił partyzantom naftę, co jednak nie może być utożsamiane z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt. 3 ustawy, a tym samym nie może być podstawą do przyznania mu uprawnień kombatanckich, gdyż obowiązujące przepisy nie przyznają uprawnień kombatanckich osobom, które wspierając walkę z hitlerowskim najeźdźcą nie działały w warunkach opisanych w ustawie.
W skardze do Sądu na powyższą decyzję J. T. wniósł o uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji jako niezgodnych z prawem podnosząc, że spełnia przesłanki do uzyskania uprawnień kombatanckich, gdyż w latach 1944-1945 pełnił służbę w oddziale Armii Krajowej pod dowództwem I. P. ps. "[...]".
W oddziale tym pełnił funkcję łącznika, co było zorganizowaną formą walki przeciwko okupantowi. Ponadto do walki tej został zaprzysiężony, co zostało potwierdzone w oświadczeniach świadków. W ocenie skarżącego, organ nie wziął pod uwagę, że powołana przez niego Instrukcja nie zawsze musiała być ściśle przestrzegana, a pogląd organu, że w wieku 11 lat nie można służyć w oddziale AK stoi w sprzeczności z dowodami zgromadzonymi w sprawie. Stanowisko organu nie uwzględnia bowiem realiów czasów wojny, kiedy to do służby w organizacjach podziemnych w charakterze łączników przyjmowano młodzież nie sprawdzając wieku. Skarżący wskazał również na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2001 r. wydany w sprawie o sygn. akt V SA 612/01, w którym Sąd ten wskazał, że przyjęcie założenia, że osoby uczestniczące wprawdzie w działalności organizacji i formacji podziemnych, ale niepełnoletnie w czasie wojny są wykluczone z kręgu osób mogących ubiegać się o uprawnienia kombatanckie jest nieuprawnione i narusza dyspozycję przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z 1991 o kombatantach, który nie ustanawia jakiegokolwiek kryterium wieku kombatanta.
Skarżący wskazał, że organ kwestionując wiarygodność wszystkich dowodów nie przesłuchał skarżącego i świadków oraz nie ustosunkował się do przedstawionych w odwołaniu dowodów, które mogłyby być podstawą do przyznania mu uprawnień kombatanckich w związku z pełnieniem służby w Wojsku Polskim w latach 1954 - 56, w jednostce wojskowej, która walczyła z bandami UPA. Skarżący również podkreślił, że organy zobowiązane są do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. Tymczasem organ administracji dopuścił się uchybień procesowych w tym zakresie i wydał decyzję w oparciu o stan faktyczny, który budzi wątpliwości, w oparciu o błędne założenie dotyczące kryterium dopuszczalnego wieku kombatanta.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie wywodząc jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Nadto wskazał, iż wbrew twierdzeniom zawartym w skardze J. T. we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy nie podniósł, iż brał udział w walkach z UPA. Wskazał jedynie, iż w okresie pełnienia służby wojskowej, będąc kierowcą, brał udział w rozminowywaniu kraju. Przedstawił również historię swojej jednostki, która m.in. miała prowadzić walki z UPA. Mając na uwadze fakt, iż skarżący nie wskazywał na swój osobisty udział w walkach z UPA i wbrew temu co podnosi w skardze do Sądu nie przedstawił na tę okoliczność jakichkolwiek dowodów organ orzekający nie badał tej okoliczności w toku postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę J. T. przytoczył na wstępie treść art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Dalej Sąd wskazał, że Armia Krajowa była konspiracyjną organizacją zbrojną, a służba pełniona w ramach tej organizacji podlegała zorganizowanej formie co do przynależności w określonej formacji, podporządkowaniu służbowemu oraz dyscyplinie w wykonywaniu powierzonych czynności.
W ocenie Sądu pierwszej instancji organ słusznie podniósł, że w świetle założeń organizacyjnych Armii Krajowej 11-letnie dziecko nie mogło być jej zaprzysiężonym członkiem i wykonywać działalności o charakterze służby, jednocześnie Sąd wskazał, że organ w sposób wnikliwy odniósł się do całości materiału dowodowego logicznie uzasadniając dlaczego nie dał wiary twierdzeniom skarżącego oraz mających je wspierać oświadczeniom świadków S. i I. K.. Zdaniem Sądu organ poddał te oświadczenia wszechstronnej analizie i po ich zweryfikowaniu z aktami świadków znajdującymi się w archiwum władny był odmówić im wiary, organ nie poprzestał jedynie na krytycznej ocenie oświadczeń świadków lecz podjął kroki celem ustalenia, czy w sprawie nie zaszedł szczególny wyjątek od zasady obowiązującej w Armii Krajowej, usprawiedliwiający przyjęcie do organizacji osoby w tak bardzo młodym wieku. Analiza ogólnej sytuacji oddziału w okresie, w którym służyć w nim miał skarżący wykazała, iż sytuacja kadrowa oddziału była dobra i nie było potrzeby uciekania się do wcielania do organizacji osób małoletnich. Oddział miał również łącznika, którym była 21 letnia osoba i trudno przyjąć, by w tej sytuacji konieczna była jeszcze pomoc 11- letniego dziecka. Powyższe rozumowanie, w ocenie Sądu jest przekonywujące i właściwie uzasadnione, dlatego też zarzut skargi, iż organ wydał decyzję w oparciu o błędne założenie dotyczące kryterium dopuszczalnego wieku kombatanta nie jest zasadny.
Odnosząc się do kwestii złożenia przysięgi przez J. T. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na nieścisłości pojawiające się w tej kwestii w oświadczeniach samego skarżącego, który w swoim życiorysie podaje, że w lipcu 1944 r. nawiązał kontakt, z komendantem I. P., przed którym został zaprzysiężony, natomiast we wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich twierdzi, że do Armii Krajowej należał już od wiosny 1944 r. i również wiosną tego roku złożył przysięgę przez komendantem placówki.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zaznaczył, że znamienne jest również i to, że J. T. z wnioskiem o przyznanie mu uprawnień kombatanckich wystąpił dopiero w 2006 r., kiedy to z uwagi na znaczny upływ czasu pamięć świadków co do zdarzeń mających rzekomo miejsce ponad 60 lat temu może być zawodna.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności Sąd uznał, że skoro w sprawie nie ma przekonywujących dowodów, że skarżący wbrew ogólnym zasadom organizacji Armii Krajowej został zaprzysiężony na jej członka, a następnie w niej służył, decyzja organu odmawiająca mu przyznania uprawnień kombatanckich jest zasadna. Rozumowanie takie zgodne jest z zasadami logiki i znajduje potwierdzenie w zasadach doświadczenia życiowego, dlatego zarówno ocena dowodów, jak i ustalony przez organ stan faktyczny nie nosi cechy dowolności i odpowiada prawu.
Sąd podzielił ustalenia organu, że skarżący współpracował z organizacją podziemną Armia Krajowa poprzez przekazywanie informacji, czy też dostarczanie potrzebnych rzeczy, jednak jego zachowanie nie może być utożsamiane z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach w rozumieniu ustawy.
Odnosząc się do podnoszonego w skardze zarzutu, że organ zaniechał ustosunkowania się do przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy dowodów, dotyczących pełnienia przez skarżącego służby w Wojsku Polskim w latach 1954 - 1956 w jednostce, która walczyła z bandami Ukraińskiej Powstańczej Armii, Wojewódzki Sąd Administracyjny wskazał, że w powyższym wniosku J. T. opisał jedynie swoją służbę w jednostce wojskowej w K., wskazując, iż był kierowcą i że brał udział w rozminowywaniu kraju oraz przedstawił historię tej jednostki. Z treści tego pisma nie wynikało natomiast, aby skarżący osobiście walczył z UPA, również na rozprawie przed Sądem pełnomocnik J. T. przyznał, że skarżący nie brał osobistego udziału w walkach z UPA. Zgodnie z wymogami ustawowymi sama przynależność do jednostki, która uczestniczyła w walkach z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii nie może być uznana za działalność kombatancką w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy. Za taką działalność uważa się bowiem uczestniczenie w walkach z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii.
W konkluzji Sąd pierwszej instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja z dnia [...] listopada 2006 r. odpowiadają prawu, dlatego też skarga jako nieuzasadniona podlega oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu Sąd orzekł na podstawie art. 250 cytowanej ustawy oraz § 19, 20 i § 18 ust. 1 pkt 1 c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 162, poz. 163 ze zm.).
Powyższy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach zaskarżył J. T.. Wnoszący skargę kasacyjną z powołaniem się na przepis art. 174 pkt 1 i pkt 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę kasacyjną oparł o zarzuty naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz naruszenia przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez uchybienie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Podnosząc te zarzuty wnoszący skargę kasacyjną wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor stwierdził, że Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej interpretacji przepisów ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Wskazując na treść art. 1 ust. 2 pkt 3 tej ustawy podniósł, że spełnia wszystkie warunki będące podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Warunkiem otrzymania uprawnień kombatanckich jest udział, a raczej pełnienie służby w określonej formacji wojskowej skierowanej przeciwko okupantowi, a Armia Krajowa niewątpliwie zalicza się do takich organizacji. Skarżący podkreślił, że w powołanym przepisie nie ma mowy o granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień, a wszelkie wątpliwości w tym zakresie rozwiewa powoływany już wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2001 r., sygn. akt V SA 612/01 .
W ocenie skarżącego należy wziąć pod uwagę, że wojna była stanem wyjątkowym, a udział dzieci w działaniach wojennych był usprawiedliwiony stanem wyższej konieczności. Na poparcie swego stanowiska skarżący wskazywał na udział dzieci w Powstaniu Warszawskim i podkreślał, że organizacje wojenne chętnie przyjmowały małoletnie dzieci m.in. do pełnienia funkcji łącznika, gdyż osoby takie z racji swego wieku nie były podejrzewane przez okupanta o pełnienie tego rodzaju zadań. Jednocześnie z ostrożności, by tak młode osoby zachowały tajemnicę, przyjmowano je w poczet członków oddziałów, przeszkalano i odbierano od nich przysięgę.
Wnoszący skargę kasacyjną zarzucił wreszcie Sądowi, że pominął dowody z zeznań świadków, którzy jednoznacznie wskazują na fakt jego przynależności do oddziału Armii Krajowej. Błędne jest również założenie Sądu, iż skarżący nie mógł działać jako łącznik z uwagi na to, że oddział posiadał już swojego łącznika, nie istnieją bowiem żadne przepisy z których wynikałoby, iż w oddziale może być tylko jeden łącznik, co więcej z analizy sytuacji oddziału w okresie, w którym działał skarżący wynika, że pomoc innych łączników była jak najbardziej uzasadniona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna z braku usprawiedliwionych podstaw nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy się odnieść do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 stycznia
2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a. Przepis ten zamieszczony w ustawie normującej postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej, stanowi podstawę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, w przypadku uwzględnienia skargi, do uchylenia zaskarżonej decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sądy administracyjne, zgodnie z treścią art. 184 Konstytucji RP i art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sprawują kontrolę działalności administracji publicznej w oparciu o kryterium zgodności z prawem. Zatem przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., powołany samoistnie, nie może stanowić wzorca kontroli kasacyjnej w ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.) i tym samym doprowadzić do podważenia stanu faktycznego przyjętego za podstawę orzekania przez Sąd pierwszej instancji.
Wnoszący skargę kasacyjną zamierzając zakwestionować sposób przeprowadzenia kontroli przez Wojewódzki Sąd Administracyjny i przede wszystkim wynik tej kontroli, winien był wskazać konkretne przepisy postępowania, które Sąd ten naruszył w trakcie kontroli, następnie uzasadnić zgłoszone zarzuty, wreszcie wykazać, że uchybienia mogły mieć wpływ i to istotny na wynik dokonanej kontroli. Oczywiście chodzi o przepisy normujące postępowanie sądowe zawarte w ustawie Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ale również przepisy regulujące postępowanie przed organami administracji publicznej, tj. Kodeksu postępowania administracyjnego, skoro sądy administracyjne, zgodnie z tym co już zasygnalizowano, dokonują oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego zarówno w zakresie stosowania norm materialnoprawnych, jak i przepisów postępowania.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie autor skargi kasacyjnej postawił Sądowi pierwszej instancji zarzut naruszenia jedynie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. bez wskazania innych przepisów postępowania, które Sąd ten miał naruszyć. Uniemożliwia to Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu dokonanie kontroli kasacyjnej w ramach podstawy, o której mowa w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., zgodnie z oczekiwaniami wnoszącego skargę kasacyjną. Skarga ta jest niezwykle sformalizowanym środkiem prawnym, a Naczelny Sąd Administracyjny w myśl art. 183 § 1 P.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Nie jest usprawiedliwiony drugi zarzut skargi kasacyjnej naruszenia materialnoprawnej normy art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.). Z przepisu tego wynika, że pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 – 1945 jest działalnością kombatancką. Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonał trafnej wykładni tego przepisu przyjmując, że pełnienie służby zakłada prowadzenie działalności w sposób stały i zorganizowany w podziemnej organizacji utworzonej na wzór wojskowy, w której obowiązuje rygor i dyscyplina wojskowa. Słusznie również zwrócił uwagę Sąd, odwołując się do dostępnej wiedzy historycznej, że pełnienie tak rozumianej służby w Armii Krajowej co do zasady nie było możliwe przez 11-letnie dziecko, aczkolwiek miał w polu widzenia, że w konkretnej sytuacji mogły się zdarzyć przypadki przyjęcia do Armii Krajowej i odebrania przysięgi przez osoby w wieku poniżej 17, a później 16 lat. Stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego jest zbieżne z tym, jakie wyraził już Naczelny Sąd Administracyjny w powołanym w skardze kasacyjnej wyroku z dnia
21 listopada 2001 r. sygn. V SA 612/01 – Lex nr 121892 (autor skargi kasacyjnej błędnie wskazał, że orzeczenie to podjął Sąd Najwyższy). Za pełnienie służby nie można zaś uznać sporadycznie i okazjonalnie udzielanej pomocy formacjom i organizacjom, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, przez ludność cywilną, w tym dzieci (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 marca 2007 r. sygn. II OSK 409/05 – Lex nr 334135 i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 grudnia 2005 r. sygn. V SA/Wa 2036/05 – Lex nr 189763).
W tym stanie rzeczy nie można skutecznie zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenia przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach przez jego błędną wykładnię, skoro w sposób właściwy odczytał rozumienie tej normy prawnej. Wobec tego, że skarga kasacyjna nie zdołała zakwestionować podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, chybiony jest zarzut naruszenia wymienionego przepisu przez jego niewłaściwe zastosowanie. Uprawnienia kombatanckie mogą być bowiem przyznane wyłącznie osobie, która wykaże, że prowadziła działalność kombatancką w rozumieniu przepisów ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego.
Z tych wszystkich względów, wobec braku podstaw branych pod rozwagę z urzędu, Naczelny Sąd Administracyjny z mocy art. 184 P.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło