IV SA/Wa 1651/05

WyrokWSA w Warszawie2006-09-07

Skład orzekający: Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Łukasz Krzycki, Tomasz Wykowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy, działając w trybie autokontroli na podstawie art. 54 § 3 p.p.s.a., może wydać decyzję kasacyjną (uchylającą decyzje organów obu instancji i przekazującą sprawę do ponownego rozpoznania), czy też jest zobowiązany do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy, działając w trybie autokontroli, może wydać decyzję kasacyjną, jeśli stwierdzi w postępowaniu przesłankę do wznowienia postępowania administracyjnego, która została podniesiona w skardze. W takiej sytuacji, podobnie jak sąd administracyjny, organ odwoławczy nie bada meritum sprawy, lecz uchyla wadliwe decyzje i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji, aby umożliwić stronie wadliwie pozbawionej udziału procesowego przedstawienie swoich racji.
Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. uchyliło własną decyzję oraz decyzję organu I instancji (Burmistrza H.) dotyczącą warunków zabudowy dla budowy stacji paliw, przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia. Decyzja ta została wydana w trybie autokontroli na skutek skargi osób trzecich, które podniosły zarzuty dotyczące nierzetelności raportu środowiskowego, niespełnienia warunków z art. 61 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, naruszenia interesów osób trzecich oraz pozbawienia ich czynnego udziału w postępowaniu. Organ odwoławczy uznał, że zarzut pozbawienia czynnego udziału w postępowaniu jest zasadny. Skargę na tę decyzję autokontrolną wniósł wnioskodawca R. J., kwestionując dopuszczalność zastosowania autokontroli w tej formie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę R. J.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Sędziowie sędzia WSA Łukasz Krzycki, asesor WSA Tomasz Wykowski (spr.), Protokolant Artur Dral, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 września 2006 r. sprawy ze skargi R. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] kwietnia 2005 r. nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu - skargę oddala - Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2005 r., znak [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S.: * uchyliło w całości własną decyzję z dnia [...] lutego 2005 r., znak [...]; * uchyliło w całości decyzję Burmistrza H. Nr [...] z dnia [...] listopada 2004 r., znak [...], ustalającą na wniosek R. J. warunki zabudowy i zagospodarowania działek oznaczonych nr nr ewid. [...], [...], [...] położonych w miejscowości K., gm. H. dla budowy stacji paliw płynnych * przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Uzasadniając zaskarżoną decyzję organ wskazał, iż została ona wydana w trybie autokontroli przewidzianym w art.54§3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270), zwanej dalej "p.p.s.a.". Korzystając z dobrodziejstw tego przepisu, organ odwoławczy uwzględnił skargę na własną decyzję z dnia [...] lutego 2005 r., wniesioną za jego pośrednictwem do sądu administracyjnego przez H., W. i S. M. W skardze podniesiono, iż: (-) decyzje organów obu instancji wydano w oparciu o raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko, zawierający nierzetelne informacje, (-) ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania dla inwestycji jest niedopuszczalne z racji niespełnienia się wszystkich koniecznych warunków wymaganych przepisem art.61 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2003 r. nr 80, poz.717 z późn.zm), tj. z racji braku uzbrojenia oraz nieposzanowania zasady dobrego sąsiedztwa, (-) obie decyzje wydano z naruszeniem interesów osób trzecich, (-) skarżących pozbawiono czynnego udziału w postępowaniu. Odnosząc się do podniesionych zarzutów SKO wskazało, iż rzeczywiście - tak jak wywodzą skarżący - pozbawiono ich czynnego udziału w postępowaniu. Organ I instancji nie umożliwił bowiem stronom wzięcia udziału w związanych z postępowaniem głównym (tj. postępowaniem w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu) postępowaniach o uzgodnienie planowanej inwestycji, toczących się przed innymi organami. Artykuł 106§2 k.p.a. zobowiązuje natomiast jednoznacznie organ administracji występujący o uzgodnienia do poinformowania o tym fakcie stron postępowania. Wadliwość ta przesądza w ocenie SKO o zaistnieniu podstaw do uchylenia obu decyzji wydanych w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Jednocześnie SKO nie podzieliło zarzutów skarżących co do wadliwości raportu i niedopuszczalności ustalenia warunków zabudowy z racji niespełnienia przez nią warunków określonych w art.61 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, wyjaśniając, iż treść raportu zaakceptowały wyspecjalizowane organy uzgadniające, a przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie znajdują zastosowania w sprawie z tego tytułu, iż właściwe są przepisy ustawy wcześniejszej, tj. ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1999 r. Nr 15, poz.139 zpóźn.zm.). Skargę na rozstrzygnięcie autokontrolne SKO wniósł R. J., podnosząc, iż: (-) w sprawie nie zostały spełnione przesłanki do zastosowania art.54§3 p.p.s.a., albowiem skarga nie została uwzględniona w całości, (-) stosując instytucję autokontroli SKO zobowiązane było do wydania rozstrzygnięcia merytorycznego, tj. do orzeczenia w przedmiocie wniosku o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, ewentualnie do umorzenia postępowania, nie było zaś prawnie dopuszczalne ograniczenie się wyłącznie do uchylenia decyzji obu instancji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia, (-) nietrafna jest ocena SKO odnośnie naruszenia prawa skarżących do udziału w postępowaniu, albowiem udział ten został im zapewniony w postępowaniu głównym, (-) ewentualne uchybienia procesowe, do których doszło w postępowaniu przed organami uzgadniającymi, nie mają wpływu na ocenę legalności postępowania głównego albowiem postępowania te są w stosunku do siebie odrębne. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. W piśmie procesowym z dnia [...] września 2006 r. H. M. wniosła o oddalenie skargi R. J. na decyzję autokontrolą, podnosząc, iż decyzja ta w całości uwzględniła żądanie skargi na decyzję organu odwoławczego z dnia [...] lutego 2005 r. Stanowisko to uczestniczka postępowania podtrzymała na rozprawie przed Sądem w dniu 7 września 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. I. Sąd rozpoznał skargę z racji sprawowania wymiaru sprawiedliwości, polegającego na kontrolowaniu działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 1 i §2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. z dnia 20 września 2002 r., Nr 153, poz.1269). Kontrola ta obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art.3§2 pkt 1 p.p.s.a.). II. Zgodnie z art.54§3 p.p.s.a., organ, którego działanie lub bezczynność zaskarżono, może w zakresie swojej właściwości uwzględnić skargę w całości do dnia rozpoczęcia rozprawy (autokontrola). Regulacja ta nieznacznie modyfikuje art.38 ust.2 poprzednio obowiązującej ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym - Dz. U. Nr 74, poz. 368 z późn. zm.), stanowiącym, iż organ, którego działanie lub bezczynność zaskarżono, może uwzględnić skargę w całości do dnia wyznaczenia przez Sąd terminu rozprawy. Tryb autokontroli jest szczególnym trybem orzekania przez organ administracji publicznej, przewidzianym nie w przepisach postępowania administracyjnego (k.p.a.), a w ustawie regulującej postępowanie przed sądami administracyjnymi. Umożliwia ona organowi odwoławczemu samodzielną weryfikację własnego rozstrzygnięcia bez angażowania w sprawę sądu administracyjnego. Instrument ten realizuje słuszne założenie, aby uchybienia organów administracji, co do istnienia których nie ma sporu pomiędzy tymi organami a stronami postępowania, usuwano jeszcze na drodze administracyjnej, rezerwując kontrolę sądowoadministracyjnaą tylko na wypadek nieusuwalnej rozbieżności stanowisk miedzy organem a stroną. W oczywisty sposób służy to ekonomii rozstrzygania spraw administracyjnych. III. Omawianą instytucję uregulował ustawodawca w sposób oszczędny. Literalna wykładnia art.54§3 p.p.s.a. nie pozostawia wątpliwości jedynie odnośnie tego, iż organ odwoławczy może skorzystać z autokontroli tylko wtedy, gdy uwzględnia skargę w całości, nie wyjaśniając jednakże, co pod pojęciem "uwzględnienie skargi w całości" należy rozumieć (w jakim zakresie należy uwzględnić żądanie, czy też zarzuty skargi, aby uwzględnienie skargi nastąpiło). Niedookreśloność regulacji wyraża się także w nie wyjaśnieniu, jakiego rodzaju orzeczenia mogą być w trybie autokontroli wydane. Taki sposób regulacji odróżnia się istotnie od uregulowania kompetencji wojewódzkiego sądu administracyjnego (art.145 - 150 p.p.s.a.), precyzyjnie określających, co może uczynić sąd w ramach uwzględnienia skargi. Podobna precyzja znamionuje także art.l38§l pkt 2 i §2 k.p.a. wskazujący rodzaje rozstrzygnięć organu odwoławczego uwzględniając odwołanie od decyzji organu I instancji (uciekając się do tej analogii Sąd w najmniejszym stopniu nie kwestionuje zasadniczych różnic pomiędzy autokontrolą a uwzględnieniem odwołania w toku kontroli instancyjnej). IV. Starania na rzecz wyjaśnienia wątpliwości związanych ze stosowaniem autokontroli podjęło sądownictwo administracyjne. Podkreśla się w nim, iż autokontrolą musi doprowadzić do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej (ewentualnie umorzenia postępowania administracyjnego) zgodnie z postulatem skargi, niekoniecznie jednak z tych powodów, które w niej podano (wyroki NSA z dnia 14 stycznia 2000, sygn. akt III SA 1184/99, publ. LEX nr 47216 i z dnia 11 lipca 2000 r., sygn. akt V SA 2361/99, publ. LEX nr 79238) Z jednej strony organ autokontrolny działa w zastępstwie sądu administracyjnego (ocenia legalność decyzji organów I i II instancji), co zbliża jego kompetencje do kasacyjnych kompetencji sądu (wyrok NSA z dnia 3 stycznia 2002 r., sygn. akt V SA 3949/00, publ. LEX nr 109306), równocześnie jednakże orzeka reformatoryjnie (oprócz uchylenia decyzji organów I i II instancji orzeka co do meritum sprawy albo umarza postępowanie administracyjne), którego to uprawnienia nie posiada sąd administracyjny (wyrok NSA z dnia 11 lipca 2000 r., sygn. akt V SA 2361/99, publ. LEX nr 79238). W szeregu orzeczeń zakwestionowano możliwość ograniczenia się przez organ autokontrolny wyłącznie do rozstrzygnięcia kasatoryjnego (uchylenia rozstrzygnięcia odwoławczego oraz rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego i w efekcie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji). Tak stwierdził NSA w orzeczeniach z dnia: 1 marca 2002 r., sygn. akt V SA 7/01, publ. LEX nr 109316, z dnia 25 lutego 2002 r., sygn.akt V SA 4/01, publ. LEX nr 109308, z dnia 10 listopada 2000 r., sygn.akt IV SA 1713/98, publ. LEX nr 53369, z dnia 11 lipca 2000 r., sygn. akt 2361/99, publ. LEX nr 79238). W ostatnim z przywołanych orzeczeń stwierdzono, iż uwzględnienie skargi w całości może nastąpić wyłącznie wskutek: 1) uchylenia zaskarżonej decyzji w całości lub w części (w zależności od zakresu zaskarżenia) i orzeczenia w tym zakresie co do istoty sprawy, 2) uchylenia zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji i orzeczenia o istocie sprawy, 3) uchylenia zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji i umorzenia postępowania I instancji, nie jest natomiast możliwe wydanie w trybie autokontroli decyzji uchylającej zaskarżoną decyzję i przekazującej sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Stanowisko to koresponduje z poglądem Tadeusza Wosia ("Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz" str.252 i 253). Niedopuszczalność autokontroli o charakterze kasacyjnym motywuje się sprzecznością takiego rozstrzygnięcia z funkcją autokontroli, a tym samym naruszeniem skarżącego. Skoro bowiem skarżący wniósł skargę na rozstrzygnięcie odwoławcze do sądu administracyjnego, to tym samym wyraził wolę, aby legalność tego rozstrzygnięcia skontrolował sąd. Wolę tę należy uszanować w tym sensie, iż skoro ustawa dopuszcza zastąpienie sądowej kontroli decyzji odwoławczej autokontrolą organu odwoławczego, to organ ten musi działać w takim zakresie w jakim działałby sąd administracyjny. Autokontrolą musi zatem zakończyć się wiążącą konkluzją co do meritum sprawy, tj. merytorycznym orzeczeniem w sprawie, ewentualnie umorzeniem postępowania administracyjne (wprawdzie prawa do merytorycznego orzeczenia o prawach i obowiązkach administracyjnych strony postępowania nie miałby sąd administracyjny, wyraziłby on jednakże, bez uciekania się do merytorycznego rozstrzygania sprawy administracyjnej, wiążące stanowisko odnośnie tego, czy przesłanki do nabycia określonych praw lub obowiązków administracyjnych strona nabyła, czy też nie, ewentualnie, czy prowadzenie postępowania administracyjnego w tej kwestii jest dopuszczalne). W tej perspektywie ograniczenie się przez organ autokontrolny do skasowania decyzji organów obu instancji, bez merytorycznego przesądzenia meritum sprawy, działa na niekorzyść skarżącego, którego ponownie odsyła się na drogę postępowania administracyjnego, podczas, gdy mógł on liczyć na przesądzenie sprawy co do meritum przez sąd administracyjny. Zdaniem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie stanowisko to niesłusznie ogranicza stosowanie autokontroli tylko do tych spraw, w których zachodzą przesłanki do wydania decyzji merytorycznej (orzeczenia o istocie sprawy, ewentualnie umorzenia postępowania administracyjnego). Byłyby to sprawy, w których występuje niewadliwy i niekwestionowany stan faktyczny a jedynie organ II instancji i skarżący odmiennie go oceniają w świetle przepisów prawa. W ramach autokontroli organ odwoławczy może albo zweryfikować swoje stanowisko i orzec o istocie sprawy tak, jak chce skarżący, albo poddaje spór kognicji sądu administracyjnego, który przyzna rację jednej lub drugiej ze stron. Autokontrolą nie byłaby natomiast możliwa w sprawie, w której różnego rodzaju uchybienia procesowe organów I i II instancji uniemożliwiają organowi orzeczenie co do meritum (ewentualnie umorzenie postępowania). Wyłączałoby to z zakresu autokontroli wszystkie te sprawy, które w postępowaniu przed sądem administracyjnym zakończyłyby się uchyleniem rozstrzygnięć organów obu instancji z zaleceniem powtórzenia postępowania wyjaśniającego. O ile zatem organ odwoławczy, do którego wpłynęła skarga na wydaną przezeń decyzję stwierdziłby, iż: (-) zarówno postępowanie odwoławcze, jak i poprzedzające je postępowanie pierwszoinstancyjne nie jest dotknięte bezprzedmiotowością w jakiejkolwiek postaci (nie ma zatem przesłanek do jego umorzenia), (-) postępowanie wyjaśniające przed organami obu instancji przeprowadzono wadliwie, co uniemożliwia merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy, (-) rozstrzygnięcie takie będzie można wydać dopiero po ponownym przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, to organ ten nie może samodzielnie orzec o uchyleniu decyzji organów obu instancji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, a obowiązany jest przekazać skargę do sądu administracyjnego. Powyższy obowiązek ciążyłby na organie odwoławczym niezależne od tego, czy powrotu sprawy do ponownego rozpatrzenia sprawy i uzupełnienia postępowania wyjaśniającego zażądał by sam skarżący, czy też nie. VI. Stanowiska takiego nie podziela Sąd orzekający w niniejszym składzie. Sąd ten przychyla się do tych głosów w orzecznictwie (wyroki NSA z dnia: 28 stycznia 1999 r., sygn. akt SA/Sz 1444/98, publ. LEX nr 36145; 27 stycznia 1999 r., sygn. akt I SA/Gd 1042/96, publ. LEX nr 37190; 14 listopada 1997 r. w Lublinie, sygn. akt I SA/Lu 1319/96, publ. LEX nr 31230) i w doktrynie (J.P. Tarno w publikacji podanej w komentarzu T. Wosia na str.253), które dopuszczają stosowanie instrumentu autokontroli w formie kasacyjnej. Sąd wyraża pogląd, iż organ działający w trybie autokontroli może ograniczyć się do uprawnień kasacyjnych, o ile stwierdzi, iż w postępowaniu zakończonym kontrolowanym rozstrzygnięciem wystąpiła - tak jak to ma miejsce w niniejszej sprawie - przesłanka do wznowienia postępowania administracyjnego, podniesiona w skardze. Katalog przesłanek do wznowienia postępowania administracyjnego wskazuje enumeratywnie art.l45§l pkt 1-8 i art.l45a k.p.a. Jedną z tych przesłanek, istotną z punktu widzenia niniejszej sprawy jest niezawinione przez stronę niebranie przez nią udziału w postępowaniu (art.l45§l pkt 4 k.p.a.). Wspomniana podstawa wznowieniowa łączy się z wyrażoną w art.10 k.p.a., a podniesioną do rangi zasad ogólnych postępowania administracyjnego, zasadą czynnego udziału strony w postępowaniu. Zgodnie z art.lO§l k.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Czynny udział strony w postępowaniu administracyjnym to pojęcie pojemne, obejmujące w szczególności: prawo strony do podejmowania różnego rodzaju inicjatyw procesowych, prawo do bycia informowanym o wszystkich inicjatywach procesowych organu lub innych stron postępowania, prawo do wypowiadania się co do wszystkich kwestii będących przedmiotem postępowania, prawo do otrzymywania zapadających w toku postępowania orzeczeń. Strona ma zatem prawo czynnie uczestniczyć w całym toku postępowania od chwili jego wszczęcia aż do zakończenia decyzją. Czynny udział strony przejawia się w szczególności w postępowaniu wyjaśniającym, zapewniając jej wpływ na ustalenie stanu faktycznego, a przez to wpływ na stosowanie normy prawa materialnego lub procesowego (B. Adamiak w B. Adamiak, J. Borkowski "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. 6. wydanie" Wydawnictwo C.H. Beck str.82). Naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu przybiera postać różnego rodzaju zaniechań organu i nie oznacza wyłącznie całkowitego pozbawienia strony uczestnictwa w postępowaniu. Wystarczające jest pozbawienie strony uczestnictwa w istotnym fragmencie tego postępowania (wyrok WSA z dnia 30 września 2004 r., sygn. akt I SA 149/03, publ. LEX nr 156896). Naruszenie to niesie za sobą konsekwencje procesowego, która mogą być wyciągnięte bądź to w postępowaniu administracyjnym, bądź to w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Po pierwsze naruszenie prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu pierwszoinstancyjnym obliguje organ odwoławczy do uchylenia decyzji organu I instancji (wyroki NSA z dnia; 10 stycznia 2002 r., sygn. akt V SA 1227/01; z dnia 8 sierpnia 2001 r., sygn. akt II SA/Gd 894/99, 21 lipca 1999 r., sygn. akt IV SA 1047/96, 13 lipca 1999 r., sygn. akt 1283/97, 25 stycznia 1999 r., sygn. akt IV SA 124/97, 12 sierpnia 1997 r., sygn. akt SA/Rz 770/97). Po drugie naruszenie prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu zakończonym decyzją ostateczną uprawnia stronę pozbawioną udziału do żądania wznowienia tego postępowania (art.147 i nast. k.p.a.). Wznowienie to nie wymaga wykazania, iż naruszenie wpłynęło na rozstrzygnięcie. Wpływ ten bada się dopiero po wznowieniu postępowaniu. Po trzecie naruszenie prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu zakończonym decyzją ostateczną, podniesione przez tę stronę w postępowaniu przed sądem administracyjnym, obliguje ten sąd do uchylenia zaskarżonej decyzji (art.l45§l pkt 1 lit.b p.p.s.a.). Uchylenie decyzji organ I instancji przez organ odwoławczy albo też uchylenie decyzji organu II instancji albo decyzji organu II i I instancji przez sąd administracyjny następuje bez badania, czy naruszenie prawa strony do czynnego udziału w postępowaniu wpłynęło na treść rozstrzygnięcia, czy też wyrządziło szkodę stronie pozbawionej prawa. Naruszenie to ma zatem charakter formalny, tj. sam fakt braku udziału strony w postępowaniu lub jego fragmencie bez jej winy stanowi powód dostateczny do uchylenia decyzji. Uchylenie decyzji organów obu instancji przez sąd administracyjny (uchylenie decyzji pierwszoinstancyjnej przez organ odwoławczy) równoznaczne jest ze stwierdzeniem, iż postępowanie administracyjne przeprowadzono wadliwie, stąd należy je znieść i przeprowadzić powtórnie, tak aby strona pominięta w udziale zyskała możliwość przedstawienia swoich racji, co może wpłynąć na ustalenia faktyczne, czy też ocenę prawną organu, a zatem na ostateczny wynik sprawy. W tej sytuacji zajmowanie przez sąd stanowiska co do tego wyniku nie znajdowałoby uzasadnienia. W tej sytuacji rodzi się pytanie, czy w sprawie w której: 1) w postępowaniu przed organem I instancji pozbawiono stronę czynnego udziału, 2) wady tej nie dostrzegł przy rozpatrywaniu odwołania organ II instancji, 3) uchybienie to podnosi w skardze na decyzją organu odwoławczego strona pominięta przez organ I instancji, 4) rozpoznanie tej skargi przez sąd administracyjny prowadziłoby do zastosowania normy art.l45§l pkt lit.b p.p.s.a. (uchylenia decyzji organów obu instancji i w konsekwencji cofnięcie sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji bez badania meritum sprawy, a zatem bez oceniania przez Sąd merytorycznej prawidłowości rozstrzygnięcia), możliwe byłoby skorzystania przez organ odwoławczy w trybie autokontroli z tych samych uprawnień, które posiada sąd administracyjny tak, aby w trybie tym osiągnięto ten sam skutek, jaki wystąpiłby w postępowaniu sądowym. W ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. VII. Warunki do wydania tego rodzaju decyzji autokontrolnej zaszły w niniejszej sprawie. 1. Z materiału dowodowego sprawy wynika jednoznacznie, iż p.p. M. bez własnej winy nie brali udziału w postępowaniach o uzgodnienie inwestycji prowadzonych przez zarządcę drogi, organ inspekcji sanitarnej oraz organ ochrony środowiska. W szczególności nie doręczono im postanowień tych organów (Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z dnia [...] maja 2003 r., Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w M. z dnia [...] listopada 2003 r., znak [...], Starosty Powiatowego w M. z dnia [...] października 2003 r., znak [...], uzgadniających inwestycję pozytywnie. Okoliczność tę podniosła ich skarga. Zdaniem skarżącego J. wady postępowania przed organami uzgadniającymi nie wpływają na prawidłowość decyzji wydanej w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, postępowania te są bowiem od siebie niezależne. Wady postępowań o uzgodnienie można zatem kwestionować wyłącznie skargą na rozstrzygnięcia kończące te postępowania, nie można natomiast powoływać się na nie w skardze na rozstrzygnięcie główne. Szczegółowe odniesienie się do tej tezy nie jest konieczne, albowiem uszło uwadze skarżącego, iż na zapewnienie stronom postępowania głównego czynnego udziału w postępowaniach uzgadniających składa się powinności nie tylko organów uzgadniających, ale i organu, który o te uzgodnienia się zwraca. Naruszenie prawa udziału stron w postępowaniu o uzgodnienie nie będzie zatem zawsze uchybieniem wyłącznie organu uzgadniającego, może to być bowiem także uchybienie organu głównego. 2. Zapewniając stronom czynny udział w postępowaniu o uzgodnienie organ uzgadniający informuje je o zakończeniu zbierania materiału dowodowego, zawiadamia o prawie do zapoznania się z tym materiałem i zajęcia co do niego stanowiska oraz doręcza stronom rozstrz5'gnięcia zapadłe w toku postępowania z pouczeniem o prawie złożenia na nie zażalenia do organu II instancji. Technicznie możliwość dopełnienie tych czynności uzależniona jest od dochowania staranności przez organ główny, który przedkłada organom uzgadniającym wykaz stron postępowania głównego (formalnie obowiązku takiego k.p.a. nie przewiduje, niemniej powyższe przyjmuje się jako oczywistość w orzecznictwie). Jednakże art.lO6§2 k.p.a. nakłada na organ główny obowiązek procesowy, ściśle związany z realizacją gwarancji uczestniczenia przez strony postępowania głównego w postępowaniu o uzgodnienie. Przepis ten zobowiązuje organ główny do poinformowania tych stron, iż o uzgodnienia wystąpił. Katalog uprawnień składających się na procesowe prawo strony do czynnego udziału postępowaniu obejmuje zatem nie tylko prawo egzekwowania obowiązków od organu uzgadniającego (obowiązki te wymieniono wyżej), ale i uprawnienie do bycia poinformowanym przez organ główny, o tym, iż o uzgodnienia wystąpił. Zawiadomienie takie daje stronom co najmniej trzy istotne korzyści: 1) możliwość kwestionowania przed organem głównym istnienia podstaw dla przeprowadzania uzgodnień, 2) możliwość merytorycznego przygotowania się do uczestniczenia przed organami uzgadniającymi, 3) możliwość interweniowania przed organami uzgadniającymi w razie nieuzasadnionego pominięcia strony w postępowaniu przed tymi organami. 3. Burmistrz H. nie zawiadomił p.p. M. o wystąpieniu do wyspecjalizowanych organów o uzgodnienia planowanej stacji paliw. Kopie pism: z dnia 9 kwietnia 2003 r., skierowanego do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, oraz z dnia 10 października 2003 r., skierowanego do organów ochrony środowiska i organu inspekcji sanitarnej doręczył wyłącznie skarżącemu R. J. Kwalifikując charakter tego uchybienia organ odwoławczy zasadnie uznał, iż jest to naruszenie prawa stron do czynnego udziału w postępowaniu, dające podstawę do wznowienia postępowania głównego, uzasadniające zatem uchylenie decyzji wydanych w postępowaniach głównych, a w rezultacie zwrot sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Rozstrzygnięcie uwzględnia skargę p.p. M. w całości w sytuacji, w której skarga ta żądała uchylenia decyzji obu organów, nie żądała natomiast merytorycznego przesądzenia sprawy, czy też przesądzenia odnośnie istnienia podstaw do umorzenia postępowania administracyjnego. Koresponduje to z późniejszą postawa p.p. M., którzy rozstrzygnięcia autokontrolnego nie zaskarżyli do sądu administracyjnego a w postępowaniu ze skargi R. J. konsekwentnie prezentowali stanowisko (H. M.), iż decyzja autokontrolna wywołała zamierzony przez nich skutek procesowy. Wprawdzie decyzja autokontrolna nie podzieliła wszystkich argumentów skargi, niemniej nie było takiego obowiązku z racji związania organu tylko co do żądania skargi, nie zaś co do jej zarzutów. 8. W tych okolicznościach wydanie decyzji autokontrolnej było dopuszczalne. Z tych względów Sąd orzekł jak w sentencji na podstawie art.151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło