I OSK 178/08
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2009-01-07
Skład orzekający: Irena Kamińska, Jan Paweł Tarno, Jerzy Krupiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, wszczynając postępowanie na wniosek strony, przyznaje jej tym samym przymiot strony i interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a., nawet jeśli w dalszym toku postępowania okaże się, że strona nie posiada tytułu prawnego do przedmiotu postępowania?Ratio decidendi
Wszczęcie postępowania administracyjnego na wniosek strony nie przesądza o posiadaniu przez nią interesu prawnego w rozumieniu art. 28 K.p.a. Interes prawny musi wynikać z konkretnej normy prawa materialnego, a jego ustalenie jest warunkiem koniecznym do uznania przedmiotowości postępowania i wyłączenia możliwości jego umorzenia jako bezprzedmiotowego na podstawie art. 105 § 1 K.p.a. Decyzja o umorzeniu postępowania nie rozstrzyga o materialno-prawnych uprawnieniach strony.Stan faktyczny
Skarżący J. R. złożył wniosek o zmianę granic i powierzchni działki. Starosta Wołomiński umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe, uznając, że skarżący nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości, którą darował córce. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego utrzymał tę decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Irena Kamińska Sędziowie NSA Jan Paweł Tarno NSA Jerzy Krupiński (spr.) Protokolant Edyta Pawlak po rozpoznaniu w dniu 7 stycznia 2009 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 listopada 2007 r. sygn. akt IV SA/Wa 1303/06 w sprawie ze skargi J. R. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego I Kartograficznego w Warszawie z dnia [...] maja 2006 r. nr [...] w przedmiocie zmiany w ewidencji gruntów oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 6 listopada 2007 r., sygn. akt IV SA/Wa 1303/06, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. R. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego Województwa Mazowieckiego z dnia [...] maja 2006 r., nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Starosty Wołomińskiego z dnia [...] czerwca 2005 r., nr [...], mocą której umorzono postępowanie w przedmiocie wydania decyzji w sprawie zmiany granic i powierzchni działki o nr ewidencyjnym [...], z obrębu [...], położonej w R.
Wyrok wydany został w następujących okolicznościach sprawy.
Starosta Wołomiński po rozpoznaniu wniosku J. R. o wydanie decyzji w sprawie zmiany granic i powierzchni działki położonej w R., o numerze ewidencyjnym [...], obręb [...], decyzją z dnia [...] czerwca 2005 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 22 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2000 r., nr 100, poz. 1086 ze zm.) oraz art. 105 § 1 K.p.a., umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe. W uzasadnieniu wyjaśnił, że uprzednio działka oznaczona była numerem ewidencyjnym [...]. Na skutek odnowy operatu ewidencji gruntów miasta Radzymina w latach 1981-1983 nastąpiła zmiana numeracji i powierzchni. W 1994 r. właściciele tejże działki - J. i M. R. - zlecili geodecie wykonanie wyrysu z mapy ewidencyjnej, który określał aktualną powierzchnię i oznaczenie działki, a następnie w dniu 4 lutego 1994 r. przenieśli własność przedmiotowej nieruchomości na rzecz córki A. R.
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego Województwa Mazowieckiego, decyzją dnia [...] sierpnia 2006 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, w uzasadnieniu wskazując, że J. R. nie posiada tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości, albowiem darował ją swojej córce, a zatem nie posiada przymiotu strony postępowania.
Od powyższej decyzji J. R. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając, że dokonano fałszywych zapisów w ewidencji gruntów i naniesionych zmianach granic na mapach geodezyjnych, w wyniku czego został on pozbawiony części (160 m2) swojej nieruchomości i wobec tego żąda zwrotu tej części działki, której nadal pozostaje prawnym właścicielem. Podkreślił, że właścicielem działki stał się w 1980 r. i niezrozumiałym dla niego jest dlaczego geodeta przy wykonywaniu wyrysu z mapy, potrzebnego do aktu notarialnego darowizny na rzecz córki, nie naniósł na niej wymiarów. Matematycznie, skoro posiadał nieruchomość o powierzchni 1480 m2, a córce przekazał 1320 m2, to winno pozostać mu 160 m2.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił wniesioną skargę. W uzasadnieniu wyjaśnił, że J. i M. R. na mocy aktu własności ziemi stali się właścicielami działek o numerach ewidencyjnych [...] i [...] o łącznej powierzchni 0,2572 ha. Zauważył, że akty własności ziemi, wydawane na szczególnych zasadach i w uproszczonym trybie, z reguły nie zawierały precyzyjnych danych odnoszących się do powierzchni nieruchomości, co wynikało zarówno z trybu przeprowadzenia tej regulacji, jak również z ograniczonych możliwości pomiarów tych gruntów. Zaznaczył, że celem uściślenia danych w ewidencji przeprowadzono odnowę operatu ewidencji, wskutek której przy nazwisku M. R. wpisano dwie działki - po zmianie numerów ewidencyjnych - o nr [...] (powierzchnia 1108 m2) oraz o nr [...] (powierzchnia 1320 m2). Nieruchomość o numerze [...] została przekazana aktem notarialnym z dnia 4 lutego 1994 r. jako darowizna córce skarżącego. Odnosząc się do zarzutów skarżącego Sąd wskazał, że ewidencja gruntów ma charakter informacyjny, a zapisy w niej ujęte wynikają z różnego rodzaju tytułów i dokumentów wymienionych w rozporządzeniu Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. Nr 38, poz. 454). Z uwagi natomiast na to, że skarżący przeniósł własność nieruchomości oznaczonej nr [...] na rzecz córki nie ma żadnych uprawnień do kwestionowania zapisów w ewidencji tej nieruchomości.
Od tego wyroku skargę kasacyjną wywiódł J. R., wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 7b ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2005 r., nr 240, poz. 2027 ze zm.) poprzez błędną jego wykładnię oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), zwanej w dalszej części uzasadnienia P.p.s.a., poprzez jego niezastosowanie pomimo wystąpienia w sprawie naruszenia prawa procesowego, a mianowicie art. 28 K.p.a. oraz art. art. 7, 77 i 107 K.p.a. Skarżący zarzucił również naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia. W uzasadnieniu skargi przytoczył stan faktyczny sprawy, podkreślając, że w roku 1983 dokonano zmiany numeracji i powierzchni przedmiotowej działki - działka dostała nowy numer [...] i ustalono jej powierzchnię na 1320 m2, tj. o 160 m2 mniej niż dotychczas. Skarżący podkreślił, że wielokrotnie zwracał się o wyjaśnienie sytuacji zarówno do Burmistrza Miasta i Gminy Radzymin, Rady Miejskiej w Radzyminie, jak i Starostwa Powiatu Wołomińskiego, jednakże bezskutecznie. W jego ocenie działka nr [...] została, w wyniku odnowy operatu ewidencji, podzielona na dwie działki - działkę nr [...] i część działki nr [...], która stanowi drogę. Przyznał, że w 1994 r. przeniósł prawo własności działki nr [...] na córkę A. R. Zgodnie z treścią art. 7b Prawa geodezyjnego i kartograficznego na Wojewódzkim Inspektorze Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego spoczywa m.in. obowiązek kontrolowania przestrzegania i stosowania przepisów ustawy, a w szczególności zgodności wykonywania prac geodezyjnych i kartograficznych z przepisami ustawy, natomiast w zaskarżonej decyzji organ ten ograniczył się jedynie do powielenia argumentacji Starosty Powiatu Wołomińskiego, nie czyniąc w tym zakresie żadnych własnych ustaleń. Pomimo, że skarżący w odwołaniu przyznał, iż nie jest właścicielem działki nr [...], o pow. 1320 m2, a podkreślił, że nadal czuje się właścicielem gruntu o powierzchni 160 m2, o którą to powierzchnię została pomniejszona działka nr [...], to organ nie odniósł się w ogóle do tej kwestii. W tej sytuacji organ nie wypełnił ciążących na nim obowiązków z przepisu art. 7a Prawa geodezyjnego i kartograficznego, i tym samym Sąd naruszył treść wskazanego przepisu. Co do naruszenia przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. skarżący zarzucił, że Sąd bezkrytycznie przyjął ustalenia organu, który wydał zaskarżoną decyzję, nie badając w ogóle prawidłowości dokonania odnowy operatu ewidencji działki [...] ani prawa własności skarżącego do działki nr [...]. Sąd nieprawidłowo uznał, że postępowanie administracyjne dotyczyło działki nr [...], podczas, gdy dotyczyło ono w rzeczywistości działki o nr [...], z której skarżący pozostaje nadal właścicielem 160 m2. Skarżący podkreślił, że ocena w postępowaniu administracyjnym, czy podmiot ma przymiot strony odbywa się przed wszczęciem postępowania, a skoro na jego wniosek zostało wszczęte postępowanie administracyjne, to dokonano stosownych ustaleń odnośnie jego uprawnienia do bycia stroną tegoż postępowania. Organ naruszył art. art. 7, 77 i 107 K.p.a, albowiem nie wyjaśnił wszystkich wątpliwości dotyczących interesu prawnego skarżącego, jako, iż nie zbadał w jaki sposób powstały rozbieżności w powierzchni działki nr [...], która to okoliczność była konieczna do ustalenia stron postępowania. Organ nie próbował również ustalić do kogo, jeżeli nie do skarżącego, należała działka o nr [...] - a takie postępowanie organu administracji stanowi pogwałcenie jednej z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, jaką jest zasada prawdy obiektywnej. Sąd natomiast ograniczył się jedynie do przyjęcia argumentacji organu i nie dokonał żadnych ustaleń odnośnie zmiany granic nieruchomości w wyniku dokonanej odnowy operatu (np. nie przeprowadził dowodu z opinii biegłego z zakresu geodezji i kartografii, nie dokonał oględzin nieruchomości, nie dokonał szczegółowej analizy dokumentacji zebranej w sprawie) i nie dostrzegł naruszenia przepisów postępowania przez organ orzekający. Odnoście naruszenia przez Sąd art. 144 § 4 P.p.s.a. skarżący podniósł, że w uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził jedynie, iż wydane w sprawie decyzje nie mogą być uznane za wadliwe w stopniu uzasadniającym ich uchylenie, nie wskazując nawet podstawy prawnej swoich ustaleń.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w skardze kasacyjnej. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem skarżącego Sąd uchybił, uzasadnienia ich naruszenia a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a. przesłanki nieważności postępowania sądowo administracyjnego. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
W rozpatrywanej sprawie zaskarżone do sądu rozstrzygnięcie organu administracji publicznej, zaakceptowane w całości przez sąd I instancji, opierało się zasadniczo na materialno - prawnym przepisie art. 28 K.p.a., którego naruszenie zostało przez skarżącego zarzucone w powiązaniu z przepisem art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Wprawdzie naruszenie prawa materialnego stanowi oddzielną podstawę kasacyjną, ale przywołanie naruszenia przepisu prawa materialnego w ramach podstawy odnoszącej się do naruszenia prawa procesowego nie uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu zbadania tak postawionego zarzutu, tym bardziej, iż z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że skarżący zarzuca błędną wykładnię tego przepisu. W szczególności zdaniem skarżącego z faktu wszczęcia postępowania administracyjnego na jego żądanie wypływa wniosek, że sam organ przyznał mu uprawnienie strony postępowania i przyjął po jego stronie istnienie interesu prawnego w rozumieniu art. 28 K.p.a.
Stanowisko takie jest błędne. W doktrynie przyjmuje się, że "organ administracyjny w przypadku inicjatywy jednostki nie staje wobec alternatywy typu sądowego, tzn. czy pozew przyjąć, co wszczyna proces, czy też pozew odrzucić nie dopuszczając do procesu, lecz wobec znacznie szerszego wyboru obejmującego jedną z prawnych form działania (...) Organ administracyjny nie może wszczynać postępowania z urzędu poza granicami swej właściwości, kompetencji i zadań, ani też nie może tego uczynić na wniosek dowolnego podmiotu, bo działałby wtedy bezprawnie. W sytuacji jednakże wątpliwości odnośnie do właściwości i kompetencji wynikającej z zawiłości interesu prawnego lub stanu faktycznego, w który jest on uwikłany w żądaniu skierowanym do organu, nie może on się uchylić od podjęcia czynności postępowania, które w zależności od wyniku postępowania wyjaśniającego albo zakończy się decyzją rozstrzygającą sprawę co do istoty, albo umarzającą postępowanie jako bezprzedmiotowe" - zob. J. Borkowski [w] B. Adamiak, J. Borkowski "KPA. Komentarz", wyd. C. H. Beck, Warszawa 2002, str. 214 - 215.
W istocie zatem podjęcie czynności wyjaśniających przez organ administracji na skutek wniosku złożonego przez skarżącego nie przesądzało w jakimkolwiek stopniu o posiadaniu lub nie posiadaniu przez niego interesu prawnego, w rozumieniu art. 28 K.p.a., który to interes prawny jest jednym z warunków koniecznych dla uznania "przedmiotowości" postępowania, wyłączającej możliwość umorzenia postępowania na podstawie przepisu art. 105 § 1 K.p.a. Istoty interesu prawnego należy upatrywać w jego związku z konkretną normą prawa materialnego. Innymi słowy, ma to być przepis prawa, na podstawie którego - w postępowaniu administracyjnym oraz w określonym stanie faktycznym - określony podmiot, może domagać się konkretyzacji jego uprawnień lub obowiązków bądź żądać przeprowadzenia kontroli określonego aktu lub czynności w celu ochrony jego sfery praw i obowiązków przed naruszeniami dokonanymi tym aktem i doprowadzenia tego aktu do stanu zgodnego z prawem. Dla stwierdzenia więc interesu prawnego, wymagane jest ustalenie tego związku o charakterze materialno-prawnym między obowiązującą normą prawa a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa.
W uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 lipca 1999 r. sygn. OPS 16/98, wywiedziono, "iż ustalenie interesu prawnego osoby uczestniczącej w postępowaniu administracyjnym następuje ostatecznie w wyniku konkretyzacji właściwego przepisu prawa materialnego. Z drugiej strony jednak przymiot strony w jej aspekcie procesowym, to jest zdolność do występowania w konkretnym postępowaniu, uzyskuje każdy, kto wystąpi z odpowiednim procesowym żądaniem (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1994 r., sygn. III ARN 64/94, OSNAPiUS 1995, nr 10, poz. 118). Łącznikiem między sferą stosowania prawa procesowego a prawem materialnym przy wszczęciu postępowania i w jego toku (nie wyłączając postępowania odwoławczego) jest pojęcie interesu prawnego, pojmowanego ogólnie jako obiektywna, czyli rzeczywista potrzeba ochrony prawnej. Interes taki powinien być konkretny, indywidualny, dający się zaspokoić przez wydanie decyzji".
W pełni podzielając przytoczony pogląd, przyjęty jednolicie w orzecznictwie, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, że tylko przepisy prawa materialnego decydują o tym czy dany podmiot ma interes prawny. Nie można podzielić stanowiska skarżącego, iż skoro to na jego wniosek zostało wszczęte postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie, to tym samym dokonano stosownych ustaleń odnośnie uprawnienia do bycia stroną tego postępowania. Wszczęcie postępowania administracyjnego na żądanie skarżącego, którego organ administracji potraktował jako stronę postępowania administracyjnego i do której skierował decyzję administracyjną, nie przesądza o interesie prawnym skarżącego a to z tego względu, że ustalenie interesu prawnego lub obowiązku prawnego może nastąpić tylko w związku z normą prawa materialnego. Decyzja o umorzeniu postępowania administracyjnego sama w sobie nie rozstrzyga o materialno-prawnych uprawnieniach i obowiązkach strony. Przepis art. 28 K.p.a. nie stanowi samoistnej normy prawnej a to z tej przyczyny, że ustalenie interesu prawnego lub obowiązku prawnego może nastąpić tylko w związku z normą prawa materialnego. Jedynie wtedy, gdy na podstawie przepisów prawa materialnego organ administracji będzie uprawniony do rozstrzygania o sytuacji prawnej adresata, adresat takiej decyzji dysponuje interesem prawnym lub obowiązkiem kwalifikującym go jako stronę postępowania administracyjnego.
W sprawie przesądzające znaczenie ma ustalenie tytułu prawnego do działki oznaczonej nr ew. [...], z obrębu [...], położonej w R., którym to w istocie skarżący się nie legitymował, gdyż przysługiwał on córce skarżącego, na rzecz której doszło do zbycia jej własności. Dokonane ustalenia w tym zakresie uznano za wystarczające, tym bardziej, że skarżący ustaleń tych nigdy nie kwestionował (sam tę okoliczność przyznawał), a wynikają one ponadto z jednoznacznej treści dokumentów. Twierdzenie, że po zmianie numeracji działek w wyniku odnowy zapisów ewidencyjnych zmniejszyła się powierzchnia spornej działki, a tym samym "ubył" bliżej nie określony areał gruntu, którego skarżący nadal jest właścicielem, a co jego zdaniem przesądza o posiadaniu przez niego interesu prawnego, nie może się ostać z tej chociażby przyczyny, że działka ta w całości stała się własnością osoby trzeciej i nie wydzielono z niej jakiejkolwiek innej działki, stanowiącej w chwili obecnej własność skarżącego. Skarżący nie posiada zatem tytułu prawnego do domagania się korekty jej powierzchni, czy to w oparciu o nowy pomiar geodezyjny, czy to o wytyczenie nowych granic, bądź też w oparciu o inne czynności prawne lub geodezyjne. Zarówno z wniosku strony z dnia 20 listopada 2000 r., jak i odwołania od decyzji organu I instancji wynikało, iż wniosek dotyczył zmian granic i powierzchni działki nr [...] (uprzednio [...]), stąd też twierdzenie w skardze kasacyjnej, że interes prawny skarżącego i legitymacja czynna do występowania w sprawie w charakterze strony wynikają z prawa własności lub współwłasności działki nr [...] nie znajduje oparcia w granicach przedmiotowych sprawy, wyznaczonych przez treść jednoznacznego w swym zasadniczym brzmieniu wniosku, skierowanego do organu I instancji. Kwestia ewentualnego bezprawnego uszczuplenia powierzchni działki nr [...] może stanowić przedmiot wyjaśnień ze strony odpowiednich organów, ale interes prawny w wystąpieniu z odpowiednim żądaniem posiadać będzie tylko właściciel tej działki, a nie osoba trzecią, jaką stał się po jej zbyciu skarżący.
Naruszenie prawa materialnego polegać miało zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną także na niewłaściwej wykładni przepisu 7 lit. b ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2005 r., nr 240, poz. 2027 ze zm.) polegającej na zaniechaniu zbadania prawidłowości prac geodezyjnych wykonanych w latach 1981 - 83 na nieruchomości skarżącego.
Zarzut ten nie mógł zostać uznany za trafny. Przywołany przepis prawa materialnego ma następujące brzmienie:
1. Wojewódzki inspektor nadzoru geodezyjnego i kartograficznego działający w imieniu wojewody wykonuje zadania niezastrzeżone na rzecz organów administracji geodezyjnej i kartograficznej, a w szczególności:
1) kontroluje przestrzeganie i stosowanie przepisów ustawy, a w szczególności:
a) zgodność wykonywania prac geodezyjnych i kartograficznych z przepisami ustawy,
b) posiadanie uprawnień zawodowych przez osoby wykonujące samodzielne funkcje w dziedzinie geodezji i kartografii;
2) kontroluje działania administracji geodezyjnej i kartograficznej;
3) współdziała z Głównym Geodetą Kraju oraz organami kontroli państwowej w zakresie właściwości nadzoru geodezyjnego i kartograficznego;
4) ewidencjonuje lokalne systemy informacji o terenie oraz przechowuje kopie zabezpieczające bazy danych, w tym w szczególności bazy danych ewidencji gruntów i budynków;
5) prowadzi rejestr granic i powierzchni jednostek zasadniczego podziału terytorialnego państwa w zakresie dotyczącym województwa;
6) na wniosek starosty wyraża opinię o przygotowaniu gminy do przejęcia zadań w trybie art. 6a ust. 4.
2. W rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego wojewódzki inspektor nadzoru geodezyjnego i kartograficznego jest organem:
1) pierwszej instancji w sprawach określonych w ustawie;
2) wyższego stopnia w stosunku do organów administracji geodezyjnej i kartograficznej.
Jest to zatem przepis normujący wyłącznie właściwość i ogólne kompetencje wojewódzkiego inspektora nadzoru geodezyjnego i kartograficznego, natomiast przepis ten nie stanowił podstawy do podejmowania indywidualnej decyzji w przedmiotowej sprawie i nie miał ani nie mógł mieć w sprawie zastosowania. Wobec tego nie mogło dojść do jego naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, na skutek zarzuconej błędnej jego wykładni. Na marginesie można przy tym zauważyć, że w uzasadnieniu tego zarzutu autor skargi kasacyjnej konsekwentnie podnosi, iż zarówno organ jak i sąd I instancji naruszyły zupełnie inną normę prawną, tj. art. 7 lit. a przywołanej wyżej ustawy - co zupełnie nie koreluje z zarzutem kasacyjnym.
W zakresie podniesionych zarzutów naruszenia prawa procesowego, a w szczególności zarzutu zaakceptowania przez Sąd I instancji naruszenia przepisów K.p.a., dotyczących należytego wyjaśnienia sprawy, stwierdzić należy, iż skoro zakres postępowania administracyjnego w sprawach, w których postępowanie nie jest prowadzone z urzędu, determinuje rzeczywista treść żądania osoby wnoszącej podanie, to nie jest obowiązkiem organu wykraczanie poza zakres żądania i poszukiwanie okoliczności faktycznych, które mogłyby mieć znaczenie w przypadku, gdyby zakres tego żądania był inny. Wywody skargi kasacyjnej, uzasadniające ten zarzut kasacyjny sprowadzają się do zarzutu niewyjaśnienia przez organy administracyjne przyczyn rozbieżności obecnej powierzchni działki nr [...] w stosunku do jej powierzchni ustalonej w akcie własności z dnia 10 października 1980 r. W sytuacji jednak, gdy bezspornie skarżący nie jest właścicielem spornej działki gruntu i zasadnie organy przyjęły bezprzedmiotowość postępowania w rozumieniu art. 105 § 1 K.p.a., nie było możliwe prowadzenie postępowania merytorycznego w sprawie i nie mogły tym samym zostać naruszone te przepisy postępowania, które nakazują wszechstronne wyjaśnienie sprawy przed jej rozstrzygnięciem. Inaczej mówiąc, skarżący nie może skutecznie zarzucać organom niewyjaśnienia tych okoliczności faktycznych, które należałoby wyjaśnić, gdyby doszło do merytorycznego rozpoznania złożonego podania. Argumentacja dotycząca zaniechania przez Sąd I instancji przeprowadzenia postępowania dowodowego, opierającego się na dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, wizji lokalnej bądź analizie źródłowych dokumentów geodezyjnych, nie znajduje oparcia w przepisie art. 106 § 3 P.p.s.a., regulującym ograniczony zakres sądowego postępowania dowodowego.
Skarżący zarzucił także naruszenie przez Sąd przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. na skutek pominięcia w uzasadnieniu obowiązku wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Wbrew stanowisku skarżącego Sąd I instancji wypowiedział się nie tylko w przedmiocie trafności ustaleń faktycznych dokonanych przez organ, ale i wyjaśnił kwestie związane z wykładnią przepisu art. 28 K.p.a. Nie doszło tu zatem do jakiegokolwiek naruszenia przepisu art. 141 § 1 P.p.s.a. Akceptując ustalenia faktyczne organu pośrednio Sąd wyraził też pogląd, iż ustalenia te zostały poczynione w sposób odpowiadający zasadom postępowania dowodowego, wynikającym z przepisów K.p.a. Autor skargi kasacyjnej nie wykazał przy tym, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 174 pkt 2 P.p.s.a., że zarzucane uchybienie polegające na niewyjaśnieniu przepisów, na podstawie których doszło do uwłaszczenia skarżącego w 1980 r. miało wpływ na wynik sprawy.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, z braku usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło