IV SA/Wa 843/07
WyrokWSA w Warszawie2007-08-02
Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Jarosław Trelka, Agnieszka Wójcik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zespół dworsko-parkowy, stanowiący część składową majątku ziemskiego o powierzchni przekraczającej limity określone w dekrecie o reformie rolnej, podlegał przejęciu na własność Skarbu Państwa na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, nawet jeśli nie miał charakteru ściśle rolniczego i nie był funkcjonalnie lub gospodarczo powiązany z gospodarstwem rolnym?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zespół dworsko-parkowy, będący częścią składową majątku ziemskiego o powierzchni przekraczającej limity określone w dekrecie o reformie rolnej, podlegał przejęciu na własność Skarbu Państwa. Kluczowa była wykładnia art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, który po nowelizacji w 1945 r. nie ograniczał przejęcia wyłącznie do nieruchomości o charakterze rolnym. Sąd podkreślił, że pojęcie 'nieruchomość ziemska' obejmowało całość majątku, w tym zabudowania dworskie i parkowe, jeśli nie były one prawnie wyodrębnione.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. M. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która utrzymała w mocy decyzję odmawiającą stwierdzenia, że zespół dworsko-parkowy wchodzący w skład majątku ziemskiego nie podlegał reformie rolnej. Skarżąca argumentowała, że zespół dworsko-parkowy nie był nieruchomością ziemską w rozumieniu dekretu o reformie rolnej, a organy nie wykazały jego funkcjonalnego i gospodarczego związku z gospodarstwem rolnym. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę, oddalając skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Sędziowie asesor WSA Jarosław Trelka, asesor WSA Agnieszka Wójcik, Protokolant Julia Dobrzańska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 sierpnia 2007 r. sprawy ze skargi E. M. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] lutego 2007 r. nr [...] w przedmiocie reformy rolnej -oddala skargę-
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2007 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z dnia [...] grudnia 2001 r. którą, po rozpatrzeniu wniosku S. T., odmówiono stwierdzenia, iż zespół dworsko-parkowy, wchodzący w skład majątku ziemskiego położonego
w P. i S., stanowiący własność ojca wnioskodawcy: H. M. o pow. całkowitej (...) ha, nie podpadał pod działanie przepisu art. 2 ust. 1 lit. e dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego
z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. z 1945 r. Nr 3, poz.13 ze zm.).
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, że na podstawie
art. 2 ust. 1 lit. e powołanego dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, na własność Państwa przeszły nieruchomości ziemskie, stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych; jeżeli ich rozmiar łączny przekraczał bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw: poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeżeli ich obszar przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni. Przejęciu na własność Skarbu Państwa podlegały szeroko pojęte nieruchomości ziemskie a zatem i takie, które nie posiadały charakteru rolnego. Zespół dworsko- parkowy w P. stanowił w dacie przejęcia część składową większej posiadłości o nazwie P. - S. obejmującej (...) ha obszaru ogólnego, w tym (...) ha użytków ornych, (...) ha łąk, (...) ha pastwisk, (...) ha stanowiły ogrody warzywne, (...) ha - zabudowania, (...) ha- drogi oraz (...) ha stanowiły lasy. Zespół dworsko - parkowy nie był wydzielony prawnie lub fizycznie z całej posiadłości.
Także z rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r., w sprawie wykonania dekretu PKWN z 6 września 1944 r.
o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 10, poz. 51), wynika, że przejęciu na cele reformy rolnej podlegały parki, zabudowania dworskie lub przemysłowe oraz zabytki architektoniczne, choć nie mogły podlegać podziałowi między beneficjentów reformy rolnej. Z żadnego przepisu dekretu nie wynika, aby zespoły dworsko-parkowe podlegały wyłączeniu spod działania przepisu art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, jeżeli wchodziły w skład majątku ziemskiego o powierzchni ogólnej powyżej 100 ha lub powyżej 50 ha użytków rolnych i stanowiły własność tego samego podmiotu (osoby fizycznej lub prawnej), co majątek ziemski.
Oznacza to, iż zespoły dworsko-parkowe, które wchodziły w skład majątku ziemskiego o charakterze rolnym o powierzchni powyżej 100 ha lub 50 ha użytków rolnych i stanowiły własność tego samego podmiotu, co przejmowany majątek ziemski, również podlegały pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] lutego 2007 roku złożyła E. M., zarzucając naruszenie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie polegające na przyjęciu, że zespół dworsko - parkowy jest nieruchomością ziemską podpadającą pod jego działanie.
Skarżąca wskazała, iż art. 2 ust. 1 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, zarówno przed jak i po nowelizacji z dnia 17 stycznia 1945 r., stanowił, że na cele reformy rolnej przeznaczone będą nieruchomości ziemskie. Ani przepisy tego dekretu ani przepisy rozporządzenia z dnia 1 marca 1945 roku w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 roku nie określały pojęcia nieruchomości ziemskiej. Ponadto przejęciu mogły podlegać wyłącznie "nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym". W tym samym duchu wypowiedział się w tej kwestii Trybunał Konstytucyjny w uchwale z dnia 19 września 1990 sygn. akt W 3/89. W (opublik. w OTK z 1990 r. z. 1, poz. 26).
Skarżąca podniosła, że interpretacja treści dekretu jest odmienna od przyjętej
w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W jego świetle przejęciu nie podlegały zespoły dworsko-parkowe, które nie były funkcjonalnie i gospodarczo związane z gospodarstwem rolnym.
Skarżąca zarzuciła ponadto, że organy obu instancji nie poczyniły ustaleń odnośnie związku funkcjonalnego i gospodarczego pomiędzy zespołem dworsko-parkowym a gospodarstwem rolnym, co stanowi naruszenie art. 7 K.p.a. Nie ustalono w szczególności, czy zabudowania dworskie zostały w jakiś szczególny sposób oddzielone od innych części nieruchomości. Skarżąca podniosła, że ze szkicu, którym dysponuje wynika, że dwór stanowił wydzielona część większej nieruchomości, a jego granice stanowiły szpalery drzew i drogi. Ta część nieruchomości oddzielona była ponadto dwoma bramkami, z których jedna prowadziła na drogę, a druga na pola. Ponadto dodała, że nie występował związek funkcjonalny i gospodarczy miedzy dworem a gospodarstwem rolnym. Zespół dworsko-parkowy służył osobistym potrzebom właściciela i jego rodziny, nie prowadzono w nim jakiejkolwiek administracji gospodarstwa rolnego.
W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd oddalił skargę, gdyż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
W ocenie Sądu, orzekający w sprawie organ administracji trafnie odwołał się do treści dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, w wersji po jego nowelizacji dokonanej w 1945 roku.
Dekret, w tym brzmieniu, różni się w swej treści od jego pierwotnej wersji, w której art. 2 ust. 1 zdanie wstępne wskazywał, że przejęciu podlegają jedynie nieruchomości ziemskie o charakterze rolnym. Późniejsza zmiana dokonana dekretem z dnia 17 stycznia 1945 r. w sprawie zmiany dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 3, poz. 9), w ramach której m.in. usunięto wyrazy "o charakterze rolnym", wskazuje jednoznacznie, iż wolą ówczesnego prawodawcy było przejęcie, z powołaniem "na cele reformy rolnej" także nieruchomości, które nie mają ściśle charakteru "rolnego". W ocenie Sądu wskazanej zmiany dekretu, po wejściu w życie noweli, nie można uznać, jako bezskutecznej, tzn. nie wywołującej skutków prawnych przy orzekaniu w przedmiocie przejęcia nieruchomości na cele reformy rolnej, niezależnie od obecnej oceny zastosowanej wówczas techniki legislacyjnej. Polegała ona na zmianie przepisu, rodzącego co do zasady skutki prawne w postaci przejścia na rzecz Państwa wskazanych w nim nieruchomości w momencie jego wejścia w życie. Zdaniem Sądu, oceniając skutki prawne wprowadzonych niegdyś regulacji nie można odwoływać się wprost do stosowanych aktualnie standardów tworzenia prawa, niekwestionowanych w praworządnym państwie, jakim jest obecnie Polska. Ocena, iż zastosowane w przeszłości rozwiązania legislacyjne były wadliwe, z punktu widzenia przyjętych aktualnie standardów stanowienia prawa, nie może prowadzić w praworządnym państwie do kwestionowania wynikających z nich skutków prawnych, gdyż naruszałoby to inne fundamenty państwa praworządnego m.in. zasadę pewności prawa. Ocena taka powinna raczej prowadzić, poprzez przyjęcie nowych aktów normatywnych, do ukształtowania systemu prawnego, który zapewni zrekompensowanie szkód poniesionych na skutek wprowadzenia rozwiązań uznawanych za wadliwe. Miarodajna dla oceny przez Sąd legalności zaskarżonej decyzji jest treść dekretu z uwzględnieniem nowelizacji dokonanej w 1945 roku. Zasada legalizmu wymaga aby organ administracji orzekający w sprawie generalnie stosował prawo w brzmieniu obowiązującym na dzień orzekania, o ile z przepisów szczególnych nie wynika zasada odwoływania się do regulacji wcześniejszych.
Zgodnie z art. 2 ust 1 lit. e dekretu, na cele reformy rolnej przeznaczone miały być nieruchomości ziemskie stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekracza bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar łączny przekracza 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni. Wszystkie nieruchomości ziemskie, wymienione m.in. w literze e, przechodziły bezzwłocznie, bez żadnego wynagrodzenia w całości, na własność Skarbu Państwa ze wskazaniem ich przeznaczenia na cele, wymienione w art. 1 dekretu, część druga.
W rozpoznawanej sprawie bezsporne jest okoliczność, iż zespół dworsko-parkowy, leżący w obrębie gospodarstwa rolnego nie był prawnie wyodrębniony od majątku ziemskiego a więc stanowił jego część składową. Dwór stanowił część nieruchomości i był oddzielony od reszty nieruchomości szpalerami drzew i drogami. Ta część nieruchomości oddzielona była ponadto dwoma bramkami, z których jedna prowadziła na drogę, a druga na pola.
Zdaniem skarżącej nie występował związek funkcjonalny i gospodarczy miedzy dworem a gospodarstwem rolnym. Zespół dworsko-parkowy służył osobistym potrzebom właściciela i jego rodziny, nie prowadzono w nim jakiejkolwiek administracji gospodarstwa rolnego.
Rozważenia wymaga, czy wskazane okoliczności mogą mieć znaczenie z punktu widzenia skutków prawnych wynikających z wejścia w życie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
W ocenie Sądu, okoliczności te nie mogą mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii podpadania zespołu dworsko-parkowego pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Jak wynika z treści dekretu generalnie niewyodrębniona prawnie siedziba właściciela nieruchomości ziemskiej dzieliła los nacjonalizowanej nieruchomości. Do wniosku takiego prowadzi przede wszystkim prosta wykładnia językowo - logiczna (gramatyczna) regulacji normatywnych. Dodatkowo trafność takiej wykładni językowej potwierdza sięgniecie do pozostałych reguł wykładni - systemowej jak i celowościowej.
Posługując się najprostszymi środkami interpretacji norm prawnych - wykładnią językowo - logiczną trzeba podnieść, co następuje.
Przede wszystkim w samej treści art. 2 ust. 1 lit. e dekretu wskazano na objęcie nim nieruchomości ziemskich zależnie od powierzchni ogólnej bądź wielkości użytków rolnych, przy czym wielkość tych użytków na obszarze trzech województw pozostawała bez znaczenia. Zestawienie obu wskazanych przypadków, odwołujących się do parametrów wielkości powierzchni nieruchomości ziemskiej wskazuje, że dekretem o przeprowadzeniu reformy rolnej były objęte nie tylko takie nieruchomości ziemskie, w których użytki rolne przekraczały powierzchnię 50 ha, lecz również i takie nieruchomości ziemskie, których powierzchnia ogólna, obejmująca nie tylko użytki rolne, przekraczała 100 ha. Z brzmienia przepisu wynika wprost, iż jednoznacznie wyrażonym zamiarem prawodawcy było objęcie na obszarze niektórych województw przepisami dekretu nieruchomości mających ponad 100 ha, nawet gdy użytki rolne nie stanowiły ich 50% (tzn. 50 ha - jak w przypadku innych województw). Podważa to koncepcję, iż z treści dekretu (zwłaszcza po jego nowelizacji w 1945 roku) wynikała zasada przejmowania wyłącznie nieruchomości służących prowadzeniu działalności rolnej. Z treści tej regulacji, uwzględniając kryteria interpretacji językowo- logicznej, wynikają bowiem wnioski przeciwstawne. Rozumienie regulacji dekretu, jako dotyczącej generalnie całej nieruchomości w jej wyodrębnionych granicach potwierdza użycie zwrotu "w całości", w części końcowej art. 2 ust. 1 dekretu (jedyny wyjątek od tej zasady wynika z jednoznacznej treści art. 6 in fine dekretu, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia).
W tym kontekście, nieruchomość ziemska, dla oceny stosowania dekretu
o przeprowadzeniu reformy rolnej, nie może być utożsamiana tylko z użytkami rolnymi, lecz musi być rozumiana jako obejmująca także pozostałe części, które, jak w rozpatrywanej sprawie, były położone w ramach zwartego prawnie i obszarowo majątku, obejmującego również część mieszkalną.
Odwołując się w dalszym ciągu do treści samego dekretu trzeba wskazać na szeroko zarysowany cel przejmowania nieruchomości ziemskich (patrz
np. art. 1 ust. 2 lit. d dekretu). Szerokie określenie celu wyklucza przyjęcie,
iż zamiarem prawodawcy nie było generalnie przejmowanie nieruchomości nie służących bezpośrednio produkcji rolnej. Kwestią odrębną jest zagadnienie późniejszej rzeczywistej przydatności niektórych nieruchomości dla realizacji celów reformy. Kwestia ta dotyczy jednak oceny celowości wprowadzenia określonych regulacji, w ramach których przyjęto zasadę wystąpienia skutku w postaci przejęcia nieruchomości na rzecz Państwa z mocy prawa, bez ustanowienia obligatoryjnej procedury w celu dokonywania wstępnej oceny przydatności określonej nieruchomości na cele reformy (patrz art. 2 ust. 1 zd. in fine). Trzeba podkreślić, iż dokonywanie takiej oceny w przypadku dworów czy pałaców usytuowanych w obrębie majątków (z reguły w ich centralnej części) byłoby nieracjonalne z tej przyczyny, iż uwzględniając szeroki zakres celów reformy, wskazanych w art. 1 ust. 2 trudno byłoby wykluczyć z założenia przydatność tych obiektów dla tych celów
(np. potencjalna możliwość usytuowania szkół, czy w mniejszych obiektach centrów administracyjnych dla pozostałych po parcelacji majątku tzw. "resztówek").
Do analogicznych wniosków prowadzi analiza treści art. 7 dekretu (po jego znowelizowaniu w 1945 roku), w świetle którego pełnomocnicy przejmujący zarząd majątków mieli dokonać w terminie 3 dniowym "usunięcia" dotychczasowych właścicieli. Wskazuje to jednoznacznie wolę prawodawcy przejęcia siedziby (miejsca zamieszania) właściciela nieruchomości nie zaś przejęcia zarządu tylko nad częścią jego mienia, w takim bowiem przypadku użyto by pojęcia "przejmują, dokonują odbioru" itp. Względy wykładni językowo-logicznej wydają się wykluczać, iż użyte w dekrecie pojęcie "usunięcia" właściciela ma się odnosić do takich części konkretnej nieruchomości jak użytki rolne czy zabudowania gospodarcze. Uwzględniając treść normatywną wskazanej regulacji, gdy pełnomocnicy dokonali swoich czynności, dotychczasowi właściciele nie mogli się znajdować na terenie nieruchomości po upływie 3 dni od jej przejęcia, przy czym, o ile prawodawca przewidywał możliwość otrzymania gospodarstw rolnych przez właścicieli wywłaszczonych majątków, to jedynie poza obrębem powiatu, gdzie znajdował się wywłaszczony majątek (art. 19 ust. 1 dekretu). Wyklucza to w ocenie Sądu uznanie, jakoby prawodawca dopuszczał pozostawanie właścicieli w dotychczasowych siedzibach na terenie przejmowanych majątków ziemskich.
Analogiczne wnioski wynikają wprost z art. 6 dekretu, z którego treści wynika zasada przejęcia zarządu nad całymi nieruchomościami wraz z budynkami, bez sprecyzowania, iż chodzi wyłącznie o budynki gospodarcze, przy czym odnośnie usytuowanych w majątku przedsiębiorstw przemysłowych wskazano, iż chodzi wyłącznie o mające charakter "rolny".
Odwołując się z kolei do wykładni systemowej nie można pominąć faktu,
iż wydanie dekretu prowadziło do odmiennego uregulowania realizacji reformy rolnej, w stosunku do wcześniej przyjętych zasad. Ówczesny prawodawca liczył się ze skutkami prawnymi wynikającymi z funkcjonowania systemu prawnego ukształtowanego w Polsce w okresie międzywojennym, o czym świadczy uchylenie art. 19 (według tekstu jednolitego z 1945 roku) ustawy z dnia 28 grudnia 1925 roku o wykonaniu reformy rolnej (Dz.U. z 1926 r., Nr 1 poz. 1 ze zm.). Jednocześnie Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, w manifeście z dnia 22 lipca 1944 r. (zał. do Dz.U. Nr. 1) wskazał, iż jego wolą jest "urzeczywistnienie na terenach wyzwolonych szerokiej reformy rolnej" a w art. 1 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wskazano, iż reforma będzie realizowana "zgodnie z zasadami manifestu lipcowego" (zd 1). Należy stąd wnioskować, iż "urzeczywistniając" reformę rolną ówczesny prawodawca rozumiał pojęcie "nieruchomości ziemskiej" analogicznie do jej rozumienia w regulującej wcześniej tę problematykę ustawie o wykonaniu reformy rolnej. Z kolei z treści tej ustawy wynikało jednoznacznie, iż tereny z zabudowaniami traktowane są co do zasady jako "nieruchomości ziemskie" (patrz np. art. 3 pkt 2, art. 4 pkt 2 zd. wstępne, pkt 3, art. 27 pkt 1), choć ustawa całkowicie odmiennie,
w stosunku do późniejszego dekretu, regulowała zasady ewentualnego przejmowania tych nieruchomości na cele reformy rolnej. W ocenie Sądu, ponieważ chodzi o ocenę zdarzeń, które nastąpiły ex lege w związku z przyjęciem określonych regulacji dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, rozważając kwestię właściwego rozumienia pojęcia "nieruchomość ziemska", właściwsze jest odwoływanie się do ówcześnie funkcjonujących w obrocie prawnym aktów normatywnych, w których posługiwano się tym pojęciem, zamiast interpretowania jego znaczenie w oparciu o nienawiązujące do niego bezpośrednio akty normatywne takie jak ustawa - Prawo rzeczowe z 1946 roku czy obecnie obowiązujący K.c.
Poszukując właściwej wykładni przepisów dekretu określających, w jakim zakresie nieruchomości ziemskie przechodzą na rzecz Państwa, nie można pominąć znaczenia innych regulacji, które niejako uzupełniały system regulacji ukształtowanych dekretem.
Na szeroki zakres przedmiotowy stosowania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wskazuje art. 1 ust. 2 dekretu z dnia 12 czerwca 1945 r.
o przeniesieniu własności resztówek majątków rozparcelowanych na spółdzielnie Samopomocy Chłopskiej (Dz.U. Nr 27, poz. 162), według którego resztówkami,
w rozumieniu tego aktu, są części pozostałe z majątków rozparcelowanych na podstawie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wraz z m.in. znajdującymi się na nich budynkami.
Również fakt wydania dekretu z dnia 8 października 1945 r. o przeznaczeniu nieruchomości ziemskiej Oblęgorek (Dz.U. Nr 44, poz. 251 ze zm.) potwierdza tezę, iż pojęcie "nieruchomość ziemska", dla ówczesnego prawodawcy, obejmowała także cały ośrodek majątku z zabudowaniami, które nie służyły bezpośrednio produkcji rolnej. Skoro prawodawca uznał za niezbędne przekazanie spadkobiercom Henryka Sienkiewicza m.in. ośrodka majątku wraz z zabudowaniami, potwierdza to konstatację, iż w innym przypadku ośrodek ten pozostałby własnością Państwa
w związku z treścią dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Powyższe potwierdza ujmowanie przez ówczesnego ustawodawcę w ramach nieruchomości ziemskiej, nie tylko użytków rolnych lub nieruchomości bezpośrednio służących produkcji rolnej, lecz także pozostałych części wchodzących w skład majątku ziemskiego danego właściciela.
Trzeba także zwrócić uwagę na treść dekretu z dnia 24 sierpnia 1945 r.
o wpisywaniu do ksiąg hipotecznych (gruntowych) prawa własności nieruchomości przejętych na cele reformy rolnej (Dz.U. Nr 34 poz. 204). Treść tego aktu wskazuje, iż nacjonalizacji musiały podlegać generalnie całe nieruchomości, dla których prowadzone były księgi wieczyste, gdyż ustawa wskazywała zasadę dokonywania wykreślenia długów i ciężarów z wyjątkiem służebności spoczywających
na nieruchomości, dla której prowadzono księgę (art. 1 ust. 2), co pozostaje
w logicznym związku z zasadą przejmowania nieruchomości ziemskiej w całości (patrz art. 2 ust. 1 in fine dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej). Wyklucza to przyjęcie, iż ówczesny prawodawca dopuszczał co do zasady możliwości przejęcia na rzecz Państwa części nieruchomości przy pozostawieniu własności pozostałej jej części dotychczasowemu właścicielowi (np. stanowiącego część nieruchomości zespołu dworsko-parkowego). Przyjęcie takiego założenia prowadziłoby do wniosku, iż prawodawca zamierzał generalnie zwolnić dotychczasowych właścicieli z obciążeń dotyczących pozostawionej im części nieruchomości, co trudno byłoby uzasadnić konkretnymi względami racjonalnymi.
Pomocniczo można się także odwołać do treści normatywnej przywołanych w zaskarżonej decyzji przepisów aktu wykonawczego do dekretu - rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Przepisy te wprawdzie, jak słusznie podniesiono w skardze, nie mogły stanowić samodzielnej podstawy do przejęcia na rzecz Państwa jakiegokolwiek mienia (w tym zespołów dworsko-parkowych) z odwołaniem do treści dekretu nacjonalizacyjnego, w związku z brakiem upoważnienia do określania tych kwestii w akcie wykonawczym. Treść przepisów rozporządzenia, jako przyjętego ówcześnie aktu normatywnego, potwierdza jedynie, iż wynikające z prostej wykładni jezykowo-logicznej, wskazane wcześniej rozumienie treści dekretu, jako wprowadzającego zasadę przejmowania na rzecz Państwa także siedzib właścicieli znajdujących się w granicach nieruchomości ziemskich, jest poprawne, gdyż w ten sam sposób skutki prawne dekretu były rozumiane przez ówczesnego prawodawcę.
W końcu względy wykładni celowościowej przemawiają za trafnością konkluzji, iż w myśl dekretu siedziba właściciela nieruchomości ziemskiej położona w obrębie tej samej nieruchomości podlega przejęciu, jako jej część składowa.
Z treści samego manifestu PKWN z 1944 r., zgodnie z zasadami którego miała być realizowana reforma rolna (patrz art. 1 ust. 1 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej), wynika, iż na cele reformy przeznaczone będą ziemie "gospodarstw obszarniczych", przy czym, jak wskazano we wstępnej części stosownego zdania, pojęciem "ziemia" autorzy manifestu obejmowali to mienie "wraz z martwym i żywym inwentarzem i budynkami". Byli właściciele mieli otrzymać wyłącznie stosowne "zaopatrzenie".
Poszukując właściwej wykładni przyjętych wówczas regulacji należałoby uwzględnić także przesłanki pragmatyczne rozważając te kwestie w sferze wartości aksjologicznych, jakimi kierował się ówczesny prawodawca. O ile bowiem jego wolą nie byłoby przejmowanie co do zasady nieruchomości ziemskich wraz z siedzibami właścicieli, powstaje pytanie, jakie kryteria miały decydować o objęciu nacjonalizacją siedziby właściciela (gdy nie jest to zasadą), uwzględniając deklarowany ówcześnie system wartości (niezależnie od obecnej oceny tego systemu aksjologicznego).
Przyjęcie założenia, jakoby z dekretu nie wynikała zasada przejmowania siedzib właścicieli nieruchomości, o ile nie występował pomiędzy nimi
a gospodarstwem rolnym szczególnego rodzaju związek funkcjonalny lub gospodarczy polegający np. na bezpośrednim zarządzaniu nieruchomością rolną przez jej właściciela z budynku, gdzie zamieszkiwał, czy też w pełni nie wyodrębniono części gospodarczej majątku od części mieszkalnej, oznaczałoby
w praktyce, iż przejęciu podlegałyby siedziby właścicieli mniejszych majątków. Bowiem w przypadku takich nieruchomości częściej występował brak pełnego wyodrębnienia części mieszkalnej majątku jak i bezpośrednie zainteresowanie właściciela bieżącymi sprawami zarządu majątkiem (szerszy bezpośredni dozór właściciela nad zarządem gospodarstwa, który z reguły wykonywała inna osoba - rządca). Przy takim ukształtowaniu regulacji dekretu, przejęciu nie podlegałyby natomiast większe pałace i dwory, gdzie bezpośredni związek gospodarczy pomiędzy siedzibą właściciela a gospodarstwem rolnym nie musiał być oczywisty. Trzeba podkreślić, iż taki sposób realizacji reformy rolnej nie był deklarowany
w manifeście PKWN ani wyrażony wprost w dekrecie. Uznanie jako trafnej takiej interpretacji oznaczałoby założenie, iż ówczesny prawodawca przyjął regulacje służące przejęciu całych nieruchomości osób dysponujących mniejszymi majątkami ziemskimi (często dorobku ich życia), gdyż ci właściciele częściej zajmowali się
w określonym zakresie zarządem majątkiem, czy dysponowali majątkami bez faktycznie wydzielonej części gospodarczej. Nacjonalizacji natomiast nie podlegałyby części rezydencjalne nieruchomości znamienitszych, gdzie w praktyce związek pomiędzy bezpośrednim zarządem a siedzibą właściciela był luźniejszy. Trzeba też dostrzec, iż w wielu przypadkach przejęcie zespołu dworsko-parkowego (pałacowo-parkowego) byłoby uzależnione od okoliczności przypadkowych np. w mniejszych majątkach ziemskich lokalizacja siedziby zarządcy. Mogłyby także decydować o tym inne przypadkowe okoliczności, jak oczywiste nie sprawowanie zarządu z centrum majątku np. w związku z niepełnoletniością właściciela, z wyjazdem właściciela czy wręcz faktycznym brakiem zainteresowania zarządem majątkiem (okoliczności takie podnoszone były w niniejszej sprawie) albo przeciwnie - wykazywaniem inicjatywy
w tym zakresie. Publikowane wspomnienia i opracowania biograficzne opisujące historie rodzin ziemiańskich w okresie międzywojennym wskazują, pomimo stosunkowo jednolitej praktyki zatrudniania rządców, na różny stopień zainteresowania właścicieli prowadzeniem majątków, w tym przypadki szerokiej ingerencji właściciela w bieżące sprawy gospodarcze także w dużych majątkach.
W ocenie Sądu wykluczone jest uznanie, iż wolą prawodawcy było traktowanie takich okoliczności jako istotnych z punktu widzenia nastąpienia nacjonalizacji mając na względzie system aksjologiczny, jakim kierował się ówczesny prawodawca.
Powyższej interpretacji regulacji dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej sprzeciwiają się także konkretne względy pragmatyczne. Szczegółowe ustalenie wskazanych wyżej okoliczności faktycznych (np. stopień wyodrębnienia części rezydencjalnej, faktyczny sposób sprawowania zarządu itp.), w okresie wdrażania reformy rolnej byłoby nader trudne zważywszy, iż z reguły zarząd majątkiem
w okresie wojny sprawował zarządca z ramienia okupanta. Ustalenia faktyczne dotyczące kwestii czysto ocennych musiałyby dotyczyć więc w zasadzie okresu poprzedzającego wybuch wojny. Trudno uznać, iż racjonalny prawodawca mógł oprzeć system reformy rolnej (której skutki w postaci przejęcia majątku następowały z mocy prawa) na odwoływaniu się do niedoprecyzowanych przesłanek odnośnie przejmowania poszczególnych części nieruchomości.
Interpretacja przepisów dekretu, oparta na założeniu, iż w pewnych przypadkach, to znaczy, gdy nie jest obecnie możliwe wykazanie szczególnego związku gospodarczego pomiędzy siedzibą właściciela majątku a pozostałą częścią nieruchomości wykorzystywanej na cele produkcji rolnej, można uznać,
iż nieruchomość taka nie przeszła na rzecz Państwa na podstawie dekretu
o przeprowadzeniu reformy rolnej, wydaje się naruszać również konstytucyjną zasadę prawa do zadośćuczynienia na tych samych zasadach dla wszystkich osób ponoszących skutki nacjonalizacji nieruchomości ziemskich. Z treści ówczesnych regulacji jednoznacznie nie wynika bowiem pozostawanie byłych właścicieli w różnej sytuacji prawnej ani nie wskazują one normatywnych i jednocześnie konkretnych kryteriów różnicowania ich sytuacji. Uznanie, jako przesłanki nacjonalizacji siedziby właściciela, kryterium wykazania w orzeczeniach administracyjnych, z perspektywy znacznego upływu czasu (ponad 60 lat) szczególnego "związku funkcjonalnego" z przyległym gospodarstwem rolnym według stanu ówczesnego, oznaczałoby faktyczną możliwość odzyskania majątku przez określoną grupę osób. Równocześnie możliwość pełnej rekompensaty dla innych poszkodowanych w wyniku reformy rolnej nie jest w ogóle w Polsce rozważana, przy podejmowaniu kolejnych inicjatyw legislacyjnych w tym zakresie.
Dodatkowo wykładnia przepisów dekretu oparta na potrzebie wyjaśniania faktycznego "związku funkcjonalnego" w kontekście siedziby właściciela i jego gospodarstwa rolnego, wobec niejasnego zakresu tego pojęcia i wobec znacznego upływu czasu, prowadziłaby do szerokiej uznaniowości, co do realizacji roszczeń byłych właścicieli. Jak wskazano bowiem, kryteria możliwości zaspokojenia roszczeń nie są normatywnie sprecyzowane (nie wynikają wprost z treści dekretu).
W końcu można wskazać, iż wykładnia dekretu prowadząca do uznania, jakoby w szeregu przypadków nastąpiła nacjonalizacja nieruchomości ziemskich
z pominięciem ich części rezydencjalnych, wydaje się prowadzić do skutków prawnych trudnych do zaaprobowania w świetle systemu aksjologicznego zarówno ówczesnego jak i współczesnego. Wobec, wynikającej z ww. dekretu o wpisywaniu do ksiąg hipotecznych (gruntowych) prawa własności nieruchomości przejętych na cele reformy rolnej, zasady wykreślenia obciążeń odnośnie całej nieruchomości nacjonalizowanej, uznanie jakoby przy właścicielu pozostała część majątku, który mógł być wcześniej obciążony hipoteką (nawet znaczną), oznaczałoby trudne do uzasadnienia (ani ówczesnymi ani obecnymi względami aksjologicznymi czy pragmatycznymi) uprzywilejowanie właściciela nieruchomości obciążonych.
W ocenie Sądu, jedynie o ile z treści dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wynikałaby zasada pozostawiania w każdym przypadku części rezydencjalnej majątku, możnaby dopuścić tezę, iż zniesienie istniejącej w szeregu przypadków hipoteki stanowi częściową kompensatę strat wynikających z nieodpłatnego przejęcia nieruchomości. Jednak i taka teza byłaby ryzykowna przy odwołaniu zarówno do ówczesnych jak i współczesnych względów aksjologicznych. Koncepcja taka oparta byłaby bowiem z założenia na faktycznym uprzywilejowaniu właścicieli majątków zadłużonych.
Powyższa analiza prowadzi do wniosku, iż także odwołanie do wykładni systemowej czy celowościowej potwierdza, wynikającą wprost z wykładni gramatycznej tezę o podpadaniu, co do zasady, zespołów dworsko-parkowych, stanowiących część składową nieruchomości o charakterze rolnym pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Pogląd odnośnie podpadania, co do zasady zespołów, dworsko-parkowych pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy jest także wyrażany w orzecznictwie sądów powszechnych jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Był również prezentowany we wcześniejszym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października 2003 r. sygn. akt III CK 36/02 (opubl. lex nr 151604) wskazał, iż dom mieszkalny właściciela nieruchomości stanowił jej część składową i w aspekcie prawnorzeczowym dzielił los nieruchomości. Powołano przy tym analogiczne stanowisko jakie zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 października 1998 r. sygn. akt IV SA 1658/96 (opubl. lex nr 45898), gdzie wskazano, iż przepisy dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej ani aktu wykonawczego nie dają podstaw do wyłączenia spod działania jego postanowień zabudowań dworskich znajdujących się w granicach przejmowanych na cele reformy rolnej nieruchomości ziemskich o charakterze rolniczym. W wyroku
z dnia 6 marca 1997 r. sygn. akt III CK 393/97 (opubl. OSP nr 10 z 1998 r poz.171) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż przejęciu na podstawie dekretu nie podlegają "także" ruchomości stanowiące wyposażenie budynków mieszkalnych czy pałaców. Kontekst użycia wyrazu "także" potwierdza, iż w ocenie Sądu Najwyższego orzekającego w konkretnej sprawie zasadę stanowiło przejęcie na podstawie przepisów dekretu siedzib właścicieli nieruchomości ziemskich (w przeciwieństwie do mienia ruchomego).
Analogicznie Sąd Apelacyjny w (...) w wyroku z dnia 17 czerwca 2004 r. (sygn. akt I ACa 446/04 (niepubl.) wyraził pogląd, iż spod działania dekretu
o przeprowadzeniu reformy rolnej nie wyjęto części majątków, które nie były użytkowane rolniczo (str. 6) natomiast pojęcie nieruchomości ziemskiej nie jest tożsame z pojęciem użytków lub gruntów rolnych (str. 7). Integralnym składnikiem nieruchomości ziemskiej jest dwór, zabudowania gospodarcze, park, etc, (str. 7).
Również wojewódzki sąd administracyjny w swoim aktualnym orzecznictwie wyraża pogląd analogiczny do prezentowanego (patrz np. wyrok sygn. akt IV SA/Wa 1923/06, IV SA/Wa 2076/06).
Pojęcie nieruchomości ziemskiej, użyte w art. 2 ust 1 lit. e dekretu
o przeprowadzeniu reformy rolnej, było przedmiotem wykładni dokonywanej także przez Trybunał Konstytucyjny w powołanej w skardze uchwale sygn. akt W 3/89. Wynika z niej, że pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie podlegają należące do tego samego właściciela, co przejmowana nieruchomość ziemska działki gruntu, o ile zostały one prawnie wyodrębnione i utraciły charakter użytku rolnego. W ocenie Trybunału nieruchomości takie nie stanowiły nieruchomości ziemskich w rozumieniu dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. W rozpoznawanej sprawie sytuacja nie jest analogiczna do rozpoznawanej przez Trybunał w pierwszym rzędzie dlatego, gdyż z ustaleń w sprawie nie wynika aby działki, na których znajdował się zespół dworsko - parkowy, były prawnie wyodrębnione z nieruchomości, dla której prowadzono jedną księgę wieczystą. W tym kontekście bezzasadny jest zarzut skargi, iż rozstrzygnięcie Ministra pozostaje w sprzeczności z wykładnią dekretu dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny. Jedynie na marginesie można dodatkowo wskazać, iż wykładnia prawa dokonana przez Trybunał Konstytucyjny, w świetle Konstytucji RP z 1997 r., nie ma już mocy wiążącej.
Trafnie w skardze wskazano, iż w szeregu wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowana była linia orzecznicza, w której wskazuje się na potrzebę zawężającego traktowania przepisów dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej odnośnie przejęcia nieruchomości ziemskich. W przypadku siedzib byłych właścicieli wskazuje się m.in. na potrzebę wykazania tzw. "związku funkcjonalnego i gospodarczego" pomiędzy stanowiącą część przejmowanej nieruchomości siedzibą właściciela a resztą gospodarstwa rolnego, jako warunek uznania, iż mienie to zostało przejęte na mocy dekretu.
Poglądy te znalazły odzwierciedlenie m.in. w uzasadnieniu ww. uchwały sygn. akt OPS 2/06. Poglądy o charakterze generalnym i abstrakcyjnym wyrażone w uchwale mają jednak, w świetle art. 269 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), moc wiążącą jedynie w zakresie przesądzonym treścią sentencji uchwały nie zaś odnośnie tez jej uzasadnienia. Wskazuje na to treść m.in. art. 268 ustawy, z którego należy wnosić, że uzasadnienie uchwały nie stanowi jej części. Trzeba mieć przy tym na uwadze konstytucyjnie zamknięty katalog źródeł prawa a więc konieczność dokonywania ścisłej wykładni regulacji mogących dotyczyć konstytucyjnie gwarantowanej niezawisłości sądów (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP.). W tej sytuacji uchwała mogła być wiążąca przy orzekaniu w niniejszej sprawie jedynie w kontekście wyrażonej w niej zasady odnośnie formalnej możliwości orzekania w drodze administracyjnej o podpadaniu części majątku pod przepisy dekretu.
Mając na uwadze wskazane wcześniej względy wynikające z regulacji normatywnych, odnosząc się do wykładni pojęcia nieruchomości ziemskiej, prezentowanej w dotychczasowym orzecznictwie, Sąd w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę, podziela te z poglądów, według których pojęcie nieruchomości ziemskiej nie jest tożsame z pojęciem użytków lub gruntów rolnych. W ocenie Sądu, o ile określona część nieruchomości nie była prawnie wyodrębniona z nieruchomości służącej produkcji rolnej nie podlegała ona przejęciu tylko, gdy stanowiła ona osobne przedsiębiorstwo służące działalności produkcyjnej lub handlowej nie będącej działalnością rolniczą. Wyłączenie zastosowania art. 2 ust. 1 lit e dekretu wynika w tym szczególnym przypadku a contrario z jednoznacznego brzmienia jego art. 6 in fine, który z uwagi na zasadę ścisłego interpretowania skutków nacjonalizacji wynikających z dekretu wyklucza przejmowanie na rzecz Państwa znajdujących się w obrębie nieruchomości ziemskich przedsiębiorstw innych niż rolne. W tego rodzaju przypadkach, w razie wątpliwości, konieczne byłoby przeprowadzenie rozważań
z odwołaniem do kryterium istnienia określonego związku funkcjonalnego między działalnością rolniczą a funkcjami nieruchomości stanowiących własność tej samej osoby, jako ewentualnej przesłanki nacjonalizacji mienia przedsiębiorstwa, a co za tym idzie orzekania w drodze administracyjnej o ewentualnym podpadaniu części nieruchomości pod działanie dekretu, w myśl tezy wyrażonej w uchwale sygn. akt OPS 2/06.
Co do zasady, charakteru mienia wyłączonego spod działania dekretu
o przeprowadzeniu reformy rolnej nie mogły mieć natomiast części rezydencjalne nieruchomości ziemskiej usytuowane w obrębie posiadłości o charakterze rolnym. Niezależnie od pełnionych funkcji na czas wejścia w życie regulacji nacjonalizacyjnych (czy też w okresie poprzedzającym pozbawienie właściciela majątku ziemskiego, w związku z przejęciem zarządu przez okupanta), stanowiąc siedzibę właściciela przyległą do użytków rolnych, mogły one zawsze potencjalnie służyć jako miejsca, z których zarządzano nieruchomością, co z resztą było jednym
z powodów ich lokalizowania w tych miejscach. Mogły być też potencjalnie wykorzystane na cele reformy rolnej wskazane w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej z uwagi na szerokie ich zakreślenie (patrz ww. art. 1 ust. 2 dekretu).
W ocenie Sądu, uwzględniając wskazane wyżej przesłanki normatywne nie wydzielona z nieruchomości o charakterze rolnym część rezydencjalna jej właściciela, co do zasady, pozostaje w związku funkcjonalnym i gospodarczym
z resztą nieruchomości i stanowi nieruchomość ziemską w rozumieniu
art. 2 ust. 1 zd. wstępne dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Uwzględniając właściwe rozumienie użytego w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej pojęcia nieruchomość ziemska, zespół dworsko-parkowy wchodzący w skład majątku ziemskiego o nazwie P. - S., stanowił integralną część majętności, określanej w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej mianem nieruchomości ziemskiej.
W ocenie Sądu, nie miałaby znaczenia dla rozpatrywanej sprawy okoliczność ewentualnego oddzielenia zespołu dworsko-parkowego wchodzącego w skład majątku ziemskiego szpalerami drzew, drogą, bramkami. Bez znaczenia pozostaje też kwestia, gdzie zamieszkiwał rządca majątku. Kwestie te pozostają bez znaczenia, o ile zespół ten w ogóle nie był w przeszłości wyodrębniony prawnie, jak również nie były wyodrębnione jego granice katastralne. Zabudowania mieszkalne właściciela majątku ziemskiego stanowiły część składową gruntu, i w tym zakresie dzieliły status prawny tego gruntu, obejmującego w swoim ogólnym areale również grunty wykorzystywane do produkcji rolniczej, znacznie ponad dekretowy limit powierzchni, skoro areał ten, jak ustaliły organy orzekające, wynosił (...) ha. Jedynie faktyczne wyodrębnienie tego, co było położone w obszarze obejmującym wszystkie użytki, nie może być wiązane z okolicznością istnienia np. ogrodzenia, skoro jego istnienie
i umiejscowienie było zależne od woli właściciela całego majątku, zwłaszcza w tych miejscach, które nie stanowiły zewnętrznych granic majątku, a były położone w jego wewnętrznym obszarze.
W świetle powyższego, zarzuty skargi o błędnym uznaniu w sprawie przez organy orzekające zespołu dworsko-parkowego wchodzącego w skład majątku ziemskiego nazwie P. - S. należy uznać za chybione,
w szczególności w kontekście braku właściwego wyjaśnienia sprawy (art. 7 K.p.a.).
Wprawdzie organ orzekający w sprawie, wydając decyzje odmowną w stosunku do wniosku skarżącej, uchybił wymogowi art. 107 § 3 K.p.a. w zakresie obowiązku właściwego uzasadnienia decyzji. Organ ten nie odniósł się bowiem wprost do zarzutów Skarżącej, która wywodziła, iż w przypadku zespołów dworsko-parkowych podlegały one przejęciu tylko w przypadku wykazania istnienia szczególnego związku funkcjonalnego pomiędzy siedzibą właściciela a przyległym gospodarstwem rolnym. Organ nie odniósł się wprost do tej argumentacji poprzez wskazanie, które okoliczności nie mają znaczenia w sprawie. Zaprezentował wyłącznie własną ocenę skutków prawnych dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Uchybiono tym równocześnie wymaganiu art.11 K.p.a. w zakresie pełnego wyjaśnienia przesłanek, jakimi kierował się organ administracji orzekając w sprawie. Wskazane uchybienia
w przedmiotowej sprawie nie mogły mieć jednak wpływu na wynik rozstrzygnięcia,
a więc ich stwierdzenie przez Sąd nie może prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji, co wynika a contrario z treści art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Przy orzekaniu w niniejszej sprawie, poza oceną Sądu musiały pozostać kwestie oceny rozwiązań prawnych przyjętych w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej, mocą którego, bez stosownego zadośćuczynienia dokonano wywłaszczenia tysięcy obywateli. Zastosowanie dekretu w zasadzie prowadziło do całkowitego wywłaszczenia osób zaliczanych do stanu ziemiańskiego. Sąd uprawniony jest do kontroli legalności zaskarżonej decyzji jedynie pod kątem jej zgodności z obowiązującym prawem, co wynika z treści art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.). Kwestie przyszłego stosownego zrekompensowania krzywd wynikających z przyjęcia określonego prawodawstwa pozostają w obecnym polskim porządku prawnym wyłącznie w gestii władzy ustawodawczej.
W toku rozprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił wniosek skarżącej
z dnia (...) lipca 2007 roku, powtórzony w piśmie z dnia (...) lipca 2007 roku jak
i wniosek jej pełnomocnika (z dnia (...) lipca 2007 roku) o odroczenie terminu rozprawy z uwagi na brak możliwości wzięcia udziału w rozprawie. Brak było bowiem podstaw przewidzianych w art. 109 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi do uwzględnienia wniosku. Zgodnie z tym przepisem podstawą odroczenia rozprawy może być tylko nieprawidłowość zawiadomienia którejkolwiek ze stron albo nieobecność strony lub jej pełnomocnika wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można było przezwyciężyć. Żadna z wymienionych przesłanek nie zachodziła w rozpatrywanej sprawie.
W sprawie nie doszło także do nieprawidłowości zawiadomienia o rozprawie. Zawiadomienie o rozprawie doręczono skarżącej w dniu (...) lipca 2007 roku. Tym samym zachowany został siedmiodniowy termin określony w art. 91 § 2 Prawa
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Okoliczność, że dopiero (...) lipca 2007 roku skarżąca zdecydowała się ustanowić pełnomocnika, nie stanowi podstawy do odroczenia rozprawy przed sądem administracyjnym. Między wniesieniem skargi a terminem jej rozpoznania minęło ponad 3 miesiące, w ciągu których skarżąca miała wystarczająco dużo czasu, aby rozważyć komu powierzyć prowadzenie sprawy. Była zatem możliwość ustanowienia pełnomocnika w czasie pozwalającym na zapoznanie się przez niego
z aktami sprawy. Twierdzenie pełnomocnika jakoby powodem odroczenia rozprawy miał być wcześniej zaplanowany urlop nie wytrzymuje krytyki, gdyż fakt ten powinien on uwzględnić przy podejmowaniu decyzji o reprezentowaniu skarżącej
w postępowaniu przed sądem administracyjnym.
Profesjonalny pełnomocnik zawsze może, także w okresie wakacyjnym, udzielić pełnomocnictwa substytucyjnego innemu profesjonaliście, a twierdzenie, że charakter sprawy (jej skomplikowany charakter) wyklucza wcześniejsze, osobiste zajęcie stanowiska w sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Pełnomocnik, decydując się na prowadzenie sprawy powinien mieć na względzie nie tylko własny "kalendarz", ale także "wagę" sprawy, jej tematykę i związany z tą sprawą spodziewany nakład pracy.
Podkreślić należy, że Kodeks postępowania cywilnego w art. 214 przewiduje tożsame z procedurą sądowoadministracyjną zasady odraczania rozpraw. Także
w procedurze cywilnej nie uważa się urlopu pełnomocnika strony za prowadzącą do odroczenia rozprawy przeszkodę, której nie można przezwyciężyć (por. np. I PKN 549/99, II CK 343/02 LEX nr 157280, II UK 172/02 publ. Prok.i Pr. 2003/9/38). Urlop którego termin jest z natury jest znany wcześniej. nie może stanowić podstawy do odroczenia rozprawy.
Także nieobecność skarżącej na rozprawie nie była wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem, o jakim mowa w art. 109 P.p.s.a. W konsekwencji nie mogła stanowić podstawy do odroczenia rozprawy. Podkreślić należy, w sytuacji, gdy skarżąca ustanowiła pełnomocnika, jej wola udziału w rozprawie nie wstrzymuje rozpoznania sprawy. Ponadto, co warto podkreślić, sąd administracyjny zawiadamiając skarżącą o tym, że jej obecność na rozprawie nie jest obowiązkowa (w dniu wyznaczenia terminu rozprawy skarżąca nie miała pełnomocnika), pouczył ją, że na rozprawie może zapaść wyrok, który nie podlega doręczeniu stronom,
a którego zaskarżenie będzie możliwe po uprzednim złożeniu wniosku o jego uzasadnienie w terminie 7 dni od ogłoszenia tego wyroku. Dodać należy, że Sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany granicami, ani wnioskami skargi i powołana podstawą prawną (art. 134 § 1 P.p.s.a.). Oznacza to, że Sąd ma prawo, dokonać oceny zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze. Jednocześnie w trakcie rozprawy Sąd nie dokonuje ustaleń faktycznych lecz jedynie ocenia legalność zaskarżonego aktu w świetle regulacji normatywnych. Generalne prawo do udziału
w postępowaniu sądowym musi być racjonalnie godzone z unikaniem zbędnej przewlekłości postępowania. Brak konieczności obecności strony na rozprawie odzwierciedlony jest poprzez brak jej obowiązkowego stawiennictwa. Z kolei gwarantowana możliwość udziału w sprawie, jest faktycznie ograniczona poprzez konieczność decydowania przez stronę, czy jako priorytet uznać udział w sprawie, czy czas ten poświęcić na inną formę aktywności życiowej. Przypadki gdy strona ma prawo żądania dostosowania prowadzenia postępowania przed sądem do swoich potrzeb życiowych mają charakter katalogu zamkniętego (art. 109 P.p.s.a.) i nie mogą być interpretowane rozszerzająco, zważywszy na wyjątkowy charakter regulacji w stosunku do normy art. 7 P.p.s.a. W świetle tego przepisu zasadą jest rozpatrzenie sprawy na pierwszym posiedzeniu. Z tych względów nie można uznać, że odmowa odroczenia terminu rozprawy pozbawiła skarżącą możliwości obrony swoich praw.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło