III SA/Wr 138/07
WyrokWSA we Wrocławiu2007-09-05
Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Maciej Guziński, Marcin Miemiec
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Państwowa Inspekcja Sanitarna może odmówić stwierdzenia choroby zawodowej (uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem) pomimo stwierdzenia ubytku słuchu, jeśli jego wielkość nie osiąga 30 dB w uchu lepiej słyszącym lub gdy od ustania narażenia minęło ponad 5 lat?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie zebrały i nie oceniły w sposób wyczerpujący materiału dowodowego. Stwierdzono sprzeczności w orzeczeniach lekarskich dotyczące wielkości ubytku słuchu oraz brak wyjaśnienia progresji niedosłuchu. Sąd podkreślił, że brak jest podstaw prawnych do wyłączenia z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu ze względu na stopień uszkodzenia poniżej 30 dB lub upływ 5 lat od ustania narażenia, jeśli przepisy prawa nie ustanawiają takich ograniczeń.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. P. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, utrzymującą w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem. Skarżący pracował przez 27 lat w warunkach narażenia na hałas. W trakcie postępowania pojawiały się sprzeczne wyniki badań lekarskich dotyczące wielkości ubytku słuchu, a organy administracji nie wyjaśniły tych rozbieżności ani progresji niedosłuchu.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; określa, że decyzje wymienione w pkt. I nie mogą być wykonane.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędziowie Sędzia WSA Maciej Guziński Sędzia WSA Marcin Miemiec (sprawozdawca) Protokolant Jolanta Ryndak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 5 września 2007 r. sprawy ze skargi E. P. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję I instancji; II. określa, że decyzje wymienione w pkt. I nie mogą być wykonane.
Decyzją z dnia [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., na podstawie art.12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 122, poz.851, ze zm.), § 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), w związku z § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115) oraz art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania E. P. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w L. z dnia [...] nr [...], o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu u E. P., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu decyzji organ II instancji stwierdził, że od dnia [...] do dnia [...] E. P. był zatrudniony pod ziemią, w A S.A. w I. Na wszystkich stanowiskach pracy był narażony na ponadnormatywny hałas o natężeniu 86 - 114 dB/A/ (według pomiarów wykonywanych w latach 1980 - 1989). Czas narażenia wynosił średnio 5 - 7 godzin na zmianę roboczą. E. P. na własny wniosek był badany w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. jako jednostce orzeczniczej I instancji. Na podstawie obserwacji klinicznej jednostka ta wydała dnia [...] orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15 wykazu chorób zawodowych) u E. P. W uzasadnieniu stwierdzono: "Przeprowadzona diagnostyka audiologiczna (audiometria tonalna i impedancyjna) wykazała istnienie obustronnie niedosłuchu odbiorczego. Przesunięcie progu słuchu określone dla częstotliwości 1000, 2000 i 4000 Hz po odjęciu fizjologicznej poprawki na wiek wynosi w uchu prawym 12 dB, w uchu lewym 28 dB. Stwierdzony obecnie badaniem stan narządu słuchu nie powoduje skutków zdrowotnych uzasadniających rozpoznanie choroby zawodowej. Słuch jest społecznie wydolny." W trybie odwoławczym E. P. był badany w Instytucie Medycyny Pracy w Ł., który dnia [...] wydał orzeczenia lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15). W uzasadnieniu podano: "(...) Przeprowadzone badania audiologiczne zweryfikowane audiometrią obiektywną (tympanometria, otoemisja) wykazały obustronny niedosłuch odbiorczy (asymetryczny, większy w uchu lewym), którego średnia wielkość (po uwzględnieniu poprawki dla wieku) nie spełnia warunków wymaganego kryterium do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu (UP-26 dB, UL-42,6 dB)."
Na podstawie tych orzeczeń i dochodzenia epidemiologicznego w miejscu pracy E. P., Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w B. wydał decyzję nr [...], znak [...] z dnia [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W wyniku odwołania E. P., Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. decyzją nr [...] z dnia [...] uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie w I instancji. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w B. nie był bowiem organem właściwym do wydania decyzji I instancji, gdyż zobowiązania wobec byłych pracowników Oddziału A w I. przejął B. Postępowanie w sprawie zostało wszczęte przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w L., który dnia [...] wydał decyzję Nr [...], znak [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15).
W wyniku odwołania E. P. od tej decyzji, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. decyzją z dnia [...] znak [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. E. P. zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który wyrokiem z dnia 26 stycznia 2006 r. Sygn. akt III SA/Wr 388/04 uchylił zaskarżoną decyzję.
E. P. skierowano na ponowne badania lekarskie do D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. Oddział w J. G. W ich wyniku wydano orzeczenie lekarskie nr [...] znak [...] z dnia [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem (poz. 15) u E. P. W uzasadnieniu orzeczenia powołano się na wyniki poprzednich badań lekarskich, na postępowanie I i II instancji oraz na wyrok Sądu. Ponadto stwierdzono: "(...) Postępowanie orzecznicze w Poradni Chorób Zawodowych tut. Ośrodka, dotyczące zawodowego uszkodzenia słuchu u p. E. P., prowadzimy obecnie w oparciu o rozporządzenie Rady Ministrów z dn. 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych, zawierające dopuszczalny czasokres dający podstawę do rozpoznania tejże choroby zawodowej w czasie pracy, bądź maksymalnie 5 lat po zakończeniu pracy w hałasie ponadnormatywnym. U badanego była to data [...], zatem badania diagnostyczne przeprowadzone w obu Instytutach Medycyny Pracy, nawet gdyby spełniały kryterium wielkości niedosłuchu - w 2002 r. - nie mogły być podstawą rozpoznania choroby zawodowej. Jedynym dostępnym dokumentem (w pliku przekazanym obecnie przez PWIS) jest audiogram (1) z [...], wyniki którego nie spełniają obowiązującego wówczas kryterium upoważniającego do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu, tj. ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym musiał wynosić 30 dB, po odliczeniu poprawki na wiek. Sposób obliczania audiometrycznego ubytku słuchu, zgodnie z procedurą wymaga uwzględnienia wieku badanego w procesie oceny audiogramu w oparciu o tabelaryczne wartości korekt, oddzielnie dla płci, na trzech podstawowych częstotliwościach, tj. 1, 2 i 3 kHz stanowiących podstawę diagnozowania zawodowego ubytku słuchu. W przypadku orzekanego w latach pracy i do 2000 r. nie wystąpił u niego niedosłuch, który swoją wielkością odpowiadałby obowiązującym wówczas kryterium (cyt. wyżej rozporządzenie Rady Ministrów). W trakcie obecnej diagnostyki w Poradni Chorób Zawodowych tut. Ośrodka w okresie [...] - [...] przeprowadzono u orzekanego w odstępach kilkunastodniowych trzykrotne badanie audiometryczne poprzedzone badaniem laryngologicznym oraz badanie tympanometryczne. W wyniku badania laryngologicznego stwierdzono: Otoskopowo - obie błony bębenkowe perłowoszare z zachowanym refleksem. Akumetrycznie: Szept: ucho prawe - 0,5 m; ucho lewe - ad concham. Mowa potoczna: ucho prawe - 6 m; ucho lewe - 5 m. Obustronnie Schwabach skrócony, Rinne dodatni, Weber zbacza w stronę ucha prawego. Nie stwierdzono oczopląsu ani zaburzeń równowagi (próba Romberga ujemna). Tympanometria - obustronnie krzywa typu A. Odruchy z mięśni strzemiączkowych obustronnie obecne na poziomie 90 dB (objaw wyrównania Metza). Audiometryczny ubytek słuchu obliczony u badanego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości 1000, 2000 i 4000 Hz dla każdego ucha oddzielnie, po uprzednim odliczeniu poprawek dla fizjologicznych ubytków słuchu związanych z wiekiem (presbyacusis), wynosi dla ucha prawego - 23 dB, dla ucha lewego - 38 dB. W oparciu o przyjęte jednolite kryterium określające stopień upośledzenia słuchu, stwierdzony u orzekanego ubytek słuchu nie upoważnia do uznania go za chorobę zawodową, gdyż odbiorczy ubytek słuchu stwierdzony u p. E. P. nie osiąga wartości co najmniej 30 dB w uchu lepiej słyszącym (ucho prawe). Sam fakt pracy w hałasie i jego przewlekły wpływ na stan narządu słuchu nie jest podstawą do rozpoznania choroby zawodowej - o ile stwierdzony ubytek słuchu nie osiąga określonej wielkości przyjętej zgodnie z wiedzą medyczną jako następstwo ekspozycji na hałas ponadnormatywny. Uwzględniając powyższe brak jest podstaw do rozpoznania u p. E. P. choroby zawodowej, gdyż istniejący niedosłuch, nawet jeśli z wysokim prawdopodobieństwem jego przyczyną są warunki pracy, w myśl obowiązujących przepisów nie spełnia kryterium zawodowego urazu akustycznego i nie powoduje inwalidztwa społecznego."
W trybie odwoławczym E. P. był badany w Instytucie Medycyny Pracy w Ł., który dnia [...] wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15). W uzasadnieniu orzeczenia stwierdzono: "Przeprowadzone aktualnie kompleksowe badania audiologiczne zweryfikowane audiometrią obiektywną (tympanometria, ABR) wykazały obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości UP - 30,6 dB; UL - 40,6 dB. Wprawdzie obecnie wielkość stwierdzonego ubytku słuchu spełnia warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu (wg poz. 15 rozporządzenia Rady Ministrów z 18.11.1983r.), jednakże od ustania narażenia minęło 11 lat. Ubytki słuchu stwierdzone w trakcie badania w IMP w Ł. w 2002 r. były zbyt małe do rozpoznania choroby zawodowej (UP - 26 dB, UL - 42,6 dB). Progresja niedosłuchu nastąpiła w okresie braku narażenia na hałas w środowisku pracy, a więc z przyczyn pozazawodowych (nadciśnienie tętnicze, cukrzyca). Zawodowe ubytki słuchu nie ulegają pogorszeniu po ustaniu narażenia na hałas. Z tego powodu pomimo udokumentowanego wieloletniego narażenia na hałas w środowisku pracy nie ma podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, gdyż ubytek słuchu w trakcie pracy zawodowej (badanie audiometryczne z 1991 r.) oraz w 7 lat po jej zakończeniu (badanie audiometryczne z 2002 r.) nie osiągał wymaganej wielkości 30 dB w uchu lepiej słyszącym po odliczeniu poprawki na fizjologiczny ubytek słuchu związany z wiekiem."
Na podstawie tych wyników badań wydano decyzję I instancji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu, od której odwołał się E. P. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. rozpatrując odwołanie przyjął, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną muszą być spełnione jednocześnie, jak to wynika z definicji choroby zawodowej zawartej w § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych, dwa warunki:
1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,
2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy.
Na podstawie karty oceny narażenia zawodowego z dnia 16 lutego 2004 r., wydanej przez Powiatową Stację Sanitarno - Epidemiologiczną w L., organ II instancji stwierdził, że spełniono drugi warunek. Z orzeczeń lekarskich uprawnionych placówek służby zdrowia w zakresie orzecznictwa w sprawie chorób zawodowych wynika, że nie spełniono pierwszego warunku zawartego w definicji choroby zawodowej. Wielkość ubytków słuchu w trakcie pracy zawodowej E. P. oraz siedem lat po jej zakończeniu, po uwzględnieniu poprawki na wiek, nie spełniała bowiem warunków wymaganego kryterium dla rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu. Zarówno D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. Oddział w J. G. jak i Instytut Medycyny Pracy w Ł. wydały orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania u E. P. choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15). Organ II instancji stwierdził, że oba orzeczenia lekarskie są obiektywne, uzasadnione oraz przekonujące, spełniają zatem kryteria opinii biegłego.
Organ II instancji powołał się na opinię Instytutu Medycyny Pracy w Ł. wyrażoną na tle innej sprawy, według której: "choroba zawodowa nie jest wyłącznie pojęciem prawnym. Każda choroba niezależnie od jej przyczyn jest zawsze pojęciem medycznym. Choroby zawodowe są uregulowane odrębnym przepisem prawa, stąd też jest to pojęcie medyczno-prawne, a nie tylko prawne i rolą lekarza uprawnionego do orzekania w sprawach chorób zawodowych jest ustalenie, na podstawie wiedzy medycznej, rozpoznania klinicznego tej choroby." Według organu II instancji warunkiem rozpoznania choroby zawodowej jest wskazanie, że schorzenie narządu słuchu spowodowane zostało działaniem czynnika szkodliwego (tj. hałasu) występującego w środowisku pracy. Powszechnie wiadomo, że hałas powoduje wyłącznie uszkodzenie komórek słuchowych narządu Cortiego w ślimaku. W konsekwencji powoduje to obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego. Z medycznego punktu widzenia stwierdzenie ubytku słuchu o tym charakterze u osoby eksponowanej na hałas można z dużym prawdopodobieństwem uznać za chorobę zawodową (po wyeliminowaniu innych przyczyn), jeżeli jego wielkość osiąga wymagane 30 dB w uchu lepiej słyszącym. Rozpoznanie nie może jednak nastąpić później niż 5 lat po zakończeniu pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas. Według specjalistów z Instytutu Medycyny Pracy w Ł.: "to właśnie wielkość ubytku słuchu decyduje o tym, czy mamy do czynienia z chorobą czy jedynie z niewielkim odchyleniem od normy nie skutkującym istotnym zaburzeniem funkcji narządu słuchu".
Biorąc to pod uwagę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. nie znalazł podstaw prawnych ani merytorycznych do zmiany decyzji I instancji i utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
E. P. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, żądając zweryfikowania zaskarżonej decyzji. Stwierdził, że się z nią nie zgadza, gdyż w sposób nieuzasadniony prawem szuka się przyczyn do nieuznania mu choroby zawodowej. Szkodliwe warunki pracy w A w I. spowodowały u niego obustronne uszkodzenie słuchu oraz to, że aktualnie cierpi z tytułu choroby zawodowej. Niesporne jest, że jeden z warunków do stwierdzenia choroby zawodowej został spełniony. Spór dotyczy wielkości ubytku słuchu. W tym zakresie od początku diagnozowania do chwili obecnej są sprzeczności w wynikach badań lekarskich, wynikające z niezbyt dokładnych badań. W rezultacie doprowadziło to do wydania decyzji krzywdzącej skarżącego. Z tej przyczyny wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w 2004 r. od decyzji [...] z dnia [...] PWIS we W. Skarżący podkreślił, że PWIS nie próbował nawet wyjaśnić przy podejmowaniu tak ważnej dla skarżącego decyzji tych sprzeczności w wynikach badań lekarskich dwóch różnych placówek medycznych. Powołał się też na wyrok Sądu z dnia 26 stycznia 2006 r., z którego wynika, że orzeczenia lekarskie powinny być jednoznaczne w swojej treści i nie powinny budzić żadnych wątpliwości, by można było je uznać za miarodajne. Sąd stwierdził wtedy, że organ nie może oprzeć swojego rozstrzygnięcia na opinii lekarskiej lakonicznej niezawierajacej przekonującego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa. Mając taką opinię, organ zobowiązany jest wezwać biegłych lekarzy do uzupełnienia jej w kierunku przez siebie wskazanym, bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki służby zdrowia z zakreśleniem okoliczności, jakie winny być w opinii ustalone. Takie kroki powinien był przedsięwziąć PWIS w sprawie niedosłuchu skarżącego w celu wyjaśnienia zarysowanych wątpliwości, aby dowieść, że uszkodzenie słuchu związane jest u skarżącego z wiekiem, a nie z chorobą zawodową. W pierwszym postępowaniu administracyjnym PWIS we W. nie podjął jednak kroków, mających na celu wyjaśnienia sprzeczności w orzeczeniach lekarskich.
W 2002 r. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. podał, że przesunięcie progu słuchu określone dla częstotliwości 1000, 2000 i 4000 Hz po odjęciu fizjologicznej poprawki na wiek wyniósł u skarżącego w uchu prawym 12 dB, a w uchu lewym 28 dB. Z orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy w Ł. wynikało natomiast, że obustronny niedosłuch odbiorczy po uwzględnieniu również poprawki dla wieku wyniósł dla ucha prawego 26 dB, a dla ucha lewego 42,6 dB. Badania te dzielił dość krótki okres bo tylko 7 miesięcy, a różnica w wynikach wynosiła około 14 dB. Zdaniem skarżącego, obecna sytuacja jest taka sama. Znów został przebadany w dwóch do tego powołanych placówkach zdrowia w I i w II instancji. Skarżący był w I instancji diagnozowany w D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy. Z orzeczenia lekarskiego nr [...] wynika, że ubytek słuchu po odliczeniu poprawek na wiek wynosi dla ucha prawego 23dB i dla ucha lewego - 38 dB. Odbiorczy ubytek słuchu według DWOMP nie osiągnął wartości co najmniej 30 dB w uchu lepiej słyszącym, co nie daje podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Wynik ten nie jest znów spójny z wynikiem ustalonym 3 miesiące później przez Instytut Medycyny Pracy w Ł., którego orzeczenie lekarskie nr [...] stwierdza obustronny ubytek słuchu o wielkości: ucho prawe - 30,6 dB, ucho lewe 40,6 dB. Wielkość ubytku słuchu spełnia już warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Pojawiła się jednak nowa przeszkoda, upływ czasu od ustania narażenia na hałas.
Skarżący podkreślił, że jego sprawa ubytku słuchu prowadzona jest już od 1991 r., kiedy po raz pierwszy został skierowany do Poradni Chorób Zawodowych w L. Wtedy stwierdzono u niego ubytek słuchu średnio głęboki. Od 1991 r. jest zarejestrowany w Poradni Chorób Zawodowych. Pacjenci ubiegający się o tego typu uznanie chorób są jednak niezbyt mile widziani. Wszystkie wyniki badań stale budzą wiele sprzeczności, aby skłaniać się do nieuznania choroby zawodowej. W orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy stwierdzono, że progresja niedosłuchu u skarżącego nastąpiła w okresie braku narażenia na hałas w środowisku pracy, a pogorszenie słuchu spowodowane zostało przez nadciśnienie i cukrzycę. Z poradników medycznych wynika natomiast, że właśnie hałas, czyli narażenie na szkodliwe warunki, powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, zakłócenia rytmu oddychania, nagłe zmiany ciśnienia krwi i zaburzenia rytmu serca. Jest duże prawdopodobieństwo, że właśnie z tego powodu u skarżącego wystąpiły problemy związane z nadciśnieniem.
Sprawa toczy się przez 16 lat nie z winy skarżącego. Nie zgadza się więc z podnoszoną negatywną przesłanką rozstrzygnięcia w postaci upływu ponad 5 lat od zakończenia jego pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas. Sprawa toczy się od 1991 r. i nigdy dotąd w żadnej z podejmowanych decyzji nie podnoszono kwestii upływu czasu.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji podtrzymał argumentację z uzasadnienia zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Podkreślił, że jednostki orzecznicze wykluczyły w obiektywny sposób możliwość rozpoznania choroby zawodowej u skarżącego z uwagi na brak niedosłuchu o charakterze odbiorczym, typu ślimakowego, stanowiący warunek rozpoznania choroby zawodowej słuchu spowodowanej hałasem. Organ powołał się na statystyczny aspekt 27 letniego okresu narażenia zawodowego skarżącego na hałas na poziomie od 86 do 114 dB. W takiej sytuacji ryzyko uszkodzenia słuchu w zależności od czasu ekspozycji i poziomu hałasu wynosi: w przypadku narażenia na hałas na poziomie 95 dB przez okres 25 lat - 29 %. Organ podkreślił, że tylko u 29 osób na 100 narażonych obserwowano istotne ubytki słuchu. Stąd nie jest prawdą, że wieloletnia praca w warunkach hałasu u każdego zatrudnionego powoduje uszkodzenie słuchu. Oprócz poziomu natężenia dźwięku i czasu jego trwania istotne znaczenie ma również widmo częstotliwościowe oraz rodzaj hałasu (przerywany, ciągły, impulsowy), a także indywidualna wrażliwość ucha, na którą składają się pewne wrodzone cechy ucha środkowego i wewnętrznego, determinujące m.in. skuteczność przewodzenia dźwięków oraz stan ukrwienia i natlenienia ślimaka (na podstawie - "Choroby Zawodowe" pod red. prof. dr hab. med. Kazimierza Marka, Warszawa, PZWL).
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrując skargę zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Sąd nie może opierać tej kontroli na kryterium słuszności lub sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z przepisami prawa materialnego i z przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W niniejszej sprawie takie wady i uchybienia występują. Skarga zatem zasługiwała na uwzględnienie. Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowią przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). Zgodnie z § 1 ust. 1 tego rozporządzenia, schorzenie stanowi chorobę zawodową, jeśli jest umieszczone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do tego rozporządzenia oraz jeśli ustalono, że schorzenie zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Ocena działania czynnika szkodliwego zależy od okoliczności wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia, zobowiązującym właściwe organy do wszechstronnego zebrania materiału dokumentacyjnego, mianowicie w zakresie zagrożeń zawodowych, wyników dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, dokumentacji dotyczącej przebiegu zatrudnienia, wyników przeprowadzonych badań klinicznych i dokumentacji lekarskiej. Na takiej podstawie, zgodnie z przepisami § 7 i § 8 rozporządzenia, jednostki organizacyjne właściwe do rozpoznawania chorób zawodowych wydają orzeczenie w sprawie choroby zawodowej. Według § 10 rozporządzenia, na podstawie między innymi orzeczeń lekarskich, właściwy organ wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzję o braku podstaw do jej stwierdzenia.
Sąd stwierdza, że zebrany w sprawie materiał dowodowy budzi wątpliwości w zakresie wniosków wynikających z zestawienia treści wydanych orzeczeń lekarskich.
Niesporne jest, że skarżący pracował 27 lat w warunkach narażenia zawodowego na ponadnormatywny hałas 86 - 114 dB, średnio 5 - 7 godz. na zmianę roboczą. Z karty informacyjnej z dnia [...] z Centrum S.A. wynika, że u skarżącego występował narastający niedosłuch w związku z pracą zawodową (w kopalni). O niedosłuchu skarżącego świadczy też audiogram z 1991 r., do którego ustosunkowano się jedynie ogólnikowo w orzeczeniu lekarskim [...] DWOMP w taki sposób: "Jedynym dostępnym dokumentem jest audiogram z [...], którego wyniki nie spełniają obowiązującego wówczas w całym kraju kryterium upoważniającego do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu, tj. ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym musiał wynosić 30 dB, po odliczeniu poprawki na wiek".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 stycznia 2006 r. Sygn. akt III SA/Wr 388/04, wykazał sprzeczności w wynikach badań lekarskich. Mianowicie Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. orzeczeniu z dnia [...], na podstawie diagnostyki audiologicznej (audiometrii tonalnej oraz impedancyjnej) stwierdził obustronny niedosłuch typu odbiorczego - przesunięcie progu słuchu dla częstotliwości 1000, 2000, 4000 HZ po odjęciu poprawki na wiek, w uchu lewym 12 dB, w uchu prawym 28 dB. Instytut Medycyny Pracy w Ł. natomiast w orzeczeniu z dnia [...], na podstawie diagnostyki audiologicznej obiektywnej (tympanometria, otoemisja) wykazał obustronny niedosłuch typu odbiorczego (asymetryczny, większy w uchu lewym), czuciowo-nerwowego. Przesunięcie progu słuchu dla częstotliwości 1000, 2000, 4000 HZ po odjęciu poprawki na wiek wyniosło w uchu lewym 42,6 dB, w uchu prawym 26 dB.
Z kolei w postępowaniu orzeczniczym, którego wyniki stanowią podstawę rozstrzygnięcia zaskarżonej decyzji, D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy Oddział w J. G. w orzeczeniu z dnia [...], na podstawie diagnostyki audiologicznej (otoskopowej, tympanometrii) stwierdził ubytek słuchu jako średnią arytmetyczną dla częstotliwości 1000, 2000, 4000 Hz po odliczeniu poprawek dla fizjologicznych ubytków słuchu związanych z wiekiem (presbyacusis): dla ucha prawego - 23 dB, dla ucha lewego - 38 dB. Instytut Medycyny Pracy w Ł. w orzeczeniu z dnia [...], na podstawie diagnostyki audiologicznej (tympanometrii, ABR) stwierdził natomiast obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości: dla ucha prawego - 30,6 dB, dla ucha lewego - 40,6 dB. Między wynikami tych badań, przeprowadzonych na przestrzeni 3 miesięcy, zachodzi różnica niedosłuchu wielkości 7,6 dB dla ucha prawego, której przyczyn organy orzekające nie wyjaśniły. Organy orzekające nie odniosły się też do ustalenia Instytutu Medycyny Pracy w Ł. o progresji niedosłuchu, która nastąpiła w okresie braku narażenia na hałas w środowisku pracy, a więc z przyczyn pozazawodowych (nadciśnienie tętnicze, cukrzyca). Nie wiadomo bowiem, na jakich wynikach badań Instytut Medycyny Pracy oparł to ustalenie porównawcze. Z badań przeprowadzonych przez ten Instytut w 2002 r. wynika bowiem, że ubytek słuchu skarżącego dla ucha lewego wyniósł 42, 6 dB, a dla ucha prawego 26 db. W 2006 r. stwierdzono natomiast ubytek słuchu dla ucha lewego 40,6 db, a dla ucha prawego 30,6 db. Sąd stwierdza zatem, że z danych tych wynika poprawa słuchu dla ucha lewego oraz pogorszenie słuchu dla ucha prawego. Jeśli natomiast punktem odniesienia miał być audiogram z 1991 r., to należało go poddać analizie porównawczej oraz wyciągnąć z niej wnioski. Tego jednak nie uczyniono.
Organ II instancji przyjął, że jednostki orzecznicze wykluczyły w obiektywny sposób możliwość rozpoznania choroby zawodowej u skarżącego z uwagi na brak niedosłuchu o charakterze odbiorczym, typu ślimakowego, stanowiący warunek rozpoznania choroby zawodowej słuchu spowodowanej hałasem. W orzeczeniu lekarskim nr [...] Instytutu Medycyny Pracy w Ł. stwierdzono natomiast: "obecnie wielkość stwierdzonego ubytku słuchu spełnia warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu (wg poz. 15 rozporządzenia Rady Ministrów z 18.11.1983r.)". Wynika z tego, że charakter niedosłuchu skarżącego mógłby stanowić podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej, gdyby od ustania narażenia zawodowego nie minęło 11 lat. Takiej konkluzji brak jest natomiast w orzeczeniu D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy Oddział w J. G. z dnia [...], według którego wielkość ubytku słuchu nie spełnia warunków wymaganego kryterium do stwierdzenia choroby zawodowej. Między konkluzjami orzeczeń obydwu jednostek orzekających zachodzą także takie sprzeczności, których nie wyjaśniły organy orzekające. W tym zakresie Sąd uznał zatem jako zasadne zarzuty skarżącego.
Sąd stwierdza, że podstawy do wydania negatywnej decyzji nie mogą stanowić dane o charakterze statystycznym. Wynika z nich bowiem tylko, że wieloletnia praca w narażeniu na hałas wywołuje niedosłuch o podłożu zawodowym tylko u 29% osób narażonych. Sam organ niejako zaprzecza sobie, przyjmując słusznie za powołaną literaturą, że prócz poziomu natężenia dźwięku i czasu jego trwania istotne znaczenie ma również widmo częstotliwościowe oraz rodzaj hałasu (przerywany, ciągły, impulsowy), a także indywidualna wrażliwość ucha, na którą składają się pewne wrodzone cechy ucha środkowego i wewnętrznego, determinujące m.in. skuteczność przewodzenia dźwięków oraz stan ukrwienia i natlenienia ślimaka. Sąd rozpatruje indywidualną sprawę skarżącego, która została rozstrzygnięta w II instancji zaskarżoną decyzją.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w powołanym wyroku z dnia 26 stycznia 2006 r. stwierdził, że w przypadku E. P. chodziło o wykazanie (lub wykluczenie) uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem, a więc schorzenia wymienionego w pkt. 15 Wykazu chorób zawodowych, ujętego w załączniku do wcześniej już przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. Sąd podkreślił, że prowadząc w tym kierunku postępowanie wyjaśniające organy administracji publicznej zobowiązane są do respektowania zasad określonych w przepisach kodeksu postępowania administracyjnego. Według art. 7 kpa orzekające organy stają na straży praworządności i mają obowiązek podejmowania w prowadzonym postępowaniu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W tym celu spoczywa na organach obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 kpa) oraz dokonania jego pełnej oceny (art. 80 kpa). Należy temu dać wyraz w uzasadnieniu decyzji przez wskazanie faktów, które uznano za udowodnione, dowodów, na których się oparto oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówiono wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 kpa). Według Sądu, obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, w ramach swobodnej oceny zgromadzonych dowodów nie oznacza, że może być ta ocena przeprowadzona w sposób dowolny. Sąd stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy nie zastosował się w pełni do wymienionych dyspozycji, naruszając w konsekwencji przywołane przepisy. Miało to także miejsce w niniejszej sprawie.
W obydwu postępowaniach decyzje oparto na podstawie orzeczeń lekarskich w sprawie choroby zawodowej, o których mowa w § 8 ust. 1 powołanego rozporządzenia. Tego rodzaju orzeczenia lekarskie mają walor opinii biegłych, które wymienione zostały w art. 84 § 1 kpa, stanowiąc dowód w rozumieniu art. 75 § 1 kpa. Dowód ten jak każdy inny, podlega ocenie organu orzekającego, stosownie do art. 80 kpa. Takie orzeczenie lekarskie powinno być jednoznaczne w swej treści i niebudzące wątpliwości. Jeśli spełnia te wymogi, może być uznane za miarodajne. Należy w związku z tym zwrócić ponownie uwagę organu II instancji na wyrok z dnia 11 maja 1998 r. sygn. akt I SA/Wr 1200/98 (LEX nr 45833), według którego organ nie może oprzeć swego rozstrzygnięcia na opinii lekarskiej lakonicznej, niezawierającej przekonującego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa. Mając taką opinię, organ zobowiązany jest wezwać biegłych lekarzy do uzupełnienia jej w kierunku przez siebie wskazanym bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki naukowej służby zdrowia z zakreśleniem okoliczności, jakie winny być w opinii ustalone. Takie właśnie kroki powinien był przedsięwziąć organ w rozpoznawanej sprawie, w celu wyjaśnienia zarysowanych wątpliwości, chcąc wywodzić, iż uszkodzenie słuchu u skarżącego nie jest związane z jego narażeniem zawodowym.
Organ orzekający nie jest bezwzględnie związany orzeczeniem jednostki właściwej do rozpoznania choroby. Jego decyzja nie ma bowiem wyłącznie formalnego charakteru. Orzeczenie jednostki właściwej do rozpoznania choroby zawodowej jest zatem poddane pełnej swobodnej ocenie organu orzekającego, który musi w uzasadnieniu decyzji wykazać, dlaczego taki dowód przyjął za wiarygodny. W ramach swej oceny organ administracji - nie przejmując kompetencji lekarza do dokonania rozpoznania - ma jednak prawo i obowiązek dokonać oceny tego orzeczenia, z punktu widzenia jego wiarygodności i albo uznać stwierdzone w nim okoliczności za udowodnione lub też stwierdzić, że zawiera braki nie pozwalające przyjąć go za dowód w sprawie - co powinno następnie znaleźć wyraz w decyzji. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie zajmował stanowisko, że orzeczenia lekarskie wydawane w postępowaniu dotyczącym chorób zawodowych winny być uzasadnione w sposób zrozumiały dla organów i Sądu, który nie posiada wiedzy medycznej, tak by możliwe było dokonanie zgodności z prawem decyzji wydanych na podstawie tych orzeczeń (m.in. wyrok NSA z 15.04.1998r., sygn. akt I SA 2074/97).
Z analizy akt sprawy wynika, że w rozpatrywanym przypadku E. P. organ inspekcji sanitarnej II instancji uchybił obowiązkom w wyżej wskazanym zakresie. Skarżący powoływał się w toku postępowania administracyjnego oraz w skardze, że od 1991r., po konsultacji w Górniczo Hutniczej Specjalistycznej Poradni Laryngologicznej, stwierdzono u niego ubytek słuchu średnio głęboki spowodowany pracą w kopalni, oraz że z pisma z dnia 3 [...] do Poradni Chorób Zawodowych GHS ZOZ wynika, że skarżącego skierowano na konsultacje w związku z podejrzeniem choroby zawodowej. W aktach administracyjnych brak jest wyników badań za te lata oraz dokumentacji z badań okresowych. Wyniki badań lub ich kopie winny natomiast znajdować się w aktach administracyjnych. Stanowią bowiem część materiału dowodowego, podlegającego ocenie orzekających organów, a następnie Sądu.
Skarżący twierdzi, że ubytek słuchu wystąpił u niego, gdy miał 42 lata. Sąd podkreśla, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 czerwca 1998 r. sygn. akt 111 RN 36/98 (OSN IAP i US Nr 6 poz. 192 z 1999r.) stwierdził, że brak jest podstaw prawnych do wyłączenia z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu, ze względu na stopień tego uszkodzenia. Takie stanowisko prezentowało jednolicie orzecznictwo NSA. Bezzasadne jest zatem opieranie przez organy orzekające negatywnego rozstrzygnięcia sprawy na stopniu uszkodzenia słuchu u skarżącego poniżej 30 dB w uchu lepiej słyszącym. Taką negatywną przesłanką w świetle przepisów rozporządzenia nie może też być upływ 5 lat od ustania narażenia zawodowego na hałas. Powołane przepisy nie ustanawiają bowiem takiej cezury czasowej. W tym kontekście Sąd zwraca uwagę organowi II instancji, że do konstrukcji prawnej choroby zawodowej nie można wprowadzać czynników o charakterze liczbowym odnośnie stopnia uszkodzenia słuchu oraz upływu czasu, jeżeli przepisy prawne nie zawierają takich ustaleń.
Przepis § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. w związku z art. 7 kpa ustala ramy interpretacyjne tego przepisu w taki sposób, że odmowa uznania choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy analiza wszystkich czynników oceny wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia daje podstawę do negatywnego dla zainteresowanej strony wnioskowania. Chodzi o sytuację, w której ustalone okoliczności stanu faktycznego konkretnej sprawy stanowią dostateczną podstawę do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem, a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1988r., HI PRN 6/88). W materiale dowodowym rozpoznawanej sprawy brak jest (poza ogólnikowym wskazaniem jako przyczyny nadciśnienia tętniczego oraz cukrzycy) niebudzącego wątpliwości dowodu, który pozwalałby na jednoznaczne wykluczenie istnienia związku przyczynowego między pracą skarżącego w narażeniu na ponadnormatywny hałas, a stwierdzonym u niego obustronnym odbiorczym uszkodzeniem słuchu.
Sąd stwierdza, że dotychczasowe postępowanie dowodowe nie doprowadziło do usunięcia wskazanych wątpliwości. Nie wyjaśniło przede wszystkim, kiedy i w jakiej wielkości stwierdzono u skarżącego niedosłuch, od kiedy nastąpiło znaczne pogorszenie słuchu i jaki jest obecny ubytek słuchu. Rozstrzygnięcie organu II instancji dokonane zostało zatem niezgodnie ze stanem faktycznym sprawy. Wskazane wyżej, dokonane dotychczas błędne oceny powinny być w postępowaniu administracyjnym sprostowane, a sprzeczności usunięte. Oczywiste rozbieżności zawarte w materiale sprawy podważają trafność wniosków wyprowadzonych z przyjętych ustaleń faktycznych.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy uwzględnić przedstawione uwagi, a także ocenę prawną zawartą w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 26 stycznia 2006 r., do której nie zastosowały się organy orzekające, która jest wiążąca dla sądów i organów orzekających.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło