III SA/Wr 245/07

WyrokWSA we Wrocławiu2007-10-03

Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Marcin Miemiec, Jerzy Strzebińczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej (ubytku słuchu spowodowanego hałasem) jest prawidłowa, gdy istnieją rozbieżności w wynikach badań lekarskich, a organy nie wyjaśniły w sposób wyczerpujący związku przyczynowego między narażeniem zawodowym a stwierdzonym schorzeniem?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając, że postępowanie dowodowe nie było wystarczające do wykluczenia związku przyczynowego między narażeniem na hałas a ubytkiem słuchu. Organy nie wyjaśniły w sposób wyczerpujący kwestii choroby Meniere'a, dopuściły się dowolności w ocenie rozbieżnych wyników badań audiometrycznych oraz nie odniosły się do innych potencjalnych przyczyn uszkodzenia słuchu, takich jak wypadki przy pracy. Brak było jednoznacznego dowodu wykluczającego związek przyczynowy, co narusza wymogi art. 7 i 80 k.p.a. oraz § 1 ust. 2 rozporządzenia o chorobach zawodowych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A.P. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Skarżący pracował w narażeniu na hałas i twierdził, że jego ubytek słuchu jest konsekwencją pracy, a nie choroby Meniere'a, na którą był leczony. Organy administracji opierały się na orzeczeniach lekarskich, które wykazywały rozbieżności co do charakteru i stopnia uszkodzenia słuchu, a także nie wyjaśniły jednoznacznie związku przyczynowego.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Sędziowie Sędzia WSA Marcin Miemiec (sprawozdawca), Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk, Protokolant Paulina Rosiak, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 3 października 2007 sprawy ze skargi A.P. na decyzję Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana. Decyzją z dnia [...] nr [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., na podstawie art.12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851, ze zm.), § 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), w związku z § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz.U. Nr 132, poz. 1115) oraz art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania A. P. od decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego w G. z dnia [...] nr [...], znak [...], o braku postaw do stwierdzenia choroby zawodowej - ubytku słuchu spowodowanego hałasem (poz. 15) u A. P., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu decyzji organ II instancji przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania. Podał, że A. P. pracował w latach [...] w różnych zakładach pracy w narażeniu na hałas przekraczający dopuszczalne wartości. Organ I instancji w oparciu o te orzeczenia lekarskie decyzją z dnia [...] nr [...], znak [...] stwierdził, że brak jest podstaw do uznania u strony choroby zawodowej wymienionej w poz. 15 Wykazu. Organ II instancji utrzymał tę decyzję w mocy. W konkluzji uzasadnienia decyzji organ II instancji podniósł, że odwołujący się był leczony na chorobę Meniere'a. Uszkodzenie słuchu z powodu narażenia na hałas jest inne niż w chorobie Meniere'a, gdyż powoduje zanik komórek rzęskowych w organie Coriego. Organ II instancji powołał się na orzeczenie lekarskie II instancji, gdzie wykazano, że próba nadprożowa, próba SISI osiąga niskie wartości. Wyklucza to lokalizację ślimakową ubytku słuchu, typową dla przewlekłego urazu akustycznego. Nie kwestionując narażenia zawodowego odwołującego się na ponadnormatywny hałas, organ II instancji stwierdził jednak, że sam fakt pracy w narażeniu na czynnik szkodliwy nie wystarcza do stwierdzenia choroby zawodowej. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego A. P. podkreślił, że pracował w narażeniu na hałas przez wiele lat. Nie zgodził się z tym, że jego ubytek słuchu jest konsekwencją stwierdzonej u niego w [...] choroby Meniere'a. Nigdy nie miał bowiem nawrotów choroby Meniere'a, a jednostki orzecznicze tej choroby u niego nie stwierdziły. Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 23 września 2005 r., sygn. akt III SA/Wr 36/04, uchylił zaskarżoną decyzję. Sąd podkreślił, że organy administracji publicznej nie respektowały w postępowaniu wyjaśniającym zasad z art. 7, 77 § 1 oraz 80 kpa. Zaskarżona decyzja nie była ponadto prawidłowo uzasadniona (art. 107 § 3 kpa). Według Sądu obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, w ramach swobodnej oceny zgromadzonych dowodów nie oznacza, że taką ocenę można przeprowadzić dowolnie. W rozpoznawanej sprawie organy nie zastosowały się w pełni do wymienionych dyspozycji kpa, naruszając w konsekwencji przywołane przepisy. Sąd stwierdził, że zaskarżoną decyzję oparto na orzeczeniach lekarskich w sprawie choroby zawodowej, o których mowa w § 8 ust. 1 powołanego rozporządzenia. Mają one walor opinii biegłych, wymienionych w art. 84 § 1 kpa, stanowiąc dowód w rozumieniu art. 75 § 1 kpa. Dowód taki podlega jednak ocenie organu orzekającego na ogólnych zasadach, stosownie do art. 80 § 1 kpa. Treść orzeczenia lekarskiego powinna być jednoznaczna i nie budząca wątpliwości, by mogło zostać uznane za miarodajne. Według Sądu tryb ustalenia choroby zawodowej nie oznacza, że organ jest bezwzględnie związany orzeczeniem jednostki właściwej do rozpoznania choroby. W takiej sytuacji organ podejmowałby decyzję tylko formalnie. Orzeczenie jest poddane pełnej swobodnej ocenie organu orzekającego, który musi w uzasadnieniu decyzji wykazać, dlaczego przyjął dowód za wiarygodny. Sąd stwierdził brak takiej oceny w uzasadnieniu decyzji organu II instancji. Było ono też sprzeczne z orzeczeniem lekarskim II instancji oraz z uzasadnieniem decyzji I instancji. Organ II instancji za przyczynę uszkodzenia słuchu u skarżącego przyjął chorobę Meniere'a. W orzeczeniu lekarskim II instancji nie rozpoznano natomiast u skarżącego tej jednostki chorobowej. W orzeczeniu lekarskim I instancji jest informacja, że skarżący był leczony z powodu choroby Meniere’a. Jednak ani jednostka orzecznicza II instancji, ani organ I instancji nie odnieśli ubytku słuchu stwierdzonego u skarżącego do "rozpoznanej" u niego w [...]r. choroby Meniere'a. Bezpodstawne były zatem wywody uzasadnienia decyzji II instancji, że rozpoznane u skarżącego dolegliwości związane są z chorobą Meniere'a. Nie wynika to z wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich, a organ administracyjny nie posiada specjalistycznej wiedzy w tym zakresie. Na rozprawie sądowej skarżący wyjaśnił, że powodem jego hospitalizacji w [...]r. był ciężki uraz akustyczny. Sąd podkreślił, że w świetle § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. w związku z art. 7 kpa odmowa uznania choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy analiza wszystkich czynników oceny wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia daje podstawę do negatywnego wnioskowania dla zainteresowanej strony, gdy okoliczności stanu faktycznego konkretnej sprawy stanowią dostateczną podstawę do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem, a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1988 r., IH PRN 6/88). W materiale sprawy było natomiast brak nie budzącego wątpliwości dowodu, który by jednoznacznie wykluczał istnienia związku przyczynowego między pracą skarżącego w narażeniu na ponadnormatywny hałas a stwierdzonym u niego obustronnym uszkodzeniem słuchu. W konkluzji Sąd stwierdził, że postępowanie dowodowe nie doprowadziło do usunięcia wskazanych wątpliwości. Nie wyjaśniło, czy skarżący chorował bądź choruje na chorobę Meniere'a i jaki to ma wpływ na stwierdzony ubytek słuchu. Sprawiło to, że rozstrzygnięcie organu II instancji było niezgodne ze stanem faktycznym sprawy. Sąd zwrócił także uwagę na wyrok z dnia 11 maja 1998 r. sygn. akt I SA/Wr 1200/98 (LEX nr 45833), w którym NSA trafnie zauważył, że organ nie może oprzeć swego rozstrzygnięcia na opinii lekarskiej lakonicznej, nie zawierającej przekonującego uzasadnienia bądź sprzecznej z przepisami prawa. Mając taką opinię, organ zobowiązany jest wezwać biegłych lekarzy do uzupełnienia jej w kierunku przez siebie wskazanym bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki służby zdrowia z zakreśleniem okoliczności, jakie winny być ustalone w opinii. Sąd podkreślił, że organ powinien przedsięwziąć w rozpoznawanej sprawie takie kroki, aby wyjaśnić zarysowane wątpliwości, aby wywieść, że uszkodzenie słuchu u skarżącego nastąpiło wskutek wystąpienia u niego choroby Meniere'a. Powołując się na fachową literaturę medyczną Sąd podkreślił ponadto, że uszkodzenia narządu słuchu mogą powstać na skutek wypadków przy pracy, takich jak ostry uraz akustyczny (na ogół wskutek wybuchu), oparzenia błony bębenkowej oraz innych struktur ucha środkowego i wewnętrznego iskrą spawalniczą bądź kawałkiem rozżarzonego metalu (u spawaczy lub hutników). Przejawiają się one przewodzeniowym, odbiorczym bądź mieszanym ubytkiem słuchu. Wypadek przy pracy w warunkach przemysłowych może też przebiegać jako wstrząśnienie błędnika, z burzliwymi objawami dysfunkcji, przypominającymi chorobę Meniere'a. W ponownym postępowaniu administracyjnym w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej A. P. był badany w I instancji w A we W. O. w L., który w orzeczeniu lekarskim z dnia [...] nr [...], znak [...], orzekł o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15). Według uzasadnienia orzeczenia: "Z analizy dostarczonej dokumentacji medycznej wynika, że pan A. P. był wielokrotnie leczony z powodu choroby Meniere’a (zapis z dnia ...). W dokumentacji badań profilaktycznych z dnia [...] widnieje zapis - "audiogram praktycznie w granicach wieku badanego." W badaniu fizykalnym pacjenta stwierdzono w zakresie obu uszu, błonę bębenkową bladą, matową, pogrubiałą. Refleks rozproszony. Powtarzane kilkakrotnie badania audiometrii tonalnej wykazały w szczególności dla ucha prawego przewodzeniowo-odbiorczy ubytek słuchu manifestujący się podwyższeniem progu słuchu o wielkości 31 dB dla ucha prawego i 20 dB dla ucha lewego. Próba SISI osiąga wartości w granicy zera, co wyklucza ślimakową lokalizację niedosłuchu. Badanie tympanometryczne jest obustronnie typu A, odruchy strzemiączkowe są obustronnie zachowane, co wyklucza patologię ucha środkowego w zakresie obu uszu. Wielkość ubytku słuchu obliczono zgodnie ze wskazówkami zawartymi w wytycznych metodologicznych Ministra Zdrowia do Rozporządzenia Rady Ministrów o chorobach zawodowych z dnia 18.11.1983 roku z uwzględnieniem fizjologicznej poprawki na wiek, która aktualnie dla wieku pacjenta wynosi 80. Dla rozpoznania choroby zawodowej wymagane jest stwierdzenie obustronnego trwałego ubytku słuchu pochodzenia ślimakowego, ponieważ wieloletnia ekspozycja zawodowa na ponadnormatywny hałas skutkuje trwałym uszkodzeniem komórek narządu Cortiego znajdującego się w uchu wewnętrznym. W przypadku braku dodatkowych przyczyn ubytek jest stały i nie postępuje. W wykonanych aktualnie audiogramach stwierdzono progresję niedosłuchu dla ucha prawego. Jednocześnie badania audiometrii tonalnej wykazały przewodzeniową komponentę niedosłuchu. Jak wynika z analizy dokumentacji z przeprowadzonych w tutejszym Ośrodku badań w [...] oraz w B. w S., w czasie badań także stwierdzono komponentę przewodzeniową, która w trakcie dalszych badań została wykluczona. Aktualnie także we wszystkich audiogramach stwierdzono przewodzeniową komponentę niedosłuchu ucha prawego. Zmienny charakter niedosłuchu może mieć związek np. z zaawansowanym procesem miażdżycowym łożyska naczyniowego. Obserwowana u A. P. wielkość niedosłuchu, a także jego charakter nie spełniają klinicznych wymogów wieloletniej ekspozycji zawodowej na hałas. Słuch jest społecznie wydolny, a wyniki badań audiologicznych, zwłaszcza zapisy z dokumentacji badań profilaktycznych i z leczenia, dowodzą, że niedosłuch na zakończenie pracy zawodowej był adekwatny do wieku i nie podlegał ocenie jako skutek biologiczny wieloletniej ekspozycji zawodowej na ponadnormatywny hałas. Jednorazowy zapis w dokumentacji medycznej dotyczący przebytej choroby Meniere'a (z dnia ... r.) wskazuje, że pacjent był wielokrotnie leczony z w/w powodu. Jednocześnie w dokumentacji nie znaleziono wyników badań oraz przebiegu leczenia z tego okresu. Podobnie jak każde schorzenie narządu słuchu i równowagi również choroba Meniere’a może wywierać negatywny skutek na wydolność słuchu. Także i w przypadku pana A. P. nie można wykluczyć takich następstw. Niemniej jednak diagnostyka choroby Meniere'a nie należy do kompetencji Poradni Chorób Zawodowych, ponieważ nie znajduje się w wykazie chorób zawodowych. Mając powyższe na uwadze, ponownie nie znaleziono przesłanek do rozpoznania choroby zawodowej wymienionej w poz. 15 wykazu chorób zawodowych." W trybie odwoławczym A. P. był badany w B w S., który dnia [...] wydał orzeczenie lekarskie nr rejestru: [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Według uzasadnienia tego orzeczenia: "w trakcie obecnej obserwacji klinicznej badaniem otoskopowym stwierdzono: w uchu prawym - błonę bębenkową lekko pogrubiałą, bladoszarą bez refleksu, w uchu lewym - błonę bębenkową bladoszarą, z refleksem. Pogłębiona diagnostyka audiologiczna obejmująca audiometrię tonalną, audiometrię impedancyjną oraz próby lokalizacyjne (próba SISI, objaw Metza) wykazała zaburzenia percepcji bodźców akustycznych obustronnie typu odbiorczego. Średnie podwyższenie progu słuchu określone dla częstotliwości 1000, 2000 i 4000 Hz z uwzględnieniem fizjologicznej poprawki na wiek wynosi dla ucha prawego - 14 dB, dla ucha lewego - 12 dB. Reasumując: obustronnie stopień obniżenia czułości słuchu nie powoduje skutków zdrowotnych uzasadniających rozpoznanie choroby zawodowej." W oparciu o powyższe orzeczenia Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. rozpatrując ponownie odwołanie od decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego w G. z dnia [...] nr [...], znak [...], o braku postaw do stwierdzenia choroby zawodowej - ubytku słuchu spowodowanego hałasem (poz. 15) u A. P., powołał się na dwa warunki stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną, wynikające z definicji choroby zawodowej zawartej w § 1, ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych: choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, choroba musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. Organ II instancji stwierdził, że obydwie jednostki orzecznicze wydały orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania u A. P. choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu (poz. 15). Zdaniem organu orzeczenia lekarskie są obiektywne i uzasadnione. Co do rozbieżności dotyczących wielkości rozpoznanego ubytku słuchu pomiędzy placówkami orzeczniczymi organ stwierdził, że według opinii B w S. "do porównawczej oceny nadają się jedynie audiogramy wykonane tą samą metodyką, na audiometrze mającym te same własności i spełniającym te same wymogi normy audiometrycznej. Ponadto nie może być wątpliwości, że kondycja ogólna badanego i jego motywacja w dłuższym czasie, w którym był badany, nie uległy zmianie. Jest oczywiste, że tak liczne wymogi i warunki nie zawsze mogą być spełnione. Jednocześnie nadmienić należy, że niejednokrotnie wchodzi w grę powiększanie ubytków słuchu przez pacjenta. A zatem, konsekwencją takiej analizy, doprowadzającej do ujawnienia wpływu różnych czynników przypadkowych na wynik badania audiometrycznego jest wówczas korekta audiogramu z większym ubytkiem słuchu, polegająca na domyślnym przesunięciu zapisanej krzywej o 5 do 10, a nawet 15 dB, kierunku linii zerowej. W związku z powyższym rozbieżności orzecznicze dotyczące wielkości niedosłuchu, wynoszące 10 dB nie są istotne." Organ powołał się na opinię C w Ł., wyrażoną na tle innej sprawy: "wykonane nawet w krótkim przedziale czasowym np. w ciągu miesiąca trzykrotne badania audiologiczne mogą różnić się od siebie o kilka decybeli, ponieważ żaden pacjent nie potrafi każdorazowo wiernie odtworzyć swojego audiogramu. W audiologii obowiązuje zasada, że z 3 wykonanych badań audiometrycznych wybiera się zawsze audiogram najlepszy, tj. ten, gdzie ubytek słuchu jest najmniejszy. Ponadto gdy pacjent w placówce diagnostyczno-orzeczniczej I szczebla uzyska opinię lekarską negatywną ze względu na wielkość stwierdzonego ubytku słuchu, to w placówce odwoławczej II szczebla z reguły podwyższa świadomie próg słuchu, aby uzyskać orzeczenie pozytywne. Rolą lekarza orzecznika jest weryfikacja progu słuchu z zastosowaniem audiometrii obiektywnej." Sąd stwierdza, że w sprawie odwołującego się wyniki badania przeprowadzonego w A we W. O. w L. oparto na audiometrii tonalnej (subiektywnej), natomiast w B w S. zweryfikowano te wyniki badaniem obiektywnym (audiometria impedancyjna). Stąd różnice pomiędzy tymi badaniami mogą sięgać kilkunastu decybeli. Z opinii C w Ł. wyrażonej na tle innej sprawy wynika: że "choroba zawodowa nie jest wyłącznie pojęciem prawnym. Każda choroba niezależnie od jej przyczyn jest zawsze pojęciem medycznym. Choroby zawodowe są uregulowane odrębnym przepisem prawa, stąd też jest to pojęcie medyczno-prawne, a nie tylko prawne i rolą lekarza uprawnionego do orzekania w sprawach chorób zawodowych jest ustalenie, na podstawie wiedzy medycznej, rozpoznania klinicznego tej choroby." Organ podkreślił, że warunkiem rozpoznania choroby zawodowej jest wskazanie, że schorzenie narządu słuchu spowodowane zostało działaniem czynnika szkodliwego (tj. hałasu) występującego w środowisku pracy. Hałas powoduje wyłącznie uszkodzenie komórek słuchowych narządu Cortiego w ślimaku ucha wewnętrznego. W konsekwencji powoduje to obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego. Z medycznego punktu widzenia stwierdzenie ubytku słuchu o tym charakterze u osoby eksponowanej na hałas można z dużym prawdopodobieństwem uznać za chorobę zawodową (po wyeliminowaniu innych przyczyn), jeżeli jego wielkość osiąga wymagane 30 dB w uchu lepiej słyszącym. Rozpoznanie nie może nastąpić później niż 5 lat po zakończeniu pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas. Według specjalistów z C w Ł. "to właśnie wielkość ubytku słuchu decyduje o tym, czy mamy do czynienia z chorobą, czy jedynie z niewielkim odchyleniem od normy nie skutkującym istotnym zaburzeniem funkcji narządu słuchu". W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego A. P. powołał się na wyrok Sądu z dnia 23 września 2005 r. oraz na zawarte tam wskazania co do konieczności przeprowadzenia nowych badań lekarskich i wyciągnięcia z nich prawidłowych wniosków. Podniósł, że dla zapewnienia obiektywizmu badań medycznych skarżący chciał zmiany jednostki medycznej II instancji, ale mu się nie powiodło. Skarżący podkreślił, że w badaniach lekarskich nie wyjaśniono, czy jego ubytek słuchu wynika z choroby Meniere’a, czy też z wypadku przy pracy. Skarżący uznaje autorytet lekarzy, ale nie zgadza się z ich opinią, że cierpiał i nadal cierpi na tę chorobę. Był bowiem w [...]r. leczony z rozpoznaniem syndromu Meniere’a. Nie zostało to jednak zweryfikowane badaniami - ani w [...] r., ani w czasie badań poprzedzających wydanie zaskarżonej decyzji. Stan wiedzy medycznej w latach 70-tych był niższy niż obecnie. Może ówczesna diagnoza była nietrafna, a mimo to powtarza się kwestię choroby Meniere’a. Skarżący porównał wyniki badań słuchu przeprowadzonych w B w S. ujęte w kartach wypisowych z dnia [...] oraz z dnia [...]. Według niego wynika z nich nieprawdziwy wniosek, że jego słuch uległ poprawie. Wskazał też na błąd w karcie wypisowej z dnia [...], gdzie dwa razy jest mowa o uchu lewym. Skarżący powołał fragment orzeczenia lekarskiego z [...], z którego wynika, że doznał kilka razy oparzenia uszu w trakcie spawania, gdyż stosowane wówczas ochronniki były mało skuteczne. Według skarżącego mogłoby to stanowić przesłankę stwierdzenia choroby zawodowej. Skarżący scharakteryzował ciężkie warunki, w jakich pracował, a mianowicie w narażeniu na: hałas, opary gazów spawalniczych i środków toksycznych, środki żrące, wysoką i niską temperaturę, przeciągi, wibracje powietrza, podmuchy, a także na stres. Pracował często w godzinach ponadwymiarowych. Stwierdził, że w zakładzie pracy nabawił się kalectwa w postaci głuchoty. Wieloletnie postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej jest dla skarżącego męczące. Uważa, że wydawane w jego sprawie orzeczenia nie są poparte żadnymi konkretami. Skarżący nie zgadzając się z zaskarżonym rozstrzygnięciem organu II instancji wniósł w konkluzji o pozytywne rozpatrzenie jego skargi. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi organ II instancji wyjaśnił, że choroba Meniere'a nie jest diagnozowana przez Poradnię Chorób Zawodowych, gdyż nie znajduje się w wykazie chorób zawodowych. Choroba Meniere'a to zespół objawów - zawrotów głowy, szumów w uszach, upośledzenia słuchu - oraz okresy bezobjawowe między napadami. Upośledzenie słuchu odnosi się do odbierania dźwięków. Badanie w okresach bezobjawowych i na początku choroby nie wykazuje odchyleń od stanu prawidłowego. Rozpoznanie jest łatwe jedynie w okresach samych napadów. Dlatego też nie stawia się jednoznacznej diagnozy podczas pierwszych wizyt u lekarza. Należy jednak stwierdzić, iż to czy zainteresowany w [...] r. cierpiał na tę chorobę czy też, jak twierdzi, jedynie podejrzewano u niego to schorzenie, jest obecnie trudne do wyjaśnienia, a w świetle dokonanych ustaleń nie ma znaczenia dla istoty sprawy. Aczkolwiek dnia [...] została u A. P. potwierdzona choroba Meniere'a, to jednak nie ma ona wpływu na rozpoznanie bądź nierozpoznanie choroby zawodowej. W sprawie brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej słuchu wynika z niewielkiego stopnia uszkodzenia słuchu oraz jego zmiennego charakteru. W czasie badań w [...] r. obydwie jednostki orzecznicze rozpoznały przewodzeniowo-odbiorczy ubytek słuchu. Aktualnie także we wszystkich audiogramach wykonywanych w A we W. O. w L. stwierdzono przewodzeniową komponentę niedosłuchu ucha prawego. B w S. rozpoznał uszkodzenie słuchu obustronnie typu odbiorczego. Jak stwierdził A we W. O. w L. "zmienny charakter niedosłuchu może mieć związek np. z zaawansowanym procesem miażdżycowym łożyska naczyniowego". Zdaniem organu, stwierdzone rozbieżności dotyczące stopnia uszkodzenia słuchu wynikają z różnych przyczyn. Według opinii B w S. "do porównawczej oceny nadają się jedynie audiogramy wykonane tą samą metodyką, na audiometrze mającym te same własności i spełniającym te same wymogi normy audiometrycznej". Ponadto nie może być wątpliwości, że kondycja ogólna badanego i jego motywacja w dłuższym czasie, w którym był badany, nie uległy zmianie. Jest oczywiste, że tak liczne wymogi i warunki nie zawsze mogą być spełnione. Jednocześnie nadmienić należy, że niejednokrotnie wchodzi w grę powiększanie ubytków słuchu przez pacjenta. Organ podkreślił, że w czasie badania w B w S. zainteresowany przebywał w warunkach szpitalnych od [...] do [...]. Był wypoczęty, miał zapewniony komfort fizyczny i psychiczny oraz stałe przyjmowanie leków. Miało to wpływ na wynik badania słuchu. Organ powołał się na opinię C w Ł. wyrażoną na tle innej sprawy "wykonane nawet w krótkim przedziale czasowym, np. w ciągu miesiąca trzykrotne badania audiologiczne mogą różnić się od siebie o kilka decybeli, ponieważ żaden pacjent nie potrafi każdorazowo wiernie odtworzyć swojego audiogramu. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrując skargę zważył, co następuje: Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Sąd nie może opierać tej kontroli na kryterium słuszności lub sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z przepisami prawa materialnego i z przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). W niniejszej sprawie takie wady i uchybienia występują. Skarga zatem zasługiwała na uwzględnienie. Podstawą materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowią przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). Zgodnie z § 1 ust. 1 tego rozporządzenia, schorzenie stanowi chorobę zawodową, jeśli jest umieszczone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do tego rozporządzenia oraz jeśli ustalono, że schorzenie zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Ocena działania czynnika szkodliwego zależy od okoliczności wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia, zobowiązującego właściwe organy do wszechstronnego zebrania materiału dokumentacyjnego, mianowicie w zakresie zagrożeń zawodowych, wyników dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, dokumentacji dotyczącej przebiegu zatrudnienia, wyników przeprowadzonych badań klinicznych i dokumentacji lekarskiej. Na takiej podstawie, zgodnie z przepisami § 7 i § 8 rozporządzenia, jednostki organizacyjne właściwe do rozpoznawania chorób zawodowych wydają orzeczenie w sprawie choroby zawodowej. Według § 10 rozporządzenia, na podstawie między innymi orzeczeń lekarskich, właściwy organ wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzję o braku podstaw do jej stwierdzenia. Sąd stwierdza, że przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie czyni zadość wskazaniom co do konieczności przeprowadzenia nowych badań lekarskich i wyciągnięcia z nich prawidłowych wniosków. Nie przeprowadzono badań na okoliczność, czy skarżący cierpi na chorobę Meniere’a, których przeprowadzenia zażądał Sąd w poprzednim postępowaniu. Organy orzekające dowolnie przyjmowały, że skarżący od wielu lat choruje i jest leczony na tę chorobę. W aktach sprawy jest natomiast tylko jeden niezweryfikowany dokument na tę okoliczność – karta informacyjna leczenia szpitalnego z [...]. Zdiagnozowano tam wstępnie syndrom, a nie chorobę Meniere’a, na podstawie niepełnych badań. Niesporne jest, że choroba Meniere’a nie jest chorobą na podłożu zawodowym. Jednakże z uwagi na to, że organy orzekające uczyniły z tej choroby jedną z przesłanek negatywnych rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej, niezbędne jest przeprowadzenie badań na okoliczność, czy skarżący w istocie cierpi na tę chorobę. Słuszne są zatem zarzuty skarżącego w tym przedmiocie. Skarżący został poddany lekarskim badaniom audiometrycznym w jednostkach orzeczniczych obydwu stopni. Stwierdzono u niego niedosłuch na podstawie badań przeprowadzonych różnymi metodami. We wrześniu 2006 r. w I instancji na podstawie subiektywnej audiometrii tonalnej uzyskano wyniki: dla ucha prawego – 31 dB, a dla ucha lewego 20 dB. W grudniu 2006 r. w II instancji na podstawie obiektywnej audiometrii impedancyjnej uzyskano wyniki: dla ucha prawego – 14 dB, a dla ucha lewego 12 dB. Obydwa wyniki zweryfikowano poprawką na wiek badanego. Sąd stwierdza, że w uzasadnieniach orzeczeń lekarskich przeprowadzonych w sprawie oraz w innych orzeczeniach lekarskich powołanych przez organ II instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, wskazywane są dopuszczalne różnice wyników badań oraz ich przyczyny, wynikające z kondycji fizycznej badanego, z przyjętej metody badania czy z właściwości technicznych użytego sprzętu diagnostycznego. Dopuszczalne różnice ustalane tam zostały na kilka, dziesięć bądź nawet na kilkanaście decybeli. W tym zakresie zdaniem Sądu takie rozbieżne ustalanie dopuszczalnych granic wyników badań audiometrycznych nosi znamiona niedopuszczalnej dowolności organów orzekających. Różnica wyników badań dla ucha prawego skarżącego wyniosła 17 dB. Sąd stwierdza zatem, że aby uniknąć takiej rozbieżności, należy w obydwu instancjach orzeczniczych przeprowadzić porównywalne badania audiometryczne przy zastosowaniu metody obiektywnej. Niezbędne jest także wyjaśnienie istniejących przyczyn rozbieżności w innych wynikach badań obydwu jednostek orzeczniczych. Jednostka pierwszego stopnia wykluczyła mianowicie we wrześniu 2006 r. ślimakową lokalizację niedosłuchu. Jednostka odwoławcza stwierdziła natomiast w grudniu 2006 r. niedosłuch o cechach lokalizacji ślimakowej, który nie został potwierdzony w kolejnych badaniach. Sąd podkreśla, że minimalny niedosłuch w uchu lepiej słyszącym o wielkości 30 dB oraz dopuszczalny maksymalny upływ 5 lat od ustania narażenia zawodowego na hałas dla możliwości ustalenia choroby zawodowej narządu słuchu nie wynikają z rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r., stanowiącego podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji. Bezpodstawne jest zatem powoływanie się na te okoliczności w uzasadnieniu decyzji. W świetle tego rozporządzenia przesłanką decyzji o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej słuchu nie może być niewielki stopień uszkodzenia słuchu oraz jego zmienny charakter. W orzeczeniach lekarskich oraz w zaskarżonej decyzji nie odniesiono się do innych przyczyn uszkodzenia słuchu, które zostały wskazane przez Sąd w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 września 2005 r. , a które mogły u skarżącego powstać w następstwie wypadków przy pracy. Aktualne są zatem wywody Sądu z uzasadnienia wyroku z 2005 r., powołującego się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1988 r. (Sygn. akt IH PRN 6/88), że w świetle § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. w związku z art. 7 kpa odmowa uznania choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy analiza wszystkich czynników oceny wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia daje podstawę do negatywnego wnioskowania dla zainteresowanej strony, gdy okoliczności stanu faktycznego konkretnej sprawy stanowią dostateczną podstawę do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem, a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy. Sąd stwierdza, że także w aktualnym materiale sprawy jest brak nie budzącego wątpliwości dowodu, pozwalającego na jednoznaczne wykluczenie istnienia związku przyczynowego między wieloletnią pracą skarżącego w narażeniu na ponadnormatywny hałas, a stwierdzonym u niego obustronnym uszkodzeniem słuchu. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy uwzględnić przedstawione uwagi, a także ocenę prawną zawartą w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 23 września 2005 r., do której nie zastosowały się organy orzekające, a która jest wiążąca dla sądów i organów orzekających. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło