II GSK 334/08

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-09-09

Skład orzekający: Edward Kierejczyk, Magdalena Bosakirska, Małgorzata Korycińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak słowny "miodula ognista" dla wyrobów alkoholowych posiada dostateczne znamiona odróżniające, aby mógł zostać zarejestrowany jako znak towarowy, czy też ma charakter wyłącznie opisowy?
Ratio decidendi
Znak słowny "miodula ognista" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, ponieważ oba człony znaku mają charakter opisowy. Słowo "miodula" jest używane jako nazwa rodzajowa tradycyjnego alkoholu na bazie miodu, a słowo "ognista" opisuje moc tego trunku. Zestawienie tych wyrazów tworzy oznaczenie informacyjne, które powinno pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "miodula ognista" dla wyrobów alkoholowych. Urząd Patentowy uznał, że znak ten jest pozbawiony znamion odróżniających, zawiera określenia opisowe i jest nazwą rodzajową regionalnego alkoholu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę firmy, podzielając stanowisko organu. Firma wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Edward Kierejczyk (spr.) Sędziowie: del. WSA Magdalena Bosakirska NSA Małgorzata Korycińska Protokolant Anna Tomaka-Magdoń po rozpoznaniu w dniu 9 września 2008 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T. P.S.A. w J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 października 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1451/07 w sprawie ze skargi T. P. S.A. w J. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2007 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 października 2007 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę firmy T. P. S.A. w J. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2007 r. Nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "miodula ognista" dla wyrobów alkoholowych w klasie 33. Ze stanu faktycznego sprawy wynika, że organ odmówił skarżącej udzielenia takiego prawa ochronnego uznając, że jest to znak słowny, pozbawiony dostatecznych znamion odróżniających, zawierający jedynie określenia ogólnoinformacyjne o charakterze opisowym, nie indywidualizującym źródła pochodzenia towarów i usług. Składa się ze słów o ściśle określonym znaczeniu, wskazuje tylko na rodzaj i sposób wytwarzania towarów, a słowo "miodula" jest nazwą rodzajową regionalnego alkoholu z południa Polski, w szczególności z rejonu cieszyńskiego i żywieckiego. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżąca podkreśliła, że wyraz "miodula" nie występuje w języku polskim, jest słowem fantazyjnym, zawierającym wprawdzie pewną informację, lecz jest to informacja pośrednia, a żeby odczytać jego znaczenie, należy uruchomić wyobraźnię. O fantazyjnym charakterze tego znaku decyduje też drugi jego człon, czyli wyraz "ognista", którego w odniesieniu do wyrobów alkoholowych nie można uznać za określenie o charakterze ogólnoinformacyjnym. Znak ten jako całość ma brzmienie fantazyjne, utworzone z dwóch wyrazów, z których jeden w ogóle nie zawiera informacji a drugi wprawdzie pewną informację zawiera, ale nie brzmi ona wprost. Urząd Patentowy podtrzymał swoją poprzednią decyzję wyjaśniając dodatkowo, że wyraz "ognista" posiada konkretne znaczenie w języku polskim i oznacza według Popularnego słownika języka polskiego (pod red. nauk. B. Dunaj, 2000) między innymi "płonący, gorejący, pełen ognia; mający duży temperament, pełen energii, płomienny, żarliwy". Słowo to wraz z wyrazem "miodula", z uwagi na swoje znaczenie gwarowe, oznaczające rodzaj tradycyjnego alkoholu na bazie miodu, tworzy znak, który dla oznaczenia napojów alkoholowych może być postrzegany jako oznaczenie zwykłe, opisowe, które nie wskazuje bezpośrednio na źródło jego pochodzenia, lecz informuje o nim samym. Wyraz "ognista" charakteryzuje pośrednio człon "miodula" w sposób wskazujący na właściwość, skład a zwłaszcza moc napojów alkoholowych. Takie oznaczenie informacyjne może występować obok znaku towarowego, ale samodzielnie takim znakiem być nie może. Składa się z dwóch wyrazów o charakterze wyłącznie opisowym a nie fantazyjnym, więc ze względu na swoją użyteczność informacyjną powinno pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego, którzy działają w podobnej branży i wprowadzają do obrotu towary podobnego rodzaju. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca podtrzymała zarzuty zawarte we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy i powołując się dodatkowo na Mały Słownik Języka Polskiego i Encyklopedię Popularną wskazała, że określenie "miodula" nie ma żadnego odniesienia w języku polskim. Zarzuciła też organowi nierozpatrzenie przesłanek wtórnej zdolności odróżniającej znaku (na podstawie art. 130 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), zwanej dalej p.w.p. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i zwrócił dodatkowo uwagę, że na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na liście produktów tradycyjnych znajduje się informacja o wpisie w dniu 31 sierpnia 2006 r. na Listę Produktów Tradycyjnych w kategorii Napoje (alkoholowe i niealkoholowe) produktu o nazwie: "Miodula/miodunka/miodonka" (woj. śląskie). Zgodnie natomiast z ustawą z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 10, poz. 68, rozdział 8), produkty rolne i środki spożywcze oraz napoje spirytusowe, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, za które uważa się metody wykorzystywane od co najmniej 25 lat, mogą być wpisane na prowadzoną przez właściwego do spraw rynków rolnych ministra listę produktów tradycyjnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę uznając za organem, że każdy z wyrazów wchodzących w skład spornego oznaczenia ma charakter informacyjny, ich zestawienie nie stanowi fantazyjnej kompozycji słownej a jedynie stanowi opisowe znaczenie i tylko tak może być postrzegane przez przeciętnego konsumenta nabywającego tak oznaczony towar. Skoro natomiast słowo "miodula" figuruje na liście produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi należy uznać, że takie słowo jest używane na Śląsku co najmniej od 25 lat jako nazwa tradycyjnego napoju alkoholowego, jako jeden z wariantów nazwy stosowanej przez mieszkańców tego regiony dla alkoholi (nalewek) na bazie spirytusu i miodu. Tym samym słowo to nie zawiera elementów fantazyjnych a jedynie informacyjne wskazujące na rodzaj alkoholu, którego składnikami są woda, spirytus i miód w odpowiednich proporcjach. Nieprawdziwy jest zatem pogląd skarżącego o niewystępowaniu tego wyrazu w języku polskim. Sąd podzielił również pogląd Urzędu Patentowego, że słowo "ognista" nie posiada walorów fantazyjności, a w zestawieniu z wyrazem "miodula" określa moc wyrobu alkoholowego. Zestawienie tych wyrazów posiada więc opisowe, dosłowne znaczenie, nie spełnia prawidłowo funkcji odróżniającej, ponieważ nie posiada takich znamion, które utkwiłyby w pamięci odbiorcy i pozwoliły zindywidualizować dany towar na rynku wśród towarów tego samego rodzaju, pochodzących od różnych przedsiębiorców. Uzyskanie przez skarżącą prawa wyłącznego na znak towarowy słowny "miodula ognista" dawałoby jej uprawnienie do zakazywania innym uczestnikom obrotu gospodarczego posługiwania się takim informacyjnym oznaczeniem. Sąd uznał również za niezasadny zarzut naruszenie przez organ przepisów postępowania, ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych i oceny przesłanek do wydania zaskarżonej decyzji. Firma T. P. S.A. zaskarżyła powyższy wyrok w całości, zarzucając mu, na podstawie art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., naruszenie zarówno przepisów postępowania jak i prawa materialnego, wniosła o uchylenie go w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W ramach naruszenia procedury skarżąca zarzuciła naruszenie następujących przepisów: - art. 3 § 2 p.p.s.a. i art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.,) zwanej dalej u.s.a., poprzez zaniechanie rozpoznania zasadniczych zarzutów skargi na decyzję Urzędu Patentowego, - art. 133 § 1 i 134 § 1 p.p.s.a. poprzez bezpodstawne rozszerzenie granic rozpoznania sprawy i oparcie wyroku na okolicznościach i materiałach nie objętych postępowaniem administracyjnym przed Urzędem Patentowym, przy jednoczesnym zawężeniu granic rozpoznania sprawy w wyniku pominięcia szeregu istotnych okoliczności objętych tym postępowaniem, - art. 106 § 5 p.p.s.a. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i bezpodstawne pominięcie dowodów potwierdzających fakt, że określenie "miodula ognista" ma charakter fantazyjny a nie opisowy, co miało wpływ na błędne zastosowanie art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., - art. 315 ust. 3 p.w.p. poprzez zastosowanie przez Sąd do oceny warunków wymaganych do uzyskania rejestracji spornego znaku okoliczności, które nie istniały w dacie dokonania tego zgłoszenia. Powyższe naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ doprowadziły do błędnej oceny przez Sąd zdolności ochronnej spornego oznaczenia i bezpodstawnego oddalenia skargi na decyzję organu. W ramach art. 174 pkt 1 p.p.s.a. skarżąca zarzuciła błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie następujących przepisów prawa materialnego: - art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez uznanie przez Sąd, że znak towarowy "miodula ognista" nie posiada zdolności odróżniającej, - art. 47 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o rejestracji i ochronie nazw oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych poprzez przyjęcie, że nazwa produktu wpisanego na listę produktów tradycyjnych musi być znana od co najmniej 25 lat oraz, że wpisanie produktu o nazwie "miodula/miodunka/miodonka" oznacza, że wyraz "miodula" używane jest na Śląsku co najmniej od 25 lat. W obszernym uzasadnieniu podstaw skargi kasacyjnej skarżąca zwróciła uwagę między innymi na fakt, że Sąd swój wyrok oparł w znacznym stopniu na fakcie wpisania słowa "miodula" na listę produktów tradycyjnych, a okoliczność ta nie była przedmiotem postępowania przed Urzędem Patentowym. Ponadto, zgodnie z doktryną, lista produktów tradycyjnych służy wyłącznie zbieraniu i rozpowszechnianiu informacji o produktach, nie jest natomiast narzędziem mającym na celu ochronę ich nazw. Podstawą wpisu na taką listę jest wykazanie 25-letnej tradycji wytwarzania danego produktu a nie istnienia samej nazwy. Do akt sprawy nie należą również kserokopie stron ze Słownika Języka Polskiego Wyd. PWN z 2005 r. oraz Słownika Języka Polskiego Wyd. PWN z 2007 r., na których treść Sąd powołuje się w zaskarżonym wyroku. Żadne z wyżej wskazanych materiałów nie zostało przedstawione skarżącej przez organ co uniemożliwiło jej zajęcia stanowiska w sprawie. Takie postępowanie Sądu jest w szczególności rażące przy jednoczesnej odmowie przyznania mocy dowodowej materiałom skarżącej złożonym już w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Jednocześnie Sąd przyjął za udowodnione twierdzenie organu o braku zdolności odróżniającej wyrażenia "miodula ognista" pomimo braku jakichkolwiek dowodów na poparcie tej tezy w aktach administracyjnych sprawy. Naruszenie art. 315 ust. 3 polegało na badaniu oceny zdolności ochronnej spornego oznaczenia przy uwzględnieniu okoliczności zaistniałych już po dacie zgłoszenia go do ochrony. Zgłoszenie to miało miejsce z dniu 30 kwietnia 2004 r. natomiast Sąd do oceny jego zdolności rejestracyjnych wziął pod uwagę fakt wpisania wyrazu "miodula/miodunka/miodonka" na listę produktów tradycyjnych, który nastąpił około dwa lata później niż data zgłoszenia znaku. I tylko ten wpis na listę jest jedynym dowodem dla Sądu o informacyjnym charakterze wyrazu "miodula". Skarżąca podkreśliła, że w żadnym z dostępnych słowników języka polskiego nie występuje taki wyraz co świadczy o jego o fantazyjnym charakterze w odniesieniu do wszystkich towarów, a w szczególności tych, dla których określenie to zostało zgłoszone. Ponadto nie można przyjąć, że wyraz ten jest określeniem rodzajowym, ponieważ zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa nazwą rodzajową towaru może być określenie informujące o jego stałych cechach, i które jest utrwalone i powszechne oraz tak samo rozumiane na terenie całego kraju. Natomiast zarówno organ jak i Sąd nie wskazali dowodów potwierdzających fakt, że wyraz "miodula" to powszechnie znana i używana na terenie całej Polski nazwa alkoholu na bazie miodu. Podano jedynie, że określenie to funkcjonuje na Śląsku, co świadczy o jego lokalnym charakterze. Skarżąca nie zgadza się również z przyjętym przez Sąd poglądem, ze wyraz "ognista" wskazuje na moc danego trunku. Jej zdaniem nie wynika to w żaden sposób z powołanych przez niego słowników. Ponadto, wbrew przyjętej praktyce, ocena zdolności ochronnej oznaczenia nastąpiła poprzez odrębną analizę poszczególnych wyrazów, a nie znaku jako całości. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zaistniały przesłanki nieważności można więc było przejść do rozpoznania sprawy w granicach wskazanych skargą kasacyjną. Z uwagi na fakt, że skarżąca spółka oparła swój środek zaskarżenia na obu podstawach wynikających z art. 174 p.p.s.a., aby można było ocenić zarzuty dotyczące prawa materialnego w pierwszej kolejności należało rozpatrzyć zarzuty dotyczące przepisów postępowania, które według skarżącej były na tyle istotne, że miały wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzegł naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przepisów u.s.a. i p.p.s.a. Zgodnie z art. 134 p.p.s.a. Sąd I instancji rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że przysługuje mu uprawnienie, a nawet obowiązek badania innych okoliczności występujących w sprawie, co może prowadzić do wyjścia poza granice skargi ale w granicach tej samej sprawy. Tym samym przysługuje mu prawo do sięgnięcia do innych dokumentów i dowodów powszechnie dostępnych takich jak słowniki czy informacje z Internetu. Nie można tym samym twierdzić, że posługiwanie się słownikami jest tworzeniem w sprawie nowych dowodów. Ponadto zwrócić należy uwagę, że różny jest zasób wiedzy i słów tak zwanego przeciętnego kupującego, potencjalnego odbiorcy towaru oznaczonego danym znakiem. Umieszczenie określonego słowa w słowniku nie oznacza więc, że zna go każdy przeciętny kupujący. Nie można też odmówić przymiotu nazwy rodzajowej określeniu, które jest znane lub używane w danym regionie, a nie zna je cały krąg potencjalnych kupujących. Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 315 ust. 3 p.w.p. poprzez uwzględnienie przez Sąd okoliczności, które w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji nie istniały. W rzeczy samej wpis na listę produktów tradycyjnych produktu o nazwie "miodula" nastąpił dwa lata po zgłoszeniu znaku towarowego słownego "miodula ognista" do Urzędu Patentowego. Jak słusznie też zauważyła skarżąca, sama nazwa produktu umieszczonego na takiej liście regulowanej ustawą z dnia 17 grudnia 2004 r. nie podlega ochronie wynikającej z tejże ustawy, co wynika wprost z jej art. 48. Taki wpis oznacza natomiast formalne potwierdzenie stosowanej od co najmniej 25 lat metody wytwarzania danego produktu, w tym przypadku alkoholu na bazie spirytusu i miodu. Ta informacja nie stanowi nowej okoliczności, która nie istniała w dniu zgłoszenia spornego znaku. Wręcz przeciwnie, Urząd Patentowy i Wojewódzki Sąd Administracyjny wykorzystały ją jako przesłankę używania tej nazwy dla oznaczenia wyrobu alkoholowego jako tak wytwarzanego produktu (jego składu) w nawiązaniu do art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z powyższego wynika, że w dacie zgłoszenia znaku receptura produkcji takiego rodzaju alkoholu (nalewki) musiała być znana już od co najmniej dwudziestu kilku lat zanim produkt ten został wpisany na listę produktów tradycyjnych. Oznacza to też, że określenie "miodula" było używane i znane dla takich alkoholi na danym terenie (tutaj rejon Śląska) i słowa tego nie można uznać za czysto fantazyjne, nie kojarzące się z jakimkolwiek produktem. Przechodząc do omówienia zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę, czym według ustawy Prawo własności przemysłowej jest znak towarowy. Zgodnie z art. 120 ust. 1 p.w.p. może nim być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. W ustępie drugim tego artykułu ustawodawca wymienia przykładowe rodzaje takich znaków. Przedmiotem sporu w sprawie jest znak towarowy słowny, co w pewien sposób ogranicza możliwość badania jego zdolności odróżniającej w porównaniu ze znakami tak zwanymi kombinowanymi (np. słowno - graficznymi). Jak już podkreślono, każdy znak powinien być przedstawiony w sposób graficzny, co w orzecznictwie rozumiane jest jako postrzegalność wzrokową znaku, czyli musi być on możliwy do zauważenia, nawet jeśli jest to tylko znak słowny, który przedstawia się jako zapis liter (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 r., sygn. akt III CSK 300/06). Natomiast ogólne wrażenie konsumenta co do takiego rodzaju znaku odbierane jest nie tyle zmysłem wzroku ale przede wszystkim słuchu. W orzecznictwie przyjmuje się również, że kwestię posiadania przez znak dostatecznych znamion odróżniających należy rozpatrywać in concreto a nie in abstracto. Oznacza to, że zgłoszone oznaczenie musi odnosić się do konkretnych towarów wskazanych we wniosku rejestracyjnym (tak: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 czerwca 2005 r., sygn. akt II GSK 65/05). Zgłoszony do rejestracji dla wyrobów alkoholowych w klasie 33 sporny znak słowny składa się z dwóch wyrazów, z których żaden nie może być uznany za fantazyjny. Słowo "miodula", jak już wyżej wskazano, ma już w słownictwie polskim swoje znaczenie, a jego definicję bez trudu można znaleźć w największym obecnie źródle informacji jakim jest Internet. Natomiast słowo "ognista" w połączeniu ze słowem "miodula" jednoznacznie kojarzy się z mocą alkoholu. Właściwie więc Sąd I instancji powtórzył za Urzędem Patentowym, że każdy z tych wyrazów zarówno osobno jak i razem zawierają jedynie walory informacyjne. Wbrew zarzutom skarżącej ocena zdolności ochronnej znaku nastąpiła poprzez analizę obydwu wyrazów jako całości oznaczenia i wskazanie wzajemnej nieodłącznej relacji między poszczególnymi słowami uzasadniającymi odmowę przyznania mu prawa ochronnego. Tak zgłoszony znak nie ma dostatecznych znamion odróżniających i składa się wyłącznie z elementów, które w obrocie mogą służyć do wskazania rodzaju i jakości towaru i zastosowanie w sprawie art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. było w pełni prawidłowe. Należy też zwrócić uwagę, że w stosunku do znaków towarowych słownych kryteria udzielania prawa ochronnego są surowsze niż w stosunku do znaków kombinowanych z uwagi na mniejsze pole manewru dla innych przedsiębiorców chcących korzystać z danego słowa. W znakach towarowych kombinowanych, oprócz elementu słownego, który z reguły ma charakter dominujący, występują również inne elementy (np. graficzne), które umożliwiają odróżnienie towarów jednego przedsiębiorcy od towarów przedsiębiorców konkurencyjnych, jak również umożliwiają identyfikację danego producenta tak oznaczonego towaru. Natomiast przyznanie jednemu przedsiębiorcy prawa ochronnego na znak towarowy słowny, który nie zawiera określenia czysto fantazyjnego lecz nazwę rodzajową (jaką jest słowo "miodula"), może w nieuzasadniony sposób ograniczyć prawo innych przedsiębiorców do określania swoich wyrobów takim znakiem. Z powyższych względów skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i dlatego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło