V SA/Wa 2825/07

WyrokWSA w Warszawie2008-03-04

Skład orzekający: Joanna Zabłocka, Mirosława Pindelska, Michał Sowiński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odebranie dziecka robotnicy przymusowej w celu umieszczenia go w ośrodku opiekuńczym dla obcokrajowców, nawet w trudnych warunkach bytowych, stanowiło odebranie w celu poddania eksterminacji w rozumieniu ustawy o kombatantach?
Ratio decidendi
Odebranie dziecka robotnicy przymusowej i umieszczenie go w ośrodku opiekuńczym dla obcokrajowców, nawet w trudnych warunkach, nie jest tożsame z odebraniem w celu poddania eksterminacji w rozumieniu art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach. Brak jest podstaw do uznania, że takie działania miały na celu eksterminację, zwłaszcza gdy rodzina znała miejsce pobytu dziecka i mogła je odwiedzać, a także gdy nie przedstawiono dowodów na przeprowadzanie eksperymentów medycznych.
Stan faktyczny
Skarżąca K. W. wniosła o potwierdzenie faktu odebrania jej rodzicom w celu poddania eksterminacji, wskazując na umieszczenie jej w obozie dla dzieci, gdzie miały być przeprowadzane eksperymenty medyczne. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej odmówił potwierdzenia tego faktu, uznając, że odebranie dziecka było konsekwencją polityki III Rzeszy wobec robotników przymusowych i nie miało na celu eksterminacji. Skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym nieuwzględnienie przesłanki przymusowego wynarodowienia oraz wadliwe wydanie decyzji.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Joanna Zabłocka, Sędzia WSA - Mirosława Pindelska, Sędzia WSA - Michał Sowiński (spr.), Protokolant - Małgorzata Broniarek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 marca 2008 r. sprawy ze skargi K. W. na decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia [...] września 2007 r. Nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia faktu odebrania skarżącej rodzicom w celu poddania eksterminacji oddala skargę. Pismem z dnia 8 grudnia 2006 r. K. W. wystąpiła do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu; dalej: "Prezes Instytutu" z wnioskiem o wydanie decyzji potwierdzającej fakt odebrania jej rodzicom w celu poddania eksterminacji. We wniosku skarżąca wskazała, iż jej rodzina została w czasie okupacji wywieziona na roboty przymusowe do III Rzeszy. Wnioskodawczyni urodziła się w miejscowości V. i jako niemowlę została zabrana matce i umieszczona w obozie dla dzieci do lat pięciu. Według K. W. w obozie tym przeprowadzano eksperymenty medyczne, które stanowiły formę eksterminacji. Instytut pismem z dnia [...] stycznia 2007 r. wezwał wnioskodawczynię do nadesłania szczegółowej relacji o doznanych represjach oraz wskazania świadków mogących potwierdzić fakt poddawania eksterminacji. Ponadto, pismem z dnia [...] lutego 2007 r. Instytut poinformował skarżącą o podjęciu kwerendy archiwalnej. Wnioskodawczyni w piśmie z dnia 19 stycznia 2007 r. wyjaśniła, że urodziła się dnia [...] marca 1944 r. w V. Jako niemowlę została zabrana matce i umieszczona w szpitalu (obozie) dla dzieci do lat pięciu w miejscowości U., gdzie przeprowadzano na niej eksperymenty medyczne, które były formą eksterminacji. W obozie przebywała do końca wojny. Po zakończeniu wojny wróciła wraz z rodziną do Polski. K. W. wskazała świadka Z. S., który wraz z rodziną wnioskodawczyni był wywieziony na roboty przymusowe do III Rzeszy. W dniu [...] czerwca 2007 r. pracownicy Oddziału Instytutu w Ł. przeprowadzili przesłuchanie Z. S. na okoliczność odebrania K. W. jej rodzicom w celu poddania eksterminacji. W trakcie przesłuchania świadek wyjaśnił, iż wnioskodawczyni kilka dni po urodzeniu została odebrana od rodziców siłą i zabrana do miejscowości U., gdzie przebywała w baraku z innymi dziećmi pod dozorem niemieckich sióstr zakonnych. W ocenie świadka, nie był to szpital, żłobek ani sierociniec. Jego zdaniem miejsce to bardziej przypominało obóz. Świadek zeznał również, że rodzice odwiedzali wnioskodawczynię w miejscu jej pobytu w miejscowości U. 2-4 razy w miesiącu w dni wolne od pracy, głównie w niedziele. Odwiedziny trwały około 1 godziny. Zeznał, że rodzice odebrali dziecko z baraku, w którym przebywało po wyzwoleniu w maju 1945 r. Niemcy oddali dziecko dobrowolnie, wcześniej ustalili tożsamość dzieci i ich rodziców. Z. S. podniósł, że nie posiada wiadomości na temat eksperymentów medycznych przeprowadzanych na dzieciach. Dnia [...] lipca 2007 r. pracownicy Oddziału Instytutu w Ł. przeprowadzili przesłuchanie K. W. W trakcie przesłuchania wnioskodawczyni stwierdziła, iż jej informacje na temat pobytu w III Rzeszy pochodzą od matki, dziadka oraz wujka Z. S. Wyjaśniła, iż jej ojciec był [...], jeńcem wojennym, jednak nie znała swojego ojca i nigdy nie miała z nim kontaktu. Z informacji, które przekazali skarżącej najbliżsi wynika, że odebranie jej od matki nastąpiło niedługo po urodzeniu, odebrania dokonali Niemcy. K. W. po odebraniu od matki, została umieszczona w miejscowości U., w obozie dla dzieci do lat pięciu, w którym opiekę nad dziećmi sprawowały "prawdopodobnie niemieckie siostry zakonne". Wnioskodawczyni zeznała, że po umieszczeniu w obozie odwiedzali ją matka, babcia oraz dziadek. Skarżąca z opowiadań matki wie, iż po zakończeniu wojny rodzice przyszli odebrać swoje dzieci, przez trzy dni okupowali budynek, zanim Niemcy zgodzili się oddać dzieci rodzicom. Wnioskodawczyni wyjaśniła, że nie wie czy była poddawana eksperymentom i testom medycznym, i że są to jedynie jej przypuszczenia wynikające z faktu, iż barak, w którym przebywała zlokalizowany był w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala. Stwierdziła, że nie posiada żadnych informacji na temat eksperymentów i testów medycznych na niej przeprowadzanych, nie posiada również żadnej dokumentacji medycznej, która mogłaby świadczyć o przeprowadzaniu na niej eksperymentów lub testów medycznych. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] Prezes Instytutu odmówił potwierdzenia, że skarżąca, jako dziecko została odebrana rodzicom w celu poddania eksterminacji. Organ stwierdził, że ze zgromadzonych w sprawie dokumentów wynika, że K. W. jako niemowlę została odebrana matce i oddana pod opiekę niemieckim siostrom zakonnym, co było spowodowane rodzajem pracy, jaką wykonywała matka - wielogodzinna, ciężka praca w rolnictwie, według wiedzy historycznej Instytutu bez możliwości opuszczania miejsca pracy, często niemal do ostatnich godzin przed porodem i obowiązek podjęcia pracy bezzwłocznie po urodzeniu dziecka. W takiej sytuacji matka oraz najbliższa rodzina wnioskodawczyni nie mieli możliwości zapewnienia opieki nad niemowlęciem. Niemniej jednak, jak zeznaje świadek, znali miejsce pobytu wnioskodawczyni i odwiedzali ją 2-4 razy w miesiącu, w dni wolne od pracy. Organ wskazał, iż z historycznej wiedzy, wynika, że odbieranie dzieci przymusowym robotnikom w okresie II wojny światowej władze III Rzeszy stosowały na masową skalę. Był to element polityki prowadzonej wobec przymusowych robotników, a mianowicie dążenia do przekształcenia ich w zbiorowość taniej, niewykwalifikowanej siły roboczej. Dzieci robotnic, aby nie przeszkadzały w pracy, zgodnie z rozporządzeniem Reichsführera SS i szefa policji z dnia 27 lipca 1943 r. były kierowane do dziecięcych ośrodków opiekuńczych dla obcokrajowców. Odebranie K. W. matce nie miało na celu eksterminacji wnioskodawczyni, tym bardziej, że rodzina znała miejsce pobytu dziecka i mogła je odwiedzać, ale stanowiło konsekwencję wyżej opisanej polityki prowadzonej przez władze III Rzeszy. Dodatkowo istnienie ośrodka, w którym umieszczono wnioskodawczynię, było powszechnie znane wśród miejscowej ludności, potwierdza to K. W. słowami: "pod koniec wojny rodzice szturmem ruszyli po swoje dzieci [...] okupowali budynek", co wyłącza charakter eksterminacyjny ośrodka. Ponadto, Prezes Instytutu stwierdził, że ze zgromadzonych w sprawie dokumentów nie wynika, by wnioskodawczyni była poddawana eksterminacji. Organ wyjaśnił, iż pobyt skarżącej w ośrodku dla dzieci robotnic przymusowych, nawet, jeżeli panowały w nim ciężkie warunki bytowe, nie był celem eksterminacji dzieci w rozumieniu art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 z późn. zm.); dalej: "ustawa o kombatantach". Zdaniem organu, odebranie wnioskodawczyni matce i umieszczenie w ośrodku dla dzieci robotnic przymusowych nie jest tożsame w rozumieniu przepisu art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach z pojęciem "odebrania rodzicom w celu poddania eksterminacji". Ustawodawca, bowiem w sposób ścisły określił w tym przepisie warunki i cele, którym miały być poddane dzieci odebrane rodzicom, stanowiące tytuł do ubiegania się o przyznanie uprawnień kombatanckich. Strona nie przedstawiła dowodów na poparcie twierdzenia, że po odebraniu matce i umieszczeniu w obozie, była poddawana eksperymentom i testom medycznym. Wnioskodawczyni nie podała żadnej okoliczności świadczącej, czy chociażby uprawdopodabniającej stosowane wobec niej represje we wniosku złożonym do Prezesa Instytutu dnia 8 grudnia 2006 r., ani w wyjaśnieniach przesłanych do Instytutu dnia 19 stycznia 2007 r. w odpowiedzi na wezwanie Instytutu, ani podczas przesłuchania w dniu [...] lipca 2007 r. Rozpoznając sprawę w następstwie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Prezes Instytutu decyzją nr [...] z dnia [...] września 2007 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję własną z dnia [...] sierpnia 2007 r. Odnosząc się do twierdzenia wnioskodawczyni, że była odebrana rodzicom siłą i umieszczona nie w ochronce, ale w obozie, Prezes Instytutu wyjaśnił, iż wydając decyzję nie zaprzeczył temu, że wnioskodawczyni jako niemowlę była odebrana matce i umieszczona zgodnie z rozporządzeniem Reichsführera SS i szefa policji z dnia 27 lipca 1943 r. w dziecięcym ośrodku opiekuńczym dla obcokrajowców. Organ zaznaczył, iż z historycznej wiedzy, którą posiada Instytut wynika, że dzieci "rasowo bezwartościowe, zrodzone z robotnic", zgodnie z ww. rozporządzeniem były kierowane do dziecięcych ośrodków opiekuńczych dla obcokrajowców. Odbieranie dzieci przymusowym robotnikom w okresie II wojny światowej władze III Rzeszy stosowały na masową skalę. Był to element polityki prowadzonej wobec przymusowych robotników, a mianowicie dążenia do przekształcenia ich w zbiorowość taniej, niewykwalifikowanej siły roboczej. Nazwa "ośrodki opiekuńcze" jest nazwą własną, pochodzi z wyżej przytoczonego rozporządzenia Reichsführera SS i szefa policji z dnia 27 lipca 1943 r. "w sprawie traktowania ciężarnych robotnic obcokrajowych oraz dzieci, urodzonych z tych robotnic" (Behandlung von Ausländischen Arbeiterinnen und der im Reich von Ausländischen Arbeiterinnen geborenen Kinder). Odnosząc się do zarzutu dotyczącego pominięcia w decyzji nr [...] stanu zdrowia skarżącej po odebraniu jej przez matkę z obozu/ośrodka dla dzieci robotnic przymusowych, organ wyjaśnił, że powszechnie wiadomym jest, że w ośrodkach i obozach zorganizowanych przez władze III Rzeszy warunki bytowe były bardzo trudne, a racje żywnościowe małe, obliczone tak, aby dostarczyć organizmowi minimalną ilość kalorii. Takie warunki bytowe, jak małe racje żywnościowe, uboga dieta i brak rodzicielskiej troski nie sprzyjały harmonijnemu rozwojowi dzieci oraz mogły skutkować ogólnym osłabieniem i niedożywieniem, co niestety jest dość typowe dla losów dzieci polskich odebranych robotnikom przymusowym. W ocenie organu, ze zgromadzonych w sprawie dokumentów nie wynika jednakże, by wnioskodawczyni była poddawana eksterminacji. Podkreślono, że eksterminacji nie dokonywały niemieckie siostry zakonne w ośrodkach dla dzieci robotnic przymusowych, ale przeprowadzana ona była w wyselekcjonowanych ośrodkach służących do ww. celów. Sam fakt, że dzieci w ośrodku, w którym przebywała wnioskodawczyni odwiedzali rodzice i najbliżsi, świadczy o tym, że nie był to ośrodek eksterminacji dzieci. W ocenie organu, pobyt wnioskodawczyni w ośrodku dla dzieci robotnic przymusowych, nawet, jeżeli panowały w nim ciężkie warunki bytowe, nie był celem eksterminacji dzieci w rozumieniu art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie K. W. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji nr [...]. Zaskarżonym decyzjom zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach poprzez nie rozpoznanie sprawy w kontekście pełnego brzmienia naruszonego przepisu, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie nie rozpoznanie czy odebranie skarżącej matce w 1944 r. miało na celu przymusowe wynarodowienie; organy obu instancji skoncentrowały się jedynie na zbadaniu okoliczności celu odebrania skarżącej matce, tj. poddania eksterminacji. Ponadto, zarzuciła naruszenie prawa procesowego, tj. ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.); dalej: "k.p.a.", w tym: art. 6 poprzez rozstrzygnięcie sprawy z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa, w tym wydanie decyzji przez organ I instancji bez podstawy prawnej, art. 7 poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych kroków koniecznych do dokładnego zbadania stanu faktycznego i załatwienia sprawy, wbrew słusznemu interesowi skarżącej, art. 8 poprzez działanie organu w sposób naruszający zaufanie skarżącej do organów Państwa, art. 107 § 1 w zw. z art. 156 § 1 pkt 7 i art. 157 § 2 poprzez nie uchylenie z urzędu przez organ II instancji decyzji organu I instancji z powodu dotknięcia jej wadą nieważności, tj. wydaniem decyzji przez osobę nieuprawnioną do działania w imieniu organu; w konsekwencji decyzja organu I instancji nie pochodzi od organu. W uzasadnieniu skarżąca zarzuciła organowi prowadzenie postępowania jedynie pod kątem istnienia tylko jednej z alternatywnych przesłanek tj. celu odebrania jakim miało być poddanie dziecka eksterminacji. Wskazała, iż w postępowaniu organ w ogóle nie zajął się alternatywnym celem wskazanym przez ustawodawcę, tj. odebraniem dziecka w celu wynarodowienia. Skarżąca zarzuciła, iż z pieczęci na decyzji nr [...] nie wynika, że w tej konkretnej sprawie M. D. działała z upoważnienia organu, na dodatek decyzję tę podpisała osoba działająca "z upoważnienia Zastępcy Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej", a więc decyzja wydana została w sposób nieprawidłowy i nawet trudno ją nazwać decyzją. W konsekwencji, decyzja z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] nie pochodzi od organu i w trakcie rozpatrywania odwołania, winna być na podstawie art. 157 § 2 w zw. z art. 156 § 1 pkt 7 k.p.a. stwierdzona jej nieważność. Ponadto, w ocenie skarżącej, organ nie prowadził postępowania co do aktualnego stanu jej zdrowia i ewentualnego jego związku przyczynowo-skutkowego z działaniami przeciwko niej we wczesnym okresie życia. Tym samym załatwienie sprawy przez organ I instancji miało charakter pobieżny i nieuzasadnieni pośpieszny. W odpowiedzi na skargę Prezes Instytutu Pamięci Narodowej wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko i argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) oraz art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej obejmującą orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod względem jej legalności, to znaczy zgodności z przepisami postępowania administracyjnego oraz z przepisami prawa materialnego, na podstawie których została wydana, Sąd nie stwierdził, aby wydana została ona z naruszeniem prawa. Zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach przepisy ustawy stosuje się także do tych osób, które jako dzieci zostały odebrane rodzicom w celu poddania eksterminacji lub w celu przymusowego wynarodowienia. Natomiast zgodnie z art. 8 ust. 2 pkt 2 lit. b powołanej ustawy na wniosek osoby zainteresowanej Prezes Instytutu potwierdza okoliczność, o której mowa w art. 4 ust. 2. Należy podzielić pogląd wyrażony w zaskarżonej decyzji, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do uznania, iż skarżąca została jako dziecko odebrana rodzicom w celu eksterminacji. Prezes Instytutu, nie naruszając zasady ogólnej prawdy obiektywnej, ustalił stan faktyczny, który nie pozwala na przyjęcie tezy skarżącej, iż została ona odebrana matce i umieszczona w obozie/ośrodku dla dzieci robotnic przymusowych w celu eksterminacji oraz, że w tym ośrodku była poddawana eksperymentom medycznym. Organ orzekający w sprawie, opierając się na analizie zeznań wnioskodawczyni i wskazanego przez nią świadka – Z. S. oraz uwzględniając dokumentację historyczną, zasadnie uznał, iż K. W. została odebrana matce i umieszczona w dziecięcym ośrodku opiekuńczym dla obcokrajowców, gdyż matka skarżącej musiała świadczyć pracę jako robotnica przymusowa. Zasadne jest stanowisko organu, iż odebranie skarżącej matce i umieszczenie w ośrodku dla dzieci robotnic przymusowych nie może być uznane za tożsame w rozumieniu przepisu art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach z pojęciem "odebrania rodzicom w celu poddania eksterminacji". Uzasadnione jest również powołanie się przez Prezesa Instytutu na istniejące w tej materii orzecznictwo sądów administracyjnych, w świetle którego nawet poddanie osoby (dziecka) eksperymentom pseudomedycznym może być przejawem poddania jej eksterminacji dopiero po ustaleniu "zakresu, rodzaju i natężenia tych eksperymentów, ich zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego oraz wywołanych następstw (por. wyrok NSA z dnia 8 czerwca 1995 r., sygn. akt SA/Ka 1023/94, publik. Prokuratura i Prawo 1996/5/63). W trakcie prowadzonego postępowania dowodowego strona skarżąca nie przedstawiła dowodów na poparcie twierdzenia, że po odebraniu matce i umieszczeniu w obozie była poddawana eksperymentom i testom medycznym. Również wskazany przez K. W. świadek zeznał, że nie posiada wiadomości na temat eksperymentów medycznych przeprowadzanych na dzieciach przebywających w obozie. Także kwerenda archiwalna przeprowadzona w zasobie własnym Instytutu przyniosła wynik negatywny. W ocenie Sądu, nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 4 ust. 2 ustawy o kombatantach poprzez nie rozważenie drugiej z alternatywnych przesłanek wskazanych w powołanym przepisie tj. przesłanki odebrania dziecka rodzicom w celu przymusowego wynarodowienia. Skarżąca we wniosku z dnia 8 grudnia 2006 r., skierowanym do Prezesa Instytutu, wskazała, iż jej rodzina została w czasie okupacji wywieziona na roboty przymusowe do III Rzeszy. Wnioskodawczyni wyjaśniła, iż urodziła się w miejscowości V. i jako niemowlę została zabrana matce i umieszczona w obozie dla dzieci do lat pięciu, w którym przeprowadzano eksperymenty medyczne, które stanowiły formę eksterminacji. Mając na względzie art. 8 ust. 2 pkt 2 lit. b ustawy o kombatantach, stosownie do którego wszczęcie postępowania w przedmiocie potwierdzenia okoliczności odebrania dziecka rodzicom w celu poddania eksterminacji uwarunkowane jest wnioskiem osoby zainteresowanej, organ zasadnie uznał, iż treść żądania strony posiada rozstrzygające znaczenia dla prawidłowości ukształtowania stosunku materialnoprawnego pod względem przedmiotowym. W tym kontekście podkreślenia wymaga, iż strona nie wnioskowała o wydanie decyzji potwierdzającej, że jako dziecko została odebrana rodzicom w celu przymusowego wynarodowienia, a zatem Prezes Instytutu nie posiadał uprawnienia do rozszerzenia lub zmiany kwalifikacji żądania strony. Za niezasadne uznać należy zarzuty skarżącej o charakterze procesowym. Brak jest podstaw do uznania, iż decyzja nr [...] została wydana przez osobę nieuprawnioną do działania w imieniu organu. W aktach administracyjnych znajduje się upoważnienie dla osoby, która podpisała decyzję z dnia [...] sierpnia 2007 r. – M. D. Zastępcy Prezesa Instytutu, do kierowania bieżącą pracą Instytutu w tym do wydawania decyzji administracyjnych, postanowień i zaświadczeń w imieniu Prezesa Instytutu (k. 13 akt adm.). Nie jest uzasadniony również zarzut naruszenia powinności wyczerpującego zebrania dowodów i dokładnego ustalenia stanu faktycznego z uwagi na nieprzeprowadzenie postępowania co do aktualnego stanu zdrowia skarżącej i ewentualnego jego związku przyczynowo-skutkowego z działaniami przeciwko niej we wczesnym okresie życia. Skarżąca w trakcie postępowania nie wskazała bowiem okoliczności, które mogłyby potwierdzić fakt przeprowadzania na niej eksperymentów medycznych. Przeprowadzenie dowodu z dokumentacji lekarskiej potwierdzającej aktualny stan zdrowia K. W. miałoby znaczenia dla rozpoznawanej sprawy jedynie w przypadku wykazania, iż na skarżącej mogły być przeprowadzane eksperymenty lub testy medyczne, która to okoliczność nie została jednak potwierdzona w toku postępowania administracyjnego. W ocenie Sądu, w rozpatrywanej sprawie postępowanie dowodowe przeprowadzone wnikliwie i w sposób wyczerpujący uzasadniono rozstrzygnięcia organów obu instancji. Brak jest podstaw do twierdzenia, że dokonana przez nie ocena materiału dowodowego nie jest zgodna z zasadami swobodnej oceny dowodów i nosi cechy dowolności. Tym samym nietrafne są zarzuty skargi naruszenia powinności wyczerpującego zebrania dowodów i dokładnego ustalenia stanu faktycznego. W konkluzji stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Z tych względów, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należało oddalić skargę jako niezasadną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło