II SAB/Wa 20/08
PostanowienieWSA w Warszawie2008-03-14
Skład orzekający: Sędzia WSA - Eugeniusz Wasilewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, powołując sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, działa jako organ administracji publicznej, a tym samym podlega kontroli sądów administracyjnych w trybie skargi na bezczynność?Ratio decidendi
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, powołując sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, nie działa jako organ administracji publicznej. Jest to akt inwestytury, a nie indywidualny akt stosowania prawa podlegający kontroli sądowoadministracyjnej. W związku z tym skarga na bezczynność Prezydenta w tym zakresie jest niedopuszczalna.Stan faktyczny
Skarżący P. K. złożył skargę na bezczynność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarzucając mu niepowołanie go na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego we W., mimo przedstawienia jego kandydatury przez Krajową Radę Sądownictwa. Skarżący argumentował, że Prezydent działa w tej sytuacji jako organ administracji publicznej. Prezydent RP wniósł o odrzucenie skargi, podnosząc brak kognicji sądów administracyjnych w tej sprawie.Rozstrzygnięcie
Odrzucono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie: Przewodniczący: Sędzia WSA - Eugeniusz Wasilewski po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2008 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi P. K. na bezczynność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w przedmiocie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim postanawia odrzucić skargę.
Przedmiotem skargi P. K. z dnia [...] stycznia 2008 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest bezczynność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, polegająca na niepowołaniu skarżącego na urząd sędziego Sądu Rejonowego we W.
Skarżący wniósł o zobowiązanie Prezydenta RP, w trybie art. 149 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), do usunięcia stanu bezczynności poprzez wykonanie obowiązku, polegającego na wydaniu postanowienia o powołaniu go na urząd sędziego, stosownie do art. 55 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.) w związku z art. 179 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
P. K. podał, iż na podstawie obwieszczenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 4 kwietnia 2006 r. o zwolnieniu stanowiska sędziowskiego (M. P. z 2006 r., Nr 26, poz. 296) złożył wniosek o powołanie go na wolne stanowisko sędziego Sądu Rejonowego we W. W dniu [...] października 2006 r. Krajowa Rada Sądownictwa podjęła uchwałę nr [...], mocą której przedstawiła jego kandydaturę Prezydentowi RP, celem powołania go na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego we W. W dniu [...] października 2007 r. skarżący złożył wniosek do Prezydenta o udzielenie informacji o toku postępowania oraz o dostęp do akt sprawy. Następnie, pismem z dnia [...] listopada 2007 r., wezwał Prezydenta do usunięcia naruszenia prawa. W dniu [...] listopada 2007 r. skarżący otrzymał pismo Prezesa Sądu Okręgowego we W., do którego dołączone były kopie pism Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa z dnia [...] sierpnia 2007 r. oraz Wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa z dnia [...] sierpnia 2007 r. o nieskorzystaniu przez Prezydenta z konstytucyjnej prerogatywy do powołania skarżącego na urząd sędziego Sądu Rejonowego we W.
W uzasadnieniu skargi P. K. podniósł, iż Prezydent RP, w zakresie, w jakim nie skorzystał z prerogatywy powołania kandydata przedstawionego przez Krajową Radę Sądownictwa na stanowisko sędziego, działał jako organ administracji publicznej, a tym samym dopuścił się bezczynności.
Stwierdził, iż zaklasyfikowanie Prezydenta do organów administracji publicznej jest możliwe poprzez wyodrębnienie przypisanych mu działań, a w tym zakresie Konstytucja RP wyróżnia trzy grupy jego funkcji: reprezentowanie Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantowanie ciągłości władz państwowych, czuwanie nad przestrzeganiem Konstytucji oraz stanie na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium. Ponadto stwierdził, że Prezydent jest bez wątpienia wyodrębniony organizacyjnie spośród całości aparatu państwowego, o czym, w szczególności, świadczą przepisy art. 127-130 Konstytucji RP, regulujące jego wybór, a w dodatku ustawa zasadnicza, powierzając mu określone zadania (np. art. 126, 133 i 134 Konstytucji RP), wyposażyła go w odpowiednie imperium, aby zadania te mógł realizować (art. 144 Konstytucji RP). W ocenie skarżącego oznacza to, iż Prezydent jest organem administracji publicznej, nad którym zgodnie z art. 3 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi, kontrolę sprawują sądy administracyjne.
Skarżący wskazał, iż skoro Prezydent jest organem administracji publicznej, to formułując wobec niego zarzut bezczynności, należy ustalić, czy był on zobowiązany, na mocy powszechnie obowiązujących przepisów prawa, do podjęcia czynności.
Zdaniem skarżącego, Prezydent pozostaje w bezczynności, bowiem nie wykonuje ustawowego obowiązku w formie nakazanej prawem. Skarżący odwołał się przy tym do aktów podejmowanych przez Prezydenta wymienionych w art. 144 Konstytucji RP, tj. do wydawanych przez niego postanowień, zaliczając je jednocześnie do aktów urzędowych, będących aktami stosowania bądź, jak podał, konkretyzacji prawa.
Podniósł, iż powoływanie na stanowisko sędziego odbywa się właśnie w formie postanowienia, które zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP, nie wymaga dla swej ważności kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów, co tym samym oznacza, że postanowienie o powołaniu na stanowisko sędziego należy do prerogatyw Prezydenta.
Stwierdził, iż na gruncie art. 179 Konstytucji RP termin "powołanie" jest w istocie bliższy pojęciu "mianowanie", zaś "powołanie" podkreśla jedynie doniosłość aktu promocji sędziego, nie wyrażając jego prawnej natury. Skarżący, stawiając tego rodzaju argument, posłużył się treścią art. 76 Kodeksu pracy, który mianowaniu nadaje charakter aktu administracyjnego (decyzji administracyjnej w rozumieniu art. 104 Kpa), a powołując się na stanowisko doktryny stwierdził, iż nie ma wątpliwości, że art. 76 Kodeksu pracy odnosi się do stosunku służbowego sędziego.
Z powyższych przyczyn, w ocenie skarżącego, powołanie na urząd sędziego jest decyzją w prawnoadministracyjnym rozumieniu tego terminu i podlega kontroli sądowej, zgodnie z art. 3 § 2 pkt 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nawet jednak gdyby uznać, iż nie jest ono decyzją, to i tak stanowiłoby wówczas akt lub czynność z zakresu administracji publicznej dotyczącą uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, o jakich mowa w art. 3 § 2 pkt 4 tej ustawy i podlegałoby kognicji sądu administracyjnego.
W dalszej części uzasadnienia skargi P. K. uzupełnił zaprezentowane stanowisko, stwierdzając, iż kontrola sądu administracyjnego jest dopuszczalna, bowiem na gruncie przepisów procedury sądowoadministracyjnej w powiązaniu z przepisami Kpa, postanowienie Prezydenta o powołaniu na stanowisko sędziego podlega tej kontroli na równi z innymi decyzjami administracyjnymi. Skarżący wskazał, iż skoro Prezydent ma prawny obowiązek działania w przedmiocie powołania sędziego (i to działania o charakterze pozytywnym), to niepodjęcie takiej czynności otwiera drogę kontroli sądowoadministracyjnej w trybie skargi na bezczynność organu administracji.
Z kolei obowiązek powołania na urząd sędziego wynika, po pierwsze, z wykładni językowej art. 179 Konstytucji RP, który stanowi, iż sędziowie są powoływani na stanowisko przez Prezydenta RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa oraz art. 55 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, w myśl którego sędziów sądów powszechnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim powołuje Prezydent RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Skarżący podkreślił, że ustawa nie zawiera sformułowań w rodzaju: "Prezydent może powołać", czy też "Prezydent powołuje albo odmawia powołania". Wskazał też na redakcję art. 179 Konstytucji RP w porównaniu z ujęciem uprawnień prezydenckich zawartych w art. 133 i 134 Konstytucji RP, zaznaczając, iż w sytuacjach, gdy czynność Prezydenta ma walor czysto formalny, ustrojodawca posługuje się przepisami zredagowanymi bardzo zwięźle. Podnosząc powyższe, skonstatował, iż trudno jest zatem znaleźć podstawę do wnioskowania, że Prezydent ma prawo nie podjąć dalszych czynności, po zgłoszeniu przez Krajową Radę Sądownictwa wniosku o powołanie kandydata na stanowisko sędziego. Na poparcie tego argumentu wskazał, iż jeżeli prerogatywa Prezydenta obejmuje także rozstrzygnięcie negatywne bądź możliwość braku jakiegokolwiek rozstrzygnięcia, to wówczas Konstytucja traktuje o tym wprost (art. 144 ust. 3 pkt 6 Konstytucji RP), bądź też posługuje się zwrotem "Prezydent może" (art. 98 ust. 4, art. 133 ust. 2, art. 134 ust. 4 zd. 2, art. 140, art. 141, art. 162 ust. 4 Konstytucji RP), a taka sytuacja, w przypadku powołania sędziego, nie ma miejsca.
Po drugie, w ocenie skarżącego, obowiązek powołania na urząd sędziego wynika także z wykładni systemowej. Co prawda kompetencja Prezydenta w zakresie polityki etatowej w sądownictwie jest pewnym ograniczeniem niezależności organizacyjnej sądów na rzecz organu władzy wykonawczej, niemniej jednak w żadnym wypadku nie dochodzi tu do przekazania organowi egzekutywy całości uprawnień, już choćby ze względu na to, iż kompetencje przypisane w tym zakresie Krajowej Radzie Sądownictwa zapewniają respektowanie granic zewnętrznej ingerencji w konstytucyjnie zapewnioną niezależność sądów (art. 173 Konstytucji RP).
Po trzecie, o obowiązku powołania na urząd sędziego przesądza także wykładnia funkcjonalna i historyczna, bowiem obligatoryjny charakter powołania na stanowisko sędziego kandydata przedstawionego Prezydentowi wynika z zasady niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów, zasady trójpodziału władzy i zasady apolityczności sędziów. Niedokonanie powołania na stanowisko sędziego, mimo stosownego wniosku Krajowej Rady Sądownictwa, może być w konsekwencji uznane za ingerencję w niezawisłość sędziowską i niezależność sądów, a brak uzasadnienia stanowiska Prezydenta może zasugerować zastosowanie przez niego nieobiektywnych kryteriów, którymi to kryteriami Prezydent RP nie powinien kierować się przy powoływaniu na stanowisko sędziego.
W odpowiedzi na skargę, reprezentujący Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP, wniósł o jej odrzucenie, a w razie przyjęcia skargi do merytorycznego rozpoznania - o jej oddalenie.
W uzasadnieniu swojego stanowiska procesowego wskazał, iż skarga jest niedopuszczalna z uwagi na brak kognicji sądów administracyjnych w tego rodzaju sprawach. Zaznaczył, iż pozycja ustrojowa Głowy Państwa czyni wątpliwą możliwość zakwalifikowania Prezydenta do kategorii organów administracyjnych, zwłaszcza, że nie stanowi on wyodrębnionej jednostki organizacyjnej, której działalność opierałaby się o typowe dla administracji formy działania. Podniósł, iż w polskim porządku konstytucyjnym Prezydent został zakwalifikowany jako organ władzy wykonawczej (art. 10 Konstytucji RP), najwyższy przedstawiciel RP, gwarant ciągłości władzy państwowej, strażnik Konstytucji, bezpieczeństwa państwa oraz niepodzielności jego terytorium, wykonujący swe zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach (art. 126 Konstytucji RP). Podkreślił, że poszczególne kompetencje Prezydenta są powiązane z majestatem Państwa, a Konstytucja RP przyznaje Prezydentowi rolę arbitra politycznego, podmiotu uosabiającego Rzeczpospolitą Polską.
Stwierdził ponadto, iż akty urzędowe Prezydenta (art. 144 Konstytucji RP) nie zawierają władczych rozstrzygnięć o sferze praw i obowiązków podmiotów prywatnych. Wyjątkowo mogą być skierowane do indywidualnie oznaczonego adresata, nie są jednak wydawane w procedurze administracyjnej. Tak jest też w przypadku powoływania sędziów. Prezydent w tym zakresie korzysta bowiem ze swej prerogatywy, realizując konstytucyjną zasadę równowagi władz. Nominacja sędziów nie wywiera skutków w sferze materialnego prawa administracyjnego, co sprawia, że sprawa nie jest sprawą sądowoadministracyjną.
Niezależnie od powyższego, na wypadek przyjęcia skargi do merytorycznego rozpoznania, podniósł także, iż skarga powinna podlegać oddaleniu jako niezasadna, gdyż w przedmiotowej sprawie Prezydent nie pozostaje w bezczynności i zarzut ten jest nietrafny. Prezydent bowiem nie pozostawał bierny i - tak jak wymaga tego Konstytucja RP - ustosunkował się do przedstawionej uchwały Krajowej Rady Sądownictwa. Dalej zaznaczył, iż wprawdzie Prezydent nie działał w tym zakresie w ramach przepisów procedury administracyjnej, a więc nie można mówić o wykonywaniu czynności w określonym terminie, to jednak rozpatrzył wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie powołania skarżącego na stanowisko sędziego i ustosunkował się do treści tego wniosku.
Odnosząc się do petitum skargi, stwierdził, iż niedopuszczalne jest zobowiązanie Prezydenta RP w trybie art. 149 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi do wydania w określonym terminie aktu lub dokonania czynności, o których mowa w tym przepisie, ze względu na niemożność zakwalifikowania Prezydenta do kategorii organów administracji oraz z uwagi na konstytucyjną odrębność i autonomiczność jego pozycji ustrojowej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zadaniem sądownictwa administracyjnego jest - zgodnie z art. 184 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - kontrola działalności administracji publicznej.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej, przy czym, gdy chodzi o kontrolę, ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Przepis art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) stanowi, że prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi normuje postępowanie sądowe w sprawach z zakresu kontroli działalności administracji publicznej oraz w innych sprawach, do których jego przepisy stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy sądowoadministracyjne). Z kolei, art. 2 tej ustawy ustala właściwość w zakresie rozstrzygania spraw sądowoadministracyjnych, wskazując, że do rozpoznawania spraw sądowoadministracyjnych powołane są sądy administracyjne.
Skarga analizowana w świetle powyższych przepisów jest niedopuszczalna, albowiem przedmiot sprawy nie należy do właściwości Sądu, gdyż nie ma ona charakteru sprawy sądowoadministracyjnej.
P. K. podał w skardze, iż jej przedmiotem czyni bezczynność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, polegającą na niepowołaniu go do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Rejonowego we W.
Zarzut bezczynności wobec Prezydenta RP skarżący wyprowadza z treści przepisu art. 179 Konstytucji RP oraz art. 55 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.), twierdząc, że Prezydent pozostaje w zwłoce, gdyż nie zrealizował ciążącego na nim obowiązku powołania go do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, mimo złożenia przez Krajową Radę Sądownictwa odpowiedniego wniosku.
Wskazana norma konstytucyjna stanowi, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony, zaś przepis ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych w zasadzie powtarza jej brzmienie, precyzując, że sędziów sądów powszechnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.
W pierwszej kolejności koniecznym staje się ustalenie, czy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej - w postępowaniu wszczętym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa - działa jako organ administracji publicznej i czy załatwiana przez niego sprawa powołania bądź niepowołania (odmowy powołania) na stanowisko sędziowskie osoby objętej wnioskiem przybiera postać jednej z prawnych form działania organu administracji publicznej, podlegającej kontroli Sądu. Innymi słowy, istota sprawy wymaga odpowiedzi na pytanie, czy w postępowaniu tym dochodzi do wydania przez Prezydenta RP indywidualnego aktu stosowania prawa, który mógłby zostać poddany kontroli sądowoadministracyjnej.
Ma to decydujące znaczenie, albowiem skarga na bezczynność jest dopuszczalna tylko wówczas i tylko w takich granicach, w jakich przedmiot sprawy pozwala zakwalifikować ją jako załatwianą w jednej z prawnych form działania organu administracji publicznej.
W świetle art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.
Usytuowany w strukturze władz, Prezydent RP jest organem władzy wykonawczej, realizowanej nie tylko na podstawie przepisów konstytucyjnych, ale także innych ustaw, określających jego zadania, uprawnienia, funkcje i obowiązki. Obok Rady Ministrów, Prezydent tworzy zatem aparat władzy wykonawczej.
Trzeba przy tym zaznaczyć, że zaliczenie przez ustrojodawcę Prezydenta do organów władzy wykonawczej nie oznacza "samo przez się", że pełni on rolę "klasycznego" organu administracji publicznej, zwłaszcza że Konstytucja, regulująca kompleksowo ustrój urzędu prezydenckiego, takiego przymiotu Prezydentowi nie nadaje. Wprawdzie ustawa zasadnicza posługuje się pojęciem "organy władzy publicznej", do których z całą pewnością należy zaliczyć także Prezydenta, ale jedynie z samego tego faktu trudno wyprowadzić konkluzję, że Prezydent, realizując wniosek Krajowej Rady Sądownictwa o powołanie sędziego, czyni to jako organ administracji publicznej.
Niewątpliwie zakres semantyczny pojęcia "organ władzy publicznej" jest szerszy od zakresu semantycznego pojęcia "organ administracji publicznej", jednak nie każdy organ władzy publicznej wykazuje atrybuty organu administracji publicznej. Dla przykładu, Konstytucja zalicza Radę Ministrów do organów władzy publicznej, ale z pewnością Rada Ministrów nie jest organem administracji publicznej, gdyż są nim zarówno Prezes Rady Ministrów, jak i poszczególni ministrowie. Nawet jeśli przepisy nie nadają organowi władzy publicznej przymiotu organu administracji publicznej, to często specyfika (przedmiot) załatwianych spraw może wskazywać, że w istocie rzeczy w danym przypadku mówimy o działaniu organu administracji publicznej (o czym w dalszej części rozważań). Nie należy jednak stawiać między tymi pojęciami znaku równości tylko dlatego, że w obu przypadkach chodzi o organ publiczny.
Ustrojodawca, określając konstytucyjną pozycję Prezydenta RP, wskazał, że jest on najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej (Prezydent jako Głowa Państwa), czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa Państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium (Prezydent jako strażnik Konstytucji, niepodległości Państwa i zwierzchnik Sił Zbrojnych).
Konstytucyjna pozycja Prezydenta, jak również kompetencje, które do niego należą, świadczą, że umieszczenie urzędu prezydenckiego w strukturze władzy wykonawczej odgrywa podwójną rolę, gdyż wykonywanie (realizowanie) władzy przez Prezydenta zawsze należy odnosić do pozostałych władz, nie wyłączając przy tym władzy wykonawczej. Oczywiście odmienne, niż Rady Ministrów, są funkcje wykonawcze Prezydenta względem innych władz i to z pewnością determinuje jego rolę w ustrojowym trójpodziale władz, trudno jednak wymagać od ustrojodawcy, by, umieszczając Prezydenta w strukturze władzy wykonawczej, zaznaczył, że dzierży on także inny rodzaj władzy wykonawczej.
To, w jakim charakterze Prezydent realizuje swoje konstytucyjne i ustawowe zadania, uprawnienia, funkcje i obowiązki, silnie wiąże się z zasadą trójpodziału władz. Temu towarzyszy znacznie szerszy problem, związany z wzajemnym przenikaniem władz, niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania demokratycznego porządku prawnego.
Pojawia się wobec tego podstawowe pytanie, w jakiej roli występuje Prezydent, realizując wniosek Krajowej Rady Sądownictwa o powołanie konkretnej osoby (osób) do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, ewentualnie o powołanie sędziego (sędziów) do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu wyższego rzędu w strukturze sądownictwa powszechnego.
Warto raz jeszcze zwrócić uwagę, że postępowanie przed Prezydentem wszczyna wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, która - zgodnie z Konstytucją - stojąc na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1 Konstytucji RP), przedstawia wraz z wnioskiem swoją uchwałę o powołanie konkretnych osób na wskazane stanowiska sędziowskie. Bez wniosku KRS Prezydent nie może powołać sędziego. Osoby zainteresowane nie mają zatem wpływu na procedurę i tryb powołania. Postępowanie to ze swej istoty ma na celu realizację wniosku Rady, która mocą swojej uchwały zdecydowała o powierzeniu konkretnym osobom określonych stanowisk sędziowskich.
Do momentu złożenia wniosku przez KRS, postępowanie o powołanie sędziego ma charakter wewnętrzny i toczy się przed organami sądu, w którym znajduje się wolne stanowisko sędziowskie, a osoba zainteresowana bierze w nim udział. W postępowaniu tym powinny być zatem realizowane wszelkie zasady i gwarancje, mogące sprzyjać prawu dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach. Jednak prawo to nie oznacza istnienia po stronie jednostki jakiegokolwiek roszczenia o wykonywanie określonego zawodu, związanego ze służbą publiczną, lecz oznacza jedynie konieczność istnienia odpowiednich gwarancji proceduralnych, mających zapewnić równość w kandydowaniu (w ubieganiu się) w ramach postępowania rekrutacyjnego, dotyczącego konkretnego zawodu.
Biorąc pod uwagę konstytucyjne powinności Krajowej Rady Sądownictwa, jest ona strażnikiem władzy należącej do sądów, a przy tym rzecznikiem interesów tej władzy, w szerokim rozumieniu tych pojęć. Złożenie przez KRS wniosku o dokonanie powołań sędziowskich sprawia, że pomiędzy Radą a Prezydentem nawiązuje się relacja dwóch konstytucyjnych organów - reprezentantów władzy sądowniczej i wykonawczej, przy czym Prezydent w tym przypadku pełni funkcje wykonawcze względem władzy sądowniczej. Z pewnością stosunek, jaki powstaje w relacji tych dwóch podmiotów, nie ma wymiaru administracyjnego, wszak chodzi o kwestię ustrojową, jaką jest powierzenie sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez Głowę Państwa osobie objętej wnioskiem KRS. I choć wniosek ten dotyczy konkretnych obywateli, to jednak trudno przyjąć, by inicjował on postępowania w ich indywidualnych sprawach, załatwianych przez organ administracji publicznej.
Przy takiej ocenie dalsza część rozważań zostanie przeprowadzona pod kątem przedmiotu sprawy, gdyż - jak już wcześniej Sąd zasygnalizował - niejednokrotnie specyfika załatwianych spraw może wskazywać, że w istocie rzeczy działanie organu wykazuje cechy działania organu administracji publicznej. Choć stawiając tezę, że Prezydent, powołując sędziów, nie jest organem administracji publicznej, specyfika czy forma powołania nie nadadzą sprawie aspektu administracyjnego. Jednak dla całościowej analizy przedmiotowego zagadnienia, należy również dokonać oceny w tym zakresie, by w pełni potwierdzić postawioną tezę i zbadać, czy powołanie bądź niepowołanie (odmowa powołania) sędziego przez Prezydenta RP stanowi jedną z prawnych form działania organu administracji publicznej.
Z pewnością postępowanie o powołanie sędziego nie jest postępowaniem administracyjnym, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.). Nie jest w nim bowiem rozstrzygana indywidualna sprawa obywatela; przynajmniej bezpośrednio nie jest, zważywszy fakt, że postępowanie przed Prezydentem toczy się z wniosku Krajowej Rady Sądownictwa. Co więcej, realizacja przepisów ustrojowych nie może ze swej istoty następować w postępowaniu administracyjnym, zwłaszcza gdy relacja dwóch konstytucyjnych podmiotów wydobywa i podkreśla walor ustrojowy sprawy. Nie można wobec tego przyjąć, że powołanie to jest decyzją administracyjną organu administracji publicznej, od której przysługują środki zaskarżenia, szczególnie jeśli uwzględni się, że Prezydent organem tym nie jest. W związku z tym, powołanie nie jest także postanowieniem podjętym w postępowaniu administracyjnym (choć Konstytucja powołaniu nadaje formę postanowienia), ani też tym bardziej postanowieniem wydanym w postępowaniu zabezpieczającym lub egzekucyjnym (art. 3 § 2 pkt 1-3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Trudno także twierdzić, by powołanie przez Prezydenta osoby do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego było aktem lub czynnością, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W odróżnieniu od decyzji administracyjnej (oświadczenie woli organu administracji publicznej), inne akty lub czynności są oświadczeniami wiedzy organu administracji publicznej. Zważywszy doniosłość powołania sędziego, nie można uznać, by postanowienie o powołaniu konkretnej osoby do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego było oświadczeniem wiedzy Prezydenta.
Warto skupić się na tym, czym w istocie jest "pełnienie urzędu na stanowisku sędziowskim". W potocznym rozumieniu "być sędzią" to nic innego, jak sprawować funkcję sędziego, pracować jako sędzia. Stosując reguły wykładni systemowej, należy dojść do wniosku, że "pełnienie urzędu na stanowisku sędziowskim" to - w znaczeniu funkcjonalnym - wymierzać sprawiedliwość (sprawować władzę sądowniczą), a uwzględniając przy tym fakt, że wymiar ten należy do sądu (w sensie ustrojowym i instytucjonalnym), który orzeka w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, nie sposób uznać, by Prezydent, powołując osobę do pełnienia roli sądu (do pełnienia funkcji orzeczniczych), czynił to w drodze innego aktu administracyjnego (czynności administracyjnej), jako organ administracji publicznej.
Przyjmując odmienny punkt widzenia, doszłoby do niedopuszczalnego zdeprecjonowania pozycji Prezydenta względem władzy sądowniczej i odwrotnie, co ma z kolei znaczenie dla konstytucyjnej pozycji obu tych władz i ich wzajemnego równoważenia.
Również z konstytucyjnego prawa do sądu nie da się wyprowadzić wniosku, że powołanie sędziego przez Prezydenta winno odbywać się w jednej z prawnych form działania organu administracji publicznej. Podobnie zresztą jest w sytuacji powoływania Prezesa Rady Ministrów, jak i poszczególnych członków Rady Ministrów. Desygnowany przez Prezydenta kandydat na to stanowisko jest przez Głowę Państwa powoływany do pełnienia swej funkcji i powołanie to nie odbywa się w trybie administracyjnym. Ministrowie także nie uzyskują swoich nominacji w drodze indywidualnych aktów stosowania prawa (aktów administracyjnych).
Istotne przy tym także jest, że Prezydent pochodzi z wyborów bezpośrednich (powszechnych) i cieszy się legitymacją demokratyczną, zaś ustrojodawca wyposażył Głowę Państwa w kompetencje kreacyjne w zakresie powoływania sędziów. Ma to tym większe znaczenie, jeśli zważy się, że Prezydent sprawuje swój urząd z woli Narodu, do którego w Rzeczypospolitej Polskiej należy władza zwierzchnia (art. 4 ust. 1 Konstytucji RP).
Sąd prezentuje pogląd, że powołanie na urząd sędziego ma charakter nominacyjny i jest swoistym aktem inwestytury, co w tym przypadku oznacza nadanie władzy sądowniczej przez Głowę Państwa osobie, którą Krajowa Rada Sądownictwa uznała za godną powierzenia i objęcia urzędu sędziowskiego. Innymi słowy, Głowa Państwa w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, a dokładnie w imieniu jednej z jej władz - władzy sądowniczej, przekazuje, w drodze aktu urzędowego, tytuł do jej sprawowania osobie wskazanej przez KRS. Akt ten nie jest jednak indywidualnym aktem stosowania prawa (nie jest aktem z zakresu administracji publicznej). Wskazuje na to nie tylko fakt umieszczenia instytucji powoływania sędziów w samej Konstytucji, przez co ranga regulacji nadaje odpowiednią wagę tego rodzaju zdarzeniom, przydając im wymiar czysto ustrojowy (konstytucyjny), a nie administracyjny, ale nade wszystko świadczy o tym wspomniana relacja Prezydenta i KRS, w związku ze złożonym przez nią wnioskiem o dokonanie powołań sędziowskich (relacja władz). Również brak przepisów szczególnych, które przewidywałyby w tego rodzaju sprawach sądową kontrolę (art. 3 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), wskazuje i potwierdza, że Prezydent, powołując sędziów lub ich nie powołując, nie działa jako organ administracji publicznej. Skoro tak, to także przepis art. 5 pkt 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie może mieć w sprawie zastosowania, albowiem powołanie, o którym mowa w tym przepisie, musi mieścić się w którejś z prawnych form działania organu administracji publicznej.
Konkludując, należy stwierdzić, że w drodze aktu nominacji (aktu inwestytury) Prezydent, jako Głowa Państwa (organ władzy publicznej), a nie jako organ administracji publicznej, w sposób urzędowy (oficjalny) nadaje i powierza sprawowanie władzy sądowniczej reprezentantowi (reprezentantom) wskazanemu przez Krajową Radę Sądownictwa.
Negując twierdzenie, że Prezydent, powołując sędziów, działa jako organ administracji publicznej, nie można w rezultacie uznać, że powołanie, o którym stanowią art. 179 Konstytucji RP oraz art. 55 § 1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, przyjmuje postać jednej z prawnych form działania organu administracji publicznej, podlegającej kontroli Sądu (brak kognicji).
W takiej sytuacji skarga na bezczynność w przedmiocie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim, jako niedopuszczalna, podlega odrzuceniu.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 58 § 1 pkt 1 i § 3 ww. ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w postanowieniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło