I OSK 947/08
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2009-06-29
Skład orzekający: Anna Lech, Joanna Banasiewicz, Monika Nowicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja odmawiająca stwierdzenia nieważności orzeczenia o przejęciu młyna na własność Państwa została wydana z rażącym naruszeniem prawa, w szczególności w kontekście interpretacji pojęcia "rzeczywistej zdolności przemiałowej" młyna?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, uznając, że sąd ten naruszył art. 153 PPSA, nie stosując się do wiążącej oceny prawnej zawartej w poprzednim wyroku WSA z 2004 r. Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo zaakceptował opinię biegłego, która była sprzeczna z wytycznymi dotyczącymi ustalenia "rzeczywistej zdolności przemiałowej" oraz nie uwzględnił ekspertyzy prof. B., co stanowiło naruszenie przepisów postępowania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia nieważności decyzji Ministra Gospodarki z 2006 r., która utrzymała w mocy decyzję z 2005 r. odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia o przejściu młyna na własność Państwa w 1948 r. Skarżący J. S. kwestionował spełnienie przesłanki nacjonalizacji, tj. rzeczywistej zdolności przemiałowej młyna powyżej 15 ton na dobę. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na naruszenie przepisów postępowania i niezastosowanie się do wcześniejszych wytycznych sądowych.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Lech Sędziowie NSA Joanna Banasiewicz del. WSA Monika Nowicka (spr.) Protokolant Michał Zawadzki po rozpoznaniu w dniu 29 czerwca 2009r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2008 r. sygn. akt IV SA/Wa 177/08 w sprawie ze skargi J. S. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] lutego 2006 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania; 2. zasądza od Ministra Gospodarki na rzecz J. S. kwotę 280 (dwieście osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2008 r. sygn. akt IV SA/Wa 177/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. S. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] lutego 2006 r. nr [...] wydaną w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia administracyjnego.
Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
W dniu [...] lipca 2005 r. Minister Gospodarki i Pracy wydał decyzję nr [...], w której w pkt I stwierdził nieważność zarządzenia Ministra Aprowizacji i Handlu z dnia [...] listopada 1945 r. o ustanowieniu przymusowego zarządu państwowego nad przedsiębiorstwem [...] w mieście W. ( M.P. z dnia [...] lutego 1946 r. Nr [...], poz. [...]), zaś w pkt II nie stwierdził nieważności orzeczenia Nr [...] Ministra w Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. o przejściu przedsiębiorstw na własność Państwa, w części dotyczącej przedsiębiorstwa: [...], L. S., W., pow. N. (M.P. z dnia [...].06.1948 r. Nr [...], poz. [...]).
Decyzja ta została następnie utrzymana w mocy decyzją Ministra Gospodarki z dnia [...] lutego 2006 r. nr [...].
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ przede wszystkim stwierdził, że orzekając w tej sprawie miał na uwadze wytyczne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z dnia 23 czerwca 2004 r. (sygn. akt IV SA 1070/03), mocą którego zostały uchylone, poprzednio wydane w tej sprawie, decyzje Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia [...] lutego 2003 r. nr [...] utrzymująca i z dnia [...] stycznia 2003 r. nr [...]).
W w/w wyroku Sąd uchylając bowiem decyzje organu wydane w 2003 r. uznał, że nie były one zgodne z prawem i zobowiązał organ, aby ponownie rozpoznając sprawę rozważył, czy w przedmiotowym stanie faktycznym zostały spełnione przesłanki z art. 3 ust. 1 lit. A pkt 13 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej ( Dz. U. Nr 3, poz. 17). Sąd uznał przy tym za nieprawidłowe stanowisko Ministra Gospodarki Pracy i Polityki Społecznej, iż przesłanką przejęcia młyna na własność Państwa, przewidzianą w cytowanym wyżej przepisie, była teoretyczna zdolność przemiałowa młyna, przekraczająca 15 ton na dobę.
W konkluzji motywów wyroku Sąd stwierdził, iż organ winien mieć na uwadze nie teoretyczną a rzeczywistą zdolność przemiałową młyna i pod tym kątem przeprowadzić kompleksową ocenę dowodów zebranych w sprawie, w tym także złożoną przez J. S. ekspertyzę, sporządzoną przez prof. K. B.
Rozpoznając zatem po raz kolejny sprawę Minister ustalił, że przedsiębiorstwo "[...], L. S., W., pow. N." stanowiło własność L. S. i było zlokalizowane na części nieruchomości o nazwie "Kolonia B.", która położona była w W., w powiecie N., w województwie pomorskim.
W dniu [...] listopada 1945 r. zarządzeniem Ministra Aprowizacji i Handlu ustanowiono przymusowy zarząd nad tym przedsiębiorstwem. Zdaniem organu nadzoru, zarządzenie to rażąco naruszało prawo w postaci przepisów dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. w przedmiocie przymusowego zarządu państwowego (Dz. U. Nr 21, poz. 67) w
brzmieniu rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 maja 1927
roku (Dz. U. Nr 49, poz. 437). Z akt sprawy wynikało bowiem, iż przedsiębiorstwo, nad którym ustanowiono zarząd państwowy było czynne, prowadziło normalną działalność, co oznaczało, iż - w chwili przejęcia - nie było ono przedsiębiorstwem nieczynnym albo
zagrożonym bezruchem. Z tego powodu brak było zatem podstaw do ustanowienia nad nim zarządu państwowego.
W odniesieniu do kwestii orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. o przejściu przedsiębiorstwa na własność Państwa, w części dotyczącej przedsiębiorstwa pod nazwą "[...], L. S., W., pow. N." organ podniósł, że podstawą prawną tegoż orzeczenia był art. 3 ust. 1 lit. A pkt 13 wspomnianej wyżej ustawy nacjonalizacyjnej z dnia 3 stycznia 1946 r.
Zgodnie z tym przepisem Państwo przejmowało bowiem młyny zbożowe o zdolności
przemiałowej powyżej 15 ton zboża na dobę, obliczonej na podstawie długości
walców lub powierzchni kamieni młyńskich.
Organ zaznaczył, że - stosownie do oceny prawnej wyrażonej w w/w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 czerwca 2004 r. - oceniono obecnie rzeczywistą a nie teoretyczną zdolność przemiałową młyna na dzień 5 lutego 1946 r. (tj. na dzień wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej). Wyjaśniono przy tym, iż pojęcie "rzeczywistej zdolności przemiałowej młyna" zawiera w sobie element potencjalności, możności, a ponadto wskazuje, że owa potencjalność musi
być rzeczywista, tzn. technicznie osiągalna w danym młynie i obliczona zgodnie z
normą ustawową na podstawie długości walców młyńskich lub powierzchni kamieni
młyńskich. Powinna to być, zatem wielkość dla danego młyna stała i obiektywna,
niezależna od tego, czy w danym młynie walce lub kamienie, a tym bardziej pasy,
motor i inne urządzenia były w mniejszym lub większym stopniu zużyte (lub
zaniedbane) albo też zupełnie nowe. Organ zaznaczył przy tym, że w toku eksploatacji zdolność ta może wykazywać stopniowo mniejsze wartości, od jej wielkości początkowej, jednakże nie może to wynikać z prostego przełożenia zużytych, ale wymienialnych okresowo poszczególnych części.
W odróżnieniu od tak rozumianego pojęcia "rzeczywistej zdolności przemiałowej" sformułowano także pojęcie "rzeczywistego przemiału", które - zdaniem Ministra - było stanem faktycznym, świadczącym jedynie o tym, czy dany młyn osiąga w praktyce pewien poziom swojej technicznej zdolności przemiałowej, czy też z tych, czy innych względów, tej zdolności nie osiąga. Na tę wielkość mogłyby mieć wpływ np. umyślne działania użytkownika, czy też wynikające z innych przyczyn pozatechnicznych (brak środków finansowych, zaniedbania w przeprowadzaniu remontów, niefachowe
zarządzanie, czy błędny proces technologicznego przemiału, itp.).
Konstruując tak rozumiane pojęcie rzeczywistej zdolności przemiałowej młyna, Minister Gospodarki odmówił wartości dowodowej szeregu dokumentom. Należał do nich "Kwestionariusz" (bez daty), sporządzony przez Wydział Aprowizacji i Handlu Urzędu Wojewódzkiego Pomorskiego, w którym widnieje zapis "40,6 t" a także pismo Państwowego Zjednoczenia Przemysłu Młyńsko-Piekarnianego - Rejon Pomorski z dnia [...] sierpnia 1946 r., w części, z której wynikało, że omawiany młyn cyt. "wobec posiadania 9,6 m długości walców oraz 1,1 m (średnicy) kamienia, ma zdolność przemiałową ponad 40 ton na dobę, przyjmując za podstawę obliczenia Instrukcję Ministra Aprowizacji i Handlu z dnia [...] marca 1946 roku. Zdolność faktyczną ocenia się na około 60% zdolności przemiałowej wyżej przytoczonej". Oba dokumenty te wskazywały bowiem - wg organu - na teoretyczną, a nie rzeczywistą zdolność przemiałową młyna ( zostały sporządzone w oparciu o instrukcję).
Ponadto nie zasługiwał także na wiarę - zdaniem Ministra - protokół z posiedzenia Wojewódzkiej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Bydgoszczy z dnia [...] czerwca 1947 r. w części, w jakiej obejmował on zapis wyjaśnień L. S., odnoszących się do zdolności przemiałowej młyna w okresie powojennym, która jakoby spadła do 12 ton 316 kg na dobę, a nawet do około 10 ton na dobę. W ocenie organu wyjaśnienia te były niewiarygodne, gdyż było rzeczą niemożliwą obniżenie się zdolności przemiałowej o połowę w przeciągu zaledwie 7-8 lat, przy normalnym funkcjonowaniu młyna i niezmienionych jego parametrach.
Nie uwzględniono również przy rozstrzyganiu "Oświadczenia" młynarzy i Rady Zakładowej z dnia [...] stycznia 1946 r. albowiem organ uznał, że jego autorzy podają w nim, że młyn przemiela na dobę 12 ton razówki, a więc wskazują na faktyczny przemiał, jaki ma miejsce w młynie, a nie na rzeczywistą zdolność przemiałową młyna. Poza tym osoby te stwierdziły również, że młyn, wskutek zużycia wszystkich maszyn i złego stanu motoru, gdyż został wybudowany w 1921 r., był w stanie zemleć tylko 10 ton zboża a zatem wynikałoby z tego, iż niska zdolność przemiałowa młyna spowodowana była brakiem remontów i ewentualnej wymiany zużytych maszyn i motoru, co zgodnie z przyjętą wykładnią pojęcia "rzeczywista zdolność przemiałową" młyna, nie miało wpływu na określenie tej zdolności.
Minister odmówił także wiary protokołowi Komisji wyznaczonej przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej powiatu [...] w A. z dnia [...] stycznia 1946 r., która dokonała kontroli zdolności przemiałowej w młynie, w okresie 24 godzin wskazując, że zdolność przemiałowa młyna wynosiła 12 ton 316 kg zauważając, że inne dokumenty archiwalne (m. in. pismo Starosty Powiatu N. z dnia [...] lipca 1946 r. i pismo Państwowego Zjednoczenia Przemysłu Młyńsko - Piekarnianego Rejonu Pomorskiego z dnia [...] sierpnia 1946r.) wskazują, że
próbny przemiał zboża w młynie w W. został przeprowadzony w ściśle
określonym celu, ustalonym przez władze Powiatowego Związku Samorządu
Nieszawskiego. Przemiał ten, jak i protokół zostały "przygotowane" niejako na
zamówienie władz powiatu, dzierżawiących młyn od początku 1946 r., które dążyły do jego przejęcia w zarząd przymusowy, co zwolniłoby je od konieczności uiszczania czynszu dzierżawnego na rzecz właściciela. Nadto wątpliwości budził także krótkotrwały bo 86,5 minutowy okres kontrolnego przemiału, który winien wynosić ca najmniej kilka godzin. Wątpliwa w tym wypadku była także prawidłowość metody ustalania zdolności
przemiałowej młyna, oparta w części na faktycznym przemiale, a w części - na
teoretycznych obliczeniach.
W ocenie Ministra nie zasługiwała też na wiarę opinia biegłych ze Stowarzyszenia Naukowo-Technicznego Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego w Warszawie - mgr inż. W. G. i mgr inż. J. H., gdyż w stosunku do niej zasadne zarzuty zgłosił zarówno biegły dr T. S., jak i ekspert prof. K.
B. (działający na zlecenie wnioskodawcy) wykazując błędy merytoryczne opinii, polegające m. in. na posłużeniu się niewłaściwymi danymi z literatury fachowej. Nadto biegli ci dokonali też błędnego zinterpretowania zapisów protokołu z dnia [...] stycznia 1946 r.
Wreszcie odmówiono także mocy dowodowej "opinii" prof. K. B., sporządzonej na zlecenie wnioskodawcy, traktując ją przy tym jako dowód z dokumentu a nie jako opinię rzeczoznawcy. Argumentując to stanowisko Minister podniósł, że w dokumencie tym jego autor uznał młyn w W. za typowo pszenny, dostosowany do okresowego przemielania ziarna żyta (później nazywany młynem kombinowanym). Wg eksperta wyposażenie przedmiotowego młyna wskazywało na okoliczność, że stosowano w nim rzadko spotykane rozwiązanie technologiczne, polegające na tym, że przy przemielaniu pszenicy na mąkę gatunkową, stosowano inny zestaw maszyn mielących niż przy przemielaniu żyta, co powodowało, że zawsze część maszyn była nieczynna. Prof. B. odwołując się do literatury fachowej twierdził, że w takiej sytuacji przy maksymalnej wydajności mlewnika z walcami o długości 1000 mm i średnicy 350 mm zainstalowanego na pierwszym pasażu śrutowym, zdolność przemiałowa młyna żytniego wynosi 18 ton na dobę, natomiast wraz ze zmniejszeniem się średnicy walców, wskutek zużycia, wielkość ta spadała do
13,5 tony na dobę. Zwracał uwagę też, że w okresie powojennym zaobserwowano zjawisko stopniowej utraty zdolności przemiałowej przez młyn w trakcie jego eksploatacji, co było spowodowane zmniejszeniem się średnicy walców oraz
zużywaniem się pozostałych maszyn. W rezultacie wysnuł wniosek, że zdolność przemiałowa młyna w W. - w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej - była niższa niż 15 ton ziarna pszenicy i żyta na dobę.
Według organu omawiany dowód nie zasługiwał na danie wiary, albowiem twierdzenia w nim przedstawione nie znajdowały oparcia w pozostałym materiale dowodowym. W szczególności zarzucono, że ekspertyza prof. K. B. została oparta, przy
obliczaniu praktycznej zdolności przemiałowej młyna, na wybiórczych danych
literaturowych a poza tym wykonano ją na zlecenie strony zainteresowanej,
Nie wyjaśniała ona także, czy prezentowane w niej wyliczenia dotyczyły zdolności dziennej czy dobowej a rzeczoznawca nie wykazał, iż jego obliczenia odpowiadały zdolności przemiałowej praktycznej, a nie teoretycznej. Przykładowo - pomimo
stwierdzenia w ekspertyzie - iż tabela 190 dotyczy młynów
typowo pszennych, autor opracowania nie obliczył jego zdolności przemiałowej, która - zdaniem organu - wg współczynników z tejże tabeli - wynosiła 16,5 tony zboża na dobę.
Rozstrzygnięcie swoje Minister natomiast oparł na treści protokołu z posiedzenia Wojewódzkiej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Bydgoszczy z dnia [...] czerwca 1947 r., w części zawierającej wypowiedź właściciela młyna - L. S. - o zdolności przemiałowej młyna na poziomie ok. 22 ton na dobę, piśmie Państwowego Zjednoczenia Przemysłu Młyńsko-Piekarnianego - Rejon
Pomorski z dnia [...] sierpnia 1946 r. w części, w jakiej wskazuje, że "zdolność
faktyczna to około 60 % zdolności przemiałowej teoretycznej (podanej na
podstawie wyżej wymienionej Instrukcji), czyli 24 tony na dobę oraz na opinii biegłego dr inż. T. S..
Uzasadniając w tej materii swój pogląd Minister stwierdził w szczególności, że we wspomnianej wyżej wypowiedzi L. S. jasno określił, iż zdolność przemiałowa młyna przed wojną wynosiła 22 tony na dobę. Chociaż zatem dane te dotyczyły okresu przedwojennego, to z uwagi na fakt, iż młyn nie był dotknięty zniszczeniami wojennymi, ale prawidłowo eksploatowany, to należało wielkość tę uznać za wiarygodną w okresie powojennym. Z dokumentacji zawartej w aktach nie wynikało bowiem, aby w ciągu 7 lat przedmiotowe przedsiębiorstwo, aż tak znacznie obniżyło swoją wydajność, by cechować się - w dniu [...] lutego 1946 r. - praktyczną zdolnością przemiałowa niższą niż 15 ton zboża na dobę.
Odnosząc się zaś do opinii biegłego dr inż. T. S., który to dowód organ przeprowadził mając na uwadze wytyczne zawarte w wyroku Sądu z dnia 23 czerwca 2004 r., celem ustalenia rzeczywistego stanu przemiałowości młyna w W. w dniu [...] lutego 1946 r. Minister stwierdził, że w opinii tej biegły zawarł pogląd, iż przedmiotowy młyn nie był młynem kombinowanym tylko żytnim, w którym mógł być prowadzony przemiał pszenicy. O słuszności takiej klasyfikacji świadczył bowiem fakt, że większość mlewników miała średnicę typową dla przemiału żyta (300 mm) oraz liczba odsiewaczy i mlewników obrazowała "krótki schemat przemiałowy" o liczbie pasaży
przemiałowych typowej dla przemiału żytniego. Typowe zaś młyny pszenne i
kombinowane cechowały się dłuższymi schematami przemiałowymi, a zatem większą ilością mlewników i większą sumaryczną długością walców.
Biegły wyjaśnił przy tym, że przyjęcie wyższych wskaźników (właściwych dla przemiału pszennego i kombinowanego) przez prof. K. B. spowodowało, że uzyskał on w wyniku obliczeń zdolność przemiałową młyna poniżej 15 ton na dobę. Zdaniem biegłego S. w sprawie winny być przyjmowane przy obliczaniu
zdolności przemiałowej młyna wskaźniki typowe dla przemiału żyta.
Rzeczoznawca ten uznał, że twierdzenia o zmniejszeniu "rzeczywistej zdolności
przemiałowej" w wyniku zmniejszenia średnicy walców były bezpodstawne,
ponieważ wymiana walców przy stępionych rowkach lub przy zbyt już zmniejszonej średnicy wchodzi w skład normalnych czynności konserwacyjnych i
remontowych, które każdy posiadacz młyna powinien wykonać.
Reasumując, oceniając sporządzoną w sprawie opinię, organ uznał, że zasługiwała ona na wiarę, z racji oparcia jej na archiwalnym materiale dowodowym sprawy, jak
również pełności, jasności, szczegółowości i niesprzeczności a nadto skutecznego
odparcia wszystkich zarzutów zgłaszanych względem niej i dalszych do niej
wyjaśnień przez eksperta działającego na zlecenie wnioskodawcy.
Opinię tę - zdaniem Ministra - oparto na faktycznie istniejącym stanie przedsiębiorstwa w dniu wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej ( na ile pozwalała zachowana dokumentacja) i trafnym było przyjęcie przez biegłego stanowiska, iż sporny młyn można nazwać "młynem o krótkim schemacie przemiałowym", w którym przemielano zarówno żyto, jak i pszenicę. Te ustalenia biegłego znajdowały bowiem oparcie w archiwalnej dokumentacji zawartej w aktach sprawy.
Mając powyższe na względzie organ przyjął, iż rzeczywista zdolność
przemiałowa młyna w W. mieściła się - w dniu [...] lutego 1946 r. - w przedziale 22-24 tony na dobę a zatem przekraczała 15 ton zboża na dobę. Okoliczność ta, w związku z tym prowadziła do wniosku, że istniały przesłanki do uznania w orzeczeniu Nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r., iż ów młyn spełniał kryteria do
upaństwowienia, określone w ustawie nacjonalizacyjnej.
Z tych powodów kwestionowane Minister stwierdził, że w/w orzeczenie nie było wydane z rażącym naruszeniem prawa.
Od przedstawionej wyżej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł J. S., domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej.
W uzasadnieniu skargi skarżący podnosił, iż młyn nie podlegał nacjonalizacji,
albowiem jego zdolność przemiałowa nie przekraczała 15 ton na dobę. Zaprzeczał
przy tym twierdzeniom organu, jakoby żaden z dokumentów archiwalnych wskazujących na zdolność przemiałową młyna nie został opracowany przez specjalistów z dziedziny
młynarstwa, gdyż - zdaniem skarżącego - zarówno "Oświadczenie" z dnia [...] stycznia 1946 r. jak i "Protokół" z przeprowadzonej w dniu [...] stycznia 1946 r. kontroli
przemiałowej młyna, zostały sporządzone przez specjalistów młynarskich, praktyków
pracujących w dziedzinie młynarstwa 24, czy 18 lat, jak i samego Mistrza Młynarstwa.
Skarżący podkreślał też, iż drugi z wymienionych wyżej dokumentów nie został sporządzony na żadne zamówienie, a z polecenia Wiceministra Aprowizacji i Handlu, który reprezentował interesy władz państwowych, a nie interesy szczebla powiatowego. J. S. nie zgadzał się także z twierdzeniem organu, iż dokumenty takie jak "Kwestionariusz" (bez daty) i Pismo Państwowego Zjednoczenia Przemysłu Młyńsko-Piekarnianego Rejon Pomorski z dnia [...] sierpnia 1946 r. wskazują na zdolność teoretyczną, zwłaszcza, że w "Kwestionariuszu" - zapis "40t" - to odpowiedź na ilość pracowników zatrudnionych na zmianie.
Skarżący poddawał również w wątpliwość pogląd organu, iż w okresie wojny młyn był prawidłowo eksploatowany i nie był dotknięty zniszczeniem, bowiem fakt ten z niczego - jego zdaniem - nie wynikał. Wywodził też, że nie można zakładać, jak to czyni Minister, że ekspertyza prof. K. B. nie ma pełnej wartości dowodowej. Jego zdaniem zaś opinia biegłego, powołanego przez organ, była natomiast tendencyjna.
Odpowiadając na skargę Minister Gospodarki wniósł o jej oddalenie,
podtrzymując argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 21 lipca 2006 r. sygn. akt IV SA/Wa 740/06 Wojewódzki
Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. S. podzielając
w całości ustalenia poczynione przez Ministra Gospodarki.
Od powyższego wyroku, w części dotyczącej odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu Nr [...] z dnia [...] maja 1948 r., skargę kasacyjną wniósł J. S. a w wyniku rozpoznania tej skargi, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 19 grudnia 2007 r. (sygn. akt l OSK 1868/06) uchylił zaskarżony wyrok w zaskarżonej części i przekazał - w tym zakresie - sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W motywach wyroku Naczelny Sąd Administracyjny podzielił zarzut skargi kasacyjnej, sprowadzający się do poglądu, że Sąd pierwszej instancji naruszył art. 141 § 4 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - poprzez pominięcie i nieustosunkowanie się w uzasadnieniu wyroku do zarzutu skargi wskazującego, iż wprawdzie Główna Komisja Weryfikacyjna zatwierdziła postanowienie Wojewódzkiej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Bydgoszczy, ale w uzasadnieniu stwierdziła, że " zdolność przemiału wynosi 15 ton na dobę" a taki przemiał nie wypełniał dyspozycji art. 3 ust. 1 lit. A pkt 13 ustawy nacjonalizacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał przy tym, iż bez wyjaśnienia rozbieżności zawartych w postanowieniu Głównej Komisji Weryfikacyjnej nie można ustalić, czy orzeczenie Nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. zapadło z rażącym naruszeniem prawa.
Rozpatrując po raz kolejny sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - działając na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - ponownie oddalił skargę.
W motywach rozstrzygnięcia Sąd uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza
prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Stwierdzenie bowiem nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej jest instytucją, która
stanowi wyjątek od ogólnej zasady trwałości decyzji (art. 16 kpa ) a zatem może mieć
miejsce jedynie w przypadku, gdy decyzja dotknięta jest w sposób niewątpliwy jedną
z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a.
Odnosząc powyższe do przedmiotowego stanu faktycznego Sąd zauważył, że w tym wypadku - jako przesłanka stwierdzenia nieważności decyzji - była rozważana przesłanka z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. tj. wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa, co należało rozumieć jako naruszenie prawa w sposób oczywisty i ciężki.
Sąd Wojewódzki podkreślił również, że w niniejszej sprawie, organy prowadzące postępowanie administracyjne były związane - po myśli przepisu art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - oceną prawną i wskazaniami, co do dalszego postępowania wyrażonymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 23 czerwca 2004 r.
Przechodząc do analizy stanu prawnego, Sąd pierwszej instancji przypomniał, iż podstawę prawną orzeczenia Nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. o przejęciu [...] w W. na własność Państwa stanowił art. 3 ust. 1A pkt 13 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej zgodnie, z którym Państwo przejmowało na własność młyny motorowe o zdolności przemiałowej powyżej 15 ton zboża na dobę, obliczonej na podstawie długości walców lub powierzchni kamieni młyńskich. Mając na uwadze brzmienie zacytowanego przepisu należało zatem w szczególności rozważyć, czy w sprawie zostały spełnione przesłanki określone z art. 3 ust. 1A pkt 13 ustawy nacjonalizacyjnej, które uzasadniały wydania orzeczenia o przyjęciu własności młyna.
Oceniając definicję pojęcia rzeczywistej zdolności przemiałowej, którą przyjął organ, tj, że winna ona stanowić wielkość dla danego młyna stałą i obiektywną, Sąd stwierdził, że była ona słuszna.
Za prawidłową również została uznana ocena dokonana przez organ zgromadzonych w sprawie dowodów. Podkreślono przy tym, że Minister szczegółowo omówił każdy z dokumentów i przekonywująco uzasadnił każde z dokonanych ustaleń, Przeprowadzona zaś ocena dowodów dokonana została w sposób pozbawiony dowolności i w granicach zasady swobodnej oceny oraz stosownie do wytycznych wyroku, którego wskazaniami organ był związany.
Odnosząc się do zarzutu, iż Główna Komisja Weryfikacyjna zatwierdziła
postanowienie Wojewódzkiej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w
Bydgoszczy, ale w uzasadnieniu stwierdziła, że " zdolność przemiału wynosi 15 ton
na dobę", Sąd wskazał, iż postanowienie organu pierwszej instancji zostało wydane na podstawie danych przedstawionych przez Urząd Wojewódzki Pomorski oraz wyjaśnień złożonych przez L. S. Postanawiając o przedstawieniu przedmiotowego młyna właściwemu ministrowi z wnioskiem o wydanie orzeczenia o przejęciu na własność Państwa - w trybie art. 3 ustawy nacjonalizacyjnej - Wojewódzka Komisja do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Bydgoszczy ustaliła, iż sporny młyn, przy istniejącej długości szczeliny mielącej walców, wynoszącej około 9 metrów, nawet przy uwzględnieniu znacznego stopnia zużycia urządzeń, posiada zdolność przemiałową powyżej 15 ton zboża na dobę. Od postanowienia tego L. S. wniósł odwołanie do organu wyższej instancji i - jak wynika z protokołu posiedzenia w dniu [...] lutego 1948 r., poprzedzającego wydanie postanowienia Głównej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie - Przewodniczący Komisji zreferował stan sprawy i odczytał kwestionowane postanowienie wraz z jego uzasadnieniem. Po naradzie ogłoszono zaś postanowienie, w którym organ odwoławczy postanowił zatwierdzić postanowienie organu pierwszej instancji.
Odwołując się do słownika języka polskiego Sąd wyjaśnił, iż słowo "zatwierdzić"
oznacza "nadać moc prawną, uczynić obowiązującym".
W związku z powyższym, choć bezspornym było, iż w uzasadnieniu rozstrzygnięcia Główna Komisja wskazała, iż zdolność przemiałowa młynu wynosi 15 ton na dobę, to jednakże jednocześnie stwierdziła, że podziela wywody Komisji Wojewódzkiej.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, z tego fragmentu uzasadnienia, jak i z protokołu posiedzenia wynikało, iż organ odwoławczy ocenił posiadane dokumenty i nie dostrzegając żadnej rozbieżności, zatwierdził stanowisko organu pierwszoinstancyjnego. W tych warunkach Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, iż oba te rozstrzygnięcia powinno się odczytywać razem, przy czym zatwierdzenie postanowienia Komisji Wojewódzkiej oznaczało nadanie mocy prawnej całemu orzeczeniu, a więc także i jego uzasadnieniu. W konkluzji rozważań tego zagadnienia Sąd stanął na stanowisku, że Główna Komisja, utrzymując w mocy kontrolowane przez siebie orzeczenie przyjęła, że zdolność
przemiałowa młyna w Wagańcu wynosiła ponad 15 ton na dobę.
Za trafny pogląd uznano także, iż część z dowodów, na które powoływał się
skarżący, a które świadczyły, że wydajność młyna wynosiła poniżej 15 ton na dobę, wskazywała na oparcie wyliczeń na "teoretycznej zdolności przemiałowej" ( mylne kwalifikowanie m. in. dziennej zdolności przemiałowej lub faktycznego przemiału jako dobowej zdolności przemiałowej, określanie typu młyna jako młyna pszennego, kombinowanego).
Wg Sądu prawidłowo także organ ocenił, że dowód z dokumentu w postaci
ekspertyzy prof. K. B. nie mógł stanowić podstawy do orzekania, chociażby już z powodu samego przyjęcia, że był to młyn pszenny, podczas gdy większość zapisów w dokumentach dowodowych przemawiała za tezą biegłego dr T. S., iż był to młyn żytni.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd podzielił stanowisko organu, że wydanie kwestionowanego orzeczenia o przejęciu młyna na rzecz Państwa nie nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa - w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
W złożonej od powyższego wyroku skardze kasacyjnej J. S., wskazując jako jej podstawy na art. 173 § 1 i art. 174 pkt 1 i 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie przepisów prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Konkretyzując zarzuty skarżący wskazywał na obrazę:
1. art. 145 § l ust l lit c w związku z art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - poprzez niezastosowanie się do oceny prawnej dotyczącej wykładni art. 3 ust. 1 lit A pkt. 13 ustawy o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej zawartej w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 czerwca 2004 r. sygn. akt IV SA 1070/03;
2. art. 145 § l ust l lit c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 7, 77 § l, art. 80 i 107 § 3 i art. 156 §
l pkt. 2 k.p.a. - poprzez nieuwzględnienie naruszenia prawa procesowego w toku postępowania administracyjnego;
3. art. 145 § l ust. l lit c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 156 § l pkt. 2 k.p.a. i w związku z § 43 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu
postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa
(Dz. U. Nr 16 poz. 62) - poprzez niepowołanie biegłego w postępowaniu zwykłym zakończonym decyzją nacjonalizacyjną;
4. art. 145 § l ust l lit c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. l § l i § 2 ustawy z dn. 25 lipca
2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych - poprzez zastąpienie
kontroli działalności administracyjnej własnymi ustaleniami;
5. art. 145 § l ust l lit a ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 3 ust.1 lit. A pkt. 13 ustawy o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej - poprzez naruszenie tego przepisu, przez jego błędną wykładnię.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wnosił przy tym o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania wraz z zasądzeniem na rzecz skarżącego kosztów postępowania;
W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono w szczególności, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 czerwca 2004 r. (sygn. akt IV S.A. 1070 / 03 ) stwierdził, że dla oceny prawidłowości zastosowania art. 3 ust. 1 lit. A pkt. 13 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. należy przyjąć rzeczywistą zdolność przemiałową młyna. Sąd ten powołał się przy tym na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 października 1991 r. (sygn. IV SA 689/ 91, ONSA 1991/3-4/82) podzielając ocenę prawną zawartą w tym wyroku. Ocena ta zaś sprowadzała się do poglądu, że art. 3 ust. 1 A pkt. 13 cytowanej ustawy dotyczył tylko tych młynów motorowych, których rzeczywista (a nie teoretyczna) zdolność przemiału wynosiła w dniu przejęcia młyna ponad 15 ton zboża na dobę.
Organy administracji natomiast, co zaakceptował Sąd Wojewódzki, stworzyły
dwa pojęcia tj. "rzeczywista zdolność przemiałową" i "rzeczywisty przemiał".
Przez rzeczywistą zdolność przemiałową rozumiano w tym wypadku zdolność przemiałową młyna w oparciu o długość walców młyńskich lub powierzchni kamieni młyńskich, bez uwzględnienia stopnia zużycia lub uszkodzenia urządzeń. Pojęcie to traktowano jako wielkość dla danego młyna stałą i obiektywną, niezależną od innych czynników.
Definicja taka - zdaniem skarżącego kasacyjnie - oznaczała, że rzeczywistej zdolności
przemiału młyna nie oceniano wg tego, jakiego przemiału można dokonać w konkretnym młynie, ale ile mógłby on przemleć, gdyby miał nowe, niezużyte wszystkie urządzenia. W istocie rzeczy tego rodzaju definicja zdolności przemiałowej miała wyraźnie charakter teoretyczny a stosowania tego rodzaju definicji zakazał Sąd we wspomnianym wyroku.
Skarżący kasacyjnie akcentował, że tak rozumianą definicję "rzeczywistej zdolności przemiałowej" zastosował w swojej opinii dr S., który w piśmie z dnia [...] grudnia 2004 r. stwierdził cyt.: "... jedynym sposobem ustalenia zdolności przemiałowej młyna pozostaje z konieczności przyjęcie metodyki oceny wielkości przemiałowej w sposób podany w Ustawie tj. sposób obliczeniowy (lub jak nazywają niektórzy teoretyczny". Ponadto w piśmie tym biegły zauważył, że, że nie przewiduje przyjęcia rzeczywistej zdolności przemiałowej młyna. W odróżnieniu natomiast od dr S., prof. B., w swoim opracowaniu, omówił rzeczywistą i teoretyczną zdolność przemiałową młyna stwierdzając, że rzeczywistą zdolność przemiałową młyna można określić na podstawie wyników uzyskiwanych w danym młynie w możliwie długim okresie czasu, najlepiej przy nadzorowanym przemiale. Do tego opracowania jednak - wbrew zaleceniom Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - organy nie ustosunkowały się.
W skardze kasacyjnej akcentowano, że pojęcie rzeczywistej zdolności przemiałowej odnosi się do wszystkich rodzajów młynów a gramatyczna interpretacja pojęcia "rzeczywista zdolność przemiałowa młyna" wskazuje, że chodzi tu o zdolność przemiałową konkretnego młyna, a nie ustalenie teoretycznej (obliczeniowej) zdolności wszystkich młynów posiadających takie same długości walców lub powierzchni kamieni młyńskich, niezależnie od stopnia ich zużycia i niezależnie od innych urządzeń np. motoru i stopnia zużycia tych urządzeń.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyjął bezkrytycznie pojęcie "rzeczywistej zdolności przemiałowej" sformułowanej przez organ i nie prowadził żadnej analizy tego pojęcia, a zaakceptował niedanie wiary opracowaniu prof. B. tylko dlatego, że nietrafnie określił on rodzaj młyna.
Skarżący kasacyjnie wskazywał też, że choć dr S. opierał się na poszlakach, o czym wspomina w piśmie z dnia [...] października 2005 r. a ponadto jego ustalenia są jedynie "wielce prawdopodobne" to opinia jego stanowiła zasadniczą podstawę dowodową zapadłego rozstrzygnięcia. Na okoliczność tę nie zwrócił zaś uwagi Sąd Wojewódzki.
Ponadto w skardze zwracano uwagę, że z ustaleń organu wynikało, że zarówno Wojewódzka Komisja jak i Główna Komisja przyjęły teoretyczną zdolność przemiału młyna (k.9 uzasadnienia decyzji z dnia [...] lipca 2005 r.). Fakt ten nie został oceniony w postępowaniu nadzorczym w kontekście zgodności z prawem decyzji nacjonalizacyjnej, natomiast organ nadzoru, w trybie nieważnościowym, rozpatrywał sprawę, co do jej istoty. Sytuacja taka zatem w świetle przywołanego w skardze kasacyjnej orzecznictwa, - jak wywodził skarżący kasacyjnie - była niedopuszczalna.
Skarżący kasacyjnie podnosił również, iż postępowanie nacjonalizacyjne toczyło się wg przepisów Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz. U. Nr 16 poz. 62), które w przepisie § 43 ust. l przewiduje, że w sprawach wymagających wiadomości specjalnych, a zwłaszcza na żądanie właściciela przedsiębiorstwa, Wojewódzka Komisja przeprowadza dowód z przesłuchania biegłych, co należy rozumieć w kategoriach obowiązku przeprowadzenia takiego dowodu, jeżeli zachodzą przesłanki z tego przepisu.
W niniejszym stanie faktycznym właściciel przedsiębiorstwa, zarówno przed Wojewódzką Komisją, jak i w odwołaniu do Głównej Komisji wniósł o powołanie biegłego, którego to dowodu nie przeprowadzono. Wg skarżącego - okoliczność ta stanowiła rażące naruszenie prawa, mające zasadniczy wpływ na wydanie decyzji nacjonalizacyjnej.
Fakt ten zaś nie został uwzględniony przez organ, choć na problem ten zwrócono uwagę, natomiast Sąd Wojewódzki okoliczność tę całkowicie pominął, co świadczyło o naruszeniu art. 145 § l ust. l lit c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 156 § l pkt. 2 k.p.a.
W skardze kasacyjnej zwracano też uwagę, że wyjaśnienia L. S., o których mowa w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, składają się z dwóch części, w jednej - stwierdził on, że młyn przed wojną dokonywał przemiału około
22 ton - i nie ma powodu, aby wyjaśnienia te kwestionować. Wnioskowanie z tego jednak, że po 7 latach rzeczywisty przemiał miał nadal wynosić ponad 15 ton, skarżący oceniał jako całkowicie pogląd dowolny i nie poparty żadnymi dowodami. Z "oświadczenia" natomiast z dnia [...] stycznia 1946 r., w tym zakresie nie kwestionowanego, wynikało, że wszystkie maszyny były zużyte, a motor był w złym stanie, gdyż młyn został wybudowany w 1921 r.
Wg skarżącego, organy zatem nie poczyniły w tym zakresie ustaleń a Sąd taki stan rzeczy zaakceptował, przyjmując dowolnie pogląd, iż jeśli w 1939 r. przemiał
był 22 tony, to w 1946 r. - również wynosił ponad 15 ton.
W skardze kasacyjnej zwracano również uwagę, że w wyroku z dnia 23 czerwca 2004 r. Sąd Wojewódzki polecił ocenić dowody archiwalne znajdujące się w aktach sprawy, pod kątem rzeczywistej zdolności przemiałowej, a nie teoretycznej.
Organy administracji dokonały wprawdzie oceny tych dowodów, jednakże ocena ta naruszała zarówno ocenę prawną dokonaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny jak i przepisy postępowania.
Oświadczenie młynarzy i Rady Zakładowej - uznane zostało przez organ za niewiarygodne, bo dotyczące "faktycznego przemiału" a nie "faktycznej zdolności przemiału", podczas gdy to właśnie dowody archiwalne - jak wywodzono w skardze - mówią o rzeczywistej zdolności przemiału.
Skarżący twierdził również, że protokół z dnia [...] stycznia 1946 r. nie został sporządzony z inicjatywy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, a na polecenie wiceministra Aprowizacji i Handlu. Miał więc na celu ocenę zdolności przemiału
młyna, z punktu widzenia jego nacjonalizacji. Zarzucanie zatem stronniczości tej Komisji było bezpodstawne.
W tym miejscu zwracano szczególną uwagę na fakt, że wobec całkowitej przebudowy młyna, właśnie jedynie dokumenty archiwalne mogą dać choćby niepełny obraz rzeczywistej zdolności przemiału.
Skarżący wytykał także błędną ocenę opracowania prof. B., gdyż - choć Sąd w wytycznych zawartych w wyroku z dnia 23 czerwca 2994 r. wskazał - że należy
wziąć pod uwagę ten dokument, to w decyzjach organu odmawia się uznania za wiarygodne opracowania prof. B., bo nietrafnie określił on rodzaj
młyna. Jednakże ta ocena wynikała z faktu, że ocenił on ten młyn, inaczej niż biegły S. Nie ma było bowiem w tym zakresie innych dowodów. Uznanie opracowania za niewiarygodne w oparciu o opinię kontrowersyjną w stosunku do tego opracowania, naruszało - zdaniem skarżącego - przepisy art. 7,77 § l i 107 § 3 kpa, jak również art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Fakt zaś, że biegły
S. był biegłym powołanym przez organ administracji, a prof. B. - w świetle przepisów k.p.a. - nie był biegłym, a sporządził swoje opracowanie na zlecenie skarżącego, w świetle w/w wyroku Sądu nie miało znaczenia.
W skardze kasacyjnej zwracano także uwagę, że zatwierdzenie przez Główną Komisję postanowienia Wojewódzkiej Komisji, przyjmując, że zdolność przemiałowa wynosi 15 ton ( co wynikało z uzasadnienia orzeczenia) oznaczało, że wg Głównej Komisji, do zastosowania art. 3 usta. 1 lit. A pkt 13 ustawy nacjonalizacyjnej, wystarczało by zdolność przemiałowa młyna wynosiła 15 ton. Takie zaś stanowisko wskazywało na rażącą obrazę w/w przepisu przez jego błędną wykładnię. Organy administracji do tego zagadnienia w ogóle się nie ustosunkowały a Sąd Wojewódzki przyjął, że jeśli Główna Komisja zatwierdziła postanowienie Wojewódzkiej Komisji to znaczy, że uznała, iż były przesłanki do nacjonalizacji.
Skarżący kasacyjnie w tym miejscu szczególnie akcentował, iż podstawa prawna dla wydanych decyzji w postępowaniu nacjonalizacyjnym opierała się zatem tylko na orzeczeniu jednej instancji, chociaż - zgodnie z przepisami powołanego rozporządzenia wykonawczego - w sytuacji, gdy zostało złożone odwołanie od postanowienia Wojewódzkiej Komisji, istniał obowiązek dwuinstancyjnego rozpoznania sprawy.
Ponadto - wywodzono - że Sąd orzekający w tej sprawie w pierwszej instancji, oceniał nie stanowisko organów administracji, ale zastąpił w tym wypadku organ administracji, czym naruszył art. 145 § l ust l lit a oraz c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, bo akceptował
stanowisko organu administracji, którego organ ten nie wyraził, a nadto
nie uchylił decyzji organu, który winien był zastosować art. 156 § l pkt. 2
k.p.a., a nie uczynił tego.
Sąd Wojewódzki, zastępując organy administracji w ocenie decyzji Głównej Komisji naruszył też - zdaniem skarżącego - art. l § l i § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153 poz. 1269) ponieważ do zadań Sądów administracyjnych należy kontrola działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sądy administracyjne nie mogą jednak zastąpić kontroli decyzji swoimi własnymi ustaleniami. Organy administracji nie oceniły zaś w ogóle wykładni
prawa dokonanej przez Główną Komisję, która w uzasadnieniu decyzji
podała, że przyjmuje iż zdolność przemiału wynosiła 15 ton, co nie było
w świetle przepisu art. 3 ust. 1 lit. A pkt 13 ustawy nacjonalizacyjnej podstawą do nacjonalizacji.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodziły. Tak więc, w tym wypadku postępowanie kasacyjne sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Zarzutom tym nie można odmówić słuszności.
Postawą oddalenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargi na decyzję Ministra Gospodarki wydaną w przedmiocie nie stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] maja 1948 r. o przejęciu na własność Państwa młyna motorowego w Wagańcu było uznanie, że zaskarżona decyzja nie naruszała prawa a ponadto, iż Sąd pierwszej orzekał w granicach związania oceną prawną zajętą w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 czerwca 2004 r. ( sygn. akt IV SA 1070/03) a także, że wykonał on zalecenia zawarte w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 grudnia 2007 r. ( sygn. akt I OSK 1868/06).
Stanowisko to nie było jednak trafne. Choć w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, Sąd prawidłowo bowiem powołał się na treść przepisu art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia, w istocie rzeczy zaskarżony wyrok zapadł z obrazą w/w/ przepisu.
W wyroku bowiem z dnia 23 czerwca 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził m. in. że nieprawidłowe było stanowisko organu zawarte w pierwotnie wydanych w tej sprawie decyzjach z roku 2003, iż przesłanką przejęcia młyna jest teoretyczna a nie faktyczna zdolność przemiałowa. Sąd powołał się przy tym - jak wspomniano wyżej - na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 października 1991 r. ( sygn. akt IV SA 689/91 ), w którym zajęto stanowisko, że art. 3 ust. 1A pkt 13 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej dotyczył tylko młynów motorowych, których rzeczywista ( a nie teoretyczna ) zdolność przemiałowa wynosiła w dniu przejęcia młyna powyżej 15 ton zboża na dobę.
W niniejszej sprawie głównym dowodem na którym została oparta zaskarżona decyzja był dowód z opinii biegłego, którą sporządził dr T. S. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji, wydanej - jak twierdził organ - w wykonaniu wytycznych zawartych w w/w wyroku z dnia 23 czerwca 2004 r. uszło uwagi Sądu, że choć biegły dr T. S. został powołany w celu wydania ekspertyzy ustalającej rzeczywistą zdolność przemiałową młyna ( vide: umowa zawarta pomiędzy Ministrem Gospodarki i Pracy a biegłym z dnia [...] grudnia 2004 r. ) to już w treści opinii, jako jej cel biegły podał, iż jest nim cyt. "ustalenie zdolności przemiałowej młyna". Na wstępie zaś samej opinii dr. T. S., cytując przepis art. 3 ust. 1A pkt 13 ustawy nacjonalizacyjnej stwierdził, iż przepis ten jednoznacznie określa, że ustalenie wielkości zdolności przemiałowej młynów należy przeprowadzać w sposób obliczeniowy i taki sposób oceny można nazwać określeniem teoretycznej zdolności przemiałowej ( k.1 opinii).
Następnie biegły, rozwijając tę myśl, poddał krytyce pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 3 października 1991 r. a zatem również wiążący w tej sprawie pogląd Sądu Wojewódzkiego, dotyczący stosowania przy ocenianiu zdolności przemiałowej młyna - zdolności rzeczywistej ( zamiast teoretycznej). Dr T. S. stwierdził przy tym jednoznacznie, że stanowisko to stoi w całkowitej sprzeczności z teksem ustawy. W rezultacie biegły wyraził pogląd, iż (cyt.) "jedynym sposobem ustalenia zdolności przemiałowej młyna pozostaje z konieczności przyjęcie metodyki oceny wielkości przemiałowej w sposób podany w ustawie, tj. w sposób obliczeniowy ( lub jak nazywają go niektórzy teoretyczny" ( k. 3 opinii) i sformułował pojęcie " rzeczywistej zdolności przemiałowej młyna" i pojęcie " rzeczywistego przemiału", przy czym pod nazwą " rzeczywistej zdolności przemiałowej" ustalał "zdolność teoretyczną".
W tych warunkach oddalenie skargi przez Sąd Wojewódzki na decyzję wydaną w oparciu o opinię, która została wydana niezgodnie z jej przedmiotem i niezgodnie z wiążącymi zaleceniami prawomocnego wyroku Sądu a także przy przekroczeniu przez biegłego jego uprawnień, dowodzi naruszenia art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Ponadto trzeba również zauważyć, że w wiążącym Sąd i organ wspomnianym wyroku z dnia 23 czerwca 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził również, że cyt. "przy ponownym rozpoznaniu sprawy oceniając materiał dowodowy należy mieć na uwadze ekspertyzę prof. B.". Również i to zalecenie nie zostało w zasadzie wykonane przez organ a Sąd uchybienia tego nie dostrzegł.
Zalecenie to bowiem winno być rozumiane jako uwzględnienie, przy rozstrzyganiu sprawy, treści zawartych w tym opracowaniu. Tymczasem, choć autor tego dokumentu - w odróżnieniu od biegłego, powołanego przez organ, przedstawił i omówił pojęcia zdolności przemiałowej: rzeczywistej, teoretycznej i określanej arbitralnie to opracowanie to spotkało się z całkowitą krytyką z tego w zasadzie tylko powodu, że w opracowaniu tym, inaczej niż w opinii dr T. S. określono rodzaj młyna a ponadto, ekspertyza ta została wykonana na zlecenie strony i nie stanowiła opinii biegłego w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego a dowód z dokumentu.
W tym miejscu trzeba również zgodzić się z zarzutami skargi kasacyjnej dotyczącymi wadliwej kontroli działalności administracji publicznej dokonanej przez Sąd Wojewódzki, który nie zwrócił uwagi na fakt wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego w postaci art. 7, 77 § 1, art. 80 i 107 § 3 k.p.a.
Zarzuty te są uzasadnione w zakresie sposobu przeprowadzania oceny dowodów zgromadzonych w tej sprawie.
Podstawowym w niej dowodem - jak wyżej wspomniano - była opinia biegłego dr T. S.. Jest rzeczą oczywistą, że niejednokrotnie biegły nie ma możliwości, aby wydać w sprawie opinię stanowczą a w takim wypadku wydaje ją z określoną dozą prawdopodobieństwa. Ocenienie jednak opinii, opartej w dużej mierze na poszlakach i założeniach odnoszących się do kategorii prawdopodobieństwa ( vide: opinia dr T. S. oraz treść jego pisma z dnia [...] października 2005 r.) jako opinii: cyt. " pełnej, jasnej, szczegółowej i zawierającej treści niesprzeczne a także skutecznie opierającej wszelkie zarzuty zgłaszane pod jej adresem", a z drugiej zaś strony odmowa wiary stanowisku innego specjalisty w tej dziedzinie, z tego tylko powodu, że - jak wyżej wspomniano - wydał on opinię na zlecenie strony i inaczej określił rodzaj młyna niż powołany biegły, budzi uzasadnioną wątpliwość, co do rzetelności takiej oceny.
Zgodzić się również trzeba ze skarżącym kasacyjnie, że nie bardzo wiadomo, z jakiego powodu przyjęto w sprawie, iż jeśli w 1939 r. sporny młyn posiadał przemiał
wynoszący 22 tony, to w 1946 r. - również przemiał ten wynosił ponad 15 ton. Wnioskowanie takie bowiem nie jest wcale oczywiste, zwłaszcza, że z "oświadczenia" z dnia [...] stycznia 1946 r., w tym zakresie nie kwestionowanego, wynikało, że wszystkie maszyny były zużyte, a motor był w złym stanie, gdyż młyn został wybudowany w 1921 r.
Słusznie również akcentuje się w skardze kasacyjnej, że protokół z dnia [...] stycznia 1946 r. nie został sporządzony z inicjatywy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej - jak przyjęto w zaskarżonej decyzji i co zaakceptował Sąd pierwszej instancji - a na polecenie Wiceministra Aprowizacji i Handlu. Zarzucania zatem tej stronniczości tego dowodu, nie było właściwe uzasadnione.
Omawiając postępowanie dowodowe nadmienić jednak wypada, że zarzut skargi kasacyjnej, iż w postępowaniu nieważnościowym organ rozpatrywał sprawę, co do jej istoty, nie był w pełni zasadny. Choć bowiem - co do zasady - sytuacja taka nie powinna mieć miejsca, należy stwierdzić, iż jeśli w postępowaniu zwyczajnym nie zostały poczynione odpowiednie ustalenia, dla rozstrzygnięcia sprawy prowadzonej w trybie nadzwyczajnym, niejednokrotnie koniecznym będzie dokonanie szeroko zakrojonych ustaleń, wykraczających poza standardowe ustalenia czynione w postepowaniu nieważnościowym.
Za trafny natomiast Naczelny Sąd Administracyjny uznał także zarzut przekroczenia, przy orzekaniu przez Sąd Wojewódzki, swoich kompetencji ustrojowych, sprowadzających się do funkcji kontrolnej Sądu ( art. 1 § 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych ).
Stwierdzenie zawarte w wytycznych, zawartych w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 grudnia 2007 r. a sprowadzające się do obowiązku przedstawienia i odniesienia się do zarzutu skargi wskazującego, iż wprawdzie Główna Komisja Weryfikacyjna zatwierdziła postanowienie Wojewódzkiej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Bydgoszczy, ale w uzasadnieniu stwierdziła, że " zdolność przemiału wynosi 15 ton na dobę" a taki przemiał nie wypełniał dyspozycji art. 3 ust. 1 lit. A pkt 13 ustawy nacjonalizacyjnej, nie oznaczało wcale, że w tej kwestii to wyłącznie Sąd miał obowiązek wyjaśnić w/w okoliczność faktyczną. W sytuacji bowiem, kiedy organ nie odniósł się do jednej z najistotniejszych dla rozstrzygnięcia okoliczności faktycznej, ustaleń które winny zapaść w toku postępowania administracyjnego, nie mogą zastąpić ustalenia sądu administracyjnego. Funkcją jego jest bowiem sprawowanie kontroli działalności administracji publicznej a nie zastępowanie jej.
Dodatkowo w tym miejscu wskazać trzeba, że stanowisko Sądu Wojewódzkiego zajęte w tej mierze, jedynie relacjonuje zaistniały stan faktyczny a nie wyjaśnia rozbieżności zawartych w postanowieniu Głównej Komisji Weryfikacyjnej.
Przechodząc do kwestii naruszenia prawa materialnego Naczelny Sad Administracyjny zauważa, że ze względu, iż do chwili obecnej nie został wyjaśniony w sprawie w sposób rzetelny stan faktyczny a w szczególności nie zostały wykonane wytyczne Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w wyroku z dnia 19 grudnia 2007 r., ocena zarzutów dotyczących obrazy prawa materialnego była przedwczesna i w tym zakresie Sąd odwoławczy nie mógł zająć stanowiska.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie winien zatem właściwie wykonać wytyczne Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w w/w wyroku z 2007 r. tj. w sposób zgodny z kompetencjami sądu administracyjnego, przewidzianymi w ustawie z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych.
Rozpoznając zaś sprawę Sąd ten powinien również dokonać wnikliwej kontroli zaskarżonej decyzji, oceniając ją pod kątem, czy decyzja ta została istotnie wydana w ramach związania organu wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 czerwca 2004 r., zwłaszcza w kwestii zdolności przemiałowej faktycznej (a nie teoretycznej ) młyna w Wagańcu a także ocenienia znajdujących się w aktach sprawy materiałów archiwalnych pod kątem wspomnianej rzeczywistej zdolności przemiałowej.
Ponadto zbadać należałoby również, czy zaskarżona decyzja została wydana w wyniku wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego, przez co należałoby rozumieć dokonanie kontroli, czy zaskarżona decyzja została oparta na prawidłowo zgromadzonym materiale dowodowym, i czy ocena tego materiału, przeprowadzona przez organ, nie była dowolna i połowiczna. W szczególności odnosi się to do dopuszczonego w postępowaniu administracyjnym dowodu z opinii biegłego i oceny materiału archiwalnego zgromadzonego w aktach administracyjnych.
W tych warunkach uznając, że skarga kasacyjna oparta była na usprawiedliwionej podstawie naruszenia przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy - na zasadzie art. 185 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzeczono jak w sentencji.
Rozstrzygnięcie o kosztach oparto na przepisie art. 203 pkt 1 cytowanej wyżej ustawy procesowej.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło