II OSK 1457/08
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-12-12
Skład orzekający: NSA Bożena Walentynowicz, NSA Alicja Plucińska – Filipowicz, del. WSA Arkadiusz Despot – Mładanowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy były pracodawca, który nie jest już zobowiązany do wypłaty jednorazowego odszkodowania z tytułu choroby zawodowej, posiada interes prawny do wniesienia skargi kasacyjnej w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej u byłego pracownika?Ratio decidendi
Były pracodawca, który nie jest już zobowiązany do wypłaty jednorazowego odszkodowania z tytułu choroby zawodowej, nie posiada interesu prawnego do wniesienia skargi kasacyjnej w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej u byłego pracownika. Decyzja stwierdzająca chorobę zawodową ma charakter deklaratoryjny i nie wpływa bezpośrednio na ewentualną odpowiedzialność cywilnoprawną pracodawcy, która musi być dochodzona przed sądem powszechnym i nie jest związana decyzją administracyjną.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej byłego pracodawcy od wyroku WSA w Gliwicach, który oddalił skargę na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach stwierdzającą u pracownika chorobę zawodową. Pracodawca zarzucał organom administracyjnym i sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym brak wykazania związku choroby z warunkami pracy oraz niewłaściwą ocenę dowodów. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał najpierw kwestię interesu prawnego skarżącego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Bożena Walentynowicz Sędziowie sędzia NSA Alicja Plucińska – Filipowicz sędzia del. WSA Arkadiusz Despot – Mładanowicz (spr.) Protokolant Monika Dworakowska po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej [...] Spółka Jawna w T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 kwietnia 2008 r. sygn. akt IV SA/Gl 1075/07 w sprawie ze skargi [...] Spółka Jawna w T. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 11 maja 2008 r. sygn. akt IV SA/Gl 1075/07 oddalił skargę "[...]" E. K. i Wspólnicy Spółka Jawna w T. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach wydaną w sprawie rozpoznania choroby zawodowej u M. L..
Przedstawiając w uzasadnieniu stan faktyczny sprawy Sąd pierwszej instancji wskazał, że decyzją z dnia [...] stycznia 2005 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Tychach stwierdził u M. L. chorobę zawodową - przewlekłą chorobę układu ruchu, wywołaną sposobem wykonywania pracy: przewlekłe zapalenie ścięgna i jego pochewki. Schorzenie wymienione jest w pozycji 19.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. nr 132, poz. 1115) – zwanego dalej również rozporządzeniem. Organ zaznaczył, że orzeczeniem lekarskim Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy Poradni Chorób Zawodowych w Sosnowcu z dnia [...] grudnia 2004 r. rozpoznano u wymienionego chorobę zawodową. Ponadto podczas zatrudnienia w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Handlowo-Usługowym "[...]" s.c. w Tychach w latach 1992-2001 na stanowisku montera osłon cieplnych oraz od 2001 w "[...]" E. K. i Wspólnicy Spółka Jawna w T. na stanowisku montera, tłoczarza, zgrzewacza, pracownik wykonywał prace monotypowe obciążające kończyny górne.
Po rozpatrzeniu odwołania strony Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach decyzją z dnia [...] listopada 2003 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu niższej instancji.
W skardze do sądu administracyjnego pracodawca zarzucił organom brak wykazania, aby rozpoznana u pracownika choroba spowodowana była działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy.
Po rozpoznaniu skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z dnia 22 listopada 2006 r. sygn. akt IV SA/Gl 702/06 uchylił decyzję organu odwoławczego wskazując, że niedostatecznie wyjaśniono wszystkie istotne okoliczności sprawy. W ocenie Sądu organy słusznie przyjęły, że praca wykonywana na stanowisku montera osłon cieplnych w okresie od 1 marca 1992 do 23 maja 2001 r. wiązała się z monotypią ruchów oraz przeciążeniem kończyn górnych, stwarzała więc ryzyko powstania przewlekłej choroby układu ruchu. Przedwczesne natomiast było ustalenie odnoszące się do narażenia zawodowego na stanowiskach montera, tłoczarza, zgrzewacza, które zgodnie z porozumieniem zmieniającym dotychczasowe warunki umowy o pracę, skarżący zajmował od maja 2001 r. Z akt nie wynikało bowiem, czy stanowisko montera odpowiadało dotychczas zajmowanemu stanowisku montera osłon termicznych. Organ nie wyjaśnił również na czym polegały czynności tłoczarza, choć uznał, że praca na tym stanowisku wiązała się z obciążeniem kończyn górnych i monotypią ruchów. Sąd nakazał uzupełnić opis prac zgrzewacza, gdyż nie określał on rodzaju czynności związanych z ruchami monotypowymi, częstotliwości i okresu ich wykonywania oraz stopnia obciążenia dłoni tymi czynnościami. Ustalenia te są istotne, gdyż dla choroby zawodowej określonej pod poz. 19.1 wykazu chorób zawodowych okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego, wynosi jeden rok.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach decyzją z dnia 13 sierpnia 2007 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wyjaśnił, że dla stwierdzenia choroby zawodowej niezbędnym jest rozpoznanie danego schorzenia jako choroby wymienionej w obowiązującym wykazie chorób zawodowych przez kompetentną placówkę diagnostyczną służby zdrowia oraz wykazanie związku przyczynowego między środowiskiem pracy a rozpoznaną chorobą. Dochodzenie epidemiologiczne wykazało, że M. L. pracował w latach 1992-2001 w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Handlowo-Usługowym "[...]" s.c. w T. jako monter osłon cieplnych i od 2001 do chwili obecnej w "[...]" E. K. i Wspólnicy Spółka Jawna w Tychach jako monter, tłoczarz, zgrzewacz, gdzie sposób wykonywania pracy był związany z monotypią ruchów i przeciążeniem kończyn górnych. Pracownik wykonywał więc pracę w warunkach stwarzających ryzyko powstania przewlekłej choroby układu ruchu. Organ odwoławczy zaznaczył, że w związku z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, po uzupełnieniu materiału w zakresie ekspozycji zawodowej, M. L. był badany w Przychodni Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Lekarze specjaliści w orzeczeniu z dnia 6 lipca 2007 r., rozpoznali u badanego przewlekłe zapalenie pochewek ścięgnistych zginaczy palców III i IV ręki prawej, tzw. palce zatrzaskujące. Jednocześnie biorąc pod uwagę dane o narażeniu zawodowym - wskazujące na wykonywanie przez badanego pracy związanej z istotną monotypią ruchów i przeciążeniem w zakresie prawej ręki, uznali etiologię zawodową schorzenia, które zakwalifikowali do poz. 19.1 wykazu chorób zawodowych. Zdaniem organu nie ma podstaw by kwestionować orzeczenia lekarskie. Wystąpienie w sprawie przesłanek wymienionych w § 2 ust. 1 rozporządzenia musiało skutkować stwierdzeniem choroby zawodowej.
"[...]" E. K. i Wspólnicy Spółka Jawna w T. wniosła skargę od powyższej decyzji zarzucając organowi odwoławczemu:
- naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 75 § 1, art. 78 § 1, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez uchybienie obowiązkowi wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, pominięcie dowodu z kart procesu technologicznego oraz dowodu z kart pracy M. L., niewskazanie okoliczności faktycznych uzasadniających stwierdzenie, że pracował on w warunkach stwarzających ryzyko powstania przewlekłej choroby układu ruchu, w szczególności, że wykonywane prace stwarzały zagrożenie monotypią ruchów i przeciążeniem kończyn górnych;
- naruszenie prawa materialnego, tj. § 2 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia, wobec braku określenia stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometrażu czynności, które mogą powodować nadmierne obciążenie narządów lub układów organizmu ludzkiego,
- naruszenie § 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 15 września 1997 r. w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych, wobec wydania orzeczenia lekarskiego IMPiZŚ w Sosnowcu przy udziale lekarza, który nie posiadał wymaganej specjalizacji.
Skarżąca podniosła dodatkowo, że zachodzi podstawa do wznowienia postępowania administracyjnego z uwagi na ujawnienie się nowej okoliczności, wobec uzyskania informacji, iż M. L. od 1998 r. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą.
Zdaniem Spółki organ odwoławczy nie dokonał analizy ustaleń oceny zgromadzonych dowodów oraz nie przedstawił wywodu prowadzącego do oceny prawnej, iż praca na stanowisku montera, tłoczarza i zgrzewacza rzeczywiście stwarzała zagrożenie dla zdrowia w zakresie chorób układu ruchu. Ani w uzasadnieniu decyzji ani w orzeczeniu lekarskim, które stało się podstawą jej wydania nie wskazano żadnego z parametrów mającego wpływ na ocenę narażenia zawodowego w odniesieniu do sposobu wykonywania pracy jak pozycja przy pracy, siła wywierana, częstotliwość zmian i powtórzeń operacji roboczych w czasie zmiany. W szczególności nie wskazano stopnia obciążenia statycznego, jak również obciążenia monotypią przy powtarzaniu określonych czynności. Zauważono, że zmiana stanowiska w maju 2001 r. była związana z automatyzacją pracy oraz ograniczeniem operacji wykonywanych ręcznie, prowadzącym w zasadzie do wyeliminowania ręcznego wykonywania prac montażowych. Od tego czasu wobec zróżnicowania rodzaju czynności wykonawczych na wskazanych stanowiskach, przy istniejącym obciążeniu statycznym i częstotliwości poszczególnych czynności roboczych, nie istniało zagrożenie monotypią. Wskazano, że orzeczenie lekarskie, które jest dowodem w sprawie i podlega ocenie organu, nie zawiera szerszego omówienia ustaleń dochodzenia epidemiologicznego.
Na wynik ustaleń organu odwoławczego miało wpływ pominięcie dokumentacji gromadzonej przez pracodawcę w postaci kart pracy oraz karty procesu technologicznego. Ponadto z informacji uzyskanych w Urzędzie Miasta Tychy wynika, że M. L. od 1998 r. prowadzi działalność gospodarczą m.in. w zakresie transportu osobowego, co wymaga ustaleń odnoszących się do sposobu prowadzenia działalności gospodarczej. Brak odniesienia się do tej kwestii oznacza, że nie przeprowadzono oceny warunków pracy w zakresie niezbędnym do stwierdzenia związku przyczynowego między środowiskiem pracy a rozpoznaną chorobą.
W piśmie z dnia 26 listopada 2007 r. oraz na rozprawie M. L. oświadczył, że nie rozpoczął żadnej działalności gospodarczej, natomiast po zwolnieniu z firmy "[...]" podjął pracę w pogotowiu ratunkowym. Dodał, że pomimo automatyzacji w zakładzie pracy, nadal wykonywał szereg czynności manualnych, a detale do zgrzewania ważyły od 0,5 do 1 kg. Przy ilości od 2 do 4 tys. sztuk na zmianę stanowiło to znaczny wysiłek.
Przechodząc do rozważań Sąd pierwszej instancji podkreślił, że przy ocenie prawidłowości decyzji organu odwoławczego należało mieć na względzie art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – w skrócie p.p.s.a. Przepis ten stanowi, że ocena prawna i wskazania, co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu administracyjnego wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie było przedmiotem zaskarżenia. Dlatego też wskazania zawarte w wyroku Sądu z dnia 22 listopada 2006 r. wyznaczają zakres kontroli i ocenę działań podejmowanych przez organ odwoławczy.
Zgodnie z § 2 ust. 1 rozporządzenia rozpoznana choroba tylko wówczas może być uznana za chorobę zawodową, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest łączne wystąpienie trzech przesłanek w postaci: pracy w warunkach szkodliwych, rozpoznania schorzenia określonego w wykazie chorób zawodowych przez upoważnioną placówkę lekarską oraz istnienia związku przyczynowego pomiędzy pracą w takich warunkach a rozpoznaną chorobą.
W ocenie Sądu pierwszej instancji organ odwoławczy podjął czynności zmierzające do wypełnienia wskazań zawartych w wyroku WSA. Przeprowadzono dochodzenie epidemiologiczne na okoliczność przebiegu zatrudnienia oraz sposobu i warunków wykonywania pracy, ze szczególnym uwzględnieniem okresu pracy w latach 2001-2004 r. Z oceny narażenia zawodowego wynika, że w tym okresie M. L. wykonywał w ograniczonym zakresie czynności montera osłon cieplnych oraz tłoczarza, zaś w osiemdziesięciu procentach czasu pracy wykonywał czynności zgrzewacza. Przedłożone przez skarżącą karty pracy pracownika dokumentujące opis wykonywanych operacji od 24 kwietnia 2003 r. do 5 lipca 2004 r. potwierdzają, że w tym okresie wykonywał on czynności zgrzewania. Ustalono również rodzaj i sposób wykonywania czynności na poszczególnych stanowiskach, jak również ilość wykonywanych elementów podczas zmiany roboczej. Z opisu tych czynności wynika, że pracując jako monter pracownik dokonywał naprawy osłon cieplnych polegającej na ręcznym usunięciu usterek powstałych podczas automatycznej produkcji poprzez odginanie i zaginanie fragmentów detalu kleszczami. Praca na stanowiskach tłoczarza i zgrzewacza polegała odpowiednio na obsłudze prasy bądź zgrzewarki poprzez ręczne ich uruchamianie przez naciskanie przycisku (w przypadku prasy), trzymanie kleszczy zgrzewarki i ściskanie przycisku uruchamiającego zgrzewarkę prawą ręką (za wyjątkiem zgrzewarki stacjonarnej - uruchamianie nożne), jak również wykonywaniu wielu czynności ręcznie, związanych z tłoczeniem bądź zgrzewaniem detali przy pomocy tych urządzeń. Ilość wykonywanych operacji była związana z ilością tłoczonych bądź zgrzewanych detali. W przypadku tłoczenia było to od 2.850 do 4.000 sztuk, natomiast w przypadku zgrzewania: na zgrzewarce stojącej od 2.000 do 4.000 sztuk, na zgrzewarce wiszącej 7 zgrzein obejmujących od 69 do 506 sztuk detali podczas zmiany roboczej. Waga zgrzewanych detali wynosiła od 0,3 do 1,2 kg. Sąd stwierdził, że rodzaj czynności, sposób ich wykonywania oraz ilość wykonywanych elementów opisane w karcie dochodzenia epidemiologicznego z dnia 16 marca 2007 r. zasadniczo są zbieżne z opisem dokonanym przez pracownika w piśmie z dnia 8 lutego 2007 r. Ponadto M. L. w latach 1992-2001 wykonywał czynności związane wyłącznie z ręcznym montażem osłon cieplnych polegające na zaciskaniu elementów metalowych osłon termicznych za pomocą kleszczy, w ilości 430 elementów w ciągu zmiany roboczej.
W ocenie Sądu, organ odwoławczy zasadnie uznał, że pracownik w okresie zatrudnienia w skarżącej Spółce wykonywał czynności w warunkach monotypii ruchów i przeciążeniem kończyn górnych, co wiązało się z rodzajem i ilością powtarzalnych operacji wykonywanych manualnie w ciągu zmiany roboczej.
Dokumentacja zgromadzona w sprawie została przekazana do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. W orzeczeniu lekarskim Instytutu z dnia 6 lipca 2007 rozpoznano u M. L. przewlekłą chorobę obwodowego układu nerwowego wywołanego sposobem wykonywania pracy określonej w poz. 19.1 wykazu chorób zawodowych. Jak wynika z uzasadnienia orzeczenia całokształt obrazu klinicznego zobiektywizowanego specjalistyczną oceną ortopedyczną uzasadnia rozpoznanie przewlekłego zapalenia pochewek ścięgnistych zginaczy palców III i IV ręki prawej tzw. palce zatrzaskujące. Jednocześnie dane o narażeniu zawodowym wskazują na wykonywanie przez badanego pracy związanej z istotną monotypią ruchów i przeciążeniem w zakresie prawej ręki, co uzasadnia uznanie etiologii zawodowej schorzenia. Uznano zatem za zasadne orzeczenie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Sosnowcu, w którym rozpoznano przewlekłe zatrzaskujące zapalenia pochewek ścięgnistych zginaczy palców III i IV ręki prawej wywołanego sposobem wykonywania pracy. Sąd pierwszej instancji nie znalazł podstaw do zakwestionowania opinii Instytutu.
Odnosząc się do zarzutów skargi Sądu uznał, że organ odwoławczy nie naruszył reguł prowadzenia postępowania dowodowego określonych w art. 7 i 77 k.p.a. i ustalił istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktyczne, zaś wniosek organu wyprowadzony z materiału dowodowego nie wykracza poza swobodną ocenę dowodów.
Okoliczność nieprzeprowadzenia dowodu z kart procesu technologicznego, w ocenie Sądu, nie miała istotnego wpływu na wynik sprawy skoro w dochodzeniu epidemiologicznym dokonano opisu czynności jakie pracownik wykonywał na zajmowanych stanowiskach. Przedłożone przez skarżącą karty pracy M. L. za okres od kwietnia 2003 do lipca 2004 r., potwierdzają ustalenia dochodzenia epidemiologicznego.
Mimo, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji w zakresie dotyczącym narażenia zawodowego jest lakoniczne, to nie można uznać, że nie spełnia norm art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Z orzeczeń lekarskich wynika, że u M. L. rozpoznano chorobę zawodową związaną ze sposobem wykonywania pracy w Spółce.
Niezasadny był zarzut naruszenia § 2 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia, skoro w postępowaniu ustalono rodzaj czynności wykonywanych na poszczególnych stanowiskach, ilość tłoczonych oraz zgrzewanych detali w ciągu zmiany roboczej, jak również ich wagę. To z kolei stanowiło podstawę do oceny narażenia zawodowego dla schorzenia związanego ze sposobem wykonywania pracy.
Za chybiony uznano zarzut, iż orzeczenie Instytutu zostało wydane przez osobę nieuprawnioną skoro obok podpisu lekarza - specjalisty chirurga, ortopedy, traumatologa, specjalisty rehabilitacji medycznej figuruje podpis drugiego lekarza specjalisty medycyny pracy.
Ponadto zmiana zajmowanego przez pracownika stanowiska w 2001 r. nie wyeliminowała czynności wykonywanych ręcznie.
Co ważne zgodnie z utrwalonym poglądem orzecznictwa administracyjnego, aktualnym również na tle obowiązujących przepisów, wystąpienie szkodliwych czynników w środowisku pracy nie musi być zawinione przez pracodawcę lecz wystarczy wystąpienie w środowisku pracy czynnika szkodliwego tylko dla jednego pracownika, z uwagi na jego osobniczą wrażliwość (por. wyrok NSA z dnia 7 stycznia 1994 r. I SA 1640/93, publ. ONSA 1995/1/28 oraz wyrok NSA z dnia 27 lutego 1998 r. I SA 1862/97, LEX nr 45840).
Okoliczność, iż M. L. miał zarejestrowaną działalność gospodarczą nie mogła prowadzi do uchylenia zaskarżonej decyzji skoro w postępowaniu epidemiologicznym wykazano, że będąc zatrudnionym u skarżącej był narażony na powstanie rozpoznanego schorzenia.
Sąd pierwszej instancji wydał wyrok na podstawie art. 151 p.p.s.a.
"[...]" E. K. i Wspólnicy Spółka Jawna, reprezentowana przez radcę prawnego M. P., zaskarżyła opisany wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W skardze kasacyjnej domagała się uchylenia wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, a także zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych.
Skarżąca kasacyjnie zarzuciła wyrokowi:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 4 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.) oraz § 2 ust. 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. poprzez uznanie, że schorzenie M. L. jest chorobą zawodową podczas, gdy nie zostały spełnione w sposób kumulatywny przesłanki konstytutywne, jak i nie uwzględniono istotnych warunków pracy niezbędnych do ustalenia związku choroby z pracą;
2) naruszenie art. 106 § 2 i 3 oraz art. 113 p.p.s.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, polegające na niepełnym wyjaśnieniu okoliczności sprawy i swobodnej ocenie dowodów oraz na nie przeprowadzeniu dowodów uzupełniających wskazywanych przez skarżącą.
Zdaniem skarżącej kasacyjnie organy administracyjne nie wykazały, że choroba stwierdzona u M. L. spowodowana była działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, a występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Organy nie dokonały również oceny rodzaju występującego ewentualnie w środowisku pracy czynnika, wartości stężeń lub natężenia zawodowego, nie określiły stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometrażu czynności, które mogły powodować nadmierne obciążenie odpowiednich narządów lub układów organizmu ludzkiego.
Sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że materiał dowodowy jest wystarczający do stwierdzenia choroby zawodowej strony. Tymczasem w toku postępowania administracyjnego M. L. wskazywał, że czynności, które mogłyby się przyczynić do powstania schorzenia wykonywał "co jakiś czas". Skąd zatem twierdzenia, organów i Sądu, że te czynności wykonywał niemal nieprzerwanie.
Z przebiegu zatrudnienia pracownika wynika, że czynniki powodujące chorobę występowały w poprzednich zakładach pracy i to w większym natężeniu niż na stanowisku pracy w skarżącej Spółce.
Według skarżącej kasacyjnie organ odwoławczy nie zrealizował wytycznych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach i nie uzupełnił postępowania o element ustalenia stopnia narażenia pracownika, jak również okresu tego narażenia.
Mimo lakonicznych orzeczeń lekarskich rozpoznających schorzenie, nie było możliwe stwierdzenie choroby zawodowej, gdyż nie spełniono przesłanek ustawowych określonych w art. 4 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, tj. wobec braku określenia etymologii stwierdzonej u pracownika choroby.
Wydanie zaskarżonej decyzji na podstawie nikłego materiału dowodowego stanowi naruszenie zasady prawdy obiektywnej. Co więcej M. L. wykonywał pracę w narażeniu na czynniki powodujące nasilenie się procesów chorobowych do 2001 r., jednak organ nie uwzględnił tej okoliczności, a Sąd pierwszej instancji nie w pełni to zbadał.
Skarżąca Spółka wskazała organowi na brak związku pomiędzy występującymi u strony schorzeniami a warunkami pracy. Organ administracji pominął zgłoszone wnioski dowodowe i nie przeprowadził dowodu z kart pracy M. L.. Można stwierdzić, że ocena dowodów w sprawie miała charakter dowolny. Sąd również nie odniósł się do przedstawionych przez skarżącą wniosków dowodowych, poprzestając na wadliwym stwierdzeniu, że materiał dowodowy złożony przez Spółkę w zasadzie pokrywa się z ustaleniami organu odwoławczego.
Na koniec skarżąca kasacyjne zwróciła uwagę, że sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek strony przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Skarżąca składała taki wniosek, jednak nie został on uwzględniony, co świadczy o naruszeniu przez Sąd pierwszej instancji przepisów procesowych.
Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik skarżącej kasacyjnie spółki wyjaśniła, że interes prawny upatruje w zabezpieczeniu się przed ewentualną odpowiedzialnością cywilną w przypadku dochodzenia renty wyrównawczej przez byłego pracownika.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 193 p.p.s.a., jeżeli nie ma szczególnych przepisów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, do postępowania tego stosuje się odpowiednio przepisy postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym.
W myśl art. 50 § 1 p.p.s.a. uprawnionym do wniesienia skargi jest ten, kto ma w tym interes prawny. To czy podmiot wnoszący skargę ma w tym interes prawny sąd administracyjny obowiązany jest w każdym przypadku zbadać z urzędu. Przepis ten powinien być stosowany odpowiednio w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w myśl art. 193 p.p.s.a.
Pogląd ten potwierdza w pełni uchwała składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 kwietnia 2005 r., sygn. akt OPS 1/04, w której stwierdza się, iż: "Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną może z urzędu badać, czy skarga ta została wniesiona przez stronę /art. 173 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm./".
W uzasadnieniu uchwały Sąd podkreślił, że nie można przyjąć, iż skarga kasacyjna została skutecznie wniesiona jedynie z tego powodu, że wojewódzki sąd administracyjny zawiadomił określoną osobę o terminie rozprawy a następnie doręczył jej odpis wyroku z uzasadnieniem. W takim wypadku nie jest bowiem spełniony warunek, aby skarga kasacyjna mogła być merytorycznie rozpoznana, bowiem tylko podmiot rzeczywiście i obiektywnie legitymujący się interesem prawnym może domagać się jego ochrony przed sądem administracyjnym, bez względu na to, czy jest to sąd pierwszej, czy drugiej instancji. W orzecznictwie przyjmuje się, że mieć interes prawny to tyle, co wskazać przepis prawa uprawniający dany podmiot do wystąpienia z określonym żądaniem w stosunku do organu administracji publicznej – por. wyrok NSA z dnia 22 lutego 1984 r. I SA 1748/83. Tak jednak, jak w postępowaniu administracyjnym, interes ten musi być wywodzony przede wszystkim z przepisów prawa materialnego, to w postępowaniu sądowo-administracyjnym, może być on oparty także o przepisy prawa procesowego lub ustrojowego. Ze skargą może więc wystąpić, co do zasadny, podmiot, który wykaże "związek między chronionym przez przepisy prawa materialnego interesem prawnym a aktem lub czynnością organu administracji publicznej" – B. Adamiak w: B. Adamiak, J. Borkowski, "Postępowanie administracyjne i sądowoadministracyjne", Warszawa 2003, s. 424. Osoba nie mająca interesu prawnego nie może poszukiwać ochrony na gruncie postępowania sądowo- administracyjnego. W rezultacie skarga wniesiona przez podmiot, który a limie nie może mieć legitymacji skargowej, podlega odrzuceniu, natomiast stwierdzenie w toku postępowania, że wnoszący skargę nie legitymuje się interesem prawnym powoduje oddalenie skargi. Aby wniesienie skargi kasacyjnej wywołało skutek w postaci wszczęcia sądowo-administracyjnego postępowania drugoinstancyjnego musi dojść do łącznego spełnienia 5 warunków:
1/ skarga musi być wniesiona w przepisanym terminie (art. 177 p.p.s.a.),
2/ skargę wniósł uprawniony podmiot (art. 173 § 2 p.p.s.a.),
3/ skargę sporządził adwokat, radca prawny, względnie inna uprawniona osoba (art. 175 p.p.s.a.),
4/ zostały zachowane wskazane wymagania formalnoprawne i konstrukcyjne (art. 176 w zw. z art. 174 p.p.s.a.),
5/ skarga została należycie opłacona (art. 221 p.p.s.a.).
Niespełnienie któregokolwiek z powyższych warunków czyni skargę kasacyjną niedopuszczalną, a w konsekwencji powoduje jej odrzucenie (art. 178 p.p.s.a.). Z tego względu również Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek ustalić, czy skarga kasacyjna jest dopuszczalna (art. 180 p.p.s.a.). Należy wszak pamiętać, że charakter prawny skargi kasacyjnej jest odmienny zarówno w porównaniu ze skargą wnoszoną do sądu administracyjnego pierwszej instancji, jak i z funkcjonującą w postępowaniu sądowo-administracyjnym do dnia 31 grudnia 2003 r. rewizją nadzwyczajną. Istotną cechą postępowania wywołanego wniesieniem skargi kasacyjnej jest związanie sądu drugiej instancji granicami skargi kasacyjnej, o czym stanowi art. 183 p.p.s.a. Oznacza to związanie zarówno wnioskami skargi kasacyjnej jak i jej podstawami. Nawet nieważność postępowania może być wzięta pod uwagę dopiero po stwierdzeniu, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną może z urzędu badać, czy skarga ta została wniesiona przez stronę, ponieważ jest to jedna z przesłanek warunkujących jej dopuszczalność.
Od zasady, że wniesienie skargi kasacyjnej przez nieuprawniony podmiot powoduje jej odrzucenie należy przyjąć pewien, jednakże istotny wyjątek. Nie można odrzucić skargi kasacyjnej z tego powodu, że została wniesiona przez podmiot nie będący stroną, jeżeli podmiot ten został dopuszczony do udziału przed wojewódzkim sądem administracyjnym i brał udział w tym postępowaniu jak strona. Odrzucenie skargi kasacyjnej na zasadzie art. 178 p.p.s.a. może mieć miejsce jedynie w przypadku, gdy nie ma wątpliwości, że skarga została wniesiona przez podmiot, który w ogóle nie może być stroną w rozumieniu art. 12 w związku z art. 32 i 33 p.p.s.a. Ten warunek nie jest spełniony w przypadku, gdy skarga kasacyjna pochodzi od osoby traktowanej jak strona przez sąd pierwszej instancji. Wtedy ustalenie, że wnoszący skargę kasacyjną nie jest stroną wymaga merytorycznego rozpoznania sprawy w kontekście posiadania przezeń interesu prawnego w sprawie i może prowadzić do oddalenia skargi kasacyjnej. Badanie tej skargi od strony formalnoprawnej w tej sytuacji jest zdecydowanie niewystarczające. W takim przypadku skarga kasacyjna może być oceniona jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, ponieważ zaskarżenie wyroku poprzez wskazanie określonych podstaw kasacyjnych jest ściśle związane z interesem prawnym wnoszącego skargę kasacyjną.
W konkluzji powyższej uchwały stwierdzono, iż należy przyjąć, że Naczelny Sąd Administracyjny powinien z urzędu badać, czy skarga kasacyjna została wniesiona przez stronę.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał za konieczne dokonanie w pierwszym rzędzie oceny, czy podmiot wnoszący skargę kasacyjną, pomimo, że został dopuszczony do postępowania administracyjnego oraz postępowania prawd Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, ma interes prawny w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a., uprawniający go do wniesienia skargi kasacyjnej.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że skarżąca kasacyjnie spółka jest byłym pracodawcą M. L. i w dacie prowadzenia postępowania administracyjnego po wyroku WSA w Gliwicach z dnia 22 listopada 2006 r. przez organ odwoławczy jak i następnie sądowoadministracyjnego stron tych nie wiązał żaden stosunek prawny (jak wynika z akt administracyjnych stosunek pracy trwał do 31 lipca 2005 r.). Wobec tego przede wszystkim trzeba zauważyć, że w poprzednim okresie, tj. pod rządami ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) interes prawny pracodawców (zakładów pracy) w uczestniczeniu w postępowaniu administracyjnym prowadzonym w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej wyrażał się w tym, że byli oni zobowiązani do wypłaty jednorazowych odszkodowań poszkodowanym pracownikom, niezależnie od świadczeń wypłacanych z tego tytułu przez ZUS. Ten system świadczeń ustąpił jednak obecnej regulacji zawartej w ustawie z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.), zgodnie z którą wyłącznie od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przysługują świadczenia z tytułu choroby zawodowej. Tym samym doszło do zerwania z obowiązującym poprzednio dualizmem podmiotów zobowiązanych do wypłaty jednorazowych odszkodowań dla poszkodowanych pracowników.
W związku z tym, że pracodawca nie jest już zobowiązany do wypłacenia pracownikowi jednorazowego odszkodowania z tytułu choroby zawodowej, odpadła materialnoprawna podstawa do udziału byłego pracodawcy w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym w przedmiocie choroby zawodowej. Za taką materialnoprawną podstawę nie może być uważany przepis art. 444 k.c., na podstawie którego pracownik mógłby ewentualnie dochodzić od pracodawcy (względnie wszystkich pracodawców, u których był zatrudniony) renty uzupełniającej. Jest to kwestia odpowiedzialności cywilnoprawnej pracodawcy, z którą nie ma bezpośredniego związku interes prawny wymagany do udziału w sprawie administracyjnej, której przedmiotem jest stwierdzenie choroby zawodowej. Należy wskazać, że w postępowaniu przed sądem powszechnym sąd ten nie jest związany decyzją stwierdzającą chorobę zawodową, jak i wydanym w takiej sprawie wyrokiem sądu administracyjnego. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 czerwca 1994 r., II PZP 4/94 (OSNP 1994/11/170) oraz w uchwale z dnia 29 czerwca 1995 r., II PZP 2/95 (OSNP 1996/4/57). Zdaniem Sądu Najwyższego z perspektywy odpowiedzialności cywilnej decyzja inspektora sanitarnego (pozytywna jak i negatywna) ma charakter deklaratoryjny. Nie tworzy ona nowego stanu prawnego, lecz wręcz jest tylko dowodem zaistnienia określonego stanu faktycznego. Zatem skoro decyzja inspektora sanitarnego w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej nie wpływa w żaden sposób na ewentualną odpowiedzialność cywilną byłego pracodawcy, w podstawie prawnej tej odpowiedzialności nie można upatrywać materialnoprawnej podstawy kreującej interes prawny byłego pracodawcy uprawniający do wniesienia skargi kasacyjnej.
Interesu prawnego pracodawcy nie można również upatrywać w zapisie § 8 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych /.../. Należy bowiem mieć na względzie, że Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 19 czerwca 2008 r., sygn. akt P 23/07 uznał niniejsze rozporządzenie za niezgodne z art. 92 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zatem brak jest podstaw do skutecznego wywodzenia interesu prawnego z aktu podustawowego, którego domniemanie konstytucyjności zostało obalone.
Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło