I FZ 325/08
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2008-07-31
Skład orzekający: Małgorzata Niezgódka-Medek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, spowodowane niedbalstwem domownika, który odebrał decyzję administracyjną i przekazał ją adresatowi z opóźnieniem i błędną informacją o dacie odbioru, może być uznane za brak winy adresata w rozumieniu art. 86 § 1 PPSA?Ratio decidendi
Uchybienie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, spowodowane niedbalstwem domownika, który odebrał decyzję administracyjną i przekazał ją adresatowi z opóźnieniem i błędną informacją o dacie odbioru, nie może być uznane za brak winy adresata w rozumieniu art. 86 § 1 PPSA. Kryterium braku winy wymaga obiektywnej staranności, a niedbalstwo osoby trzeciej, nawet domownika, obciąża stronę postępowania, zwłaszcza gdy instytucja doręczenia zastępczego ma charakter fakultatywny, a adresat nie kwestionuje upoważnienia domownika do odbioru pisma.Stan faktyczny
W. S. złożył skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. po terminie. Wniósł o przywrócenie terminu, argumentując, że jego żona, która odebrała decyzję, podała mu błędną datę odbioru, przez co skarżący sądził, że wnosi skargę w terminie. WSA w Gliwicach odmówił przywrócenia terminu, uznając, że niedbalstwo żony obciąża skarżącego. NSA rozpoznał zażalenie na to postanowienie.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA: Małgorzata Niezgódka-Medek po rozpoznaniu w dniu 31 lipca 2008 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia W. S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 28 kwietnia 2008 r. sygn. akt III SA/Gl 219/08 odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi W. S. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 3 grudnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług postanawia: oddalić zażalenie.
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 28 kwietnia 2008 r., sygn. akt
III SA/Gl 219/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odmówił W. S. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia 3 grudnia 2007 r. w przedmiocie podatku od towarów i usług.
Stan sprawy przedstawiał się następująco.
W. S. w piśmie datowanym na dzień 2 stycznia 2008 r. zaskarżył ww. decyzję. Skarga została nadana w urzędzie pocztowym w dniu 7 stycznia 2008 r., natomiast 4 marca 2008 r. (data nadania) skarżący złożył do WSA wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. We wniosku podano, że w dniu 3 marca 2008 r. pełnomocnik skarżącego dokonał przeglądu akt. Na tej podstawie ustalono, że decyzję odebrała żona podatnika, L. S., w dniu 5 grudnia 2007 r. Tymczasem w oparciu o informację, jaką otrzymał od żony, która przekazała mu przesyłkę w dniu 17 grudnia 2007 r. podatnik błędnie założył, że odbiór decyzji nastąpił tydzień później, tj. dnia 12 grudnia 2007 r. Zatem nadając skargę w dniu 7 stycznia 2008 r. W. S. pozostawał w przekonaniu, że wnosi ją w terminie. Do wniosku dołączone zostało oświadczenie L. S. potwierdzające fakt błędnego wskazania skarżącemu daty odbioru zaskarżonej decyzji. Wniosek tej samej treści złożył również za pośrednictwem organu odwoławczego.
Postanowieniem z dnia 28 kwietnia 2008 r. WSA odmówił przywrócenia terminu, powołując się na treść art. 86 § 1 i art. 87 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej "p.p.s.a.") oraz na treść art. 149 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r., Nr 8, poz. 60 ze zm. – dalej "O.p.").
Orzeczenie WSA zostało przez W. S. w całości zaskarżone zażaleniem. Zarzucono mu naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a. polegające na błędnej wykładni i wniesiono o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Gliwicach.
W uzasadnieniu zażalenia podniesiono, że Sąd dokonał błędnej wykładni pojęcia "bez swojej winy". W opinii wnoszącego zażalenie zwrot ten może dotyczyć jedynie winy po stronie adresata decyzji administracyjnej, a nie niedbalstwa po stronie osób trzecich, w tym przypadku żony podatnika, która nie oddała adresatowi pisma niezwłocznie, pomimo że się do tego zobowiązała.
Następnie podniesiono, że przewidziana w Ordynacji podatkowej możliwość doręczania korespondencji domownikom lub innym osobom nie może mieć znaczenia w kontekście treści art. 86 § 1 p.p.s.a. Pierwszeństwo, zdaniem wnoszącego zażalenie, należy dać literalnej wykładni tego przepisu, która wskazuje wyłącznie na brak winy w niezachowaniu terminu po stronie adresata decyzji. Na potwierdzenie prezentowanego stanowiska powołano się na orzeczenie NSA O/Z w Krakowie z dnia 28 maja 2002 r. sygn. akt II SA/Kr 2612/98.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy zauważyć, że strona i podejmowane przez nią czynności w postępowaniu sądowoadministracyjnym są ograniczone terminami procesowymi, które służyć mają zdyscyplinowaniu postępowania, potrzebie rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym czasie oraz stabilizacji już podjętego rozstrzygnięcia. Z treści art. 85 p.p.s.a. wynika, że czynności w postępowaniu sądowym podjęte przez stronę po upływie terminu są bezskuteczne.
Stosownie jednak do art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu winno być wniesione w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 p.p.s.a.). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.).
Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Należy zauważyć przy tym, że przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona zaprezentowaną argumentacją w sposób przekonujący uprawdopodobni brak swojej winy, a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Zgodnie zaś z utrwaloną linią orzecznictwa uprawdopodobnienie braku winy oznacza wykazanie takich okoliczności, które mimo spełnienia obowiązku zachowania należytej staranności uniemożliwiły wnioskującemu terminowe dokonanie czynności, bowiem były nie do przewidzenia lub nie do przezwyciężenia, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Oceniając wystąpienie przesłanki braku winy, sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy.
Biorąc powyższe wywody pod uwagę, należy podzielić opinię Sądu pierwszej instancji odnośnie tego, że w przedmiotowej sprawie nie została spełniona przesłanka braku winy w uchybieniu terminu według zobiektywizowanego kryterium.
Przede wszystkim WSA, wbrew twierdzeniom wnoszącego zażalenie, nie dokonał błędnej wykładni pojęcia "bez swojej winy" zawartego w art. 86 § 1 p.p.s.a.
Należy zauważyć, że błędne przekonanie strony, że otrzymała wezwanie w innej dacie, niż to rzeczywiście nastąpiło, nie usprawiedliwia uchybienia terminowi (por. T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2005 r., str. 334).
WSA słusznie stwierdził, że instytucja doręczenia zastępczego uregulowana w art. 149 O.p. ma charakter fakultatywny. Tym samym osoba odbierająca pismo podejmuje się oddać je adresatowi i dobrowolnie bierze na siebie odpowiedzialność za prawidłowy odbiór przesyłki przez adresata. Oznacza to, że z faktu pozostawania we wspólnocie domowej oraz zobowiązania się do oddania pisma wynika generalne domniemanie upoważnienia do odbioru pism. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, domniemanie to może być skutecznie obalone przez adresata, ale w niniejszej sprawie podatnik nie kwestionował faktu, że jego żona była podmiotem upoważnionym do odbioru zaskarżonej decyzji. Tym samym jej ewentualne działania i zaniechania obciążają skarżącego. Niewątpliwie w niniejszej sprawie L. S. dopuściła się niedbalstwa, skoro przekazała mężowi pismo po upływie niemal dwóch tygodni od odbioru, a nadto pomyliła datę odbioru przesyłki.
Odnośnie przytoczonego w uzasadnieniu zażalenia orzeczenia NSA O/Z w Krakowie o sygn. II SA/Kr 2612/98 i argumentów odnośnie tożsamości artykułów 149 O.p. i 43 Kodeksu postępowania administracyjnego, należy zauważyć, że powołany wyrok został wydany na gruncie nieobowiązującego już stanu prawnego, tj. przed wejściem w życie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a podczas obowiązywania ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz. U. z 30 czerwca 1995 r., Nr 74, poz. 368). W poprzednim stanie prawnym postępowanie przed NSA uregulowane było w ww. ustawie, zaś do spraw nieunormowanych ustawą stosowało się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (w tym również właśnie art. 43 k.p.a.).
Pod rządzami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przepisy k.p.a. nie mają już zastosowania, więc argumenty podniesione w zażaleniu nie mogą być uwzględnione.
Ponadto należy zauważyć, że w powołane przez wnoszącego zażalenie orzeczenie NSA O/Z w Krakowie wydane zostało w odmiennym stanie faktycznym, gdyż domownik nie podjął się przekazania pisma adresatowi.
Nie można więc uznać, że uchybienie terminowi nastąpiło bez winy podatnika.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji, działając na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło