II OSK 817/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-05-12

Skład orzekający: Maria Czapska - Górnikiewicz, Wiesław Kisiel, Teresa Rutkowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pomocnicze czynności wykonywane przez nieletniego na rzecz organizacji niepodległościowej mogą stanowić podstawę do przyznania uprawnień kombatanckich?
Ratio decidendi
Pomocnicze czynności wykonywane przez nieletniego na rzecz organizacji niepodległościowej, ze względu na wiek i brak możliwości świadomego złożenia przysięgi oraz poddania się dyscyplinie wojskowej, nie spełniają przesłanki "pełnienia służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, a tym samym nie mogą stanowić podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Rozróżnia się "pełnienie służby" od "działania na rzecz" organizacji.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania R.L. uprawnień kombatanckich. Organ administracji uznał, że zeznania świadków potwierdzające jego działalność jako łącznika w organizacji WiN w latach 1946-1947 są niewiarygodne, ponieważ świadkowie nie wspominali o kontakcie z R.L. w swoich aktach kombatanckich, a sam R.L. miał wówczas 11-12 lat. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę R.L., a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Maria Czapska - Górnikiewicz sędzia NSA Wiesław Kisiel sędzia del. NSA Teresa Rutkowska (spr.) Protokolant Paweł Konicki po rozpoznaniu w dniu 12 maja 2010 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej R. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 21 października 2008 r. sygn. akt II SA/Lu 549/08 w sprawie ze skargi R. L. na decyzję Kierownika Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] czerwca 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną. lI OSK 817/09 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 21 października 2008 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę R.L. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] czerwca 2008 r. (znak [...]) w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu wyroku, Sąd I instancji przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne: Decyzją z dnia [...] czerwca 2008 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po ponownym rozpatrzeniu sprawy z wniosku R.L. utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] października 2007 r. o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu decyzji organ orzekający przytoczył treść art. 22 ust. 1 i art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2000 r. nr 42, poz. 371 ze zm.). W celu zweryfikowania złożonych przez świadków oświadczeń organ dokonał sprawdzenia akt kombatanckich tych świadków. Dokonał także przeglądu publikacji poświęconych Inspektoratowi AK - WiN Radzyń Podlaski, m.in. publikacji Jarosława Kopińskiego, Inspektorat Radzyń Podlaski AK - ROAK - WiN, Zeszyty Historyczne WiN, Nr 11, 1998, "Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość w dokumentach" Wrocław 1999 r. Działania te pozwoliły wykazać, że pomiędzy twierdzeniami świadków i strony a informacjami uzyskanymi dzięki publikacjom i informacjami wynikającymi z akt kombatanckich świadków zachodzą istotne rozbieżności. Oceniając zgromadzone w sprawie dowody, Kierownik Urzędu zwrócił uwagę na okoliczności, które przemawiają przeciwko przyznaniu im waloru wiarygodności. Jak wskazał w związku z tym organ, świadek P.W. potwierdził działalność R.L. w organizacji WiN. Tymczasem analiza akt kombatanckich tego świadka wskazuje, że jego działalność konspiracyjna w strukturach Armii Krajowej przypada na okres II Wojny Światowej i miała miejsce w latach 1943-1944, za który to okres posiada przyznane uprawnienia kombatanckie. W dowodzonym przez stronę okresie nie był więc członkiem konspiracji i nie mógł posiadać wiedzy, której dał świadectwo w swym oświadczeniu. Podobnie – jak wskazał organ – rzecz wygląda w przypadku świadków H. Ś. i J.K.. H.S. przesłuchany w charakterze strony dla potrzeb postępowania o sygnaturze [...] zeznał, że w okresie lat 1946-1947 był członkiem plutonu i podlegał dowództwu J.K.. Dla potrzeb organizacji miał wykonywać zadania łącznika: przenosić meldunki, rozkazy, kolportować prasę. Jego działalność potwierdzili świadkowie J.K. i H.M. Z kolei, świadek J.K. posiada uprawnienia z tytułu przynależności do Armii Krajowej w okresie lat 1941 - 1944 oraz Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" w okresie październik 1945 r. - październik 1947. W okresie przynależności do organizacji WiN miał także wykonywać podobne czynności co H.S. i R.L., tj. m.in. przenoszenie meldunków, kolportaż. Podkreślenia wymaga zatem, iż chociaż świadkowie w swych aktach szczegółowo opisali prowadzoną przez siebie działalność kombatancką, m.in. wymienili osoby, z którymi współpracowali, to jednak w żadnym miejscu nie wspomnieli, by mieli kontakt z R.L. Organ zauważył także, że placówka WiN, do której mieli należeć świadkowie i strona, miały już łączników w osobach ww. świadków, zatem niecelowym było wcielanie do służby kolejnych łączników. Stoi to – zdaniem organu – w sprzeczności nie tylko z doświadczeniem życiowym, lecz także ze źródłami historycznymi, z treści których wynika, że funkcje łączników powierzono zaufanym, doświadczonym konspiratorom, posiadającym doświadczenie jeszcze z czasów II Wojny Światowej. Nieprawdopodobnym jest zatem powierzenie tak odpowiedzialnej funkcji osobie w młodym wieku, dopiero co przyjętej do organizacji. Dodatkowo organ wskazał, że wątpliwości budzi sytuacja, w której R.L. tak późno wystąpił z wnioskiem o przyznanie uprawnień w sytuacji, gdy świadkowie otrzymali je już w latach 90-tych m.in. na podstawie zeznań domniemanego dowódcy strony, tj. Piotra Pontusa. Nie było zatem przeszkód, by w tym okresie czasu R.L. uzyskał oświadczenie osoby, której rozkazom miał podlegać tj. Piotra Pontusa. Organ wobec powyższych rozbieżności w zeznaniach świadków uznał je za niewiarygodne. Przyjął natomiast, iż R.L. jako 11-12 letni chłopiec mógł najwyżej sporadycznie wykonywać na rzecz organizacji niepodległościowej czynności pomocnicze o charakterze adekwatnym do wieku. Pomaganie partyzantom było jednak działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikami ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje bowiem zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszona ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Dla potwierdzenia prawidłowości powyższego rozumowania organ powołał szerokie orzecznictwo sądów administracyjnych. W końcowej części uzasadnienia, Kierownik Urzędu stwierdził, iż z akt sprawy wynika, że strona nie była członkiem Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", zaś współpraca z organizacją podziemną zgodnie z ustawą o kombatantach i orzecznictwem sądowym, nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. W skardze na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych R.L. wnosił o jej uchylenie zarzucając, iż organ z góry był nastawiony na odmowne załatwienie jego wniosku. Zarzucił, że pomimo obszernego uzasadnienia potraktowano sprawę powierzchownie i bez głębszej analizy. Podnosił, iż w przypadku takich osób jak J.G. i W.Ł. mimo, iż w 1945 r. mieli oni zaledwie 9 i 13 lat, to otrzymali uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w AK. Skarżący zakwestionował także uprawnienia organu do oceny, czy dana organizacja miała wystarczającą ilość łączników oraz oceny zasadności powierzenia takiej funkcji skarżącemu. Wnosił ponadto o przesłuchanie świadków na rozprawie na okoliczności przedstawione w ich oświadczeniach. Fakt natomiast późnego wystąpienia z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich tłumaczy skrępowaniem, że może narazić się na pośmiewisko znajomych, którzy mogliby dziwić się, że mimo młodego wieku chce zostać kombatantem. Podkreślał, że nie rozpocząłby starań o przyznanie uprawnień, gdyby nie dowiedział się o przyznaniu uprawnień J. G. i W. Ł. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 18 listopada 2009 r. oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że słusznie w swoim rozstrzygnięciu podkreślił organ, iż przepis ustawy o kombatantach posługuje się pojęciem służby, która jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej lub niepodległościowej z tą organizacją Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie się rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Z akt administracyjnych sprawy wynika natomiast, że skarżący we wrześniu 1946 r. miał 11 lat i – jak twierdzi - był łącznikiem, wywiadowcą, przenosił "bibułę". Zdaniem Sądu, organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy, w szczególności uwzględnił wyjaśnienia skarżącego oraz osób wskazanych przez niego jako świadków jego działalności. Przeanalizował także akta kombatanckie świadków, którzy opisując swoją działalność wymieniali osoby, z którymi współpracowali, jednak w żadnym miejscu nie wspomnieli by mieli kontrakt z R.L. W tym zakresie Sąd nie zakwestionował, iż skarżący mógł jako dziecko wykonywać pewne czynności stanowiące pomoc dla członków WiN, jednakże ze względu na wiek, nie mógł pełnić służby w tej organizacji. Wprawdzie w powołanym wyżej przepisie ustawy o kombatantach – jak wskazał Sąd meriti - ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznawania uprawnień kombatanckich, jednakże konieczność wykazania, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji powoduje, że możliwość pełnienia takiej służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Współpraca z taką organizacją nie może być natomiast podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji, powołując się na utrwalone orzecznictwo, stwierdził, że między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy tych ugrupowań. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku, pełnomocnik R.L. zaskarżył powyższy wyrok w całości, zarzucając mu: naruszenie prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 1 pkt 5, art. 21 i art. 22 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, polegającą na przyjęciu, iż nie występują okoliczności potwierdzające działalność kombatancką R.L., gdy natomiast z przedstawionych przez skarżącego dokumentów i zeznań świadków wynika, iż służył on w szeregach "Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość" oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt1 ustawy p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie. Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor wskazał, że działania podejmowane przez Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych naruszały przepisy k.p.a., w szczególności art. 7, art. 8, art. 11 oraz art. 77. zdaniem autora skargi kasacyjnej, organ rozpoznając sprawę pominął oświadczenia świadków, z których wynikało w sposób jasny i bezsporny, iż R.L. działał jako "łącznik" przenoszący meldunki podczas działań zbrojnych przeciwko UB (oświadczenie świadka K.S i N.S.).W ocenie skarżącego, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i nie dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego oraz nie rozpatrzył całego materiału dowodowego, a zatem wydana przez niego decyzja winna być przez Sąd I instancji uchylona. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do postanowień art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) [dalej ustawa p.p.s.a.] Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art. 183 § 2 ustawy p.p.s.a., tym samym sprawa ta mogła być rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny wyłącznie w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej. Skarga kasacyjna analizowana pod tym kątem nie zasługuje jednak na uwzględnienie. Zostały w niej sformułowane zarzuty naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię, a w konsekwencji - jego niewłaściwe zastosowanie tj. naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 5, art. 21 i art. 22 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego oraz naruszenia przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. . W takiej sytuacji, Naczelny Sąd Administracyjny czyni przedmiotem rozpoznania w pierwszej kolejności zarzuty dotyczące uchybień proceduralnych, bowiem ich zasadność może eliminować potrzebę odnoszenia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Zarzut naruszenia przepisów postępowania, w szczególności zarzut, że sąd I instancji oddalając skargę zaakceptował sytuację, w której zaskarżona decyzja wydana została bez należytego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, nie jest zasadny. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że zeznania świadków i dokumenty znajdujące w ich aktach kombatanckich nie dawały podstaw do przyjęcia, że skarżący pełnił służbę w organizacji WiN w latach 1946-1947, mogły natomiast wskazywać, że wykonywał na jej rzecz dobrowolnie czynności o charakterze pomocniczym. Taka ocena stanu faktycznego została w należyty i przekonujący sposób uzasadniona, nie nosi zatem cech dowolności i znajduje swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Rozbieżności jakie wynikały z porównania zeznań świadków i strony z aktami kombatanckimi świadków nie uzasadniały przyjęcia, że skarżący pełnił służbę w organizacji WIN jako łącznik w okresie wrzesień 1946 – kwiecień 1947 r. nie wykluczały natomiast przyjęcia, że R.L. dobrowolnie współpracował z organizacją WIN w zakresie adekwatnym do jego wieku, jak przyjął organ i Sąd I instancji. Zasadne było zatem uznanie, że w toku postępowania administracyjnego nie doszło do naruszenia zasady prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 k.p.a., a zaskarżona decyzja wydana została z uwzględnieniem całego materiału dowodowego, który został oceniony wnikliwie z zachowaniem zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Brak także podstaw do przyjęcia, że doszło do naruszenia zasady pogłębiania zaufania do organów państwa i zasady przekonywania ( art. 8 i 11 k.p.a.). Nie doszło także w rozpatrywanej sprawie do naruszenia prawa materialnego. Zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( Dz. U. z 2002 r. Nr 42 , poz. 371 ze zm.) za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich ( ZSRR ) do końca 1956 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wskazywano, że użyte w zacytowanym przepisie sformułowanie "pełnienie służby" zakłada działanie w takiej organizacji w sposób stały i po formalnym przyjęciu w jej skład poddanie się rozkazom przełożonych i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej i ponoszenie konsekwencji za ich naruszenie. Wprawdzie przepisy ustawy o kombatantach nie wprowadzają kryterium wieku, jeżeli chodzi o możliwość przyznania uprawnień z tytułu służby w organizacjach niepodległościowych to jednak regułą było dopuszczanie do takiej działalności osób dorosłych i osób młodocianych , a nie dzieci. Jak słusznie podkreślił Wojewódzki Sąd Administracyjny, możliwość przyjęcia, że osoba ubiegająca się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tego tytułu, iż pełniła służbę w organizacji niepodległościowej występuje wówczas, gdy jej wiek pozwalał na świadome złożenie przysięgi, potwierdzającej uznanie celów organizacji i poddanie się jej regulaminowi. Stosunek służby nawiązywany przez członka takiej organizacji to stosunek prawny, którego treścią było świadome, wynikające z woli wstępującego do służby kandydata, poddanie się władztwu organizacyjnemu organu wojskowego oraz wykonywanie władczych aktów ( rozkazów, poleceń służbowych) właściwych organów. 11-12 letnie dziecko, jakim był skarżący w 1946 r., nie mogło być uznane za posiadające dostateczne rozeznanie do złożenia wiążącej przysięgi i oceny skutków z nią związanych. Stanowisko takie Naczelny Sąd Administracyjny prezentował w wielu orzeczeniach, w tym w wyroku z 21 czerwca 2007 r. ( sygn. II OSK 929/06) i wyroku z 6 marca 2007 r. ( sygn. II OSK 409/06). Dlatego uznanie przez organ i przez Sąd I instancji, że dobrowolnie świadczona przez skarżącego pomoc członkom organizacji WIN nie spełnia przesłanki "pełnienia służby", o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach było prawidłowe. Nie doszło zatem do naruszenia powyżej wskazanego przepisu przez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie. Brak było zatem podstaw przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich, o których mowa w art. 21 ust. 1 ustawy. Argumenty podnoszone przez skarżącego dotyczące przyznania uprawnień kombatanckich osobom, które jako dzieci działały w AK nie mogły mieć wpływu na ocenę materiału dowodowego w niniejszej sprawie. Każda sprawa jest bowiem przedmiotem odrębnego rozpatrzenia. Z powyższych względów na podstawie art. 184 p.p.s.a. skarga kasacyjna podlegała oddaleniu. Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącego wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209-210 p.p.s.a. mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania między stronami. Natomiast wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa ( art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258-261 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło