II OSK 305/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-02-12

Skład orzekający: Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska, Sędzia NSA Alicja Plucińska – Filipowicz, Sędzia del. NSA Anna Żak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skarga wniesiona bezpośrednio do sądu administracyjnego po upływie terminu, ale przed przekazaniem jej przez sąd organowi, może być uznana za wniesioną w terminie, jeśli jej bezpośrednie skierowanie do sądu miało miejsce w terminie, a późniejsze przesłanie za pośrednictwem organu nastąpiło po terminie?
Ratio decidendi
Skarga administracyjna wniesiona bezpośrednio do sądu po upływie ustawowego terminu, a przed jej przekazaniem przez sąd organowi, nie może być uznana za wniesioną w terminie. Za datę wniesienia skargi uznaje się datę jej przekazania organowi przez sąd, chyba że przepisy przejściowe stanowią inaczej. Prawo do sądu nie jest nieograniczone i nie pozwala na ignorowanie ustawowych terminów procesowych.
Stan faktyczny
Minister Środowiska wniósł skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie, który uchylił decyzję Ministra Środowiska utrzymującą w mocy decyzję Marszałka Województwa Lubuskiego odmawiającą wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia zintegrowanego. WSA uznał skargę A. K. za zasadną, mimo że została ona wniesiona po terminie, argumentując, że skarżąca wyraziła wolę zaskarżenia decyzji już wcześniej i nie można jej pozbawić prawa do sądu. Minister Środowiska zarzucił naruszenie przepisów PPSA przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że skarga została wniesiona w terminie.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska Sędzia NSA Alicja Plucińska – Filipowicz /spr./ Sędzia del. NSA Anna Żak Protokolant asystent sędziego Konrad Młynkiewicz po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ministra Środowiska od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2008 r. sygn. akt IV SA/Wa 1385/08 w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] maja 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia zintegrowanego dla inwestycji służącej do chowu i hodowli drobiu uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. II OSK 305/09 U z a s a d n i e n i e Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 października 2008 r. sygn. akt IV SA/Wa 1385/08 po rozpoznaniu skargi A. K. na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] maja 2008 r. utrzymującą w mocy decyzję Marszałka Województwa Lubuskiego z dnia [...] kwietnia 2008 r. w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia zintegrowanego dla inwestycji służącej do chowu i hodowli drobiu uchylił zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wyroku podano, że skarżąca kwestionuje, iż jej podanie w istocie dotyczyło żądania stwierdzenia nieważności kwestionowanej decyzji, pomimo powołania się na fakt pominięcia jej przy wydawaniu decyzji w zwykłym postępowaniu administracyjnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną, "aczkolwiek tylko ze względów naruszenia przez organ odwoławczy prawa procesowego mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy". Przede wszystkim Sąd wyjaśnił, że skarżąca złożyła skargę na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] maja 2008 r. "po raz pierwszy w piśmie z dnia [...] lipca 2007 r. przesłanym bezpośrednio do Sądu w tym samym dniu /przesyłka nadeszła do Sądu w dniu [...] lipca 2008 r./ zamiast za pośrednictwem organu , którego decyzję zaskarżyła". Sąd jednak nie podjął żadnych czynności procesowych, bowiem skarżąca już w piśmie z dnia [...] lipca 2007 r. wyjaśniła, że omyłkowo skargę bezpośrednio przesłała do Sądu i w związku z tym "ponowiła jej przesłanie za pośrednictwem organu odwoławczego". Następnie Sąd pierwszej instancji skonstatował, że skarga zawarta w piśmie z dnia [...] lipca 2008 r. została przesłana za pośrednictwem organu odwoławczego po upływie ustawowego terminu 30 dni od dnia doręczenia zaskarżonej decyzji /odebranej przez matkę skarżącej w dniu [...] czerwca 2008 r./, "to jednak za termin złożenia skargi należy przyjąć dzień [...] lipca 2008 r., w którym nastąpiło nadanie w placówce pocztowej skargi przesłanej bezpośrednio do sądu". W efekcie w ocenie Sądu skarga została złożona w wyznaczonym do tego terminie, chociaż organ odwoławczy uzyskał o niej wiedzę dopiero z egzemplarza skargi przesłanego za jego pośrednictwem. W zaistniałej sytuacji Sąd "nie może uznać skargi za złożoną po terminie, ponieważ stanowiłoby to pozbawienie skarżącej prawa do sądu w sytuacji, gdy skarżąca wyraziła swoją wolę zaskarżenia decyzji już w piśmie z dnia [...] lipca 2007 r. przesłanym bezpośrednio do sądu". Odnosząc się merytorycznie do zarzutów skargi Sąd pierwszej instancji stwierdził, że wprawdzie we wniosku skierowanym do organu pierwszej instancji strona skarżąca twierdziła, iż żąda wznowienia postępowania, to jednak w odwołaniu od decyzji tego organu podnosiła już, że jej żądaniem było stwierdzenie nieważności kwestionowanej decyzji a nie wznowienie postępowania "jak to potocznie ujęła w swoim wniosku". Organ odwoławczy zobowiązany był więc w pierwszej kolejności wyjaśnić rzeczywiste intencje wnioskodawczyni, bowiem postępowanie odwoławcze służy ponownemu rozpatrzeniu sprawy, zaś wnioskodawca ma prawo modyfikować swoje żądanie także w ujęciu procesowym do zakończenia go ostateczną decyzją w sprawie, którą w przypadku złożenia odwołania jest decyzja organu drugiej instancji. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Minister Środowiska zarzucając naruszenie przepisów postępowania, to jest art. 53 ( 1, 54 ( 1, 58 ( 1 pkt 2 i 85 ppsa przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że skarga została wniesiona w terminie i była czynnością skuteczną. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreśla się, że nie jest sporne w sprawie, iż termin do wniesienia skargi i to za pośrednictwem organu, który wydał zaskarżoną decyzję /o czym strona została pouczona w treści zaskarżonej decyzji/ upłynął w dniu [...] lipca 2008 r. Skarga natomiast została nadana w placówce pocztowej w dniu [...] lipca 2008 r. /data stempla pocztowego/, to jest z uchybieniem ustawowego /30 dniowego/ terminu. Przyjęcie przez Sąd, iż skarga skierowana do niego bezpośrednio w piśmie z dnia [...] lipca 2008 r. /nadana w tym samym dniu w placówce pocztowej/, jest skargą złożoną w terminie jest sprzeczne z dotychczasowym orzecznictwem, w którym utrwalony jest pogląd zgodnie z którym, jeżeli skarżący wniósł skargę bezpośrednio do sądu a nie za pośrednictwem właściwego organu, to za datę wniesienia skargi uznaje się datę przekazania jej organowi przez sąd. Strona kwestionuje też przyjęcie przez Sąd, że nie można uznać w danych warunkach skargi za wniesioną po terminie, bo naruszało by to prawo skarżącego do sądu, w istocie wbrew oczywistej regulacji art. 98 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm./ przewidującego, że tylko w okresie dwóch lat od wejścia w życie cytowanych ustaw skargę wniesioną bezpośrednio do sądu administracyjnego w ustawowym terminie uznaje się za skuteczną. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna została oparta na usprawiedliwionych podstawach. Jak to wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd pierwszej instancji jednoznacznie potwierdził fakt wniesienia skargi po upływie ustawowego terminu. Na jego ocenę przystąpienia do rozpoznania merytorycznego skargi wbrew jednoznacznej regulacji art. 58 ( 1 pkt 2 ppsa /sąd odrzuca skargę wniesioną po upływie terminu do jej wniesienia/ wpłynęło "uznanie" Sądu, że przeciwne postępowanie ograniczyłoby prawo strony do sądu. Wypada podkreślić, że wprawdzie niewątpliwie Konstytucja RP gwarantuje prawo do sądu, jednakże nie jest ono na tyle niczym nie ograniczone, że strona może bez żadnej konsekwencji wnieść skargę po upływie ustawą określonego terminu, zaś sąd administracyjny stosując "swoistą uznaniowość", z pominięciem ustawą określonej instytucji przywrócenia uchybionego terminu, oczywiście wyłącznie na wniosek uprawnionego podmiotu, przyjmie w ramach tego "uznania", że na użytek danej sprawy nie zastosuje kategorycznej normy określonej w art. 58 ( 1 pkt 2 ppsa i rozpozna skargę wniesioną po terminie. Uchybienia, jakich dopuścił się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zasadnie zostały wskazane w podstawach skargi kasacyjnej oraz w jej uzasadnieniu. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji z mocy art. 185 ( 1 ppsa.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło