II SA/Łd 70/09
WyrokWSA w Łodzi2009-05-19
Skład orzekający: Anna Stępień, Renata Kubot – Szustowska, Jolanta Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości, której nie graniczy bezpośrednio z terenem planowanej inwestycji budowlanej, może być uznany za stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, jeśli twierdzi, że inwestycja negatywnie wpłynie na wartość jego nieruchomości lub środowisko?Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości, która nie graniczy bezpośrednio z terenem planowanej inwestycji budowlanej, nie może być uznany za stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, jeśli nie wykaże konkretnego przepisu prawa materialnego, który przewiduje ograniczenie w zagospodarowaniu jego nieruchomości ze względu na planowaną inwestycję. Samo potencjalne obniżenie wartości nieruchomości lub negatywny wpływ na środowisko, bez podstawy prawnej, stanowi jedynie interes faktyczny, a nie prawny.Stan faktyczny
Z. K. wniósł odwołanie od decyzji Starosty zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę wieży telekomunikacyjnej. Skarżący twierdził, że posiadał przymiot strony w poprzednich postępowaniach w tej sprawie i że inwestycja jest niezgodna z planem zagospodarowania, wpłynie negatywnie na wartość jego nieruchomości i środowisko. Wojewoda umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że Z. K. nie jest stroną, ponieważ jego nieruchomości nie graniczą z terenem inwestycji i nie wykazał on interesu prawnego wynikającego z przepisów prawa.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 19 maja 2009 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA: Anna Stępień Sędziowie Sędzia WSA: Renata Kubot – Szustowska Sędzia WSA: Jolanta Rosińska (spr.) Protokolant Referent – stażysta Szymon Kwiatkowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 maja 2009 roku sprawy ze skargi Z. K. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] nr [...], znak: [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego oddala skargę. LS
Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] roku, Nr [...] (znak: [...]) umorzył postępowanie odwoławcze wszczęte na skutek odwołania Z. K. od decyzji Starosty [...] z dnia [...] roku, Nr [...] (znak: [...]).
Jak wynika z dokumentów załączonych do akt administracyjnych, organ I instancji decyzją z dnia [...] roku zatwierdził projekt budowlany i udzielił Przedsiębiorstwu Produkcyjno – Handlowemu "A" w P. pozwolenia na budowę wieży telekomunikacyjnej (kategoria XXIX) wraz z fundamentami pod urządzenia teletechniczne i ogrodzenia na działce Nr ewid. [...], zlokalizowanej w P., przy ul. B. [...] oraz zewnętrznej instalacji energetycznej na działkach Nr ewid. [...],[...] i [...]. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał przepis art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku – Prawo budowlane (t. j. Dz. U. z 2003 roku Nr 207, poz. 2016 ze zm.) oraz art. 104 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Z dokumentów załączonych do akt administracyjnych wynika, że dnia 30 września 2008 r. Z. K. zwrócił się do organu I instancji z żądaniem uznania go za stronę postępowania toczącego się w przedmiocie wniosku o wydanie pozwolenia na budowę wieży telekomunikacyjnej na działce Nr ewid. [...] w P. W dniu 6 października 2008 roku organ poinformował Z. K., że to postępowanie zostało zakończone decyzją o pozwoleniu na budowę i jednocześnie wezwał do sprecyzowania, czy w związku z tym pismo z dnia 30 września 2008 roku ma zostać potraktowane jako odwołanie od tej decyzji.
W dniu 8 października 2008 roku Z. K. złożył odwołanie od decyzji Starosty [...] z dnia [...] r. wskazując, że we wcześniej toczących się postępowaniach w sprawie przedmiotowej inwestycji (zakończonych decyzją Starosty [...] z dnia [...] roku, Nr [...] oraz decyzją Wojewody [...] z dnia [...] r., Nr [...]) posiadał przymiot strony, a zatem przymiot ten powinien przysługiwać mu nadal. Odwołujący się wskazał, iż lokalizacja wieży telekomunikacyjnej we wskazanym miejscu jest niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i spowoduje obniżenie wartości sąsiednich nieruchomości (obiekt wywierać będzie szkodliwy wpływ na środowisko).
W tej sytuacji organ administracji architektoniczno – budowlanej winien zbadać planowaną inwestycję pod kątem obowiązujących przepisów o ochronie środowiska, czego nie uczynił.
Wojewoda [...] pismem z dnia 29 października 2008 r. wezwał Z. K. do wykazania indywidualnego interesu prawnego w przedmiotowej sprawie, w tym przedłożenia dokumentów potwierdzających prawo do nieruchomości, na którą przedmiotowa inwestycja wywierać miałaby negatywny wpływ.
Ze złożonych przez Z. K. dokumentów wynika, że jest on właścicielem sześciu działek o numerach ewid.: [...],[...],[...],[...],[...],[...] zlokalizowanych w P. przy ul. C Nr [...] i [...]. Z. K. oświadczył nadto, że planowana inwestycja wywierać będzie szkodliwy wpływ na wszystkie wymienione działki, a w szczególności na działkę Nr [...], gdzie posadowiony jest dom mieszkalny.
Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] roku umorzył postępowanie odwoławcze, gdyż uznał, że wniesione odwołanie nie pochodzi od strony.
W uzasadnieniu decyzji wskazano art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego, zgodnie z którym stroną w postępowaniu administracyjnym jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Tym niemniej, przepis art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego ustanawia wyjątek od tej ogólnej zasady. Przepis ten określa, iż stronami w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Przy czym obszar oddziaływania obiektu to teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu (art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego).
Następnie organ wskazał, że właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości, o ile chcą być stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, muszą wskazać konkretny przepis prawa przewidujący w danej sytuacji ograniczenie w swobodnym zagospodarowaniu ich nieruchomości wprowadzone ze względu na powstanie obiektu objętego tym postępowaniem. W przedmiotowej sprawie, zdaniem organu, odwołujący się nie wskazał przepisu prawa, który przewidywałby ograniczenia w zagospodarowaniu jego działek ze względu na planowaną inwestycję.
W treści odwołania Z. K. podniósł, że przymiot strony przysługiwał mu we wcześniej prowadzonych przez organy postępowaniach w tej samej sprawie, a zatem winien przysługiwać mu nadal. Odnosząc się do tego zarzutu organ wyjaśnił, iż decyzja organu I instancji, na którą powoływał się odwołujący została przez Wojewodę [...] uchylona w trybie odwoławczym, a sprawa przekazana została do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Istotnym powodem uchylenia decyzji I instancji była konieczność precyzyjnego zbadania przez organ I instancji rzeczywistego zakresu zamierzenia budowlanego. W trakcie ponownego rozpatrywania sprawy ustalone zostało, iż inwestycja obejmuje jedynie budowę wieży telekomunikacyjnej z fundamentami pod urządzenia teletechniczne i ogrodzenie oraz zewnętrzną instalację energetyczną. Inwestycja nie obejmuje instalacji anten, a zatem nie jest możliwe zbadanie rodzaju ich oddziaływania na otoczenie. Związana była z tym konieczność ponownego ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji, zatem również ponownego określenia stron w sprawie. Organ odwoławczy podzielił w tym zakresie stanowisko organu I instancji stwierdzając, że inwestycja w zakresie objętym pozwoleniem na budowę, nie oddziaływuje w żadnej sposób na nieruchomości sąsiednie. Stąd też, przymiot stron w sprawie przysługuje jedynie podmiotom legitymującym się prawem do działek, na których ma być zrealizowana inwestycja.
Ustosunkowując się do pozostałych zarzutów odwołania organ wskazał, że w świetle prawa budowlanego okoliczność, iż inwestycja wpłynie niekorzystnie na wartość cenową pobliskich działek, nie daje podstaw ich właścicielom do uczestnictwa w charakterze stron w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę. Okoliczność taka nie stanowi ograniczenia w zagospodarowaniu tych nieruchomości. Z. K., jako właściciel działek położonych w sąsiedztwie inwestycji może mieć w danym postępowaniu interes faktyczny, jednak nie interes prawny. Żadna z działek będących własnością odwołującego się nie graniczy z terenem inwestycji. Odległość między granicą najbliżej położonej niezabudowanej działki Nr [...], a wieżą, fundamentami pod urządzenia teletechniczne oraz linią instalacji energetycznej wynosi odpowiednio: 45 m i więcej, 35 m i więcej oraz 50 m i więcej. W stosunku do zamieszkałej działki Nr [...] odległości te są większe i wynoszą około 90 m.
W konkluzji organ wskazał, że inwestycja w obecnym kształcie nie oddziaływuje w istotny z punktu widzenia przepisów prawa sposób na działki będące własnością odwołującego się, zatem nie posiada on w sprawie przymiotu strony. W tej sytuacji postępowanie odwoławcze, jako wszczęte wskutek odwołania wniesionego przez osobę nie posiadającą przymiotu strony w sprawie, jest bezprzedmiotowe.
W skardze Z. K. wniósł o uchylenie decyzji organu II instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzucił organowi naruszenie art. 7, art. 8, art. 10, art. 77, art. 80, art. 105, art. 107 § 3 oraz art. 138 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, jak i art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. W motywach skargi Z. K. wskazał, że istota problemu w sprawie sprowadza się do oceny, czy przysługuje mu przymiot strony w postępowaniu zakończonym wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Przedmiotem rzeczonego pozwolenia na budowę jest inwestycja w postaci wieży telekomunikacyjnej wraz z fundamentami pod urządzenia teletechniczne. Taki obiekt budowlany jest bezpośrednio związany z telekomunikacją i świadczeniem usług telekomunikacyjnych, co stanowi inwestycję celu publicznego w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.). Budowa wieży telekomunikacyjnej pod urządzenia techniczne to bowiem budowa urządzeń łączności publicznej. Konsekwencją tego jest to, iż zgodnie z regulacją art. 50 i 51 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, inwestycja taka powinna być zapisana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Oczywistym jest, że aktualny plan nie przewiduje na tym terenie takiej inwestycji. Zdaniem strony skarżącej brak było podstaw do umorzenia przez organ odwoławczy postępowania odwoławczego z uwagi na brak przymiotu strony. Wykazał on źródło swoich uprawnień jako strony postępowania wskazując, że jest właścicielem nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym, który zlokalizowany jest w obszarze oddziaływania obiektu. Nie do zaakceptowania, zdaniem strony jest stanowisko, że skoro pozwolenie na budowę dotyczy tylko budowy wieży, to inwestycja w takiej postaci nie odddziaływuje na nieruchomość skarżącego. Cel budowy wieży jest oczywisty, gdyż będzie ona służyła do zainstalowania urządzeń telekomunikacyjnych (anten). Organ nie ustosunkował się do kwestii związanej z "obszarem oddziaływania obiektu", nie wskazał w oparciu o jaki materiał dowodowy uznał, że budowa nie będzie negatywnie oddziaływać na nieruchomość skarżącego. Tymczasem organ powinien ustalić wszystkie przepisy odrębne, które ograniczają sposób zagospodarowania terenu. Emisja pól elektromagnetycznych nie jest i nie może być traktowana jako jedyna przesłanka oceny oddziaływania inwestycji.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej . Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej ( § 2 art. 1 powołanego aktu ).
Analogiczne unormowanie zawarte zostało w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). Oznacza to, iż sąd bada legalność zaskarżonej decyzji, tj. jej zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej . Sąd rozpoznający sprawę nie może zatem zmienić zaskarżonej decyzji, a jedynie uwzględniając skargę może ją uchylić, stwierdzić jej nieważność lub niezgodność z prawem. W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skarga podlega oddaleniu.
Przeprowadzając taką kontrolę, sąd zgodnie z art. 134 § 1 powołanej ustawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Może więc dokonać oceny zaskarżonej decyzji także w innym zakresie niż zakres, w jakim zakwestionowała decyzję strona skarżąca.
Oceniając prawidłowość zaskarżonej decyzji sąd zobligowany jest również uwzględnić stan prawny obowiązujący w dacie jej wydania.
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w tak zakreślonej kognicji Wojewódzki Sąd Administracyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi.
W rozpoznawanej sprawie przedmiotem kontroli Sądu była decyzja o umorzeniu postępowania, nie zaś decyzja organu I instancji rozstrzygająca merytorycznie wniosek inwestora. Wszelkie zatem zarzuty skarżącego odnoszące się do tej decyzji nie mogły być przedmiotem rozważań Sądu. Istota zagadnienia sprowadzała się wszak do rozstrzygnięcia, czy skarżącemu przysługiwał przymiot strony postępowania, co warunkowało rozpoznanie wniesionego odwołania.
Zgodnie z treścią art. 28 K.p.a. stroną jest każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie zajmował się wykładnią przepisu art. 28 K.p.a. i analizował zagadnienie "przymiotu strony" w postępowaniu administracyjnym.
Linia tego orzecznictwa jest w zasadzie jednolita, ugruntowana i prowadzi do wniosku, że stroną postępowania administracyjnego może być wyłącznie podmiot, który wykaże swój interes prawny w rozstrzygnięciu konkretnej sprawy.
Już w wyroku z dnia 27 września 1999 r. w sprawie sygn. akt IVSA 1285/98 ( LEX nr 47898 ) Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie wyraził pogląd, że: "mieć interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy to samo, co ustalić przepis prawa materialnego powszechnie obowiązującego, na którego podstawie można skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś własnej potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu, sprzecznych z potrzebami danego podmiotu - strony postępowania (art. 28 K.p.a.). Od tak pojmowanego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, to jest sytuację, w której dany podmiot (osoba) jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa, mającego stanowić podstawę skierowanego żądania w zakresie podjęcia stosownych czynności przez organ administracji. Przymiotu strony nie wykazuje natomiast osoba, która swój udział w postępowaniu administracyjnym opiera na potrzebie ochrony lub zaspokojenia interesu publicznego. Tego rodzaju działania mogą być podejmowane w ramach instytucji skarg i wniosków (dział VIII k.p.a.)".
Należy zatem stwierdzić, że interes prawny ma charakter materialnoprawny. Oparty jest więc na normach administracyjnego prawa materialnego, gdzie musi istnieć norma prawa przewidująca w określonym stanie faktycznym i w odniesieniu do konkretnego podmiotu możliwość wydania określonego aktu prawnego (przykładowo: wyrok NSA w Warszawie z dnia 27.09.2001 r., I SA 2326/00 LEX nr 54528).
Pojęcie interesu prawnego może być rozumiane wyłącznie jako obiektywna, czyli rzeczywiście istniejąca potrzeba ochrony prawnej. Interes ten musi być osobisty, własny, indywidualny i konkretny, dający się obiektywnie stwierdzić oraz aktualny, a nie ewentualny. Musi zatem rzeczywiście istnieć w dacie stosowania danych norm prawa administracyjnego. Nie może to być interes tylko przewidywany w przyszłości ani hipotetyczny (vide: wyroki NSA w Warszawie: z 20.04.1998 r., IV SA 1106/97, LEX nr 43360; z dnia 13.03.2002 r., IV SA 2085/98 LEX nr 55752 ).
Dopuszczenie zaś przez organ administracji publicznej jakiejś osoby do udziału w postępowaniu przezeń prowadzonym nie czyni z niej automatycznie strony tego postępowania w rozumieniu art. 28 K.p.a. O tym bowiem, czy jest się stroną danego postępowania administracyjnego, nie decyduje sama wola czy subiektywne przekonanie danej osoby, bądź dopuszczenie jej przez organ do udziału w nim, ale okoliczność, czy istnieje przepis prawa materialnego pozwalający zakwalifikować interes danej osoby jako "interes prawny" ( wyrok NSA w Warszawie z dnia 10.08.2001 r., I SA 511/00, LEX nr 54725 , wyrok NSA z dnia 5.07. 2006 r. sygn. akt II OSK 985/05, wyrok NSA z 25.05.2005 r. sygn. akt OSK 1271/04 – niepubl. ).
Jak wynika z akt postępowania administracyjnego skarżący uczestniczył w postępowaniu poprzedzającym wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Nie oznacza to jednak – jak już powyżej wskazano – że skarżący uzyskał przymiot strony w toczącym się postępowaniu. Przymiot ten mógłby bowiem wynikać wyłącznie z przepisów prawa. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odniósł się wyczerpująco do podniesionego w tym zakresie zarzutu skarżącego i rozważania te należy zaaprobować. Zachodziła wszak konieczność jednoznacznego określenia zakresu planowanej inwestycji, w szczególności, czy obejmuje ona również instalację anten emitujących pole elektromagnetyczne. Ustalenie to warunkowało zaś krąg osób, którym mógłby przysługiwać przymiot strony postępowania.
Ustawa z dnia 7 lipca 1994 roku - Prawo budowlane również zawiera definicję strony postępowania. Określa ona jakie podmioty mogą uczestniczyć w charakterze strony w postępowaniu dotyczącym wydania pozwolenia na budowę.
Zgodnie z treścią art. 28 ust. 2 wymienionej ustawy stronami postępowania w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Mówiąc o obszarze oddziaływania obiektu - należy przez to rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu (art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego). Nie ulega wątpliwości, że wprowadzenie ustawą z dnia 27 marca 2003 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz o zmianie niektórych innych ustaw ( Dz. U. Nr 80, poz. 718 ) definicji legalnej "obszaru oddziaływania obiektu" miało na celu ograniczenie kręgu stron postępowania. Celem wskazanej zmiany było również przesądzenie w ustawie, że osoby trzecie (w rozumieniu art. 5 ust. 1 pkt 9) mogą skutecznie kwestionować zamierzenie inwestycyjne inwestora jedynie wówczas, gdy mają w sprawie interes prawny i tylko w takim zakresie, w jakim zamierzenie to koliduje z ich uzasadnionym interesem (Prawo budowlane. Komentarz pod red. prof. Z. Niewiadomskiego, Wydawnictwo C.H.BECK, Warszawa 2006, s. 325 -326 ).
Przykładem przepisu prawa, który może być podstawą uznania danego podmiotu za stronę postępowania jest art. 135 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku - Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2001 r. Nr 62, poz. 627 ze zm.), który przewiduje możliwość ustanowienia strefy ograniczonego użytkowania w związku z realizacją inwestycji. Ustanowienie takiego obszaru skutkuje wprowadzeniem ograniczenia w zakresie przeznaczenia terenu. Podmiot, który jest właścicielem, użytkownikiem wieczystym lub zarządcą nieruchomości, która znalazłaby się w takim obszarze byłby stroną postępowania, którego przedmiotem byłoby wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę inwestycji, w związku z którą utworzono taki obszar.
Tylko ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości wynikające z konkretnego przepisu prawa dają podstawę do uczestnictwa w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na budowę. Natomiast ograniczenia, które nie są wynikiem istnienia przepisów prawnych nie dają podstawy do uznania danego podmiotu za stronę postępowania w tego typu sprawie. Osoba taka może mieć w takim postępowaniu interes faktyczny, a nie interes prawny (vide: wyrok NSA z dnia14.12.2006 r. II OSK 75/06 – LEX nr 319183; wyroki WSA w Warszawie: z dnia 18.11.2005 r. VII SA/Wa 786/05 – LEX nr 198955 i z dnia 4.07.2006 r. VII SA/Wa 121/06 – LEX nr 243787).
Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę przysługiwał (poza inwestorem) właścicielom nieruchomości sąsiadujących bezpośrednio z działką, na której miały być wykonywane roboty objęte pozwoleniem na budowę ( wyrok NSA w Warszawie z dnia 18.12.2001 r., IV SA 6/00, LEX nr 80656 ). W przypadku zaś nieruchomości położonych dalej, a tak jest w przypadku działek stanowiących własność skarżącego, sprawa jest bardziej skomplikowana. W takiej sytuacji na właścicielu działki nie sąsiadującej bezpośrednio z działką, na której planowana jest inwestycja spoczywa obowiązek wykazania istnienia jego własnego, obiektywnie uzasadnionego interesu prawnego, chronionego przepisem art. 5 ust. 2 ustawy z 1994 r. - Prawo budowlane.
Organ administracji musi więc ustalić, czy wniosek o pozwolenie na budowę złożył właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości. Musi też ustalić, czy konkretny przepis prawa wprowadza ograniczenia w zagospodarowaniu jakiejkolwiek innej nieruchomości w związku z realizacją inwestycji objętej pozwoleniem na budowę.
W rozpoznawanej sprawie organy obu instancji niewadliwie przyjęły, iż skarżący własnego interesu prawnego nie wykazał. Działki stanowiące własność skarżącego nie graniczą bowiem z terenem inwestycji, są usytuowane w odległości kilkudziesięciu metrów od działek oznaczonych nr [...],[...] i [...]. Nie występują zatem jakiekolwiek ograniczenia w możliwości ich zabudowy. Skarżący nie przedstawił również jakiegokolwiek dowodu, z którego wynikałoby, że inwestycja będzie negatywnie oddziaływać na jego zdrowie, czy też spowoduje inne negatywne skutki, co mieściłoby się w pojęciu "ochrony uzasadnionych interesów osób trzecich" w rozumieniu art. 5 ust. 2 pkt 9 ustawy - Prawo budowlane. Należy również podkreślić, że przedmiotowa inwestycja nie obejmuje montażu urządzeń emitujących pole elektromagnetyczne, a zatem nie podlega regulacji ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku - Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2001 r. Nr 62, poz. 627 ze zm.).
W dacie wydania zaskarżonej decyzji obowiązkiem zgłoszenia, a nie pozwolenia na budowę objęte były roboty budowlane polegające na instalowaniu na obiektach budowlanych urządzeń emitujących pole elektromagnetyczne (art. 29 ust. 2 pkt 15 i art. 30 ust. 1 pkt 3 lit. c Prawa budowlanego ). Z woli ustawodawcy nastąpiła przeto liberalizacja procedury prawnej poprzedzającej wskazane roboty budowlane, a w konsekwencji ograniczenie kręgu stron takiego postępowania.
Całkowicie gołosłowne i nie poparte jakimkolwiek dowodem pozostało również sugerowane przez skarżącego obniżenie wartości jego działek w wyniku zrealizowania kwestionowanej inwestycji.
W świetle zatem materiału jakim dysponował organ, brak było jakiejkolwiek podstawy prawnej do przyznania skarżącemu przymiotu strony w toczącym się postępowaniu administracyjnym. Nieruchomości skarżącego nie znajdowały się bowiem w obszarze oddziaływania planowanego obiektu budowlanego.
Z przytoczonych względów, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skarga jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
K.O.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło