II OSK 1203/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-12-22
Skład orzekający: Włodzimierz Ryms, Jacek Chlebny, Zdzisław Kostka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała rady gminy w przedmiocie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, która potencjalnie narusza interes prawny właściciela nieruchomości, może być przedmiotem skargi na podstawie art. 101 ustawy o samorządzie gminnym, nawet jeśli nie jest aktem prawa miejscowego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uchwała rady gminy w przedmiocie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, mimo iż nie jest aktem prawa miejscowego, może naruszać interes prawny właściciela nieruchomości i tym samym być przedmiotem skargi na podstawie art. 101 ustawy o samorządzie gminnym. Sąd podkreślił, że należy odróżnić naruszenie interesu prawnego od legalności tego naruszenia, a samo naruszenie nie jest równoznaczne z uwzględnieniem skargi, jeśli uchwała jest zgodna z prawem.Stan faktyczny
Skarżący K. D. wniósł skargę na uchwałę Rady Gminy Mykanów z 2000 r. dotyczącą studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, twierdząc, że bezprawnie zmieniono przeznaczenie jego dwóch nieruchomości, co obniżyło ich wartość. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę z powodu braku legitymacji skargowej skarżącego, uznając, że nie wykazał on naruszenia swojego interesu prawnego. Skarżący kasacyjnie zarzucił naruszenie prawa materialnego poprzez błędne przyjęcie braku legitymacji skargowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Włodzimierz Ryms sędzia NSA Jacek Chlebny sędzia del. NSA Zdzisław Kostka (spr.) Protokolant Karolina Kubik po rozpoznaniu w dniu 22 grudnia 2010 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej K. D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 8 lutego 2010 r. sygn. akt II SA/Gl 287/09 w sprawie ze skargi K. D. na uchwałę Rady Gminy Mykanów z dnia 25 lutego 2000 r. nr 108/XII/2000 w przedmiocie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oddala skargę kasacyjną.
Skarga kasacyjna została wniesiona od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 8 lutego 2010 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gl 287/09, którym oddalono skargę skarżącego K. D. na uchwałę Rady Gminy Mykanów z 25 lutego 2000 r. o uchwaleniu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.
Zaskarżony wyrok zapadł w następujących istotnych okolicznościach sprawy.
Pismem z 2 stycznia 2009 r. skarżący wezwał Radę Gminy Mykanów do usunięcia naruszenia jego prawa zaskarżoną uchwałą z 25 lutego 2000 r. w przedmiocie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. W szczególności twierdził, że bezprawnie tą uchwałą zmieniono dotychczasowe przeznaczenie dwóch nieruchomości, których jest współwłaścicielem. Po pierwsze zmieniono przeznaczenie budowlanej działki nr [...], położonej w Mykanowie i po drugie zmieniono przeznaczenie rolnej działki nr [...], położonej w K.. Skarżący zarzucił, że zmiana przeznaczenia tych działek nastąpiła bez powiadomienia go o tym oraz że spowodowało to obniżenie ich wartości.
W skardze skarżący twierdził, że zaskarżona uchwała narusza art. 6 ust. 4 pkt 1, art. 18 i art. 27 ustawy z 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym. Zarzucił, jak we wcześniejszym wezwaniu do usunięcia naruszenia prawa, że o zmianie przeznaczenia nieruchomości, których jest współwłaścicielem, nie został powiadomiony.
Ze skargi oraz innych pism skarżącego wynika, że kwestionuje przeznaczenie działki nr [...] do zalesienia i ustanowienie na niej zakazu zabudowy oraz przeznaczenie części działki nr [...], dotychczas budowlanej, na cele rolne bez prawa zabudowy.
Oddalając skargę Sąd pierwszej instancji stwierdził, że pomimo spełnienia wymogów formalnych skarga musiała zostać oddalona z uwagi na brak legitymacji skargowej w rozumieniu art. 101 ustawy o samorządzie gminnym. W związku z tym wskazał, że w myśl utrwalonego w tej mierze orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, w przeciwieństwie do postępowania prowadzonego na podstawie Kodeksu postępowania administracyjnego, w którym stroną może być każdy, czyjego interesu prawnego lub uprawnienia dotyczy postępowanie, stroną w postępowaniu toczącym się na podstawie art. 101 ust. 1 powołanej ustawy, może być jedynie podmiot, którego interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone. Zauważył - odwołując się do orzecznictwa NSA, że skarga "złożona w trybie powyższego przepisu nie ma (...) charakteru actio popularis, zatem do jej wniesienia nie legitymuje ani sprzeczność z prawem zaskarżonej uchwały, ani też stan zagrożenia naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia". Stwierdził, że "skarżący musi wykazać się nie tylko indywidualnym interesem prawnym lub uprawnieniem, ale także zaistniałym w dacie wnoszenia skargi, a nie w przyszłości, naruszeniem jego interesu prawnego lub uprawnienia" oraz że "interes prawny skarżącego, o jakim traktuje art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie terytorialnym musi wynikać z normy prawa materialnego kształtującej sytuację prawną wnoszącego skargę", przy czym wskazał, iż "w orzecznictwie i doktrynie eksponuje się przede wszystkim bezpośredniość, konkretność i realny charakter interesu prawnego strony kształtowanego aktem stosowania prawa materialnego." Dalej stwierdził, że "studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego nie jest aktem prawa miejscowego w rozumieniu art. 87 ust. 2 Konstytucji RP i w związku z tym nie ma mocy wiążącej na równi z innymi aktami normatywnymi." Zdaniem Sądu, skoro studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy nie jest aktem ustanawiającym przepisy gminne, nie ma mocy wiążącej na równi z innymi aktami normatywnymi. Stwierdził, że "studium, jako akt planistyczny, określa jedynie politykę przestrzenną gminy i wiąże wewnętrzne organy gminy w ich planach przy sporządzaniu projektów planów miejscowych. Jako akt kierownictwa wewnętrznego (w stosunkach rada i podporządkowane jej jednostki organizacyjne) określa więc tylko kierunki i sposoby działania organów i jednostek pozostających w systemie organizacyjnym aparatu gminy przy sporządzaniu projektu przyszłego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Studium stanowi więc jeden z etapów poprzedzających uchwalanie planu."
Zdaniem Sądu pierwszej instancji jedną z konsekwencji powyższego jest ugruntowane w orzecznictwie stanowisko, które ten Sąd podziela, że naruszenie interesu prawnego właścicieli nieruchomości aktami planowania przestrzennego następuje z reguły dopiero ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, będącego aktem prawa miejscowego, a nie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, które nie ma charakteru aktu prawa powszechnie obowiązującego. Zaznaczył przy tym, że aktualne orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie wyklucza w szczególnych sytuacjach naruszenia interesu prawnego już ustaleniami studium. Uznał jednakże, że taka sytuacja nie ma miejsca w rozpoznawanej sprawie. Jak wskazał, "istnieje bowiem daleko idąca różnica pomiędzy studium, a planem miejscowym w zakresie bezpośredniości i realności naruszenia interesu prawnego". Stwierdził, że podnoszone przez skarżącego argumenty winny być przedstawione w postępowaniu odnoszącym się do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie studium.
Dalej wyjaśnił, że zaskarżona uchwała z uwagi na to, że obejmuje swym zasięgiem terytorialnym m.in. teren działek stanowiących współwłasność skarżącego, "niewątpliwie odnosi się do jego interesu prawnego". Podniósł, że "hipotetycznie skarżący miałby zatem, jako właściciel nieruchomości znajdującej się na obszarze, którego dotyczy kwestionowana uchwała, czynną legitymację skargową, jednak dopiero wtedy gdyby kwestionowane studium wprowadziło zakazy ograniczające prawo własności i gdyby ograniczenia te nie znajdowały podstawy w przepisach obowiązującego prawa, a powyższe w przedmiotowej sprawie nie zostało wykazane". Podkreślił przy tym, że "wykazanie naruszenia własnego interesu prawnego podmiotu wnoszącego skargę z art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie terytorialnym stanowi warunek tego, aby sąd administracyjny skargę rozpoznał merytorycznie" oraz że "w przeciwieństwie do strony w postępowaniu administracyjnym, toczącym się na podstawie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, wnoszący skargę na uchwałę organu jednostki samorządu terytorialnego musi się wykazać nie tylko posiadaniem interesu prawnego w danej sprawie, ale także naruszeniem tego interesu." Dopiero to, zdaniem Sądu pierwszej instancji, daje mu legitymację do wniesienia skargi otwierającej drogę do merytorycznego rozpoznania sprawy i w konsekwencji oceny legalności skarżonej uchwały. W niniejszej sprawie – jak uznał Sąd pierwszej instancji, skarżący nie wykazał jednak zaistnienia w dacie wnoszenia skargi naruszenia zaskarżoną uchwałą jego interesu prawnego. Stwierdził, że "choć bowiem ustalenia studium dotyczą interesu prawnego K. D. jako współwłaściciela działek położonych na terenie objętym zakresem studium, to jednak z przedłożonych (...) akt sprawy, w tym dokumentów złożonych przez skarżącego, nie wynika, aby przedmiotowa uchwała naruszała jego interes prawny". Sąd pierwszej instancji zaznaczył przy tym, że studium nie zawiera postanowień wskazujących na naruszenie interesu prawnego skarżącego. Zdaniem tego Sądu studium ma charakter niezmiernie ogólny i brak w nim zapisów, które przesądzałyby w jakikolwiek stanowczy sposób o przyszłym przeznaczeniu działki nr [...] i działki nr [...].
W konsekwencji Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skoro skarżący nie wykazał, że zaskarżona uchwała narusza jego interes prawny, to skarga nie mogła odnieść oczekiwanego skutku z powodu braku legitymacji skargowej, a to z kolei musiało skutkować jej oddaleniem.
W związku z brakiem po stronie skarżącego legitymacji skargowej, jak wskazał, Sąd pierwszej instancji nie badał merytorycznych zarzutów skargi, zaznaczając, że mogą one odnieść ewentualny skutek dopiero na etapie skargi w przedmiocie planu miejscowego. Sąd pierwszej instancji podkreślił przy tym, że w żadnym wypadku nie przesądza o wyniku postępowania w sprawie ze skargi na miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Na marginesie, jak to ujął, Sąd pierwszej instancji odniósł się do zarzutu braku indywidualnego powiadomienia skarżącego o uchwaleniu studium. W związku z tym stwierdził, że w ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym nie ustanowiono takiego obowiązku w odniesieniu do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz że zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt 5 tej ustawy obowiązek taki istnieje dopiero przy uchwalaniu planu miejscowego.
W skardze kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego poprzez błędne przyjęcie, że nie posiada legitymacji skargowej w rozumieniu art. 101 ustawy o samorządzie gminnym.
Uzasadniając skargę kasacyjną twierdził, że naruszenie jego interesu prawnego przez zaskarżone studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy polega na tym, że akt ten zmienił w niekorzystny sposób jego własność oraz nadto niezgodny z dotychczasowym przeznaczeniem wynikającym z planu miejscowego z 1993 r. W odniesieniu do działki nr [...] chodziło o to, jak wyjaśnił, że działka ta położona w centrum wsi, w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla domów jednorodzinnych, dotychczas przeznaczona na zabudowę, w tym w 1/3 na zabudowę intensywną z usługami, w 1/3 na zabudowę ekstensywną i w 1/3 na działalność rolniczą z możliwą zabudową rozproszoną, została przeznaczona na tereny zieleni komunalnej. Z kolei w odniesieniu do działki nr [...], według twierdzeń skargi kasacyjnej, chodziło o to, że działka ta, zlokalizowana przy drodze wojewódzkiej, dotychczas przeznaczona na działalność rolną z możliwą rozproszoną zabudową jednorodzinną i zagrodową, została przeznaczona na dolesienie bez możliwości zabudowy.
Skarżący twierdził, że ustalenia zaskarżonego studium naruszają jego interes prawny oraz prawo poprzez to, że:
- na dolesienie przeznaczono grunty klasy IVa, a powinny być przeznaczane grunty klasy V i VI,
- działki, których dotyczy sprawa, z uwagi na kwestionowane ustalenia studium zostały wyłączone z planowanych w gminie inwestycji infrastrukturalnych, co spowodowało obniżenie ich wartości,
- ustalenia zaskarżonego studium były podstawą wyceny nieruchomości dokonanej przez biegłego w sprawie o dział spadku i zniesienie współwłasności,
- zalesienie działki nr [...] w polityce planistycznej gminy ma stanowić zaplecze rekreacyjne dla sąsiedniej zabudowy rezydencjonalnej "dzieląc obywateli gminy na uprzywilejowanych oraz nieuprzywilejowanych", przy czym skarżący należy do tych ostatnich,
- nie można zabudować działek, których dotyczy sprawa, zgodnie z ich przeznaczeniem.
W oparciu o tak ujęte podstawy skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest niezasadna, gdyż wyrok Sądu pierwszej instancji, mimo częściowo nietrafnego uzasadnienia, odpowiada prawu.
Niezasadnie Sąd pierwszej instancji uzależnia uprawnienie do wniesienia na podstawie art. 101 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. nr 142 z 2001 r., poz. 1591 ze zm.) skargi na uchwałę organu gminy w sprawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy od równoczesnego zaistnienia dwóch czynników: wprowadzenia przez studium ograniczeń prawa własności i niezgodności z prawem tych ograniczeń. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy odróżnić naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia uchwałą organu gminy od legalności tego naruszenia. Stwierdzenie, że uchwała organu gminy narusza interes prawny lub uprawnienie skarżącego nie jest równoznaczne z uwzględnieniem skargi. Mimo takiej sytuacji skarga może zostać oddalona, gdy zostanie ustalone, że uchwała ta, w tym w zakresie, który narusza interes prawny lub uprawnienia skarżącego, jest zgodna z obowiązującym porządkiem prawnym. Tytułem przykładu można wskazać uchwały dotyczące planu miejscowego, które ze względu na znaczenie planu dla wykonywania prawa własności (zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – Dz.U. nr 80, poz. 717 ze zm. - ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości) bardzo często naruszają interes prawny właścicieli nieruchomości, co jednak nie oznacza, że tym samym są niezgodne z prawem. Na konieczność rozróżnienia pomiędzy ustaleniem co do naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia skarżącego i ustaleniem co do tego czy zaskarżona uchwała została podjęta z naruszeniem prawa zwraca się uwagę w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym w sprawach, tak jak niniejsza, dotyczących studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, czego przykładem może być sprawa o sygnaturze akt II OSK 64/10.
Nie sposób się też zgodzić z wszystkimi stwierdzeniami Sądu pierwszej instancji dotyczącymi tego, czy interes prawny lub uprawnienie skarżącego zostały naruszone przez zaskarżoną uchwałę w sprawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Faktem jest, że potencjalna możliwość naruszenia interesu prawnego lub uprawnienia właściciela nieruchomości przez uchwałę w sprawie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy wywołuje rozbieżności interpretacyjne. Nie można jednakże założenia o braku takiej możliwości opierać na stwierdzeniu, że studium nie jest aktem prawa miejscowego. Nie pozwala na to treść art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, który nie ogranicza możliwości zaskarżenia uchwały organu gminy od tego, czy jest ona aktem kreującym przepisy prawa miejscowego. Nie można też nie zauważać znaczenia, jakie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy ma dla uchwalenia planu miejscowego, w szczególności tego, że jest ono wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planów miejscowych (art. 9 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym).
Uwzględniając znaczenie studium przy sporządzaniu planów miejscowych przychylić się należy do poglądu, który dopuszcza potencjalną możliwość naruszenia przez ten akt interesu prawnego lub uprawnienia właściciela nieruchomości nim objętej. Naruszenie tego interesu lub uprawnienia można w szczególności upatrywać, jak też uczynił to NSA w powołanym wyżej orzeczeniu, w tym, że w interesie właściciela nieruchomości leży korzystanie z należących do niego nieruchomości w dotychczasowy sposób.
W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja ma miejsce. Istota skargi skarżącego sprowadzała się bowiem do tego, że kwestionował to, iż dwie nieruchomości, których jest współwłaścicielem, zostały w zaskarżonym studium przeznaczone na inne cele niż w dotychczasowym planie, w tym wprowadzono na nich, niewystępującego dotychczas lub występującego w łagodniejszej formie, zakazy ich zabudowy.
Przy tak ujętym zagadnieniu należało rozważyć czy te ograniczenia, mogące się stać realnymi i bezpośrednimi na skutek uchwalenia planu miejscowego, zostały ustanowione w zgodzie z prawem, w szczególności czy o takiej niezgodności z prawem świadczą okoliczności, na które skarżący wskazywał.
Sąd pierwszej instancji zastrzegając, że nie przystępuje do merytorycznej oceny zaskarżonego studium, w istocie jednakże odniósł się do podstawowego zarzutu skarżącego, mianowicie tego, że nie został powiadomiony o zmianie, która wynika z zaskarżonego studium, w odniesieniu do jego nieruchomości. Trafnie Sąd pierwszej instancji zauważył, że ustawa z 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. nr 15 z 1999 r., poz. 139 ze zm.), która była podstawą uchwalenia zaskarżonego studium, nie nakładała na organy gminy obowiązku informowania właścicieli nieruchomości o planowanych w studium rozwiązaniach. Powołane przez skarżącego art. 18 i 27 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym dotyczą uchwalania planu miejscowego i brak podstaw do ich odpowiedniego stosowania do trybu uchwalania studium.
Nie sposób też dopatrzeć się naruszenia prawa w samym fakcie innego niż dotychczas określenia w studium sposobu zagospodarowania nieruchomości. Z istoty planowania, którego studium jest elementem, wynika dopuszczalność zmian w dotychczasowym stanie. Dopuszczała to też ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym zastrzegając w art. 6 ust. 4 pkt 1 tej ustawy, że w studium należy uwzględniać m.in. uwarunkowania wynikające z dotychczasowego przeznaczenia, zagospodarowania i uzbrojenia terenu, czego jednakże nie można odczytywać jako zakazu zmian w stosunku do dotychczasowego sposobu zagospodarowania. Fakt zaś uwzględnienia przy uchwaleniu zaskarżonego studium dotychczasowego sposobu zagospodarowania wynika z jego części opisowej (punkt 1.2.1.).
Za naruszeniem prawa nie przemawiają także argumenty wskazane przez skarżącego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Odnosząc się do kwestii przeznaczenia do zalesienia gruntów o wyższej niż przewidują to przepisy klasie bonitacyjnej, zauważyć należy, że po pierwsze obowiązujące przepisy nie ujmują tak precyzyjnie, jak określił to skarżący w skardze kasacyjnej, jakości gruntów przeznaczanych do zalesienia, po drugie stanowią, że grunty przeznaczone do zalesienia określa miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (art. 14 ust. 2 i 3 ustawy z 28 września 1991 r. o lasach – Dz.U. nr 45 z 2005 r., poz. 435 ze zm.). W tym zakresie należy się zatem zgodzić z Sądem pierwszej instancji, że taka kwestia będzie mogła być badana w ewentualnym postępowaniu ze skargi na uchwałę w sprawie planu miejscowego. Pomijając nawet ogólność studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy nie sposób przyjąć, że przy ocenie zgodności z prawem planu miejscowego, w tym przypadku w zakresie określenia gruntów przeznaczonych do zalesienia, ustalenia studium byłyby decydujące dla tej oceny, nawet wtedy, gdy określenie gruntów do zalesienia naruszałoby przepisy ustawy. Zaaprobować należy więc tezę, że mimo wiążącego dla organów gminy przy sporządzaniu planu miejscowego charakteru studium, możliwe jest zakwestionowanie planu zgodnego w określonym zakresie ze studium, ale w tym samym zakresie sprzecznego z ustawą.
Jeżeli chodzi o, jak twierdzi skarżący, będące następstwem ustaleń zaskarżonego studium wyłączenie działek, których dotyczy sprawa, z planowanych inwestycji infrastrukturalnych, to należy wskazać, że studium nie ma znaczenia prawnego dla tego rodzaju inwestycji, aczkolwiek planowane kierunki rozwoju gminy mogą być jednym z wielu czynników uwzględnianych przy podejmowaniu decyzji o budowie urządzeń infrastruktury. Okoliczność ta nie stanowi więc ani o naruszenia prawa, ani interesu prawnego skarżącego.
Także powołanie się przez biegłego przy szacowaniu wartości nieruchomości na ustalenie studium nie świadczy o tym, że to studium zostało uchwalone z naruszeniem prawa. Jeżeli biegły uznał, że określone ustalenie studium jest czynnikiem mającym znaczenie dla określenia wartości nieruchomości, to powinien to w swej opinii uzasadnić, w szczególności z uwzględnieniem tego, że studium nie jest aktem prawa miejscowego. Jednakże właściwym miejscem na polemikę z ustaleniami biegłego jest postępowanie, w którym tenże biegły sporządza swoją opinię.
Zarzut związany, jak można to odebrać, z nierównym traktowaniem mieszkańców gminy nie może być podnoszony w sprawie ze skargi na uchwałę w sprawie studium, w szczególności studium uchwalonego na podstawie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, gdyż ustawa ta nie przewidywała tak zwanego uspołecznienia procedury uchwalania studium, czyli zapewnienia udziału społeczeństwa w tej procedurze w celu wyważenia, siłą rzeczy pojawiających się przy planowaniu przestrzennym, sprzecznych interesów mieszkańców gminy. Udział osób tym zainteresowanych, zapewniony został natomiast przy uchwalaniu planu miejscowego i w postępowanie w sprawie ze skargi na taki akt tego rodzaju zarzuty można podnosić.
W końcu odnosząc się do zarzutu skarżącego sprowadzającego się do twierdzenia o niemożności zabudowy działek, których dotyczy sprawa, zgodnie z przeznaczeniem, stwierdzić należy, że studium, jako że nie jest aktem prawa miejscowego nie decyduje bezpośrednio o przeznaczeniu nieruchomości. Dopóty dopóki na terenie nieruchomości skarżącego nie ma obowiązującego planu miejscowego o ich przeznaczeniu, w szczególności na zabudowę, decyduje wydana na wniosek zainteresowanego decyzja o warunkach zabudowy, której nie można oprzeć na ustaleniach studium. Jeżeli zaś zostanie uchwalony plan (lub już został uchwalony – ze złożonego przez skarżącego na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pisma Wójta Mykanowa z 15 grudnia 2010 r. wynika, że w odniesieniu do K. plan nie jest uchwalony), to decydować o tym będą ustalenia planu miejscowego.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że mimo częściowo błędnego uzasadnienia zaskarżony wyrok odpowiada prawu i z tego powodu, na podstawie art. 184 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) skargę kasacyjną oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło