II GSK 312/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-02-24
Skład orzekający: Janusz Drachal, Małgorzata Korycińska, Andrzej Kuba
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" jest łudząco podobny do wcześniejszego znaku towarowego "michałki" i czy jego rejestracja narusza prawo ochronne na znak towarowy "michałki"?Ratio decidendi
Słowo "michałki" stało się nazwą rodzajową dla cukierków czekoladowych, a nie jest wyłącznie kojarzone z jednym producentem. Znak "Goplana MICHAŁKI" zawiera dodatkowy człon "Goplana", który wskazuje na historyczne pochodzenie i odróżnia go od znaku "michałki". W związku z tym nie zachodzi ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów, a rejestracja znaku "Goplana MICHAŁKI" jest dopuszczalna.Stan faktyczny
Spółka Śnieżka-Invest wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" na rzecz Societe des Produits Nestle (później Jutrzenka S.A.). Śnieżka-Invest twierdziła, że znak "Goplana MICHAŁKI" jest łudząco podobny do jej wcześniejszego znaku "michałki", co może wprowadzać w błąd konsumentów i naruszać jej prawa. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając, że słowo "michałki" jest nazwą rodzajową, a znak "Goplana MICHAŁKI" jest odróżnialny dzięki członowi "Goplana". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Śnieżki-Invest, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędziowie NSA Małgorzata Korycińska Andrzej Kuba Protokolant Marlena Chmielewska po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2011 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Śnieżka-Invest Spółki z o.o. w Świebodzicach od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 października 2009 r. sygn. akt VI SA/Wa 111/09 w sprawie ze skargi Śnieżka-Invest Spółki z o.o. w Świebodzicach na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 1 lipca 2008 r. nr Sp. 227/03 w przedmiocie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
W dniu 2 czerwca 2003 r. Dolnośląski Zakład Przemysłu Cukierniczego Śnieżka S.A. (obecnie ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. z siedzibą w Świebodzicach) wniósł sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego z dnia 22 sierpnia 2002 r. o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" R-139668 na rzecz Societe des Produits Nestle S.A. z siedzibą w Vevey Szwajcaria (po zmianie - Jutrzenka S.A. z siedzibą w Bydgoszczy) - ogłoszenie o rejestracji w Wiadomościach Urzędu Patentowego 02/2003 - z wnioskiem o uchylenie wymienionej decyzji. Sporny znak towarowy został zgłoszony do rejestracji 1 kwietnia 1999 r. w klasie 30 dla towarów: chleb, ciasta i słodycze, lody, miód, melasa, drożdże, proszek do pieczenia, kawa, herbata, cukier, ryż, tapioka, sago, namiastki kawy, mąka i preparaty zbożowe, sól, musztarda, ocet, sosy przyprawowe, przyprawy i lód, pomimo zarejestrowania przez Dolnośląski Zakład Przemysłu Cukierniczego Śnieżka S.A. z wcześniejszym pierwszeństwem znaku towarowego słowno-graficznego "michałki" R-72668 również w klasie 30 dla cukierków czekoladowych, która to rejestracja została przedłużona na następny okres 10 lat. Zdaniem składającej sprzeciw znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" stoi w konfuzji do znaku towarowego "michałki", którym oznaczane są towary (cukierki czekoladowe) stanowiące podstawowy produkt Śnieżka S.A. Towary te zostały przez spółkę wypromowane pod tym znakiem w kraju i za granicą. Zdaniem wnioskodawcy nie zostały spełnione warunki do uzyskania rejestracji znaku towarowego "Goplana MICHAŁKI" wskazane w art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm. - dalej jako u.z.t.). Znak ten jest łudząco podobny pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym do znaku wnioskodawcy, co powoduje w zwykłych warunkach obrotu wprowadzanie w błąd odbiorców co do pochodzenia obu towarów. Słowo "Goplana" nie powoduje wyraźnej zmiany w odbiorze wizualnym znaku, gdyż wyraźnie wyeksponowane jest dużymi literami słowo MICHAŁKI. Znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" uzyskał w 2002 r. ochronę w odniesieniu do słodyczy (kakao, cukier), czyli do towarów objętych rejestracją znaku "michałki" R-72668. Zdaniem wnioskodawcy nie ma wątpliwości, że oba znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania towarów tego samego rodzaju. Ponieważ artykuły oznaczane tymi znakami należą do kupowanych przez ich nabywców bez głębszej analizy producenta, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo pomyłek. Nawet przy zauważeniu przez odbiorcę różnicy co do producenta, może on mylnie uważać, że pomiędzy obydwoma wytwórcami towarów istnieją jakieś związki organizacyjne lub gospodarcze, co nie jest korzystne dla żadnego z przedsiębiorstw.
Zdaniem wnioskodawcy znak "Goplana MICHAŁKI" został zgłoszony w celu wykorzystania renomy znaku "michałki", a nie wyłącznie w celu oznaczania swoich towarów przez uprawnioną, co jest zgłoszeniem w złej wierze. Znak "michałki" funkcjonuje na rynku od trzydziestu lat odnosząc sukces w sprzedaży towarów nim oznaczanych i stanowi ważny element w zakresie osiąganych zysków przez spółkę. Utrzymanie obu znaków w obrocie spowoduje rozwodnienie znaku towarowego "michałki" i ograniczenie jego pozycji gospodarczej.
W odpowiedzi na sprzeciw Societe des Produits Nestle S.A. wnosiła o jego nieuwzględnienie. Zdaniem spółki nie zachodzi mylące podobieństwo przeciwstawionych znaków towarowych, bowiem o podobieństwie nie mogą decydować elementy niewyróżniające. Wyrażenie "michałki" tworzące znaki towarowe jest elementem słabym, nie posiadającym dostatecznych znamion odróżniających. Cukierki pod tą nazwą były produkowane również przez Zakłady Goplana w Poznaniu, należące obecnie do Societe des Produits Nestle S.A. oraz przez inne zakłady należące do Zjednoczenia Przemysłu Cukierniczego, które zatwierdziło recepturę na te wyroby. Ta okoliczność (stworzenie jednakowej receptury na cukierki michałki) wskazuje na rodzajowy charakter tego określenia, co dowodzi braku dostatecznych znamion odróżniających. Zdolność odróżniająca oznaczenia "michałki" została utracona na skutek degeneracji tego znaku przez używanie go do oznaczania pewnego rodzaju cukierków przez wielu producentów. Na rynku występują znaki towarowe dla cukierków "Michałki z Hanki", "Michałki Bałtyk", "Michałki Śnieżka" czy "Michałki Zamkowe" - pochodzących od różnych producentów. Tym samym nie zachodzi obawa utożsamienia producenta cukierków oznaczanych jako "michałki" z Societe des Produits Nestle S.A. produkującej cukierki pod znakiem towarowym "Goplana MICHAŁKI" lub powstanie przypuszczenia u odbiorców o jakichkolwiek związkach obu producentów. Nadto występowanie w znaku wyrażenia "Goplana" odróżnia w sposób wystarczający oba znaki tym bardziej, że jest to oznaczenie stanowiące nazwę przedsiębiorstwa powszechnie znanego na rynku. Z tych względów oznaczenie "michałki" nie może stanowić wyłącznej własności wnioskodawcy, a wyłączność charakteru używania tego wyrażenia może dotyczyć jedynie jego przedstawienia graficznego przez spółkę Śnieżka. W świetle przestawionej argumentacji co do nazwy rodzajowej wyrażenia "Michałki", wyrażenie to nie może posiadać zdolności odróżniającej, a tym bardziej nie może być oznaczeniem renomowanym.
W piśmie złożonym w dniu 10 października 2007 r. ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. przedłożyła na poparcie swojego stanowiska wyniki badań marki swojego produktu oznaczanego znakiem towarowym "michałki" R-72668. Badania przeprowadziło Biuro Badań Marketingowych w Lesznie na obszarze rynku wyrobów czekoladowych w południowo-zachodniej Polsce. Z badań wynika, że na tym terenie znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" nie jest używany. Wyroby wnioskodawcy sygnowane znakiem "michałki" są znane 99% badanych klientów i są przez nich preferowane. Znajomość tego znaku jest rozpoznawana na poziomie wyższym od innych znaków zawierających wyrażenie "Michałki". Znak towarowy wnioskodawcy jest kojarzony z tym producentem przez 78% odbiorców, z których silną lojalność do znaku "michałki" R-72668 wykazało 53% badanych. Ogółem 59% klientów zgadza się z opinią, że nazwa główna marki "michałki" jest naśladownictwem tego znaku. Badania te w ocenie ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. potwierdzają naruszenie rejestracją znaku towarowego "Goplana MICHAŁKI" art. 9 ust. 1 i ust. 2 u.z.t. Nadto podnoszono, że Urząd Patentowy nadal nie udziela praw ochronnych na znaki towarowe zawierające słowo "Michałki" dla towarów w klasie 30. Dowodem na to jest aktualny stan postępowań dotyczący takich zgłoszeń obejmujący lata 2000-2004.
Na rozprawie w dniu 17 października 2007 r. Jutrzenka S.A. złożyła pisemne wystąpienie, w którym popierała swoje stanowisko co do tego, że nazwa "Michałki" stanowi nazwę rodzajową. Na potwierdzenie tej okoliczności podnoszono, że cukierki o tej nazwie produkują także przedsiębiorstwo WAWEL (należące do Jutrzenka S.A.) uprzednio należące do Zjednoczenia Przemysłu Cukierniczego produkującego także wyroby o nazwie "Michałki". Ponadto wyroby o tej nazwie produkuje przedsiębiorstwo ODRA (pochodzące ze ZPC) pod znakiem "Michałki Piastowskie", a także cukierki te produkuje Firma Cukiernicza Solidarność. Cukierki o nazwie "Michałki" produkowały na początku przedsiębiorstwa wchodzące w skład Zjednoczenia Przemysłu Cukierniczego, a następnie przedsiębiorstwa, które wydzieliły się z ZPC. Na skutek tej okoliczności nazwa "Michałki" utraciła zdolność odróżniającą co do pochodzenia towaru. Nadto zdaniem Jutrzenka S.A. nazwa tych wyrobów, jako związana z konkretną recepturą, ma charakter rodzajowy, a fakt, że samodzielne i niezależne przedsiębiorstwa produkują wyrób pod tą nazwą spowodował, iż utraciła ona jakiekolwiek cechy charakterystyczne. Dalej podkreślono, iż dodanie do słowa "MICHAŁKI" wyrażenia "Goplana" czyni znak towarowy spółki odróżniającym od znaku przeciwstawionego, podobnie jak dodanie przez innych producentów do nazwy "Michałki" wyrażeń "Zamkowe" (przedsiębiorstwo Wawel), "Złote" (przedsiębiorstwo Solidarność) czy "Piastowskie" (przedsiębiorstwo Odra). Cukierki pod nazwą "Michałki" opierają się na prostej recepturze znanej od lat 60-tych określającej ich smak, a dodanie do tej nazwy np. wymienionych wyrażeń konkretyzuje producenta. Zdaniem Jutrzenka S.A. wnioskodawca nie wykazał renomy swojego znaku "michałki" R-72668, a ciężar dowodu spoczywał wyłącznie na nim. Nazwa "Michałki" została wypromowana przez Zjednoczenie Przemysłu Cukierniczego, po rozpadzie którego nazwę tę dla konkretnego produktu przejęły przedsiębiorstwa wyłonione z ZPC. Znak ten stał się zatem wspólnym znakiem wszystkich tych przedsiębiorstw w tym znakiem przedsiębiorstwa Goplana.
W odpowiedzi na powyższe pismo ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. sprzeciwiła się stwierdzeniom jakoby produkowane przez nią wyroby pod nazwą "michałki" były oparte i tożsame z zatwierdzoną przez Zjednoczenie Przemysłu Cukierniczego recepturą. Odnośnie do znaku towarowego "Goplana MICHAŁKI" wskazywano, iż w znaku tym wyrażeniem dominującym nie jest słowo "Goplana" lecz "Michałki", a więc stanowi to zaprzeczenie argumentacji Jutrzenka S.A. Wnioskodawca podkreślał, że sprzeciwiał się używaniu tego wyrażenia, wystosowując pisma do producentów, którzy go używają. ZPC Goplana w roku 1993 ani w terminie późniejszym, kiedy to wnioskodawca używał znaku towarowego "michałki", nie złożyła wniosku o unieważnienie tego znaku towarowego, co w ocenie wnioskodawcy świadczy o braku interesu prawnego Jutrzenka S.A. w sprawie. Zgłoszenie znaku "Goplana MICHAŁKI" w roku 1999 świadczy także o złej wierze spółki. W kwestii umieszczenia w znaku firmy uczestnika postępowania słowa "Goplana" podkreślano, że w dacie zgłoszenia znaku "Goplana MICHAŁKI" nazwa "Goplana" nie wchodziła w skład firmy zgłaszającego. Odnosząc się do kwestii podobieństwa znaków, ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. podkreślała, że podobieństwo to jest kolizyjne ze znakiem "michałki" R-72668 przez wyeksponowanie wyrażenia "MICHAŁKI" w znaku towarowym "Goplana MICHAŁKI".
Decyzją z dnia 1 lipca 2008 r. (nr Sp. 227/03) Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 246 i art. 147 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej jako p.w.p.) oraz art. 8 pkt 1 pkt 2-3 i art. 9 ust. 1 pkt 1-2 u.z.t., oddalił sprzeciw ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. z siedzibą w Świebodzicach na decyzję z dnia 22 sierpnia 2002 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" R-139668 na rzecz Jutrzenka S.A. z siedzibą w Bydgoszczy w zakresie słodyczy w klasie 30.
Jako niezasadny uznano zarzut zgłoszenia spornego znaku z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Z zestawienia zakresów ochrony kolizyjnych znaków wynika, że są one przeznaczone do oznaczania tego samego rodzaju towarów w klasie 30. Sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania m.in. takich towarów jak słodycze, zaś znak towarowy wnoszącej sprzeciw przeznaczony jest do oznaczania towarów - cukierki czekoladowe, które należą do ogólnej grupy towarów - słodycze. Z uwagi na to, że słodycze są towarami powszechnego użytku, krąg ich odbiorców jest w zasadzie nieograniczony i obejmuje wszystkich polskich konsumentów, których należy uważać za właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych.
Znak towarowy wnoszącej sprzeciw jest znakiem słowno-graficznym składającym się ze stylizowanego napisu "michałki", natomiast sporny znak towarowy jest znakiem słownym składającym się z dwóch słów "Goplana MICHAŁKI". Jeden z elementów spornego znaku towarowego, słowo "MICHAŁKI", jest podobny w warstwie słownej do znaku towarowego wnoszącej sprzeciw. Okoliczność ta jednak, zdaniem Urzędu, nie uzasadniała trafności zarzutu podobieństwa kolizyjnego, gdyż znak należy rozpatrywać w całości, a nie jako jego odrębne elementy. Porównania należy dokonać poprzez analizę danych znaków towarowych postrzeganych jako całość, co nie oznacza, że całościowe wrażenie pozostawione przez znak nie może w niektórych przypadkach zostać zdominowane przez jeden lub kilka jego składników. Powołując orzeczenie Sądu Pierwszej Instancji z dnia 25 maja 2005 r. w sprawie T-351/02 Urząd Patentowy stwierdził, iż o tym, który z elementów jest dominujący nie decyduje jego wielkość, lecz siła oddziaływania na przeciętnego odbiorcę przez to, że element ten posiada największą zdolność odróżniającą.
Zdaniem organu elementem dominującym i odróżniającym w znaku "Goplana MICHAŁKI" jest wyrażenie "Goplana", nawiązujące do nazwy poprzednika spółki -ZPC Goplana (należącego obecnie do Jutrzenka S.A.). Nazwa "Goplana" definiuje pochodzenie cukierków "michałki", co wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, tj. m.in. z akt rejestrowych znaku towarowego "michałki" R- 72668, wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2004 r. (sygn. akt 6 II SA 3437/02), czy też przedłożonego przez samego wnoszącego sprzeciw Raportu z badania marki produktu na regionalnym rynku konsumentów cukierków czekoladowych. W branży cukierniczej było i jest wielu różnych producentów cukierków czekoladowych z nadzieniem orzechowym używających nazwy "Michałki" wraz z dodatkami (np. zamkowe, piastowskie, złote) do oznaczania swoich produktów, przy czym niektóre z tych oznaczeń korzystają z ochrony wynikającej z rejestracji, jak np. "MICHAŁKI BAŁTYK" R-110312, czy "MICHAŁKI ZAMKOWE" R-126944. Z powyższego wynika, iż element słowny "Michałki" jest rozpowszechniony w obrocie gospodarczym w branży cukierniczej, a tym samym ma niewielką zdolność odróżniającą. Tym samym ten element słowny, występujący w spornym znaku towarowym, nie może być elementem kolizyjnym. Powołując się na renomę swojego znaku "michałki" R-72668, wnioskodawca nie przedstawił żadnych dowodów uzasadniających to twierdzenie, a inne przedłożone przez spółkę dowody nie potwierdziły powszechnej znajomości jej znaku towarowego wśród odbiorców. Wobec niewykazania przez wnoszącą sprzeciw, aby jej znak towarowy "michałki" R- 72668 posiadał silną zdolność odróżniającą oraz ze względu na to, że zbieżny element słowny "Michałki" ma niewielką siłę oddziaływania na przeciętnego odbiorcę, organ stwierdził, iż sporny znak towarowy, zawierając dodatkowe oznaczenie wskazujące bezpośrednio na producenta, posiada zdolność odróżniającą.
W ocenie Urzędu Patentowego wnosząca sprzeciw nie zaprezentowała dowodów, które bezsprzecznie uzasadniałyby twierdzenie, że w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego jej znak towarowy "michałki" R-72668 był kojarzony przez znaczną większość zainteresowanych odbiorców na terenie Polski z cukierkami czekoladowymi jako pochodzącymi z jej przedsiębiorstwa.
Zdaniem Urzędu Patentowego nie doszło także do rejestracji znaku towarowego "Goplana MICHAŁKI" z naruszeniem art. 8 pkt 1 u.z.t. Powołując się na orzecznictwo sądów Urząd Patentowy stwierdził, iż sporny znak towarowy nie został zarejestrowany niezgodnie z prawem lub zasadami współżycia społecznego. Wnosząca sprzeciw zarzucała rejestrację spornego znaku towarowego niezgodnie z prawem (art. 22 i 32 Konstytucji RP, a także art. 1 i art. 4 ustawy o działalności gospodarczej) stwierdzając, że celem rejestracji było wykorzystanie powszechnej znajomości znaku towarowego "michałki" R-72668. Jednakże strona ta nie wykazała, aby treść (postać) znaku naruszała którykolwiek z wymienionych przepisów. Nieuzasadniony był również zarzut niezgodności spornego znaku towarowego z zasadami współżycia społecznego. Wnioskodawca nie wykazał by zgłoszenie spornego znaku nastąpiło w celu wykorzystania renomy lub powszechnej znajomości jego znaku, jako że nie wykazał by posiadany przez niego znak był renomowany lub powszechnie znany. Jednocześnie Urząd Patentowy podkreślał, iż pomiędzy przeciwstawionymi znakami występuje istotna różnica.
Nie zostało także naruszone rejestracją spornego znaku prawo majątkowe sprzeciwiającej się, tj. art. 8 pkt 2 u.z.t., przez rozmycie i osłabienie siły nabywczej jej znaku. Opisane okoliczności nie mieszczą się w hipotezie wymienionego przepisu, gdyż zapobiega on niezgodnemu z prawem wykorzystaniu w charakterze znaku towarowego cudzych dóbr osobistych i majątkowych takich jak m.in. prawo do nazwiska, wizerunku, pseudonimu artystycznego, czci, a także osobistych i majątkowych praw autorskich, prawa do innych dóbr niematerialnych, zwłaszcza prawa do firmy lub nazwy osób prawnych. Przepis ten nie wyłącza natomiast z ochrony tych znaków towarowych, których rejestracja została udzielona z naruszeniem cudzego prawa do znaku towarowego legitymującego się wcześniejszym pierwszeństwem, na co powoływała się wnosząca sprzeciw.
W ocenie organu administracji rejestracją spornego znaku nie został naruszony również art. 8 pkt 3 u.z.t. w związku z art. 14 ust 1 u.z.t. - zawarcie w znaku danych niezgodnych z prawdą. Zgodnie z art. 14 ust. 1 u.z.t. sporny znak zawiera nazwę ZPC Goplana, przedsiębiorstwa należącego do Jutrzenka S.A. Natomiast nie zawiera żadnych elementów opisowych, które mogłyby wprowadzić w błąd nabywcę towaru oznaczanego tym znakiem co do cech towaru.
Na powyższą decyzję ŚNIEŻKA-INVEST sp. z o.o. z siedzibą w Świebodzicach złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
Decyzji zarzucono naruszenie przepisów art. 4, art. 7, art. 8 pkt 1-3, art. 9 ust. 1 pkt 1-2 i art. 14 ust 1 u.z.t.; naruszenie art. 7 i art. 77 § 1-2 i 4, art. 80, art. 107 § 1 i § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodek postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej jako k.p.a.) oraz art. 252 p.w.p.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w decyzji. Odnosząc się do dodatkowych zarzutów zawartych w skardze, dotyczących naruszenia art. 4 i art. 7 u.z.t., Urząd Patentowy stwierdził, iż strona skarżąca w postępowaniu administracyjnym zarzutów opartych na tych przepisach nie podnosiła. Zatem wykraczają one poza zakres sprawy. Urząd Patentowy nie zgodził się również z zarzutem naruszenia przepisów postępowania stwierdzając, iż decyzja została wydana z zachowaniem wszystkich wymogów określonych tymi przepisami, a jej uzasadnienie nie narusza art. 107 § 3 k.p.a.
Wyrokiem z dnia 16 października 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę (sygn. akt VI SA/Wa 111/09).
W uzasadnieniu orzeczenia Sąd pierwszej instancji wskazał, iż Urząd Patentowy wydając decyzję w sprawie unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego, jest związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Organ ten, orzekając w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, które wszczynane są tylko na wniosek, jest związany granicami wniosku, czyli orzeka w zakresie żądania wnioskodawcy. Zasada ta jest istotniejsza, gdy weźmie się pod uwagę sporny (kontradyktoryjny) charakter niniejszego postępowania. To strony toczą spór, przytaczając argumenty na poparcie swojego stanowiska, a zakres żądania wnioskodawcy wyznacza zakres sprawy. W związku z powyższym WSA, podobnie jak organ, nie mógł odnieść się do zarzutów naruszenia art. 4 i art. 7 u.z.t. jako wykraczających poza zakres rozpatrywanej sprawy, który został określony przez skarżącą w postępowaniu administracyjnym.
W ocenie Sądu skarżąca nie wskazała normy prawnej, którą znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" narusza ze względu na swoją treść lub formę przedstawieniową. Podkreślenia zarazem wymaga, że znak ten, jako słowny, nie posiada graficznej formy przedstawieniowej, natomiast to w jaki sposób byłby eksponowany na towarach przez Jutrzenka Colian Sp. z o.o. z siedzibą w Opatówku (nastąpiła zmiana nazwy w rejestrze) nie może stanowić zarzutu co do jego rejestracji.
Powołując art. 3 ust. 2 lit. d) Pierwszej Dyrektywy z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (89/104/EWG) WSA wskazał, iż każde Państwo Członkowskie może postanowić, że znak towarowy nie zostanie zarejestrowany, a dokonana rejestracja będzie podlegać unieważnieniu, jeżeli wniosek o rejestrację znaku towarowego został złożony przez wnioskującego w złej wierze. Dyrektywa ta może (a nawet powinna) stanowić istotną wskazówkę interpretacyjną przy wykładni i stosowaniu przepisów prawa krajowego. W postępowaniu spornym, a w takim trybie toczyło się postępowanie z wniosku skarżącej, powinna ona wykazać, że w dacie zgłoszenia do rejestracji spornego znaku towarowego "Goplana MICHAŁKI", Jutrzenka Colian Sp. z o.o. (wówczas Societe des Produits Nestle S.A. z siedzibą w Vevey Szwajcaria) działała sprzecznie z zasadami współżycia społecznego, w tym w złej wierze. Zgłaszając znak towarowy wymienioną spółkę nie łączyły ze skarżącą żadne stosunki zaufania, stosunki organizacyjne lub prawne, które zgłaszająca, nie mając jednocześnie do tego prawa, chciałaby wykorzystać przez zgłoszenie znaku. Skarżąca, poza stwierdzeniami o zamiarze pasożytniczego wykorzystania jej znaku "michałki", nie wykazała by zgłaszająca takim zamiarem się kierowała przez szczególne nasilenie złej woli z zamiarem stosowania nieuczciwej konkurencji, gdyż w warunkach rejestracji znaku "Goplana MICHAŁKI" na rynku funkcjonowały także inne znaki towarowe z wyrażeniem "Michałki" np. "MICHAŁKI BAŁTYK" R-110312 czy "MICHAŁKI ZAMKOWE" R-126944. Nie wynika to również z dalszego zachowania się Jutrzenka Colian Sp. z o.o. Nie można zatem odrzucić stwierdzenia uprawnionej, iż jedynym celem zgłoszenia był zamiar używania znaku, a nie naruszenie zasad współżycia społecznego, w tym kierowanie się z góry powziętym nagannym nieuczciwym zamiarem określanym jako zła wiara.
Zdaniem Sądu nie mogło być również celem zgłaszającej znak do rejestracji wykorzystanie renomy lub powszechnej znajomości znaku skarżącej. Ochrona znaków powszechnie znanych służy zabezpieczeniu interesów podmiotów uprawnionych do oznaczeń charakteryzujących się dużą siłą i atrakcyjnością w obrocie, przed rejestracją przez inne osoby takich samych lub bardzo podobnych znaków. W odróżnieniu od znaków towarowych renomowanych, ochrona przyznana znakom powszechnie znanym dotyczy jedynie znaków niezarejestrowanych. Skutkiem ewentualnej rejestracji jest przekształcenie prawa do znaku powszechnie znanego w prawo z rejestracji znaku towarowego. Z chwilą rejestracji takiego znaku uprawniony może domagać się ochrony na podstawie rejestracji, a nie powoływać się na ochronę notoryjności znaku. WSA stwierdził, iż ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. nie wykazała renomy swojego znaku towarowego oraz nie udowodniła jego powszechnej znajomości jako znaku oznaczającego pochodzenie towarów. Wyrażenie "Michałki", z którego wyłącznie składa się znak towarowy "michałki" R-72668, spopularyzowało się przez jego używanie w innych znakach towarowych i tym samym nie sposób mówić o tym, by spełniało funkcję określającą pochodzenie towarów. Wyrażenie to było i jest używane na cukierkach także przez przedsiębiorstwa, które wydzieliły się z dawnego Zjednoczenia Przemysłu Cukierniczego. W tych warunkach można mówić o powszechnej znajomości wyrażenia "Michałki" jedynie w kontekście gatunku (rodzaju) artykułu spożywczego, a nie w odniesieniu do pochodzenia towaru.
WSA nie podzielił także stanowiska, co do naruszenia praw majątkowych i osobistych skarżącej (poprzez rejestrację spornego znaku). Zgodził się z organem, iż ochroną z tego tytułu będą przykładowo objęte takie prawa jak prawo do nazwiska, firmy czy pseudonimu oraz prawa autorskie, czy posiadane wyłącznie lub na zasadzie współwłasności prawa majątkowe do rzeczy, w tym nieruchomości. Naruszenie przepisu art. 8 pkt 2 u.z.t. może polegać na używaniu pełnej nazwy przedsiębiorstwa lub jej części, jeżeli spełnia ona w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą. Znak towarowy skarżącej w swej postaci słownej ani w postaci przedstawionej graficznie w żaden sposób nie odnosi się do ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. Wyrażenie "Michałki" użyte w tym znaku nigdy nie było słowem użytym w nazwie któregokolwiek z poprzedników uprawnionej z wymienionego znaku towarowego, w przeciwieństwie do znaku "Goplana Michałki", w którym to wyrażenie "Goplana" stanowiło w przeszłości nazwę poprzedniczki Jutrzenka Colian Sp. z o.o. - ZPC GOPLANA - czyli przedsiębiorstwa, które stało się własnością spółki Jutrzenka.
Sąd pierwszej instancji negatywnie odniósł się także do zarzutu naruszenia art. 8 pkt 3 u.z.t. i art. 14 ust. 1 u.z.t., tj. zawarcia w znaku towarowym niezgodnego z prawdą wyrażenia "Goplana", gdyż w dacie rejestracji przedsiębiorstwo ZPC GOPLANA nie istniało. Sąd wskazał, iż wyrażenie "Goplana" ma swoje uzasadnienie historyczne, a także własnościowe. Wyrażenie "Goplana" w żaden sposób nie utożsamia tego znaku z przedsiębiorstwem ŚNIEŻKA-INVEST Sp. z o.o. w taki sposób by było mylące, co do pochodzenia towarów od tego przedsiębiorcy.
Chybiony okazał się także zarzut naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., zgodnie z którym niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju jeżeli znak ten jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Urząd Patentowy prawidłowo przeprowadził analizę podobieństwa towarów stwierdzając, iż sporny znak jest przeznaczony do oznaczania słodyczy, a znak skarżącej do oznaczania cukierków czekoladowych, które należą do grupy towarów - słodycze. Znak skarżącej jest znakiem słowno-graficznym, a znak Jutrzenka Colian Sp. z o.o. znakiem słownym. Kierując się oceną podobieństwa przeciwstawionych znaków w ich postaci całościowej, organ administracji stwierdził, że pomiędzy tymi znakami nie zachodzi kolizyjne podobieństwo.
Odnosząc się do uwag skarżącej, że Jutrzenka Colian Sp. z o.o. jest posiadaczem znaku słownego, a więc silniejszego przez to, że znak ten może przybierać na towarach różne formy przedstawieniowe, w tym zarejestrowane przez skarżącą, WSA podkreślił, iż w sprawie nie było badane działanie Jutrzenka Colian Sp. z o.o. w warunkach naruszenia przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów lecz prawidłowość rejestracji znaku.
Sąd pierwszej instancji zauważył również, iż Urząd Patentowy rozpatrzył sprawę z uwzględnieniem zasad procesowych, w tym wskazanych w skardze (art. 7, art. 12 § 1, art. 77 § 1-2 i § 4, art. 80 oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a.). Organ zdaniem Sądu odniósł się do materiałów przedstawianych w toku postępowania administracyjnego, oceniając argumenty obu stron.
Powyższy wyrok został w całości zaskarżony przez spółkę Śnieżka-Invest Sp. z o.o. w Świebodzicach skargą kasacyjną, w której wniesiono o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia WSA, a także przyznanie skarżącej zwrotu poniesionych przez nią kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
W skardze kasacyjnej zarzucono wyrokowi naruszenie:
1. przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
a) zaniechanie wszechstronnej i szczegółowej analizy stanu faktycznego i prawnego wniesionej do WSA skargi, w tym szczególnie kwestii faktyczno-prawnej podstawy funkcjonowania na terytorium Polski, w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, znaków towarowych "Michałki z Hanki" i "Michałki Bałtyk" (które miało miejsce w oparciu o zawartą ugodę przed Urzędem Patentowym RP, pomiędzy właścicielami tych znaków towarowych oraz skarżącą), tym samym zaniechania szczegółowego zbadania, czy współistnienie tych znaków towarowych pozbawiło znak towarowy skarżącej "michałki" zdolności odróżniającej, albo ograniczyło ją w tak znacznym stopniu, że sporny znak towarowy zdolność tę posiadał w dacie jego zgłoszenia do ochrony,
b) zaniechanie wszechstronnej analizy stanu prawnego, podnoszonej przez skarżącą kwestii złej wiary, w oparciu o przedstawiane materiały dowodowe w sprawie, w tym wobec faktu, iż poprzednik prawny skarżącej, wystosował już w 1993 r., do ZPC GOPLANA pismo zawiadamiające o uzyskaniu rejestracji na znak towarowy R-72668 "michałki" z jednoczesnym wezwaniem do zaniechania korzystania z niego (o ile miało ono miejsce),
c) bezpodstawne i niezgodne ze stanem faktycznym, wykazywanym w materiałach sprawy, przyjęcie że znak towarowy skarżącej "michałki" nie jest znany na większości terytorium Polski, nie jest odnoszony przez odbiorców do konkretnego wyrobu skarżącej, nie jest znany powszechnie wśród potencjalnych nabywców, tym samym dokonanie przez WSA ustaleń faktycznych, z pominięciem przedłożonych dowodów w sprawie, w tym wskazujących także na powszechną znajomość znaku towarowego skarżącej "michałki" od przełomu lat 60-tych i 70-tych XX wieku, który został zgłoszony do ochrony po około 20-letnim wcześniejszym używaniu, tj. w 1991 r. i uzyskał ją w 1993 r.,
d) subiektywne i niezgodne ze stanem faktycznym, nie znajdującym odzwierciedlenia w materiałach sprawy, przyjęcie przez WSA, że wyrażenie "michałki", z którego składa się znak towarowy skarżącej, spopularyzowało się przez użycie go w innych znakach towarowych, pomimo tego, że brak jest w dowodach dołączonych do sprawy przez uprawnionego do znaku towarowego "goplana michałki", dowodowego potwierdzenia rzekomego spopularyzowania oznaczenia "michałki",
e) brak dogłębnej i szczegółowej analizy podnoszonego przez skarżącą naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisów postępowania administracyjnego, tj. art. 7, art. 12 § 1, art. 77 § 1, 2 i 4 oraz art. 80 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a., skutkującej zaniechaniem zajęcia przez WSA merytorycznego i wyczerpującego stanowiska wyjaśniającego, dlaczego Urząd Patentowy nie naruszył powołanych przez skarżącą przepisów k.p.a.,
f) naruszenie przepisu art. 145 § 1 pkt. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.), przez jego niezastosowanie, w sytuacji zmiany uprawnionego do znaku towarowego "goplana michałki", którego dotyczyła decyzja Urzędu Patentowego z dnia 1 lipca 2008 r., albowiem WSA nie dostrzegł, iż decyzja Urzędu Patentowego, w dniu jej wydania, nie została skierowana do strony postępowania, tym samym jest nieważna, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt. 4 k.p.a. - co winien wziąć pod uwagę WSA z urzędu, w świetle art. 134 p.p.s.a.
2. naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego, w odniesieniu do:
a) kwestii granic podstaw prawnych wniosku o unieważnienie, poprzez ich ograniczenie wyłącznie do wskazanych w dacie złożenia wniosku o unieważnienie, z pominięciem podstawy prawnej, obejmującej unormowania art. 4 i art. 7 u.z.t., odnoszące się do tego samego zakresu żądania (unieważnienia prawa), powołane uzupełniająco jako podstawa prawna wniosku, w oparciu o zasadę kontradyktoryjności postępowania, których przywołanie uzasadnione zostało przez skarżącą w postępowaniu administracyjnym przed wydaniem decyzji, a wyniknęło z przedkładanych dowodów w sprawie oraz stanowiska uprawnionego do znaku towarowego, co stanowi błędną wykładnię art. 255 ust. 4, art. 2551 ust. 3 i 4 oraz 256 ust. 1 p.w.p.,
b) kwestii naruszenia zasad współżycia społecznego, z punktu widzenia celu zachowania się uprawnionego do znaku towarowego i skutków jakie ono wywołuje, ograniczając zasady wyłącznie do formy przedstawieniowej spornych znaków towarowych, pomimo powołania się przez skarżącą na jej prawa wyłączne, wynikające z pierwszeństwa do jej znaku towarowego, co stanowi błędną wykładnią art. 8 pkt. 1 u.z.t.,
c) uznania w wydanym rozstrzygnięciu, że nie nastąpiło naruszenie praw majątkowych skarżącej do znaku towarowego "michałki", poprzez wykorzystanie go w znaku towarowym "goplana michałki", uznając jednocześnie, że naruszenie praw majątkowych może odnosić się jedynie do autorskich praw majątkowych, co stanowi błędną wykładnię art. 8 pkt. 2 u.z.t.,
d) uznania w wydanym rozstrzygnięciu, że pierwszeństwo wynikające z wcześniejszej rejestracji znaku towarowego "michałki", na które powoływała się skarżącą nie może stanowić przesłanki do unieważnienia prawa z rejestracji dla znaku późniejszego takiego samego lub znacznie podobnego do znaku wcześniejszego, co skutkuje błędną wykładnią art. 9 ust. 1 pkt. 1 u.z.t. w związku z art. 11 u.z.t.,
e) uznania w wydanym orzeczeniu, że wyrażenie "goplana" zawarte w znaku towarowym "goplana michałki" w okresie, w którym ten znak towarowy został zgłoszony do ochrony, musiałoby wyłącznie kojarzyć się z firmą skarżącej i być utożsamiane z przedsiębiorstwem skarżącej, bowiem tylko w takim przypadku uzasadniony byłby zarzut oparty na art. 14 u.z.t., co do mylącej cechy pochodzenia towaru, z pominięciem kwestii błędu, jaki powstaje u konsumenta polskiego, kojarzącego oznaczenie "goplana" jako firmę (nazwę) znanego w Polsce producenta słodyczy - Zakładów Przemysłu Cukierniczego "GOPLANA", a nie kojarzone z producentem Societe des Produits Nestle - co stanowi błędną wykładnię oraz zastosowanie art. 14 ust. 1 u.z.t.,
f) bezpodstawnego uznania, iż Urząd Patentowy prawidłowo przeprowadził analizę podobieństwa pomiędzy znakami "goplana michałki" i "michałki", która dokonana została wbrew obowiązującej metodyce oceny okoliczności ryzyka wprowadzenia w błąd oraz ryzyka skojarzenia pomiędzy znakami towarowymi, tym samym niedostrzeżenie, iż kwestia ryzyka wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towarów oraz oceny ich rodzaju pod tym kątem, jest kluczowa w przedmiotowej sprawie, zwłaszcza, że rodzaj towarów, dla których przeznaczone są sporne znaki towarowe, dotyczy towarów impulsowych oraz konsumentów bardzo młodych (dzieci), czy w podeszłym wieku - co stanowi błędną wykładnię art. 9 ust. 1 pkt. 1 u.z.t.,
g) uznania, iż podstawą oceny podobieństwa znaków towarowych jest działanie w warunkach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, nie jest natomiast nią kwestia spowodowania naruszenia prawa wyłącznego, poprzez wykorzystanie w późniejszym znaku towarowym "goplana michałki" wcześniejszego znaku towarowego "michałki", który może być wykorzystywany w znaku późniejszym w formie graficznej tożsamej z formą znaku wcześniejszego "michałki", z uwagi na uzyskanie ochrony przez znak towarowy "goplana michałki" w kategorii znaku słownego - co stanowi błędną wykładnię art. 9 ust. 1 pkt. 1 u.z.t.,
h) bezpodstawnego uznania, iż Urząd Patentowy właściwie przyjął dla znaku towarowego uprawnionej, iż znak towarowy skarżącej nie posiada cechy powszechnej znajomości, z pominięciem analizy materiałów i dokumentów przedstawionych przez skarżącą w postaci dowodów potwierdzających fakt powszechnej znajomości tego znaku towarowego w latach 70-80 XX wieku, błędnie przeprowadzając wykładnię oraz zastosowanie przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., w przedmiotowej sprawie, nie dostrzegając naruszenia przez Urząd Patentowy stosowanych w tym zakresie zasad oceny podobieństwa znaku późniejszego w odniesieniu do wcześniejszego jednosłownego znaku towarowego powszechnie znanego.
Urząd Patentowy oraz uprawniony do spornego znaku nie skorzystali z prawa złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
ŚNIEŻKA-INVEST w piśmie stanowiącym załącznik do protokołu rozprawy cofnęła zarzut skargi kasacyjnej oznaczony nr 1f tj. dotyczący naruszenia przepisu art. 145 § 1 pkt. 2 p.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw.
Na wstępie należy zauważyć, iż na podstawie art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc jednakże z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W związku z powyższym Sąd stwierdza, iż w niniejszej sprawie nie występują żadne z wad stanowiących o nieważności postępowania sądowego przeprowadzonego w pierwszej instancji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
W warstwie podniesionych zarzutów skarga kasacyjna przyjmuje za podstawę zarówno naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), jak i przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Taka konstrukcja środka odwoławczego nakazuje, co do zasady, rozpoznanie w pierwszej kolejności - w myśl art. 188 p.p.s.a. - zarzutów natury procesowej, zaś dopiero po ewentualnym stwierdzeniu ich bezzasadności, zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Przechodząc do merytorycznej oceny sprawy należy przede wszystkim zauważyć, iż zasadnicze znaczenie dla jej rozstrzygnięcia miało wyjaśnienie kwestii, czy słowo "michałki" użyte w znakach skarżącej i uprawnionej, uległo spopularyzowaniu, stając się w istocie swoistą nazwą rodzajową. Oceniając poczynione w tym zakresie wywody Sądu pierwszej instancji oraz Urzędu Patentowego, Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, iż zasadnie w nich przyjęto, że nazwa "michałki" kojarzy się konsumentom z określonym gatunkiem cukierka, nie zaś z jego stricte określonym producentem. Oczywiście nazwa ta regionalnie będzie mniej lub bardziej kojarzona z tym lub innym producentem słodyczy, jednakże nie zmienia to faktu, iż na terenie Polski w zasadzie stała się ona nazwą rodzajową. Przekonanie powyższe należy wywieść po pierwsze z przygotowanego jeszcze w dawnym Zjednoczeniu Przemysłu Cukierniczego, w którym uczestniczyły poprzedniczki zarówno skarżącej jak i uprawnionej, zbiorczego obliczenia norm zużycia surowców potrzebnych do wyprodukowania 1000 kg asortymentu o nazwie "Michałki", symbol WCzC-05102/E (akta administracyjne tom I, str. 8-9); po drugie, z faktu funkcjonowania w obrocie gospodarczym innych znaków towarowych, w których użyto słowa "michałki", zwłaszcza znaków "Michałki z Hanki", "Michałki Bałtyk", których dotyczy silnie akcentowana przez skarżącą ugoda zawarta w postępowaniu przed Urzędem Patentowym w dniu 28 lutego 1994 r. (akta administracyjne tom II, str. 230-234). Odnośnie zatem do kwestii poruszonej jako pierwsza NSA wskazuje, iż wprawdzie przywołane zbiorcze obliczenie norm zużycia surowców potrzebnych do produkcji "Michałków" (tj. cukierków czekoladowych o rdzeniu miękkim z orzechów arachidowych z dodatkami), nie jest klasyczną recepturą, w potocznym tego słowa znaczeniu (recepturą jest bowiem pewien wykaz składników, wzór, formuła lub przepis, normujący zestaw składników określonego produktu), to jednak z dokumentu tego bezsprzecznie wynika, iż to Zjednoczenie Przemysłu Cukierniczego, w ramach produkowanych przez nie m.in. słodyczy, wyróżniało nazwę rodzajową "Michałki", łącząc ją z określoną recepturą (składem surowcowym). To właśnie Zjednoczenie Przemysłu Cukierniczego, w skład którego wchodziły, jak wspomniano, przedsiębiorstwa-poprzednicy skarżącej i uprawnionej, niejako wykreowało cukierki czekoladowe o nazwie "Michałki", umieszczając je w swoim asortymencie (zestawieniu produkowanych wyrobów). W odniesieniu natomiast do drugiej kwestii, czyli używania słowa "michałki" w innych znakach towarowych zwłaszcza w znaku "Michałki z Hanki" i "Michałki Bałtyk" (na podstawie ugody zawartej przed Urzędem Patentowym RP) NSA wskazuje na następujący kontekst tego porozumienia, którego przybliżenie pozwoli na uchwycenie charakteru nazwy produktu "Michałki". W 1993 roku Śląskie Zakłady Przemysłu Cukierniczego "Hanka" w Siemianowicach Śląskich zainicjowały przed Urzędem Patentowym RP postępowanie w przedmiocie unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego "Michałki", zarejestrowanego na rzecz Dolnośląskich Zakładów Przemysłu Cukierniczego "Śnieżka" w Świebodzicach (poprzednik skarżącego). W trakcie badania sprawy przed Urzędem Patentowym w istocie zawarto w dniu 28 lutego 1994 r. ugodę pomiędzy stronami (dodatkowo w sprawie występowała także spółka z o.o. Bałtyk Chocolate), jednakże jej treść ma zasadnicze znaczenie z punktu widzenia ustaleń odnośnie do charakteru i pochodzenia produktu jakim są cukierki "michałki". Przywołania wymaga istotne dla niniejszej sprawy brzmienie zawartego porozumienia, tj.: "(...). Zawierając ugodę strony mają na względzie fakt, że przedmiotowy wyrób bazuje na wspólnej technologii i możliwości zarejestrowania pod nazwą wykazaną w niniejszej ugodzie (...)". Nie jest więc do końca trafne stwierdzenie, na co w skardze kasacyjnej próbowała zwrócić uwagę ŚNIEŻKA-INVEST, iż używanie znaków "Michałki z Hanki" i "Michałki Bałtyk", odbywa się niejako warunkowo, za jej zgodą jako właściciela znaku "michałki". Przypomnieć należy, iż do ugody doszło na tle sprawy o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego "Michałki", przysługującego poprzedniczce skarżącej. Przedsiębiorstwa, które uczestniczyły w tym postępowaniu (Ś.Z.P.C. "Hanka" i Bałtyk Chocolate) kwestionowały zarejestrowanie tego znaku podnosząc, iż wyrób o nazwie "Michałki" jest w Polsce powszechnie znany i produkowany przez inne podmioty. Tym samym nazwa "Michałki" była i jest używana na cukierkach przez przedsiębiorstwa, które wydzieliły się z dawnego Zjednoczenia Przemysłu Cukierniczego. Można więc mówić o powszechnej znajomości wyrażenia "Michałki" w kontekście gatunku (rodzaju) artykułu spożywczego.
Uwzględniając powyższe, jako niezasadny należało uznać zarzut nr 1a, akcentujący niewystarczające zbadanie stanu faktycznego w aspekcie prawnej podstawy funkcjonowania na terytorium Polski, w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, innych znaków towarowych tj. "Michałki z Hanki" i "Michałki Bałtyk".
Chybione są również zarzuty nr 1b, 1c, 1d wskazujące na nierozważenie kwestii złej wiary uprawnionej, widzianej przez pryzmat zarejestrowania znaku po wystosowaniu przez poprzednika prawnego skarżącej zawiadomienia o uzyskaniu rejestracji znaku towarowego "michałki", a także przyjęcia, iż znak ten nie jest na terytorium Polski odnoszony przez odbiorców do konkretnego wyrobu skarżącej oraz iż uległ spopularyzowaniu. Zdaniem NSA nazwa "Michałki", wbrew twierdzeniom skarżącej, uległa spopularyzowaniu i nie jest kojarzona na przeważającym obszarze Polski ze skarżącą. O powyższym nie może w szczególności świadczyć przedłożony do akt administracyjnych raport badania marki produktu na regionalnym rynku konsumentów cukierków czekoladowych (akta administracyjne tom I, str. 105-123). Raport ten, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy przede wszystkim rynku regionalnego, a dodatkowo przeprowadzony został w trzech jednostkach handlu detalicznego (we Wrocławiu, Brzegu i Zielonej Górze). Na tej podstawie nieuprawnione są wnioskowania o kojarzeniu nazwy "Michałki" ze skarżącą. Podkreślenia wymaga, iż produkt o nazwie "Michałki" stanowi dorobek dawnego Zjednoczenia Przemysłu Cukierniczego, którego następcami, w określonym zakresie, są zarówno skarżąca jak i uprawniona. Produkt ten, wytwarzany pod tą nazwą od lat 60-tych XX wieku nie tylko przez skarżącą (a ściślej jej poprzedniczkę), ale i inne przedsiębiorstwa wchodzące w skład Zjednoczenia, jest zatem kojarzony na rynku jako rodzaj cukierków czekoladowych. O "Michałkach" mówi się więc w kontekście rodzaju produktu, który jest bez wątpienia utożsamiany zarówno z samą skarżącą, jak również z innymi podmiotami tworzącymi niegdyś ZPC. W tym stanie, znak towarowy "Goplana MICHAŁKI" nie może być uznany jako łudząco podobny pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym do znaku wnioskodawcy, a przez dodanie historycznego członu (nazwy Goplana), nie powoduje w zwykłych warunkach obrotu wprowadzenia odbiorców w błąd, co do jego pochodzenia.
Za niezasadny uznano także, dosyć ogólny, zarzut nr 1e sformułowany względem wyroku WSA jako brak dogłębnej i szczegółowej analizy naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, tj. art. 7 (zasada prawdy obiektywnej), art. 12 § 1 (zasada szybkości postępowania), art. 77 § 1, 2 i 4 (wyczerpujące zebranie i wyjaśnienie materiału dowodowego) oraz art. 80 (swobodna ocena dowodów) i art. 107 § 1 i 3 (elementy konstrukcyjne decyzji). Zauważyć należy, iż oceniane przez Sąd pierwszej instancji postępowanie było prowadzone w trybie spornym, to jest takim, w którym strony są dysponentami swoich żądań i to strony mają obowiązek dowodzenia swoich twierdzeń. Nie oznacza to oczywiście, iż organ jest w zupełności zwolniony z dbałości o przebieg postępowania, jednakże badanie sprawy w tym trybie prowadzone być powinno przy dużym zaangażowaniu stron, przedstawiających dowody na poparcie formułowanych twierdzeń. Uwzględniając zatem wcześniejsze uwagi dotyczące bezzasadności zarzutów proceduralnych, Sądowi I instancji nie można postawić zarzutu uchybienia wskazanym przepisom k.p.a. Na tle prowadzonego postępowania zasadnie bowiem przyjęto, iż nie zachodzą podstawy do zakwestionowania decyzji z dnia 1 lipca 2008 r. oddalającej sprzeciw, albowiem nie zostały spełnione przesłanki do unieważnienia znaku towarowego uprawnionej.
Za chybione uznano także wszystkie zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Odnośnie zatem do zarzutu nr 2a wskazać należy, iż NSA na tle niniejszej sprawy podziela stanowisko WSA, w którym Sąd ten powołuje się na zasadę związania Urzędu Patentowego, w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, granicami wniosku. W tej sytuacji zasadnie przyjęto, iż WSA oraz organ, nie mogły odnieść się do zarzutów naruszenia art. 4 i art. 7 u.z.t. jako niepodniesionych we wniosku. Zgodnie z art. 256 ust 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Sprecyzowanie podstawy prawnej żądania winno być więc na tyle wyraźne, aby Urząd Patentowy bez jakichkolwiek zabiegów interpretacyjnych mógł ją stwierdzić i zbadać. Warunku tego, co do zasady, nie spełnia formułowanie wniosków dowodowych, z których istoty wynikać ma podstawa prawna sprzeciwu. Sprawy z zakresu własności przemysłowej są sprawami wysoce wyspecjalizowanymi, tak więc podmiot wnoszący o podjęcie przez Urząd Patentowy określonego działania, musi wykazać się dużą starannością i precyzją zarówno w prezentowaniu żądań, jak i ich podstawy prawnej.
Odnośnie do zarzutu nr 2b NSA zauważa, iż o złej woli uprawnionej nie może przesądzać samo pisemne zawiadomienie, jakie otrzymała od poprzednika prawnego skarżącej. Po pierwsze, jest to jedynie zawiadomienie o uzyskaniu prawa z rejestracji określonego znaku "Michałki". Po drugie, fakt rejestracji znaku może być przez adresata omawianego pisma tj. uprawnioną, kwestionowany w różny sposób, tak czynnie (sprzeciw, wniosek o unieważnienie), jak i biernie (rejestracja znaku zawierającego człon, który w ocenie danego podmiotu - uprawnionej, został zarejestrowany w sposób niezasadny). Przywołać w tym miejscu należy treść ugody zawartej w dniu 28 lutego 1994 r., zwłaszcza zawarte w niej wskazanie, iż wyrób michałki bazuje na wspólnej technologii, wytworzonej przez ZPC, którego następcą prawnym jest m.in. skarżąca i uprawniona.
Niezasadny jest także zarzut skargi kasacyjnej oznaczony nr 2c. NSA podziela pogląd, iż przepis art. 8 pkt 2 u.z.t. odnosi się do naruszenia praw lub dóbr osobistych w znaczeniu zbliżonym do określanego przez Kodeks cywilny. Chodzi m.in. o prawo do nazwiska, firmy czy pseudonimu oraz praw autorskich. Naruszenie przepisu art. 8 pkt 2 u.z.t. może polegać więc na używaniu pełnej lub częściowej nazwy przedsiębiorstwa, jeżeli ta część nazwy spełnia w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą osobę prawną przez jednoznaczną jej identyfikację i jej odróżnienie od innych podmiotów. W omawianym przypadku przesłanki te nie zostały spełnione. WSA prawidłowo wskazał, iż znak towarowy skarżącej "michałki" w swej postaci słownej ani w postaci przedstawionej graficznie w żaden sposób nie odnosi się do nazwy spółki ŚNIEŻA-INVEST. Zastosowanie tej nazwy w znaku uprawnionej nie mogło naruszyć art. 8 pkt 2 u.z.t.
Odnośnie do zarzutu nr 2d, Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, iż wynika on z przekonania skarżącej, iż oba znaki "michałki" i "Goplana MICHAŁKI" są do siebie co najmniej podobne. Wcześniejsze ustalenia wskazują, iż wprawdzie znak późniejszy zawiera w sobie znak wcześniejszy, jednak z przyczyn wyżej wyjaśnionych, nie może to stanowić podstawy do uznania wadliwości jego rejestracji. Również zarzut nr 2e opiera się na poczynionych przez skarżącą błędnych założeniach. Jeszcze raz należy więc podkreślić, iż znak "Goplana MICHAŁKI" nie jest łudząco podobny znaku skarżącej i nie wprowadza odbiorców w błąd, co do pochodzenia towaru. Cechą wyróżniającą spornego znaku jest człon Goplana, określający dawne przedsiębiorstwo wchodzące w skład ZPC.
Podobnie rzecz wygląda w odniesieniu do kolejnego zarzutu nr 2f, kwestionującego prawidłowość przeprowadzenia analizy podobieństwa znaków. Wbrew stanowisku skarżącej, zdaniem NSA nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd oraz skojarzeń pomiędzy znakami. Produkt o nazwie "Michałki" nie może i nie jest przez dobrze poinformowanego konsumenta utożsamiany wyłącznie ze skarżącą, tym bardziej, iż na rynku legalnie funkcjonują towary oznaczane znakami wykorzystującymi słowo "Michałki".
Nieuzasadniony jest także zarzut nr 2g. Skarżąca nie dostrzega różnicy pomiędzy argumentowanym przez Urząd Patentowy oraz WSA brakiem podobieństwa pomiędzy znakami "michałki" (słowno-graficzny) i "Goplana MICHAŁKI" (słowny), a potencjalnie możliwym niewłaściwym używaniem obu tych oznaczeń, powodującym ich upodobnienie się do siebie i w konsekwencji czyn nieuczciwej konkurencji stypizowany w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Chybiony jest też ostatni z zarzutów naruszenia prawa materialnego nr 2h, w którym skarżąca w istocie powraca do kwestii powszechnej znajomości jej znaku, podczas gdy niewątpliwie nazwa "Michałki" jest rozpoznawalna wśród odbiorców, jednakże nie jest wyłącznie identyfikowana ze skarżącą.
Z powyższych względów, skarga kasacyjna jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło