VI SA/Wa 1255/09
WyrokWSA w Warszawie2009-10-19
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Pamela Kuraś – Dębecka, Halina Emilia Święcicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca (podmiot wykonujący przewóz drogowy) ponosi administracyjną odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, nawet jeśli kierowca został ukarany mandatem, a przedsiębiorca twierdzi, że dołożył należytej staranności?Ratio decidendi
Przedsiębiorca ponosi obiektywną odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów o czasie pracy kierowcy, niezależnie od odpowiedzialności kierowcy. Wszczęcie postępowania wobec przedsiębiorcy nie jest wykluczone, nawet jeśli kierowca został ukarany. Przedsiębiorca może zostać zwolniony z odpowiedzialności tylko wtedy, gdy udowodni, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia lub że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń, których nie mógł przewidzieć, co w niniejszej sprawie nie zostało wykazane. Przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu i skrócenie dziennego czasu odpoczynku stanowią dwa odrębne naruszenia, podlegające odrębnej regulacji i karze.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na spółkę "E." Sp. j. przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, stwierdzone podczas kontroli drogowej. Kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy, skrócił dzienny czas odpoczynku oraz przekroczył maksymalny dzienny okres prowadzenia pojazdu. Spółka twierdziła, że dopełniła obowiązków, kierowca został ukarany mandatem, a nałożenie kary na przedsiębiorcę stanowi "podwójne ukaranie". Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Protokolant Monika Bodzan po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 października 2009 r. sprawy ze skargi "E." Sp. j. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2009 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2009 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez "E." Sp. j. z siedzibą w W. od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2009 r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenie przepisów transportu drogowego w wysokości 5.100 zł, utrzymał decyzję organu pierwszej instancji w całości w mocy. Jako podstawę prawną wskazał art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 92 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r., Nr 204, poz. 2088 ze zm.), dalej cyt. jako ustawa o transporcie drogowym, lp. 1.2 lit. a i b, lp. 10.3 lit. a i b, lp. 10.4 lit. a i b załącznika do tej ustawy, art. 6, art. 7, art. 8 ust. 1-5 i 8 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE LI02/1 z 11.04.2006 r. z późn. zm.), dalej cyt. jako Rozporządzenie nr 561/2006 .
Decyzje obu organów zapadły w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i wywody prawne.
W dniu [...] stycznia 2009 r. o godz. [...] na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki [...] o nr rej. [...] należący do "E." Sp. j. z siedzibą w W.. Pojazd prowadził E. K., który wykonywał przewóz drogowy na potrzeby własne ładunku o masie 3200 kg z W. do Z.. Kierowca okazał dokument związany z przewożonym towarem (list przewozowy), prawo jazdy, zaświadczenie z przeszkolenia kierowców pojazdów przewożących towary niebezpieczne, roczną kartę opłaty, dowód rejestracyjny pojazdu, świadectwo dopuszczenia kontrolowanego pojazdu do przewozu niektórych towarów niebezpiecznych, zaświadczenie potwierdzające spełnienie przez kierowcę wymagań określonych w art. 39 a ust. 1 pkt 3-5 ustawy o transporcie drogowym oraz wypis z zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne wystawiony na rzecz ww. spółki. Ponadto kierowca przedstawił kartę kierowcy z tachografu cyfrowego. Na podstawie analizy ww. dokumentu stwierdzono naruszenia polegające na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu transportu drogowego, skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego, oraz przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego. Powyższe zostało potwierdzone w protokole kontroli nr [...], podpisanym bez uwag przez kierowcę kontrolowanego pojazdu.
Pismem z dnia [...] stycznia 2009 r. "E." Sp. j. z siedzibą w W., dalej zwana skarżącą, została zawiadomiona przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o wszczęciu postępowania administracyjnego. Jednocześnie poinformowano skarżącą spółkę o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz składania uwag i wniosków dotyczących rozpatrywanej sprawy.
W odpowiedzi, pismem z dnia [...] stycznia 2009 r. skarżąca poinformowała, iż kierowca kontrolowanego pojazdu został przeszkolony w zakresie czasu pracy i odpoczynku na stanowisku kierowcy i potwierdził to podpisem na karcie stanowiskowej kierowcy. W związku z omawianą kontrolą została przeprowadzona rozmowa z kierowcą, który wskazał, iż uchybienia nastąpiły na skutek przeoczenia spowodowanego przez złe warunki atmosferyczne oraz prośby telefoniczne o dostarczenie oleju napędowego grzewczego kierowane do kierowcy przez klientów.
Decyzją z dnia [...] lutego 2009 r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na stronę skarżącą karę pieniężną w kwocie 5.100 zł. Organ podniósł, iż analiza zawartych na okazanej podczas kontroli karty kierowcy tachografu cyfrowego danych cyfrowych, po uwzględnieniu zdarzeń lub błędów w postaci przerwy napięcia, wykazała, iż kierowca w dniu[...] stycznia 2009 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 41 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 6 godzin i 11 minut w okresie od godziny 07:29 do godziny 16:07. W okresie tym kierowca odebrał tylko dwie przerwy minimum 15-minutowe: 07:36-07:52; 07:58-08:17; 08:54-09:12; 15:24-15:49. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu (wykresówki-wydruku-karty dziennej), uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Tym samym kierowca naruszył normę określoną w art. 7 ww. Rozporządzenia nr 561/2006, w myśl której, po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa, trwająca co najmniej 45 minut, chyba, że kierowca zaczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwą długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego. W związku z powyższym na podst. art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8, ust. 4 oraz na podstawie lp. 10.3 lit a i lp. 10.3 lit. b załącznika do ww. ustawy nałożono karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut w kwocie 150 zł oraz karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego za każde następne rozpoczęte 30 minut w kwocie 600 zł.
Ponadto wskazano, iż analiza danych ww. karty, wykazała, iż w dniu [...] stycznia 2009 r. o godzinie 07:29 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 4 godziny i 42 minuty nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 00:26 dnia [...] stycznia 2009 r. do godziny 05:08 dnia [...] stycznia 2009 r. Oznaczało to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 4 godziny i 18 minut. W niniejszym przypadku dopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu (wykresówki-wydruku-karty dziennej), uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Powyższe oznacza, iż kierowca naruszył normę określoną w art.8 ust. 1-4 i 8 Rozporządzenia nr 561/2006 która stanowi, iż kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku. W każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku. Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku. Jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. W związku z powyższym na podst. art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8, ust. 4 oraz na podstawie lp. 10.2 lit a i lit. b załącznika do ww. ustawy nałożono karę pieniężną za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny w kwocie 100 zł, oraz karę pieniężną za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny za każdą rozpoczętą kolejną godzinę w kwocie 800 zł.
Ponadto podniesiono, że analiza danych, wykazała, iż dzienny okres prowadzenia pojazdu rozpoczął się w dniu [...] stycznia 2009 r. o godzinie 07:29, a zakończył w dniu [...] stycznia 2009 r. o godzinie 21:53. W okresie tym kierowca prowadził pojazd łącznie przez 17 godzin i 39 min. Oznacza to, iż kierowca przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 7 godzin i 39 minut. W niniejszym przypadku dopuszczalnym było prowadzenie przez kierowcę pojazdu w wymiarze 10 godzin. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu, uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków. Powyższe w ocenie organu oznaczało, iż kierowca naruszył normę określoną w art. 6 ust. 1 Rozporządzenia nr 561/2006, która stanowi, iż dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin. Jednakże dzienny czas prowadzenia pojazdu może zostać przedłużony do 10 godzin 2 razy w tygodniu. W związku z powyższym na podst. art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8, ust. 4 oraz na podstawie lp. 10.4 lit a i lit. b załącznika do ww. ustawy nałożono karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do jednej godziny w kwocie 150 zł oraz karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego za każdą rozpoczętą kolejną godzinę w kwocie 1.400 zł.
Organ podniósł ponadto, iż analiza danych cyfrowych wykazała, iż kierowca w dniu [...] stycznia 2009 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 20 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i 50 minut w okresie od godziny 10:19 do godziny 17:33. W okresie tym kierowca odebrał tylko dwie przerwy minimum 15-minutowe: 15:10-15:30. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Powyższe oznacza, iż kierowca naruszył normę określoną w art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006, w związku z czym nałożono karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut w kwocie 150 zł oraz karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego za każde następne rozpoczęte 30 minut w kwocie 400 zł.
Następnie organ podniósł, iż analiza danych cyfrowych, wykazała, że kierowca w dniu [...] stycznia 2009 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 3 godziny i 7 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 7 godzin i 37 minut w okresie od godziny 06:49 do godziny 16:42. W okresie tym kierowca odebrał tylko dwie przerwy minimum 15-minutowe: 09:35-09:52. Kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Powyższe oznacza, iż kierowca naruszył normę określoną w art. 7 Rozporządzenia nr 561/2006, w związku z czym nałożono karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut w kwocie 150 zł, oraz karę pieniężną za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego za każde następne rozpoczęte 30 minut w kwocie 1200 zł.
Organ I instancji wskazał, że złożone przez stronę skarżącą pismem z dnia [...] stycznia 2009 r. wyjaśnienia są niewystarczające do odstąpienia od nałożenia kary na skarżącą spółkę.
W piśmie z dnia [...] marca 2009 r. strona skarżąca odwołała się od ww. decyzji do Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wnosząc o uchylenie decyzji I instancji. Strona skarżąca podniosła, iż uchybienie ujawniono w trakcie kontroli drogowej, więc w jej ocenie wszczęcie postępowania powinno nastąpić na podstawie art. 92a ust. 1 pkt. 2 ustawy o transporcie drogowym. Skarżąca wyjaśniła, iż zapis art. 92a ust. 3 określa, że wszczęcie postępowania wobec kierowcy nie wyklucza wszczęcia postępowania wobec przedsiębiorcy. Zapewniła, iż zgodnie z art. 24 ust. 1 w związku z art. 6 ustawy o czasie pracy kierowców, pracownik został poinformowany na piśmie o obowiązujących przepisach w tym zakresie, a tym samym stwierdziła, iż spełniła ciążące na niej obowiązki.
Decyzją z dnia [...] maja 2009 r., wskazaną na wstępie, Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania, utrzymał decyzję organu I instancji w całości w mocy. Organ powtórzył argumentację zawartą w decyzji I instancji
Odnosząc się do zarzutów zawartych w odwołaniu organ podniósł, że zgodnie z treścią art. 92a ust. 3 ustawy o transporcie drogowym, wszczęcie postępowania wobec kierowcy nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego, także wobec przedsiębiorcy. Ponadto wskazał, iż pracodawca winien w ramach swoich obowiązków kierowniczych dbać o to, aby osoby zatrudnione, jako kierowcy należycie wykonywali swoje obowiązki. W sytuacji stwierdzenia, że kierowca nie stosuje się do zasad wykonywania swojej profesji, pracodawca ma szereg środków dyscyplinujących, aby to wyegzekwować. Kierowca, który prowadzi samochód ciężarowy i przekracza dopuszczalne okresy maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, dziennego czasu odpoczynku i przekraczania maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy osłabia swoje predyspozycje psychofizyczne do kierowania pojazdem. Jego czas reakcji i percepcja zostają osłabione, a przez to skutki, jakie może wywołać, powodując kolizję czy wypadek drogowy są realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego. W ocenie organu nie wystarczy więc tylko samo poinformowanie pracownika na piśmie o obowiązujących przepisach w zakresie czasu pracy kierowców. Dodatkowo organ powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 marca 2008 r., sygn. TK SK 75/06, w myśl którego "(...) Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia."
Ponadto organ wskazał, powołując się na wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 marca 2008 r. sygn. akt VI SA/Wa 67/08, iż nie widzi podstaw do zastosowania art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym, gdyż ww. przepis ma zastosowanie jedynie w sytuacji, gdy wszczęcie postępowania administracyjnego jeszcze nie nastąpiło.
W ocenie organu brak jest również podstaw do zastosowania art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym i umorzenia postępowania w sprawie. Organ podniósł, iż zgodnie z poglądem wyrażonym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w ww. wyroku z dnia 10 marca 2008 r. przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym przewiduje zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności, "jeśli stwierdzone zostanie, że dołożył należytej staranności (uczynił wszystko, czego można było od niego rozsądnie wymagać) organizując przewóz, a jedynie wskutek jakiś nadzwyczajnych "okoliczności" lub zdarzeń doszło do naruszenia ". A zatem brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć. Nie wystarczy tylko zakwestionować swoją odpowiedzialność. Zdaniem organu, w przedmiotowej sprawie przedsiębiorca nie uwolnił się od odpowiedzialności. W sytuacji gdyby przedsiębiorca z należytą starannością wypełniał swoje obowiązki w zakresie prawidłowego organizowania pracy zatrudnianych kierowców, w taki sposób, aby mogli oni przestrzegać przepisów o czasie pracy kierowców, to stwierdzone nieprawidłowości nie miałyby miejsca.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na ww. decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego "E." Sp. j. z siedzibą w W. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Skarżąca podniosła, iż kierowca kontrolowanego pojazdu został ukarany przez organ I instancji mandatem w wysokości 1.000 zł, w związku z tym, to on jest sprawcą wykroczenia, a firma w ramach obowiązującego prawa spełniła wszystkie ciążące na niej obowiązki dotyczące właściwego stosowania czasu pracy. Postawiła zarzut naruszenia prawa materialnego w zakresie błędnie zastosowanego w wydanych decyzjach l i II instancji art. 92 ust. 1 pkt 2 jako podstawy wszczęcia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, zamiast zastosowania art. 92a ust. 1 pkt 2 ww. ustawy. Zdaniem skarżącej, kierowca przyjmując mandat karny w wysokości 1.000 zł, przyjął na siebie winę za popełnienie czynu, co w powiązaniu ze złożonymi dowodami i wyjaśnieniami powodowało brak podstaw do wszczęcia przedmiotowego postępowania lub umorzenia już wszczętego na zasadzie art. 93 ust 7 ustawy.
Zdaniem skarżącej organy Inspekcji Transportu Drogowego, wydając zaskarżone decyzje dokonały tzw. "podwójnego" ukarania za ten sam czyn, albowiem nie można jednocześnie karać za przedłużenie czasu pracy oraz skrócenie czasu odpoczynku, co stanowi naruszenie prawa materialnego, określonego w art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8, art. 92 ust.4 ustawy o transporcie drogowym oraz związanych z nim uchybień, określonych w załączniku do w/w ustawy: lp.10.2.lit. a, b. oraz norm określonych w Rozporządzeniu nr 561/2006.
Skarżąca postawiła także zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 80 oraz art. 136 k.p.a. Wskazała, iż przed wszczęciem postępowania, nie zażądano od przedsiębiorstwa żadnych dokumentów i nie przeprowadzono żadnego dowodu np. nie został przesłuchany kierowca jako świadek zdarzenia. Tylko na podstawie sporządzonego protokołu, z góry bez wyjaśnień uznano, że spółka jest winną i odpowiedzialną za popełnione uchybienia. Dołączone do akt sprawy dowody w postaci karty stanowiskowej kierowcy, też nie znalazły uwzględnienia w trakcie prowadzonego postępowania. Również informacja, że pracownik zgodnie z art. 24 ust.1 w związku z art. 6 ustawy o czasie pracy, został na piśmie poinformowany o ciążących na nim obowiązkach, nie znalazło podstaw do umorzenia przedmiotowego postępowania. W ocenie skarżącej organ odwoławczy w trakcie prowadzonego postępowania, nie przeprowadził żadnego dowodu mającego charakter obiektywny oraz nie odniósł się do dowodów wskazanych przez skarżącą.
Podniesiono także naruszenie zasad określonych w art. 140 k.p.a. w związku z art. 35 § 3 i art. 37 § 1 k.p.a. W piśmie z dnia [...] marca 2009 r. organ I instancji poinformował skarżącą o otrzymaniu odwołania i przedłużył tym samym pismem termin do jego rozpoznania, ale nie zamieścił pouczenia o możliwości zaskarżenia ww. pisma.
Skarżąca ponadto wskazała, iż w wyroku NSA z dnia 11 lutego 2009 r. sygn. akt II GS oraz w wyroku WSA w Warszawie z dnia 18 marca 2008 r. sygn. akt VI SA/Wa 102/08 jednoznacznie wyrażono pogląd o wyłączeniu odpowiedzialności przedsiębiorcy, w sytuacji gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wnosił o jej oddalenie powołując się na argumentację przywołaną w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo, odnosząc się do zarzutów zawartych w skardze, organ wskazał, iż, przekroczenie maksymalnego okresu jazdy dziennej i skrócenie dziennego czasu odpoczynku stanowią dwa odrębne naruszenia, podlegające odrębnej regulacji i innemu sposobowi obliczania ich wielkości, szeroko swoje stanowisko argumentując.
W skierowanym do Sądu piśmie z dnia [...] września 2009 r. strona skarżąca ponownie przytoczyła zarzuty zawarte w skardze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270).
Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności jej z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi.
Przede wszystkim nie można podzielić stanowiska strony skarżącej w kwestii wyłączenia jego odpowiedzialności jako przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowcy i uznanie, iż to kierowca ponosi odpowiedzialność administracyjną za zaniedbania w tym zakresie.
W myśl art. 39e ust. 1 pkt 6 ustawy o transporcie drogowym przewoźnik drogowy jest obowiązany do wystawienia kierowcy zaświadczenia poświadczającego jego zatrudnienie oraz spełnianie wszystkich wymagań określonych ustawą, przy czym art. 87 ust. 1a cyt. ustawy stanowi, iż podczas przejazdu wykonywanego w ramach transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne kierowca pojazdu samochodowego jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli powyższe zaświadczenie. Zgodnie natomiast z art. 92 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów:
1) o przewozie drogowym towarów niebezpiecznych,
2) o czasie pracy kierowców,
3) o odpadach,
4) o ochronie zwierząt,
5) o ruchu drogowym oraz w zakresie ochrony środowiska, okresowych ograniczeń ruchu pojazdów na drogach lub zakazu ruchu niektórych ich rodzajów,
6) o bezpieczeństwie żywności i żywienia,
7) wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych,
8) wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych
- podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 złotych.
Jednocześnie w ust. 4 cyt. przepisu wskazano, iż wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa powyżej oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy, w którym w lp. 10.3 lit. a) i b) wskazano wysokość kar za przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdy bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego, natomiast w lp. 10.4 lit a) i b) wskazano wysokość kar za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego. Ponadto w lp. 10.2 lit. a) i b) załącznika przewidziano karę za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego.
Skarżąca nie kwestionowała prawidłowości ustaleń organu I instancji w zakresie wskazanych powyżej naruszeń (z wyjątkiem nałożenia kary pieniężnej za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego), a jedynie zasadność nałożenia kary pieniężnej na nią jako pracodawcę, a nie na kierowcę.
Zgodnie z art. 92a ustawy o transporcie drogowym, w przypadku gdy podczas kontroli drogowej zostaną stwierdzone naruszenia:
1) obowiązku posiadania w pojeździe wymaganych dokumentów, o których mowa w art. 87,
2) zasad dotyczących maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, dziennego czasu odpoczynku lub przekraczania maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, określonych w rozporządzeniu (WE) nr 561/2006 (...);
3) zasad dotyczących użytkowania analogowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku, określonych w rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
- kierowca pojazdu samochodowego realizujący przewóz drogowy podlega karze grzywny.
Orzekanie w sprawach, o których mowa w ust. 1, następuje w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (ust. 2).
Wszczęcie postępowania wobec kierowcy nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec przedsiębiorcy lub podmiotu, o którym mowa w art. 3 ust. 2 pkt 3, realizującego przewóz drogowy (ust. 3).
Postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub podmiotu, o którym mowa w art. 3 ust. 2 pkt 3, nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia (ust. 4). Jednakże powyższego przepisu nie stosuje się, jeżeli naruszenie, o którym mowa w ust. 1, ma charakter rażący, a w szczególności: 1) zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego; 2) zostało popełnione wielokrotnie (ust. 5).
Podkreślić trzeba, że wspomniany przepis, który w pierwotnym brzmieniu wszedł w życie z końcem 2005 r., w istotny sposób wpłynął na zasady odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Mianowicie przepis ten, nie rezygnując z podstawowej zasady zobiektywizowanej odpowiedzialności przedsiębiorcy za przewidziane w ustawie naruszenia, jednocześnie wyodrębnił kategorię naruszeń, za które odpowiedzialność karną ponosi kierowca. Ten rodzaj odpowiedzialności łączy się już z kwestią winy, którą ustala organ właściwy w sprawach o wykroczenia. Nie wyklucza to wszczęcia przez organy upoważnione do dokonywania kontroli drogowej postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy, opartego na przedstawionych wyżej zobiektywizowanych zasadach odpowiedzialności. Jednakże, jak stwierdza ust. 4 powołanego przepisu, postępowania wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że nie miał on wpływu na powstanie naruszenia. Ocena tych okoliczności należy do podmiotu dokonującego kontroli drogowej, czyli – w rozpatrywanym przypadku – do Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego.
Przedstawiony wywód znajduje oparcie w wyroku NSA z dnia 20 czerwca 2006 r., sygn. akt I OSK 1000/2005, LEX nr 266311, w myśl którego:
"1. Art. 92 ust. 1 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym ustanawia odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne. Odpowiedzialność administracyjna ma charakter obiektywny. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy.
2. Z dniem 21 grudnia 2005 r. znowelizowano ustawę o transporcie drogowym dodając przepis art. 92a, który nie wyklucza odpowiedzialności administracyjnej podmiotu realizującego transport drogowy, a dodatkowo wprowadza odpowiedzialność karnoadministracyjną w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia wobec kierowcy pojazdu samochodowego."
Trzeba podkreślić, że analizowany przepis art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym dotyczy przedsiębiorcy. W art. 92a ust. 4 mówiąc o podmiocie wykonującym przewóz, który nie ma wpływu na powstanie naruszenia, ustawodawca nie ma na myśli kierowcy wykonującego bezpośrednio przewóz, ale przedsiębiorcę. To wpływ tego podmiotu na powstanie naruszenia powinien być badany przez organy kontrolne, z punktu widzenia "braku wpływu" na jego powstanie.
Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 2 czerwca 2009 r. sygn. akt II GSK 989/08 – "okoliczności objęte hipotezą przepisów art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów, które zwalniają go od odpowiedzialności za wykroczenia kierowcy pojazdu. Skarżący powinien więc przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezą omawianych przepisów, a mianowicie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których nie mógł przewidzieć". W ocenie Sądu skarżąca nie wykazała, aby w sprawie zaistniały jakiekolwiek przesłanki uzasadniające wyłączenie jej odpowiedzialności w oparciu o powyższe przepisy. Niewystarczające w ocenie Sądu było wskazanie przez stronę skarżącą, iż kierowca został przeszkolony z przepisów w zakresie czasu pracy i odpoczynku na stanowisku kierowcy, a naruszenia były spowodowane złymi warunkami atmosferycznymi oraz prośbami od klientów o dostarczenie oleju grzewczego. Podnieść należy, iż przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jego rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy ich zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonanie ciążących na pracownikach obowiązków i aczkolwiek ponosi on na płaszczyźnie prawa administracyjnego wyłączną odpowiedzialność za zaniedbania pracownika to w świetle obowiązującego prawa istnieje możliwość wystąpienia z roszczeniem regresowym przeciwko pracownikowi o naprawienie wyrządzonej szkody.
Nie jest również trafny zarzut, iż nie można jednocześnie karać za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu i skrócenie dziennego czasu odpoczynku ponieważ dochodzi do podwójnego ukarania za ten sam czyn. Zdaniem Sądu przekroczenie maksymalnego okresu jazdy dziennej i skrócenie dziennego czasu odpoczynku stanowią dwa odrębne naruszenia, podlegające odrębnej regulacji i innemu sposobowi obliczania ich wielkości. Skrócenie dziennego czasu odpoczynku nie musi automatycznie prowadzić do przekroczenia dziennego czasu prowadzenia pojazdu i odwrotnie – można przekroczyć dzienny czas prowadzenia pojazdu i jednocześnie wykorzystać prawidłowy okres odpoczynku. Skrócony dzienny okres odpoczynku" oznacza nieprzerwany odpoczynek trwający co najmniej 9 godzin. Wynika to wprost z art. 4 lit. g Rozporządzenia nr 561/2006, a czas odpoczynku nie spełniający tej normy nie może być potraktowany jako "dzienny okres odpoczynku''. Termin "dzienny czas prowadzenia pojazdu " należy interpretować jako łączny czas prowadzenia pojazdu od zakończenia jednego prawidłowego dziennego okresu odpoczynku do rozpoczęcia następnego prawidłowego dziennego okresu odpoczynku. Jeżeli kierowca nie wykorzysta minimalnego odpoczynku dziennego, to należy ustalić następny prawidłowy okres odpoczynku. Czas jazdy pomiędzy dwoma prawidłowymi okresami odpoczynku jest sumowany i stanowi jeden okres jazdy dziennej. Wynika to wprost z art. 4 lit. k Rozporządzenia nr 561/2006. Prawodawca ustalając minimalne dopuszczalne normy prowadzenia i odpoczynku miał na myśli minimalne dopuszczalne okresy odpoczynku. Prawodawca bowiem, w sposób niebudzący wątpliwości zdefiniował pojęcie "dziennego czasu odpoczynku" jako "regularny dzienny okres odpoczynku" oraz "skrócony dzienny okres odpoczynku". Aby "skrócony okres odpoczynku" mieścił się w definicji "dziennego okresu odpoczynku" musi wynieść co najmniej 9 godzin. A zatem jest to minimalny okres odpoczynku jaki został ustalony, zaakceptowany przez prawodawcę. Tylko taki odpoczynek dzienny, który spełnia minimalne ustalone normy, może być uważany za dzienny okres odpoczynku. Prawodawca przewidział, iż nie zawsze kierowca będzie mógł zachować normę przewidzianą dla tzw. "regularnego dziennego odpoczynku". Dlatego właśnie, w drodze wyjątku, dopuścił możliwość jego skracania, przyjmując jednocześnie, iż stanowi on "dzienny czas odpoczynku" w rozumieniu przepisu art. 4 lit. g Rozporządzenia nr 561/2006. Jednakże nie jest dopuszczalne dalsze skracanie tychże minimalnych już norm. W konsekwencji, w przypadku skrócenia minimalnej normy "skróconego dziennego odpoczynku" nie można takiego odpoczynku uwzględnić przy ustalaniu początku lub końca okresu rozliczeniowego dla dziennego czasu prowadzenia pojazdu.
Dodać należy, iż o odrębności i wzajemnej niezależności tych naruszeń świadczą także odrębne kary wskazane w załączniku do ustawy o transporcie drogowym.
Za nieuzasadniony, w ocenie Sądu, należy uznać także zarzut naruszenia przez organ przepisów postępowania. Wbrew zarzutom skargi organ zebrał w sposób wyczerpujący oraz ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń strony, a także uzasadnił swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a. Należy podkreśli, iż zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik spraw. Do wydania orzeczenia na podstawie tego przepisu nie wystarcza zatem jakiekolwiek naruszenie przepisów postępowania przez organ, lecz istotne jest, aby istniał związek przyczynowy między naruszeniem prawa, a treścią rozstrzygnięcia, polegający na tym, że gdyby nie było stwierdzonego przez sąd uchybienia, to treść rozstrzygnięcia administracyjnego mogłaby być inna (patrz: wyrok NSA dnia 21 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 974/08). W omawianej sprawie brak zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania administracyjnego przed wydaniem decyzji I instancji nie miał żadnego wpływu na wynik sprawy. Strona została prawidłowo zawiadomiona o wszczęciu postępowania administracyjnego, jego zakresie i przysługujących jej prawach. Brała czynny udział w toczącym się postępowaniu, składając wyjaśnienia i wnioski dowodowe. Organ nie gromadził żadnych dodatkowych dowodów orzekając w oparciu o wydruki wizualizacji aktywności zapisane na karcie kontrolowanego kierowcy.
Należy także stwierdzić, iż wbrew twierdzeniom skarżącej, skierowane do niej w trybie art. 36 § 1 k.p.a., pismo organu z dnia [...] marca 2009 r. informujące o przedłużeniu terminu do rozpoznania odwołania, miało charakter informacyjny i nie przysługiwał od niego żaden środek odwoławczy.
W tym stanie rzeczy uznać należy, że zarzuty skargi są nieuzasadnione, a zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło