IV SA/Wr 340/09
WyrokWSA we Wrocławiu2009-12-02
Skład orzekający: Tadeusz Kuczyński, Małgorzata Masternak-Kubiak, Lidia Serwiniowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działalność polegająca na wykonywaniu poleceń ojca, przekazywaniu zaszyfrowanych meldunków i podsłuchiwaniu narad UPA przez 13-14-letniego chłopca w okresie II wojny światowej może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniające do przyznania uprawnień kombatanckich?Ratio decidendi
Działalność polegająca na wykonywaniu poleceń ojca, przekazywaniu meldunków czy podsłuchiwaniu narad UPA przez nieletniego w okresie II wojny światowej, nawet jeśli była świadczona na rzecz organizacji podziemnych, nie może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach. "Pełnienie służby" wymaga formalnego przyjęcia do organizacji, złożenia przysięgi, posiadania pseudonimu, stopnia wojskowego i podlegania dyscyplinie wojskowej, co nie zostało udokumentowane w przypadku skarżącego. Okazjonalna pomoc świadczona przez cywilów, zwłaszcza dzieci, nie jest równoznaczna ze służbą kombatancką.Stan faktyczny
Skarżący M. Z. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich za działalność podczas II wojny światowej w latach 1943-1944, twierdząc, że wykonywał polecenia ojca, który organizował oddział Armii Krajowej. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że przedstawione dowody (oświadczenia świadków, publikacja historyczna) nie potwierdzają formalnego pełnienia służby w AK, a jedynie okazjonalną pomoc. WSA we Wrocławiu uchylił poprzednie decyzje organu, wskazując na konieczność odniesienia się do twierdzeń strony i dowodów. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ ponownie odmówił przyznania uprawnień, co skarżący zaskarżył.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Tadeusz Kuczyński (sprawozdawca) Sędziowie WSA Małgorzata Masternak-Kubiak WSA Lidia Serwiniowska Protokolant Aleksandra Markiewicz po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 2 grudnia 2009 r. sprawy ze skargi M. Z. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę.
Decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]r., Nr [...] na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jednolity: Dz.U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371) po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymano w mocy decyzję własną z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich M. Z..
W motywach uzasadnienia tego rozstrzygnięcia wskazano, że M. Z. wystąpił do Kierownika Urzędu z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich w związku ze swoją działalnością podczas II wojny światowej w okresie od czerwca 1943 do lipca 1944 r. Strona miała wykonywać wyłącznie polecenia ojca, który miał być współorganizatorem Oddziału Leśnego Armii Krajowej w S.. Na wnioskowane okoliczności strona przedłożyła oświadczenia dwóch świadków S. i W. K., posiadających uprawnienia kombatanckie z innych tytułów.
Kierownik Urzędu decyzją z dnia [...]r. utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...]r. odmówił wnioskodawcy przyznania uprawnień kombatanckich.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 5 marca 2008 r. (sygn. akt IV SA/Wr 626/07) uchylił zaskarżone decyzje Kierownika Urzędu w swym uzasadnieniu wskazując, iż wieku zainteresowanego nie może być podstawowym i decydującym kryterium warunkującym odmowę przyznania uprawnień kombatanckich, wskazał ponadto, iż organ orzekający rozpoznając niniejszą sprawę nie odniósł się do twierdzeń strony i przedłożonych przez nią dowodów.
Organ orzekający wykonując zalecenia sądu postanowieniem z dnia 3 lipca 2008 r. postanowił przeprowadzić dowód z ustnego przesłuchania wskazanych przez stronę świadków, a następnie decyzją z dnia [...] r. odmówił stronie przyznania uprawnień kombatanckich z wnioskowanego tytułu.
Strona w ustawowym terminie wystąpiła do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczącej odmowy przyznania uprawnień kombatanckich, wskazując, iż nie zgadza się z uzasadnieniem ww. decyzji i załączając fragment publikacji J. Węgierskiego "Armia Krajowa w Zagłębiu Naftowym i na Samborszczyźnie", w której figuruje W. K. jako żołnierz AK Oddziału Leśnego w S.. W dniu 26 lutego 2009 r. wpłynęło do Urzędu kolejne pismo strony zawierające oświadczenia świadków: M. Z., J. R. oraz S. K. w których treści jednoznacznie wskazano, iż W. K. był członkiem Armii Krajowej.
Organ kombatancki ponownie rozpatrując sprawę skonstatował, że zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach... o spełnieniu warunków, o których mowa w art. 21, orzeka Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych lub osoby przez niego upoważnione, na podstawie udokumentowanego wniosku zainteresowanej osoby oraz rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji. Z treści tego przepisu wynika, że dla uzyskania uprawnień kombatanckich konieczne jest złożenie przez zainteresowaną osobę wniosku, rekomendacji stowarzyszenia kombatanckiego oraz, o ile nie w pierwszej kolejności, poparcie tego wniosku odpowiednimi dowodami. Dowody te, oceniane w trybie przewidzianym przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, winny dokumentować działalność kombatancką lub równorzędną wnioskodawcy lub podleganie przez niego represjom określonym w ustawie. Ograniczenie się wyłącznie do uprawdopodobnienia okoliczności objętych dyspozycją poszczególnych przepisów ustawy o kombatantach... nie jest wystarczające.
Kierownik Urzędu wskazał, że art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach... (który stanowi podstawę wniosku strony) za działalność kombatancką uznaje: pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Przepisy ten posługuje się pojęciem służby, która jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej lub niepodległościowej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenia przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Prawidłowość takiej wykładni art. 1 ust. 2 pkt 3 potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. W wyroku z dnia 12 sierpnia 1993 r. (sygn. akt SA/Wr 243/93) wskazał, iż pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności.
W ocenie organu, strona nie przedstawiła dowodów dostatecznie potwierdzających, że jej aktywność w latach 1943-1944 odpowiada dyspozycji przytoczonego przepisu - innymi słowy, że prowadziła działalność kombatancką w nim opisaną.
Zainteresowany w swym życiorysie z dnia 21 grudnia 2006 r., podnosi, że "dom rodzinny w Ł. M. był placówką konspiracyjną dla Armii Krajowej i cała rodzina była zaangażowana w działalność podziemia. W 1943 r. ojciec mój wtajemniczył mnie w działalność podziemia i po złożeniu ślubowania pod krzyżem w Ł. M. oznajmił mi, że w pobliskim lesie organizuje się polska partyzantka i mogę być przydatny do pomocy (..) Byłem wysyłany przez ojca na podsłuchy narad Ukraińców UPA. W kwestionariuszu składanym przez zainteresowanego w celu przyznania uprawnień kombatanckich zainteresowany wskazał Wszystkie polecenia wydawał mój ojciec. Funkcję i pseudonimu ojca w rodzinie nie znaliśmy".
Świadkowie W. i S. K. w swych oświadczeniach pisemnych wskazali, iż działalność strony wyrażała się głównie w ustnym przekazywaniu zaszyfrowanych meldunków w postaci krótkich haseł i podczas których posługiwała się pseudonimem "Kiciu". S. K. wskazał ponadto, iż znał osobiście M. Z., bowiem zamieszkiwał w tej samej miejscowości i pracował w zakładzie betoniarskim jego ojca. Z dodatkowego oświadczenia pisemnego S. K. z dnia 29 września 2006 r. wynika ponadto, iż świadek wraz ze swoim bratem W. K. uczestniczył w działaniach zbrojnych na tym terenie.
Kierownik Urzędu mając na uwadze ww. twierdzenia strony oraz powołanych przez nią świadków, w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, przeanalizował znajdujące się w Urzędzie akta świadków, a następnie postanowieniem z dnia 3 lipca 2008 r. postanowił przeprowadzić dowód z ustnego przesłuchania p. K.
Podczas przesłuchania z dnia 25 lipca 2008 r. przeprowadzonego w drodze pomocy prawnej przez pracowników Urzędu Miejskiego w P. ustalono, iż świadek S. K. mając 17-18 lat, nigdy nie należał do organizacji Armii Krajowej i nie znał szczegółów działalności tej organizacji, bowiem nie mówiło się o tym w domu. Wiedział jednak o jej istnieniu. Świadek nie potrafił również podać pseudonimu wnioskodawcy, okoliczności ani treści składanej przez niego przysięgi. Nie potrafił również wskazać, czy M. Z. brał udział w jakichkolwiek szkoleniach konspiracyjnych. Podkreślał jedynie, iż strona wykonywała polecenia swego ojca, który był jej bezpośrednim przełożonym. Świadek nie wskazał również na czym konkretnie miały polegać czynności wykonywane przez wnioskodawcę w ramach organizacji konspiracyjnej.
Ze względu na śmierć drugiego z wskazywanych przez stronę świadków w dniu 11 sierpnia 2007 r., organ orzekający dokonał szczegółowego przeglądu akt kombatanckich W. K., na podstawie których ustalono, iż zmarły świadek strony otrzymał uprawnienia kombatanckie decyzją byłego ZBoWiD w O. z dnia [...] r. z tytułu służby w Odrodzonym Wojsku Polskim od 18 września 1944 r. do 9 maja 1945 r. oraz walki zbrojnej o utrwalanie władzy ludowej od czerwca 1945 r. do grudnia 1945 r. Jak wynika z akt ZBoWiD świadek pełnił służbę wojskową w 5 Pułku Specjalnym KBW w Ł., podczas której brał udział w zwalczaniu reakcyjnego podziemia oraz band UPA. Informacje te zostały potwierdzone w zaświadczeniu WKU N. z dnia 3 listopada 1982 r., deklaracji członkowskiej oraz życiorysie zainteresowanego. Jak wynika z powyższego p. Kaczorowski nigdy nie występował o przyznanie uprawnień z tytułu przynależności do Armii Krajowej, choć w 1982 r. — data złożenia wniosku - nie groziły już żadne represje z tym związane. Świadek K. wystąpił do ZBoWID z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu utrwalania władzy ludowej - walki z reakcyjnym podziemiem w ramach jednostki KBW, co wydaje się co najmniej dziwnym, skoro uprawnienia te mógł uzyskać z tytułu wiele zaszczytniejszego, jakim była przynależność do Armii Krajowej. W aktach ww. świadka odnajdujemy również inne informacje, które mają istotny wpływ na obecnie toczące się postępowanie w sprawie przyznania uprawnień kombatanckich p. Z.. Pan K. wskazuje bowiem, iż "Do roku 1943 byłem przy rodzicach w miejscowości Ł. M. woj. L. i w tym samym roku wiosną zostałem zabrany przez władze niemieckie do przymusowej pracy zwanej Baudienst do miasta S. w woj. L. i tam pracowałem przy załadunku żwiru na wagony. Przebywałem tam do roku 1944 r. do czasu wyzwolenia tych terenów przez Armię radziecką. W miesiącu wrześniu zostałem powołany do Odrodzonego Wojska Polskiego".
Wobec powyższego wskazać należy, iż świadek K., jeśli nawet uznać, iż był członkiem Armii Krajowej, nie mógł posiadać wiedzy odnośnie przynależności wnioskodawcy do oddziałów Armii Krajowej, okoliczności złożenia przez niego przysięgi, uzyskania pseudonimu czy stopnia wojskowego, bowiem w okresie domniemanej przynależności strony do organizacji niepodległościowej - czerwiec 1943 r. czy też jak obecnie utrzymuje strona wiosna 1944 r. - świadek przebywał w S. jako robotnik przymusowy oddziału Baudienst.
Biorąc pod uwagę powyższe zeznania S. K. oraz informacje odnalezione w aktach kombatanckich W. K., organ orzekający odmówił wiarygodności oświadczeniom pisemnym ww. świadków.
Przytoczenia w tym miejscu wymaga wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku w z dnia 23 listopada 2004 r. (sygn. akt II S.A./Bk 636/04), że dowody z zeznań świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60-ciu lat mają niską wartość dowodową zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków, a i często zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. Taka sytuacja w ocenie organu ma miejsce w niniejszej sprawie. Wobec powyższego organ orzekający odmówił złożonym przez wyżej wskazane osoby oświadczeniom waloru wiarygodności.
Rozpoznając niniejszą sprawę organ orzekający zapoznał się również
z publikacją na, którą wielokrotnie powołuje się strona "Armia Krajowa w zagłębiu naftowym i na samborszczyźnie" J. Węgierskiego. W publikacji tej wśród żołnierzy
z Ł. M. został wymieniony W. K. ps. "Sport" jako szeregowy drużyny Karzeł. Jako dowód przynależności p. K. do oddziału Armii Krajowej zainteresowany w piśmie z dnia 20 lutego 2009 r. przesłał oświadczenia świadków: S. K., J. R. oraz M. Z.. Z ww. publikacji wynika, iż w drużynie "Orłów" H. P. pod ps. "Kotek" działała inna osoba – M. M., który wykonał 125 zdjęć żołnierzy oddziału, wskazano również, iż chor. A. E. ps. "Pogarda" - dowódca oddziału do którego miała należeć strona – prowadził ewidencję swych podkomendnych, pisano również kronikę oddziału. Ww. dokumenty zachowały się do chwili obecnej. Autor książki wykorzystał je w swej publikacji, bowiem stanowią one niewątpliwe ogromne źródło wiedzy odnośnie działalności organizacji niepodległościowych na terenach samborszczyzny. W tym miejscu należy podkreślić, iż jakkolwiek organ orzekający nie kwestionuje istnienia jak i działalności organizacji niepodległościowych na ww. terenach, to jednak w istniejących źródłach historycznych brak jakichkolwiek dowodów, aby do tych organizacji przyjmowano osoby małoletnie. Jak już wskazano wcześniej p. Z. nie został wymieniony w ww. publikacji jako osoba należąca do Armii Krajowej, czy też współpracująca z tą organizacją. Pod pseudonimem "Kotek" w samborskim oddziale AK działała zupełnie inna osoba. Co więcej w ww. publikacji nie został wymieniony ojciec zainteresowanego oraz inne osoby z którymi miał współpracować w ramach organizacji W. J., P. z S. czy M. z S.. Jak wynika z dostępnej Urzędowi bazy kombatanckiej, osoby te nigdy nie ubiegały się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu przynależności do Armii Krajowej.
Uwadze organu nie uszedł także fakt, iż wnioskodawca, który – w pismach kierowanych do organu – powołuje się na swój patriotyzm wcześniej nie ubiegał się o przyznanie uprawnień z tytułu służby w AK. Ujawnienie tych okoliczności w latach 80-tych ubiegłego wieku uprawniało, podobnie jak obecnie, uprawniało do otrzymania uprawnień.
Powyższe w połączeniu z wątpliwościami, które wzbudzają oświadczenia świadków prowadzi do wniosku, iż w sprawie w istocie nie ma dowodów, że M. Z. jako 13-14 letnie dziecko, formalnie wstąpił do Armii Krajowej, złożył przysięgę, otrzymał pseudonim, stały przydział mobilizacyjny. Wskazać w tym miejscu należy, iż na wymienione okoliczności strona nigdy nie wskazywała, akcentowała jedynie swą współpracę z AK. Strona wielokrotnie w pismach kierowanych do Urzędu wskazywała, iż mogła być przydatna do pomocy.
W ocenie Kierownika Urzędu, gdyby nawet w części dać wiarę twierdzeniom strony to i tak jej działalność nie może być uznana za działalność kombatancką w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach..., lecz co najwyżej za współpracę z ruchem oporu sprowadzającą się do wyświadczenia przysług.
Tym samym w pełni uprawnione jest przyjęcie, że M. Z. nie pełnił służby w Armii Krajowej, ale co najwyżej mógł wykonywać na jej rzecz czynności pomocnicze o charakterze adekwatnym do jego wieku w czasie wojny. To zaś było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikami ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Działalność ta jakkolwiek chwalebna nie stanowi podstawy przyznania uprawnień kombatanckich.
Podkreślić należy, iż prezentowany wyżej pogląd znajduje akceptację w orzecznictwie sądów administracyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27.03.2008r. sygn. akt II OSK 327/07 wskazał iż pomoc 14 letniego dziecka nie jest działalnością kombatancką, za pełnienie służby nie można uznać okazjonalnie udzielanej pomocy oddziałom partyzanckim przez 14-letnie dziecko. Użyte w przepisie sformułowanie "pełnienie służby" zakłada prowadzenie w sposób stały, zorganizowany i po formalnym przyjęciu w skład podziemnej, czy partyzanckiej organizacji, tworzonej na wzór wojskowy i stosujący dyscyplinę wojskową – z wszystkimi konsekwencjami wobec osób naruszających tę dyscyplinę (...). Na podstawie dostępnej wiedzy zostało ustalone, że do takiej działalności były dopuszczone osoby dorosłe i młodociani, lecz w wieku co najmniej 16lat.
Również w wyroku z dnia 6 marca 2007r. sygn. akt II OSK 409/06 Naczelny Sąd Administracyjny, wskazał m.in. "Za pełnienie służby w żadnym razie nie można uznać sporadycznie okazjonalnie udzielanej pomocy tym organizacjom lub jej członkom (...). Użyte w tym przepisie pełnienie służby zakłada prowadzenie w sposób stały, zorganizowany i po formalnym przyjęciu w skład podziemnej organizacji tworzonej na wzór wojskowy i stosującej dyscyplinę wojskową działalności o jakiej stanowi przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Na podstawie dostępnej wiedzy historycznej zostało ustalone, że do takiej działalności (pełnienia służby w AK) były dopuszczane osoby dorosłe i młodociani, lecz w wieku co najmniejl6 lat. Skarżący urodził się we wrześniu 1934r.(...) i jest oczywistym, że nie mógł służyć w polskich formacjach zbrojnych lub organizacjach podziemnych lub oddziałach partyzanckich".
Organ wyjaśnił, iż współpraca z organizacją podziemną zgodnie z przepisami ustawy o kombatantach..., jak również zgodnie z orzecznictwem sądowym: wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2002r. (sygn. akt V SA 796/ 94), wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2002r. (sygn. akt V SA 2157/ 01) nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich.
Dlatego też, w ocenie organu, do strony nie może mieć zastosowania przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego wedle, którego za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945.
Na marginesie wskazano, iż ostatnie pismo strony skierowane do Urzędu zawiera oświadczenia świadków, w tym starszego brata strony – M. Z., którzy jednoznacznie wskazują na okoliczność przynależności do organizacji Armii Krajowej świadka W. K., a nie wnioskodawcy. W oświadczeniach tych brak jakichkolwiek informacji odnośnie przynależności strony do ww. organizacji. Zdaniem organu co najmniej dziwnym jest również fakt, iż starszy brat nigdy nie podnosił okoliczności swojej przynależności do organizacji niepodległościowej, ani strony, skoro zgodnie z twierdzeniami wnioskodawcy cała rodzina była zakonspirowana.
Strona urodzona 1 listopada 1930r. we wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich stwierdziła, że cała jej rodzina była zaangażowana w działalność konspiracyjną. Ojciec był organizatorem AK i kierował całą działalnością we wsi, ponieważ w pobliżu stacjonował oddział leśny – Sambor. Wszystkie polecenia skarżącemu wydawał ojciec, którego funkcji i pseudonimu nie znali. Skarżący podał, że ojciec odebrał od niego ślubowanie a on sam był łącznikiem, przekazywał meldunki, itp. W innych pismach podawał, że podsłuchiwał narady Ukraińców z UPA, przewoził wozem konnym broń. Podał nazwiska świadków, którzy mieli potwierdzić podawane przez skarżącego fakty.
W skardze na powyższą decyzję do sądu administracyjnego M. Z. zakwestionował zawarte w niej rozstrzygnięcie, ponownie przytaczając swoją wersję zdarzeń wraz z ich oceną.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje wcześniejsze stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Niniejsza sprawa była ponownie rozpoznawana przez organ kombatancki, gdyż Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 5 marca 2008r., sygn. IVSA/Wr 626/07 uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]r., nr [...] oraz decyzję ją poprzedzającą w przedmiocie odmowy przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich. W motywach tego wyroku podniesiono, że – wbrew stanowisku organu – wiek skarżącego nie może być decydującym kryterium warunkującym odmowę przyznania mu uprawnień kombatanckich, zarzucono ponadto, że organ rozpoznając sprawę nie odniósł się do twierdzeń strony i przedłożonych przez nią dowodów.
Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach ..., powołanej wyżej, uprawnienia określone w ustawie przysługują osobie, która uzyska decyzję potwierdzającą działalność wymienioną w art. 1 ust. 2, albo fakty, o których mowa w art. 4 (...). W myśl art. 22 ust. 1 cytowanej ustawy, o spełnieniu warunków, o których mowa w art. 21 orzeka Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (...) na podstawie udokumentowanego wniosku zainteresowanej osoby oraz rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określenia rodzaju działalności kombatanckiej lub represji (...).
Organ kombatancki wykonując zalecenia zawarte w wyroku WSA we Wrocławiu z dnia 5 marca 2008r. przeprowadził dowód z ustnego przesłuchania wskazanych przez skarżącego świadków oraz dokonał oceny wartości innych przedłożonych przez niego dowodów.
Świadkowie – W. i S. K. o oświadczeniach pisemnych wskazali, że działalność skarżącego polegała na ustnym przekazywaniu meldunków w postaci krótkich haseł, skarżący używał pseudonimu "Kiciu". Podczas przesłuchania w dniu 25 lipca 2008r. ustalono, że świadek S. K., mając wówczas 17-18 lat nigdy nie należał do Armii Krajowej, nie znał szczegółów jej działalności, choć wiedział o jej istnieniu. Nie potrafił podać pseudonimu skarżącego, ani okoliczności składanej przez niego przysięgi, oraz wskazać, czy M. Z. uczestniczył w jakichś szkoleniach konspiracyjnych, a także na czym miały polegać wykonywane przezeń czynności w ramach organizacji konspiracyjnej.
Ze względu na to, że drugi ze wskazanych świadków – W. K. w dniu 11 sierpnia 2007r. zmarł, organ dokonał analizy jego akt kombatanckich. Wynikało z nich, że uprawnienia kombatanckie otrzymał w 1983r. z tytułu służby w Odrodzonym Wojsku Polskim oraz walki zbrojnej o utrwalenie władzy ludowej w 1945r. w ramach Pułku KBW. Nigdy nie ubiegał się o przyznanie uprawnień z tytułu przynależności do AK. Z innych dokumentów znajdujących się w aktach W. K. wynikało, że w okresie domniemanej przynależności skarżącego do organizacji konspiracyjnej, przebywał w Samborze jako robotnik przymusowy oddziału Baudienst. Oznacza to, że nie mógł posiadać wiedzy odnośnie do przynależności skarżącego do AK, złożenia przezeń przysięgi, uzyskania pseudonimu czy stopnia wojskowego. W. K. nigdy nie występował o przyznanie uprawnień z tytułu przynależności do Armii Krajowej.
Organ kombatancki ocenił także powoływaną przez skarżącego publikację pt. Armia Krajowa w zagłębiu naftowym i na samborszczyźnie autorstwa J. W.. Zarówno skarżący, jak i jego ojciec nie są tu wymienieni jako osoby należące do AK. Pseudonim "Kotek" w samborskim oddziale AK należał do zupełnie innej osoby. Dostarczone przez skarżącego oświadczenia M. Z. i J. R. wskazują jedynie, że – według ich wiedzy – W. K. należał podczas wojny do AK.
Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a. organ administracji państwowej ocenia na podstawie całokształtu (materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona, natomiast w myśl art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych, i in.
Z przedstawionego w art. 75 § 1 k.p.a. zestawienia wynika, że dowodem w sprawie mogą być dokumenty wystawione przez powołane do tego, w zakresie ich działania, krajowe i zagraniczne organy państwowe lub inne państwowe i niepaństwowe jednostki organizacyjne, jeżeli potwierdzają okoliczności podniesione przez skarżącego. W przypadku braku możliwości przedstawienia przez wnioskodawcę dokumentów, dowodami w sprawie mogą być również oświadczenia świadków.
Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego np. art. 80, 107 § 3, co podkreśla orzecznictwo, statuują zasadę wyłącznego i samodzielnego dokonywania przez organ orzekający oceny dowodów, nakładając nań obowiązek z jednej strony ich przytoczenia, z drugiej strony zaś, wskazania przyczyn dokonania takiej, a nie innej oceny tych dowodów. Jest to zatem znana w procedurach zasada swobodnej oceny dowodów, zastrzeżona dla organów orzekających. Ocena taka, co oczywiste, podlega kontroli instancyjnej, a także ocenie sądu przy rozpatrywaniu skargi na ostateczną decyzję z punktu widzenia jej legalności (zgodności z prawem). Chodzi tu m. in. o przestrzeganie w ramach swobodnej oceny dowodów zasady prawidłowego wnioskowania i krytycyzmu, tzw. "zasady racji ostatecznej", a w szczególności zasady logicznego rozumowania. Jeżeli zatem, ujmując rzecz w pewnym uproszczeniu, organ w ramach dokonanej swobodnej oceny dowodów, nie naruszył zasad logicznego rozumowania i wnioskowania, to nie można mówić o skutecznym podważeniu tej oceny, a w konsekwencji o zasadności zarzutów. Innymi słowy, przepisy k.p.a. statuują zasadę swobodnej oceny dowodów, która została powierzona organowi orzekającemu. Podważenie tej oceny w toku postępowania przed sądem administracyjnym jest możliwe tylko wówczas, gdy zostanie wykazane, iż naruszone zostały zasady prawidłowego wnioskowania i logicznego rozumowania.
W przekonaniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych dysponując wskazanymi dowodami, w tym dowodami z oświadczeń świadków wskazanych przez skarżącego – w ocenie tych dowodów – nie naruszył norm prawa procesowego oraz określonych reguł tej oceny. Należy bowiem uznać, że została ona oparta na prawidłowej analizie całokształtu zebranego materiału dowodowego, a organ dokonał racjonalnej oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy. Prawidłowo - zdaniem Sądu - oceniono, że z oświadczeń świadków, a także innych dowodów nie wynika, by skarżący był członkiem organizacji, posiadał pseudonim, stopień wojskowy lub pełnił określoną funkcję w organizacji, by był zaprzysiężony. Można zatem stwierdzić, że dopóki granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ orzekający przekroczone Sąd nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń. To, że organ dokonał na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustaleń odmiennych od tych, które prezentuje skarżący nie świadczy o nieprawidłowej ocenie dowodów. W związku z powyższym nie można skutecznie zarzucić organom orzekającym w sprawie niniejszej, aby dopuściły się one naruszenia prawa przez to, iż nie oparły swojego rozstrzygnięcia wyłącznie na wywodach strony skarżącej.
Powołując się na treść art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy, w którym za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945r. organ prawidłowo odniósł powyższe do ustaleń orzecznictwa sądowego w zasadzie jednolicie negującego możliwość uznania za działalność kombatancką w rozumieniu tego przepisu udzielanie pomocy oddziałom partyzanckim przez ludność cywilną, wykonywanie różnych czynności (np. przenoszenie korespondencji, pomoc w pracach gospodarczych, itp.) za przyzwoleniem dowódców przez kilkunastoletnie dzieci, świadczenie dobrowolnych okazjonalnych usług na rzecz oddziałów, itp. W orzecznictwie podkreśla się, tak jak skonstatował organ, że pełnienie służby wojskowej w oddziale partyzanckim w okresie wojny 1939-1945r. wiązało się m.in. ze złożeniem przysięgi wojskowej, otrzymaniem konkretnego przydziału organizacyjnego oraz zadań do wykonywania.
Uwzględniając powyższe stwierdzić należy, że skarżący nie udokumentował faktu swojej służby w polskich podziemnych organizacjach, zatem na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło