I OSK 458/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-01-25
Skład orzekający: Izabella Kulig-Maciszewska, Jolanta Rajewska, Jolanta Rudnicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiedniej, który nie jest właścicielem ani użytkownikiem wieczystym nieruchomości podlegającej podziałowi, posiada interes prawny do udziału w postępowaniu administracyjnym dotyczącym podziału tej nieruchomości, w szczególności w kontekście zapewnienia dostępu do drogi publicznej?Ratio decidendi
Właścicielowi nieruchomości sąsiedniej może przysługiwać interes prawny do udziału w postępowaniu podziałowym, jeśli planowany podział może wpłynąć na jego prawo własności, w szczególności poprzez pozbawienie lub zmianę dotychczasowego dostępu do drogi publicznej. Interes prawny nie ogranicza się wyłącznie do przepisów administracyjnego prawa materialnego, ale może wynikać również z innych gałęzi prawa, w tym prawa cywilnego. Umorzenie postępowania zażaleniowego z powodu braku interesu prawnego strony sąsiedniej jest przedwczesne, jeśli organ nie zbadał dokładnie wpływu podziału na sytuację prawną tej strony.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Gorzowie Wielkopolskim o umorzeniu postępowania zażaleniowego R. J. na postanowienie Wójta Gminy Santok opiniujące wstępny projekt podziału nieruchomości. R. J., właściciel sąsiedniej działki, twierdził, że projektowany podział wpłynie negatywnie na jego dostęp do drogi publicznej i narazi go na koszty. SKO uznało, że R. J. nie posiada interesu prawnego do udziału w postępowaniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) uchylił postanowienie SKO, uznając, że R. J. ma interes prawny. SKO wniosło skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Izabella Kulig-Maciszewska, Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.), Sędzia WSA del. do NSA Jolanta Rudnicka, Protokolant st. sekretarz sądowy Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 25 stycznia 2011r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 15 grudnia 2009r. sygn. akt II SA/Go 774/09 w sprawie ze skargi R. J. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia [...] lipca 2009r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie zaopiniowania wstępnego projektu podziału nieruchomości 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim na rzecz R. J. kwotę 138,40 (sto trzydzieści osiem 40/100) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z dnia 15 grudnia 2009 r. sygn. akt II SA/Go po rozpoznaniu skargi R. J. uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia [...] lipca 2009 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania i stwierdził, że postanowienie to nie podlega wykonaniu.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2009 r. Wójt Gminy Santok, na podstawie art. 93 ust. 4 i 5, art. 94 ust. 1 pkt 1, art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.- dalej powoływana jako u.g.n.), rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 grudnia 2004r. w sprawie sposobu i trybu dokonywania podziałów nieruchomości (Dz.U. z 2004r. Nr 268, poz. 2663) oraz art. 126 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.- dalej w skrócie k.p.a.), pozytywnie zaopiniował wstępny projekt podziału działki nr [...] na 3 działki, to jest działki o proponowanych numerach [...],[...] oraz działkę [...] przeznaczoną pod drogę dojazdową do nieruchomości o numerze [...].
R. J., właściciel działki nr [...], wniósł zażalenie na powyższe postanowienie, podnosząc, że projektowany podział działki nr [...] nie był z nim konsultowany, mimo iż ma on prowadzić do wydzielenia działki stanowiącej drogę dojazdową do jego działki nr [...]. Wskazał również, że obecnie dojazd do jego działki zapewnia mu droga, która istnieje od czasu wojny i której granice zostały na jego wniosek w ostatnim czasie wznowione. Pod ta drogą usytuowane są urządzenia doprowadzające do jego posesji wodę, gaz i telefon. R. J. dodał, że on oraz jego żona są osobami niepełnosprawnymi i nie są w stanie pokryć kosztów wybudowania nowego dojazdu. Ponadto projektowany podział działki [...] skomplikuje w przyszłości podział ich własnej posesji i spowoduje, że jedna z działek wydzielonych z ich nieruchomości nie będzie miała bezpośredniego dojazdu do drogi.
Postanowieniem z dnia [...] lipca 2009 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gorzowie Wielkopolskim umorzyło postępowanie wszczęte powyższym zażaleniem. W uzasadnieniu Kolegium stwierdziło, że legitymację strony do wniesienia zażalenia należy oceniać według przepisów art. 28, art. 29 i art. 30 k.p.a. O tym, czy interes lub obowiązek mają charakter prawny, czy tylko faktyczny przesądza treść przepisów prawa materialnego. Chodzi przy tym o takie przepisy prawa materialnego, z których dla konkretnego podmiotu wynikają prawa lub obowiązki pozostające w związku z rozstrzygnięciem wydanym w postępowaniu administracyjnym. Stwierdzenie istnienia interesu prawnego sprowadza się zatem do ustalenia związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa administracyjnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegającą na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa materialnego. Stwierdzenie przez organ odwoławczy, że wnoszący zażalenie nie jest stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a. następuje w drodze postanowienia o umorzeniu postępowania zażaleniowego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 w związku z art. 144 k.p.a.
Zdaniem organu odwoławczego pojęcie strony w postępowaniu administracyjnym o podział nieruchomości należy ustalić na podstawie art. 97 ust. 1 u.g.n. Skoro przepis ten stanowi, że podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny, to osoba niebędąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nie może być stroną postępowania podziałowego, a tym samym nie może skutecznie ani uczestniczyć w tym postępowaniu, ani przeciwdziałać zatwierdzeniu projektu podziału (por. wyrok NSA z dnia 21 października 1999 r., sygn. akt I SA 285/99). Z akt sprawy bezspornie wynika, że właścicielami działki nr [...] są Z. i H. O. R. J. jako właściciel nieruchomości sąsiedniej, zainteresowany utrzymaniem dotychczasowego dojazdu do swej nieruchomości, może jedynie mieć interes faktyczny. Nie posiada on natomiast interesu prawnego do udziału w przedmiotowym postępowaniu w charakterze strony.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim R. J. stwierdził, że obecnie dojazd do jego posesji zapewnia mu droga o numerze działki [...], będąca drogą gminną. W jego ocenie zamiana tej drogi dojazdowej nr [...] na nową drogę powstałą z podziału działki [...], tj. działkę nr [...] spowoduje znaczne niedogodności w dojeździe do własnej nieruchomości i narazi go na duże koszty, których nie jest w stanie ponieść.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gorzowie Wielkopolskim wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim, na podstawie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.- dalej w skrócie powoływana jako P.p.s.a.), uchylił zaskarżone postanowienie.
W uzasadnieniu Sąd I instancji stwierdził, że w niniejszej sprawie spór dotyczy tego, czy skarżącemu, jako właścicielowi nieruchomości przyległej do nieruchomości objętej wnioskiem o podział, przysługuje przymiot strony w rozumieniu art. 28 k.p.a, w postępowaniu mający na celu zaopiniowanie wstępnego projektu podziału i będącym częścią postępowania o zatwierdzenie podziału nieruchomości. O tym, czy określonemu podmiotowi przysługuje status strony przesądzają przepisy prawa materialnego, przy czym interes prawny wyrażać się powinien w możliwości zastosowania normy prawa materialnego w konkretnej sytuacji danego podmiotu prawa. Interes prawny musi wynikać z normy prawnej. Nie chodzi przy tym wyłącznie o normę prawa administracyjnego, bowiem interes prawny może wynikać także z norm prawa materialnego cywilnego, związanych bezpośrednio z sytuacją prawną określonego podmiotu kształtowaną decyzją administracyjną. Dlatego w orzecznictwie przyjmuje się, że właściciel nieruchomości sąsiedniej ma wynikający z art. 140 k.c. interes prawny do uczestniczenia jako strona (art. 28 k.p.a.) w postępowaniach administracyjnych, w wyniku których może zapaść decyzja tak kształtująca stosunki na sąsiedniej nieruchomości (sposób korzystania z niej), iż będzie to miało wpływ na wykonywanie prawa własności przez właściciela nieruchomości sąsiedniej (wyrok NSA z 8 marca 2005 r., OSK 682/04, Lex nr 176144 [w:] G. Łaszczyca, A. Martysz, A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom l, Lex 2007, wyd. II).
Zgodnie z art. 97 ust. 1 u.g.n. właścicielom działek sąsiednich nie przysługuje prawo do wszczęcia postępowania w sprawie podziału nieruchomości. z którą ich działki sąsiadują. Z żądaniem wszczęcia postępowania o podział nieruchomości (a więc także w przedmiocie opinii co do wstępnego projektu podziału), może wystąpić tylko osoba, której przysługują do tej nieruchomości prawa rzeczowe. Osoba niebędąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości podlegającej podziałowi- co do zasady- nie może skutecznie ani uczestniczyć w tym postępowaniu ani przeciwdziałać zatwierdzeniu projektu podziału nieruchomości. Tezę tę potwierdzają także orzeczenia przywołane przez organ w zaskarżonym orzeczeniu.
W ocenie WSA w Gorzowie Wielkopolskim zaprezentowane poglądy nie oznaczają jednak, że właściciel lub użytkownik wieczysty sąsiedniej nieruchomości nigdy nie może być uznany za stronę postępowania podziałowego, czy postępowania w przedmiocie zaopiniowania wstępnego projektu podziału nieruchomości. W myśl art. 93 ust. 3 u.g.n. podział nieruchomości nie jest dopuszczalny, jeżeli projektowane do wydzielenia działki gruntu nie mają dostępu do drogi publicznej, przy czym za dostęp do drogi publicznej uważa się również wydzielenie drogi wewnętrznej wraz z ustanowieniem na tej drodze odpowiednich służebności dla wydzielonych działek albo ustanowienie dla tych działek innych służebności drogowych. Z kolei art. 99 u.g.n. stanowi, że jeżeli zapewnienie dostępu do drogi publicznej ma polegać na ustanowieniu służebności, o których mowa w art. 93 ust. 3, podziału dokonuje się pod warunkiem, że przy zbywaniu działek wydzielonych w drodze podziału zostaną one ustanowione. Zdaniem Sądu I instancji art. 93 ust. 3 u.g.n. zabezpiecza prawa nie tylko nabywców działek powstałych w wyniku podziału, ale zapewnia ochronę prawa własności także właścicielom działek sąsiadujących z nieruchomością podlegającą podziałowi i to poprzez zapewnienie im dostępu do drogi publicznej ale również zachowanie już istniejącego dostępu do niej. Z akt niniejszej sprawy wynika, że skarżący wykonuje prawo własności swojej działki nr [...] między innymi przez dostęp do niej do drogi publicznej przez działkę nr [...]. Dostęp skarżącego do drogi publicznej poprzez działkę drogową nr [...] ma być więc zastąpiony poprzez wydzielenie z działki nr [...] nowej drogi nr [...]. Ustanowienie w wyniku podziału działki nr [...] , dojazdu do drogi publicznej poprzez nową drogę [...] spowoduje, że skarżący będzie musiał zmienić dostęp do drogi publicznej, budując nową bramę wjazdową do swojej nieruchomości oraz przebudowując ogrodzenie. Podział działki nr [...], któremu skarżący będzie musiał się wbrew własnej woli podporządkować, doprowadzić może zatem do naruszenia jego uprawnień właścicielskich, chronionych art. 140 k.c. O istniejącym interesie prawnym skarżącego świadczy również brzmienie art. 144 k.c. Nie można również wykluczyć, że w wyniku podziału prawo własności (dostęp do mediów) skarżącego dozna zmiany (ograniczenia) przez konieczność przebudowy na działce nr [...] dostępu do tych mediów w innym niż dotychczasowe miejscu (w pasie nowo wydzielonej drogi).
Powyższe okoliczności, zdaniem Sądu I instancji, wskazują, że w niniejszej sprawie występuje interes prawny, a nie jak twierdzi organ odwoławczy- faktyczny skarżącego. Nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem Kolegium, że R. J. nie jest stroną postępowania i zachodziły przesłanki do umorzenia posterowana wszczętego jego zażaleniem. Dlatego też zaskarżone postanowienie podlegało uchyleniu z uwagi na naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zgodnie z art.145 § 1 pkt.1 lit.c P.p.s.a. Przejmując sprawę do ponownego rozpoznania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gorzowie Wielkopolskim powinno rozpoznać zażalenie skarżącego, merytorycznie, ustosunkowując się do podniesionych w nim zarzutów.
Skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gorzowie Wielkopolskim, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gorzowie Wielkopolskim do ponownego rozpoznania.
Zaskarżonemu orzeczeniu, na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 P.p.s.a, zarzucono naruszenie przepisów postępowania oraz dokonanie niewłaściwej kontroli sądowej wykładni prawa, poprzez błędną interpretację art. 28 k.p.a. poprzez przyjęcie, że R. J. jest stroną postępowania, mimo, że sąd nie wskazał podstawy prawnej w obowiązującym prawie materialnym, z której można byłoby wywieść interes prawny skarżącego. WSA w Gorzowie Wielkopolskim naruszył także art. 97 ust. 1 u.g.n. poprzez błędną jego wykładnię, przyjmując, że sąsiad działki będącej przedmiotem postępowania o podział jest stroną tego postępowania.
W motywach skargi kasacyjnej jej autor podał, że projektowany podział działki nie znosi działki o numerze [...], która stanowi drogę gminną. Wynika to ze wstępnego projektu podziału, który stanowi załącznik do postanowienia o zaopiniowaniu wstępnego podziału działki nr [...]. Stąd przedwczesne jest rozumowanie Sądu I instancji, że w wyniku podziału działki nr [...] następuje jednocześnie zniesienie działki nr [...], bądź jej zamiana na działkę nr [...].
W ocenie skarżącego kasacyjnie ewentualna zamiana działek nr [...] i [...] pomiędzy gminą a właścicielem działek o numerach [...], [...] i [...] będzie stanowiła przedmiot odrębnego postępowania, w którym przymiot strony może uzyskać właściciel działki nr [...]. Prezentowane stanowisko zgodne jest z linią orzeczniczą Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażoną choćby w wyroku z dnia 21 października 1999 r. sygn. akt I SA 285/99, który stanowi, że osoba niebędąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nie może być stroną postępowania podziałowego, a zatem nie może ani skutecznie uczestniczyć w tym postępowaniu ani przeciwdziałać zatwierdzeniu projektu podziału. Natomiast w wyroku z dnia 13 lipca 2000 r. sygn. akt II SA/Gd 1024/99 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że z przepisów art. 97 i art. 98 u.g.n. wynika, że w zasadzie o tym, w jaki sposób będzie podzielona nieruchomość, decyduje jej właściciel.
Reasumując autor skargi kasacyjnej podniósł, że zaskarżony wyrok bezzasadnie przyznał stronie przeciwnej przymiot strony w przedmiotowym postępowaniu podziałowym. Tym samym Sąd I instancji naruszył art. 28 k.p.a. i nie powiązał go z konkretnym przepisem u.g.n. to jest z art. 97 i art. 98 wymienionej ustawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie.
Zaskarżony wyrok zapadł w sprawie, w której przedmiotem kontroli sądowej było postanowienie SKO w Gorzowie Wielkopolskim umarzające postępowania drugoistancyjne wszczęte zażaleniem R. J. od postanowienia Wójta Gminy Santok pozytywnie opiniującego wstępny projekt podziału działki nr [...]. Zdaniem Kolegium R. J., jako właściciel działki [...], nie ma interesu prawnego do udziału w postępowaniu dotyczącym podziału sąsiedniej nieruchomości nr [...], gdyż interes prawny, o którym mowa w art.28 kpa, może wynikać wyłącznie z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Ponadto skoro postępowanie podziałowe może być wszczęte tylko na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego dzielonej nieruchomości, to tylko te podmioty legitymowane są do udziału w charakterze strony w takim postępowaniu. Przymiot strony nie przysługuje natomiast właścicielom nieruchomości sąsiedniej. W związku z tym Kolegium uważa, że nie było jakichkolwiek podstaw do uchylenia przez WSA w Gorzowie Wielkopolskim zaskarżonego doń postanowienia, gdyż organ zobligowany był do umorzeniu postępowania wszczętego wskutek zażalenia złożonego przez nieuprawniony do tego podmiot.
Spór w niniejszej sprawie sprowadza się do zatem rozstrzygnięcia kwestii, czy R. J. przysługuje prawo do występowania w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym podziału sąsiedniej nieruchomości, co sprowadza się do ustalenia występowania bądź braku po jego stronie przesłanki interesu prawnego.
Zauważyć zatem należy, że pojęcie strony określone w art. 28 k.p.a., zgodnie z którym stroną jest wyłącznie osoba, której interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, która żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek, wiąże się z wykładnią pojęcia interesu prawnego. Zarówno w literaturze jak i w orzecznictwie nie budzi wątpliwości teza, iż kategoria interesu prawnego, na której oparta jest legitymacja procesowa w postępowaniu administracyjnym, należy do prawa materialnego. Błędnie zatem Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gorzowie Wielkopolskim w skardze kasacyjnej zakwalifikowało art.28 k.p.a. do norm postępowania. Art.28 k.p.a. pomimo umieszczenia go w ustawie procesowej, czyli kodeksie postępowania administracyjnego, jest przepisem prawa materialnego w rozumieniu art. 174 pkt.1 P.p.s.a. Wytyk dotyczący złamania przez Sąd I instancji art. 28 k.p.a. w skardze kasacyjnej powinien być zatem oparty na podstawie przewidzianej w pkt. 1 a nie pkt. 2 art. 174 P.p.s.a. Takie uchybienie SKO w Gorzowie Wielkopolskim, jakkolwiek wskazuje na niepełne zrozumienie przez ten organ zasad postępowania kasacyjnego, to jednak nie wyklucza możliwości rozpoznania tego zarzutu.
Czynnikiem różnicującym interes prawny i interes faktyczny jest istnienie lub brak normy prawnej przyznającej ochronę danemu podmiotowi. O istnieniu interesu prawnego decydują zatem przepisy prawa powszechnie obowiązującego przyznające stronie konkretne, indywidualne i aktualne korzyści. Chybiony jest przy tym pogląd Kolegium, że interes prawny można wywodzić wyłącznie z norm administracyjnego prawa materialnego. Zgodnie z utrwaloną od wielu lat linią orzeczniczą sądów administracyjnych i poglądami doktryny źródłem interesu prawnego mogą być różne gałęzie prawa, w tym prawa cywilnego, finansowego czy prawa pracy.
Interes prawny jest kwalifikowanym interesem faktycznym, który wynika z określonego przepisu prawnego odnoszącego się wprost do sytuacji danego podmiotu i pojawia się wówczas, gdy istnieje związek między obowiązującą normą prawa materialnego, a sytuacją prawną tegoż podmiotu, przy czym interes prawny musi dotyczyć go bezpośrednio (wyrok NSA z dnia 2 czerwca 1998 r., IV SA 2164/97-LEX nr 43262, wyrok NSA z dnia 15 grudnia 1998 roku, II SA 1351/98 LEX nr 41827). Zdarzenia przyszłe, a w pewnym sensie nawet niepewne, mogą stanowić nie o interesie prawnym, a jedynie o interesie faktycznym, który nie daje uprawnień strony w postępowaniu administracyjnym.Interes prawny w rozumieniu art.28 kpa to zatem interes indywidualny, aktualny, konkretny i sprawdzalny obiektywnie, a jego istnienie musi znajdować potwierdzenie w okolicznościach faktycznych danej sprawy i przesłankach zastosowania w niej określonego przepisu prawa materialnego.
Z uwagi na szeroko rozumianą podstawę legitymacji strony w postępowaniu administracyjnym oraz brak legalnej definicji pojęcia interesu prawnego nie może ulegać wątpliwości, że kwestie zdolności administracyjnoprawnej danej osoby w konkretnym postępowaniu administracyjnym powinny być rozważane bardzo wnikliwie i w uwzględnieniem okoliczności konkretnej, indywidualnej sprawy oraz przepisów mających w niej zastosowanie. Wykazanie szczególnej ostrożności przy analizie tego problemu jest niezbędne, aby zbyt pochopnie nie eliminować z postępowania administracyjnego osób powołujących się na swój interes prawny w tym właśnie postępowaniu. Organ administracji zobowiązany jest zatem z urzędu ustalić, kto w danej sprawie ma interes prawny lub obowiązek. Nawet w przypadku wszczęcia postępowania na wniosek strony, organ nie może tylko jej gwarantować udziału, ale powinien ustalić, czy w danej sprawie prawnie chronione interesy mają również inne jednostki.
Z powyższych względów całkowicie chybione jest stanowisko SKO w Gorzowie Wielkopolskim, iż skoro postępowanie w sprawie podziału nieruchomości może być wszczęte na wniosek określonych osób, to wyłącznie tych podmiotom przysługuje status strony w postępowaniu w sprawie podziału, a tym samym i zaopiniowania wstępnego projektu podziału nieruchomości. Powołany przez organ art.97 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami ustanawia zasadę dokonywania podziału na wniosek tego, kto ma w tym interes prawny. Przepis ten określa osoby legitymowane do żądania wszczęcia postępowania, nie przesądza natomiast komu w tym postępowaniu przysługuje ochrona prawna. Wbrew twierdzeniom organu nie można zatem z góry zakładać, że stronami postępowania podziałowego mogą być wyłącznie jednostki, z inicjatywy których postępowanie takie może być uruchomione. Oznacza to, że ustalając krąg osób uprawnionych do udziału w przedmiotowym postępowaniu, nie można ograniczyć się tylko do regulacji zawartych w omawianym przepisie.
Skoro źródłem interesu prawnego mogą być nie tylko przepisy regulujące kwestię wszczęcia postępowania, ale także inne przepisy mogące mieć zastosowanie w danej kategorii spraw, a także normy innych gałęzi prawa, to WSA w Gorzowie Wielkopolskim nie można zarzucić istotnego złamania ani art.28 k.p.a. ani art.97 ust.1 u.g.n. Sąd I instancji dokonał bowiem prawidłowej wykładni tych przepisów. Trafnie też przyjął, że sam fakt, iż R. J. jest właścicielem nieruchomości sąsiadującej z działką, która ma podlegać podziałowi, nie wyklucza jeszcze związku spraw podziałowych ze sferą jego indywidualnych praw i obowiązków. Właścicielom działki sąsiedniej nie przysługuje prawo do wszczęcia postępowania ani w sprawie zaopiniowania ani w sprawie podziału nieruchomości, z którą jego działka sąsiaduje, ale wymieniony w ogóle nie domagał się przyznania mu takiego uprawnienia. Oczywistym również jest, że R. J. nie może poszukiwać w przedmiotowym postępowaniu ochrony z uwagi na planowany w przyszłości podział własnej działki. Takie zamierzenia, i to niezależnie od tego, że mają one charakter jedynie potencjalny (a tym samym w istocie niepewny), mogą wskazywać na istnienie po stronie wymienionego wyłącznie interesu faktycznego a nie prawnego, co nie daje mu uprawnień do kwestionowania jakichkolwiek aktów administracyjnych w sprawie podziału sąsiedniej nieruchomości. Takie stanowisko nie zostało wprawdzie wyrażone wprost w uzasadnieniu zaskarżonego, ale wynika ono z całokształtu argumentacji Sądu I instancji. Jest ono zasadne, gdyż właściciel nieruchomości nie może – co do zasady- ingerować w sposób podziału sąsiedniej nieruchomości. Takich uprawnień nie dają mu żadne przepisy prawa powszechnie obowiązującego. Wyjątek w tym zakresie stanowi sytuacja, gdy dokonywany podział ma wykraczać poza granice dzielonej nieruchomości. Ponadto właścicielowi działki sąsiadującej z działką podlegającą podziałowi przysługiwać powinna ochrona prawna w takim zakresie, w jakim planowany podział ma pozbawiać go dostępu do drogi publicznej.
Na powyższe trafnie zwrócił uwagę Sad I instancji, odwołując się przy tym do treści art.93 ust.3 u.g.n. oraz wymogu prawidłowej jego wykładni. Przy interpretacji tego ostatniego przepisu, dokonywanej z uwzględnieniem konstytucyjnej zasady równości (art.32 ust.1 i 2 Konstytucji) oraz zasady ochrony własności (art.64 ust.2 Konstytucji), rzeczywiście należy przyjąć, że jeżeli ustawodawca zakłada niedopuszczalność podziału nieruchomości na działki, które pozbawione byłyby dostępu do drogi publicznej, to tym samym nie dopuszcza również do tego, by w wyniku tego podziału działki sąsiednie, już istniejące mogły być pozbawione dostępu do drogi publicznej. Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 października 2009r sygn. akt I OSK 91/09 (LEX nr 573294). Zasadności takiej wykładni art.93 ust.3 ugn Kolegium skutecznie nie zakwestionowało, gdyż w skardze kasacyjnej Sądowi I instancji w ogóle nie wytknięto złamania powołanego przepisu.
Zauważyć jednak należy, że jakkolwiek WSA w Gorzowie Wielkopolskim prawidłowo źródła interesu prawnego R. J. poszukiwał, odwołując się do regulacji zawartej w art.93 ust.3 u.g.n., to jednak nie w pełni prawidłowo przepis ten zinterpretował i zastosował w przedmiotowym postępowaniu. Każda działka ma mieć zapewniony dostępu do drogi publicznej, przy czym za dostęp do drogi publicznej uważa się również wydzielenie drogi wewnętrznej wraz z ustanowieniem na tej drodze odpowiednich służebności do wydzielonych czy istniejących działek albo ustanowienia dla tych działek innych służebności drogowych. Celem powołanego przepisu jest zatem dopuszczenie tylko do takiego podziału, który zapewni nabywcom wydzielonych działek dostęp do drogi publicznej, a właścicieli działek sąsiadujących z nieruchomością podlegającą podziałowi nie pozbawi posiadanego przed podziałem dostępu do drogi publicznej. Nie oznacza jednak że każda działka musi mieć zapewniony bezpośredni dostęp do drogi publicznej oraz że właściciel w każdym przypadku ma zagwarantowany dotychczasowy dostęp do drogi publicznej przez sąsiednią nieruchomość, bez względu na planowany podział tych gruntów przez ich właścicieli. Dlatego też nie można podzielić sugestii Sądu I instancji, że stosownie do art.140 k.c. i art.93 ust.3 u.g.n. uprawnienia właściciela sąsiedniej nieruchomości są priorytetowe w stosunku do praw właściciela dzielonej nieruchomości oraz że- co do zasady- nie dopuszczalny jest taki podział, w wyniku którego właściciel wprawdzie nadal będzie miał zapewniony pośredni dostęp do drogi publicznej przez przyległą nieruchomość, ale będzie on realizowany przez inną niż dotychczas drogę wewnętrzną przebiegająca przez tę nieruchomość. Błędne stanowisko Sądu I instancji w tej ostatniej kwestii nie miało jednak istotnego wpływu na wynik sprawy, gdyż mimo częściowo błędnego uzasadnienia zaskarżony wyrok odpowiada prawu Istniały bowiem podstawy do uchylenia przez WSA w Gorzowie Wielkopolskim kontrolowanego przezeń postanowienia, skoro Kolegium w sposób całkowicie nieuprawniony w ogóle wykluczyło możliwość uznania właściciela sąsiedniej nieruchomości za stronę postępowania podziałowego. Takie błędne założenia spowodowały, że organ ten nie poczynił w sprawie żadnych ustaleń pozwalających na ocenę, czy w niniejszej sprawie opiniowany projekt podziału łączy się z interesem prawnym czy faktycznym R. J.
Dodać również trzeba, że SKO w Gorzowie Wielkopolskim w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzuciło Sądowi I błędne przyjęcie, że opiniowany projekt podziału działki nr [...] pozbawia R. J. dostępu do drogi publicznej, gdyż łączy się z likwidacją oraz zakazem korzystania z dotychczasowej drogi nr [...]. Tymczasem, zdaniem Kolegium, opiniowany podział nieruchomości nr [...] na trzy działki zakłada, że jedna z nich (nr [...]) będzie przeznaczona na drogę dojazdową z działki R. J. do drogi publicznej, ale nie oznacza to jeszcze likwidacji działki nr [...] i pozbawienia wymienionego prawo do korzystania z niej na dotychczasowych zasadach. Do takiego stanowiska Naczelny Sąd Administracyjny nie może w ogóle ustosunkować się, ponieważ w skardze kasacyjnej Sądowi I instancji w ogóle nie wytknięto złamania takich przepisów postępowania, które pozwoliłyby zakwestionować przyjęty za podstawę wyrokowania stan faktyczny sprawy. Ponadto z akt sprawy w ogóle nie wynika, jaki status ma droga nr [...], czyją jest ona własnością, czy działka nr [...] stanowi drogę wewnętrzną, czy drogę publiczną. Nie znajdują również jakiekolwiek potwierdzenia sugestie Kolegium o zachowaniu działki drogowej nr [...], skoro z dołączonego do akt projektu zdaje się wynikać, że droga ta znajduje się w granicach i na terenie dzielonej nieruchomości nr [...]. Bez wyjaśnienia wszystkich tych okoliczności i bez dokonania w sprawie pełnych ustaleń faktycznych nie jest możliwa ocena czy interes R. J. jest istotnie prawem chronionym czy nie. W tej sytuacji umorzenie postępowania wszczętego jego zażaleniem było niewątpliwie przedwczesne i zostało dokonane z mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszeniem przepisów postępowania. a zatem zachodziły przesłanki do uchylenia przez Sąd I instancji kontrolowanego postanowienia Kolegium na podstawie art.145 § 1 pkt.1 lit.c P.p.s.a.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art.184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. O kosztach orzeczono na podstawie art.204 pkt.2 w zw. z art. 205 § 1 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło