II OSK 776/10

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-05-06

Skład orzekający: Jerzy Stelmasiak, Jerzy Bujko, Wanda Zielińska-Baran

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w 1944 roku miała 8 lat, może być uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach i niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, na podstawie twierdzeń o pełnieniu służby w Armii Krajowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że działalność 8-letniego dziecka, polegająca na sporadycznym i okazjonalnym pomaganiu w transporcie broni i żywności, nie może być uznana za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach. Taka działalność, nawet jeśli zasługuje na szacunek, nie spełnia wymogów stałego, zorganizowanego działania podlegającego dyscyplinie wojskowej, które jest warunkiem przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd podzielił stanowisko organu, że brak jest podstaw do uznania skarżącego za kombatanta.
Stan faktyczny
Skarżący domagał się przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu służby w Armii Krajowej w okresie od maja do lipca 1944 r. jako łącznik i kwatermistrz. Organ odmówił przyznania uprawnień, wskazując na wiek skarżącego (8 lat w 1944 r.) i brak dowodów na faktyczne pełnienie służby wojskowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak /spr./ Sędziowie sędzia NSA Jerzy Bujko sędzia del. WSA Wanda Zielińska-Baran Protokolant Marcin Sikorski po rozpoznaniu w dniu 6 maja 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej E.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 14 stycznia 2010 r. sygn. akt II SA/Go 926/09 w sprawie ze skargi E.K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] września 2009 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 14 stycznia 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę E.K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] września 2009 r. w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że decyzją z dnia [...] kwietnia 2009 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, działając na podstawie art. 1 ust. 2 pkt. 3 i art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371) odmówił skarżącemu przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu służby w Armii Krajowej. Organ wyjaśnił, że decyzją z dnia [...] grudnia 1999 r. utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] lutego 2001 r. Kierownik Urzędu odmówił stronie przyznania wnioskowanych uprawnień. Decyzje te zostały uchylone wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 lutego 2003 r., sygn. akt II SA/Po 847/01. Następnie decyzją z dnia [ sierpnia 2003 r., utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] listopada 2003 r. Kierownik Urzędu ponownie odmówił wnioskodawcy przyznania uprawnień kombatanckich. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uchylił powyższe decyzje wyrokiem z dnia 15 lipca 2005 r., sygn. akt II SA/Go 12/05. Ponownie rozpoznając sprawę, organ wskazał, że zgodnie z oświadczeniem wnioskodawcy, w okresie od maja 1944 r. do lipca 1944 r. należał on do Armii Krajowej Grupy "Kampinos", której dowódcą był por. F.W. ps. "Jurek" i pełnił w tej organizacji funkcję łącznika. Od lipca 1944 r. aż do zakończenia Powstania Warszawskiego wnioskodawca miał pełnić służbę kwatermistrzowską w AK. Zgodnie z oświadczeniem zainteresowanego z sierpnia 2003 r. miał on złożyć przysięgę w kwietniu 1944 r. w obecności F.K. i innych. Na potwierdzenie podnoszonych przez siebie okoliczności strona przedstawiła także oświadczenia świadków – I.K. i innych. Do wniosku zostały dołączone rekomendacja Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Zarządu Głównego oraz opinia "Grupy Kampinos" AK. Jak wskazał organ, wprawdzie ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień, jednakże konieczne jest wykazanie, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji – zaś możliwość pełnienia służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Dla ZWZ-AK obowiązująca była Instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., która w pkt 5a stanowiła, że "członkiem ZWZ-AK może być każdy Polak (każda Polka) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisaną przysięgę". W późniejszym okresie granice wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do ukończenia 16 roku życia. Ponadto Komendant Główny Armii Krajowej gen. Stefan Rowecki Grot wydał w dniu 28 lipca 1942 r. rozkaz dotyczący sposobu przyjmowania członków do PZP (Polski Związek Powstańczy – wewnętrzny kryptonim AK). Z treści rozkazu wynika jednoznacznie, że dotyczy on osób dorosłych. Organ powołał się na opinię Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. W piśmie tym wskazano, że zaprzysięganie małoletnich jako żołnierzy AK nie było praktykowane. Organ podkreślił, że nie można wykluczyć, iż potrzeby chwili, określona sytuacja, predyspozycje indywidualne mogły decydować o tym, iż do Armii Krajowej wstępowały osoby poniżej 16 roku życia. Tym niemniej tego typu sytuacje należy zaliczyć do wyjątkowych, gdyż Armia Krajowa była formacją wojskową, której żołnierze nie mogli swobodnie pomijać rozkazów dowództwa. Sąd I instancji wyjaśnił, że realizując wcześniejsze zalecenia Sądu, Kierownik Urzędu przesłuchał w charakterze świadka I.K. oraz H.M. W czasie pierwszego przesłuchania z dnia 6 marca 2006 r. I.K. zeznała m.in., że nie była obecna przy składaniu przysięgi przez stronę. Wiadomo jej natomiast o tym, że wnioskodawca pomagał starszemu bratu Szczepanowi (lat 20) podczas transportu broni oraz żywności do placówki AK. Natomiast w dniu 6 października 2008 r., świadek zeznała m.in., że była świadkiem zaprzysiężenia skarżącego oraz że skarżący nie miał stopnia w konspiracji. Nie wiadomo jej natomiast, czy przechodził szkolenie. Organ zastrzegł przy tym, że dowody z zeznań świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60 lat mają niską wartość dowodową, zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków, a także często zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. Wyjaśnił, że w aktach sprawy znajduje się opinia Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Warszawa – Powiat Środowisko "Grupa Kampinos" AK potwierdzające fakt służby strony w organizacji konspiracyjnej. W zgromadzonym materiale dowodowym istnieją jednakże dwie odmienne opinie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Zarządu Głównego, z których wynika, że wnioskodawca z uwagi na wiek nie mógł być żołnierzem AK lub innej podziemnej organizacji wojskowej. Jak wynika z akt sprawy, wnioskodawca w 1944 r. był zaledwie 8-letnim dzieckiem. Skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Podniósł, że o przyjęciu jego w szeregi AK decydowało m.in. to, że wywodził się z rodziny, która była nieomal w całości w AK. Podał, że miał pseudonim "Gienek", ale już po powstaniu zawsze mówiono na niego "Bezpieczny". Był bezpieczny, bowiem Niemcy nie wpadli na to, że w konspiracji mogą działać dzieci. Skarżący wskazał, że w uzasadnieniu decyzji Kierownik nie wykluczył, że w konspiracji działały również osoby poniżej szesnastego roku życia, ale stwierdził, że były to wyjątki. Jednocześnie osoby wnioskodawcy do tych wyjątków nie zaliczył, a dowody odnośnie działalności wnioskodawcy w ruchu oporu są w posiadaniu organu. Skarżący zarzucił ponadto, że z dwóch opinii organ wybrał tę, która dla wnioskodawcy była negatywna. Podał, że wniosek wraz z oświadczeniami świadków o przyznanie mu uprawnień kombatanckich złożył w 1998 roku, a zatem nic nie stało na przeszkodzie, aby tych świadków przesłuchano przed wydaniem pierwszej decyzji, kiedy świadkowie byli sprawni fizycznie, a ich pamięć była świeższa. Tego nie uczyniono, a zdecydowano się na takie przesłuchanie po dziewięciu latach, kiedy już kilku świadków nie żyło, a ci co pozostali przy życiu są już bardzo starzy i mocno schorowani. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2009 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy wydaną przez siebie decyzję z dnia 7 kwietnia 2009 r. Organ odwoławczy podtrzymując uprzednio opisane ustalenia dotyczące przesłuchania świadków, wskazał ponadto, że pozostali świadkowie powołani przez zainteresowanego obecnie już nie żyją. W związku z tym przeprowadzono dowód z przeglądu akt N.G., M.G., H.M. oraz B.S. Na podstawie akt kombatanckich wymienionych osób organ orzekający ustalił, że świadkowie posiadają uprawnienia kombatanckie z tytułu przynależności do Ruchu Oporu Armii Krajowej. Organ odwoławczy przeprowadził również dowód z przeglądu akt kombatanckich najbliższej rodziny strony, bowiem jak wynika z pisma wnioskodawcy z dnia 8 marca 2004 r. kierowanego do WSA, zarówno matka zainteresowanego, N.K., jak i starsza siostra I.R. posiadają uprawnienia kombatanckie. W aktach sprawy matki zainteresowanego znajduje się szczegółowy życiorys, w którym opisała swoją działalność oraz działalność swych starszych dzieci na rzecz organizacji Armii Krajowej. Brak jest tu informacji o udziale w walce konspiracyjnej skarżącego. Z innych dokumentów – wyjaśnień matki zainteresowanego, jak i zeznań świadków wynika, że N.K. w 1944 r. w czasie powstania grupy Kampinos, nie wzięła czynnego udziału z bronią w ręku, ponieważ musiała zajmować się opieką i utrzymaniem młodszych dzieci. Informacji dotyczących przynależności skarżącego do Armii Krajowej brak jest również w aktach starszej siostry zainteresowanego – I.R., która podobnie jak pozostali świadkowie w sprawie miała pełnić w organizacji funkcję łącznika. Organ podkreślił, że pozytywna rekomendacja (względnie odmowna) nie jest dowodem automatycznie przesądzającym o treści decyzji. Na powyższą decyzję skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Oddalając skargę Sąd I instancji obszernie przedstawił orzecznictwo dotyczące możliwości przyznania uprawnień kombatanckich osobom młodocianym z tytułu służby w Armii Krajowej. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu w zakresie oceny zeznań świadków wskazanych przez wnioskodawcę, którzy potwierdzili fakt zaangażowania członków jego rodziny w działalność konspiracyjną oraz przenoszenie przez niego samego informacji i rozwożenie żywności. Słusznie, zdaniem Sądu I instancji, organ zauważył, że wnioskodawca nie wykonywał żadnych czynności samodzielnie, lecz zawsze musiała towarzyszyć jemu starsza osoba. W ocenie Sądu I instancji, powołany przez wnioskodawcę fakt złożenia przysięgi został zasadnie zakwestionowany przez organ. We wniosku wszczynającym postępowanie i życiorysie, skarżący nie powołał takiego zdarzenia. Spośród świadków uczestniczących w tym ważnym akcie, jakich sam wskazał, żaden nie potwierdził omawianego faktu, a w szczególności i przede wszystkim jego matka. Sąd I instancji podzielił zastrzeżenia organu w odniesieniu do zeznań I.K., która dopiero podczas uzupełniającego przesłuchania zeznała, że była świadkiem zaprzysiężenia wnioskodawcy, podczas gdy wcześniej faktu tego zupełnie nie przywołała. Zeznanie świadka pozostaje także w sprzeczności z wykazem uczestników zaprzysiężenia wnioskodawcy, który sam sporządził i na którym świadek nie widnieje. Sąd I instancji podzielił taką ocenę zeznań świadka w świetle przywołanego przez organ wyroku WSA w Białymstoku. Ponadto organ wskazał, że trafnie organ powołał fakt pierwotnej odmowy obu środowisk udzielenia rekomendacji dla wnioskodawcy. Fakt ten podważył rzetelność udzielenia rekomendacji przez te organizacje w późniejszej fazie postępowania, lecz bez wskazania przyczyn zmiany. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący. Zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach poprzez błędną jego wykładnię i: a) błędne przyjęcie, że "pełnienie służby" w rozumieniu przepisów ustawy oznacza wyłącznie bezpośrednie, samodzielne uczestnictwo w działaniach zbrojnych lub wyłącznie samodzielne wykonywanie czynności usługowych, zawsze jednak w przynależności do określonej formacji i podporządkowaniu służbowym. Ponadto, że pełnienie służby miało polegać na prowadzeniu w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi, związanej m.in. ze złożeniem przysięgi wojskowej, otrzymaniem konkretnego przydziału organizacyjnego oraz zadań do wykonywania, które to cechy musiały występować łącznie; b) uznanie, że nie można skutecznie zarzucić organowi naruszenia przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach przez jego błędną wykładnię, skoro w sposób właściwy odczytał rozumienie tej normy prawnej; c) przyjęcie, że organ wydał decyzję bez naruszenia prawa materialnego, pomimo tego, że Sąd, tak jak skarżący wnosząc skargę na decyzję organu, podkreślił, że ustawa nie wprowadza kryterium wiekowego, które wykluczałoby pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Ponadto podniósł zarzut, iż odwoływanie się do instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego nie może być uznane za wystarczające i stanowić podstawy do odmowy uznania, właśnie z uwagi na młody wiek, danej działalności za kombatancką. Także zdaniem skarżącego nie sposób zasadnie uznać, że przywołana instrukcja i wskazane w niej kryterium wieku, mogły stanowić normatywną podstawę, determinującą rozstrzygnięcie w rozpoznawanej sprawie, ponieważ nie sposób wykluczyć, że od tej instrukcji odstępowano. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania. Po pierwsze, art. 133 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – zwanej dalej p.p.s.a. – poprzez błędne stanowisko, że: a) udział skarżącego w ruchu oporu jest subiektywnym przekonaniem skarżącego o pełnieniu służby w zorganizowanych strukturach ruchu oporu, pomimo braku przesłuchania "powoda" czy też skorzystania z wiedzy specjalisty; b) skarżący nie wykonywał czynności samodzielnie lecz zawsze musiała mu towarzyszyć starsza osoba; c) skarżący nie brał czynnego udziału w ruchu oporu, skoro w aktach kombatanckich jego matki oraz siostry brak jest o tym wzmianki, a ponadto matka skarżącego wyjaśniała, że nie brała udziału w walkach zbrojnych zajmując się najmłodszymi dziećmi, pomimo wyjaśnień, że najmłodszymi dziećmi była siostra Z. i siostrzenica R., a także pomimo treści życiorysu siostry skarżącego I.R.; d) skarżący nie był członkiem AK, a powołany przez skarżącego fakt złożenia przysięgi został zasadnie zakwestionowany przez organ; e) organ trafnie odmówił wiarygodności rekomendacjom wobec ich sprzeczności; f) wyniki postępowania korespondują z zasadami doświadczenia życiowego; g) postępowanie dowodowe nie wykazało, aby w rozpatrywanej sprawie nastąpił rzadki i wyjątkowy przypadek pełnienia służby przez osobę poniżej określonego w instrukcji wieku; h) działalność skarżącego w czasie okupacji polegała wyłącznie na współpracy z Armią Krajową. Po drugie, skarżący zarzucił naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak ustosunkowania się w treści uzasadnienia do: a) zarzutów skarżącego w przedmiocie naruszenia przez organ art. 7, 12 i 35 k.p.a.; b) wyjaśnień skarżącego złożonych w jego piśmie z dnia 28 grudnia 2009 r.; c) stanowiska skarżącego, że wykonywanie takich czynności jak dowożenie broni czy żywności wymagało zawsze wykonywania ich w dwie lub trzy osoby; d) podnoszonego przez skarżącego uzasadnienia powodów, dla których został przyjęty w szeregi Armii Krajowej pomimo młodego wieku. Wskazując na powyższe podstawy, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W świetle art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej zwanej p.p.s.a.) – skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przestanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Oceniając we wskazanych wyżej granicach zasadność wniesionej skargi kasacyjnej w przedmiotowej sprawie, trzeba stwierdzić, że zarzuty nie są zasadne. Wynika to z następujących przesłanek. Po pierwsze, należy podkreślić, że uzasadnienie podstaw kasacyjnych polega na wykazaniu przez autora skargi kasacyjnej, że stawiane przez niego zarzuty mają usprawiedliwioną podstawę i zasługują na uwzględnienie. Uzasadniając zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię należy wykazać, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa. Ponadto autor skargi kasacyjnej musi wykazać w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Natomiast w przypadku jednoczesnego podniesienia zarzutów kasacyjnych dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, należy w pierwszej kolejności rozpatrzyć te ostatnie zarzuty, gdyż prawidłowe ustalenie stanu faktycznego jest niezbędne do właściwej oceny wykładni zastosowanych w tej sprawie przepisów prawa materialnego. Po drugie, wbrew zarzutom kasacyjnym Sąd I instancji nie naruszył przepisów art. 133 § 1 p.p.s.a., jak i art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 77 k.p.a. oraz art. 12, 35 i w rezultacie art. 7 k.p.a., w przedmiocie braku prawidłowej kontroli ustalonego przez właściwy organ centralny stanu faktycznego w tej sprawie. Wynika to z tego, że Sąd I instancji, na podstawie prawidłowo ustalonego w tej sprawie stanu faktycznego orzekł, że skarżący będący w wieku 8 lat pełnił tylko funkcje pomocnicze i to wyłącznie takie, które mogło realizować dziecko w tym wieku. Jest bowiem oczywiste, że tej działalności nie można nadać przymiotu "pełnienia służby". Dlatego też, w stanie faktycznym tej sprawy Sąd I instancji prawidłowo ocenił ustalenia faktyczne dokonane przez Kierownika Urzędu, że działalność skarżącego podczas okupacji hitlerowskiej była w istocie tylko współpracą z Armią Krajową, czyli nie była pełnieniem służby w tej organizacji podziemnej. Pełnieniem służby nie jest bowiem sporadyczne i okazjonalne udzielanie pomocy formacjom jak i organizacjom, o których stanowi dyspozycja art. 1 ust. 2 pkt 3 cyt. ustawy o kombatantach, przez ludność cywilną, w tym dzieci. Skład orzekający NSA w tej sprawie podziela także w tym zakresie stanowisko wyrażone w wyroku NSA z dnia 10 kwietnia 2002 r. sygn. akt V SA 2157/01 – Lex nr 171228. Wynika z niego, że "pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek ale nie stanowi podstawy do uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych". Oznacza to, że w tym zakresie podmiotowym i przedmiotowym ustalenia faktyczne dokonane przez Kierownika Urzędu są prawidłowe i jednoznaczne w oparciu o właściwie zebrany materiał dowodowy. Dlatego też brak jest przesłanek do stwierdzenia naruszenia przez Sąd I instancji art. 133 § 1 p.p.s.a. jak i art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 7 i 77 k.p.a. oraz art. 12 i 35 k.p.a. co do braku w sposób wyczerpujący zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, biorąc pod uwagę także dotychczasowy – długotrwały etap postępowania wyjaśniającego w tej sprawie oraz wymagania wynikające z dyspozycji art. 7 k.p.a. Ponadto uzasadnienie wyroku Sądu I instancji zawiera wszystkie wymagane przez ustawodawcę elementy w świetle art. 141 § 4 k.p.a., w tym oczywiście zawiera stanowisko co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Po trzecie, w świetle ustaleń powyższego stanu faktycznego, bezzasadne są także wszystkie zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, tj. naruszenia przez Sąd I instancji art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach z powodu jego błędnej wykładni. Wynika to z tego, że w świetle powyższego przepisu za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych organizacjach, a więc w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Użyte w przepisie pojęcie "pełnienie służby" oznacza prowadzenie w sposób stały, zorganizowany i po formalnym przyjęciu w skład podziemnej, czy partyzanckiej organizacji, tworzonej na wzór wojskowy i stosujący dyscyplinę wojskową – ze wszystkimi konsekwencjami wobec osób naruszających tę dyscyplinę, działalności, o której stanowi art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Ponadto chociaż przepisy ustawy o kombatantach nie wprowadzają kryterium wieku, jeżeli chodzi o możliwość przyznania uprawnień z tytułu służby w formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach organizacji oddziałach partyzanckich, to jednak regułą było dopuszczanie do takiej działalności osób dorosłych zaś młodocianych po ukończeniu 16–17 lat. Natomiast jeżeli wystąpiły sytuacje wyjątkowe – historycznie dowiedzione, iż młodzież młodsza "pełniła służbę", były to jednak przypadki wręcz jednostkowe, a przyznanie uprawnień kombatanckich następowało w oparciu o jednoznaczne udokumentowany materiał dowodowy, co w tej sprawie nie nastąpiło. Dlatego też, w tej sprawie, co wynika z materiału dowodowego, nie można skutecznie zarzucić Sądowi I instancji naruszenia przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach przez jego błędną wykładnię, ponieważ w sposób właściwy odczytał rozumienie tej normy prawnej. Uprawnienia kombatanckie mogą być bowiem przyznane wyłącznie osobie, która wykaże, że prowadziła działalność kombatancką w rozumieniu przepisów ustawy o kombatantach. Z tych względów, Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie z art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącej wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209 i 210 p.p.s.a. mają zastosowanie do kosztów postępowania między stronami. Wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w art. 258–261 p.p.s.a. Stosownie do § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) pełnomocnik skarżącego powinien złożyć wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu stosowne oświadczenie, o jakim mowa w tym przepisie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło