I OSK 1488/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-11-24
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Ewa Dzbeńska, Jerzy Stankowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy tytuł 'habilitált doktor' uzyskany na Węgrzech może być uznany za równoważny z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego, w sytuacji gdy poprzednie wnioski w tej sprawie były już wielokrotnie rozpatrywane i oddalane przez organy administracji oraz sądy administracyjne?Ratio decidendi
Tytuł 'habilitált doktor' uzyskany na Węgrzech nie jest stopniem naukowym ani tytułem naukowym w rozumieniu prawa węgierskiego i nie podlega uznaniu za równoważny z polskim stopniem doktora habilitowanego. Ponowne składanie wniosków w tej samej merytorycznie sprawie, przy niezmienionym stanie prawnym i braku nowych okoliczności, nie może podważyć wcześniejszych prawomocnych orzeczeń sądów administracyjnych, które przesądziły o braku podstaw do wydania takiego zaświadczenia.Stan faktyczny
E. G. złożyła wniosek o wydanie zaświadczenia stwierdzającego równoważność uzyskanego na Węgrzech tytułu 'habilitált doktor' z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego odmówił wydania zaświadczenia, uznając wniosek za tożsamy z wcześniejszymi, które zostały już prawomocnie oddalone przez sądy administracyjne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę E. G. na postanowienie Ministra. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną E. G. od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.), Sędzia NSA Ewa Dzbeńska, Sędzia del. NSA Jerzy Stankowski, Protokolant asystent Katarzyna Myślińska, po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2010r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej E. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 maja 2010r. sygn. akt I SA/Wa 2092/09 w sprawie ze skargi E. G. na postanowienie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia [...] września 2009r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania zaświadczenia o równoważności dyplomu oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 maja 2010 r., sygn. akt I SA/Wa 2092/09 oddalił skargę E. G. na postanowienie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia [...] września 2009 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania zaświadczenia o równoważności dyplomu.
W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że pismem z dnia 23 lipca 2009 r. E. G. wystąpiła do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o wydanie zaświadczenia stwierdzającego równoważność uzyskanego w Republice Węgierskiej tytułu habilitált doktor z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego.
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2009 r. odmówił wydania E. G. zaświadczenia o uznaniu dyplomu habilitált doktor za równoważny z dyplomem nadającym stopień naukowy doktora habilitowanego, wydawanym w Rzeczypospolitej Polskiej. Organ wskazał przy tym, że treść powyższego podania z dnia 23 lipca 2009 r. merytorycznie nie różni się od żądania wyrażonego we wcześniejszym wniosku strony z dnia 27 stycznia 2003 r. Poprzedni wniosek został rozpatrzony postanowieniem Ministra Edukacji Narodowej i Sportu, na które skarga E. G. została oddalona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dnia 25 kwietnia 2008 r., sygn. akt I SA/Wa 1925/07. Skargę kasacyjną wnioskodawczyni od tego orzeczenia Sądu I instancji Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wyrokiem z dnia 30 czerwca 2009 r., sygn. akt I OSK 1153/08. We wniosku z dnia 23 lipca 2009r, zdaniem organu, E. G. nie powołała żadnych innych okoliczności, niż te, które były przedmiotem poprzedniego postępowania. Załączone do tego podania dokumenty również nie mogą mieć wpływu na wynik sprawy. Zaświadczenie stwierdzające równoważność nadanego J. S. w C. tytułu docenta z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego zostało bowiem wydane w innym stanie faktycznym niż w sprawie z wniosku E. G., inne są również Państwa i inne daty wydania dokumentów potwierdzających nadanie tytułu. Odnosząc się natomiast do nadesłanych przez stronę uwierzytelnionych tłumaczeń ustaw LXXX oraz CXXXIX o szkolnictwie wyższym na Węgrzech, których, zdaniem strony, brak jest w dokumentacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, to należy wskazać, że wniosek z dnia 27 stycznia 2003r został rozstrzygnięty z uwzględnieniem treści tych ustaw i prawidłowość oceny w tym zakresie potwierdził ostatecznie NSA w powołanym wyroku sygn. akt. I OSK 1153/08. W tej sytuacji w związku z brakiem innych okoliczności mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy należało odmówić wydania wnioskowanego zaświadczenia.
E. G. zwróciła się do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej powyższym postanowieniem. Uzasadniając swój wniosek, stwierdziła, że organ nie uwzględnił nowych okoliczności powołanych przez nią w pismach z dnia 23 lipca i 19 sierpnia 2009 r. oraz dołączonych przez nią kopiach: węgierskiej wersji Konwencji o wzajemnym uznawaniu równoważności dokumentów ukończenia szkół średnich, szkół średnich zawodowych i szkół wyższych, a także dokumentów o nadaniu stopni i tytułów naukowych, sporządzonej w Pradze dnia 7 czerwca 1972 r. (Dz. U. z 1975 r. Nr 5, poz. 28 i 29), zaświadczenia z dnia [...] grudnia 2003 r. nr [...] wydanego J. S., listu posła do Parlamentu Europejskiego J. P., adresowanego do Minister B. K. oraz przysięgłego tłumaczenia z języka węgierskiego fragmentów dwóch ustaw o szkolnictwie wyższym na Węgrzech tj. ustawy LXXX z 1993 r. i ustawy CXXXIX z 2005 r.
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego postanowieniem z dnia [...] września 2009 r. utrzymał w mocy poprzednie postanowienie. W uzasadnieniu podał, że stwierdzenie w trybie umowy międzynarodowej równoważności stopnia naukowego lub tytułu naukowego nadanego za granicą z odpowiednim stopniem naukowym bądź tytułem naukowym nadawanym w Rzeczypospolitej Polskiej może nastąpić wyłącznie wtedy, gdy określone kwalifikacje naukowe uzyskane za granicą są oficjalnie uznawane za stopień naukowy bądź tytuł naukowy w państwie -stronie umowy, a stwierdzenie równoważności z odpowiednim polskim stopniem naukowym lub tytułem naukowym zostało wyraźnie zawarte w treści umowy międzynarodowej. Między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Węgierską w dacie uzyskania przez wnioskodawczynię tytułu habilitált doktor w przedmiotowym zakresie obowiązywały takie umowy międzynarodowe jak: Porozumienie między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Rządem Węgierskiej Republiki Ludowej o wzajemnym uznawaniu równorzędności dokumentów o wykształceniu i stopniach naukowych, wydawanych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Węgierskiej Republice Ludowej podpisane w Warszawie dnia 25 kwietnia 1980 r. (Dz. U. z 1981 r. Nr 1, poz. 1 i 2) oraz Konwencja o wzajemnym uznawaniu równoważności dokumentów ukończenia szkół średnich, szkół średnich zawodowych i szkół wyższych, a także dokumentów o nadaniu stopni i tytułów naukowych sporządzona w Pradze z dnia 7 czerwca 1972 r. (Dz. U. z 1975 r. Nr 5, poz. 28 i 29- dalej w skrócie Konwencja Praska). W Porozumieniu z 1980 r. nie określono zasad uznawania tytułów naukowych. Jeżeli zaś chodzi o Konwencję Praską, to jej art. I ust. 3 stanowi, że uznaje się za równoważne dokumenty o nadaniu stopni lub tytułów naukowych według wymienionych w Konwencji poziomów kwalifikacyjnych i zgodnie z obowiązującym w danym kraju ustawodawstwem. Następnie w kolejnych punktach tego ustępu wskazano wszystkie nazwy stopni naukowych i tytułów naukowych istniejących w ówczesnych Państwach- Stronach Konwencji. Jednakże w żadnym z tych punktów nie wymieniono tytułu "habilitált doktor". Ponadto organ podtrzymał stanowisko wyrażone w swym postanowieniu z dnia 27 sierpnia 2009 r., że podnoszone przez E. G. okoliczności oraz przedstawione przez nią dokumenty nie mają w sprawie istotnego znaczenia. Uwaga ta odnosi się także do pisma J. P. z dnia 30 lipca 2009 r. skierowanego do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, bowiem zawiera ono jedynie poparcie posła parlamentu Europejskiego w sprawie wnioskodawczyni. Minister zauważył również, że poprzedni wniosek E. G. został rozstrzygnięty ostatecznym postanowieniem z dnia [...] kwietnia 2008 r., czyli już po dacie wydania ustawy CXXXIX z 2005 r. Tłumaczenie tej ustawy strona dołączyła już w poprzednim postępowaniu do swego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zapisy ustawy CXXXIX z 2005 r. nie mają związku z przeprowadzonym w przedmiotowej sprawie postępowaniem, ponieważ w dacie wydania dyplomu habilitált doktor obowiązywała ustawa LXXX z 1993 r., a organ był w posiadaniu zarówno polskiej jak i angielskojęzycznej wersji tej ustawy. Jej treść była też konsultowana z partnerami węgierskimi. Wobec tego nie można zarzucić organowi braku znajomości omawianej ustawy. Przedłożone tłumaczenie przysięgłe nie ma zaś wpływu na merytoryczną ocenę treści samej ustawy.
Postanowienie Ministra Nauki i Szkolnictwa E. G. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się uchylenia zaskarżonego postanowienia w całości oraz nakazania organowi wydania stosownego zaświadczenia w ciągu tygodnia.
W uzasadnieniu skargi E. G. podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, w tym argumentację zawartą we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Powołała się przy tym na 1) zasadę praw nabytych,2) Konwencję Praską z dnia 7 czerwca 1972 r., 3) art. 32 p. 1 i 2 oraz art. 91 p. 1 i 2 Konstytucji, 4) "Ogólne zasady i wymagania obowiązujące pracodawców i grantodawców" zgodnie z Europejską Kartą Naukowca. Zarzuciła również organowi naruszenie art. 9, art.10 § 1, art.106 § 2 i 5, art.107 § 1 i 3, art.124 § 1, art. 127 § 3, art.217 § 1 i 2 pkt 2, art. 218 § 1, art.145 § 1 pkt 4 i 5 kpa.
W odpowiedzi na skargę Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wniósł o jej oddalenie, popierając stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 27 maja 2010 r. skarżąca, uzupełniając swoją skargę, wskazała, że przedmiotowa sprawa dotyczy wydania zaświadczenia o innym wzorze niż ten, który był przedmiotem postępowania zakończonego poprzednim wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 maja 2010r, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.- dalej powoływana jako P.p.s.a.), oddalił skargę E. G.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że problematyka związana z nadawaniem stopni i tytułów naukowych uregulowana została w ustawie z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. Nr 65, poz. 59, ze zm.). Zgodnie z przepisem art. 24 tej ustawy zasady uznawania stopni naukowych nadanych za granicą za równorzędne ze stopniami, o których mowa w cytowanej ustawie, określają umowy międzynarodowe, a w przypadku ich braku, stopnie takie mogą być uznane za równorzędne ze stopniami nadanymi w Polsce w drodze nostryfikacji. Sprawa uznania dyplomu ukończenia studiów wyższych uzyskanych za granicą za równorzędny z dyplomem uzyskiwanym w RP załatwiana jest w formie zaświadczenia. W sprawach dotyczących wydawania zaświadczeń nie obowiązuje zasada res iudicata, gdyż w sprawach tych jedynie urzędowo poświadcza się określone fakty albo stan prawny, bądź odmawia się ich poświadczenia. Dlatego też w niniejszej sprawie organ prawidłowo dokonał merytorycznej oceny złożonego przez skarżącą wniosku. W tej sytuacji za całkowicie niezasadne uznać należy podniesione w skardze zarzuty naruszenia przez Ministra art. 145 § 1 pkt 4 i 5 kpa, bowiem tryb ten w ogóle nie mógł być w sprawie stosowany.
Zgodnie z art. 217 § 2 pkt 2 kpa zaświadczenie wydaje się, jeżeli ubiega się o nie osoba ze względu na swój interes prawny w urzędowym potwierdzeniu określonych faktów lub stanu prawnego. Stosownie do art. 218 kpa w przypadkach, o których mowa w art. 217 § 2 pkt 2 kpa organ administracji publicznej obowiązany jest wydać zaświadczenie, gdy chodzi o potwierdzenie faktów albo stanu prawnego, wynikających z prowadzonej przez ten organ ewidencji, rejestrów bądź z innych danych znajdujących się w jego posiadaniu. Oznacza to, że organ administracji publicznej przed wydaniem zaświadczenia nie prowadzi postępowania dowodowego, tylko potwierdza stan wynikający z prowadzonej przez ten organ ewidencji lub innych danych znajdujących się w jego posiadaniu. Organ w koniecznym zakresie może jednak przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, na które składają się czynności o charakterze materialno-technicznym. Takie postępowanie wyjaśniające w sprawach zaświadczeń nie jest obwarowane wymogami przewidzianymi w kpa dla orzeczeń kształtujących prawa i obowiązki. Dlatego okoliczność, że organ posługiwał się własnym tłumaczeniem aktów prawnych a nie tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego, tak jak to uczyniła skarżąca, nie miała wpływu na wynik sprawy, zwłaszcza że okoliczność ta była znana w poprzednich postępowaniach sądowych i ani przez Naczelny Sąd Administracyjny ani Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie została uznana za prawnie doniosłą, mającą jakikolwiek wpływ na prawidłowość merytorycznych rozstrzygnięć zapadłych w tych sprawach.
Sąd I instancji zaznaczył również, że skarżąca we wniosku z dnia 23 lipca 2009 r. domagała się uznania za równorzędny z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego tytułu "habilitált doktor" uzyskanego na Węgrzech. Należy podzielić stanowisko organu, że powyższy wniosek dotyczył sprawy tożsamej przedmiotowo, która- przy niezmienionym stanie prawnym- była już rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny, który orzekał w wyrokach z dnia 30 września 1998 r. sygn. akt I SA 258/98, z dnia 26 września 2006 r. sygn. akt I OSK 1321/05 oraz z dnia 30 czerwca 2009 r. sygn. akt I OSK 1153/08. W ostatnim wyroku z dnia 30 czerwca 2009 r. sygn. akt I OSK 1153/08 Naczelny Sąd Administracyjny zajął jednoznaczne stanowisko o braku podstaw prawnych do uwzględnienia, tożsamego merytorycznie do obecnie rozpatrywanego, wniosku E. G. w sprawie wydania zaświadczenia o uznaniu tytułu habilitált doktor za równoważny ze stopniem naukowym doktora habilitowanego wydawanym w Rzeczypospolitej Polskiej. Wprawdzie dotychczasowe wyroki NSA bezpośrednio nie posiadają mocy wiążącej w niniejszej sprawie dla Ministra, rozpatrującego kolejny wniosek skarżącej, jak również dla Sądu I instancji, ale nie oznacza to, że fakt istnienia prawomocnego orzeczenia w ogóle nie ma w sprawie znaczenia. Zauważyć bowiem należy, że zgodnie z treścią art. 170 P.p.s.a. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Podmioty wymienione w tym przepisie są zatem związane treścią prawomocnego orzeczenia sądu i muszą bezwzględnie respektować fakt istnienia takich orzeczeń w wydawanych przez nie rozstrzygnięciach. W orzecznictwie przyjmuje się przy tym, że skutkiem zasady mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia jest to, że przesądzenie we wcześniejszym wyroku kwestii o charakterze prejudycjalnym oznacza, że w postępowaniu późniejszym ta kwestia nie może być już w ogóle badana. Zachodzi tu zatem ograniczenie dowodzenia faktów, objętych prejudycjalnym orzeczeniem, a nie tylko ograniczenie poszczególnego środka dowodowego (wyrok SN z dnia 12 lipca 2002 r., sygn. akt V CKN 1110/00).
W związku z powyższym podkreślić należy, że pierwsze postępowanie w sprawie odmowy potwierdzenia równoważności uzyskanego przez E. G. na Węgrzech w 1997 r. dyplomu z polskim stopniem naukowym doktora habilitowanego zostało zakończone postanowieniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 stycznia 1998 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 30 września 1998 r. sygn. akt I SA 258/98 oddalił skargę E. G. na to postanowienie, stwierdzając że w pełni odpowiada ono prawu. Skarżąca złożyła kolejny wniosek, który również został przez Ministra załatwiony odmownie. Postanowienie Ministra na skutek złożonej skargi i skargi kasacyjnej zostało poddane kontroli sądowej, która zakończyła się wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2006 r. sygn. akt I OSK 1321/05, uchylającym wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 sierpnia 2005 r. sygn. akt I SA/Wa 1210/04.
Następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2008 r. sygn. akt I SA/Wa 1925/07 oddalił skargę E. G. na postanowienie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia [...] maja 2004 r., a Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 30 czerwca 2009 r. sygn. akt I OSK 1153/08 oddalił złożoną od tego orzeczenia skargę kasacyjną. W uzasadnieniu swego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny przesądził, że organ administracji, dążąc do wyjaśnienia sprawy, postąpił prawidłowo, zwracając się ponownie do Węgierskiego Biura Ekwiwalencji i Informacji, skąd w przekazanym w formie elektronicznej piśmie w sprawie wydanego skarżącej przez Uniwersytet w Szeged dyplomu uzyskał dodatkową opinię, zawierającą wyjaśnienia dotyczące prawnego charakteru węgierskiego tytułu habilitált doktor. Sąd kasacyjny wyraził także pogląd, że w myśl nieobowiązującej już ustawy z 1993 r. "habilitált doktor" był tytułem, a nie stopniem naukowym. Jedynym stopniem naukowym uzyskiwanym w Republice Węgierskiej po 1993 r. jest stopień naukowy "doktor"(PhD/DLA), a uzyskany w tym kraju po 1993 r. tytuł "habilitált doktor" nie jest stopniem naukowym. Oznacza on jedynie umiejętność nauczania oraz jest świadectwem określonych kwalifikacji dydaktycznych (prawo wykładania) i prowadzenia wykładów, a także upoważnia do podjęcia pracy w węgierskich szkołach wyższych na stanowisku profesora. Ani węgierska ustawa z 1993 r., ani też nowa ustawa z 2005 r. nie posługują się określeniem "tytuł naukowy". Jest to jedynie "tytuł"- węgierskie "cim". Określenie "tytuł naukowy" nie ma obecnie żadnego znaczenia prawnego na Węgrzech. Dyplom habilitacyjny, o jakim mowa, nie może być uznany za równoważnik byłego "doctor scientarum"("D.Sc.") nadawanego na Węgrzech przed 1993 r., a więc tego stopnia naukowego, który w myśl umowy dwustronnej z 1980 r. był na Węgrzech uznawany za równoważny ze stopniem doktora habilitowanego. Naczelny Sąd Administracyjny uznał ponadto, że nie można Ministrowi Edukacji Narodowej i Sportu czynić zarzutu, że nie wyjaśnił, czy uzyskany przez skarżącą tytuł "habilitált doktor" jest tytułem naukowym, do którego znalazłyby zastosowania postanowienia Konwencji Praskiej. Nadesłane do organu opinie Węgierskiego Biura Ekwiwalencji i Informacji (ENIC/NARIC) jednoznacznie bowiem wskazują, iż "habilitált doktor" nie był stopniem naukowym, do którego miałyby zastosowanie przepisy zawartych przez Polskę porozumień międzynarodowych. Sąd ten zauważył również, że powyższa organizacja posiada wyłączność w przedmiocie udzielania porad i udostępniania informacji w sprawach uznania i oceny kwalifikacji zgodnie z prawem krajowym i obowiązującymi w danym kraju uregulowaniami. W tej sytuacji przedstawione przez skarżącą dokumenty nie mogły mieć znaczenia w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny przesądził nadto, że ponieważ nadany skarżącej tytuł "habilitált doktorra" nie jest w świetle prawodawstwa węgierskiego ani stopniem naukowym ani też tytułem naukowym, to nie mają do niego zastosowania postanowienia art. I ust. 3 lit. b Konwencji Praskiej, w postanowieniach której nie został on zresztą wymieniony. Ze zgromadzonych w sprawie materiałów nie wynikało zresztą, aby strona węgierska uznawała tytuł "habilitált doktorra" za równoważny któremukolwiek z poziomów określonych w Konwencji praskiej, albo deklarowała wzajemne uznanie któregoś z obowiązujących w Polsce stopni i tytułów naukowych za równoważny z tytułem "habilitált doktorra".
Skoro w powyższej sprawie skarga kasacyjna skarżącej została oddalona, a tym samym uprawomocnił się wyrok Sądu I instancji, to przesądzone tam kwestie prawne nie mogą być badane przez sąd przy rozpoznawaniu skargi na kolejne postanowienie organu w tej samej sprawie (podobnie wyrok NSA z 25 października 2007 r. sygn. akt I FSK 1283/06). Związanie prawomocnym orzeczeniem sądu, o jakim mowa w art. 170 P.p.s.a. dotyczy bowiem każdego nowego postępowania prowadzonego w zakresie danej sprawy. Moc wiążąca rozstrzygnięcia jest związana z tożsamością stosunku prawnego będącego przedmiotem sprawy. Jedynie zmiana choćby jednego z elementów stosunku prawnego stwarzałaby inną sprawę. W ocenie Sądu I instancji w niniejszej sprawie brak jest takiej zmiany elementów stosunku prawnego, która powodowałaby powstanie innej sprawy. Żadna bowiem z powoływanych przez skarżącą okoliczności, nie powodują zmiany w zakresie sprawy administracyjnej, którą jest żądanie skarżącej wydania przez właściwy organ, czyli Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaświadczenia o uznaniu za równoważny dyplomu "habilitált doktor" wydanego w Republice Węgierskiej z dyplomem nadającym stopień naukowy doktora habilitowanego, wydawanym w Rzeczypospolitej Polskiej. Nadto podniesione obecnie zarzuty zawarte w skardze są tożsame z zarzutami podnoszonymi dotychczas przez skarżącą przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie oraz Naczelnym Sądem Administracyjnym i zostały one poddane szczegółowej analizie w wydanych przez te sądy orzeczeniach z dnia 25 kwietnia 2008 r. sygn. akt I SA/Wa 1925/07 oraz z dnia 30 czerwca 2009 r. sygn. akt OSK I 1153/08.
Reasumując Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął na stanowisku, że nie można poprzez składanie kolejnych wniosków w tej samej merytorycznie sprawie podważać dokonanej już wcześniej przez Naczelny Sąd Administracyjny wykładni prawa wyrażonej w prawomocnym orzeczeniu owego sądu. Nie można zatem kwestionować zajętego przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska w sprawie, że możliwości wydania przez kompetentny organ zaświadczenia o uznaniu za równoważny dyplomu "habilitált doktor" wydanego w Republice Węgierskiej z dyplomem nadającym stopień naukowy doktora habilitowanego wydawanym w Rzeczypospolitej Polskiej, poprzez ciągłe ponawianie przez skarżącą tożsamych merytorycznie wniosków, różniących się jedynie nieistotnymi z punktu widzenia meritum sprawy elementami, w sytuacji braku jakichkolwiek nowych merytorycznie okoliczności lub dowodów, które nie były już przedmiotem oceny prawnej w poprzednich postępowaniach sądowych.
W skardze kasacyjnej E. G., reprezentowana przez adwokata domagała się uchylenia powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Zaskarżonemu orzeczeniu, na podstawie art.174 pkt.1 P.p.s.a. zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie:
- art. I pkt 3 b Konwencji podpisanej w Pradze w dniu 7 czerwca 1972 r. o wzajemnym uznawaniu równoważności dokumentów ukończenia szkół średnich, szkół średnich zawodowych i szkół wyższych, a także dokumentów o nadaniu stopni i tytułów naukowych poprzez uznanie, że nie ma ona zastosowania w niniejszej sprawie i oparcie się na analizie nazw tytułów, a nie poziomów kwalifikacyjnych wskazanych wprost w Konwencji;
- art. 31 ust. 1 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów, sporządzonej 23 maja 1969r., w szczególności poprzez brak interpretacji zapisów Konwencji praskiej z 1972 r., w sposób wskazany w przepisach tej konwencji, to jest w dobrej wierze,
- naruszenie przepisów Konstytucji RP, w szczególności art. 2 poprzez nieposzanowanie jednej z zasad państwa demokratycznego, tj. zasady poszanowania praw nabytych;
- naruszenie postanowień Europejskiej Karty Naukowca z 2005 roku, w szczególności poprzez nieposzanowanie zasady wyrażonej w karcie w zakresie uznawania uzyskanych kwalifikacji w celu zapewnienia mobilności kadry naukowej.
Skarżąca zarzuciła ponadto naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie:
- art. 174 pkt. 2 P.p.s.a. w związku z art. 106 § 5 P.p.s.a. w związku z art. 233 i art. 278 § 1 k.p.c. poprzez nieprzeprowadzenie wszechstronnej analizy zebranego materiału dowodowego, niepowołanie biegłego tłumacza i nieodniesienie się do rozbieżności w tłumaczeniach ustaw, mimo, że skarżąca w toku postępowania przedłożyła tłumaczenie dwu ustaw węgierskich o wyższej edukacji dokonane bezpośrednio z języka węgierskiego na język polski, natomiast organ prowadzący postępowanie opierał się na tłumaczeniach tej samej ustawy dokonywanych z języka węgierskiego na język angielski i dopiero z języka angielskiego na język polski, dokonywanych przez osoby niemające tytuł tłumacza przysięgłego,
- art. 174 pkt 2 P.p.s.a. w związku z art. 106 § 3 P.p.s.a w związku z art. 233 k.p.c. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z węgierskiej wersji konwencji praskiej celem stwierdzenia, iż tytuł "habilitált doktorra" widnieje na odpowiednim poziomie oraz niedokonanie odpowiednich ustaleń co do wzajemnie wykluczających się twierdzeń zawartych w pismach Węgierskiego Biura Ekwiwalencji i Informacji z 26 marca 2007 i 19 kwietnia 2007, zresztą dowodów w innej sprawie,
- art. 174 pkt 2 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 b P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 ust. 4 k.p.a. w szczególności poprzez uznanie, że pomimo tego iż skarżąca nie brała udziału w sprawie w toku postępowania związanego z zajęciem stanowiska przez EN1C/NARIC nie doszło do naruszenia prawa mającego wpływ na wynik postępowania,
- art.174 pkt 2 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 c w związku z art. 106 § 5 k.p.a. poprzez niewzięcie pod uwagę tego, że zajęcie stanowiska w sprawie przez ENIC/NARIC winno nastąpić w formie postanowienia,
- art. 174 pkt 2 P.p.s.a.w związku z art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji stanu sprawy odbiegającego od rzeczywistego, a w szczególności błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że w przedmiotowej sprawie postępowanie prowadzono w sposób kompletny i prawidłowy, że sama odmowa (jak i jej forma) przeprowadzenia zawnioskowanych w toku postępowania dowodów- jest prawidłowa, a także że zebrany w toku postępowania przez organy materiał dowodowy był wystarczający, czemu Sąd I instancji dał wyraz w uzasadnieniu wyroku.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor wywodził, że z art. I pkt 3 Konwencji podpisanej w Pradze w dniu 7 czerwca 1972 r. wynika, że wszystkie dyplomy wydane na terytoriach umawiających się stron mogą być uznawane za równorzędne. Wskazany przepis stanowi, że za równorzędne na terytoriach wszystkich umawiających się państw należy uznawać wydane na terytorium każdego z nich przez szkoły wyższe, instytuty naukowo- badawcze, ministerstwa, instytucje i inne organizacje, zgodnie z obowiązującym w danym kraju ustawodawstwem pracownikom naukowym i naukowo- dydaktycznym, dokumenty o nadaniu stopni i tytułów naukowych według ściśle wymienionych poziomów kwalifikacyjnych. Zatem WSA w Warszawie dokonał błędnej kwalifikacji wskazanego przepisu, gdyż Konwencja nie odwołuje się do nazw tytułów.
Kasator zarzucił ponadto, że w toku postępowania administracyjnego nie dokonano analizy przepisów prawa obowiązującego na Węgrzech. Organ oparł się w tym zakresie wyłącznie na ustaleniach dokonanych w toku poprzednio prowadzonych z udziałem skarżącej postępowań, nie dokonał zaś żadnych nowych ustaleń. Nie wziął przede wszystkim pod uwagę dostarczonych przez stronę tłumaczeń węgierskich ustaw dokonanych przez tłumacza przysięgłego, mimo że poprzednio nie dysponował takimi dokumentami, a opierał się wyłącznie na tłumaczeniach dokonanych z języka węgierskiego na angielski i następnie z angielskiego na polski. Organ nie wykonał też wytycznych zawartych w poprzednim wyroku NSA z dnia 26 września 2006r sygn. I OSK 1321/05.
Sąd I instancji nie uwzględnił również, że zgodnie z ogólnymi zasadami interpretacji traktatów należy mieć na uwadze ich tekst oraz wstęp i załączniki. Stosownie do art.31 ust.1 Konwencji wiedeńskiej traktat należy interpretować w dobrej wierze, mając na uwadze znaczenie wyrazów w zależności od kontekstu, w jakim zostały one użyte, przedmiot i cel traktatu, a także prace przygotowawcze do traktatu.
Zaskarżony wyrok narusza również przewidzianą w art.2 Konstytucji zasadę ochrony praw nabytych. Prawem nabytym przez skarżącą było bowiem uznanie w 1997 r. przez pracodawcę, to jest rektora Politechniki Opolskiej, węgierskiego tytułu jako habilitacji i mianowanie E. G. na stanowisko profesora Nadzwyczajnego na okres 5 lat jako osoby ze stopniem naukowym doktora habilitowanego. Ówczesny Minister ds. szkolnictwa nie oprotestował tej nominacji, a tym samym fakt ten zaakceptował, chociaż jednocześnie odmówił stronie wydania stosownego zaświadczenia w przedmiocie stwierdzenia równoważności tytułów.
W sprawie nie uwzględniono też Europejskiej Karty Naukowca. Karta ta stanowi o roli, odpowiedzialności i uprawnieniach naukowców, ich pracodawców i instytucji finansujących badania naukowe. Jednakże treść tego aktu prawnego, zdaniem kasatora, powinna być brana także pod uwagę przy dokonywaniu interpretacji przepisów, na podstawie których skarżącej odmówiono wydania żądanego przez nią zaświadczenia.
Wskazać nadto należy, że Sąd I instancji w całości zaakceptował stanowisko Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wyrażone w odpowiedzi na skargę i wydanych przez ten organ postanowieniach, pomimo że w aktach sprawy istnieją dwa różne tłumaczenia dyplomu skarżącej. Sąd nie wskazał przy tym dlaczego tłumaczenie wykonane w strukturach Ministerstwa ma wyższy walor dowodowy. Sąd nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego, mimo że, w ocenie skarżącej zachodziła konieczność przeprowadzenia, w trybie art.106 § 3 P.p.s.a., dowodu z tłumaczenia przysięgłego przepisów obu ustaw węgierskich o szkolnictwie wyższym oraz dyplomu uzyskanego przez E. G.
Poważne wątpliwości budzą w sprawie rozbieżne stanowiska Węgierskiego Biura Ekwiwalencji i Informacji (ENIC/NARIC), czego nie dostrzegł ani organ ani Sąd I instancji.
WSA w Warszawie błędnie również przyjął, że sprawa z wniosku skarżącej z 23 lipca 2009r jest tożsama z poprzednimi sprawami. Skarżąca ubiegała się obecnie o wydanie zaświadczenia stwierdzającego równoważność dyplomu "habilitált doktor" dyplomem nadającym stopień naukowy doktora habilitowanego. Poprzednie zaś wnioski dotyczyły wydania zaświadczenia w przedmiocie potwierdzenia równoważności stopnia naukowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Na wstępie zauważyć należy, że zgodnie z art.183 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. - dalej P.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Zasada ta -poza przypadkami enumeratywnie wymienionymi w art. 183 § 2 P.p.s.a.- oznacza pełne związanie określonymi przez kasatora podstawami zaskarżenia. Determinują one kierunek działalności sądu drugiej instancji, który nie może zastępować strony i z własnej inicjatywy korygować czy uzupełniać postawionych przez nią zarzutów kasacyjnych. Jeżeli zatem- tak jak w rozpoznawanej sprawie- nie występuje żadna z przesłanek nieważności postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny musi skoncentrować swoją uwagę wyłącznie na ocenie zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej.
Stosownie do art. 174 ustawy P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe jego zastosowanie (pkt. 1) oraz naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt.2).
W niniejszej skardze kasacyjnej powołano się na obydwie powyższe podstawy kasacyjne. W takiej sytuacji rozpoznaniu w pierwszej kolejności podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. W tym zakresie zarzucono Sądowi I instancji złamanie art.174 pkt.2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z powiązanymi z tą normą przepisami ustawy P.p.s.a oraz kodeksu postępowania cywilnego i kodeksu postępowania administracyjnego. Tak sformułowane zarzuty procesowe wskazują na częściowo wadliwą konstrukcję i bezzasadność skargi kasacyjnej. Przepis art.174 pkt.2 P.p.s.a wymienia jedną z dopuszczalnych podstaw, na których strona może oprzeć skargę kasacyjną. Nie jest to zatem przepis stosowany przez wojewódzki sąd administracyjny, a wobec tego nie jest w ogóle możliwe naruszenie tego przepisu przez sąd I instancji. Oznacza to, że wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu na podstawie powołanego przepisu można wytknąć złamanie norm postępowania, ale kierowanie do tego sądu zarzutu naruszenia art.174 pkt.2 P.p.s.a. jest niedopuszczalne.
Powyższy błąd kasatora nie wyklucza jednak możliwości rozpoznania przez NSA zarzutów dotyczących pozostałych przepisów procesowych, gdyż z treści skargi kasacyjnej wynika, że jej autor w istocie zamierzał zakwestionować złamanie tych właśnie norm zaskarżonym wyrokiem.
W ocenie strony skarżącej WSA w Warszawie uchybił przede wszystkim dyspozycji art.106 § 5 P.p.s.a. w zw. z art. w związku z art. 233 i art. 278 § 1 k.p.c., ponieważ nie przeprowadził wszechstronnej analizy materiału dowodowego zebranego przez organ administracji publicznej oraz nie powołał biegłego tłumacza i nie odniósł się do rozbieżności w tłumaczeniach węgierskich ustaw o szkolnictwie wyższym. Wytyk ten jest całkowicie chybiony, gdyż z powołanych przepisów w ogóle nie da się wywieść takiego obowiązku. Ponadto przepisy te mają zastosowanie tylko do postępowania dowodowego przeprowadzanego przez sąd administracyjny a nie do oceny postępowania dowodowego przeprowadzanego przez organ administracji publicznej. WSA w Warszawie nie przeprowadzał uzupełniającego postępowania dowodowego, o jakim mowa w art.106 § 3 P.p.s.a. Nie mógł więc i nie stosował art.106 § 5 P.p.s.a. oraz art. 233 i art. 278 § 1 k.p.c., a tym samym norm tych w niniejszej sprawie nie naruszył.
Zamierzonego skutku nie może też odnieść zarzut dotyczący art.106 § 3 P.p.s.a., gdyż także i ten przepis nie służy zwalczaniu ustaleń faktycznych, z którymi strona nie zgadza się. Rolą sądu administracyjnego nie jest prowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie i wyjaśnianie sprzeczności występujących w materiale dowodowym. Podstawą orzekania dla sądu administracyjnego jest w zasadzie cały materiał faktyczny i dowodowy sprawy zgromadzony w postępowaniu przed organem administracji (art. 133 § 1 P.p.s.a.). Sąd może wprawdzie dopuścić przeprowadzenie uzupełniającego dowodu z dokumentu, ale tylko wówczas, jeżeli w jego ocenie jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Przy tym zakres takiego postępowania dowodowego jest wyznaczony poprzez podstawową funkcję sądowej kontroli administracji, tj. oceną legalności zaskarżonego aktu lub czynności. Zatem dokonywanie przez sąd administracyjny samodzielnych ustaleń faktycznych jest dopuszczalne jedynie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne dla dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego działania lub bezczynności organu administracji. Oznacza to, że sąd administracyjny nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzyganiu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją lub postanowieniem. Może on dokonywać jedynie takich ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonych aktów (wyrok NSA z 24 listopada 2005 r., I OSK 173/05, LEX nr 213605). Z powyższych względów nie można Sądowi I instancji zarzucić nieprzeprowadzenia samodzielnych ustaleń celem wyjaśnienia sprzeczności w pismach Węgierskiego Biura Ekwiwalencji i Informacji, bowiem dokumenty te zostały złożone w poprzednim postępowaniu zaświadczeniowym, co przyznała sama strona, a ponadto wartość dowodowa tych dokumentów była już oceniana w poprzednich, prawomocnych wyrokach WSA w Warszawie i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zastrzeżenia dotyczące nieprzeprowadzenia dowodu z pozostałych powołanych przez kasatora dokumentów uznać zaś należy za nieporozumienie. Zostały one złożone przez skarżącą w postępowaniu przed organem administracji publicznej, a zatem nie było potrzeby ponownego przeprowadzania dowodu z tych dokumentów w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Przepis art.106 § 3 P.p.s.a. nie ma bowiem w ogóle zastosowania do dowodów z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy. Bezzasadny jest również zarzut dotyczący niepowołania przez Sąd I instancji biegłego tłumacza. Jeszcze raz podkreślić trzeba, że w myśl omawianego przepisu sąd może z urzędu lub na wniosek strony przeprowadzić dowody. Jednakże ich dopuszczenie jest uprawnieniem a nie obowiązkiem sądu. Muszą one mieć przy tym charakter nowych dowodów uzupełniających i w dodatku mogą być nimi jedynie dokumenty. Dopuszczalne jest zatem dopuszczenie dowodu z dokumentu w postaci opinii, ale możliwości powołania biegłych w toku postępowania sądowego przepisy ustawy P.p.s.a. nie przewidują.
Usprawiedliwionych podstaw nie zawierają ponadto zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji art.145 § 1 pkt. 1 lit. b w zw. z "art.145 § 1 ust.4" kpa (powinno być art.145 § 1 pkt. 4 kpa) oraz art.145 § 1 pkt.1 lt. c w zw. z art. 106 § 5 kpa. Postępowanie w sprawie zaświadczeń jest jedynie rodzajem postępowania administracyjnego o charakterze znacznie uproszczonym i odformalizowanym. Postępowanie to uregulowane jest w przepisach działu VII kodeksu postępowania administracyjnego, które nie zawierają żadnego odesłania do odpowiedniego stosowania w nim przepisów o ogólnym, jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym. W postępowaniu zaświadczeniowym nie mają zatem zastosowania ani art. 145 ani art.106 kpa, na co trafnie zwrócono uwagę w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Skoro w postępowaniu poprzedzającym wydanie kontrolowanego przez Sąd I instancji postanowienia nie doszło do złamania reguł przewidzianych w powołanych normach kpa, to oczywistym jest, że brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego postanowienia na podstawie art.145 § 1 pkt.1 lit. b P.p.s.a. Dodatkowo zauważyć należy, iż powołanie przez kasatora art.145 § 1 pkt.1 lit. c P.p.s.a. było tym bardziej niezasadne, że – co do zasady- niezachowanie wymaganej formy współdziałania organów administracji publicznej w postępowaniu jurysdykcyjnym stanowi podstawę do uchylenia przez sąd zaskarżonego aktu na podstawie art. 145 § 1 pkt.1 lit. b P.p.s.a. w zw. z art.145 § 1 pkt.6 kpa a nie na podstawie art.145 § 1 pkt.1 lit.c P.p.s.a. Ponadto art.106 kpa odnosi się do współdziałania w jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym organów administracji publicznej w rozumieniu art.5 § 2 pkt.3 kpa a takiego statusu Węgierskie Biuro Ekwiwalencji i Informacji nie posiada.
Nie zasługuje na uwzględnienie również wytyk naruszenia art.141 § 4 P.p.s.a. Stosownie do tego przepisu uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Pisemne motywy zaskarżonego orzeczenia wymogom tym odpowiadają. Zauważyć nadto trzeba, że wskazany przepis określa jedynie wymagania konstrukcyjne uzasadnienia orzeczenia. Nie stanowi on więc właściwej płaszczyzny do krytyki trafności przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku ustaleń faktycznych ani ich oceny prawnej.
Przechodząc do zarzutów dotyczących przepisów prawa materialnego, w pierwszej kolejności stwierdzić należy, że ogólny zarzut naruszenia postanowień Europejskiej Karty Naukowca nie poddaje się w ogóle kontroli kasacyjnej. Koniecznym warunkiem uznania podstawy kasacyjnej za prawidłowo skonstruowaną jest wskazanie, które przepisy, oznaczone określoną jednostką redakcyjną (artykuł, paragraf, ustęp, punkt, litera), zostały naruszone. Podanie jedynie aktu prawnego, czy też zasad wynikających z tego aktu normatywnego, bez przywołania przepisów ustanawiających te reguły, jest niewystarczające (por. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2006 r., sygn. akt II OSK 1313/06, LEX nr 310881; wyrok NSA z dnia 16 marca 2005 r., sygn. akt OSK 1184/04, LEX nr 176146).
Wadliwie skonstruowany został również zarzut naruszenia przepisów Konstytucji RP. Z uwagi na powołaną zasadę związania granicami skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny nie może domniemywać intencji strony co do kierunków zaskarżenia. Podstawy kasacyjne muszą być sformułowane precyzyjnie i wyczerpująco. Niedopuszczalna jest zatem ich konstruowanie przy użyciu sformułowania między innymi "w szczególności", co dość powszechnie stosuje się w praktyce radcowsko-adwokackiej. W skardze kasacyjnej nie można ograniczyć się tylko do przykładowego wymienienia kwestionowanych norm, należy natomiast wskazać wszystkie przepisy, które w danej sprawie miały być naruszone. Skoro NSA nie może domniemywać intencji skarżącego i samodzielnie ustalać, złamanie, jakich jeszcze norm strona zamierzała wytknąć Sądowi I instancji, to rozważania w tym zakresie należało ograniczyć do wytyku naruszenia art. 2 Konstytucji, do czego, zdaniem kasatora, miało, dojść przez złamanie "zasady poszanowania praw nabytych". Nawet przy takim doprecyzowaniu powyższego zarzutu nie można uznać by zawierał on usprawiedliwione podstawy. Przede wszystkim zauważyć należy, że zasada praw nabytych stanowi określony wzorzec konstytucyjny do badania konstytucyjności aktów normatywnych i w takim ujęciu nie może być traktowana jako samodzielne źródło indywidualnych roszczeń jednostki lub innych podmiotów prywatnych występujących w obrocie prawnym. Skarżąca nie wskazała zaś żadnego przepisu, który znosiłby lub ograniczał jej prawa podmiotowe. Wymieniona powołała się jedynie na zatrudnienia jej w 1997r przez rektora Politechniki Opolskiej na stanowisku profesora. Tymczasem fakt ten nie rodzi po jej stronie żadnych roszczeń w sprawie uznania uzyskanego w Republice Węgierskiej dyplomu za równoważny ze stopniem naukowym doktora habilitowanego. Właściwym w tym zakresie był i jest wyłącznie minister ds. szkolnictwa wyższego a nie rektor wyższej uczelni. Zatrudnienie skarżącej na stanowisku profesora nadzwyczajnego wynikało z dopuszczonej przez obowiązującą wówczas ustawę z dnia 27 września 1990r o szkolnictwie wyższym (Dz.U. Nr 65, poz.385 z poź. zm.) możliwości mianowania na takie stanowisko nauczyciela akademickiego nieposiadającego tytułu naukowego. Takie mianowanie rodziło skutki wyłącznie w sferze zatrudnienia. Nie stanowiło natomiast potwierdzenia równoważności stopni czy tytułów naukowych, gdyż w tym zakresie żaden organ wyższej uczelni jakichkolwiek kompetencji nie posiadał. W niniejszej sprawie nie można zatem w ogóle mówić o nabyciu przez E. G. prawa do poświadczenia równoważności dyplomu. Nie zaistniała zatem sytuacja naruszająca zasadę ochrony praw nabytych, w której mowa w art.2 Konstytucji RP.
Zamierzonego przez stronę skarżącą skutku nie mogły też odnieść pozostałe zarzuty i to niezależnie od tego, że kasator przy formułowaniu wytyku złamania norm materialnoprawnych ograniczył się jedynie do powtórzenia sformułowania użytego w art.174 pkt.1 P.p.s.a., używając spójnika " lub" łączącego obie potencjalne postacie naruszenia prawa materialnego, nie precyzując czy kwestionuje błędną wykładnie każdego wymienionego przepisu czy też niewłaściwe jego zastosowanie. Mimo braku niezbędnego w tym zakresie uzasadnienia, uznać należy, że i tak powyższe zarzuty nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
Postępowanie w sprawie zaświadczeń uregulowane jest w dziale VII, czyli art.217 i nastepnych kodeksu postępowania administracyjnego. Regulacje te znajdują również zastosowanie w sprawach dotyczących poświadczania równoważności zagranicznych dyplomów, stopni naukowych i tytułów naukowych z odpowiednimi dyplomami, stopniami naukowymi i tytułami uzyskiwanymi w Polsce. Zaświadczenia są poświadczeniem istnienia pewnego stanu. Możliwe jest ponowne wydanie zaświadczenia w tej samej sprawie, bez uprzedniego korygowania, czy unieważniania pierwotnie wydanego zaświadczenia. Jest ono bowiem rodzajem czynności faktycznych, a te nie korzystają z powagi rzeczy osądzonej. Konsekwentnie zasada res iudicata nie ma również zastosowania do postanowień o odmowie wydania zaświadczenia określonej treści. Dopuszczalność wydania nowego zaświadczenia nie oznacza jednak, że strona może skutecznie ponawiać stale merytorycznie tożsame wnioski i to przy niezmienionym stanie prawnym sprawy i w sytuacji braku jakichkolwiek nowych, istotnych okoliczności i dowodów. Skoro zaświadczenie jest pochodną istniejących faktów lub stanu prawnego, to tylko wraz ze zmianą tych faktów lub stanu prawnego dotychczasowe zaświadczenie (postanowienie o odmowie wydania zaświadczenia określonej treści) staje się nieaktualne i może być wydane nowe, odpowiadające aktualnemu stanowi prawnemu lub aktualnym faktom.
Taka sytuacja w niniejszej sprawie jednak nie zachodziła. WSA w Warszawie, a poprzednio Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, zasadnie bowiem przyjęli, że wniosek E. G. z dnia 23 lipca 2009 r. jest merytorycznie tożsamy z wcześniejszymi jej wystąpieniami, a zwłaszcza podaniem z dnia 27 stycznia 2003 r. Skarżąca stale domaga się bowiem poświadczenia, że uzyskany na Węgrzech w 1997r tytuł "habilitált doktor" jest odpowiednikiem polskiego stopnia naukowego doktora habilitowanego. Nieistotne przy tym jest, że wcześniej swe żądanie odnosiła do "habilitált doktor" określanego jako tytuł a obecnie jako dyplom. Znaczenie ma bowiem istota i podstawa prawna żądania, a nie sposób formułowania takiego żądania. Sąd I instancji zasadnie też zwrócił uwagę, że poprzedni wniosek E. G. z dnia 27 stycznia 2003 r. został rozpatrzony ostatecznym postanowieniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia [...] kwietnia 2008 r z uwzględnieniem polskich ustaw o szkolnictwie wyższym, Konwencji Praskiej oraz ustaw LXXX z 1993r i CXXXIX z 2005 r. Od tego czasu stan prawny nie uległ żadnej zmianie i obowiązywał on również w czasie postępowania prowadzonego z wniosku z dnia 23 lipca 2009 r. Przedstawienie innych tłumaczeń analizowanych już poprzednio węgierskich aktów prawnych, wbrew twierdzeniom skarżącej, nie dowodzi, że w przedmiotowym zakresie nastąpiła zmiana stanu prawnego. Oczywistym bowiem jest, że o takiej zmianie można byłoby mówić jedynie wówczas, gdyby po wydaniu poprzedniego postanowienia o odmowie wydania zaświadczenia określonej treści weszły w życie nowe przepisy mające znaczenie między innymi dla oceny równoważności zagranicznych i polskich tytułów oraz stopni naukowych, co bezspornie nie miało miejsca. Wbrew twierdzeniom skarżącej nie nastąpiła też zmiana istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych. Żadnego bowiem znaczenia nie ma zmiana druków stosowanych przez organ w sprawie zaświadczeń, gdyż w takich sprawach chodzi o treść wnioskowanego zaświadczenia a nie o jego formę. Jakiegokolwiek wpływu na wynik sprawy nie mogło mieć także pismo posła Parlamentu Europejskiego zawierające poparcie w sprawie wnioskodawczyni, gdyż autorowi takiego wystąpienia nie przysługują w omawianych sprawach żadne uprawnienia. Nieporozumieniem jest ponadto powoływanie się przez skarżącą na zaświadczenie wydane w sprawie innego pracownika naukowego, gdyż nie ulega wątpliwości, że każdy wniosek rozpatrywany jest odrębnie, a zaświadczenie jest pochodną faktów lub stanu prawnego istniejących w konkretnej sprawie.
W ocenie sądu kasacyjnego w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji trafnie również stwierdził, że zarzuty E. G. dotyczące łamania w jej sprawie przepisów Konwencji Praskiej stanowią w istocie niedopuszczalną polemikę przede wszystkim z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 czerwca 2009r sygn. akt I OSK 1153/08 oddalającym jej skargę od wyroku WSA w Warszawie z dnia 25 kwietnia 2008r sygn. akt I SA/Wa 1925/07. Stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie w pełni zasługuje na aprobatę. Zostało ono przedstawione w części historycznej uzasadnienia niniejszego wyroku. Nie zachodzi zatem potrzeba powtarzania przytoczonej tam argumentacji, zwłaszcza, że w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art.170 P.p.s.a. nie sformułowano. Należy zatem jedynie podkreślić, że powyższy wyrok NSA jest prawomocny. Faktu istnienia takiego orzeczenia oraz przesądzonych w nim kwestii prawnych Sąd I instancji nie mógł ignorować, są też wiążące dla sądu odwoławczego rozpatrującego niniejszą skargę kasacyjną. W wyroku z dnia 30 czerwca 2009r sygn. akt I OSK 1153/08, wydanym w sprawie tożsamego merytorycznie wniosku E. G. i w identycznym stanie prawnym, Naczelny Sąd Administracyjny jednoznacznie stwierdził, że tytuł "habilitalt doktora" na Węgrzech, czyli w państwie, w którym został nadany, nie jest oficjalnie traktowany za stopień lub tytuł naukowy podlegający uznaniu i nie mają do niego zastosowania postanowienia art. I ust. 3 lit. b Konwencji Praskiej, w postanowieniach której nie został on zresztą wymieniony. Ponadto strona węgierska nie uznaje tytułu "habilitált doktor" za równoważny któremukolwiek z poziomów określonych w Konwencji praskiej, ani deklarowała wzajemnego uznania, któregoś z obowiązujących w Polsce stopni i tytułów naukowych za równoważny z tytułem "habilitált doktor". Zatem tytułu "habilitált doktor" nie obejmują zasady wzajemności wynikające z Porozumienia między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a Rządem Węgierskiej Republiki Ludowej z dnia 25 kwietnia 1980. Z powyższych względów zarzuty naruszenia art. I pkt 3 b Konwencji Praskiej oraz art. 31 ust. 1 Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów poprzez niewłaściwą interpretację przepisów Konwencji Praskiej uznać należy za pozbawione usprawiedliwionych podstaw prawnych.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło