II GSK 1069/11

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-08-30

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło - Chlabicz, Tadeusz Cysek, Zbigniew Czarnik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP i Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo zinterpretowały pojęcie "rozwiązanie o charakterze technicznym" w kontekście prawa patentowego, odwołując się wyłącznie do krajowych przepisów i orzecznictwa, pomijając międzynarodowe standardy i praktykę Europejskiego Urzędu Patentowego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarówno Urząd Patentowy RP, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie zinterpretowały pojęcie "rozwiązanie o charakterze technicznym", opierając się wyłącznie na krajowych przepisach i orzecznictwie, a także aktach wykonawczych. Sąd podkreślił, że wykładnia tego pojęcia powinna uwzględniać międzynarodowe standardy, w tym postanowienia Porozumienia TRIPS i Konwencji monachijskiej, a także praktykę Europejskiego Urzędu Patentowego, zwłaszcza w kontekście wynalazków komputerowych. Brak uwzględnienia tych aspektów stanowił naruszenie prawa materialnego.
Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o udzielenie patentu na wynalazek "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej". Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia patentu, uznając, że zgłoszenie nie jest rozwiązaniem technicznym. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" przez sądy i organ patentowy, które miały pominąć międzynarodowe standardy i praktykę Europejskiego Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło - Chlabicz (spr.) Sędzia NSA Tadeusz Cysek Sędzia del. WSA Zbigniew Czarnik Protokolant Anna Wojtowicz - Hess po rozpoznaniu w dniu 30 sierpnia 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 2 września 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 750/10 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia patentu na wynalazek 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...]; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz [...] kwotę 2650 zł (słownie: dwa tysiące sześćset pięćdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 2 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 750/10, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2010 r., nr [...] w przedmiocie udzielenia patentu na wynalazek pt. "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej". Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I W dniu 28 maja 2002 r. [...] (dalej: skarżący lub zgłaszający) złożył wniosek o wejście w fazę krajową międzynarodowego zgłoszenia patentowego skarżącego [...], oznaczonego w Urzędzie Patentowym RP (dalej: UPRP) nr [...] przedmiotem, którego jest wynalazek pt. "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej". W dniu 20 grudnia 2007 r. Urząd Patentowy RP wezwał zgłaszającego do wprowadzenia poprawek i uzupełnień w dokumentacji zgłoszenia, zarzucając mu nietechniczność. W odpowiedzi skarżący przesłał wyjaśnienia i nową wersję dokumentacji. Decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Urząd Patentowy RP po rozpatrzeniu zgłoszenia z dnia 7 listopada 2000 r. odmówił udzielenia patentu na wynalazek pt. "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej" uznając, że przedmiot zgłoszenia nie jest rozwiązaniem technicznym i nie spełnia wymogów art. 10 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości (Dz. U. z 1993 r., Nr 26, poz. 117 ze zm., dalej: u.o.w.). Stwierdził, że skarżący wprawdzie nadesłał przy piśmie z 25 marca 2009 r. przeredagowane zastrzeżenia patentowe wraz z argumentacją, że zgłoszone do opatentowania rozwiązania w kategorii sposobu i urządzenia są rozwiązaniami technicznymi, ale nie wnoszą niczego nowego dla ujawnienia cech technicznych w zgłaszanym rozwiązaniu w stosunku do wersji poprzedniej. Odnośnie rozwiązania w kategorii sposobu uznał, że nie jest ono rozwiązaniem technicznym. Powołał się na praktykę UPRP, iż "sposób stanowi rozwiązanie o charakterze technicznym określone zespołem czynności, operacji, procesów uporządkowanych według ustalonej z góry kolejności, warunkami, w których się one odbywają (np. temperatura, czas trwania, ciśnienie, wilgotność) oraz stosowanymi surowcami i rodzajami energii". Ocenił, że skarżący nie zastrzega procedur technicznych (w sensie oddziaływania na materię) związanych z "raportowaniem błędów", z "wysyłaniem sygnałów zawierających komunikat błędu przez interfejs" itp. Urząd Patentowy RP wymienił szereg zastrzeganych procedur zawartych w nadesłanej wersji zastrzeżeń. Wskazał, że zastrzegane w wymienionych przykładach procedury to tworzenie, przekazywanie i zagospodarowywanie interesujących zgłaszającego informacji, bez zastrzegania towarzyszących temu procedur technicznych w sensie oddziaływania na materię. Zgłaszający nie wskazał, by jego celem były wymagające oddziaływania na materię rozwiązania techniczne związane z generowaniem, obróbką, transmisją, odbiorem sygnałów. Nie sygnalizował rozwiązywania takich problemów i nie zastrzegał związanych z nimi procedur technicznych. W kategorii urządzenie organ stwierdził, że stanowi ono "rozwiązanie o charakterze technicznym, którego struktura wewnętrzna jest określona przez wzajemne usytuowanie i połączenie poszczególnych części i/lub podzespołów tworzących łącznie zwartą całość przestrzennie ukształtowaną, zdolną do osiągnięcia ustalonego z góry przeznaczenia wynalazku". W świetle powyższego zgłoszone rozwiązanie nie spełnia wymogu rozwiązania o charakterze technicznym o konkretnej strukturze określonej przez wzajemne usytuowanie i połączenie poszczególnych części tworzących łącznie zwartą całość przestrzennie ukształtowaną, problemów i zastrzegania związanych z nimi procedur technicznych. Skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym zarzucił błędnie ustalony stan faktyczny. Wskazał m.in., że przedmiot zgłoszenia należy traktować jako niepodzielną całość, ponieważ tylko w takiej postaci stanowi rozwiązanie problemu technicznego. Podniósł, że przedmiot zgłoszenia uzyskał ochronę w postaci patentu europejskiego EP 1 245 105, o czym Urząd Patentowy RP został w odpowiedzi na zawiadomienie poinformowany dnia 24 marca 2009 r. Ocena przedmiotu dokonana w trybie krajowym jest skrajnie różna od oceny dokonanej przez Europejski Urząd Patentowy, a w uzasadnieniu decyzji Urzędu Patentowego brak jest odniesienia dla tej odmiennej praktyki. Urząd Patentowy w trakcie ponownego rozpoznania sprawy pismem z dnia 14 października 2009 r. wezwał stronę do ostatecznego zajęcia stanowiska w sprawie. Nie podzielił poglądu, by potoczne rozumienie i encyklopedie były właściwym źródłem definiowania pojęcia "technika" dla potrzeb prawa patentowego, bowiem podają one różne definicje. Przytoczył definicję z Wikipedii niemieckiej, gdzie przez technikę rozumie się metody i umiejętności praktycznego wykorzystania nauk przyrodniczych do produkcji wytworów przemysłowych, rzemieślniczych i artystycznych. Dokonał interpretacji tego terminu poprzez analizę przepisów prawa własności przemysłowej, orzecznictwa i poglądów doktryny prawnej. Podkreślił, że ewentualne rozszerzenie patentowania na rozwiązania o naturze niematerialnej (takie jak informatyczne) oznaczałyby wykroczenie poza tę zasadę i nie jest możliwe, bez jednoznacznych dyspozycji ustawowych. W metodologii EPO abstrakcyjne rozwiązanie, takie jak zawarte w zgłoszeniu polegające na tym, że abstrakcyjna metoda jest wykorzystywana w konwencjonalnym urządzeniu, w programie do tego urządzenia przedstawionym jako sposób, staje się wynalazkiem. Natomiast w ramach metodologii UPRP abstrakcyjne rozwiązanie może zostać wykorzystane jako narzędzie w ramach technicznej metody, czy urządzenia, lecz to ta metoda, czy urządzenie są patentowalne. W metodologii UPRP wkład techniczny polega na powiększeniu praktycznej wiedzy w sferze materialnej, a tak rozumianego wkładu brak jest w zgłoszeniu. Wskazał, że realizacja opisanego w zgłoszeniu nietechnicznego rozwiązania sprowadza się do zmiany oprogramowania węzłów istniejącej sieci telekomunikacyjnej. W odpowiedzi na powyższe skarżący podtrzymał wcześniejszą argumentację. Podniósł, że ocena dokonana przez UP jest skrajnie różna od oceny dokonanej przez Europejski Urząd Patentowy. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy decyzją z [...] lutego 2010 r. Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy decyzję z [...] czerwca 2009 r. odmawiającą udzielenia patentu na wynalazek pt. "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej". Wskazał, że nie jest właściwe, by potoczne rozumienie i encyklopedie były dla potrzeb prawa patentowego źródłem definiowania tego, czym jest technika. Podtrzymał w całości argumentację co do zasadności interpretacji przepisów i metodologii praktykowanej w Urzędzie Patentowym RP, tj. trójetapowego schematu oceny charakteru technicznego zgłoszenia patentowego oraz zastosowanie tej metodologii do badania przedmiotowego wynalazku. Zaznaczył, że przepis art. 10 u.o.w. jest bardzo ogólny. Jego interpretacja została oparta na polskim orzecznictwie sądowym i doktrynie prawnej, a zbliżone jest ono do niemieckiego rozumienia techniki. Podkreślił, że sama metodologia przedstawionego schematu oceny jest całkiem analogiczna z przyjętą przez brytyjskie organy patentowe. Natomiast doktryna rozumienia techniki jest inna niż brytyjska. Jest to rozumienie techniki wypracowane przez polskie orzecznictwo i doktrynę prawną, zbliżone do niemieckiego rozumienia techniki. W skardze na powyższą decyzję, skarżący wniósł o uchylenie obu decyzji w całości i przekazanie sprawy do Urzędu Patentowego RP celem ponownego rozpatrzenia zgłoszenia i sformułowanie wytycznych dla Urzędu dotyczących sposobu dalszego badania zgłoszenia, a zwłaszcza sposobu ustalenia treści normy prawnej, wynikającej z art. 10 u.o.w., określającej przesłanki zdolności patentowej oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. Dodatkowo wniósł o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego co do zgodności § 32 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie dokonywania i badania zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych z dnia 17 września 2001 r. (Dz. U. z 2001 r., nr 102, poz. 1119, z późn. zm.; dalej rozporządzenie z 2001 r.) - w zakresie w jakim formułuje warunki, które musi spełniać rozwiązanie (przedmiot zgłoszenia), aby mogło być uznany za wynalazek - z art. 93 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm., dalej: p.w.p.) i art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. w pierwszej kolejności ustosunkowując się do wniosku o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego pytania prawnego stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiła konieczność oceny wskazanych przepisów z Konstytucją RP. Uzasadniając oddalenie skargi Sąd I instancji wskazał, że organ nie naruszył art. 49 ust. 2 p.w.p., art. 107 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeksu postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. nr 98 poz. 1071 z późn. zm.; dalej k.p.a.). Wskazał, że bezsporne w sprawie jest, że zgłoszenie międzynarodowe oznaczone nr [...] jako "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej" zostało uznane za wynalazek i udzielono mu patentu europejskiego przez Europejski Urząd Patentowy (dalej: EUP). Sąd uznał, że Urząd Patentowy nie jest urzędem rejestrującym patenty udzielone przez EUP i ma swobodę w ustalaniu warunków zdolności patentowej, co wynika z treści art. 27 ust. 5 Układu PCT. Przystąpienie Polski do Konwencji o udzieleniu patentów europejskich (Dz. U. z 2004 r. Nr 79, poz. 737; dalej Konwencja monachijska) nie wyłączyło stosowania ustawodawstwa krajowego. Sąd podzielił stanowisko wyrażone w orzecznictwie, że rozwiązanie jest patentowanym wynalazkiem, o ile w obszarze technicznym jest przynajmniej jeden nowy nieoczywisty element. Jeśli wkład wynalazczy leży wyłącznie w obszarze nietechnicznym, rozwiązanie należy uznać za niepatentowalne. Oznacza to, że wymóg technicznego (materialnego) charakteru wynalazku spełniony jest tylko wtedy, gdy przedmiot zgłoszenia wnosi wkład techniczny do stanu techniki. Zdaniem Sądu ocena materiału dowodowego, w której Urząd Patentowy RP dokonał interpretacji zawartego w art. 10 u.o.w. określenia "rozwiązanie o charakterze technicznym" odwołując się do orzecznictwa, literatury przedmiotu, ale w szczególności do przepisów wykonawczych: obowiązującego do 2001 roku przepisu – § 34 zarządzenia Prezesa UPRP z 23 marca 1993 r. w sprawie ochrony wynalazków i wzorów użytkowych (M.P. nr 18, poz.179, dalej: zarządzenie z 1993 r.), a następnie odnalazł potwierdzenie właściwego jego rozumienia w § 32 ust. 1 rozporządzenie z 2001 r. - została przeciwstawiona ocenie proponowanej przez zgłaszającego, upatrującego jej źródła w potocznym i encyklopedycznym rozumieniu słowa "technika". Przepisy ustawy - Prawo wynalazcze (jak i przepisy ustawy - Prawo własności przemysłowej, która weszła w życie z dniem 22 sierpnia 2001 r.), nie zawierają definicji wynalazku. Sąd wskazał, że zgłoszenie międzynarodowe rozwiązania nr [...] oznaczonego jako "Raportowanie błędów w ruchomej sieci telekomunikacyjnej zostało dokonane z uprzednim pierwszeństwem 2 grudnia 1999 r., czyli w czasie, gdy podstawę materialną badania patentowalności stanowił art. 10 u.o.w. W ocenie Sądu I instancji, Urząd Patentowy dokonał prawidłowej wykładni tego przepisu poprzez analizę obowiązujących w dacie zgłoszenia przepisów, posiłkując się poglądami orzecznictwa i literatury przedmiotu. Wbrew zarzutowi skarżącego, w dacie zgłoszenia wynalazku z uprzednim pierwszeństwem, tj. dnia 2 grudnia 1999 r. nie tylko nie obowiązywało rozporządzenie z 2001 r., ale jak Urząd Patentowy wprost wskazuje, zostało powołane dla dokonania interpretacji, rozumienia art. 10 u.o.w. w zakresie technicznego charakteru wynalazku. Wedle tej wykładni, rozwiązaniem patentowalnym o charakterze technicznym jest wytwór materialny. Oznacza to, że wynalazek musi dotyczyć utworu materialnego nadającego się do wykorzystania, określonego za pomocą cech technicznych odnoszących się do jego budowy lub składu, względnie określonego sposobu technicznego oddziaływania na materię. Sąd podkreślił, że istotą rozwiązania w niniejszej sprawie jest zmodernizowanie systemu przekazywania informacji o błędach. Ta ogólna reguła działania została przystosowana do wykorzystania w określonym systemie telefonii komórkowej. Sposoby technicznej realizacji tego pomysłu są znane i skarżący nie wspominał o swoim wkładzie technicznym w tę dziedzinę techniki. Nie wyjaśnił, jak dostrzeżony przez siebie problem, tj. potrzebę modyfikowania treści informacji na szlaku między miejscem powstania błędu, a miejscem gromadzenia informacji o błędach, rozwiązał technicznym sposobem. Rozwiązaniem jest tu konkretny pomysł modyfikowania dostarczanej informacji. To jest bowiem istotą rozwiązania i jest ono natury organizacyjnej. Tym samym raportowanie o błędach w sieci nie jest problemem technicznym, jest problemem przesyłania i przetwarzania danych, czyli problemem nietechnicznym. Sąd wskazał, że powołanie § 32 ust.1 rozporządzenia z 2001 r. dla dokonania wykładni rozumienia przepisu ustawy należy uznać o tyle za usprawiedliwione, że zastąpiło ono zarządzenie z 1993 r., lecz w świetle Konstytucji RP - nie stanowi ono źródła prawa. Zatem, organ powołał go pomocniczo wyłącznie do interpretacji rozumienia warunków uznania zgłoszenia za wynalazek. Sąd podkreślił, że rozwiązaniem patentowalnym o charakterze technicznym jest wytwór materialny. Rozszerzenie patentowania na rozwiązania o naturze niematerialnej (takie jak informatyczne) oznaczałyby wykroczenie poza tę zasadę i nie jest możliwe bez jednoznacznych dyspozycji ustawowych. Wprowadzenie w art. 24 p.w.p. zwrotu "bez względu na dziedzinę techniki" oznacza, że ochronie patentowej mogą podlegać wynalazki we wszystkich dziedzinach techniki, ale potwierdza ono także zasadę, iż wynalazek patentowany musi mieć charakter techniczny. Także na gruncie ustawy Prawo własności przemysłowej, które z wejściem w życie uwzględniało obowiązujące w tej materii przepisy europejskie: art. 27 załącznika 1 C do porozumienia ustanawiającego Światową Organizację Handlu (Dz.U.96.32.143, dalej "TRIPS") oraz art. 1 ust. 3 Konwencji paryskiej o ochronie własności przemysłowej z 20 marca 1883 r. (Dz. U. z dnia 24 marca 1975 r. Nr 9, poz. 51, dalej: Konwencja paryska) - konstytutywną cechą rozwiązań podlegających opatentowaniu jest "charakter techniczny", mieszczący się w samym pojęciu wynalazku. Oznacza to, jak podnosi skarżący, że powołane normy oczywiście przewidują udzielanie patentów, bez względu na dziedzinę techniki, ale kryterium ich technicznego charakteru jest samodzielną przesłanką materialną uznania przedmiotu zgłoszenia za wynalazek co wskazuje, że unormowania TRIPS, Konwencji paryskiej i ustawy p.w.p. potwierdzają prawidłowość dokonanej wykładni pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" na gruncie prawa wynalazczego i przepisów wykonawczych. W ocenie Sądu zastosowany w praktyce Urzędu Patentowego RP tzw. "trójetapowy schemat oceny charakteru technicznego" zmierza do zidentyfikowania wkładu technicznego zgłoszonego wynalazku do aktualnego stanu techniki. Wkładem jest zespół cech, dzięki któremu rozwiązanie różni się od stanu wiedzy. Gdy wkład ten zawiera cechy techniczne (materialne), jest on wkładem technicznym. Jeśli natomiast wkład leży wyłącznie w obszarze nietechnicznym, rozwiązanie należy uznać za niepatentowalne. Jeżeli nie uda się wydzielić wkładu technicznego polegającego na powiększeniu praktycznej wiedzy w sferze materialnej, to także oznacza, że w przedmiocie zgłoszenia nie zawarto wynalazku. Sąd zgodził się z Urzędem Patentowym, że zgłaszający w opisie wynalazku nie przedstawił żadnego dotychczasowego sposobu powiadamiania o błędach w transmisji w ruchomych sieciach telekomunikacyjnych. Ograniczył się do stwierdzenia, że dla przypadku sieci UMTS w przyszłych zaleceniach ESTI25.415 zostanie ustalony zestaw rodzajów błędów, a wersje tej normy sprzed daty zgłoszenia, nie zawierają procedury powiadamiania o błędach. Zdaniem Sądu I instancji raportowanie błędów nie jest problemem technicznym. Z tego, że błędy mogą mieć charakter techniczny nie wynika, że informowanie o nich jest problemem technicznym. Przekonywująca jest ocena, że wszystkie cztery etapy, które charakteryzują sposób i stanowią wkład zgłaszającego opisują nietechniczne czynności postępowania. W etapie (1) generowany jest komunikat, czyli informacja. Jak zasadnie wskazał organ, etap ten byłby techniczny, gdyby generowany był sygnał fizyczny. W etapie (2) komunikat jest wysyłany, dlatego etap nie jest techniczny z tych samych powodów co etap (1). W etapie (3), inkrementowany jest licznik, czyli zwiększa się jego wartość o 1, co ocenił, że też nie jest operacją techniczną. W etapie (4) odczytuje się wartość licznika i na tej podstawie dokonuje się identyfikacji obiektu, z którego przyszła informacja o błędzie – i nie sposób się nie zgodzić ze stanowiskiem, że nie jest to czynność techniczna. Zdaniem Sądu wszystkie operacje, jakie charakteryzują zgłoszony sposób są procedurami nietechnicznymi i do nich ogranicza się opis funkcjonalny wkładu skarżącego. Sąd podzielił pogląd UP, że środowisko, w którym odbywają się te operacje jest środowiskiem technicznym. Jednak poza użyciem nazw (obiekt powstania błędu, obiekt pośredni i obiekt docelowy), zgłaszający nie charakteryzuje niczego w sposób techniczny. Jedynym, co mogłoby być wytworem technicznym w zastrzeżeniu dotyczącym sieci, który byłby charakterystycznym elementem technicznym - jest wyraz "licznik", jednakże z opisu wynalazku wynika, że nie jest to nic więcej poza miejscem w pamięci, w którym zapis w okolicznościach wskazanych w zgłoszeniu zwiększa się o 1. W przyjętej przez Urząd Patentowy metodologii, wkład techniczny polega na powiększeniu praktycznej wiedzy w sferze materialnej, tak rozumianego wkładu brak jest w przedmiotowych zgłoszeniu. Przedmiot zgłoszenia, określony w zastrzeżeniach patentowych i opisie wynalazku, nie jest zatem rozwiązaniem o charakterze technicznym, choć w jego wykorzystaniu niezbędne są różnego rodzaju urządzenia i elementy techniczne o jakich zgłaszający wspomina. II W skardze kasacyjnej [...] wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy w całości Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego: a) art. 10 u.o.w. w związku z art. 315 § 3 p.w.p., poprzez błędną wykładnię pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" polegającą na przyjęciu, że charakter techniczny rozwiązania związany jest z bezpośrednim oddziaływaniem tego rozwiązania na materię lub jest związany z materialną postacią tego rozwiązania, z pominięciem m.in. rozważań dotyczących zdolności patentowej wynalazków implementowanych za pomocą komputera, art. 27 załącznika 1 C TRIPS w zw. z art. 91 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej poprzez jego niezastosowanie do rozpatrzenia przedmiotowej sprawy i w konsekwencji pominięcie w swoich rozważaniach faktu, że przepis art. 10 u.o.w. interpretowany zgodnie z wykładnią stosowaną przez UPRP i Sąd w przedmiotowej sprawie jest sprzeczny z art. 27 TRIPS, co winno prowadzić do rozpatrywania zgłoszenia wynalazku badanego przez UPRP w przedmiotowej sprawie w oparciu o art. 27 TRIPS, w miejsce art. 10 u.o.w., § 32 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 2001 r. w zw. z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP i art. 93 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji wykorzystanie § 32 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 2001 r. do wykładni pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym", podczas gdy przepis ten nie może być zastosowany do wykładni tego pojęcia, z uwagi na jego pozycję w hierarchii aktów prawnych oraz zakres delegacji ustawowej określonej w art. 93 p.w.p., § 32 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 2001 r. w zw. z art. 315 ust 3 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na wykorzystaniu tego przepisu w sytuacji, gdy zgłoszenie wynalazku zostało dokonane przed wejściem w życie p.w.p. oraz przepisów rozporządzenia i w związku z tym, zgodnie z art. 315 ust. 3 p.w.p. przepisy te nie mogą mieć zastosowania do stanu faktycznego przedmiotowej sprawy, art. 93 ust. 1 i 2 i art. 7 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji wykorzystanie przez Sąd § 34 pkt 1 zarządzenia z 1993 r. do dokonania wykładni pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym", podczas gdy przepis ten nie może zostać zastosowany do wykładni tego pojęcia z uwagi na fakt że zarządzenie nie stanowi aktu prawnego powszechnie obowiązującego i nie może być podstawą uzyskania albo odmowy przyznania praw, a organy władzy publicznej mają obowiązek działać jedynie na podstawie i w granicach prawa powszechnie obowiązującego oraz poprzez zaakceptowanie wykorzystania przez UPRP do wykładni pojęcia rozwiązanie o charakterze technicznym przepisu § 34 pkt 1 zarządzenia z 1993 r. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący wskazał m. in., że Sąd nie dokonał prawidłowej wykładni pojęcia "charakteru technicznego" opierając się w tym zakresie jedynie na poglądach wyrażonych przez przedstawicieli doktryny, nie dokonał pogłębionej analizy zagadnienia, w szczególności z uwzględnieniem doktryny i orzecznictwa sądowego państw europejskich. Sąd I instancji pominął również podnoszoną przez skarżącego kwestię naruszenia przez Urząd Patentowy, stosujący zawężającą wykładnię art. 10 u.o.w., przepisów międzynarodowych, jak również nie odniósł się prawidłowo do zagadnienia konieczności zastosowania wykładni dynamicznej przepisu art. 10 u.o.w. Co jednak najistotniejsze, Sąd I instancji zaakceptował wykorzystanie przez UPRP do interpretacji pojęcia technicznego charakteru rozwiązania przepisy § 34 zarządzenia z 1993 r. i § 32 rozporządzenia z 2001 r. Co więcej Sąd sam buduje swoją argumentację w oparciu o te przepisy, łącząc charakter techniczny wynalazku z zagadnieniem materialności tego rozwiązania i oddziaływania rozwiązania na materię. Nieprawidłowo jednak, zdaniem skarżącego, Sąd potwierdził słuszność stosowania "doktryny" dotyczącej metody badania "charakteru technicznego" reprezentowanej przez Urząd Patentowy. Źródłem owej "doktryny" są akty wykonawcze wydane odpowiednio przez Prezesa UPRP i Prezesa RM, w obu przypadkach z naruszeniem zakresu delegacji ustawowej (§ 34 zarządzenia z 1993 r. i § 32 rozporządzenia z 2001 r.). Skarżący podkreślił, że we wszystkich krajach europejskich, a w szczególności tych, które na przestrzeni czasu przystępowały do Konwencji o patencie europejskim, występuje istotna zbieżność treści przepisów ustawowych. Dodać należy, że przepisy te nie ulegały żadnym spektakularnym zmianom, a w szczególności nie ulegały im zagraniczne odpowiedniki przepisów art. 10 -12 u.o.w. czy art. 24, art. 28 późniejszej ustawy p.w.p. A zatem ewolucja doktryn dotyczących badania "charakteru technicznego rozwiązania", czy też doktryn dotyczących tzw. wykluczeń z patentowania (ang. exclusions from patentability) następowała bez zmiany literalnego brzmienia przepisów w ramach dynamicznej wykładni tych przepisów. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (s. 21 uzasadnienia) co prawda wskazał, że w państwach członkowskich UE obowiązują odrębne praktyki interpretowania granic patentowalności", jednakże nie wyciągnął z tego faktu jakiegokolwiek wniosku. Podkreślił, że Sąd I instancji dla dokonania wykładni przepisu art. 10 u.o.w. wykorzystał przepisy art. 34 zarządzenia z 1993 r. i § 32 rozporządzenia z 2001 r., co jest rażąco nieprawidłowe. Z treści art. 93 p.w.p. stanowiącego delegację ustawową do wydania rozporządzenia wynika, że rozporządzenie powinno regulować jedynie kwestie wyraźnie wskazane w delegacji ustawowej. Zatem niedopuszczalne jest tworzenie przez organ wykonawczy, tj. Prezesa Rady Ministrów regulacji stanowiącej sposób wykładni pojęć zawartych w art. 10 u.o.w. Ustawodawca nie wskazał, delegacji ustawowej do zawarcia tego typu przepisów w rozporządzeniu. W odpowiedzi na skargę kasacyjna organ wniósł o jej oddalenie. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 p.p.s.a rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Skarga kasacyjna w rozpoznawanej sprawie została oparta wyłącznie na zarzutach naruszenia prawa materialnego. Oparcie skargi kasacyjnej wyłącznie na zarzutach naruszenia prawa materialnego, co w sprawie ma miejsce, wywiera ten skutek, że na etapie rozpoznawania tego środka zaskarżenia w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym miarodajne są, jako skutecznie nie podważone, bo nie objęte podstawą kasacyjną, o której mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., te ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, które stanowiły podstawę subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego. Brak w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa procesowego skutkuje zatem przyjęciem za ustalony stan faktyczny będący podstawą wydania zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie uważa, że zarzuty naruszenia prawa materialnego, podniesione przez skarżącego w skardze kasacyjnej są uzasadnione i zasługują na uwzględnienie. Nie można bowiem zaakceptować dokonywania wykładni pojęcia wynalazku jako rozwiązania o charakterze technicznym - zarówno przez Sąd I instancji, jak i UPRP - jedynie w oparciu o art. 10 u.o.w., § 34 pkt 1 zarządzenia z 1993 r. oraz § 32 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia 2001 r. – bez dokonania wykładni obowiązujących w dacie orzekania przez UPRP ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych, tj. Porozumienia w sprawie handlowych aspektów praw własności intelektualnej (TRIPS) oraz uzyskania przez skarżącego patentu europejskiego na podstawie Konwencji monachijskiej oraz praktyki orzeczniczej Europejskiego Urzędu Patentowego w zakresie tzw. wynalazków informatycznych, stworzonych przy użyciu komputera. Analiza pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" i metodologia badania patentowalności tzw. wynalazków informatycznych różni się od metodologii badania patentowalności w odniesieniu do wynalazków tradycyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie w pełni popiera stanowisko NSA wyrażone w wyrokach: z 12 kwietnia 2012 r., o sygn. akt II GSK 864/11; z 19 kwietnia 2012 r., II GSK 1140/11; z 19 marca 2012 r., II GSK 85/11, że wykładni pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" należy dokonywać w oparciu o wykładnię dynamiczną art. 10 u.o.w., uwzględniającą kontekst międzynarodowy. Dokonanie takiej wykładni art. 10 u.o.w. jest tym bardziej uzasadnione, że rozwiązanie skarżącego uzyskało zarówno patent europejski, jak również uzyskało patent w wielu państwach europejskich, m.in.: w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, we Francji, we Włoszech, w Holandii, jak również w państwach położonych poza Europą, np. w Argentynie, w Chinach, czy w Malezji. Wskazać należy, że o ile nie budzi wątpliwości, iż z uwagi na datę zgłoszenia wynalazku jego patentowalność należy oceniać w świetle art. 10 u.o.w., to jednak nie można pominąć całego kontekstu normatywnego, w jakim Urząd Patentowy rozstrzygał sprawę, bowiem przesłanki zdolności patentowej winny podlegać ocenie przy uwzględnieniu aktualnego w dacie decyzji stanu wiedzy (zmiennego z natury rzeczy), jak też celów tej ustawy, których realizacja musi uwzględniać dynamikę procesów społecznych, wpływających na zmianę samego prawa bądź jego interpretacji. Bezsporne jest, że ocena stanu wiedzy w dziedzinie wynalazczości powinna nadążać za nadzwyczajnym na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci postępem w wielu dziedzinach techniki. Jest także oczywiste, że owa zmiana (postęp) łączy się z koniecznością reakcji organów stosujących prawo na nowe zjawiska w dziedzinie wynalazków, w tym weryfikacji poglądów, co do stanu techniki, jak i stosowania takich metod wykładni przepisów prawa, które w tych zmiennych warunkach zagwarantują realizację celów ustawodawcy. Sąd I instancji stwierdził w uzasadnieniu wydanego wyroku, że Urząd Patentowy ustosunkował się do stanowiska EUP, który udzielił patentu europejskiego na przedmiotowe zgłoszenie. Jednakże zarówno w wywodach Sądu I instancji, jak i w uzasadnieniu decyzji UP, brak jest przedstawienia i analizy stanowiska EUP co do uzyskania przez rozwiązanie skarżącego patentu europejskiego pomimo tego, że skarżący powiadomił UP o uzyskaniu patentu europejskiego na przedmiotowe rozwiązanie dnia 24 marca 2009 r., a zatem jeszcze przed wydaniem przez UP obu decyzji, tzn. decyzji w I instancji z [...] czerwca 2009 r. oraz decyzji w II instancji z [...] lutego 2010 r. Urząd Patentowy w uzasadnieniu decyzji z [...] lutego 2010 r. odniósł się jedynie ogólnikowo do metodologii stosowanej przez EUP stwierdzając, że jej nie podziela, jednakże zabrakło pogłębionej analizy i zastosowania się do tej metodologii w odniesieniu do rozwiązania skarżącego. Natomiast Sąd I instancji podkreślił, że "(...) Urząd Patentowy RP nie jest urzędem rejestrującym patenty udzielone przez EUP i ma swobodę w ustalaniu warunków zdolności patentowej (...)". Natomiast "(...) przystąpienie Polski do Konwencji o udzielaniu patentów europejskich nie wyłączyło ustawodawstwa krajowego". Ani Sąd I instancji ani UPRP nie poddał analizie oceny dokonanej przez EUP przyznającej rozwiązaniu skarżącego zdolność patentową. Z uwagi na powyższe, zasadny jest zarzut naruszenia art. 10 u.o.w. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p., wskazany w punkcie a) skargi kasacyjnej poprzez błędną wykładnię pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" polegającą na przyjęciu, że charakter techniczny rozwiązania związany jest jedynie z bezpośrednim oddziaływaniem tego rozwiązania na materię, z pominięciem rozważań dotyczących zdolności patentowej wynalazków implementowanych za pomocą komputera. Zarówno Sąd I instancji, jak i Urząd Patentowy RP prezentuje tezę, że w tej sytuacji organ może samodzielnie interpretować to pojęcie, zwłaszcza że chodzi o zgłoszenie oceniane na podstawie przepisów prawa pochodzących sprzed wejścia w życie p.w.p. i sprzed przyjęcia przez Polskę zobowiązań związanych z przystąpieniem do Unii Europejskiej i ratyfikowaniem Konwencji monachijskiej. Zdaniem UPRP i Sądu I instancji ze względu na te okoliczności na gruncie prawa polskiego jest całkowicie uprawnione wąskie, tradycyjne rozumienie tego pojęcia. Łączenie więc technicznego charakteru wynalazku z cechami (cechą) konstrukcyjną rozwiązania, a nie z technicznym efektem jego działania. UPRP uważa, że może korzystać w tym zakresie ze swobody interpretowania tego wymagania, nie będąc w szczególności związany praktyką orzeczniczą EUP, kształtowaną na podstawie Konwencji monachijskiej i TRIPS. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy uznać za uzasadniony zarzut sformułowany w punkcie b) skargi kasacyjnej, polegający na niezastosowaniu art. 27 ust. 1 Porozumienia TRIPS w zw. z art. 91 ust. 2 Konstytucji RP w celu dokonania wykładni technicznego charakteru zgłoszonego do rejestracji rozwiązania. Należy podkreślić, że skarżący uzyskał najpierw ochronę międzynarodową na wynalazek (data międzynarodowego zgłoszenia z uprzednim pierwszeństwem to 2 grudnia 1999 r.), a następnie skarżący zgłosił wynalazek do ochrony przed UPRP w dniu 28 maja 2002 r. Zatem zgłoszenie do rejestracji wynalazku przypada na okres po ratyfikowaniu przez Polskę Porozumienia TRIPS w 1996 r. Celem tego Porozumienia TRIPS było m.in. ustanowienia standardów dotyczących dostępności, zakresu i korzystania z praw własności intelektualnej, w tym patentów na wynalazki (Preambuła i cz. II). Nie ulega zatem wątpliwości, że Członkowie Porozumienia mając na względzie deklarowany zamiar ograniczenia przeszkód w handlu międzynarodowym zobowiązali się m.in. do stosowania jednolitych zasad ochrony praw własności intelektualnej, określonych w tym Porozumieniu. W art. 1 ust. 1 ustalono, że Członkowie wprowadzą w życie postanowienia niniejszego Porozumienia. Członkowie mogą, lecz nie są zobowiązani, wprowadzić w swoim prawie szerszą ochronę niż wymagana przez niniejsze Porozumienie, pod warunkiem że taka ochrona nie będzie sprzeczna z postanowieniami niniejszego Porozumienia. Dopuszczenie w tym przepisie możliwości szerszej ochrony w prawie krajowym odnosi się oczywiście do ochrony praw własności intelektualnej, w tym do ochrony wynalazków. Nie stanowi z pewnością poszerzenia tej ochrony wynalazków węższe, bardziej rygorystyczne rozumienie przesłanek ich patentowalności przez krajowy Urząd Patentowy w porównaniu z praktyką stosowania takich samych wymagań na gruncie Porozumienia TRIPS. Nie można zatem oceniać kompetencji polskich organów w zakresie stosowania w 2010 r. krajowego prawa patentowego, wymagającego harmonizacji z prawem międzynarodowym, zatrzymując się na roku 1970. Należy zwrócić uwagę, że treść przepisów prawa krajowego dotycząca patentowalności wynalazku jest w zasadzie tożsama z treścią przepisów prawa międzynarodowego. Przepis art. 10 u.o.w. oraz art. 24 p.w.p. jest powtórzeniem art. 52 pkt 1 Konwencji monachijskiej, a ten jest powtórzeniem art. 27 ust. 1 Porozumienia TRIPS, co wskazuje na związanie jednolitym rozumieniem tego pojęcia. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w rozpoznawanej sprawie uważa, że nie ma przeszkód w stosowaniu tych przepisów do zaistniałych stanów sprzed akcesji Polski do Konwencji monachijskiej, pod warunkiem, iż stan nie został całkowicie ukształtowany przed akcesją. W rozpoznawanej sprawie decyzja UP o odmowie udzielenia patentu na wynalazek zapadła dnia 17 czerwca 2009 r., zaś decyzja ostateczna UPRP dnia 25 lutego 2010 r., a zatem sprawa o przyznanie ochrony toczyła się po akcesji Polski do UE, tj. po przyjęciu Konwencji, dnia 1 marca 2004 r. Polska stała się stroną Konwencji. Skoro zaś przyjęliśmy Konwencję, to musimy stosować prawo z całym dobrodziejstwem inwentarza, tj. z wykładnią pojęcia i przesłanek zdolności patentowej wynalazku, która się z tym łączy. Konwencja zaś tworzy Europejską Organizację Patentową, której organem stosującym prawo jest Europejski Urząd Patentowy. Podkreślenia wymaga, że przepis art. 9 Konstytucji RP stanowi, że Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego. W piśmiennictwie zgodnie przyjmuje się, że obowiązek przestrzegania wiążącego Polskę prawa międzynarodowego obejmuje również obowiązek uwzględniania znaczenia (interpretacji), jaką tym normom nadają międzynarodowe instancje powołane również do orzekania na ich podstawie (m.in. P. Sarnecki: Komentarz do art. 9 Konstytucji RP w: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Komentarz V pod red. L. Garlickiego, Warszawa 2007, s. 6). Tymczasem zarówno Sąd I instancji, jak i UPRP przyznaje, że istnieją różnice w sposobie interpretowania wymagania technicznego charakteru wynalazku pomiędzy nim a innymi urzędami patentowymi i uznaje to za dopuszczalne. Sąd I instancji szerzej się tą kwestią nie zajmował, nie odniósł się dostatecznie do faktu, że sporny wynalazek został zgłoszony do ochrony w trybie międzynarodowym (PCT) - zgłoszenie z 2 grudnia 1999 r. nr [...], a ponadto skarżący uzyskał patent europejski EP1245 105 – o czym zawiadomił UPRP dnia 24 marca 2009 r. Sąd nie podjął rozważań na temat praktyki stosowania wymogu technicznego charakteru wynalazku na gruncie Porozumienia TRIPS oraz praktyki orzeczniczej Europejskiego Urzędu Patentowego. Normy prawne zawarte w ratyfikowanych umowach międzynarodowych, a więc również w Porozumieniu TRIPS oraz w Konwencji monachijskiej, stają się normami prawa wewnętrznego o charakterze powszechnie obowiązującym (art. 91 ust. 1 Konstytucji RP). Ratyfikowana umowa międzynarodowa zaś – po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw – stanowi część krajowego porządku prawnego. Moc prawna tych umów jest niższa niż Konstytucji RP, ale mają one pierwszeństwo przed ustawą (art. 91 ust. 2 Konstytucji RP). Fakt udzielenia temu wynalazkowi patentu europejskiego na podstawie Konwencji monachijskiej - o czym UPRP został poinformowany przez skarżącego dnia 24 marca 2009 r. - sprawia, że zgłoszone przez Sąd I instancji uwagi co do braku jednolitości orzecznictwa EUP w sprawach dotyczących wynalazków realizowanych przy pomocy komputera, nie mają w tej sprawie znaczenia. Niezależnie bowiem od poglądów EUP wyrażanych w różnych sprawach, w tym przypadku EUP uznał, że sporny wynalazek ma zdolność patentową, a więc spełnia również wymaganie technicznego charakteru. Pomimo tego, że zgłoszenie wynalazku do opatentowania w Polsce nastąpiło przed przystąpieniem Polski do Konwencji monachijskiej nie można nie uwzględniać faktu, że ostateczna decyzja UPRP została wydana w tej sprawie dnia 25 lutego 2010 r. Stosując w tym czasie ustawę o wynalazczości zawierającą nieróżniące się normatywnie od określonego w Porozumieniu TRIPS i w Konwencji monachijskiej wymaganie technicznego charakteru wynalazku, należało wziąć pod uwagę okoliczności istniejące w chwili rozstrzygania o patencie. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpatrującym tę sprawę przychyla się do stanowiska NSA wyrażonego w wyroku z 19 marca 2012 r., sygn. akt II GSK 85/11, że "(...) oceniając przesłanki zdolności patentowej wynalazku według ustawy o wynalazczości nie można pominąć całego kontekstu normatywnego, w jakim Urząd Patentowy rozstrzyga sprawę, wymóg rozwiązania o charakterze technicznym powinien podlegać ocenie przy uwzględnieniu aktualnego w dacie decyzji stanu wiedzy (zmiennego z natury rzeczy), jak też celów tej ustawy, których realizacja musi uwzględniając dynamikę procesów społecznych, wpływających na zmianę samego prawa bądź jego interpretacji". Jeżeli wymóg technicznego charakteru rozwiązania oraz przesłanki patentowalności określone w ustawie o wynalazczości odpowiadają przesłankom określonym w Konwencji monachijskiej i w Porozumieniu TRIPS, to należało je w 2010 r. interpretować zgodnie z wykładnią przyjmowaną na podstawie tych przepisów prawa międzynarodowego. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę uważa, że zasadny jest podnoszony w literaturze przedmiotu postulat jednolitej interpretacji przepisów dotyczących przesłanek zdolności patentowej w prawie polskim oraz na gruncie Konwencji monachijskiej o udzielaniu patentów europejskich, uwzględniając przy tym praktykę orzeczniczą Europejskiego Urzędu Patentowego. Za jednolitą interpretacją przesłanek zdolności patentowej wynalazku przemawia również fakt, że wynalazki podlegają w Polsce dwojakiego rodzaju ochronie, tj. na podstawie patentów wydanych przez Urząd Patentowy RP oraz przez Europejski Urząd Patentowy. Jednocześnie stosownie do art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o dokonywaniu europejskich zgłoszeń patentowych oraz skutkach patentu europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 65, poz. 598), przez uzyskanie patentu europejskiego, w którym Polska została wyznaczona jako kraj ochrony, nabywa się takie same prawa, jak przyznaje patent udzielony na podstawie prawa własności przemysłowej. Zatem nie do zaakceptowania byłaby sytuacja, w której patenty wywierające na terytorium Polski identyczne skutki byłyby udzielane na różne rozwiązania. Z uwagi na to, że Polska musi respektować patenty europejskie, przesłanki zdolności patentowej przyjmowane przez Urząd Patentowy RP powinny być zasadniczo na gruncie ustawy o wynalazczości oraz ustawy – Prawo własności przemysłowej tak samo rozumiane, jak przyjmuje to Europejski Urząd Patentowy na podstawie Konwencji monachijskiej. Stąd też Urząd Patentowy powinien przyjąć wykładnię przepisów określających istotę wynalazku oraz przesłanki zdolności patentowej odpowiadającą wykładni przyjętej na gruncie stosowania Konwencji monachijskiej (M. du Vall, Prawo patentowe, Warszawa 2008, s. 158-159). Takie stanowisko zajął również NSA w wyroku z 19 kwietnia 2012 r., II GSK 1140/11). Postulat zgodności interpretacyjnej ma istotne znaczenie w wymiarze ponadkrajowym (tj. w obszarze stosowania Konwencji), przy czym nie można pominąć poglądu, że w państwach związanych Konwencją, nie tylko należy dostosowywać prawo do postanowień Konwencji, ale należy również w maksymalny sposób brać pod uwagę praktykę EUP i w zasadzie się do niej dostosować (zob. M. du Vall, w: System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej. Tom 14A, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2012, s. 245). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy podkreślenia wymaga, że Urząd Patentowy wydając decyzję we wskazanym wyżej kontekście normatywnym, miał obowiązek wszechstronnej analizy obowiązujących źródeł prawa, przy uwzględnieniu okoliczności braku normatywnego zróżnicowania przepisów określających przesłanki zdolności patentowej w ustawie o wynalazczości w odniesieniu do przepisów zarówno prawa własności przemysłowej, jak i Porozumienia TRIPS oraz Konwencji o udzielaniu patentów europejskich. Ma to istotne znaczenie, gdyż normatywna tożsamość cech konstytutywnych wynalazku jako rozwiązania o charakterze technicznym we wskazanych wyżej przepisach, nakłada na organ stosujący prawo obowiązek ich interpretowania w sposób jednolity, celem uniknięcia rozbieżności w stosowaniu prawa w identycznym bądź bardzo podobnym stanie faktycznym. W świetle art. 10 u.o.w. wynalazkiem podlegającym opatentowaniu jest nowe rozwiązanie o charakterze technicznym, niewynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki i mogące się nadawać do stosowania. Jak wynika z treści tego przepisu ustawodawca odstąpił od konstruowania definicji wynalazku, poprzestając na określeniu przesłanek zdolności patentowej. Także w ustawie - Prawo własności przemysłowej definicja wynalazku nie została określona, zaś wskazane w art. 24 przesłanki zdolności patentowej, jakkolwiek w warstwie tekstowej różniące się w stosunku do art. 10 u.o.w., pojęciowo pokrywają się, a ich znaczenie normatywne w istocie rzeczy nie różni się. Zgodnie z art. 24 p.w.p. patenty są udzielane - bez względu na dziedzinę techniki - na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania. Tak określone przesłanki zdolności patentowej odpowiadają – w warstwie normatywnej – przesłankom określonym w ustawie o wynalazczości. Analogicznie przedstawia się to zagadnienie na gruncie Konwencji o udzielaniu patentów europejskich – zgodnie z jej art. 52 ust. 1 patenty europejskie udzielane są na wszelkie wynalazki we wszystkich dziedzinach techniki pod warunkiem, że są one nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania. Podkreślenia wymaga, że wymóg technicznego charakteru rozwiązania oraz przesłanki zdolności patentowej zostały ujednolicone w skali podnadkrajowej w porozumieniu strasburskim z 1963 r. o ujednoliceniu niektórych pojęć prawa patentowego materialnego, a następnie zostały przeniesione w szczególności do Konwencji monachijskiej. Na mocy zaś art. 27 Porozumienia TRIPS te same przesłanki zostały przyjęte w skali globalnej. Z uwagi na powyższe, zasadne są zarzuty wskazane przez skarżącego w punktach c), d) i e) skargi kasacyjnej. Bowiem ani przepisy rozporządzenia z 2001 r., ani tym bardziej przepisy zarządzenia z 1993 r., nie mogą stanowić podstawy do dokonywania wykładni wymogu charakteru technicznego zgłoszonego przez skarżącego rozwiązania, z uwagi na postanowienia art. 92 i 93 Konstytucji RP dotyczące hierarchii aktów prawnych. Stosownie do art. 93 ust. 2 Konstytucji RP zarządzenia nie mogą stanowić podstawy decyzji wobec obywateli, osób prawnych oraz innych podmiotów. Ponadto, dokonywanie wykładni pojęcia "rozwiązanie o charakterze technicznym" w oparciu o § 32 rozporządzenia z 2001 r., nie mieści się w zakresie delegacji ustawowej z art. 93 p.w.p. Przepisy cyt. rozporządzenia bowiem - stosownie do art. 93 p.w.p. – określają jedynie szczegółowe wymogi odnośnie do zgłoszenia wynalazku, szczegółowy zakres i tryb rozpatrywania oraz badania zgłoszeń w Urzędzie Patentowym, sposób i formę ogłoszenia o zgłoszeniu wynlazku oraz zakres, w jakim UPRP może dokonywać poprawek w skrócie opisu, formę sporządzanego sprawozdania o stanie techniki i sposób oraz termin udostępnienia go osobom trzecim. Podkreślenia wymaga, że podstawą dokonywania wykładni wymogu powinien stanowić art. 10 u.o.w. oraz przepisy Porozumienia TRIPS, jak i Konwencji monachijskiej, stanowiące część krajowego porządku prawnego, w tym orzecznictwo EUP – stosownie do art. 91 ust. 1 Konstytucji RP. Rozważania Sądu I instancji skoncentrowały się na omówieniu charakteru technicznego rozwiązania podlegającego opatentowaniu w oparciu o art. 10 u.o.w., § 34 zarządzenia z 1993 r. oraz § 32 rozporządzenia z 2001 r. Sąd nie dokonał tego w sposób prawidłowy, opierając się w tym zakresie jedynie na poglądach wyrażanych przez przedstawicieli polskiej doktryny w latach 70-tych i 90-tych i nieuwzględniając doktryny i orzecznictwa sądowego państw europejskich dotyczącego tzw. wynalazków informatycznych. Sąd pominął podnoszoną przez skarżącego kwestię naruszenia przez UPRP - stosującego zawężającą wykładnię art. 10 u.o.w. - przepisów prawa międzynarodowego. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę zwraca uwagę, że przy interpretacji wymogu technicznego charakteru rozwiązania, zawartego w art. 10 u.o.w. należy przyjmować w maksymalnym stopniu jego europejską wykładnię, korzystając przede wszystkim z dorobku praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego wyrażonej w tzw. "Wytycznych EUP" (Guidelines:http://www.european-patent-office.org/legal/gui_lines/e/index.htm; por. E. Nowińska, U. PromińskM. Du Vall, Prawo własności przemysłowej, wyd. 5, Warszawa 2011, s. 30). Niestety ani Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku ani Urząd Patentowy RP nie odnieśli się do powołanych przez skarżącego decyzji EUP, wytycznych EUP, jak również do poglądów przedstawicieli doktryny zagranicznej przez niego przytoczonych. Te braki dotyczące uzasadnienia wyroku Sądu I instancji mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślenia wymaga, że analizując linię orzeczniczą EUP można wskazać wyraźną tendencję do liberalizacji postrzegania wymogu technicznego charakteru wynalazku urzeczywistnianego za pomocą komputera. W praktyce Europejskiego Urzędu Patentowego (EPO) stosowane są obecnie, od kilku lat, znacznie bardziej liberalne kryteria oceny zdolności patentowej wynalazków realizowanych przy użyciu komputera aniżeli w początkowym okresie obowiązywania Konwencji (por. obecną wersję Wytycznych w sprawie badań (Guidelines for Examination in the EPO), część C, rozdz. IV, pkt 2.3.6, grudzień 2007 r.). Złagodzenie kryteriów dotyczy przede wszystkim oceny, czy przedmiot zgłoszenia jest wynalazkiem w rozumieniu art. 52 (1) Konwencji monachijskiej, tzn. czy ma charakter techniczny. Istotny zwrot w tym kierunku, oznaczający odejście od poprzedniej linii orzecznictwa przyjętej w decyzji Izby Odwoławczej EPO z dnia 15 lipca 1986 r. w sprawie Vicom/Computer-related Invention (T-208/84), zaznaczył się w decyzjach Izb Odwoławczych: w sprawie Asynchronous resynchronization of a commit procedure z dnia 1 lipca 1998 r. (T-1173/97) oraz w sprawie Method and system in a data processing system windowing environment for displaying previously obscured information z dnia 4 lutego 1999 r. (T-935/97). W obu sprawach zgłaszającym był IBM, przy czym sprawy są określane jako Computer program product I and II. W sprawach tych przyjęto, co do zasady, dopuszczalność opatentowania programów komputerowych powodujących tzw. dalszy skutek techniczny (further technical effect), tj. skutek wykraczający poza zwykłe zjawiska fizyczne (elektryczne) towarzyszące wykonywaniu programu. W pierwszej z wymienionych decyzji stwierdzono, że do uniknięcia wyłączenia przewidzianego w art. 52 (2) Konwencji monachijskiej wystarcza, że program podczas wykonywania w komputerze powoduje skutek techniczny wykraczający poza normalne interakcje fizyczne (normal physical interactions) zachodzące pomiędzy programem i komputerem. W przypadku rozwiązania skarżącego, z uwagi na omówiony wyżej kontekst normatywny, organ stosujący prawo nie może wykluczyć, że wobec opisanego w zgłoszeniu – bezpośredniego bądź dalszego – efektu technicznego, zgłoszenie skarżącego może spełniać wymóg rozwiązania o charakterze technicznym. Na gruncie praktyki orzeczniczej EUP powstała bowiem tzw. koncepcja dalszego skutku technicznego, co organ stosujący prawo powinien wziąć pod uwagę w rozpoznawanej sprawie (D. Bieńczak, Ochrona patentowa programów komputerowych w świetle orzecznictwa Europejskiego Urzędu Patentowego, Glosa 2009, nr 2, s. 113). Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy zaznaczyć, że badanie technicznego charakteru zgłoszonego przez skarżącego rozwiązania powinno być dokonywane na podstawie wykładni przepisów Porozumienia TRIPS oraz Konwencji monachijskiej, a także Wytycznych EUP w sprawie badań patentowych (Guidelines for Examination in the European Patent Office) oraz praktyki orzeczniczej EUP. Taka ocena naruszeń przepisów prawa materialnego pozwala Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu na skorzystanie z kompetencji przewidzianej w art. 188 p.p.s.a. Działając na podstawie tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i po rozpoznaniu skargi uchylił ostateczną decyzję Urzędu Patentowego RP z 25 lutego 2010 r. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art.188 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit a ) p.p.s.a. w związku z art. 193 p.p.s.a i art. 203 pkt 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 209, art. 203 pkt 1, art. 200 oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 18 ust. 1 pkt. 1 lit. b) w związku z § 18 ust 1 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło