IV SA/Wa 1071/10
WyrokWSA w Warszawie2010-09-10
Skład orzekający: Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Łukasz Krzycki, Teresa Zyglewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o przejęciu gospodarstwa rolnego na własność Skarbu Państwa z 1980 r. jest dotknięta wadą nieważności w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. (rażące naruszenie prawa), jeśli wnioskodawczynie, osoby głuchonieme i niepiśmienne, twierdziły, że nie rozumiały skutków prawnych złożonych dokumentów i były pod wpływem groźby?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zaskarżona decyzja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, odmawiająca stwierdzenia nieważności decyzji z 1980 r., nie narusza prawa. Rażące naruszenie prawa, będące podstawą stwierdzenia nieważności decyzji, nie może być domniemane i musi znaleźć konkretne potwierdzenie w materiale dowodowym. W okolicznościach sprawy, mimo niepełnosprawności wnioskodawczyń, brak jest wystarczających dowodów na to, że decyzja z 1980 r. została wydana z rażącym naruszeniem prawa lub wbrew ich woli, zwłaszcza że nie kwestionowały one przyznania renty i nie wniosły odwołania od pierwotnej decyzji. Potencjalne wady oświadczeń woli mogłyby być podstawą do wznowienia postępowania, a nie stwierdzenia nieważności decyzji.Stan faktyczny
H. M. złożyła skargę na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która utrzymała w mocy decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Gminy z 1980 r. o przejęciu na własność Skarbu Państwa gospodarstwa rolnego. Skarżąca podnosiła, że jako osoba głuchoniema i niepiśmienna wraz z siostrą, nie rozumiała skutków prawnych podpisywanych dokumentów, była pod wpływem groźby i nie miała następców prawnych. Minister odmówił stwierdzenia nieważności, uznając, że decyzja z 1980 r. nie była dotknięta wadą nieważności, a wnioskodawczynie spełniały warunki do przyznania renty i nie miały następców.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Sędziowie Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Sędzia WSA Teresa Zyglewska, Protokolant Izabela Urbaniak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 września 2010 r. sprawy ze skargi H. M. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] maja 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji - oddala skargę -
Zaskarżoną do Sądu Administracyjnego decyzją z dnia [...] maja 2010 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na zasadzie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 K.p.a., utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] lutego 2010 r., którą odmówiono stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Gminy w L. z dnia [...] sierpnia 1980 r. w przedmiocie przejęcia na własność Skarbu Państwa gospodarstwa rolnego o powierzchni 8,33 ha położonego we wsi L., stanowiącego własność Z. i H. M.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Minister wskazał, iż ze stosownym wnioskiem wystąpiła H. M. Stwierdził, iż w jego ocenie decyzja z 1980 roku nie jest dotknięta wadą nieważności. Organ odnotował, iż w myśl art. 45 ustawy z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz.U. Nr 32, poz. 140), gospodarstwo mogło być przejęte na wniosek rolnika w razie braku następców prawnych, w rozumieniu art. 75 ust. 1 tej ustawy lub gdy następca nie spełnia warunków do przejęcia gospodarstwa, bądź gdy odmówił jego przejęcia.
Zreferowano czynności, jakie podjęto w celu odnalezienia akt postępowania, zakończonego wydaniem decyzji z 1980 roku, wyjaśniając, iż w wyniku poszukiwań ustalono, że akta sprawy (poza egzemplarzami samej decyzji) nie zachowały się. Jednocześnie z treści samej decyzji wynika, iż postępowanie zostało wszczęte wnioskiem Z. i H. M. Z odpisu księgi wieczystej wynika, iż nieruchomość podlegająca przejęciu stanowiła ich własność. Z pism Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] siepania 1979 roku wynika, iż wnioskodawczynie spełniały warunki do przyznania renty. Stwierdzono również, iż wnioskodawczynie nie miały możliwości przekazania gospodarstwa następcy, gdyż takiego nie posiadają.
Wobec braku dokumentacji w postępowaniu nadzorczym oparto się na treści decyzji i zeznaniach świadków.
Fakt złożenia wniosku potwierdza treść decyzji, jednocześnie Strona nie kwestionuje jego złożenia (żądając stwierdzenia nieważności H. M. wyjaśnia, iż wraz z siostrą podpisywała jakieś dokumenty). Fakt ten potwierdza również wyrok Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w T. (sygn. akt U [...]).
Kwestia braku następców ówczesnych właścicieli gospodarstwa nie budzi sporu (potwierdzona przez Pełnomocnika wnioskodawczyni).
Trudno z całokształtu sprawy domniemywać, iż przejęcie gospodarstwa nastąpiło wbrew woli ówczesnych współwłaścicieli. Potwierdza to również fakt nie wniesienia odwołania od decyzji z 1980 roku. Jednocześnie w następstwie wydania decyzji przyznano byłym współwłaścicielkom rentę.
Odnosząc się do argumentów przywołanych przez żądającą stwierdzenia nieważności wskazano:
- gdy chodzi o kwestie nie znajomości prawa i brak świadomości następstw działań odnotowano, iż współwłaścicielki nie były ubezwłasnowolnione,
- wnioskodawczynie były świadome następstw wydania decyzji, gdyż złożyły wniosek o rentę inwalidzką rolniczą, kwestionowały one termin, od którego przyznano to świadczenie składając odwołanie do Rady Nadzorczej a następnie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, który oddalił odwołanie (wskazano, iż termin jest związany ze spełnieniem wszystkich warunków, do których należy podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego) – przeczy to twierdzeniom, iż wnioskodawczynie nie odwołały się od decyzji z 1980 roku, gdyż nie potrafiły czytać,
- kwestia zastosowania przymusu i podstępu prowadzących do podpisania wniosku nie mogą być rozważane w postępowaniu administracyjnym,
- zezwolenie Naczelnika Gminy na wejście osobie trzeciej z uprawami na część nieruchomości rolnej, jeszcze przed przejęciem gospodarstwa (wrzesień 1979 roku), było podyktowane koniecznością zachowania terminów agrotechnicznych, brak podstaw do przypuszczeń, iż działo się to wbrew woli wnioskodawczyń,
- upaństwowienie gospodarstwa było ekwiwalentne (przyznanie renty),
- przejęcie gospodarstwa zostało zakwestionowane dopiero 28 lat od tego wydarzenia (wniosek z 2008 roku),
- skoro decyzja nie została wydana z naruszaniem przepisów brak przesłanek dla stwierdzenia jej nieważności.
W skardze na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi H. M. przywołała następujące okoliczności:
- ówczesne współwłaścicielki były, gdy chodzi o Skarżącą - w pełni inwalidką (głuchoniema od urodzenia) jej siostra zaś częściowa (porozumiewała się w bardzo ograniczonym stopniu),
- gospodarstwo prawidłowo funkcjonowało (nie było zadłużone, prowadziło sprzedaż produkcji rolnej), ówczesne współwłaścicielki miały odpowiednio 53 i 55 lat i nie było żadnych przeszkód dla dalszego prowadzenia gospodarstwa,
- obie współwłaścicielki nie umiały czytać – jedynie się podpisywały – treść pism była im przekazywana na migi,
- współwłaścicielki były straszone (wizyta dawnych niemieckich właścicieli), że gospodarstwo będzie im zabrane i zostaną bez środków do życia,
- brat współwłaścicielek – H. M. nie mógł wspomóc sióstr (z nadmiaru obowiązków) – nie przypuszczał, że ktoś wykorzysta ich ułomności przy rozporządzeniu mieniem,
- naruszono w sposób oczywisty art. 9 K.p.a., gdyż współwłaścicielki nie były świadome skutków prawnych wydania decyzji z 1980 roku, w tym skutków złożonych podpisów; jako osobom z trwałym inwalidztwem przysługiwało im prawo, aby osoba mogąca porozumiewać się z nimi udzieliła im pełnych wyjaśnień,
- przy czynności powinna być zapewniona obecność notariusza,
- brak ubezwłasnowolnienia nie świadczy, iż współwłaścicielki były świadome następstw swych działań,
- złożenie wniosku o rentę było następstwem zabrania właścicielkom ich ziemi już w 1979 roku – zostały one pozbawione środków do życia,
- Skarżąca nie potwierdziła podpisania wniosku o przejęcie gospodarstwa, lecz wskazywała, iż były jej podsuwane jakieś dokumenty a ona i siostra nie widziały, co podpisują i dlaczego.
W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd oddalił skargę, gdyż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa, w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
W rozpoznawanej sprawie organ administracji orzekał w trybie przepisów dotyczących stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej.
Przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji określa enumeratywnie art. 156 § 1 K.p.a. Przepisy dotyczące stwierdzania nieważności decyzji, jako stanowiące wyjątek od zasady trwałości decyzji administracyjnej (art. 16 § 1 K.p.a.), nie mogą być interpretowane rozszerzająco. W rozpatrywanym przypadku przywoływaną w kwestionowanej decyzji podstawą stwierdzenia nieważności jest art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., w świetle którego wadą nieważności dotknięte są decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa. Koniecznym warunkiem dla ustalenia występowania tej przesłanki nieważności decyzji jest stwierdzenie oczywistego charakteru naruszenia normy prawa materialnego przez organ orzekający w sprawie lub dokonanie przez ten organ oceny materiału dowodowego w sposób oczywiście sprzeczny ze zgromadzoną w aktach dokumentacją sprawy lub innymi oczywistymi, znanymi temu organowi faktami.
Przedmiotem oceny w rozpoznawanej sprawie była decyzja wydana z odwołaniem do treści art. 45 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin. W myśl tej regulacji przejęcie gospodarstwa rolnego mogło nastąpić na wniosek właściciela o ile brak było następców mogących przejąć to gospodarstwo (kryteria oceny, kto może przejąć gospodarstwo rolne były ówcześnie określone normatywnie). W sprawie nie jest kwestionowane, iż współwłaścicielki nie miały następcy prawnego, który mógł przejąć gospodarstwo, przy czym kwestia ta mogłaby odgrywać znaczenie w kontekście rażącego naruszenia prawa tylko i ile okoliczność ta byłaby znana organowi orzekającemu w 1980 roku, w przeciwnym razie może być istotna wyłącznie jako przesłanka wznowieniowa, w myśl art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a. (zasad niekonkurencyjności postępowań).
W skardze wywodzi się natomiast, iż błędnie uznano, iż przejęcie gospodarstwa nastąpiło na wniosek właścicielek, gdyż potwierdzając podpisem zgodę nie miały świadomości następstw prawnych z tym związanych. Na potwierdzenie tych wywodów, oprócz twierdzeń żyjącej jeszcze dawnej współwłaścicielki gospodarstwa (mającej niewątpliwie własny interes we wzruszeniu decyzji) przywołuje się następujące okoliczności faktyczne:
- gospodarstwo dobrze funkcjonowało – brak było obiektywnych przesłanek jego przekazania,
- współwłaścicielki (osoby głuchonieme) nie umiały czytać – nie mogły zapoznać się z treścią dokumentów.
W istocie, więc Strona skarżąca usiłuje wywieść, iż pomimo ewentualnego podpisania stosownych dokumentów (akta nie zachowały się) nigdy skutecznie nie złożono oświadczenia woli o chęci przejęcia gospodarstwa, a wręcz przeciwnie nie było to intencją współwłaścicielek.
W kontekście oceny tego zarzutu istotne znaczenie odgrywa okoliczność, iż rażące naruszenie prawa nie może być wyłącznie domniemane. Musi ono znajdować konkretne potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym (tak samo wyrok NSA sygn. akt I OSK 1415/09 dostępny na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych prowadzonej przez NSA).
Przywoływane okoliczności, wobec pozostałych uwarunkowań sprawy nie są wystarczające dla uznania, iż w konkretnej sprawie współwłaścicielki nie złożyły skutecznie wniosku, który mógłby stanowić podstawy do przejęcia gospodarstwa, a jednocześnie przejęcie gospodarstwa nastąpiło w sposób oczywisty wbrew woli Skarżącej i jej siostry, co mogłoby być przesłanką kwalifikacji decyzji, jako podjętej z rażącą obrazą art. 45 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (o ile oczywiście okoliczność ta byłaby znana organowi orzekającemu ówcześnie w sprawie – z przyczyn jak wyżej).
Zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania stoją na przeszkodzie uznaniu za wiarygodne, iż osoby prowadzące samodzielnie gospodarstwo o znacznych rozmiarach (ok. 8 ha, a jak się wskazuje ojciec skarżącej zmarł w 1968 roku) nie były zdolne do skutecznego komunikowania, porozumienia z otoczeniem, w tym percepcji znaczenia tekstu pisanego (w kontekście doraźnej potrzeby obsługi płatności, korespondencji urzędowej itp. Jeżeli nawet współwłaścicielki gospodarstwa istotnie nie potrafiły czytać (jedynie się podpisywać), a równocześnie były głuchonieme (całkowicie lub znacznie) musiał istnieć stały sposób skutecznego komunikowania się ich z otoczeniem w sprawach codziennych (np. pomoc darzonej zaufaniem osoby trzeciej). Jak podkreśla Skarżąca, prowadziły wszak z siostrą skutecznie (bez długów, dostarczając produkcję) gospodarstwo samodzielnie, nie mogąc liczyć na pomoc brata. Trudno z kolei uznać, aby brat ten (mający, wobec przywoływanych w skardze pełnionych kierowniczych funkcji, wystarczające rozeznanie), gdyby istotnie siostry na skutek inwalidztwa nie były świadomie skutków swoich działań, w trosce o ich status materialny (dysponowały wszak sporym majątkiem – gospodarstwem o średniej, jak na ówczesne standardy wielkości) nie doprowadził do ich ubezwłasnowolniania (art. 545 §. 1 pkt 2 K.p.c.). Trafnie zauważa także organ administracji, iż gdy chodzi o kwestie przyznania renty, współwłaścicielki nie wydawały się być osobami nieporadnymi (kwestie wnoszonych środków odwoławczych).
Brak jest wobec tego przesłanek dla oceny, iż podjęte ówcześnie czynności (złożenie wniosku) nastąpiły w wyniku oczywistego błędu skarżących w następstwie ich inwalidztwa (oświadczenie sprzeczne z zamiarem). Wprawdzie nie można wykluczyć, iż obecnie Skarżąca (po upływie prawie 30 lat) krytycznie ocenia ówcześnie podjęte działanie, jako ostatecznie niekorzystne rozporządzenie mieniem, pomimo znacznego okresu pobierania z tego tytułu renty. Jednak okoliczność ta nie może być przesłanką oceny, iż decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Wadliwa ocena własnego interesu na etapie oświadczania woli, czy odstąpienie od kwestionowania orzeczenia (np. w przypadku osoby, której rozeznanie spraw życiowych może być ograniczone np. na skutek inwalidztwa – lecz nieubezwłasnowolnionej) nie może prowadzić do uznania, iż orzeczenie jest dotknięte kwalifikowaną wadą.
Trafnie organ administracji wskazał, iż wady oświadczeń woli nie mogą być generalnie brane pod uwagę w postępowaniu administracyjnym. Gdy, w myśl regulacji prawa materialnego, konieczny jest w sprawie wniosek interesowanego, wykazanie iż oświadczenie to było wadliwe (złożone np. pod wpływem bezprawnej groźby, czy oszustwa ze strony funkcjonariusza publicznego itp.) może skutkować uznaniem, iż decyzja jest dotknięta wadliwością, lecz jedynie w postaci wystąpienia przesłanek wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 2 K.p.a.). W przedmiotowej sprawie, o ile przytaczane zdarzenia miały miejsce (groźby, celowe wprowadzenie w błąd osób niemających pełnego rozeznania), kwestie te mogłyby odgrywać znaczenie w kontekście art. 246 obowiązującego wówczas K.k. z 1969 roku. K.p.a. dopuszcza prowadzenie postępowania pomimo przedawnienia (art. 145 §. 3), jednak z woli prawodawcy wniosek o wznowienie postępowania musi być wniesiony w stosownym terminie (art. 148 § 1 K.p.a.). Wobec zasady niekonkurencyjności postępowań w trybie nadzwyczajnym, skoro przedmiotowe okoliczności mogą być potencjalnie przesłanką wznowienia postępowania, nie mogą stanowić przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji.
Nie mogą też mieć istotnego znaczenia dla sprawy inne podnoszone w skardze kwestie, z następujących przyczyn:
- okoliczność, iż współwłaścicielki postanowiły o przekazaniu gospodarstwa także w obawie przed jego utratą na rzecz dawnych właścicieli, wskazuje, iż decyzja dotycząca tej kwestii byłą podejmowana świadomie i z rozmysłem, choć jak można uznać z perspektywy czasu, pod wpływem błędnych przesłanek (nieuzasadnione obawy),
- brak oczywistych dowodów wskazujących, iż procedując w sprawie nie dochowano wymagań wynikających z art. 9 K.p.a., twierdzenia oparte są wyłącznie na oświadczeniu osoby bezpośrednio zainteresowanej określonym wynikiem sprawy (Skarżącej); jak wcześniej wskazano, w życiu codziennym współwłaścicielki musiały skutecznie komunikować się z otoczeniem jak i rozeznawać treść pism (patrz np. kwestie przyznania renty) – w tej sytuacji nie można uznać, iż w sposób oczywisty nie dotarła do nich informacja o następstwach podpisania wniosku i wydania decyzji z 1980 roku, od której nie wniosły odwołania,
- w świetle obowiązującego ówcześnie prawodawstwa nie było wymagana asysta notariusza przy składaniu przez osoby głuchonieme (w części lub całkowicie) podpisu pod wnioskiem o przejęcie gospodarstwa na rzecz Skarbu Państwa,
- podnoszona kwestia złożenia wniosku o rentę w następstwie faktycznego przejęcia gospodarstwa nie ma znaczenia dla oceny legalności decyzji z 1980 roku,
- istotnie Skarżąca nie potwierdziła wprost faktu złożenia wniosku o przejęcie gospodarstwa, jednocześnie jednak nie przecząc, iż mogło to mieć miejsce; w tym świetle organ trafnie przyjął domniemanie, iż decyzja nie była wadliwa, a stan faktyczny jest zgodny z jej treścią (domniemanie legalizmu w działaniu organów administracji) – jak podkreślono, rażąca wadliwość orzeczenia musi być jednoznacznie dowiedziona, dowodu takiego nie wymaga natomiast założenie, iż rozstrzygnięcie jest prawidłowe, a wskazany w uzasadnieniu stan jest zgodny z faktycznym.
Wobec powyższych uwarunkowań, w świetle dostępnego materiału dowodowego (istotnie stosunkowo skromnego), nie można uznać, iż orzeczenie organu, w którym konstatuje on, iż decyzja nie jest dotknięta wadą nieważności jest trafne.
Wobec wskazanych wyżej uwarunkowań nie jest jednak wykluczone, w razie odnalezienia w przyszłości dodatkowych istotnych dokumentów lub ujawnienia nieznanych dotąd okoliczności, wznowienie postępowania zakończonego zaskarżoną decyzją, w myśl art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a.
Uchybieniem, niemającym wpływu na wynik sprawy jest zawarta w uzasadnieniu orzeczenia konkluzja, iż decyzja z 1980 roku nie była wydana z naruszeniem prawa. Jej sformułowanie stanowi o zawarciu oceny w kwestiach wykraczających poza granice orzekania, skoro przedmiotem sprawy jest wyłącznie ustalenie, czy decyzja została wydana z rażącym (oczywistym) naruszeniem prawo. Wskazane uchybienie nie ma jednak wpływu na wynik sprawy, skoro konkluzja, iż decyzja nie jest dotknięta wadą nieważności jest trafna, z przyczyn wyżej wskazanych. W takiej sytuacji sygnalizowane uchybienie, co do treści uzasadnienia, stanowi naruszanie przepisów postępowania (art. 107 § 3 K.p.a.), które nie mogło jednak mieć istotnego wpływu na wynik sprawy, w myśl art. 145 §1 pkt 1 lit c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło