I OSK 2127/10

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-04-28

Skład orzekający: Jerzy Bujko, Joanna Runge-Lissowska, Iwona Tomaszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów, w tym art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, oraz naruszenie przepisów postępowania dyscyplinarnego, w tym art. 135 f ust. 9 i 10 oraz art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy i uzasadniały uchylenie wyroku WSA?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił zgodność z prawem orzeczeń dyscyplinarnych. Sąd uznał, że zarzuty naruszenia prawa materialnego (w tym błędnej wykładni art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji) są chybione, ponieważ udokumentowanie nieprzeprowadzonych kontroli trzeźwości stanowi naruszenie dyscypliny służbowej. Zarzuty naruszenia przepisów postępowania (art. 135 f ust. 9 i 10, art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji) również okazały się nieuzasadnione, gdyż postępowanie było prowadzone prawidłowo, a obwiniony miał możliwość obrony.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła policjanta P. L., który został uznany winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych, w tym fałszowania wpisów w notatniku służbowym o przeprowadzonych kontrolach trzeźwości, wyrwania kartek z notatnika oraz prowadzenia działalności gospodarczej bez zgody przełożonego. Po orzeczeniu kary wydalenia ze służby przez Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji, Komendant Główny Policji uchylił orzeczenie w części dotyczącej wyrwania kartek, uniewinniając policjanta w tym zakresie, a w pozostałej części utrzymał je w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę policjanta, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 28 kwietnia 2011 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Jerzy Bujko, Sędzia NSA Joanna Runge-Lissowska, Sędzia del. NSA Iwona Tomaszewska (spr.), Protokolant asystent sędziego Tomasz Godlewski, po rozpoznaniu w dniu 28 kwietnia 2011 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej P. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 września 2010 r. sygn. akt II SA/Wa 731/10 w sprawie ze skargi P. L. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lutego 2010 roku nr [...] w przedmiocie uznania za winnego popełnienia zarzucanych czynów i wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby oddala skargę kasacyjną. Małopolski Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] grudnia 2009 r. nr 17/2009, na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. z 2007 r. Dz. U. Nr 43, poz. 277 ze zm. dalej zwana "ustawą o Policji"), uznał st. sierż. P. L. winnym tego, że: – w dniu [...] czerwca 2009 r. na autostradzie A-4, pełniąc służbę jako dowódca patrolu zmotoryzowanego, mając realizować działania wzmożone pod kryptonimem "Alkohol i narkotyki" nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe w ten sposób, że w notatniku służbowym udokumentował fakt przeprowadzenia kontroli stanu trzeźwości kierujących pojazdami, podczas gdy w rzeczywistości kontrole takie nie miały miejsca, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji; – w dniu [...] czerwca 2009 r., pełniąc służbę jako dowódca patrolu zmotoryzowanego, mając realizować działania wzmożone pod kryptonimem "Alkohol i narkotyki" na autostradzie A-4 nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe w ten sposób, że w godzinach od 13.35 do 14.45 przeprowadził jedynie trzy kontrole trzeźwości kierowców, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji; – w nieustalonym dniu i nieustalonym miejscu, w okresie od dnia [...] czerwca do dnia [...] lipca 2009 r. dokonał wyrwania kartek notatnika służbowego zawierającego zapis przebiegu służby, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z § 9 Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych; – w okresie od dnia [...] maja 2007 r. do dnia [...] czerwca 2009 r. podjął zajęcie zarobkowe poza służbą bez zgody przełożonego, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 62 ust. 1 ustawy o Policji; i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. W uzasadnieniu organ podał, że w wyniku przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego ustalono, iż w dniu [...] czerwca 2009 r. P. L. realizując działania wzmożone pod kryptonimem "Alkohol i narkotyki" wraz z sierż. Ireneuszem Kuczerą nie dokonali części kontroli drogowych – testów trzeźwości kierowców pojazdów. W celu ukrycia swojej bezczynności w służbie policjanci "na sobie" wykonali część testów, a do notatników wpisali dane dotyczące fikcyjnych pojazdów lub dane pojazdów, wobec których w innym dniu podjęto czynności służbowe. Następnie po ujawnieniu tych nieprawidłowości i podjęciu czynności wyjaśniających w sprawie, obwiniony wyrwał ze swojego notatnika służbowego karty zawierające dane dotyczące pojazdów kontrolowanych w trakcie służby w dniu 9 oraz 22 marca 2009 r., które zostały przez niego w części wykorzystane w dniu [...] czerwca 2009 r. Dodatkowo uzyskano informację wskazującą, że P. L. od 1 grudnia 2006 r. prowadzi działalność gospodarczą – Ośrodek Szkolenia Kierowców i Kandydatów na Kierowców [...]. Tymczasem policjant zwracał się w styczniu 2008 r. do Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji o wyrażenie zgody na prowadzenie przez siebie działalności gospodarczej w zakresie szkolenia kierowców, na co nie uzyskał zgody. Przewinienia dyscyplinarne, których dopuścił się obwiniony, wskazują na wykonywanie czynności służbowych w sposób nieprawidłowy, niezgodny z posiadanymi kwalifikacjami, w sposób nieodpowiedzialny i nierzetelny. Postawa P. L. nie daje żadnej pewności, że w przyszłości będzie on wykonywał swoje obowiązki rzetelnie i zgodnie z wymaganiami, jakie stawia się policjantom. Na wymiar kary wpłynęło także to, że obwiniony w dalszym ciągu bagatelizuje obowiązujący porządek prawny i wykonuje dodatkowe zajęcie zarobkowe pomimo braku zgody przełożonego. Obwinionemu umożliwiono wypowiedzenie się w przedmiotowej sprawie, wyznaczając dwa terminy na wykonanie czynności dowodowych z obwinionym. Ponadto miał on możliwość wypowiedzenia się podczas trwania czynności dowodowych począwszy od dnia, gdy odmówił przyjęcia postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego. Komendant Główny Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] lutego 2010 r. nr 13, na podstawie art. 135n ust. 4 ustawy o Policji, uchylił orzeczenie dyscyplinarne z dnia [...] grudnia 2009 r. w części dotyczącej zarzutu dotyczącego wyrwania kartek notatnika służbowego zawierającego zapis przebiegu służby i w tym zakresie uniewinnił obwinionego od zarzucanego mu czynu, zaś w pozostałej części utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy. W uzasadnieniu powołał się na argumenty zawarte już w zaskarżonym orzeczeniu, stwierdzając jednocześnie, że zatajenie zapisów z notatnika służbowego leżałoby wyłącznie w interesie obwinionego, jednak taka teza nie jest wystarczająca do niebudzącego wątpliwości stwierdzenia, że P. L. dopuścił się czynu, polegającego na wyrwaniu kartek z notatnika służbowego. W tej sytuacji nie można przyjąć, że czyn ten został obwinionemu udowodniony, dlatego w tym zakresie obwinionego należało uniewinnić. Odnosząc się natomiast do zarzutów co do sposobu prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, organ odwoławczy stwierdził, że po zbadaniu sprawy nie doszukał się uchybień proceduralnych, w szczególności takich, które mogłyby mieć wpływ na wynik postępowania lub utrudniły obwinionemu korzystanie z prawa do obrony. P. L. w skardze na powyższe orzeczenie zarzucił: - naruszenie art. 135g ust. 1 i ust. 2 ustawy o Policji ponieważ organ przesłuchał osoby będące posiadaczami pojazdów, które miał kontrolować skarżący na okoliczność, czy one kierowały nimi w dniu zdarzenia, tymczasem osoby te nie musiały w tym dniu tymi pojazdami kierować, mogły to czynić inne osoby; w toku postępowania organ nie uwzględnił, iż skarżący w ramach kontroli w dniu [...] czerwca 2009 r. przeprowadził kontrolę 47 osób, a więc trudno jest mu zarzucić, iż nie realizował zadań w sposób prawidłowy, tym bardziej, iż nie dokonano tu porównania z innymi patrolami, które w tym dniu i czasie dokonywały kontroli; w toku postępowania nie odniesiono się do zeznań policjanta, który pełnił służbę ze skarżącym, a te zeznania są dla niego korzystne; - naruszenie art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, ponieważ organ nie zastosował zasady in dubio pro reo, gdyż w sprawie brak jest dowodów dotyczących nieprawidłowego przechowywania notatnika służbowego przez skarżącego i okoliczności wskazujących, że to on wydarł kartki z notatnika; - naruszenie art. 135h ustawy o Policji, poprzez niewspółmierność kary w stosunku do zawinienia; - nieuwzględnienie faktu, że skarżący w dniu 22 sierpnia 2005 r. miał zezwolenie ówczesnego przełożonego na prowadzenie Ośrodka Szkolenia Kierowców; - naruszenie art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, poprzez nieprawidłowe zaznajamianie skarżącego z aktami postępowania w sprawie. W czasie postępowania skarżący był na zwolnieniu lekarskim, a mimo to organ prowadził czynności procesowe, mimo że nieobecność skarżącego była usprawiedliwiona; - naruszenie art. 135j ust. 9 ustawy o Policji, wedle którego w przypadku zamiaru wymierzenia kary wydalenia ze służby w Policji przełożony dyscyplinarny, przed wydaniem orzeczenia dyscyplinarnego, wzywa obwinionego do raportu w celu wysłuchania go; - niezastosowanie art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 1 i art. 89 K.p.a. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumenty zawarte w zaskarżonym orzeczeniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę wyrokiem z dnia 17 września 2010 r., sygn. akt II SA/Wa 731/10, wskazał, że z danych informatycznych pochodzących z alkomatu, który był w posiadaniu skarżącego w dniu zdarzenia wynika, iż skarżący nie mógł dokonać badań stanu trzeźwości kierowców w czasie, w którym podaje. W trakcie postępowania przesłuchano, jako świadków właścicieli pojazdów, których numery rejestracyjne spisał skarżący jako tych, których kierowców zbadał na okoliczność jazdy w stanie nietrzeźwości. Osoby te zeznały, iż w dniu [...] czerwca 2009 r. same nie były kontrolowane, oraz że w tym dniu nikt inny nie korzystał z ich samochodu, co więcej, niektórzy z tych świadków stwierdzili, że w ogóle w tym dniu nie korzystali z samochodu lub korzystali, ale w innym miejscu niż miałoby to wynikać z danych zebranych przez skarżącego. W ocenie Sądu wobec takich wyjaśnień świadków, popartych danymi informatycznymi ze sprzętu diagnostycznego, trudno zarzucić organom Policji, iż nie zastosowały wobec skarżącego zasady in dubio pro reo (art. 135g ust. 2 ustawy o Policji). Zeznania nie budziły wątpliwości, a świadkowie wbrew twierdzeniom skargi byli przesłuchiwani także na okoliczność korzystania z ich pojazdów przez inne osoby. Zeznania świadków są jasne i jednoznaczne, są także one zbieżne. Trudno jest w tej sytuacji przeciwstawiać tak zebrany materiał dowodowy wyjaśnieniom drugiego policjanta, który w dniu [...] czerwca 2009 r. pełnił wraz ze skarżącym służbę, ponieważ ten funkcjonariusz ma status obwinionego, a więc organy Policji słusznie uznały je za niewiarygodne. Również postępowanie w sprawie zaznajomienia skarżącego z aktami postępowania było prowadzone w sposób prawidłowy. Udział w czynnościach dowodowych oraz zapoznanie z aktami postępowania dyscyplinarnego obwinionego zwolnionego od zajęć służbowych z powodu choroby wymaga zgody lekarza, który orzekł czasową niezdolność obwinionego do służby (art. 135f ust. 10 ustawy o Policji). Rzecznik dyscyplinarny prowadzący postępowanie przeciwko skarżącemu uzyskał taką zgodę od lekarza, który wystawił skarżącemu zwolnienia lekarskie. W związku z tym wzywano skarżącego na przesłuchanie w charakterze obwinionego. Skarżący nie stawił się na wezwanie zarówno w dniu 8 października 2009 r. jak i w dniu 29 października 2009 r. i nie przedstawił żadnego usprawiedliwienia. W tym czasie wpływały do organu zwolnienia lekarskie wystawiane skarżącemu przez lekarza, który stwierdził, iż P. L. może uczestniczyć w czynnościach postępowania dyscyplinarnego. Organ w tej sytuacji prawidłowo zastosował art. 135f ust. 9 ustawy o Policji, który pozwala na zakończenie postępowania bez udziału obwinionego i trudno obciążać organ skutkami zaniechań spowodowanych przez samego skarżącego. W rozpatrywanej sprawie organ słusznie uznał, iż skarżący prowadził bez zgody przełożonego działalność gospodarczą. Skarżącemu odmówiono zgody na prowadzenie działalności gospodarczej (pismo z dnia 12 lutego 2008 r. Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie). Od chwili otrzymania pisma z dnia 12 lutego 2008 r. skarżący miał pełną świadomość, że prowadząc działalność gospodarczą łamie zakaz, jednak to czynił. W ten sposób wykazał całkowity brak poszanowania dyscypliny służbowej, która jest podstawą funkcjonowania formacji zmilitaryzowanej jaką jest Policja. Ponadto, wbrew zarzutom skargi, skarżący był wezwany na podstawie art. 135j ust. 9 ustawy o Policji do złożenia raportu. W ocenie Sądu skarżący podał świadomie nieprawdziwe dane dotyczące przebiegu jego służby. Nie wykonywał swoich obowiązków polegających na kontrolowaniu stanu trzeźwości kierowców, ale zamiast tego podał dane nieprawdziwe. Tym samym sprzeniewierzył się rocie ślubowania określonej w art. 27 ust. 1 ustawy o Policji. Składając ślubowanie policjant godzi się na to, że starannie i rzetelnie będzie wykonywał polecenia przełożonych i strzegł porządku publicznego. Lekceważąc swoje obowiązki, nie dokonując badań stanu trzeźwości kierowców P. L. nie tylko nie wykonał poleceń przełożonych, ale przede wszystkim łamał zasady, dzięki którym użytkownicy dróg mogą czuć się bezpiecznie. W ten sposób uległa zachwianiu podstawowa funkcja Policji, jaką jest strzeżenie bezpieczeństwa obywateli. Organy słusznie uznały zatem, że w takiej sytuacji funkcjonariusz nie może nadal pełnić służby w Policji i orzekły najsurowszą karę dyscyplinarną. P. L. w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono : a) błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 1, ust. 2 i art. 132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji polegające na uznaniu, iż: - fakt udokumentowania w notatniku służbowym kontroli stanu trzeźwości, która w rzeczywistości nie zaistniała stanowi nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej i jako naruszenie dyscypliny służbowej jest przewinieniem służbowym; - dokonanie tylko trzech sprawdzeń stanu trzeźwości realizowanych w jednym punkcie kontroli statycznej stanowi nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej i jako naruszenie dyscypliny służbowej jest przewinieniem służbowym. b) naruszenie art.134h ust. 1 w zw. z art. 134 i art. 134h ust. 2 ustawy o Policji poprzez utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji w zakresie rozmiaru wymierzonej przez przełożonego kary dyscyplinarnej: pomimo że nastąpiło to wbrew wynikającym z w/w przepisu okolicznościom wpływającym na wymiar kary: rodzaj i charakter popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, stopień zawinienia, okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby; przy nieuzasadnionym, błędnym uznaniu i wprost wskazaniu, iż część z tych okoliczności nie jest w ogóle istotna dla sprawy, w szczególności w zakresie faktów, dotyczących dotychczasowego przebiegu służby; pomimo że błędnie zostało przyjęte w sprawie, iż obwiniony działał z niskich pobudek, a ponadto rażąco sprzeniewierzył się obowiązkom funkcjonariusza Policji, a jego postawa nie daje gwarancji podporządkowania się rygorom dyscypliny służbowej na co nie wskazuje materiał dowodowy, a ponadto bezpodstawnie uznano, iż stwierdzenie tych faktów może w myśl cytowanego przepisy wpłynąć na zaostrzenie wymiaru kary; pomimo iż w sprawie nie zachodziły żadne okoliczności wpływające na zaostrzenie wymiaru kary określone w art. 134h ust. 2 ustawy o Policji. c) niezastosowanie art. 132b ustawy o Policji i pominięcie okoliczności, iż obwiniony pełnił służbę z innym policjantem, a dokonanie zarzucanych obwinionemu przewinień dyscyplinarnych możliwe było tylko i wyłącznie poprzez działanie wspólnie i w porozumieniu z nim, przy czym drugiemu policjantowi w tych samych okolicznościach faktycznych zdarzeń i przy takim samym stopniu winy, przypisano sprawstwo tylko jednego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzono karę dużo łagodniejszą. Zarzucono ponadto naruszenie przepisów postępowania art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, (Dz.U. nr 153 poz.1270, ze zm. dalej zwanej "P.p.s.a.") poprzez oddalenie skargi pomimo, iż zostało wykazane, że postępowanie dyscyplinarne było prowadzone wadliwie, z naruszeniem prawa materialnego (jak wyżej), oraz prawa procesowego: a) art. 135f ust. 9 i 10 w zw. z art. 135 ustawy o Policji: przez uznanie, że z jednej strony zgoda lekarza wystawiającego zwolnienie lekarskie policjantowi nieobecnemu na służbie z powodu choroby, a z drugiej nieobecność prawidłowo wezwanego funkcjonariusza do czynności końcowego zaznajomienia i przesłuchania obwinionego umożliwia organowi pominięcie tych czynności bez podjęcia próby przeprowadzenia jej w miejscu pobytu obwinionego. poprzez nieuznanie, iż w świetle w/w okoliczności odstąpienie od czynności dyscyplinarnej - końcowego zaznajomienia obwinionego z aktami sprawy i przesłuchanie obwinionego - co w konsekwencji doprowadziło do uniemożliwienia obwinionemu złożenia wniosku o ich uzupełnienie i ograniczyło jego prawo do obrony, było nieuzasadnione i za daleko idące; b) art. 135j ust.2 pkt. 6 ustawy o Policji poprzez błędne wskazanie podstawy faktycznej i prawnej w zarzucie opisanym w punkcie 1,2,3 i 4. W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podniósł, że stanowisko Sądu I instancji nie zasługuje na uwzględnienie. Jego zdaniem udokumentowanie w notatniku służbowym faktów, jakie nie miały miejsca, nie można z całą pewnością nazwać nieprawidłowością. Organ I instancji skierował w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Krakowie – Krowodrzy (sygn. akt V Ds. 152/09) pod kątem zaistnienia przestępstwa z art. 271 § 1 k.k., a zatem miał podejrzenie, co do poświadczenia nieprawdy w dokumencie mającym znaczenie prawne. W niniejszej sprawie skonstruowano zupełnie inny zarzut, zamiast art. 132 ust. 3 ustawy należało skonstruować zarzut w oparciu o art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy. W opisanej sytuacji należało zakwalifikować zarzuty wskazane w punkcie 1,2 i 4, jako jednoczynowy zbieg przestępstwa z przewinieniem dyscyplinarnym, co zostało zupełnie pominięte. Wskazując na treść art. 132 ust. 4 ustawy o Policji, autor skargi kasacyjnej wskazał, że do dnia dzisiejszego policjantowi nie przedstawiono żadnych zarzutów w postępowaniu karnym. W tej sytuacji, dysponując zebranymi dowodami, bez stanowiska prokuratury, można było policjantowi zarzucić jedynie czyn wyczerpujący znamiona art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, tj. wyprowadzenie w błąd przełożonego co do rzeczywistej liczby wykonanych w trakcie służby pomiarów trzeźwości. Tak więc, policjant zamiast trzech zarzutów, miałby przedstawiony jeden zarzut z uwzględnieniem działania wspólnie i w porozumieniu z drugim funkcjonariuszem, co gruntownie zmieniłoby sytuację procesową skarżącego. Zdaniem autora skargi kasacyjnej, niezrozumiała jest również konstrukcja zarzutu opisanego w pkt 3. Jego podstawą faktyczną było nieprawidłowe wykonanie czynności służbowych, polegających na wykonaniu jedynie trzech kontroli trzeźwości w jedynym punkcie kontroli statycznej. Dlatego, czyn ten należy rozpatrywać w aspekcie niedopełnienia obowiązków służbowych – art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, a nie w kategorii nieprawidłowo wykonanych czynności. Reasumując, autor skargi kasacyjnej wskazał, że organy orzekające, przy aprobacie Sądu I instancji, nie dość, że zastosowały błędną wykładnię art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w odniesieniu do zarzutów opisanych w pkt 1,2,3 i 4, to dodatkowo niewłaściwie go zastosowały, naruszając treść art. 135 j ust. 2 pkt 6 tej ustawy. W dalszej części uzasadnienia skargi kasacyjnej podniesiono, że nie został uwzględniony art. 132 b ustawy o Policji, a przy tym odmiennie potraktowano policjanta, który wraz z obwinionym pełnił służbę. Policjanci działali w patrolu dwuosobowym i prowadzili działania w punktach kontroli statycznej, nie może być zatem mowy o działaniu indywidualnym. Za niezrozumiałe uznał autor skargi kasacyjnej, przypisanie obwinionemu sprawstwa czynów, mimo że w przypadku drugiego policjanta ten sam stan faktyczny nie doprowadził do przypisania mu sprawstwa tych czynów a ponadto wobec obwinionego orzeczono najsurowszą karę, a wobec jego partnera trzecią z katalogu – ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Ponadto przy wymiarze kary obwinionemu, nie zostały uwzględnione wszystkie przesłanki wymienione w art. 134 h ustawy o Policji. W ocenie skarżącego, Sąd I instancji, oddalił skargę z całkowitym pominięciem przepisów prawa materialnego wskazujących na brak przesłanek do przypisania skarżącemu wszystkich przewinień dyscyplinarnych, a przy tym wskazujących na niewyjaśnienie przez organy wszystkich okoliczności stanu faktycznego istotnych dla sprawy i tych wpływających na wysokość kary, z pominięciem faktu naruszenia przepisów postępowania dyscyplinarnego. Został bowiem naruszony art. 135 f ust. 9 i 10 ustawy o Policji. Rzecznik dyscyplinarny uzyskał wprawdzie zgodę lekarza, który orzekł czasową niezdolność policjanta do służby, na uczestniczenie w czynnościach związanych z postępowanie, lecz organ nie podjął próby przeprowadzenia czynności z udziałem chorego policjanta w miejscu jego pobytu. Obwiniony policjant został wezwany prawidłowo na przesłuchanie tylko raz tj. na dzień 21 października 2010 r. i nieobecność w tym dniu usprawiedliwił. W tej sytuacji, organ bezpodstawnie odstąpił od czynności końcowego zaznajomienia obwinionego z aktami sprawy i przesłuchania, co pozbawiło obwinionego prawa zgłoszenia wniosku o uzupełnienie postępowania i znacznie ograniczyło jego prawo do obrony, powodując w istocie zaoczność postępowania dyscyplinarnego. Naczelny Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sad Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną, związany jest jej granicami. Z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. W rozpatrywanej sprawie żadna w enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zachodzi. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zatem sprawę w granicach wyznaczonych zarzutami sformułowanymi przez skarżącego kasacyjnie. Orzekając w tym zakresie, uznał, że niniejsza skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Przedstawione w podstawach kasacyjnych zarzuty dotyczą zarówno naruszenie prawa materialnego jak i procesowego. Zatem w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów prawa procesowego. Z treści skargi kasacyjnej wynika, że zarzucane Sądowi I instancji naruszenie art. 3 § 1 p.p.s.a. i art. 145 pkt 1 p.p.s.a. wnoszący skargą wiąże z twierdzeniem, że Sąd ten dokonał nieprawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji i w rezultacie skargę oddalił, mimo że postępowanie administracyjne zakończone ostateczną decyzją Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lutego 2010 r. dotknięte było naruszeniem przepisów postępowania zawartych w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (tekst jednolity z 2007 r., Dz. U. Nr 43, poz. 277 ze zm.), w szczególności art. 135 f ust. 9 i 10 w zw. z art. 135 oraz art. 135 j ust. 2 pkt 6. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu zauważyć należy, że w zakresie naruszeń przepisów postępowania stanowi on powtórzenie zarzutów skargi. Lektura uzasadnienia wyroku Sądu I instancji wskazuje, że Sąd ten odniósł się do tych zarzutów i wyjaśnił dlaczego zarzuty te uznał za nieuzasadnione. Z ustaleń organów, nie podważonych przez Sąd I instancji i nie kwestionowanych w tej części skargą kasacyjną wynika, że w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony przebywał na zwolnieniu lekarskim. Do takiej sytuacji ma zastosowania art. 135 f ust. 9 ustawy o Policji, zgodnie z którym nieusprawiedliwiona nieobecność obwinionego w służbie, zwolnienie obwinionego od zajęć służbowych z powodu choroby oraz nieusprawiedliwione niestawiennictwo na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego nie wstrzymują biegu postępowania dyscyplinarnego, a czynności, w których jest przewidziany udział obwinionego, nie przeprowadza się albo przeprowadza się w miejscu jego pobytu. Z art. 135 f ust. 10 tej ustawy wynika natomiast, że udział w czynnościach dowodowych oraz zapoznanie z aktami postępowania dyscyplinarnego obwinionego zwolnionego od zajęć służbowych z powodu choroby wymaga zgody lekarza który orzekł czasową niezdolność obwinionego do służby. W przypadku braku możliwości nawiązania kontaktu z lekarzem lub zmiany lekarza zgody takiej może udzielić lekarz, który obecnie leczy obwinionego, a w dalszej kolejności lekarz o takich samej specjalności. Zestawienie powyższych norm prawnych prowadzi do wniosku, że w przypadku gdy lekarz, który orzekł czasową niezdolność obwinionego od zajęć służbowych, wyrazi zgodę na jego udział w czynnościach dowodowych oraz na zapoznanie go z aktami postępowania dyscyplinarnego, tak jak to miało miejsce w stanie faktycznym niniejszej sprawy, zaś obwiniony, który nie przebywał w szpitalu i nie był obłożnie chory, nie stawił się na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego, który wyznaczył kolejny termin czynności na prośbę obwinionego, to za zgodne z prawem uznać trzeba stanowisko Sądu I instancji, że "postępowanie w sprawie zaznajomienia skarżącego z aktami postępowania było prowadzone w sposób prawidłowy". W tej sytuacji, za nieusprawiedliwiony uznać trzeba zarzut naruszenia art. 135 f ust. 9 i 10 w związku z art. 135 ustawy o Policji poprzez uniemożliwienie obwinionemu złożenia wniosku o uzupełnienie postępowania i ograniczenie jego prawa do obrony. Naczelny Sąd Administracyjny poza spostrzeżeniami odnoszącymi się do art. 135 f ust. 9 i 10 ustawy o Policji, pozbawiony został możliwości pełnego ustosunkowania się do sformułowanego skargą kasacyjną zarzutu naruszenia przepisów postępowania. Autor skargi kasacyjnej poza wskazaniem, że naruszony został również art. 135 tej ustawy, nie naprowadził bowiem żadnych okoliczności, w świetle których możliwe byłoby poddanie wyroku kontroli w kontekście tego naruszenia. W szczególności w skardze kasacyjnej nie wskazano jakie wnioski o uzupełnienie materiału dowodowego miałby złożyć obwiniony i w jaki sposób zarzucane uniemożliwienie ich złożenia ograniczało jego prawo do obrony. Tymczasem – jak wynika to z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzut naruszenia przepisów postępowania może być skutecznie podniesiony, jeżeli wykazane zostanie, że istnieje związek przyczynowy między zarzucanym naruszeniem prawa procesowego a rozstrzygnięciem, pozwalający stwierdzić, iż gdyby nie doszło do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania, to rozstrzygnięcie ostateczne byłoby inne, skarżący kasacyjnie istnienia takiego związku przyczynowego nie wykazał, a zatem zarzut sformułowany w pkt 2 lit. "a" skargi kasacyjnej oparty na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. okazał się chybiony. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, poprzez błędne wskazanie podstawy faktycznej i prawnej w zarzucie opisowym w punkcie 1,2,3 i 4, zauważyć trzeba, że zarzut ten jest źle postawiony i niezasadny. Przepis art. 135 j ust. 2 ustawy o Policji wskazuje jakie elementy zawierać powinno wydane przez przełożonego dyscyplinarnego orzeczenie, o którym mowa w ust. 1 tego artykułu. Zgodnie z tym przepisem orzeczenie to powinno zawierać między innymi uzasadnienie faktyczne i prawne (art. 135 j ust. 2 pkt 6). Naruszenie art. 135, ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji wystąpiłoby wówczas, gdyby orzeczenie przełożonego dyscyplinarnego nie zawierało uzasadnienia faktycznego i prawnego. W niniejszej sprawie kwestionowane orzeczenie zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne, zatem stanowisko skarżącego kasacyjnie, że w orzeczeniu tym błędnie wskazano podstawy faktyczne i prawne zarzutów opisanych w pkt 1,2,3 i 4, nie może stanowić usprawiedliwionej przyczyny zarzutu naruszenia art. 135 j ust. 2 pkt 6 tej ustawy. Podsumowując powyższe rozważania stwierdzić trzeba, że Sąd I instancji dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z przepisami postępowania, prawa nie naruszył i zasadnie uznał za prawidłowe ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia. Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, należy wyjaśnić na wstępie, że zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), dotyczyć może zarówno błędnej wykładni przepisu prawa materialnego jak i jego niewłaściwego zastosowania (błąd subsumpcji). Tak więc, w ramach tego zarzutu nie mogą być kwestionowane ustalenia faktyczne mające znaczenie dla wykładni konkretnego przepisu lub subsumpcji ustalonego stanu faktycznego pod konkretny przepis prawa materialnego. Skarżący kasacyjnie w zarzucie opisanym w pkt 1 lit. "a" zarzucił oba sposoby naruszenia prawa materialnego, przy czym z treści zarzutu jak i uzasadnienia skargi wynika, że naruszenie to wyprowadził z faktu uznania przez organy orzekające w sprawie i zaakceptowania przez Sąd I instancji, że stan faktyczny polegający na udokumentowaniu w notatniku służbowym kontroli stanu trzeźwości, która w rzeczywistości nie zaistniała oraz na dokonaniu tylko trzech sprawdzeń stanu trzeźwości realizowanych w jednym punkcie kontroli statycznej, stanowi nieprawidłowe wykonywanie czynności służbowych i jako naruszenie dyscypliny służbowej jest przewinieniem służbowym. W istocie rzeczy, skarżący kasacyjnie zarzucił zatem błąd w subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, zarzut ten uznać trzeba za chybiony. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Skarżącemu kasacyjnie zarzucono naruszenie dyscypliny służbowej, a zatem działanie określone w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Przepis ten wyjaśnia, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie przepisów. W art. 3 ust. 132 tej ustawy ustawodawca przykładowo wymienił sposoby zawinionego działania lub zaniechania policjanta zawierające się w ogólnym sformułowaniu "naruszenie dyscypliny służbowej". Między innymi w pkt 2 omawianego przepisu zawarto normę, że naruszenie dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Do obowiązków skarżącego kasacyjnie jako funkcjonariusza Policji pełniącego służbę dowódcy patrolu zmotoryzowanego należało w dniu [...] czerwca 2009 r. przeprowadzenie kontroli stanu trzeźwości kierujących pojazdami w ramach wzmożonych działań objętych kryptonimem "Alkohol i narkotyki". Jeśli zatem skarżący zamiast obok faktycznie przeprowadzonych kontroli do notatnika służbowego wpisywał kontrole, których w rzeczywistości nie prowadził, to oczywiste jest, że postępując w ten sposób jednocześnie nie wykonywał obowiązków wynikających z rozkazów i poleceń przełożonych w zakresie prowadzenia wzmożonej kontroli kierowców. Stanowi to naruszenie dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, a w szczególności kwalifikuje się jako naruszenie tej dyscypliny wymienione w art. 132 ust. 2 pkt 2 tej ustawy, skoro zaniechaniu czynności służbowej towarzyszyły jednocześnie działania nieprawidłowe polegające na pozorowaniu dokonania tych czynności poprzez wpisywanie w notatniku nieprawdziwych danych. Nie miał zatem Sąd I instancji podstaw do kwestionowania dokonanej zaskarżonym orzeczeniem oceny prawnej ustalonych działań i zaniechań skarżącego. Stawiany skargą kasacyjną kolejny zarzut, że zarzuty wskazane w pkt 1,2 i 4 należało zakwalifikować jako jednoczynowy zbieg przestępstwa z przewinieniem dyscyplinarnym jest chybiony, gdyż w postępowaniu dyscyplinarnym jak wynika to z ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji – art. 132 ust. 4 – nie mówi się o jednoczynowości lub wieloszynowości przewinienia dyscyplinarnego. Jeżeli dochodzi do sytuacji, w której działanie bądź zaniechanie policjanta wyczerpuje jednocześnie znamiona przestępstwa i przewinienia dyscyplinarnego, w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej nie stosuje się reguł przewidzianych w kodeksie karnym dotyczących odpowiedzialności, lecz stosuje się zasady określane w ustawie o Policji. Zgodnie z art. 132 ust. 4 ustawy o Policji w takiej sytuacji policjant odpowiada za przewinienie dyscyplinarnie, niezależnie od odpowiedzialności karnej. A zatem w przypadku przyjęcia winy policjanta za przewinienie dyscyplinarne, wymierza się karę dyscyplinarną przewidzianą w ustawie o Policji. Zgodnie z ustawą o Policji nie przewiduje się odpowiedzialności za ciągłe przewinienie dyscyplinarne lub ciąg przewinień dyscyplinarnych, gdyż ustawa przewiduje odrębne ustalenie winy za każde przewinienie dyscyplinarne oraz w odniesieniu do takiej sytuacji stanowi, że w przypadku przypisania policjantowi winy za wielość przewinień dyscyplinarnych wymierza się jedną karę dyscyplinarną. Z powyższego wynika, że stanowisko Sądu I instancji uznające za zgodne z prawem wymierzenie jednej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby za kilka przewinień dyscyplinarnych prawa nie narusza. Wbrew bowiem sugestii skarżącego, zachowania polegające na kilkukrotnym odnotowaniu (w stosunku do różnych podmiotów jako osób kontrolowanych), w notatniku służbowym czynności kontrolnych, które w rzeczywistości nie zostały przez funkcjonariusza przeprowadzone, stanowi tyle przewinień dyscyplinarnych ile było tych nieprawidłowych zachowań. Jest przy tym oczywiste, że każde naruszenie dyscypliny służbowej rozpatrywane oddzielnie, stanowiło odrębne przewinienie dyscyplinarne i miało wpływ na ocenę stopnia winy obwinionego policjanta. Tak więc, prawidłowo zostały ocenione przez organy orzekające i Sąd I instancji jako okoliczność uzasadniająca wymierzenie kary wydalenia ze służby. Nie jest przekonujące stanowisko autora skargi kasacyjnej podnoszącego zarzut odmiennego potraktowania drugiego policjanta, który wraz z obwinionym pełnił służbę w dniu [...] czerwca 2009 r. Mieć bowiem trzeba na uwadze, że wymienione w art. 132 b ust. 1 ustawy formy sprawcze (sprawstwo, współsprawstwo, podżeganie, pomocnictwo, poplecznictwo) nie wiążą się z nakazem wymierzenia takiej samej kary sprawcom przewinień dyscyplinarnych popełnionych w takiej samej formie. Inaczej mówiąc, wymiar kary dyscyplinarnej ma charakter zindywidualizowany i zależy od okoliczności wymienionych w art. 134 h ustawy o Policji. Wśród tych okoliczności ustawodawca nie wymienił działania wspólnie i w porozumieniu z innym funkcjonariuszem a zatem współmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej nie można oceniać przez pryzmat kary orzeczonej wobec współsprawcy. Zwłaszcza, że to skarżący był dowódcą patrolu a nie współdziałający z nim policjant, a zatem stopień ich winy nie był jednakowy, co z punktu widzenia zasady indywidualizacji wymiaru kary czyni bezpodstawną zawartą w skardze kasacyjnej sugestię konieczności oceny jej współmierności przez pryzmat wymiaru kary w stosunku do współsprawcy. Z tych wszystkich względów zarzut naruszenia prawa materialnego należało uznać za chybiony. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i podlega oddaleniu w oparciu o przepis art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło