II OSK 799/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-07-25
Skład orzekający: Anna Łuczaj, Jerzy Bujko, Zdzisław Kostka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zmiana stanu wody na gruncie, w tym zmiana kierunku odpływu wód opadowych, powstała w wyniku legalnego zagospodarowania terenu, podlega ochronie na podstawie art. 29 ustawy Prawo wodne i czy organ może na tej podstawie nakazać przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom?Ratio decidendi
Sąd uznał, że art. 29 ust. 1 ustawy Prawo wodne chroni zarówno naturalny stan wody na gruncie, jak i stan ustabilizowany powstały w wyniku legalnego zagospodarowania terenu. Zmiana stanu wody na gruncie podlega ochronie tylko wtedy, gdy jest wynikiem legalnych działań i powoduje szkodliwe oddziaływanie na grunty sąsiednie. Wydanie nakazu na podstawie art. 29 ust. 3 wymaga ustalenia zmiany stanu wody oraz jej szkodliwego wpływu na sąsiednie nieruchomości. Sąd oddalił skargę kasacyjną, potwierdzając prawidłowość wykładni przepisu przez sąd pierwszej instancji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. N. i C. N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie dotyczącą przywrócenia stosunków wodnych na ich działce, które miały zostać naruszone przez działania właściciela sąsiedniej działki G. B., polegające na podniesieniu poziomu terenu i odprowadzaniu wód opadowych. Spór dotyczył m.in. wpływu podmurówki ogrodzenia i podniesienia poziomu drogi na naturalny spływ wód oraz prawidłowości pomiarów wysokościowych działek.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie i zasądził od Kolegium na rzecz A. N. i C. N. kwotę 418 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Łuczaj ( spr. ) Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Bujko Sędzia del. NSA Zdzisław Kostka Protokolant asystent sędziego Agnieszka Chorab po rozpoznaniu w dniu 25 lipca 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 26 listopada 2010 r. sygn. akt II SA/Gl 923/10 w sprawie ze skargi A. N. i C. N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie solidarnie na rzecz A. N. i C. N. kwotę 418 (czterysta osiemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 26 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Gl 923/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie z dnia [...] czerwca 2010 r., nr [...] oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta Lublińca z dnia [...] kwietnia 2010 r., nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd podał następujące okoliczności faktyczne i prawne.
Pismem z dnia [...] października 2008 r. Burmistrz Lublińca zawiadomił o wszczęciu na wniosek A. i C. N. postępowania w sprawie naruszenia stosunków wodnych na sąsiedniej działce nr [...], będącej własnością G. B.
W dniu 14 października 2008 r. przeprowadzono oględziny działek. Ustalono, że teren jest ukształtowany ze spadkiem od ulicy Parcelacyjnej w kierunku ulicy Kochanowskiego i od ulicy Jagusia w kierunku południowo-wschodnim. Małżonkowie N. oświadczyli, że przed laty, w celu zabezpieczenia swojej działki nr [...] przed napływającymi wodami, wykonali podwyższoną podmurówkę ogrodzenia (ok. 25 cm od poziomu gruntu) od działki G. B. Aktualnie poziom działki sąsiedniej został podniesiony. G. B. podał natomiast, że to małżonkowie N. zakłócili stosunki wodne poprzez wykonanie podmurówki blokującej naturalny spływ wód. Wyjaśnił, że wody opadowe z dachu są odprowadzane rurą pod drogą dojazdową do działki małżonków N. na teren nieruchomości sąsiedniej. Ustalono, że na wysokości działki nr [...] w drodze znajduje się krawężnik. Droga ta (ulica Parcelacyjna) znajduje się powyżej działek stron. Ulica ta nie ma kanalizacji deszczowej. Po wykonaniu kanalizacji w ulicy Parcelacyjnej jej poziom został podniesiony o ok. 30 cm, podobnie podniesiono poziom drogi dojazdowej do posesji małżonków N. W wyniku tych działań wody opadowe spływały na działkę G. B. i ją podtapiały. By tego uniknąć wzdłuż ulicy wykonał on obrzeże blokujące napływ wód z ulicy na działkę. Po wybudowaniu budynku mieszkalnego dokonał rekultywacji terenu, w wyniku czego teren jego działki wzdłuż granicy z małżonkami N. podniósł się. Podniesienie to nie zmienia naturalnego kierunku spływu wód.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2008 r. nr [...] Burmistrz Lublińca odmówił nakazania G. B. oraz I. B. (współwłaścicielce działki nr [...]) przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom przyjmując, że nie doszło do naruszenia stosunków wodnych, albowiem teren posiada naturalne ukształtowanie ze spadkami poprzecznymi i podłużnymi. Naturalny spad ma miejsce w kierunku działki małżonków N. Podniesienie działki sąsiedniej nie wpłynęło na zmianę kierunku odpływu wody. Wody opadowe z dachu zostały skierowane na teren niezabudowany.
W postępowaniu odwoławczym małżonkowie N. złożyli kopię mapy z okresu podziału terenu na działki z naniesionymi wysokościami, na okoliczność wykazania znacznego podniesienia poziomu działki sąsiada. W dacie zakupu działka G. B. leżała ok. 70 cm poniżej ulicy Parcelacyjnej. Obecnie leży na tym samym poziomie co ulica, schodząc następnie stromo w dół w zbliżeniu z ich działką.
Decyzją z dnia [...] lutego 2009 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie uchyliło rozstrzygnięcie organu I instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując na potrzebę ustalenia ukształtowania działek przed podwyższeniem oraz wykazania negatywnego wpływu zmian na działki sąsiednie. Wskazano na potrzebę rozważenia wpływu wykonanej przez małżonków Nowak podmurówki ogrodzenia na stosunki wodne oraz wpływu na te stosunki wykonanego poniesienia poziomu dróg.
Prowadząc ponownie postępowanie organ I instancji przeprowadził w dniu [...] marca 2009r. ponowne oględziny oraz dopuścił dowód z map, zawierających dane wysokościowe. Z oględzin sporządzono dokumentację fotograficzną. Ustalono, że podniesienia poziomu działki nr [...] dokonano w roku 2001.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2009 r. Burmistrz Lublińca ponownie odmówił nakazania G. B. i I. B. przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Organ stwierdził, że nie doszło do zmiany kierunku odpływu wód. Uzyskane mapy obrazują naturalne spadki w terenie objętym postępowaniem. Mapa z roku 1992 ilustrująca stan sprzed budowy budynków i mapa z roku 2006 r. po budowie wykazują, że punkty wysokościowe na mapach się nie zmieniły. Również mapa aktualna nie wykazuje żadnych zmian rzędnych wysokościowych. Zebrany materiał fotograficzny wykazuje, że wody zatrzymują się i gromadzą na działce G. B., nie przedostają się przez podmurówkę na działkę sąsiednią.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Samorządowe Kolegium Odowławcze uchyliło powyższe rozstrzygnięcie. W ocenie organu II instancji nadal nie zostały wyjaśnione istotne dla sprawy okoliczności a Burmistrz Lublińca nie wykonał zaleceń Kolegium zawartych w poprzednio wydanej decyzji, nie rozstrzygnięto także decyzją sprawy odprowadzania wód opadowych z dachu.
W toku ponownie prowadzonego postępowania G. B. podtrzymał twierdzenie, że podwyższenia działki dokonał w roku 2001. Małżonkowie N. podali, że miało to miejsce w roku 2005, przed tą datą nie miały miejsca zalania ich działki od strony posesji sąsiada. Nadto G. B. podał, że wody na działkę sąsiadów napływają nie z jego posesji, lecz posesji małżonków L., co dokumentują w jego przekonaniu złożone zdjęcia. Podniósł, że jego posesja także jest zalewana z dwóch stron, od ulicy Parcelacyjnej i od ulicy Jagusia. Naturalny spływ wód został zakłócony przez wykonanie podmurówki ogrodzenia działki sąsiadów oraz podwyższenie poziomu drogi dojazdowej do ich nieruchomości.
Decyzją z dnia [...] października 2009 r. nr [...] Burmistrz Lublińca nakazał G. B. wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom poprzez obniżenie gruntu o ok. 10 cm na odcinku ok. 4 m., od rogu budynku gospodarczego wzdłuż podmurówki płotu granicznego. W pkt 2 decyzji nakazano J. i J. L., właścicielom działki [...] wykonanie urządzeń zapobiegającym szkodom poprzez uzupełnienie ubytków w murze graniczącym z posesją A. i C. N.
Decyzją z dnia [...] grudnia 2009 r. SKO w Częstochowie uchyliło to rozstrzygnięcie i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Kolegium wskazało, iż organ I instancji nadal nie ustalił ukształtowania terenu przed podniesieniem poziomu działki G. B., podniesienie takie nie zawsze musi prowadzić do zmiany kierunku spływu wód. Nie wyjaśniono także, czy przed podniesieniem poziomu działek [...] [...] [...] dochodziło na ich terenie do zatrzymywania wody przez podmurówkę ogrodzenia. Nie rozważono także, jaki wpływ na stosunki wodne miało podniesienie poziomu ulicy Parcelacyjnej i jej sięgacza.
W toku ponownego postępowania organ I instancji zlecił geodecie dokonanie pomiarów wysokościowych działek nr [...] przy ul. Parcelacyjnej oraz wykonanie siatki wysokościowej tych działek przed i po wybudowaniu budynków. W aktach znajdują się dwie mapy zasadnicze, jedna z pomiaru siatki wysokościowej i druga ilustrująca stan przed wykonaniem pomiarów wysokościowych.
Do pomiarów tych zastrzeżenia wnieśli A. i C. N. zarzucając, że pomiar 262.6 w połowie działki nr [...] jest niemiarodajny, gdyż nie oddaje widocznego nachylenia działki w kierunku od budynku do granicy działki.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2010 r. Burmistrz Lublińca, na podstawie art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r., Nr 239, poz. 2019 ze zm.), w pkt 1 odmówił nakazania G. B. przywrócenia stanu poprzedniego oraz wykonania urządzeń zapobiegających szkodom; w pkt 2 zakazał G. B. odprowadzania wód deszczowych z dachu budynku na działkę nr [...], będącą własnością Miasta i nakazał likwidację rury odprowadzającej wodę deszczową i skierowanie wód na swój grunt. W uzasadnieniu przedstawiono dotychczasowy przebieg postępowania. Podano, że zgodnie z poczynionymi ustaleniami, teren działek G. B. [...] i [...] jest ukształtowany ze spadkiem od ulicy Parcelacyjnej w kierunku ulicy Kochanowskiego i od ulicy Jagusia w kierunku południowo-wschodnim. Oznacza to spadek terenu w kierunku posesji małżonków N. odulicy Jagusia i ulicy Parcelacyjnej. Nie jest kwestionowane, że teren działek nr [...] i [...] został podwyższony, choć sporna jest data tego podwyższenia, należy przyjąć, że miało ono miejsce w latach 2001-2005, precyzyjne ustalenia w tym zakresie nie są możliwe, choć za bardziej prawdopodobną datę uznano rok 2005, od tego okresu datują się bowiem skargi małżonków N. na zalewanie ich posesji. Zlecone pomiary wysokościowe wykazały, że nie doszło do zmiany głównych punktów wysokościowych. Budowa domu i podniesienie poziomu działek nie spowodowały zatem zmiany kierunku spływu wód opadowych. Przed wybudowaniem podmurówki przez małżonków N. wody spływały naturalnie na teren ich działki. Po wybudowaniu ogrodzenie, wody nie napływały, co potwierdził C. N. do protokołu oględzin z dnia 14 października 2008 r. Wykonanie tej podmurówki zakłóciło zatem naturalny spływ wód, podniesienie terenu przez G. B. przywróciło stan pierwotny. Zdaniem organu nakazanie obniżenia terenu G. B. implikowałoby konieczność nakazania rozbiórki podmurówki ogrodzenia. Rozwiązanie takie wygeneruje niepotrzebne koszty, zatem uzasadnione jest pozostawienie stanu obecnego. W ocenie organu wykonane pomiary geodezyjne nie potwierdziły także zarzutu podniesienia poziomu ulicy Parcelacyjnej, wody spływają zgodnie z kierunkiem ukształtowania terenu. Natomiast odprowadzanie wód z dachu na teren cudzej działki nie jest zgodne z prawem, wobec czego konieczne było zakazanie tej praktyki i nakazanie likwidacji rury odprowadzającej.
W odwołaniu A. i C. N. nie zaprzeczyli kierunku spływu wód na działkach, wskazali jednak, że działki G. B. miały pierwotnie także odpływ wód w kierunku południowym. Podwyższenie ich terenu od strony drogi parcelacyjnej powoduje spływ całej wody z działek sąsiada na działkę skarżących. Data wykonania tych robót nie jest wątpliwa; potwierdzają ją dokumenty budowy budynku, wskazujące na rok 2005. Przed tą datą zagospodarowanie działek sąsiednich nie wpływało na stosunki wodne, wody były rozprowadzane na powierzchni działek i odpływały także na południową stronę w kierunku siegacza, będącego wówczas na takim samym poziomie, co działki. Dopiero zamknięcie odpływu wody w tym kierunku i zasypanie podmurówki zmieniło stan odpływu wody i spowodowały szkody na działce skarżących. Wykonane roboty zwiększyły kąt nachylenia spływu wód, czym go zintensyfikowały.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r. SKO w Częstochowie, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 29 ust. 1 i 3 Prawa wodnego, uchyliło decyzję organu I instancji i nakazało G. B. jako właścicielowi działek nr [...] i [...] przywrócenie stanu poprzedniego poprzez likwidację rury odprowadzającej wody opadowe z dachu budynku na teren działek sąsiednich; w pozostałej części odmówiło nakazania G. B. przywrócenia stosunków wodnych na gruncie do stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.
W uzasadnieniu podniesiono, iż teren nieruchomości G. B., położonej wyżej niż działka skarżących, został zabudowany dwoma budynkami i częściowo utwardzony (dojazd, taras). Teren działki został podniesiony, w wyniku czego zrównano go z podmurówką ogrodzenia działki małżonków N. Południowa granica nieruchomości została ogrodzona płotem na podmurówce. Nieruchomość małżonków N. została odgrodzona od posesji G. B. ogrodzeniem na podmurówce, a teren wzdłuż niego utwardzono płytami. Następnie organ dokonał analizy, jak pierwotnie był ukształtowany teren posesji. W oparciu o mapę zasadniczą z lat 80-tych XX wieku ustalono, że teren przed jego zabudową był ukształtowany ze spadkiem w kierunku posesji skarżących. Małżonkowie N. pierwsi zagospodarowali swoją działkę, następnie zagospodarowano parcelę aktualnie należącą do G. B. Działania te nie oddziaływały negatywnie na działkę skarżących do czasu podniesienia terenu działek sąsiednich, co spowodowało przedostawanie się wód na teren ich działki i jej zalewanie. Pomiary wysokościowe wskazują jednak, że podwyższenie terenu działki nie doprowadziło do zmiany kierunku spływu wód. Wartości nadal zmniejszają się w kierunku południowo-wschodnim. Układ wysokości wskazuje, że został zachowany kierunek spadku terenu, nie zwiększyło się także nachylenie terenu, różnica poziomów nie została zwiększona, wskazuje na to przykład pomiarów dla punktu gazowego. Kolegium przyznało, że zagospodarowanie działek zmniejszyło powierzchnię chłonną gruntu i ograniczyło teren mogący przyjąć wody opadowe. Zdaniem Kolegium przeszkodę w naturalnym spływie wody stanowi ogrodzenie działki G. B. od strony południowej, a także podwyższony poziom sięgacza biegnącego wzdłuż granicy. Za sięgaczem rozpoczęto aktualnie budowę a działka, na której powstaje budynek, została podwyższona. Z tych powodów woda z terenu działki G. B. nie może spływać w kierunku południowym zgodnie z ukształtowaniem terenu, które zostało zdeformowane. Kolegium stwierdziło, że zmiana stosunków wodnych w terenie jest konsekwencją postępującej urbanizacji terenu, działania podejmowane na poszczególnych działkach w różnych okresach prowadziły do zmian stanu naturalnego. Pierwsze zmiany spowodowało ogrodzenie działek skarżących, stąd zmian dokonanych później nie można uznać za wykonanych ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Jednocześnie Kolegium stwierdziło, że zakaz odprowadzania wód opadowych na teren sąsiedni jest zakazem bezwzględnym i uzasadnione jest nakazanie przywrócenia stanu poprzedniego w tym zakresie.
W skardze do sądu administracyjnego A. i C. N. wnieśli o uchylenie decyzji organów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub alternatywnie, o orzeczenie przez Sąd co do istoty sprawy poprzez nakazanie przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Zarzucono, że Kolegium wadliwie przyjęło, że sięgacz został utwardzony. Spływ wody w kierunku południowym hamuje zasypanie przepływu wody pod ogrodzeniem od strony siegacza, spowodowane podniesieniem poziomu działki. Skarżący podnieśli także, że działki [...] i [...] pierwotnie w granicy znajdowały się na tym samym poziomie wysokości 262.9. Do 2005 r. odpływ wody opadowej następował na wschodnią i południową część sięgacza do momentu podniesienia terenu działki. Poddali w wątpliwość rzetelność przeprowadzonych pomiarów wysokościowych. Zdaniem skarżacych aktualny spływ wód na ich działkę nie jest efektem naturalnego spadku, lecz zmian wprowadzonych w roku 2005 przez sąsiada.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
O oddalenie skargi wniósł także do protokołu rozprawy uczestnik postępowania G. B.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) oraz art. 152 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) uchylił decyzję organu I i II instancji. Sąd wyjaśnił, iż sądy administracyjne nie są powołane do rozstrzygania spraw administracyjnych, ale do kontroli działalności administracji publicznej. To oznacza, że Sąd nie może wydać rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, a także orzec o ewentualnych obowiązkach właściciela działki sąsiedniej, związanych z kwestią odprowadzania wód opadowych. Sąd przytoczając brzmienie art. 106 § 3 powołanej wyżej ustawy zaznaczył, że ograniczony jest także zakres postępowania dowodowego i z tego względu Sąd nie mógł uwzględnić wniosku skarżących o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka – geodety S. K.
Sąd wskazał, iz podstawę wydanych w sprawie decyzji stanowił przepis art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r., Nr 239, poz. 2019 ze zm.). Zgodnie z ust. 1 pkt 1 tego przepisu, właściciel gruntu nie może zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł. Organy, w szczególności organ odwoławczy, stanęły na stanowisku, że zakaz zmiany stanu wody, w tym zmiany kierunku odpływu wód opadowych należy odnieść do stanu naturalnego, istniejącego przed zagospodarowaniem terenu. Na obszarach zurbanizowanych stan taki najczęściej nie istnieje, poszczególne etapy zagospodarowywania terenu prowadzą do jego modyfikacji.
Zdaniem Sądu akceptacja stanowiska organu, że wobec modyfikacji stanu naturalnego, kolejnych zmian nie można kwalifikować jako powodujących szkody dla gruntów sąsiednich prowadzi do poważnego ograniczenia stosowania przepisu art. 29 Prawa wodnego w odniesieniu do terenów zurbanizowanych. W przekonaniu Sądu stan wody na gruncie, o jakim mowa w przepisie i jaki podlega ochronie, to nie tylko stan naturalny, ale także ustabilizowany stan wywołany określonym zagospodarowaniem terenu. Poszczególne etapy legalnego zagospodarowywania terenu prowadzą do określonych układów stosunków wodnych i stan ten podlega ochronie. Każda kolejna zmiana w zagospodarowaniu terenu, która modyfikuje stan istniejący, może być rozważana z punktu widzenia kryteriów art. 29 ust. 1 pkt 1 Prawa wodnego. Zagospodarowywanie terenu, jeśli odbywa się na podstawie zezwoleń władzy administracyjnej i w oparciu o dokumenty (zezwolenie na budowę, projekt budowlany), zawiera określone warunki zagospodarowania terenu i ochrony uzasadnionych interesów osób trzecich. Jeżeli stan faktyczny powstały w wyniku takich robót i przewidziane w dokumentach rozwiązania nie są w praktyce optymalne i wywierają negatywny wpływ na nieruchomości sąsiednie w zakresie stosunków wodnych, istnieją podstawy do wydania rozstrzygnięć na podstawie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Możliwość wydawania rozstrzygnięć przez władzę administracyjną nie jest ograniczona w czasie. Można skierować określone nakazy także do właścicieli działek zagospodarowanych w przeszłości, jeśli dla rozwiązania powstałego aktualnie problemu jest to konieczne w celu odwrócenia szkodliwego oddziaływania na grunty sąsiednie. W sprawie bezsporne jest, że doszło do podniesienia terenu działki G. B. Zebrany materiał fotograficzny i filmowy dokumentuje zalewanie działki skarżących od strony działki uczestnika postępowania, co należy zakwalifikować jako oddziaływanie szkodliwe. Wedle twierdzeń skarżących wody z terenów wyżej położonych odpływały uprzednio także w kierunku południowym; teraz płyną w kierunku ich działki z większym impetem, spowodowanym zarówno nadanym im kierunkiem, jak i zwiększeniem kąta spadu.Ta ostatnia okoliczność, zdaniem Sądu, nie została jednoznacznie ustalona. Za zasadne Sąd uznał zarzuty dotyczące wiarygodności wykonanych pomiarów. W sprawie przyznano, że doszło w przeszłości do podwyższenia poziomu ulicy Parcelacyjnej, przyznał to uczestnik postępowania. Bezsporne jest także, że poziom jego działki w granicy z ulicą uległ zrównaniu, nie doszło natomiast do takiego zrównania w granicy z działką skarżących, grunt tworzy w tym miejscu uskok. Ocena, że nie doszło w tej sytuacji do zmiany kąta nachylenia terenu na długości działki uczestnika nie jest w przekonaniu Sądu dostatecznie uzasadniona.
Sąd wskazał, że organy winny dokonać interpretacji danych wynikających z pomiarów wysokościowych, z ewentualnym, w razie potrzeby, uzyskaniem wyjaśnień od biegłego geodety, celem rozważenia zmian w kącie nachylenia, skutkującym intensyfikacją napływu wody. Należy także rozważyć fakt ograniczenia odpływu wody w kierunku południowym oraz zakres utwardzeń terenu i ich ewentualny wpływ na zmianę stosunków wodnych poprzez ograniczenie chłonności zagospodarowanej działki. Jeżeli wskazane okoliczności są przyczyną skierowania zintensyfikowanego odpływu wód na działkę skarżących, organ winien rozstrzygnąć o sposobie usunięcia tego stanu poprzez skierowanie odpowiednich nakazów do stron postępowania, przy czym ich celem nie musi być całkowite wyeliminowanie napływu wód na działkę skarżących z działek położonych wyżej, gdyż ich działka jest położona zgodnie z naturalnym ukształtowaniem terenu na trasie naturalnego spływu wody. Przyjęte ewentualnie rozwiązania winny uwzględniać standardowe poziomy wód, stany wyjątkowe, spowodowane opadami o szczególnej intensywności i nadzwyczajnym charakterze nie mają znaczenia dla ustalenia stanu wody na gruncie.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku Samorządowe Kolegium Odowławcze w Czestochowie zaskarżyło wyrok w całości.
Wyrokowi zarzucono naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (tekst jedn. z 2005 r. Dz.U. Nr 239, poz. 2019 z późn. zm.) polegającą na przyjęciu, że uregulowanie to nie znajduje zastosowania do sytuacji naruszenia naturalnych stosunków wodnych, a jedynie do przypadków polegających na zaburzeniu zastanych stosunków wodnych, tj. ukształtowanych np. w procesie urbanizacji terenu, oraz niezależnie od tego czy stosunki te, w wyniku wcześniejszych działań nie zostały zaburzone ze skutkiem negatywnym dla gruntów sąsiednich.
2) przepisów postępowania, tj.: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, polegające na przyjęciu, że zgromadzony materiał dowodowy jest niewystarczający do rozstrzygnięcia sprawy.
Wskazując na powyższe zarzuty organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ podkreślił, iż na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich (art. 29 ust. 2 ustawy Prawo wodne). Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (art. 29 ust. 3 ustawy - Prawo wodne). Celem uregulowania zamieszczonego w art. 29 ustawy - Prawo wodne jest przeciwdziałanie zmianom stosunków wodnych na gruntach, ale tylko w takim zakresie, w jakim zmiany te oddziałują w sposób negatywny na grunty sąsiednie. W zasadzie każde zagospodarowanie nieruchomości pociąga za sobą ingerencję w pewien ustalony stan wód na danym obszarze. Organ zgodził się ze stanowiskiem Sądu, zgodnie z którym pod zwrotem "zmian stanu wód na gruncie" rozumieć należy szeroki wachlarz stanów faktycznych, gdzie zmiana kierunku odpływu wód jest tylko jedną z możliwych sytuacji. Najczęściej spotykanymi w praktyce skutkami zaburzenia stosunków wodnych jest doprowadzenie do zatrzymania przepływu wód opadowych, zmiany kierunku ich odpływu lub skierowania ich w większej ilości. W wyniku takich zachowań dochodzi do podtopień i zalewania samych gruntów lub poszczególnych budynków. Nadto organ zgodził się z Sądem, że nie zawsze możliwe jest prześledzenie zmian, jakie zostały dokonane na danym terenie, co jest wynikiem procesu urbanizacji. Tym samym nie zawsze można odnieść się do pierwotnego naturalnego ukształtowania terenu. W takim przypadku z ochrony przewidzianej w art. 29 ustawy - Prawo wodne może skorzystać każdy, kto ponosi szkodę z tytułu naruszenia pewnego ustabilizowanego stanu wód. Jednak nie można zgodzić się z twierdzeniem, jakie można wywieść z zaskarżonego wyroku, że mamy do czynienia z owym ustabilizowanym stanem również w sytuacji, gdy na skutek zagospodarowania terenu doszło do zakłócenia stosunków wodnych, które utrzymują się przez dłuższy czasookres. Zdaniem organu nie można rozpoznawać sprawy w trybie art. 29 ustawy - Prawo wodne z pominięciem ustaleń w zakresie naturalnego ukształtowania terenu. Przedmiotowa sprawa dotyczy dwóch nieruchomości położonych w Lublińcu przy ul. Parcelacyjnej: o nr [...] należącej do G. B. (działki o nr [...] i [...]) oraz o nr [...] należącej do A. i C. N. (działka nr [...]). Mapa zasadnicza z okresu poprzedzającego zagospodarowanie w/w nieruchomości, a także nieruchomości położonych w bezpośrednim sąsiedztwie, które są położone powyżej nich, pozwala na ustalenie, jakie było ukształtowanie pierwotne tego terenu, a co za tym idzie, jaki był kierunek odpływu wód. Z uwagi na powyższą mapę bezsporne jest, że teren, na którym położone są działki o nr [...] i [...] ukształtowany jest ze spadkiem od ul. Parcelacyjnej w kierunku ul. Kochanowskiego oraz od ul. Jagusia w kierunku południowo-wschodnim. Oznacza to, że w tym też kierunku spływały wody dostając się na teren działki A. i C. N.
Kolegium podkreśliło, iż znana jest też kolejność zagospodarowania działek G. B. oraz A. i C. N. Z akt sprawy, w tym z pism sporządzonych przez skarżących wynika, że to A. i C. N. pierwsi zagospodarowali teren swej działki budując dom mieszkalny, a nadto w celu zablokowania spływu wód na teren ich nieruchomości wybudowali podmurówkę ogrodzenia. Fakt ten został potwierdzony w trakcie pierwszych oględzin w dniu 14 października 2008 r. Następnie teren działek o nr [...] i [...] został zagospodarowany przez G. B. Działania podejmowane w tym zakresie nie oddziaływały negatywnie na nieruchomość A. i C. N. do czasu podwyższenia terenu działki bezpośrednio graniczącej z ich nieruchomością do poziomu podmurówki ogrodzenia. Wtedy też doszło do przedostawania się wód opadowych na ich teren i zalewania terenu położonego wzdłuż ogrodzenia. Fakt ten znajduje potwierdzenie w odwołaniu złożonym od zaskarżonej decyzji. Zdaniem organu nie można przyjąć za punkt wyjścia stanu, jaki istniał przed przystąpieniem przez G. B. do zabudowy należących do niego działek, a w takim kierunku idzie interpretacja art. 29 ustawy - Prawo wodne zawarta w zaskarżonym wyroku. Takie stanowisko sankcjonowałoby każdy zastany stan faktyczny, w tym również taki, który negatywnie oddziałuje na działki sąsiednie.
Organ podniósł, iż z wykładni art. 29 ustawy - Prawo wodne prezentowanej przez Sąd można wywieść kolejny wniosek, że brak reakcji ze strony poszkodowanego na naruszenie stosunków wodnych przez okres dłuższego czasu jak gdyby prowadzi do usankcjonowania takiego stanu rzeczy na danym terenie. Takie podejście, w ocenie Kolegium, jest nieprawidłowe, gdyż art. 29 ustawy - Prawo wodne nie wprowadza żadnych kryteriów czasowych na dochodzenie praw wynikających z art. 29 ustawy - Prawo wodne. Takie stanowisko pozbawiałoby możliwości ochrony praw podmiotowych osób, które nie zauważyły szkód lub nabyły nieruchomość dotkniętą negatywnym oddziaływaniem. Kolegium zaznaczyło, że w toku postępowania wykazano, iż to podmurówka ogrodzenia doprowadziła pierwotnie do zakłócenia naturalnego spływu wód pomiędzy działkami A. i C. N. oraz G. B. Działalność G. B. w dalszej kolejności również wpłynęła na zmianę stanu wody na gruncie - podwyższenie terenu i wyrównanie go do poziomu podmurówki ogrodzenia z działką małżonków N. Nałożenie na G. B. obowiązków z art. 29 ust. 3 ustawy - Prawo wodne przerzucałoby na niego odpowiedzialność za dokonane zmiany stosunków wodnych m.in. przez A. i C. N.
Zdaniem Kolegium, zasadne byłoby nakazanie wykonania G. B. obowiązków z art. 29 ust. 3 ustawy - Prawo wodne, gdyby A. i C. budując podmurówkę pod ogrodzenie jednocześnie zagospodarowali zatrzymane wody w taki sposób, że nie oddziaływałyby na grunt G. B.
Kolegium zarzuciło, iż Sąd kwestionując wiarygodność pomiarów dokonanych przez geodetę nie przytoczył argumentów, które by uzasadniały to stanowisko, tym bardziej, że A. i C. N. również nie podali argumentów, które mogłyby wzbudzić podejrzenie co do ich poprawności. Organ odwoławczy dokonał oceny tych pomiarów stwierdzając, że przeprowadzone pomiary wysokościowe wskazują, że dokonane podwyższenie terenu działek G. B. nie doprowadziło do zmiany kierunku spływu wód.
W ocenie organu, Sąd naruszył prawo materialne poprzez błędną wykładnię art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (tekst jedn. z 2005 r. Dz.U. Nr 239, poz. 2019 z późn. zm.) polegającą na przyjęciu, że uregulowanie to nie znajduje zastosowania do sytuacji naruszenia naturalnych stosunków wodnych, a jedynie do przypadków polegających na zaburzeniu zastanych stosunków wodnych, tj. ukształtowanych np. w procesie urbanizacji terenu, oraz niezależnie od tego czy stosunki te, w wyniku wcześniejszych działań nie zostały zaburzone ze skutkiem negatywnym dla gruntów sąsiednich. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wykazał też, aby podczas postępowania przed organami administracji obu instancji doszło do zarzucanego im naruszenia przepisów postępowania poprzez nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy. Kwestia podwyższenia terenu nieruchomości działki G. B. oraz jej nachylenia była poddana ocenie organów obu instancji, a przede wszystkim organu odwoławczego. W zakresie rozważań Kolegium znalazło się również zagadnienie dotyczące utwardzenia terenu tej nieruchomości i ograniczeń odpływu wód w kierunku południowym. Tymczasem Sąd wskazując na potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego w tym zakresie nie przytoczył argumentów, które by uzasadniały to stanowisko. Ponadto nie wskazał wątpliwości, które powziął w odniesieniu do tych okoliczności, a które przesądziły o tym, że sprawa została rozstrzygnięta przez organy administracji przedwcześnie.
W odpowiedzi skargę kasacyjną A. i C. N., na podstawie art. 179 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na rzecz strony kosztów postępowania wg norm przepisanych. Skarżący podnieśli, iż nie zachodzą w sprawie przywołane w skardze kasacyjnej przesłanki z art. 174 pkt 1 i 2 powołanej wyżej ustawy. Organ wprawdzie skarżący przytoczył i uzasadnił je, jednak wcale nie wynikają one z treści wyroku i jego uzasadnienia. Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym A. i C. N. wnieśli o zwrot kosztów postępowania kasacyjnego, tj. kosztów przejazdu do sądu ( kwoty 418 zł ).
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. z 2012 r., poz. 270), zwanej dalej "p.p.s.a." Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w granicach skargi kasacyjnej. Oznacza to związanie zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej. A zatem, zakres rozpoznania sprawy wyznacza strona wnosząca skargę kasacyjną przez przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie.
W niniejszej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych.
Skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw zaskarżenia.
Po pierwsze, chybiony jest zarzut dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej wykładni art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (t.j. z 2005 r., Dz. U. Nr 239, poz. 2019 ze zm.). Sąd pierwszej instancji - wbrew zarzutom skargi kasacyjnej - dokonał prawidłowo wykładni tego przepisu. Zauważyć należy, iż zarzut ten wydaje się być wynikiem nieporozumienia, niezrozumienia, czy niedokładnego odczytania przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Sąd pierwszej instancji nie napisał tak jak podnosi to Kolegium w skardze kasacyjnej, że art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne nie znajduje zastosowania do naruszenia naturalnych stosunków wodnych. Wręcz przeciwnie, Sąd pierwszej instancji przyznał, że przepis art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne może dotyczyć zarówno naturalnych stosunków wodnych jak i powstałych na skutek zurbanizowania terenu. Sąd pierwszej instancji wyraźnie stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż stan wody na gruncie, o jakim mowa w tym przepisie i jaki podlega ochronie, to nie tylko stan naturalny, ale także ustabilizowany stan wywołany określonym zagospodarowaniem terenu.
A zatem, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach powiedział, że można naruszyć naturalny stan wody na gruncie, jak również stan wody na gruncie wywołany zurbanizowaniem terenu. Zdaniem Sądu pierwszej instancji każda kolejna zmiana w zagospodarowaniu terenu, która modyfikuje stan istniejący, może być rozważana w aspekcie art. 29 ust. 1 pkt 1 Prawa wodnego.
Z takim stanowiskiem Sądu pierwszej instancji trzeba się zgodzić przy założeniu, że stan wody na gruncie, który powstał w wyniku zurbanizowania terenu, podlega ochronie na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne, tylko wówczas, gdy jest wynikiem legalnego zagospodarowania terenu. Przez stan wody na gruncie, o jakim mowa w art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne, należy więc rozumieć zarówno naturalny stan wody na gruncie jak i stan wody na gruncie, który powstał w wyniku legalnego zagospodarowania terenu - np. w wyniku budowy określonych obiektów budowlanych. Jeśli natomiast stan wody na gruncie powstanie w wyniku zagospodarowania terenu nielegalnie, to stan wody na gruncie osiągnięty w wyniku takiego działania nie będzie podlegać ochronie z art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne. Ochronie przewidzianej w art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo wodne podlega wyłącznie stan wody na gruncie istniejący legalnie. Ochronie z art. 29 ust. 1 w związku z art. 29 ust. 3 ustawy - Prawo wodne podlegają zatem tylko takie zmiany naturalnego stanu wody na gruncie, powstałe w wyniku zagospodarowania terenu, które zaistniały na skutek legalnych działań. Przepisy art. 29 Prawa wodnego odnoszą się do stanu wody na gruncie rozumianego, jako pewien stan faktyczny, niekoniecznie związany z prawnie uregulowanymi sposobami korzystania z wód i istniejący w oderwaniu od faktu jego ujawnienia w rejestrach urzędowych. Konkludując, mówiąc o zmianie stanu wody na gruncie w rozumieniu art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy - Prawo wodne należy mieć na uwadze zarówno naturalny stan wody jak i stan wykształcony na skutek legalnego działania.
Jednocześnie pamiętać należy, iż przepis art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne wiąże odpowiedzialność za zmianę stanu wody na gruncie ze szkodliwym oddziaływaniem takiej zmiany na grunty sąsiednie. Jak stanowi art. 29 ust.1 ustawy - Prawo wodne właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich (pkt 1); odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie (pkt 2).
Z mocy art. 29 ust. 2 tej ustawy na właścicielach gruntu spoczywa obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działaniu osób trzecich ze szkodą dla gruntów sąsiednich (art. 29 ust. 2 ustawy). Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może w drodze decyzji nakazać właścicielom gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom (art. 29 ust. 3 ustawy).
Celem art. 29 ustawy - Prawo wodne jest zapewnienie niepogorszonego stanu stosunków wodnych na gruntach, zakaz ingerencji w faktyczny stan wód na gruntach, jeśli może to szkodliwie oddziaływać na grunty sąsiednie. Z brzmienia przytoczonych powyżej przepisów jednoznacznie wynika, że aby art. 29 ust.1 pkt 1 ustawy - Prawo wodne mógł znaleźć zastosowanie w danej sprawie zmiana stanu wody na gruncie musi zawsze wiązać się ze szkodliwym oddziaływaniem na grunty sąsiednie. Jeżeli nie ma szkodliwego oddziaływania na grunty sąsiednie, to w takim przypadku zmiana stanu wody na gruncie nie rodzi odpowiedzialności przewidzianej w art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne i obowiązku organów do wydawania określonych nakazów.
Przesłankami warunkującymi wydanie jednego z nakazów, o jakich mowa art. 29 ust. 3 ustawy są bowiem: zmiana stanu wody na gruncie i szkodliwe oddziaływanie takiej zmiany na nieruchomości sąsiednie. A zatem, aby wydać decyzję na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy - Prawo wodne konieczne jest ustalenie: po pierwsze, czy właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na gruncie i po drugie, czy zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie.
Zastosowanie przepisu art. 29 Prawa wodnego jest uzależnione od wystąpienia skutku w postaci szkody ( szkodliwy wpływ dokonanych zmian na grunty sąsiednie). Pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie, a szkodliwym oddziaływaniem musi istnieć związek przyczynowo - skutkowy. Z woli ustawodawcy nie każda zmiana stanu wody na gruncie pozwala na wydanie jednego z nakazów określonych w art.29 ust. 3 Prawa wodnego, a jedynie taka, która powoduje szkody na sąsiednich nieruchomościach.
Dokonanie zmiany stanu wody na gruncie, która nie oddziaływuje szkodliwie na grunty sąsiednie wyklucza możliwość zastosowania przepisu art. 29 ust. 3 ustawy – Prawo wodne, tj. wydania decyzji nakazującej właścicielowi gruntu przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegajacych szkodom. Brak wystąpienia skutku w postaci szkodliwego oddziaływania dokonanej zmiany stanu wody na danym gruncie na grunty sąsiednie uniemożliwia wydanie przez organ decyzji nakazującej właścicielom tegoż gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy – Prawo wodne.
Wydanie decyzji, o której mowa w art. 29 ust. 3 ustawy - Prawo wodne, wymaga precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego. Jedynie poprawne ustalenie stanu faktycznego sprawy i stwierdzenie - w oparciu o należycie zebrany materiał dowodowy - iż doszło do zmiany stanu wód na gruncie szkodliwie wpływającej na sąsiednie grunty umożliwia nakazanie właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Sądowi pierwszej instancji nie można skutecznie zarzucić niewłaściwego rozumienia pojęcia "zmiany stosunków wodnych szkodliwie oddziaływujących na grunty sąsiednie".
Z tych względów nie można podzielić zarzutu kasacyjnego Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie, iż Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni art. 29 ust. 1 ustawy - Prawo wodne.
Zamierzonego skutku nie może odnieść także zarzut naruszenia przepisów postępowania,tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Powyższy przepis wprawdzie jest przepisem proceduralnym, ale nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej, o jakiej mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Wymienione w hipotezie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przepisy postępowania nie obejmują swym zakresem art. 145 p.p.s.a. Zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. podnieść można jedynie w powiązaniu z odpowiednim przepisem procedury administracyjnej. "Inne naruszenie przepisów postępowania", o jakim mowa w przytoczonej regulacji, musi dotyczyć oceny konkretnych przepisów postępowania administracyjnego dokonanej przez Sąd pierwszej instancji.
Zarzucając zatem naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. należy także wskazać przepisy postępowania, które zostały naruszone przez organ, a których to naruszenia Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł bądź też przepisy, których Sąd stwierdził naruszenie w sytuacji, gdy nie zostały one przez organ naruszone. Strona powinna zatem powiązać powyższy przepis z innym przepisem (innymi przepisami), aby wykazać, że Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. powinien uchylić zaskarżoną decyzję z uwagi na uchybienia przepisom postępowania administracyjnego czy też nie powinien uchylać decyzji, gdyż nie doszło do naruszenia tych przepisów.
Stwierdzenie w skardze kasacyjnej, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wykazał, że zachodzi potrzeba uzupełnienia postępowania dowodowego i aby podczas postępowania przed organami administracji doszło do naruszenia przepisów postępowania poprzez nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, nie czyni zadość wymogom należytego postawienia zarzutu kasacyjnego. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej zdaje się wynikać, iż zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest wykazania przez Sąd, że organy dopuściły się naruszenia przepisów postepowania. Niemniej jednak Kolegium nie postawiło zarzutu naruszenia art.141 § 4 p.p.s.a.
Z uwagi na nieprawidłowo postawiony zarzut kasacyjny Naczelny Sąd Administracyjny nie może odnieść się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Z powyższych względów Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gliwicach
nie można skutecznie zarzucić naruszenia przepisów wskazanych w skardze kasacyjnej.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.z 2012 r., poz. 270 ) oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło