VI SA/Wa 2046/10

WyrokWSA w Warszawie2011-01-10

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Ewa Frąckiewicz, Jolanta Królikowska-Przewłoka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy spółka sprzedająca kruszywo, która nie dokonywała bezpośredniego załadunku na pojazd, może być uznana za załadowcę odpowiedzialnego za nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności sprawy wskazują, że miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia warunków przewozu drogowego?
Ratio decidendi
Spółka sprzedająca towar, która mimo że nie dokonywała bezpośredniego załadunku, może być uznana za załadowcę odpowiedzialnego za karę pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia warunków przewozu. Kluczowe jest ustalenie, czy spółka miała świadomość przekroczenia dopuszczalnych norm masy i nacisków osi, co wynika z faktu ważenia pojazdu z ładunkiem na jej terenie i posiadania wiedzy o dopuszczalnych parametrach pojazdów.
Stan faktyczny
Spółka G. S.A. została obciążona karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym, który przekroczył dopuszczalne naciski osi i masę całkowitą. Organ uznał spółkę za załadowcę odpowiedzialnego na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, wskazując, że spółka miała wpływ na powstanie naruszenia, ponieważ sprzedawany przez nią rumosz skalny był ładowany na pojazd, a następnie ważony na terenie spółki. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, twierdząc, że załadunek wykonywała firma kupująca, a ona sama nie miała wpływu na wybór trasy ani na sposób załadunku, a także zarzucała naruszenie przepisów postępowania, w tym prawa do zapoznania się z aktami sprawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Protokolant ref. staż. Katarzyna Smaga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 stycznia 2011 r. sprawy ze skargi G. S.A. z siedzibą w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2010 r., Nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm., dalej nazywany "k.p.a."), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.) oraz lp. 6 pkt 9 lit. d) i e), lp. 9 pkt 15 lit. b) załącznika nr 2 do w/w ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.), po rozpatrzeniu odwołania G. S.A. z siedzibą w S. (nazywanej dalej: skarżącą, Spółką) z dnia [...] czerwca 2010 r. od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w K. z dnia [...] czerwca 2010 r., Nr [...], którą nałożono na skarżącą karę pieniężną w wysokości 9.540 zł, utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: W dniu [...] maja 2010 r. na ul. Z. w S. (droga powiatowa) zatrzymano do kontroli pojazd marki [...] o nr rejestracyjnym [...] w celu przeprowadzenia kontroli. Kontrola została przeprowadzona na parkingu przy drodze krajowej [...] w S. Pojazdem kierował H.S., który wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorcy S. Pojazdem był przewożony rumosz skalny w związku z wykonywaniem prac przy budowie obwodnicy [...]. Załadowcą rumoszu były G. S.A. z siedzibą w S. Pojazd wraz z ładunkiem został zważony przenośnymi wagami do pomiarów statycznych o nr fabrycznych: [...] i [...] na legalizowanym stanowisku pomiarowym w S. przy [...]. Kierowca poświadczył własnoręcznym podpisem prawidłowość ważenia. W wyniku ważenia stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku podwójnej osi napędowej pojazdu silnikowego, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m. Nacisk na podwójną oś napędową pojazdu silnikowego wyniósł 23,30 t. Wynik ważenia został pomniejszony o maksymalne dopuszczalne błędy pomiarowe dla wag oraz dla stanowiska pomiarowego o 200 kg dla każdej osi oraz o 2% dla całości ważonego pojazdu i wyniósł 22,45 t. Stwierdzono, przekroczenie dopuszczalnego nacisku na podwójną oś napędową pojazdu silnikowego przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m o 7,95 t, względem dopuszczalnej normy 14,50 t. Podczas ważenia dokonano pomiaru masy całkowitej pojazdu wraz z ładunkiem, stwierdzając następujące naciski osi pojazdu: Pojedyncza nienapędowa oś pojazdu (oś pierwsza) = 7,3 t Pojedyncza oś napędowa pojazdu (oś druga) = 7,55 t Podwójna oś napędowa (oś trzecia i czwarta) = 23,3t Po dokonaniu pomiarów rzeczywista masa całkowita zespołu pojazdów wyniosła 38,15 t. Po odjęciu maksymalnych dopuszczalnych błędów pomiarowych dla wag i stanowiska pomiarowego (od każdej osi odjęto po 200 kg, a następnie 2% wartości) ostateczny wynik ważenia wyniósł 36,61 t i przekraczał o 4,61 t dopuszczalne wartości. Dokonane ustalenia utrwalono w protokole kontroli z dnia [...] maja 2010 r., Nr [...]. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. powołaną decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r., na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1b pkt 2 i ust.2, art.40c ustawy o drogach publicznych, art.61 ust. 1 i ust.2, art. 64 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym, art. 104 § 1 k.p.a. oraz § 1 ust.3 pkt 1, § 2, § 3, § 5, § 57 ust. 1 i ust. 3 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz.262 z późn. zm., dalej: "rozporządzenie z 31.12.2002 r.") nałożył na skarżącą Spółkę karę pieniężną w kwocie 9.540 zł. Pismem z dnia [...] czerwca 2010 r. strona wniosła odwołanie od powyższej decyzji. Zarzuciła jej: 1. powołanie błędnej podstawy prawnej poprzez wskazanie szeregu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzenia z 31.12.2002 r., których adresatem może być wyłącznie użytkownik drogi publicznej, a nie podmiot produkujący i sprzedający swoje wyroby, 2. naruszenie art. 13g ust 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez błędną jego interpretację i niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że jako podmiot sprzedający rumosz skalny strona miała wpływ lub godziła się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, 3. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezpodstawnym przyjęciu, że Spółka była załadowcą, podczas gdy zgodnie z umową sprzedaży rumoszu skalnego załadunek i transport należał do podmiotu kupującego, 4. naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. poprzez uniemożliwienie skarżącej zapoznania się z zebranymi dowodami i materiałami w sprawie przed wydaniem decyzji. W uzasadnieniu odwołania skarżąca Spółka podkreśliła, że przedsiębiorca produkujący i sprzedający swoje wyroby nie jest upoważniony do kontroli dowodu rejestracyjnego kierowcy ani też do badania nacisków na osie, gdyż są to obowiązki kierowcy i przewoźnika. Skarżąca nie była również w stanie przewidzieć trasy przejazdu, którą wybierze kierowca, a tym samym stwierdzić, czy dopuszczalny nacisk osi na wybranej trasie będzie wynosił 8 t bądź 10 t. W ocenie strony, zastosowanie art. 13g ust. 1b pkt 1 ustawy o drogach publicznych w stosunku do nadawcy, załadowcy lub spedytora jest uzasadnione tylko w takich sytuacjach, gdy nadawca, załadowca lub spedytor współdziała z przewoźnikiem przy przeładowaniu pojazdu lub świadomie toleruje taką sytuację. W przedmiotowym przypadku taka sytuacja nie wystąpiła. Załadunku rumoszu skalnego dokonywała własnym sprzętem kupująca materiał budowlany firma budująca obwodnicę S. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2010 r. utrzymał w mocy zakwestionowane przez stronę rozstrzygnięcie organu I instancji. Organ odwoławczy odwołał się do treści art. 64 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym, art. 13g ust. 1 i ust. 1b ustawy o drogach publicznych. Wskazał także art. 40c i art. 41 ust. 4 i 5 ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którym wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t ustalone zostały rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. (odpowiednio: Dz. U. Nr 219, poz. 1860 i poz. 1861). Drogi powiatowe nie zostały w tych rozporządzeniach uwzględnione. Zastosowanie w sprawie znalazł więc art. 41 ust. 6 ustawy o drogach publicznych, w myśl którego drogi inne niż określone na podstawie ust. 4 i 5 stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. Organ odwoławczy wskazał, że w przypadku podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1,8 m dopuszczalny jest nacisk osi do 14,5 t włącznie, w myśl zapisów lp. 6 pkt 9 załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. W załączniku tym określone są wysokości kar pieniężnych (o których nowa w powołanym wyżej art. 13g ust. 1 w/w. ustawy) za przekroczenie dopuszczalnej masy oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach. W przypadku czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 t dopuszczalna masa całkowita może wynosić 32 t włącznie w myśl zapisów lp. 9 pkt 15 załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Organ odwoławczy stwierdził, że miejsce ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z dnia [...] marca 2010 r., który zatwierdzał stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy nieautomatycznych wag przenośnych do pomiarów statycznych o nr fabrycznych [...] i [...], które legitymowały się w chwili kontroli ważnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w P. z dnia 12 stycznia 2010 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli Nr [...], który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. Pojazd zważono jednokrotnie, kierowca nie wnosił o powtórne ważenie. W wyniku ważenia oraz pomiarów pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm: nacisk 22,45 t na podwójnej osi napędowej - przekroczenie o 7,95 t, masa całkowita pojazdu 36,61 t - przekroczenie o 4,61 t, przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organ odwoławczy podał, że wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Kary te wynoszą odpowiednio: 1) lp. 6: Za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t: - pkt 9 dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 i mniejszej niż 1,8 m o sumie nacisków osi: - lit. d) powyżej 16,5 t do 17,5 t: 1740 zł. -lit. e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 1t powyżej 17,5 t dodatkowo : 1440 zł. 2) lp. 9 pkt 15 za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeżeli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważne albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5t: - lit. b) powyżej 32 t do 37 t: 600 zł. W rozpatrywanej sprawie kara wyniosła razem 9540 zł.: -za przekroczenie nacisku na podwójnej osi: 8940 zł. (1740 zł+5x1440 zł) -za przekroczenie masy pojazdu: 600 zł. Organ odwoławczy zauważył, że ustawodawca, wprowadzając art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów. Decydującą rolę w tych czynnościach odgrywają zwykle załadowcy wydający ładunek do przewozu. Organ odrzucił stanowisko, iż tylko jeden z podmiotów będących częścią łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Organ zauważył, że art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, daje formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, nie nakazując udowadniania winy przy popełnianiu danego naruszenia. Wina, czy stopień zawinienia w naruszeniu przepisów nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej. Taką przesłanką jest samo stwierdzenie nieprzestrzegania przez określony podmiot nałożonych przez przepisy praw i obowiązków. Art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Z dokumentu wydania towaru z dnia [...] maja 2010 r. wynika, że załadowca wydał 16,120 t rumoszu skalnego, zaś całkowita masa pojazdu wraz z ładunkiem wynosiła 38,380 t. Maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita pojazdu czteroosiowego może wynosić 32 t. Skarżąca dysponowała zatem wskazówką, że następuje przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Mimo to umożliwiła wyjazd pojazdu na drogę publiczną. Zarzuty dotyczące braku uprawnień do wglądu w dowody rejestracyjne pojazdu są chybione, gdyż dopuszczalna masa całkowita pojazdu czteroosiowego wynika wprost z treści załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Organ wyjaśnił, że poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy, ustawodawca pośrednio nałożył na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Nie są one zapisane wprost w prawie, co oznacza, że ustawodawca dał wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych w doborze środków umożliwiających zabezpieczenie się przed konsekwencjami finansowymi z tytułu zaistnienia przekroczenia parametrów pojazdu, w załadunku którego uczestniczyły. Załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne z kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane. Możliwość taką gwarantuje swoboda zawierania umów i kształtowania ich według własnego uznania (art. 3531 kodeksu cywilnego). Organ odwoławczy zwrócił również uwagę na przepisy ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 z późn. zm.) określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 Prawa przewozowego, czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Organ odwoławczy wyjaśnił, że art. 61 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym nie wskazuje, wbrew opinii skarżącej, podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe rozmieszczenie ładunku. Wynika z niego jedynie, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu oraz, że umieszcza się go w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ustawowe zalecenia odnośnie umieszczania ładunku na pojeździe niewątpliwie dotyczą załadowcy, który za odpowiedni załadunek odpowiada, stosownie do przepisów Prawa przewozowego. Oczywiście, właściwe rozmieszczenie ładunku jest również (a nawet przede wszystkim) w interesie podmiotu wykonującego przejazd, który zawsze za popełnienie naruszeń dotyczących dopuszczalnych norm nacisku osi i dopuszczalnej masy całkowitej będzie odpowiadał, niezależnie od ewentualnej odpowiedzialności załadowcy. Zdaniem organu II instancji, takie okoliczności, jak brak urządzeń pomiarowych badających naciski osi oraz to, że po dokonaniu ważenia samochodu z ładunkiem skarżąca miała dane (v. dokument wydania towaru), iż dochodzi do naruszenia powszechnie obowiązujących norm w zakresie parametrów pojazdu, jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia. Zatem, załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Organ odwoławczy przyznał, że załadowca nie miał wpływu na wybór trasy przez przewoźnika, jednak zważywszy na fakt, iż co do zasady większość dróg ma dopuszczalny nacisk na oś do 8 t oraz fakt, iż dopuszczalna masa całkowita pojazdu jest niezależna od kategorii drogi załadowca powinien dostosowywać załadunek pojazdu do najsurowszych obowiązujących norm. Niezasadny, w ocenie organu, był zarzut pozbawienia strony możliwości zapoznania się z całością zgromadzonego materiału dowodowego. Strona w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania została pouczona o prawie do wypowiedzenia się w sprawie oraz o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Pouczono ją również, iż w przypadku braku odpowiedzi na zawiadomienie w terminie 7 dni spowoduje wydanie decyzji w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy. Strona skorzystała z prawa wypowiedzenia się w sprawie. W związku z powyższym organ wydał decyzję w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy (który nie uległ zmianie po wszczęciu postępowania). Strona skorzystała również z prawa czynnego udziału w postępowaniu odwołując się od decyzji organu I instancji. Pismem z dnia [...] sierpnia 2010 r. skarżąca Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r., wnosząc o jej uchylenie w całości oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła: - naruszenia prawa materialnego, a w szczególności art. 23g ust 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia warunków przewozu, mimo iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy tego nie potwierdził, - naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji gdy podane przez skarżącą zarzuty wskazane w odwołaniu od zaskarżonej decyzji wymagały jej uchylenia i umorzenia postępowania, - naruszenia przepisu art. 10 k.p.a., który nakazuje umożliwienie stronie zapoznanie się z aktami postępowania przed jego zakończeniem i wydaniem decyzji, a nie został zastosowany, - błąd w ustaleniach faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy polegający na tym, że skarżąca bezpodstawnie została potraktowana w postępowaniu jako "załadowca" mimo, że załadunku środka transportowego, który wyjechał na drogę publiczną dokonywała firma kupująca; a organ prowadzący postępowanie mógł i powinien dokonać ustaleń w tym zakresie skarżącego wobec zarzutu skarżącej w odwołaniu od decyzji powinien to uczynić organ II instancji. W uzasadnieniu skarżąca wskazała, iż organ odwoławczy nie odniósł się do zarzutu strony, iż w podstawie prawnej rozstrzygnięcia organu I instancji zostały powołane przepisy, które nie mogły mieć zastosowania wobec strony z uwagi na to, iż ich adresatem mogą być wyłącznie uczestnicy ruchu drogowego a nie przedsiębiorca produkujący kruszywa budowlane. Spółka wskazała, że organ nie wziął również pod uwagę zakwestionowanego w odwołaniu faktu błędnego zakwalifikowania skarżącej jako załadowcy. Strona podkreśliła, że załadunek rumoszu skalnego znajdującego się poza terenem skarżącej Spółki dokonywała nie skarżąca Spółka, ale firma kupująca (jej sprzętem oraz jej pracownikami) i to na niej, zgodnie z umową sprzedaży rumoszu skalnego, spoczywały czynności ładunkowe. Na terenie Spółki odbywało się tylko ważenie i fakturowanie. W ocenie strony, uwzględnienie powyższej okoliczności i wyjaśnienie faktycznej roli skarżącej w przewozie miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Organ odwoławczy nie odniósł się w żaden sposób do podanego zarzutu. Powołując się na treść art. 8 k.p.a., strona podkreśliła, że w toku postępowania organ administracyjny nie ustalił podmiotu, który zlecił przewóz, nie ustalił też podmiotu odpowiedzialnego za niego, ograniczając się jedynie do żądania pisemnych wyjaśnień. Spółka podtrzymała zarzut naruszenia przez organy administracji art. 10 k.p.a., podkreślając, że złożenie wyjaśnień w trakcie postępowania administracyjnego nie jest tożsame z umożliwieniem stronie zapoznania się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym przed jego zakończeniem. Zdaniem Spółki, w trakcie wszczętego postępowania została pozbawiona możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym przed wydaniem decyzji, co umożliwiłoby ustalenie jakie czynności były przeprowadzone w trakcie postępowania i jakie było stanowisko innych stron postępowania. Zarzucane naruszenie nie zostało naprawione przez organ odwoławczy. Odwołując się do treści art. 23g ust 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, skarżąca podała, że w trakcie postępowania wskazywała, że nie toleruje wyjazdu pojazdów ponadnormatywnych na drogi publiczne i w tym zakresie stosując procedury zawracania z wagi samochodowej tych pojazdów transportowych, które są przeważone. Również w umowach o usługi transportowe zawierane przez spółkę obowiązują obostrzenia, które karami umownymi wymuszają na przewoźnikach przestrzeganie dopuszczalnych ładowności oraz innych przepisów o ruchu drogowym oraz przepisów o drogach publicznych. Na wadze towarowej znajduje się odpowiedni komunikat dla pracowników i przewoźników. Skarżąca zauważyła, że wprowadzone zostało również formalne zarządzenie w tej sprawie. Podane wyjaśnienia zostały całkowicie pominięte przy wydawaniu decyzji i rozpatrywaniu odwołania chociaż jednoznacznie przeczą tezie, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na przeładowanie środków transportowych. W ocenie strony, to na firmie transportowej oraz kierowcy pojazdu poruszającego się po drodze publicznej powinna być skoncentrowana odpowiedzialność za przejazd przeładowanym pojazdem po drodze publicznej, ponieważ przestrzeganie przepisów o ruchu drogowym należy do ich podstawowych obowiązków. Odpowiedzialność załadowcy lub nadawcy powinna być wyjątkiem od tej reguły i nie może obejmować sytuacji, gdy przewoźnik lub kierowca wprowadzi - tak jak w przedmiotowym przypadku - w błąd pracownika wagi, zatajając przed nim fakt posiadania pojazdu o nietypowej przy odbiorach kruszyw dopuszczalnej masie całkowitej. Zdaniem skarżącej Spółki, interpretacja art. 23g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych dokonana przez organy administracyjne w odniesieniu do skarżącej daleko odbiega od intencji ustawodawcy, któremu chodziło o umożliwienie inspektorom transportu drogowego wszczęcia postępowania przeciwko tym podmiotom gospodarczym, które na przewoźnikach wymuszały różnymi środkami przeładowywanie pojazdów i pozostawały bezkarne. Przepis miał również na celu ochronę przewoźników spotykających się w praktyce z różnego rodzaju szantażem ze strony zlecających. Dlatego też przewiduje on odpowiedzialność załadowcy wyłącznie wtedy, gdy okoliczności jednoznacznie wskazują na wpływ lub godzenie się na wyjazd przeładowanego środka transportowego na drogę publiczną, która to sytuacja nie miała miejsca. W ocenie strony, zamiarem ustawodawcy nie było karanie przedsiębiorcy w sytuacji, gdy osoba obsługująca wagę nie zauważyła w nadmiarze zajęć, że przez wagę przejeżdża pojazd z liczbą osi mniejszą niż pięć. Skarżąca podkreśliła, że to obowiązkiem kierowcy środka transportowego było poinformowanie pracownika wagi o tym, że jego pojazd jest nietypowy i nie posiada tak jak prawie wszystkie przyjeżdżające po kruszywa pojazdy pięciu osi. Strona nie podzieliła opinii Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyjął, że "wina czy stopień zawinienia w naruszeniu przepisów nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej" oraz że przepis ten nie nakazuje organowi udowadniać winy przy popełnieniu danego naruszenia. W ocenie strony, użyty przez ustawodawcę jako przesłanka odpowiedzialności załadowcy, nadawcy lub spedytora zwrot "jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego" oznacza, że organ administracyjny nie może ograniczyć się jedynie do stwierdzenia faktu wyjazdu przeciążonego środka transportowego, ale ma obowiązek przy nakładaniu kary zbadać dokładnie okoliczności sprawy oraz zgromadzić dowody w taki sposób by jednoznacznie wynikała z nich odpowiedzialność załadowcy lub nadawcy co wiąże się z koniecznością ustalenia winy tych podmiotów. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1268 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności publicznej, przy czym ta kontrola zgodnie z § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), dalej: "p.p.s.a.". Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja nie narusza bowiem prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie. Ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości zarówno materialnych jak i procesowych aspektów stosunku administracyjnoprawnego, skonkretyzowanego w zaskarżonej decyzji. Podkreślić przy tym należy, iż stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, gdy stwierdzi, że doszło do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, a także w przypadku stwierdzenia nieważności decyzji jeżeli zachodzą przesłanki określone w k.p.a. lub innych przepisach. Zdaniem Sądu zaskarżona decyzja nie nosi znamion wadliwości w rozumieniu powołanego przepisu. Organ prawidłowo ustalił stan faktyczny, a następnie zastosował właściwe przepisy. Nie budzi wątpliwości, mając na uwadze skargę, że Spółce chodziło o naruszenie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Stosownie do art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, określonego przepisami o ruchu drogowym, wymierza się w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną. Karę tę, z mocy art. 13g ust. 1b powołanej ustawy nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Z treści omawianego przepisu w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest w ściśle określonych sytuacjach nakładana także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku (niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd). Przepis art. 13g ust. 1b został dodany art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 192, poz. 1381) z dniem 3 listopada 2007 r. W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na dokonującego przejazdu pojazdem nienormatywnym. Z uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej wynika, że zaproponowana zmiana przepisów miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (druk sejmowy 2106). Środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (tak NSA w wyroku z dnia 24 sierpnia 2010 r., sygn. akt II GSK 717/09, LEX nr 603142). Skoro zatem ustawodawca w powołanym art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę, to uznać należy, iż jego obowiązki nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na teren jego przedsiębiorstwa w celu załadunku towaru. Okoliczność, że towar był ładowany przez kupującą spółkę i rzekomo poza terenem skarżącej, nie miało wpływu na uznanie skarżącej za załadowcę. Sama skarżąca nie kwestionowała okoliczności, że była sprzedającą towar, co ponadto potwierdzał dokument "WZ – Wydanie zewnętrzne Nr: [...]" (kopia, k. - 23 akt adm.). Okoliczność załadunku towaru przez kupującego mogła mieć jedynie wpływ na rozliczenia ze skarżącą. Towar sprzedany i załadowany na pojazdy był następnie ważony przez pracowników skarżącej (bezsporne). Zatem wobec wyżej dokonanych ustaleń i w świetle powołanego uregulowania art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych nie można przyjąć, że towar ważono jedynie w celu rozliczeń między kontrahentami. W tej sytuacji rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu, tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relację z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie. Twierdzenia strony, iż nie miała możliwości kontroli załadunku w sytuacji, gdy przewoźnik wprowadził ją świadomie w błąd co do parametrów pojazdu nie są uzasadnione i nie mogą stanowić uzasadnienia do przyjęcia, iż przesłanki odpowiedzialności, o których mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 powołanej ustawy nie zostały spełnione. Z powołanego wyżej dokumentu "WZ" w powiązaniu z wyjaśnieniami skarżącej z dnia [...] maja 2010 r. (k. - 20 – 21 akt adm.) i informacją skarżącej z dnia [...] września 2008 r., skierowaną do przewoźników (k. - 19 akt adm.) wynikało, że skarżąca miała świadomość ciążących na niej obowiązków w tym względzie. W celu uniknięcia naruszeń z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych przygotowała procedurę postępowania z pojazdami wywożącymi od niej towary, na co wskazała w wyjaśnieniach z dnia [...] maja 2010 r. Później procedura ta przybrała postać Zarządzenia Nr [...] Prezesa Zarządu z dnia [...] maja 2010 r. (kopia Zarządzenia i Regulaminu, k. – 32, 33 akt adm.), co tym bardziej potwierdza świadomość skarżącej co do obowiązków ciążących na niej jako załadowcy. Wobec powyższego w ocenie Sądu, skarżąca, jako załadowca, miała rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, skoro po załadowaniu pojazd był ważony wraz z towarem. Z dokumentu "WZ" nr [...], którego treści strona nie podważała, w powiązaniu z wyjaśnieniami skarżącej z dnia [...] maja 2010 r., że od kierowcy pojazdu odbierano oświadczenie co do dopuszczalnej ładowności pojazdu, wynikało jednoznacznie, że nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (o ponad 4 tony, bo 4,61 t czyli niemalże o 1/3 dopuszczalnej ładowności, skoro dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosiła 32 t, a masa własna pojazdu – 15,7 t , kopia dowodu rejestracyjnego, k. – 7 akt adm., kopia protokołu kontroli, k. 28 akt adm.), co miało przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Zresztą w sytuacji, gdy skarżąca zajmuje się sprzedażą materiałów budowlanych, które wywożone są samochodami ciężarowymi, niewiarygodne jest tłumaczenie, że pracownik obsługujący wagę został podstępnie wprowadzony w błąd przez kierowcę co do dopuszczalnej ładowności pojazdu czyli nie miał rozeznania w ważonych pojazdach (ich dopuszczalnej ładowności). Z dokumentu "WZ" wynikało, że waga brutto pojazdu wraz z ładunkiem wynosiła 38,38 t, a dopuszczalna masa całkowita pojazdu - 32 t. Wielkość ta została potwierdzona podczas kontroli, mając na uwadze, że została skorygowana o błędy ważenia (kopia protokołu kontroli, k. – 26 – 27 akt adm.). Dokumentów tych Spółka nie kwestionowała. Umożliwienie przez stronę, jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu na drogi publiczne stanowiło spełnienie przesłanek przesądzających o jego odpowiedzialności za przejazd nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu, takim zezwoleniem nie dysponował, a skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. W świetle powyższego nie było, zdaniem Sądu, potrzeby prowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Zgromadzony materiał dowodowy oceniony przez organ bez naruszenia art. 80 k.p.a. stanowił bowiem o wyjaśnieniu sprawy w stopniu umożliwiającym wydanie rozstrzygnięcia. Nieuzasadniony w zaistniałym stanie rzeczy jest zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. Na etapie postępowania przed organem I instancji skarżąca została pouczona o przysługujących jej uprawnieniach i w jego trakcie dwukrotnie składała wyjaśnienia: w pismach z dnia [...] maja 2010 r. i z dnia [...] czerwca 2010 r., a następnie złożyła odwołanie od rozstrzygnięcia organu I instancji. Organ odwoławczy nie przeprowadzał natomiast czynności wyjaśniających. Z kolei co do zarzutu, że organ I instancji powołał w podstawie prawnej przepisy nie dotyczące skarżącej, należy zauważyć, że Spółka nie wskazała w skardze, o które regulacje chodzi. Natomiast organ odwoławczy w skarżonej decyzji wyjaśnił przyczyny powołania w decyzji pierwszoinstanyjnej poszczególnych przepisów materialnoprawnych. W tym stanie rzeczy Sąd uznał zarzuty skargi za niezasadne i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło