II FSK 1825/10
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2011-01-24
Skład orzekający: Bogdan Lubiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd administracyjny może odrzucić skargę z powodu braku pełnomocnictwa, jeśli pełnomocnictwo znajduje się w aktach administracyjnych dołączonych do akt sądowych?Ratio decidendi
Sąd nie może odrzucić skargi z powodu rzekomego braku pełnomocnictwa, jeśli w aktach administracyjnych, które sąd posiada, znajduje się ważne pełnomocnictwo upoważniające do reprezentowania strony także w postępowaniu sądowym. Wezwanie do uzupełnienia takiego pełnomocnictwa jest bezzasadne, a odrzucenie skargi na tej podstawie narusza prawo do sądu.Stan faktyczny
R. K. złożył skargę na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej odmowne w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skargę w imieniu R. K. złożył adwokat J. B., który nie dołączył pełnomocnictwa. WSA we Wrocławiu wezwał do uzupełnienia pełnomocnictwa, a po braku odpowiedzi odrzucił skargę. Adwokat złożył skargę kasacyjną zarzucając naruszenie przepisów dotyczących odrzucenia skargi.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie WSA we Wrocławiu z dnia 12 kwietnia 2010 r. (I SA/Wr 211/10).Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Bogdan Lubiński po rozpoznaniu w dniu 24 stycznia 2011 r. na posiedzeniu niejawnym w Wydziale II Izby Finansowej skargi kasacyjnej R. K. od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 12 kwietnia 2010 r., sygn. akt I SA/Wr 211/10 o odrzuceniu skargi w sprawie ze skargi R. K. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 21 grudnia 2009 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania p o s t a n a w i a: uchylić zaskarżone postanowienie.
Postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2010 r. (I SA/Wr 211/10) Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odrzucił skargę R. K. na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w W. – Ośrodek Zamiejscowy w J. z dnia 21 grudnia 2009 r., odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że skargę w imieniu R. K. wniósł adwokat J. B., który jednak nie dołączył do skargi pełnomocnictwa. Sąd wezwał wspomnianego adwokata do uzupełnienia tego braku, pod rygorem odrzucenia skargi. Mimo upływu wyznaczonego terminu wezwanie pozostało bez odpowiedzi. W związku z tym Sąd odrzucił skargę na podstawie art. 58 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a.", podnosząc m.in., że niemożliwe było stwierdzenie, czy osoba, która podpisała skargę, była do tego upoważniona.
Adwokat J. B., działając w imieniu R. K., wniósł skargę kasacyjną od opisanego wyżej postanowienia Sądu pierwszej instancji, zarzucając naruszenie art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. i domagając się uchylenia w całości zaskarżonego postanowienia. Wniósł także o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, a na swoją rzecz kosztów nieopłaconej pomocy prawnej, udzielonej skarżącemu z urzędu.
W uzasadnieniu podniósł, że wprawdzie nie zastosował się do wezwania Sądu do nadesłania pełnomocnictwa, ale wezwanie nie było zasadne, gdyż rzekomy brak formalny skargi nie istniał. W aktach administracyjnych znajdowało się bowiem pełnomocnictwo upoważniające adwokata J. B. do reprezentowania R. K. zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i sądowoadministracyjnym, związanym z decyzją Naczelnika Urzędu Skarbowego w J. "... z dnia 20 kwietnia 2008 r. w sprawie określenia zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów ewidencjonowanych za 2005 r. – znak sprawy [...]".
Autor skargi kasacyjnej dodał, że zachowanie Sądu dziwi tym bardziej, iż Sąd miał do czynienia z pełnomocnikiem działającym z urzędu i wyznaczonym do działania w ramach prawa pomocy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest zasadna.
Trafny przede wszystkim jest zarzut naruszenia art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. Przepis ten pozwala wprawdzie odrzucić skargę w przypadku nieuzupełnienia braków formalnych skargi w terminie wyznaczonym przez sąd, ale nie ma zastosowania, gdy w rzeczywistości braków tego typu nie było, a wezwanie sądu skierowano do skarżącego bezpodstawnie. Taki właśnie przypadek miał miejsce w rozpatrywanej sprawie. W aktach administracyjnych, którymi dysponował Sąd pierwszej instancji w momencie wydania zaskarżonego postanowienia, znajduje się pełnomocnictwo, niepozostawiające żadnych wątpliwości, że adw. J. B. był upoważniony przez skarżącego do reprezentowania go także w postępowaniu sądowym. W tej sytuacji wypowiedź sądu, że niemożliwe było stwierdzenie, czy osoba, która podpisała skargę, była do tego upoważniona, jest po prostu niezgodne z prawdą.
Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, rozstrzygającemu rozpatrywaną sprawę, znana jest rozbieżność orzecznictwa na temat, czy pełnomocnictwo o odpowiedniej treści, znajdujące się w aktach administracyjnych, dołączonych do akt sądowych, jest dokumentem wystarczająco wykazującym umocowanie pełnomocnika, który sporządził skargę. Pozytywnej odpowiedzi, na tak postawione pytanie, udzielił Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 6 kwietnia 2006 r. (sygn. akt II FSK 531/05). Odmienny pogląd ten sam Sąd wyraził w postanowieniu z dnia 26 maja 2009 r. (sygn. akt II FSK 413/09), wskazując na konieczność wystosowania przez sąd wezwania do pełnomocnika, celem przedstawienia nowego pełnomocnictwa. Stanowisko to uzasadnił wykładnią językową art. 37 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 46 § 3 p.p.s.a. Jeszcze inny pogląd przedstawił Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 7 października 2005 r. (sygn. akt FSK 2137/04). Stwierdził mianowicie, że sąd wojewódzki powinien z urzędu uwzględniać fakt, że w aktach administracyjnych znajduje się pełnomocnictwo upoważniające pełnomocnika do występowania przed sądem, ale obowiązkiem sądu w takiej sytuacji jest wezwanie pełnomocnika do nadesłania uwierzytelnionego odpisu tego pełnomocnictwa. Sąd podkreślił, że po zakończeniu postępowania sądowego akta administracyjne zwraca się organowi.
Odnosząc się do przedstawionej wyżej rozbieżności orzecznictwa, Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę, opowiada się za pierwszym z zaprezentowanych poglądów. Stara łacińska paremia mówi: "Sensum, non verba spectamus", co znaczy: "Patrzymy na sens a nie na słowa". Otóż sensem art. 37 § 1 i art. 46 § 3 p.p.s.a. jest zapewnienie bezpieczeństwa stronie, poprzez niedopuszczenie do sytuacji, w której jakiś pełnomocnik działałby bez wiedzy i wbrew woli strony. Sąd winien stać na straży tego bezpieczeństwa i dlatego właśnie kontroluje wykonanie obowiązków, o których mowa w obu wymienionych wyżej przepisach. Innymi słowy, przepisy te służą ochronie strony, a nie wygodzie sądu. Z tych właśnie względów art. 46 § 3 p.p.s.a. zawiera zastrzeżenie, że obowiązek dołączenia pełnomocnictwa do pisma nie istnieje, jeżeli pełnomocnik złożył pełnomocnictwo przedtem (podkreślenie Sądu). Zastrzeżenia tego nie ma wprawdzie w art. 37 § 1 p.p.s.a., dotyczącym pierwszej czynności procesowej, ale trzeba mieć na uwadze, że przepis ten ustawodawca przejął z kodeksu postępowania cywilnego (por. art. 89 § 1 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie uchwalenia p.p.s.a.). Postępowanie cywilne z reguły nie było poprzedzone postępowaniem administracyjnym, w związku z czym wspomniane zastrzeżenie w k.p.c. nie było potrzebne. Sugerowanie, że gdyby intencją ustawodawcy było honorowanie pełnomocnictwa, znajdującego się w aktach administracyjnych, to ustawodawca umieściłby odpowiedni zapis w p.p.s.a. (tak NSA w powołanym wyżej postanowieniu z dnia 26 maja 2009 r., II FSK 413/09), jest rozumowaniem zbyt daleko idącym. Nie uwzględnia bowiem okoliczności, że w Prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi znajduje się wiele przepisów bezrefleksyjnie przejętych z k.p.c., niedostosowanych do odrębności postępowania sądowoadministracyjnego. Okoliczność ta nie może być pominięta przy wykładni art. 37 § 1 p.p.s.a. Nie literalne brzmienie, lecz cel przepisu powinien rozstrzygać przy jego wykładni. Stąd też, wykładając treść normy prawnej w oparciu o wskazany przepis, nie można decydującego znaczenia przypisywać takim pojęciom, jak "akta sprawy", czy też "pierwsza czynność procesowa", przeciwstawiając postępowanie administracyjne postępowaniu sądowemu. Z punktu widzenia celu przepisu nie jest istotne, czy pełnomocnictwo zostało złożone przed organem administracyjnym, czy przed sądem. Ważna jest jego treść i to, czy sąd ma do tego dokumentu dostęp.
Nie są też przekonujące argumenty, że po uprawomocnieniu się orzeczenia sądowego akta administracyjne zwracane są organowi. Naczelny Sąd Administracyjny we wspomnianym postanowieniu z dnia 26 maja 2009 r. zauważył, że po odesłaniu akt do organu, wątpliwości mogłoby budzić umocowanie pełnomocnika do reprezentowania strony, istotne przy ewentualnym badaniu przesłanek wznowienia postępowania z art. 271 pkt 2 p.p.s.a. Ustosunkowując się do przytoczonego argumentu, należy po pierwsze zauważyć, że potrzeba badania należytego umocowania pełnomocnika po prawomocnym zakończeniu postępowania zachodzi zupełnie wyjątkowo. Po drugie, w razie wniosku o wznowienie postępowania sądowego można ponownie zażądać akt administracyjnych. Po trzecie wreszcie, fakt posłużenia się pełnomocnictwem znajdującym się w aktach administracyjnych, powinien być odnotowany w protokole rozprawy. Można go także odnotować w dowolnym miejscu akt sądowych.
Jeszcze raz podkreślić należy, że art. 37 § 1 p.p.s.a. służy ochronie strony, a nie wygodzie sądu. Skoro skargę wnosi się za pośrednictwem organu (art. 54 § 1 p.p.s.a.), a organ przekazuje skargę sądowi z aktami sprawy (art. 54 § 2 p.p.s.a.), to znajdujące się w aktach administracyjnych pełnomocnictwo pozwala sądowi ustalić ponad wszelką wątpliwość, czy pełnomocnik został rzeczywiście umocowany przez stronę. Tak było w rozpatrywanej sprawie, co czyniło zbędnym wzywanie pełnomocnika do składania nowego pełnomocnictwa. Bezzasadność wezwania o uzupełnienie nieistniejących braków przesądza o bezzasadności odrzucenia skargi. Sąd nie tylko naruszył art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a., ale pozbawił także skarżącego prawa do sądu, gwarantowanego w art. 77 ust. 2 Konstytucji RP. Z tych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., celem nadania dalszego biegu skardze. Postanowienie wydano na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art. 182 § 1 p.p.s.a.
Brak było podstaw do rozstrzygania wniosku o zwrot kosztów postępowania kasacyjnego, wobec braku przesłanek z art. 209 p.p.s.a. Wydane orzeczenie nie jest bowiem orzeczeniem, o którym mowa w art. 201, art. 203 ani art. 204 p.p.s.a. Artykuł 203 pkt 1 p.p.s.a. nie przewiduje możliwości zwrotu kosztów w przypadku uchylenia postanowienia sądu pierwszej instancji odrzucającego skargę. Koszty te mogą być zwrócone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w razie późniejszego uwzględnienia skargi, na podstawie art. 200 p.p.s.a. W przeciwnym razie zastosowanie będzie miał art. 199 p.p.s.a.
Jeśli chodzi o wniosek o wynagrodzenie adwokata z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej "udzielonej z urzędu", to przede wszystkim należy zauważyć, że w aktach I SA/Wr 211/10 nie ma śladu, że adwokat J. B. został wyznaczony w ramach prawa pomocy. Naczelny Sąd Administracyjny przeprowadził w związku z tym dowód z akt I SA/Wr 963/08, z których wynikało, że prawo pomocy w zakresie ustanowienia adwokata zostało przyznane R. K. postanowieniem z dnia 2 lutego 2009 r. w sprawie skargi na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 30 czerwca 2008 r. stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w J. z dnia 30 kwietnia 2008 r. w przedmiocie zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów ewidencjonowanych za 2005 r. Ponieważ przyznanie prawa pomocy nastąpiło już po prawomocnym zakończeniu postępowania sądowego w kwestii uchybienia terminu do wniesienia odwołania, wyznaczony pełnomocnik uznał, że jedyną formą pomocy skarżącemu będzie złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z wniesieniem nowego odwołania na drodze administracyjnej. Dyrektor Izby Skarbowej postanowieniem z dnia 21 grudnia 2009 r. odmówił przywrócenia terminu, a drugim postanowieniem z tej samej daty stwierdził, że kolejne odwołanie jest niedopuszczalne (res iudicata). Skargi na oba postanowienia zostały odrzucone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu dwoma postanowieniami z dnia 12 kwietnia 2010 r. (I SA/Wr 210/10 oraz I SA/Wr 211/10). Od obu postanowień wpłynęły skargi kasacyjne, przy czym pierwszą z nich rozpoznano w sprawie niniejszej, a drugą w sprawie o sygnaturze II FSK 1824/10.
Nasuwa się pytanie, czy wyznaczenie adwokata w ramach prawa pomocy postanowieniem z dnia 2 lutego 2009 r. (I SA/Wr 963/08) rozciąga się na wszystkie wymienione wyżej postępowania sądowe. Na tak postawione pytanie należy udzielić odpowiedzi twierdzącej. Każde z tych postępowań zmierzało bowiem do podważenia jednej decyzji, a mianowicie decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w J. z dnia 30 kwietnia 2008 r. dotyczącej zryczałtowanego podatku dochodowego za 2005 r. Taka wykładnia zgodna jest m.in. z uzasadnieniem uchwały składu siedmiu sędziów NSA z dnia 2 grudnia 2010 r. (II GPS 2/10), że adwokat wyznaczony w ramach prawa pomocy umocowany jest do wszystkich czynności w sprawie, a nie tylko do czynności w określonym postępowaniu w sprawie.
Uznając, że adwokat J. B. działał w niniejszym postępowaniu jako wyznaczony w ramach prawa pomocy, Naczelny Sąd Administracyjny nie może jednak w chwili obecnej przyznać mu wynagrodzenia. Właściwym do tego jest Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu lub referendarz w tym Sądzie, który może wydać stosowne postanowienie po zakończeniu wszystkich postępowań sądowych w sprawie, na podstawie art. 258 § 2 pkt 8 w zw. z art. 250 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło