VI SA/Wa 2564/10
WyrokWSA w Warszawie2011-03-04
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Andrzej Czarnecki, Waldemar Śledzik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny oznaczeń częściowo pokrywających się z firmą przedsiębiorcy oraz zamontowanie w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną stanowi naruszenie zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny oznaczeń częściowo pokrywających się z firmą przedsiębiorcy stanowi naruszenie art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym, nawet jeśli nie jest to tożsama nazwa firmy. Ponadto, sąd stwierdził, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie drogowym, ponieważ służy temu samemu celowi, jakim jest wyliczanie należności za przewóz. W konsekwencji, sąd oddalił skargę jako nieuzasadnioną.Stan faktyczny
Spółka S. Sp. z o.o. wniosła skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego nakładającą karę pieniężną w wysokości 10.000 zł. Kara została nałożona za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem z umieszczonym taksometrem (drogometrem zintegrowanym z kasą fiskalną) oraz z oznaczeniami nazwy, adresu lub telefonu przedsiębiorcy. Spółka zarzuciła organom błędną wykładnię przepisów prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania, kwestionując utożsamienie drogomierza z taksometrem oraz uznanie oznaczeń na pojeździe za naruszenie zakazu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Waldemar Śledzik (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 marca 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] października 2010r., Nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze. zm., zwaną dalej: "k.p.a."), art. 18 ust. 5 lit. a) i b) ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm., zwaną dalej: "u.t.d."), art. 92 ust. 1 i ust. 4 u.t.d. oraz lp. 2.9 pkt 1 i 2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, po rozpatrzeniu odwołania z dnia 1 września 2010 r. wniesionego przez skarżącą spółkę S. Sp. z o. o. z siedzibą w W. od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2010 r., Nr [...] o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 10.000 zł w związku z wykonywaniem przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu:
a) umieszczania lub używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy.
Z akt sprawy wynika, iż w dniu [...] czerwca 2010 r. w W., ok. godz. [...] przy [...] poddano kontroli drogowej pojazd marki [...] o nr rejestracyjnym [...], kierowany przez Pana A.P.
W toku kontroli kierujący samochodem okazał: prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu wraz z polisą OC, zaświadczenie o spełnieniu wymagań określonych w ustawie o transporcie drogowym, wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej S. Sp. z o.o., ważnej do dnia [...] października 2053 r. oraz paragon z kasy fiskalnej, na którym widniała nazwa skarżącej S. Sp. z o.o. wraz z adresem: ul. [...],[...] W., NIP [...].
Kontrolujący ustalili, że w samochodzie zamontowany jest drogometr firmy [...], połączony przewodami z kasą fiskalną tej samej firmy. Działanie obu urządzeń było zintegrowane.
W trakcie kontroli stwierdzono również, że na bokach pojazdu znajdują się dwustronne napisy "[...]", a z tyłu klapy samochodu napis "[...]".
W związku z poczynionymi ustaleniami, inspektorzy stwierdzili naruszenie art. 18 ust. 5 lit. a) i c) u.t.d.
Podczas kontroli wykonano dokumentację fotograficzną oraz przesłuchano w charakterze świadka kierowcę – A. P., który zeznał, że wykonuje przewozy na rzecz firmy S. i rozlicza się z tą firmą jeden raz w tygodniu z wykonanych usług przewozu. Osobom przewożonym wystawia paragon fiskalny z kasy fiskalnej zarejestrowanej na firmę S. W samochodzie jest zamontowany drogometr ([...].), który jest połączony przewodami z kasą fiskalną [...]. Po zakończeniu przewozu klienta – pasażera drogometr wskazuje czas i kilometry przejechanego dystansu wykonanej usługi transportowej, a za odbyty kurs drukuje paragon z kasy. Kierowca zeznał, że w dniu kontroli pracował od godziny 8.00 do ok. godz. 17.40 i miał kilka kursów zleconych mu drogą radiową (terminal – Radio [...]) z centrali firmy S..
Kierowca potwierdził, że na bokach kontrolowanego samochodu o nr rej. [...] znajduą się napisy "[...]", zaś z tyłu pojazdu na klapie napis "[...]".
W notatce służbowej z dnia [...] czerwca 2010 r. inspektor transportu drogowego podał, że podczas kontroli pojazdu marki [...] o nr rej. [...] stwierdził, że na bokach pojazdu i z tyłu znajdował się numer telefonu "[...]". W celu sprawdzenia, czy należy on do właściciela licencji, inspektor wykonał telefon na podany numer, pod którym zgłosiła się "[...]" i w związku z powyższym stwierdził, że nr "[...]" jest numerem należącym do firmy S. Sp. z o.o.
Pismem z dnia 8 czerwca 2010 r. skarżąca Spółka została zawiadomiona przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o wszczęciu z urzędu, w wyniku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2010 r., postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym, wyszczególnionych w protokole z zatrzymania i kontroli pojazdu z dnia [...] czerwca 2010 r. Nr [...].
W dniu 23 czerwca 2010 r. Wiceprezes skarżącej Spółki zgłosił do organu żądanie o wyznaczenie terminu celem zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym, co nastąpiło w dniu 13 lipca 2010 r.
Po dokonaniu analizy zgromadzonego materiału dowodowego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego powołaną wyżej decyzją z dnia [...] sierpnia 2010 r., na podstawie art. 92 ust. 1, art. 92 ust. 4 w związku z art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. oraz na podstawie z lp. 2.9. pkt 1, 2 załącznika do u.t.d. nałożył na skarżącą Spółkę karę pieniężną w łącznej wysokości 10.000 zł z tytułu wykonywania przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru (kara 5.000 zł) oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (kara 5.000 zł).
W uzasadnieniu, organ I instancji wskazał, że podstawą nałożenia kary były ustalenia faktyczne dokonane w dniu [...] czerwca 2010 r., z których wynikało, że na bokach oraz tylnej klapie samochodu znajdują się napisy "[...],[...]", a ponadto w pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowe firmy [...] połączone z kasą fiskalną.
W odwołaniu z dnia 1 września 2010 r. do Głównego Inspektora Transportu Drogowego od powyższej decyzji skarżąca Spółka, wnosząc o uchylenie decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, podniosła, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d. oraz z naruszeniem przepisów postępowania, tj. art. 7 w związku z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a także przepisów art. 7 w związku z art. 77 oraz art. 107 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości. W uzasadnieniu skarżąca wskazała, że w toku przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2010 r. kontroli organ ustalił, iż kontrolowany pojazd marki [...] o nr rej. [...] miał na boku pojazdu umieszczone napisy "[...]" – [...]" oraz w pojeździe tym było zamontowane urządzenie pomiarowe, które w połączeniu z kasą fiskalną jest taksometrem. Organ błędnie przyjął, że na pojeździe umieszczono ciąg cyfr [...] stanowiący numer telefonu przedsiębiorcy, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że na pojeździe nie został umieszczony wskazany ciąg cyfr, gdyż umieszczona naklejka z treścią "[...]"[...]" – nie jest cyfrą, jak to powinno być w przypadku uznania wymienionego napisu za numer telefonu.
Ponadto organ niesłusznie przyjął, że zamontowane w pojeździe urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest urządzeniem "równoważnym" z taksometrem. Mając na uwadze treść art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., strona wskazała, że legalna definicja "taksometru" powinna nastąpić w oparciu o rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 27 grudnia 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać taksometry elektroniczne, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych (Dz. U. z 2008 r. Nr 4, poz. 24). W opinii strony, urządzenie zainstalowane w skontrolowanym pojeździe nie było taksometrem, lecz drogometrem firmy [...]., który nie spełniał wymagań technicznych zawartych w w/w rozporządzeniu. Tym samym, skarżąca została ukarana za posługiwanie się przez kierowcę urządzeniem, którego używanie nie jest zabronione przez ustawę o transporcie drogowym.
Niezależnie od powyższych zarzutów odwołująca się Spółka wniosła do czasu rozstrzygnięcia przez organ II instancji o uchylenie natychmiastowej wykonalności decyzji.
W dniu [...] września 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego postanowieniem [...] wstrzymał wykonalność decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2010 r., Nr [...] o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 10.000 zł – do czasu wydania rozstrzygnięcia przez organ II instancji.
W wyniku rozpatrzenia odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na przepisy prawa materialnego: art. 18 ust. 5 lit. a) i b), art. 92 ust. 1 i ust. 4 u.t.d. oraz lp. 2.9 pkt 1 i pkt 2 załącznika do u.t.d. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Organ odwoławczy przyjął, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy.
Powyższe stwierdzono podczas kontroli drogowej pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...] kierowanym przez Pana A. P.
w dniu [...] czerwca 2010 r. w W. przy [...], które utrwalono protokołem [...]. W toku czynności kontrolnych kierowca okazał do kontroli m.in. wypis z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielonej S. Sp. z o.o. Wykonano także wydruk ze znajdującej się w pojeździe kasy fiskalnej zarejestrowanej na wyżej wymienionego przedsiębiorcę. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca pojazdu zeznał, iż w dniu tym, do momentu kontroli, wykonał kilka kursów przewozu osób na rzecz firmy S.. Na podstawie powyższych okoliczności stwierdzono, że podmiotem wykonującym przewóz w dniu kontroli była S. Sp. z o.o.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym wykonanych zdjęć, organ odwoławczy przyjął, że na boku pojazdu umieszczono napisy "[...]" oraz "[...]", a z tyłu pojazdu napis "[...]" oraz [...]. W zatrzymanym pojeździe zamontowano również drogomierz marki [...], który został połączony z kasą fiskalną. W trakcie kontroli wykonano także połączenie pod nr telefonu umieszczony na pojeździe i uzyskano połączenie z "[...]".
Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy, organ odwoławczy podał, że w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. Zdaniem organu, nie ma znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika. Innymi słowy, w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., nie chodzi o to, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Zasadność przyjętej interpretacji wynika również z faktu, że w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy, która została zdefiniowana w art. 43 i nast. k.c.
W ustalonym w sprawie stanie faktycznym nie budzi także wątpliwości organu odwoławczego fakt umieszczenia na pojeździe numeru telefonu przewoźnika oraz wykonanie pod ten numer telefonu do firmy przewoźnika. Wbrew zarzutom pełnomocnika strony na pojeździe znajdował się bowiem pełny numer telefonu "[...]" i nie było na nim żadnej nalepki "[...]". Tym samym zarzut strony, że nie mogła uzyskać połączenia z numerem "[...]" w związku z umieszczeniem wskazanej naklejki jest nie tylko bezzasadny, ale pozostaje w sprzeczności ze stanem faktycznym sprawy. Wykonując podczas czynności kontrolnych telefon po wyżej wymieniony numer inspektor WITD uzyskał połączenie z dyspozytorem firmy S., co wynika jednoznacznie z notatki służbowej z dnia [...] czerwca 2010 r.
Jako niezasadne organ odwoławczy uznał twierdzenie strony, że jej odpowiedzialność z tytułu naruszenia art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. została wyłączona w związku z tym, że w pojeździe zamontowany był drogomierz a nie taksometr. Odwołując się do treści wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08, organ odwoławczy podkreślił, że urządzenia te pełnią takie same funkcje.
Pismem z dnia 9 listopada 2010 r. skarżąca Spółka wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2010 r., wnosząc o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji.
Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła:
1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. poprzez błedną wykładnię i przyjęcie, że urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest tożsame z urządzeniem zwanym taksometrem;
2) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. poprzez przyjęcie, iż napis umieszczony na pojeździe [...] stanowi oznaczenie przedsiębiorcy;
3) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności przyjęcie, że napis "[...]" i "[...]" jest oznaczeniem przedsiębiorcy; urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną pełni takie same funkcje jak taksometr oraz przyjęcie, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się w pojeździe żaden pasażer;
4) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. oraz art. 107 k.p.a. poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości, nieustalenie podstaw i faktów pozwalających na ustalenie spełnienia przesłanek wskazanych w art. art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d.;
Nadto skarżąca zarzuciła "naruszenie prawa materialnego, tj. art. 8 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez zastosowanie do wyjaśnienia p0jęć ustawowych wykładni celościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w 2005 r. do ustawy o transporcie drogowym."
W uzasadnieniu skarżąca podała, że wykładnia językowa art. 18 ust.5 lit. b) u.t.d. wskazuje, iż ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia: nazwę, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz" co oznacza, że iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę. Dla wypełnienia dyspozycji wskazanego przepisu muszą więc wszystkie elementy wystąpić łącznie. Nadto z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, iż "nie chodzi o nazwę czy telefon jakiegokolwiek przedsiębiorcy lecz tego, który wykonuje przewóz okazjonalny i na którego skutkiem naruszenia zakazu ma być nałożona kara administracyjna".
Ponadto skarżąca podniosła nieprawidłową interpretację przez organy "nazwy przedsiębiorcy", w rozumieniu art. 18 ust. 5 u.t.d. W art. 43(5) kc zawarta jest definicja "firmy", która oznacza "nazwę", pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową, czyli de facto nazwą przedsiębiorcy jest jego firma. Organ II instancji nie wskazał zaś, na jakiej podstawie opiera swoje twierdzenie, iż "nazwa" przedsiębiorcy i jego "firma" są to różne pojęcia.
Również błędnie organy przyjęły, że oznaczenie strony internetowej, czyli [...] stanowi numer telefonu przedsiębiorcy. Gdyby ustawodawca chciał zakazać umieszczania na pojeździe adresu domeny internetowej, to zakaz taki zawarłby wyraźnie.
Zdaniem skarżącej, przepis art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., zabrania umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, tymczasem napis "[...]" nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi: "S. Sp. z o.o." W sprawie brak jest dowodów wskazujących na to, iż w/w napis to nazwa używana przez skarżącą. Organy nie udowodniły powiązań strony z nazwą "[...]", który mógłby stanowić ewentualną podstawę do zastosowania art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d.
Odnośnie naruszenia art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., skarżąca podała, że definicja legalna "taksometru" jest wyraźnie zapisana w przepisach prawa, w których określono też jakim te urządzenia powinny odpowiadać warunkom technicznym. Dlatego też przyjęcie przez organy, że drogomierz stanowi taksometr jest niedopuszczalną interpretacją rozszerzającą. Urządzenie zainstalowane w skontrolowanym pojeździe było drogomierzem firmy [...], a nie taksometrem, ponieważ nie spełniało licznych wymagań technicznych zawartych w w/w rozporządzeniu.
Ponadto skarżąca wskazała, iż uzasadnienie projektu zmian ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy 3930) wyjaśnia, że "zmiana ustawy ma na celu wyjaśnienie budzących liczne kontrowersje społeczne i prawne kwestii dotyczących wykonywania transportu drogowego taksówką poprzez zamieszczenie w ustawie definicji transportu drogowego taksówką. Zmiana ta pociąga za sobą koniecznośc zmiany art. 6 dotyczącego uzyskiwania licencji na transport taksówką" i dlatego brak jest uzasadnienia do stosowania wykładni celowościowo-funkcjonalnej, które doprowadziło do udzielenia nadmiernje ochrony prawnej ze strony organów administracji państwowej tylko jednej grupie zawodowej.
W odpowiedzi na skargę z dnia 10 grudnia 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości zarówno materialnych jak i procesowych aspektów stosunku administracyjnoprawnego, skonkretyzowanego w zaskarżonej decyzji. Dla wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego aktu niezbędne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej: "p.p.s.a.").
Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga S. Sp. z o.o. jest nieuzasadniona.
Wbrew twierdzeniom skarżącej nie budzą wątpliwości ustalenia organu, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d.
Przewóz wykonywany był przez podmiot świadczący usługi przewozowe na rzecz skarżącej Spółki. Z zeznań kierowcy pojazdu Pana A. P. wynika jednoznacznie, że w dniu kontroli, tj. [...] czerwca 2010 r. dokonał kilka razy przewozu osób (pasażerów) oraz, że jest zatrudniony na podstawie umowy zlecenia od miesiąca grudnia 2008 r. w firmie S. Sp. z o.o. z siedzibą w W., (protokół przesłuchania świadka z dnia [...] czerwca 2010 r., k.-64 akt administracyjnych).
W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji.
Natomiast w myśl art. 6 ust. 1 u.t.d., wykonywanie transportu drogowego taksówką wymaga odpowiedniej licencji, której udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto W. - związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.).
Według ustaleń organów administracji dokonanych w niniejszym postępowaniu, skarżąca Spółka posiadała licencję nr [...] uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem nr [...] legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem (kserokopia wypisu Nr [...] z licencji nr [...], k.-69 akt administracyjnych).
Nie budzi wątpliwości, iż licencja ta nie spełnia warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Posiadana przez Spółkę licencja nie była wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Zatem przedstawiona do wglądu organom kontrolnym licencja uprawniała wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej".
W art. 5 ust. 1 u.t.d. ustawodawca wyraźnie wskazał, iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). W następstwie tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką.
Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a) – c). Zgodnie z tym przepisem przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także,
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, że skarżąca nie legitymowała się licencją uprawniającą do wykonywania transportu drogowego taksówką, o której mowa w art. 6 u.t.d. Posiadała jedynie licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób. Tym samym nie miała prawa do umieszczania i używania urządzeń oraz oznaczeń, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a-c u.t.d.
Odnosząc się do zarzutu błędnego, zdaniem strony, utożsamienia urządzenia pomiarowego połączonego przewodami z kasą fiskalną z taksometrem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, iż zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim należy zauważyć, że w pojeździe poddanym kontroli był zamontowany drogometr firmy [...] połączony z kasą fiskalną, co wynika wprost z załącznika do protokołu kontroli z dnia [...] czerwca 2010 r. (k.-63 akt administracyjnych), dokumentacji fotograficznej pojazdu wykonanej przez kontrolującego (k.- 70-76 ww. akt), w tym dokumentacji fotograficznej drogometru [...] oraz kasy fiskalnej (k. 71-74) oraz protokołu przesłuchania świadka - kierowcy - z dnia [...] czerwca 2010 r. (k.-64 ww. akt).
Nadto, kwestia różnic pomiędzy taksometrem, a drogomierzem (dalmierzem), która w opinii skarżącej powinna zaważyć na wydanym rozstrzygnięciu, była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. w sprawie o sygn. akt. II GSK 911/08 uznał, że "nie jest trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz), a więc urządzenie, którego nie wymienia art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. (...) Dalmierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Podobne stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny zawarł w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 202/09). Wojewódzki Sąd Administracyjny powyższy pogląd
w pełni podziela.
Zdaniem Sądu, za niezasadne należy również uznać zarzuty dotyczące naruszenia art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d., tj. przyjęcie, iż napis [...] umieszczony na pojeździe stanowi oznaczenie przedsiębiorcy, gdyż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy bezspornie potwierdził, iż do takiego naruszenia doszło. Wskazany przepis zabrania umieszczania na pojeździe, który nie jest taksówką, oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy.
Podzielając pogląd wyrażony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyrokach z dnia 23 marca 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 194/10 oraz z dnia 19 kwietnia 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 353/10 należy podkreślić, że dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych tam sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon. Jako przedsiębiorcę rozumie się nie tylko przedsiębiorcę – stronę postępowania, ale również innego przedsiębiorcę, jeżeli zostanie wykazana między tymi podmiotami więź, która sprawia, że umieszczenie nazwy innego przedsiębiorstwa ma na celu przysporzenie klientów przedsiębiorcy wykonującemu transport drogowy. Tym bardziej w dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. mieści się sytuacja, gdy na pojeździe została umieszczona nazwa, która częściowo pokrywa się z nazwą przedsiębiorstwa wykonującego transport. Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z dnia 18 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 180/09 stwierdził, że podany powyżej przepis nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. Dodać można, że - wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki - ustawodawca nie posłużył się w omawianym przepisie art. 18 ust.5 lit. b) pojęciem firmy w rozumieniu art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego.
W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy "[...],[...]" zawierającej element "[...]" (k.-70; k-75-76 akt administracyjnych) stanowiący część firmy skarżącej "S. Sp. z o.o.", stanowi naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d.
W przepisie art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. Przepis ten, jak słusznie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 października 2009r., nie może być rozumiany w taki sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze (por. wyrok z dnia 20.10.2009r. NSA w Warszawie II GSK 110/09, Lex Omega 05/2011).
Nietrafnym jest także zarzut skarżącej Spółki, iż organy administracji,
z naruszeniem art. 7 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. przyjęły, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się pasażer.
O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącego przedsiębiorcę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W ten sposób, poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia, przedsiębiorca wykazuje zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem
o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Okoliczność, że w pojeździe nie znajduje się poza kierowcą żadna inna osoba, nie może stanowić o tym, że przedsiębiorca nie wykonuje działalności gospodarczej. O takiej gotowości świadczy także stwierdzony podczas kontroli wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej. Potencjalny klient może zatem domniemywać w stopniu graniczącym z pewnością, że tak oznaczony
i wyposażony pojazd służy do przewozu taksówkowego, a nie okazjonalnego.
W kontekście powyższych stwierdzeń Sąd nie może także podzielić zarzutu skarżącej Spółki, że "organ dopuścił się naruszenie prawa materialnego, tj. art. 8 k.p.a. i art. 11 k.p.a. – poprzez zastosowanie do wyjaśnienia pojęć ustawowych wykładni celowościowo-funkcjonalnej, w sposób niezgodny z zamiarem i celem ustawodawcy wprowadzającego zmiany w 2005r. do ustawy o transporcie drogowym, co skutkowało, w szczególności, uwzględnieniem interesu społecznego jednej grupy zawodowej przy rozstrzyganiu indywidualnej sprawy o nałożenie kary pieniężnej, a co w konsekwencji powoduje znaczące obniżenie zaufania do organów Państwa".
Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu swojego wyroku z dnia 28 sierpnia 2010r. (por. syg. akt II GSK 733/09), który to pogląd Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela w całości, "wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Dodać można, że również w literaturze przedmiotu oraz komentarzach do ustawy o transporcie drogowym podkreśla się, iż ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie takiego transportu (por. komentarz do art. 18 ustawy z dnia 6 września o transporcie drogowym. R. Stachowska, Ustawa o transporcie drogowym. Komentarz, ABC, 2010).
Bezzasadny jest także podnoszony przez skarżącą Spółkę zarzut dotyczący zastosowania przez zaskarżone organy wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust.5 ustawy o transporcie drogowym, które ze swej istoty mają charakter zakazów administracyjnych, co "skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości stosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej".
Wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. nie prowadzi do ustalenia, że: "nazwa, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika oraz" wskazują, iż "wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę", a w konsekwencji, "przypisanie naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. tylko wtedy będzie możliwe, gdy wszystkie wskazane w nim elementy wystąpią łącznie". Wręcz odwrotnie, zdaniem Sądu, do zaistnienia deliktu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. wystarczającym jest umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w tym przepisie, a nie wszystkich razem. Świadczy o tym jednoznacznie wyrażony zakaz umieszczania na pojeździe oznaczeń, (podkreślenie Sądu), które mogą dotyczyć zarówno nazwy przedsiębiorcy, jego adresu oraz telefonu. Inaczej mówiąc, jak na to wielokrotnie wskazywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych w tym przepisie sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon (por. wyroki: z dnia 23 marca 2010r sygn. akt VI SA/Wa 194/10; z dnia 19 kwietnia 2010r. sygn. Akt VI SA/Wa 353/10; z dnia25 października 2010r. sygn. Akt VISA/Wa 1706/10). Jak już stwierdzono wcześniej, przywołując wyrok Naczelny Sad Administracyjny w Warszawie z dnia 28 sierpnia 2010r., taka redakcja przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki. Wynika to również z treści przepisu Ip. 2.9. załącznika do ustawy o transporcie drogowym (por. wyrok NSA z dnia 18.11.2009, sygn. Akt II GSK 180/09).
Reasumując należy stwierdzić, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a w szczególności właściwie ustaliły, iż w chwili kontroli skarżąca Spółka wykonywała przewóz okazjonalny, którego cechy skutkowały naruszeniem zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5 lit. a) i b) u.t.d.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak
w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło