VI SA/Wa 2645/10

WyrokWSA w Warszawie2011-03-24

Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Piotr Borowiecki, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Gmina Miejska posiada interes prawny uprawniający ją do bycia stroną postępowania administracyjnego o udzielenie koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego oraz do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej taką koncesją?
Ratio decidendi
Gmina Miejska nie posiada interesu prawnego w rozumieniu art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego, który uprawniałby ją do statusu strony w postępowaniu o udzielenie koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż kopalin. Sam fakt przesłania decyzji koncesyjnej gminie oraz jej udział w postępowaniu jako organu współdziałającego nie nadaje jej statusu strony. Interes prawny musi wynikać z konkretnego przepisu prawa materialnego i dotyczyć bezpośrednio praw lub obowiązków gminy, czego w niniejszej sprawie nie wykazano.
Stan faktyczny
Gmina Miejska O. zaskarżyła decyzję Ministra Środowiska z października 2010 r., który umorzył postępowanie odwoławcze dotyczące koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego udzielonej firmie M. Sp. z o.o. Gmina podniosła zarzuty dotyczące naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego i Prawa geologicznego i górniczego, twierdząc, że posiada interes prawny i powinna być stroną postępowania. Minister uznał, że gmina nie jest stroną, a postępowanie odwoławcze zainicjowane przez nią podlega umorzeniu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 marca 2011 r. sprawy ze skargi Gminy Miejskiej O. na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2010 roku Minister Środowiska, po rozpatrzeniu wniosku Burmistrza Miasta [...] o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej koncesją nr [...] z dnia [...] lipca 2010 roku, udzieloną przez Ministra Środowiska na rzecz M. Sp. z o.o. na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w obszarze "[...]", (części bloków koncesyjnych nr: 92, 112, 132 i 152) położonym na terenie gmin: [...],[...] oraz miast i gmin: [...] i [...] w województwie [...] na terenie gmin: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...], miasta [...] oraz miast i gmin: [...],[...] i [...] w województwie [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 kpa umorzył postępowania odwoławcze. Zajmując stanowisko w sprawie organ odwoławczy zważył, iż stronami postępowania w wyniku, którego wydano decyzję koncesyjną jest przedsiębiorca w rozumieniu art. 6 pkt 6 Prawa geologicznego i górniczego, a więc w tym przypadku podmiot posiadający koncesję na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w obszarze "[...]", Organ wyjaśnił, iż odwołujący się nie wskazał swojego interesu prawnego, co statuowałoby go, jako stronę postępowania w rozumieniu art. 28 kpa. Postępowanie odwoławcze zainicjowane przez podmiot nie będący stroną postępowania podlega umorzeniu jako bezprzedmiotowe. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Burmistrz Miasta [...], zwany dalej skarżącym, wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł zarzut naruszenia zasad postępowania administracyjnego, tj.: - art. 28 kpa w zw. z art.138 § 1 pkt. 3 kpa poprzez, uznanie, iż Gmina Miejska [...] nie jest stroną w postępowaniu o udzielenie w/w koncesji, -art. 127 § 3 kpa, poprzez uznanie, iż Gmina Miejska [...] nie może być stroną postępowania o udzielenie koncesji i mimo wadliwości decyzji nie może złożyć wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, -art. 16 ust. 4 Prawa geologicznego i górniczego poprzez uznanie, iż nastąpiło zasięgnięcie opinii przez organ koncesyjny w przedmiotowej sprawie u właściwych miejscowo organów współdziałających - Gminy Miejskiej [...], podczas gdy burmistrz miasta [...], nie otrzymał żadnej korespondencji w tej sprawie, a decyzja posługuje się nieznanymi dla wnoszącego skargę współrzędnymi - uniemożliwiając odniesienie odwiertów w terenie na podstawie map współrzędnych używanych przez Gminę. -art. 105a prawa geologicznego i górniczego poprzez uznanie braku zajęcia stanowiska w terminie 30 dni, podczas gdy burmistrz miasta [...], nie otrzymał żadnej korespondencji w tej sprawie, a zatem termin ten nie mógł rozpocząć swojego biegu; -art. 145 § 1 pkt 6 k.p.a poprzez odmowę wznowienia postępowania w sytuacji, gdy nie uzyskano wymaganej ustawowo opinii Gminy Miejskiej [...]. W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł m.in., iż jako strona postępowania (zgodnie z art. 28 Kpa) posiada interes prawny w niniejszym postępowaniu administracyjnym. Zaznaczył, iż należy uznać Gminę Miejską w [...] za stronę postępowania (art. 109 § 1 K.p.a.) w związku z lokalizacją koncesji [...] udzielonej przez Ministra Środowiska w dniu [...] lipca 2010 r. na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w obszarze "[...]" na obszarze gminy oraz poprzez przesłanie tej koncesji do urzędu miasta. Skarżący interes prawny upatruje również w możliwości zagrożenia realizacji założeń Programu Rozwoju Turystyki w Obszarze Kanału [...] i Pojezierza [...], w którym Gmina Miejska [...] uczestniczy (jak również gminy: [...],[...] oraz miasto i gmina [...]). Powołując się na orzecznictwo i stanowisko doktryny stwierdził, iż stroną postępowania jest każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie, albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek a także wtedy, gdy, rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach innego podmiotu wpływa na prawa i obowiązki tej osoby. Podkreślił, iż decyzja w sprawie przyznania koncesji firmie M. Sp. z o.o. została przesłana Gminie Miejskiej w [...], zatem tym samym Gmina została uznana za stronę postępowania (art.109 § 1 kpa). Decyzja ta dotyczy robót na terenie Gminy Miejskiej [...] (przepływającej przez [...] rzeki [...] i znajdującego się na terenie gminy Jeziora [...] i jej najbliższego sąsiedztwa), Gmina nie jest, więc tylko podmiotem opiniującym, ale także podmiotem, którego obszaru dotyczy planowana inwestycja. W ocenie skarżącego Gmina ma interes prawny, aby ograniczać wszelkie działania sprzeczne z polityką rozwojową gminy (turystyka, wypoczynek) i działaniami uniemożliwiającymi lub ograniczającymi te zamierzenia. Nadto Gmina wywodzi swój interes prawny z realnej - w jej ocenie - obawy poniesienia szkody poprzez zamiar eksploatowania na niewskazanym precyzyjnie w koncesji obszarze gazów łupkowych, co ingeruje w środowisko naturalne zarówno w zakresie samego odwiertu jak i jego otoczenia. Na poparcie swojej argumentacji skarżący powołał się na konkretnie wymienione wyroki Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W dalszej części uzasadnienia skarżący rozwinął zarzuty odnoszące się do decyzji koncesyjnej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie zasługują na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zaskarżona decyzja administracyjna dotyczy rozstrzygnięcia w przedmiocie prawa skarżącego do występowania w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony, co sprowadza się do ustalenia posiadania przez niego, lub nie, interesu prawnego. Mając na uwadze, iż przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja administracyjna, odmawiająca przyznania skarżącemu prawa strony, poza rozważaniem Sądu pozostaje kwestia zasadności zarzutów odnoszących się do decyzji koncesyjnej, albowiem do rozstrzygania w tym zakresie konieczne jest ustalenie statusu skarżącego, to jest jego prawa do brania udziału w postępowaniu jako strony. Pojęcie strony, a więc podmiotu, któremu w postępowaniu administracyjnym przysługuje szczególna pozycja procesowa i związana z tym ochrona zostało określone w art. 28 kpa w myśl, którego stroną postępowania jest wyłącznie osoba, której interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, która żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Podstawowe znaczenie dla wykładni tego przepisu ma pojęcie interesu prawnego. Zarówno w literaturze jak i w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie budzi wątpliwości teza, iż kategoria interesu prawnego, na której oparta jest legitymacja procesowa w postępowaniu administracyjnym, należy do prawa materialnego. Czynnikiem różnicującym interes prawny i interes faktyczny jest istnienie lub brak normy prawnej przyznającej ochronę danemu podmiotowi. O istnieniu interesu prawnego decydują, zatem przepisy prawa materialnego przyznające stronie konkretne, indywidualne i aktualne korzyści. Interes prawny jest kwalifikowanym interesem faktycznym, który wynika z określonego przepisu prawnego odnoszącego się wprost do sytuacji danego podmiotu i pojawia się wówczas, gdy istnieje związek między obowiązującą normą prawa materialnego a sytuacją prawną tegoż podmiotu, przy czym interes prawny musi dotyczyć go bezpośrednio ( wyrok NSA z 2 czerwca 1998 r., IV SA 2164/97-LEX nr 43262, wyrok NSA z dnia 15 grudnia 1998 roku, II SA 1351/98 LEX nr 41827). Zdarzenia przyszłe, a w pewnym sensie nawet niepewne nie mogą stanowić o interesie prawnym, a jedynie o interesie faktycznym, który nie daje uprawnień strony ( wyrok NSA z dnia 7 lutego 2002 roku I SA 1710/2000, LEX nr 82813) W ocenie Sądu możliwość zastosowania normy prawa materialnego w konkretnej sytuacji danego podmiotu powinna istnieć aktualnie, a nie w przyszłości wywołanej odrębnym zdarzeniem prawnym. Nie jest legitymowany do występowania w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony ten, kto uzasadnia swój interes prawny zdarzeniami i okolicznościami przewidywanymi, takimi, które według jego zamiarów wystąpią dopiero w przyszłości (wyrok NSA z dnia 25 października 2006 roku II GSK 163/2006, LEX 274855). Podkreślić należy, iż prawu administracyjnemu obce jest pojęcie prawa podmiotowego pojmowane na wzór cywilistycznego prawa podmiotowego, którego treścią jest władztwo podmiotowe upoważniające do rozporządzania uprawnieniami lub zaciągania zobowiązań. Natomiast w prawie administracyjnym uprawnienia i obowiązki jednostek unormowane są każdorazowo w prawie podmiotowym. Są to zawsze uprawnienia lub obowiązki w stosunkach prawnych z administracją państwową, przy czym właśnie organ administracji reprezentujący w danym stosunku prawnym administrację państwową upoważniony jest do tego, aby autorytatywnie je konkretyzować ( J. Filipek, Rola prawa w działalności administracji państwa Warszawa 1974, str. 113). W rozpatrywanej sprawie skarżący wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej koncesją nr [...] z dnia [...] lipca 2010 roku, udzieloną przez Ministra Środowiska na rzecz M. Sp. z o.o. na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w obszarze "[...]", (części bloków koncesyjnych nr: 92, 112, 132 i 152) położonym na terenie gmin: [...],[...] oraz miast i gmin: [...] i [...] w województwie [...] na terenie gmin: [...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...],[...], miasta [...] oraz miast i gmin: [...],[...] i [...] w województwie [...]. W myśl art. 127 par. 3 kpa wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy może wnieść strona postępowania. Organ koncesyjny po otrzymaniu wniosku miał obowiązek ustalić w pierwszej kolejności, czy odwołanie wniósł legitymowany do tego podmiot, posiadający przymiot strony w rozumieniu art. 28 k.p.a. W ocenie Sądu Minister Środowiska zasadnie uznał, iż skarżący nie jest stroną w postępowaniu dotyczącym koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie kopalin. Odnosząc się do przekonania skarżącego, iż przesłanie Gminie Miejskiej w [...], decyzji koncesyjnej jest równoznaczne z uznaniem Gminy za stronę postępowania stwierdzić należy, iż skarżący nie mógłby nabyć uprawnień strony poprzez faktyczny udział w postępowaniu administracyjnym. Uczestniczenie podmiotu w postępowaniu administracyjnym nie jest przesłanką nabycia przez ten podmiot statusu strony postępowania, samo faktyczne uczestniczenie nie powoduje uzyskania takiego statusu, jeżeli nie zostały spełnione przesłanki wskazane w art. 28 k.p.a. ( wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 maja 2001 r., I SA 2595/99). Zdaniem Sądu, nawet w sytuacji, gdy wójt, burmistrz, prezydent, brał udział w postępowaniu, opiniując (uzgadniając) sposób rozstrzygnięcia w trybie współdziałania z organem administracji publicznej właściwym do wydania decyzji kończącej postępowanie administracyjne w danej sprawie, przewidzianym w art. 106 k.p.a., gminie nie przysługuje prawo strony postępowania, - gmina musi wylegitymować się posiadaniem interesu prawnego by występować, jako strona w postępowaniu administracyjnym. Skoro zatem organ współdziałający nie staje się w ten sposób stroną postępowania to w konsekwencji nie może on np. odwołać się od decyzji koncesyjnej bądź zaskarżyć jej do sądu administracyjnego. Ocena ta nie budzi w orzecznictwie wątpliwości (szerzej na ten temat, wraz z przedstawieniem i analizą orzecznictwa: A. Lipiński, "Współdziałanie w postępowaniu koncesyjnym prowadzonym na podstawie prawa geologicznego i górniczego", PUG Nr 1/2005, str. 2 – 12). Od interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, kiedy to jednostka jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak wskazać przepisu prawa powszechnie obowiązującego, który stanowiłby podstawę jej roszczenia i w konsekwencji uprawniał ją do żądania stosownych czynności organu administracji. Skarżący, powołując się na orzecznictwo opiera swój interes prawny na przepisach Kodeksu cywilnego. Nie wskazując jednakże konkretnej normy prawnej wywodzi, iż posiada uprawnienia i obowiązki administracyjne. W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego źródłem interesu prawnego, o którym mowa jest w art. 28 k.p.a., może być prawo cywilne, w szczególności prawo rzeczowe. Jednakże o tym, czy jest się stroną postępowania administracyjnego nie decyduje sama wola czy też subiektywne przekonanie danego podmiotu, ale istnienie przepisu prawa materialnego, pozwalającego zakwalifikować interes tego podmiotu, jako interes prawny. Zgodnie z Kodeksem cywilnym własność nieruchomości może przysługiwać osobie fizycznej lub prawnej (w tym Skarbowi Państwa lub gminie) i w granicach określonych przez społeczno-gospodarcze przeznaczenie gruntu rozciąga się nad i pod jego powierzchnią (art. 143 Kc.). Jednak stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy – Prawo geologiczne i górnicze złoża kopalin niestanowiące części składowych nieruchomości gruntowej są własnością Skarbu Państwa. Tym samym trudno mówić o bezpośrednim związku uprawnień wynikających z prawa rzeczowego z prawami wynikającymi z prawa geologicznego i górniczego i z tego wywodzić istnienie interesu prawnego właściciela gruntu i budynków (w rozpatrywanej sprawie – gminy) w postępowaniu koncesyjnym uregulowanym w przepisach ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Natomiast niejako drugostronnie w piśmiennictwie wyrażany jest pogląd, że to koncesje (w tym w szczególności koncesje na wydobywaniem kopalin) udzielane przez organy administracji publicznej, charakteryzują się tym, że nadają ich adresatom szczególną pozycję wśród innych podmiotów prawa, wyrażającą się w możliwości – i równocześnie – obowiązku prowadzenia działalności na rzecz ogółu mieszkańców i jednostek organizacyjnych, stanowiącej realizacje zadań bądź uprawnień należących do państwa lub jednostki samorządu terytorialnego (D. K. Kijowski, "Pozwolenia w administracji publicznej. Studium z teorii prawa administracyjnego", Temida 2, Białystok 2000, str. 176). Korelatem tego obowiązku nie jest jednak uprawnienie, czyli – interes prawny po stronie gminy. W tej sytuacji zdaniem Sądu, skarżący nie posiada uprawnień strony w postępowaniu administracyjnym. Jak już wyżej wskazano, gdy skarżący jest zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa powszechnie obowiązującego mającymi stanowić podstawę skutecznego żądania stosownych czynności organu administracji, to jego interes określić należy, jako faktyczny a nie prawny. Interes faktyczny nie tworzy zaś legitymacji procesowej. Legitymację strony określają, bowiem przepisy prawna a nie czynności prawne pomiędzy poszczególnymi podmiotami. Skarżący przedkłada, jako argument za posiadaniem interesu prawnego także to, że do jego zadań należy ograniczanie wszelkiej działania sprzecznej z polityką rozwojową gminy (turystyka, wypoczynek) i działaniami uniemożliwiającymi lub ograniczającymi te zamierzenia. Zatem należy wskazać na uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 listopada 2002 r. (IV SA 2747/00), w którym NSA stwierdza, iż z tytułu samych zadań ustawowych, gmina nie może wywodzić posiadania interesu prawnego, bowiem ten można wyprowadzić jedynie z konkretnego przepisu prawa materialnego w powiązaniu z prawem jednostki do skutecznego żądania konkretnego zachowania się organu administracji publicznej. Odnosząc się do argumentacji skarżącego o posiadaniu interesu prawnego z uwagi na możliwość powstania szkód w związku z realizacją koncesji przez przedsiębiorcę, należy zauważyć, iż przedmiotowa koncesja dotyczy poszukiwania i rozpoznawania złóż. Tym niemniej można wskazać na przepisy Prawa geologicznego i górniczego. Zgodnie z art. 91 wymienionej ustawy za wyrządzone szkody powstałe w związku z ruchem zakładu górniczego odpowiada przedsiębiorca prowadzący ten zakład, na zasadach określonych Kodeksem cywilnym, a sprawy te należą do kognicji sądów powszechnych (art. 97 ust. 1 Prawa geologicznego i górniczego). Zatem także i w tym zakresie nie można podzielić stanowiska skarżącego, by zagrożenie powstania szkody lub fakt jej zaistnienia, w związku z wykonywaniem koncesji, implikowały interes prawny po stornie skarżącej gminy, a w konsekwencji jej status strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym przedmiotowej koncesji. Jak już była mowa powyżej, o tym, czy jest się stroną danego postępowania administracyjnego, nie decyduje sama wola czy też subiektywne przekonanie danego podmiotu, ale okoliczność, czy istnieje przepis prawa materialnego pozwalający zakwalifikować interes danego podmiotu, jako interes prawny. W warunkach sprawy nie ulega wątpliwości, że rozstrzygnięcie zawarte w koncesji nie dotyczy gminy, jako osoby prawnej. Na gminę nie zostały nałożone jakiekolwiek obowiązki, nie można również dopatrywać się wkroczenia przez koncesję w sferę interesu prawnego gminy. W literaturze przedmiotu i orzecznictwie nastąpiło odejście od pojęcia tak zwanego subiektywnego interesu prawnego. Definiując pojęcie strony w art. 28 kpa ustawodawca wskazał wyraźnie na powiązanie danego podmiotu z konkretnym interesem prawnym. Chodzi, zatem nie o interes faktyczny, dający się nawet racjonalnie uzasadnić, ile o interes prawny, to jest taki, który wynika z określonego przepisu prawa materialnego. Tak, więc o tym, czy określonemu podmiotowi będzie służyło prawo strony w konkretnym postępowaniu administracyjnym, decydować będzie norma prawna, z której dla tego podmiotu będą wynikały wprost określone prawa lub obowiązki (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 grudnia 1998 r. II SA 1551/98). Powyższe przesłanki rzutujące na kwestię posiadania przez skarżącego przymiotu strony nie zostały przez niego wykazane. Nie wskazał on normy prawnej, z której wynikałyby dla niego bezpośrednio określone prawa lub obowiązki, z tytułu zaś posiadania statusu gminy nie przysługują mu dodatkowe uprawnienia procesowe. Gmina może być stroną postępowania na takich samych zasadach jak każda inna osoba prawna lub fizyczna. Innymi słowy, przysługuje jej w postępowaniu administracyjnym status strony tylko wówczas, gdy zakres rozstrzygnięcia obejmuje sferę jej interesu prawnego. Tego zaś skarżący nie wykazał zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i sądowym. Istnieje możliwość wywodzenia interesu prawnego z tzw. "prawa refleksowego", które polega na tym, że "prawo podmiotowe wykonywane przez uprawniony podmiot może prowadzić do naruszenia nieobojętnych dla interesów osoby trzeciej norm prawnych, uzasadniających interes tej osoby w udzieleniu ochrony prawnej" (vide: H.Knysiak-Molczyk - glosa do wyroku NSA z dnia 6 czerwca 2006 r. II GSK 59/06 i przywołana tak literatura przedmiotu; OSP 2007/4/42). Konieczność ochrony procesowej podmiotu dysponującego prawem refleksowym powstaje tylko wówczas, gdy ma miejsce naruszenie interesu osoby trzeciej, wynikającego z konkretnej normy prawa materialnego, przy czym brak jest bezpośredniego związku między sytuacją osoby trzeciej a normą prawa materialnego, z której wynika interes prawny podmiotu naruszającego ten interes. W każdym przypadku, interes prawny wywodzony z tego typu norm musi mieć charakter osobisty, własny, indywidualny, konkretny i aktualny. Aktualność interesu prawnego oznacza, że nadaje się on do urzeczywistnienia w danej sytuacji faktycznej i prawnej i wiąże się z realnością, co oznacza, że powinien on istnieć w dacie stosowania norm. O interesie prawnym osobistym, własnym i indywidualnym można zaś mówić, gdy przypisać go można do zindywidualizowanego podmiotu w tym znaczeniu, że akt prawny skierowany do danej osoby musi wpływać na jej sytuację prawną. Interes prawny bycia stroną w postępowaniu administracyjnym w rozumieniu art. 28 k.p.a. z tzw. "prawa refleksyjnego" może być wywodzony przykładowo z praw właścicielskich, niezbędne jest jednak wskazanie, jakie prawa właściciela naruszają uprawnienia wynikające z decyzji koncesyjnej. W rozpoznawanej sprawie skarżący w toku całego postępowania, jak również w skardze skierowanej do Sądu, nie wskazał żadnego przepisu prawa materialnego, z którego wywodzi swój interes prawny. W zakończeniu należy zauważyć, że sytuacja procesowa gminy w postępowaniu sądowo-administracyjnym w płaszczyźnie prawa geologicznego i górniczego nie może być traktowana w sposób jednolity. Jest to bowiem bardzo rozległy obszar, obejmujący szereg decyzji administracyjnych, w którym sytuacja procesowa gminy jest zróżnicowana w zależności m.in. od przedmiotu postępowania. Inna jest choćby pozycja gminy w sprawach związanych z wymierzeniem opłat na podstawie art. 86 Prawa geologicznego i górniczego (por. A. Kisielewicz, "Samodzielność gminy w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego", Wyd. Librata, Warszawa 2002, str. 118), inna zaś w przypadku wydania bądź zmiany koncesji, gdzie tradycyjnie, jako strona postępowania traktowany jest wyłącznie koncesjonariusz. Reasumując powyższe rozważania Sąd podzielił stanowisko organu, iż skarżąca gmina nie wykazała, o jakich prawach lub obowiązkach stanowi skarżona przez nią koncesja a zatem nie była legitymowana do wystąpienia z wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej udzieleniem koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż. Jeżeli zatem organ odwoławczy prowadząc postępowanie nie stwierdził według omówionych wyżej kryteriów prawnych przymiotu strony skarżącego, decyzja o umorzeniu postępowania odwoławczego podjęta na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 kpa odpowiada prawu. Wobec niezasadności zarzutów skarg oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięć, które sąd ma obowiązek badać z urzędu – skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia, 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło