VI SA/Wa 1047/09
WyrokWSA w Warszawie2009-11-16
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Halina Emilia Święcicka, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy KEYLITE, uznając, że został on zgłoszony w złej wierze przez F. Sp. z o.o.?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy niewłaściwie ocenił materiał dowodowy i odwrócił role w postępowaniu spornym, obciążając uprawnionego obowiązkiem wykazania swojej dobrej wiary zamiast wnioskodawcę obowiązkiem udowodnienia złej wiary. Sąd wskazał na nadmierne znaczenie przypisane przez organ kwestii autorstwa znaku oraz brak uwzględnienia, że negocjacje nie oznaczały jeszcze nawiązania stosunku zaufania, z którego wynikałby obowiązek informowania o zgłoszeniu znaku. W związku z tym, Sąd uchylił zaskarżoną decyzję.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy KEYLITE, złożonego przez K. przeciwko F. Sp. z o.o. Wnioskodawca zarzucił zgłoszenie znaku w złej wierze, twierdząc, że F. Sp. z o.o. dowiedziała się o jego zamiarze rejestracji znaku i sama go zgłosiła. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej unieważnił prawo ochronne, uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. F. Sp. z o.o. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, kwestionując ustalenia organu.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2008 r. Stwierdzono, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądzono od Urzędu Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej F. Sp. z o.o. kwotę 1617 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 listopada 2009 r. sprawy ze skargi F. Sp. z o.o. z siedzibą w N. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2008 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej F. Sp. z o.o. z siedzibą w N. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu wniosku K. z siedzibą w C., W., o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy KEYLITE o numerze R-140543 udzielonego na rzecz F. Sp. z o.o. z siedzibą w N., na podstawie art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., nr 119, poz. 1117 z późn. zm.), dalej cyt. jako p.w.p., w związku z art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 z późn. zm.) oraz art. 315 ust. 3 p.w.p., a także art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy KEYLITE o numerze R-140543 oraz przyznał wnioskodawcy zwrot kosztów postępowania.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano:
Wobec decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] października 2002 r. o udzieleniu na rzecz F. S.C., obecnie F. Sp. z o.o. z siedzibą w N., zwanej dalej uprawnionym lub skarżącym, z pierwszeństwem od dnia [...] lipca 1999 r. prawa ochronnego na znak towarowy słowny KEYLITE nr R-140543 przeznaczonego do oznaczania okien dachowych metalowych i niemetalowych zaliczanych do klas 6 i 19, został złożony wniosek o unieważnienie ww. prawa ochronnego.
Wniosek został złożony przez K. z siedzibą w C., W., zwanej dalej uczestnikiem postępowania lub wnioskodawcą. Jako podstawę prawną wskazano art. 164 p.w.p. oraz art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p. Jako źródło interesu prawnego wskazano art. 20 i 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej uzasadniając, iż rejestracja spornego znaku stanowi zagrożenie dla wolności prowadzenia działalności gospodarczej. Wnioskodawca powołał się również na art. 145a ust. 1 i 5 w związku z art. 107 ust. 1 rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego, wskazując, iż jest właścicielem wspólnotowej rejestracji znaku towarowego KEYLITE o numerze 001427194, który od [...] maja 2004 r. korzysta z ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Unieważnienie spornego prawa będzie miało wpływ na jego sferę praw, ponieważ zgodnie z art. 107 ust. 1 ww. rozporządzenia Rady uprawniony z tego prawa może mu zakazać używania tego znaku na rynku polskim. Powołał się również na art. 24, 43 i 48 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską dotyczące swobodnego przepływu towarów i równouprawnienia w zakresie swobody przedsiębiorczości.
Wnioskodawca zarzucił uprawnionemu zgłoszenie spornego znaku w złej wierze, ponieważ uprawniony w trakcie negocjacji handlowych prowadzonych z nim dowiedział się o zamiarze zgłoszenia przez niego znaku KEYLITE w celu uzyskania prawa ochronnego, a następnie sam dokonał zgłoszenia tego znaku w Urzędzie Patentowym RP. Negocjacje te toczyły się pomiędzy stronami niniejszego sporu w 1999 r. i miały doprowadzić do umowy o dystrybucji w W. okien dachowych produkowanych przez uprawnionego w Polsce. Wnioskodawca zamierzał oznaczać te towary wymyślonym przez siebie znakiem KEYLITE, który stanowi nawiązanie do jego nazwy. W związku z tym w dniu [...] lipca 1999 r. zlecił kancelarii patentowej zbadanie zdolności rejestrowej tego znaku w W. oraz innych państwach Unii Europejskiej, a następnie w dniu [...] lipca 1999 r. zgłosił ten znak w b. urzędzie w celu uzyskania ochrony. Następnie w dniu [...] grudnia 1999 r. wniósł o rejestrację tego znaku w trybie wspólnotowym. Wspólnotowy znak towarowy KEYLITE został zarejestrowany pod numerem 001427194 z pierwszeństwem od dnia [...] lipca 1999 r. O zamiarze rejestracji tego znaku oraz o dokonaniu zgłoszenia wnioskodawca na bieżąco informował uprawnionego, o czym świadczą załączone kopie korespondencji, szczególnie list S. C. z dnia [...] lipca 1999 r. do prezesa spółki F. R. F., w którym wnioskodawca w sposób wyraźny i jednoznaczny informował uprawnionego, że dokonał zgłoszenia znaku KEYLITE w celu jego zarejestrowania. Wnioskodawca powołał się również na swoje pismo do uprawnionego z dnia [...] lipca 1999 r., z którego wynika, iż w odpowiedzi na propozycję uprawnionego, aby zarejestrować znak KEYLITE, wnioskodawca przypomniał, że już na wspólnym spotkaniu informował go o podjętych działaniach mających na celu rejestrację tej nazwy. Wnioskodawca poinformował również w tym piśmie, że trzy lata wcześniej prowadził rozmowy z innym producentem okien, ale nie doszło wtedy do podpisania umowy i rejestracji powyższego znaku.
Uprawniony pomimo, że wiedział o dokonaniu zgłoszenia znaku KEYLITE w W. przez wnioskodawcę w dniu [...] lipca 1999 r. oraz o zamiarze rejestracji tego znaku w trybie wspólnotowym CTM, zgłosił niezwłocznie identyczny znak w Urzędzie Patentowym. Zdaniem wnioskodawcy świadczy to o zgłoszeniu spornego znaku złej wierze. Uprawniony nie poinformował wnioskodawcy o zgłoszeniu spornego znaku pomimo prowadzonej wówczas pomiędzy stronami korespondencji. Zgłosił ten znak w czasie, gdy trwały jeszcze negocjacje stron dotyczące przyszłej współpracy, w wyniku których miało dojść do ustaleń w sprawie znaku KEYLITE. Według wnioskodawcy uprawniony pomimo uzyskania prawa ochronnego na przedmiotowy znak nie używał go, co dowodzi, że jego celem było jedynie zablokowanie możliwości rejestracji znaku przez wnioskodawcę na terytorium Polski. Wnioskodawca uznał takie postępowanie za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
W odpowiedzi na wniosek (w piśmie z dnia [...] października 2006 r. ) uprawniony ze spornego prawa ochronnego nie zgodził się z zarzutami wnioskodawcy i wniósł o oddalenie wniosku przedstawiając następującą wersję wydarzeń dot. okoliczności powstania i zgłoszenia znaku: nazwa KEYLITE została wspólnie uzgodniona podczas negocjacji handlowych prowadzonych przez strony w N. w dniu [...] czerwca 1999 r., kiedy to ustalono również, że znak będzie zarejestrowany na jego rzecz, zaś przez wnioskodawcę miał być wykorzystywany na zasadach uzgodnionych przez strony. [...] lipca tego roku uprawniony zlecił przeprowadzenie badania zdolności rejestrowej tego oznaczenia w Polsce, a następnie w W.. Jego zdaniem bezpodstawny jest zatem zarzut wnioskodawcy o zgłoszeniu przez uprawnionego spornego znaku niezwłocznie po tym, gdy dowiedział się o zgłoszeniu identycznego oznaczenia w celu rejestracji w W.. Następnie uprawniony poinformował wnioskodawcę o wynikach badań dot. możliwości rejestracji znaku w urzędzie b.. Wnioskodawca odpowiedział, że już dokonał tego zgłoszenia, co zostało uznane przez uprawnionego za zapobiegliwość partnera handlowego, mimo że stało się to wbrew uprzednim ustaleniom stron. Do współpracy obu podmiotów jednak nie doszło na skutek sporu dotyczącego prawa do znaku KEYLITE. W dniu [...] lipca 1999 r. uprawniony przedstawił wnioskodawcy projekt kontraktu opracowany na podstawie wcześniejszych ustaleń obu stron, według których miało dojść do sprzedaży na rynku b. okien dachowych m.in. pod nazwą KEYLITE pod warunkiem, że nazwa ta będzie stanowiła własność uprawnionego.
Zdaniem uprawnionego stawiany mu zarzut bezprawnego działania w złej wierze jest bezpodstawny, ponieważ strony w trakcie negocjacji ustaliły, że prawo do znaku KEYLITE będzie przysługiwało uprawnionemu. W następstwie tych ustaleń uprawniony zlecił w dniu [...] lipca 1999 r. zbadanie zdolności rejestrowej tego znaku w Polsce i W.. Uprawniony zgłosił ten znak w celu uzyskania ochrony w Urzędzie Patentowym, lecz nie uczynił tego w Urzędzie b., ponieważ uzyskał informację, że wnioskodawca kierując się rzekomo dobrymi intencjami zgłosił już to oznaczenie. Według uprawnionego o nieprawdziwości oskarżeń wnioskodawcy świadczy fakt, że nie przedstawił on jakichkolwiek dowodów działań w kierunku uzyskania ochrony znaku w Polsce, podczas gdy wnioskodawca twierdzi, że uzgodniono iż to on dokona rejestracji znaku na swoją rzecz. Zdaniem uprawnionego strony nigdy nie ustaliły, że prawo do znaku KEYLITE będzie przysługiwać wnioskodawcy. Uprawniony załączył również niepodpisany projekt kontraktu kupna-sprzedaży pomiędzy firmami F. i K..
W odpowiedzi na to stanowisko (w piśmie z dnia [...] lipca 2007 r.) wnioskodawca zaprzeczył twierdzeniom uprawnionego stwierdzając ponownie, że to on był pomysłodawcą nazwy spornego oznaczenia. Jego zdaniem twierdzenie uprawnionego, jakoby nazwa KEYLITE została wspólnie uzgodniona i że znak ten miał być własnością uprawnionego, nie zostało poparte jakimikolwiek dowodami. Wnioskodawca przedstawił wydane [...] grudnia 2006 r. pisemne oświadczenie A. S., który brał udział w spotkaniu biznesowym firm F. i K. w dniu [...] lipca 1999 r. Oświadcza on, że to przedstawiciele firmy K. zaproponowali wtedy nazwę KEYLITE, co było zaskoczeniem dla drugiej strony rozmów.
Wnioskodawca stwierdził, że przedstawionego przez uprawnionego projektu kontraktu kupna-sprzedaży pomiędzy F. i K. nie można uznać za dowód w sprawie, ponieważ stanowi on jedynie propozycję jednej ze stron, która nie uzyskała akceptacji kontrahenta. Według niego pomysł nazwy KEYLITE powstał na spotkaniach, które miały miejsce w lutym i marcu 1996 r. w jego siedzibie. Brali w nich udział pracownicy tej firmy oraz jej wspólnicy. Określenie Keylite miało być wykorzystane w znaku towarowym oraz w nazwie nowej spółki – K. Na dowód tego załączono oświadczenie J. C. - dyrektora zarządzającego spółki K. z dnia [...] maja 2007 r. oraz pismo kancelarii prawnej z dnia [...] marca 1996 r. dot. aktu założycielskiego i umowy spółki K.. Spółka ta została zarejestrowana w dniu [...] sierpnia 1999 r., zaś w dniu [...] lutego 2001 r. zmieniła nazwę na K..
Na rozprawie w dniu [...] lutego 2008 r. wnioskodawca rozszerzył podstawę prawną wniosku o art. 6 septies Konwencji Paryskiej. Uprawniony zaś przedstawił pismo, w którym odniósł się do twierdzeń zawartych w ostatnim piśmie wnioskodawcy oraz wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka P. S.. Uprawniony podkreślił, że ciężar dowodowy w niniejszej sprawie spoczywa na wnioskodawcy i to on musi wykazać złą wiarę uprawnionego w dacie zgłoszenia spornego znaku. Przyznał, że to wnioskodawca wystąpił do niego z inicjatywą współpracy. Zdaniem uprawnionego list A. S. z [...] marca 1999 r. informuje jedynie o nawiązaniu kontaktu pomiędzy firmami. Zakwestionował również wartość dowodową oświadczenia J. C.. Uprawniony stwierdził, że nie przesądzając o prawdziwości tego oświadczenia, nie wynika z niego, aby nazwa KEYLITE została ujawniona komukolwiek spoza uczestników spotkania, a szczególnie uprawnionemu. Odnosząc się do pisma kancelarii prawnej z dnia [...] marca 1996 r. podkreślił, że dotyczy ono rejestracji oznaczenia KEYLITE w charakterze firmy, a nie znaku towarowego, zaś sama rejestracja firmy K. oraz zgłoszenie przez wnioskodawcę znaku towarowego KEYLITE nastąpiły dopiero trzy lata później, co świadczy o nieprawdziwości twierdzeń wnioskodawcy o autorstwie nazwy znaku i przywłaszczeniu go przez uprawnionego. Zdaniem uprawnionego również świadectwo z dnia [...] lutego 2001 r. o zmianie nazwy spółki nie może stanowić dowodu w sprawie, ponieważ nastąpiła ona cztery lata po zgłoszeniu spornego znaku. Uprawniony stwierdził, że z pochodzących z 1997 r. raportów z działalności spółki K. wynika, że przedmiotem jej działalności były "inne materiały ścierne i budowlane", a zatem znak KEYLITE nie był używany przez nią do oznaczania okien dachowych. Według uprawnionego zarzut wnioskodawcy, jakoby okoliczność zgłoszenia spornego znaku przez uprawnionego jeszcze w trakcie trwania negocjacji dot. przyszłej współpracy stron implikowała jego złą wiarę, jest bezpodstawny, ponieważ uprawniony w żaden sposób ani w żadnym momencie nie zrzekł się prawa do zgłoszenia tego znaku. Złej wiary uprawnionego nie dowodzi również sam fakt utrzymywania kontaktów między stronami, zaś zebrane dowody nie przesądzają o ustaleniach powziętych w trakcie tych negocjacji. Uprawniony odrzucił również zarzut nieużywania spornego znaku stwierdzając, że zawarł umowy licencyjne na używanie tego znaku przez dystrybutorów okien. Uprawniony przedstawił następujący przebieg okoliczności zgłoszenia spornego znaku: wnioskodawca z własnej inicjatywy nawiązał z nim kontakt w marcu 1999 r. Na spotkaniu przedstawicieli obu stron w dniu [...] czerwca 1999 r. to przedstawiciele uprawnionego zaproponowali nazwę KEYLITE dla tych towarów, lecz nie sprecyzowano w żaden sposób, kto i na jakich zasadach dokona zgłoszenia tego znaku, chociaż rozważano możliwość stworzenia wspólnego podmiotu gospodarczego w tym celu. Następnie obie strony niemal w tym samym czasie ([...] i [...] lipca 1999 r.) zgłosiły znak KEYLITE odpowiednio w W. oraz w Polsce, a zatem zakres ochrony terytorialnej raczej się uzupełniał, niż pozostawał w sprzeczności. Strony dokonały tych zgłoszeń w celu zabezpieczenia oznaczenia KEYLITE dla potrzeb wzajemnej współpracy. Uprawniony zlecił również zbadanie zdolności rejestrowej tego znaku w W., lecz nie dokonał zgłoszenia, ponieważ uzyskał informację od wnioskodawcy o uprzednim zgłoszeniu. Natomiast wnioskodawca nie podjął żadnych kroków w kierunku rejestracji tego znaku w Polsce, a zatem nie był nią w ogóle zainteresowany i nie brał jej pod uwagę. W czasie, gdy zgłaszane były znaki KEYLITE, strony współdziałały w dobrej wierze i łączyły je pozytywne relacje, które uległy zmianie znacznie później, czyli pod koniec 1999 r.
Na rozprawie w dniu [...] czerwca 2008 r. wnioskodawca złożył cztery oświadczenia R. B., J. C., E. L. i A. S., którzy uczestniczyli w spotkaniu przedstawicieli firm F. i K. w dniu [...] czerwca 1999 r. Wszyscy z nich potwierdzili, że podczas tego spotkania to J. C. zaproponował znak KEYLITE w celu oznaczania okien dachowych, które miały być przedmiotem wzajemnej współpracy. Potwierdzili również autentyczność protokołu z tego spotkania sporządzonego przez R. B., z którego wynika, że przedstawiciele spółki F. chcieli, aby towary sprzedawane w W. opatrzone były znakiem F., zaś następnie pojawiła się propozycja nazwy "Keylite".
W odpowiedzi na to stanowisko uprawniony przedstawił w piśmie z dnia [...] lipca 2008 r. oświadczenia dwóch uczestników tego spotkania po stronie spółki F. P. S. - eksport manager tej firmy - oraz prezes jej zarządu R. F. przyznali, że wobec sprzeciwu firmy K., aby oznaczać okna znakiem F., ustalono że będzie to marka KEYLITE. Strony zaś zgodnie ustaliły, że każda z nich zapewni ochronę tego znaku we własnym kraju. Zgoda na rejestrację znaku w Polsce przez F. nie była kwestionowana przez wnioskodawcę nawet po nieudanym zakończeniu negocjacji stron. Zmieniło się to dopiero po rozpoczęciu przez wnioskodawcę produkcji okien w Polsce.
Na rozprawie w dniu [...] października 2008 r. przesłuchany został świadek P. S. - pracownik spółki F.. Zeznał on, że nie pamięta już dokładnie, kto jako pierwszy wystąpił z propozycją nazwy KEYLITE w trakcie spotkania stron w czerwcu 1999 r., lecz on sam wcześniej nie słyszał o tej nazwie. Strony nie ustaliły, kto miałby zgłosić to oznaczenie w celu uzyskania ochrony. Rozmowy te prowadzono w języku a. i były tłumaczone na język polski, z tym że co najmniej dwóch przedstawicieli F. znało język a.. Świadek przyznał, że uprawniony chciał, aby jego towary były sprzedawane pod marką F., tak jak to miało już miejsce w kilku innych państwach europejskich. O dokonaniu zgłoszenia znaku KEYLITE w W. przez wnioskodawcę uprawniony dowiedział się [...] lipca 1999 r. Świadek zeznał, że nie pamięta, czy uprawniony informował wnioskodawcę o zgłoszeniu spornego znaku. Negocjacje stron dotyczące ich przyszłej współpracy zakończyły się niepowodzeniem we wrześniu lub październiku 1999 r. Świadek zeznał również, że w lipcu i sierpniu 2007 r. firma K. sprzedawała włazy dachowe opatrzone znakiem spornym.
Na tej samej rozprawie wnioskodawca złożył do akt sprawy dwa pisma P. S. do wnioskodawcy z [...] i [...] sierpnia 1999 r. zawierające uwagi do projektu umowy o współpracy stron. W pierwszym z nich uprawniony stwierdził, że podpisze umowę pod warunkiem, że wnioskodawca pozwoli mu używać nazwy KEYLITE. Drugie z pism zawiera powtórzenie tego warunku z zastrzeżeniem, że to uprawniony będzie jedynym użytkownikiem znaku KEYLITE na rynku b.. Odnosząc się do powyższych pism świadek P. S. zeznał, że w związku uzyskaniem przez uprawnionego informacji o zarejestrowaniu znaku KEYLITE przez wnioskodawcę, uprawniony wystąpił do niego z prośbą o zgodę na używanie tego znaku.
Wnioskodawca powołując się na korespondencję pomiędzy stronami podkreślił, że uprawniony o zgłoszeniu znaku KEYLITE w W. przez wnioskodawcę dowiedział się już [...] lipca 1999 r., a nie [...] lipca, jak stwierdził świadek. Wnioskodawca zakwestionował wiarygodność zeznań świadka uzasadniając to rozbieżnością pomiędzy jego zeznaniami a stanowiskiem uprawnionego zawartym w odpowiedzi na niniejszy wniosek w piśmie z dnia [...] października 2006 r. Rozbieżność ta dotyczy wspólnych uzgodnień ustalonych w dniu [...] czerwca 1999 r. co do tego, kto ma zarejestrować na swoją rzecz znak KEYLITE. Uprawniony stwierdził, że nie ma racjonalnego dowodu na autorstwo nazwy KEYLITE. Podkreślił również, że spotkanie na którym strony po raz pierwszy rozmawiały o tej nazwie, miało miejsce dziesięć lat temu, zaś pamięć bywa zawodna.
Następnie wnioskodawca w piśmie z dnia [...] października 2008 r. stanowiącym załącznik do protokołu z ostatniej rozprawy stwierdził, że nazwa KEYLITE nawiązuje do jego nazwy K.. Podkreślił również, że przedstawione przez uprawnionego twierdzenia i dowody na ich poparcie pozostają ze sobą we wzajemnej sprzeczności. Sprzeczność ta dotyczy tego, kiedy uprawniony dowiedział się o zgłoszeniu znaku KEYLITE w W. przez wnioskodawcę. Wnioskodawca podkreślił, że uprawniony zmieniał stanowisko co do tego, kto jest autorem nazwy KEYLITE oraz w przedmiocie wspólnych ustaleń stron dokonanych na spotkaniu w dniu [...] czerwca 1999 r. o rejestracji znaku. Zeznający na rozprawie P. S. oświadczył bowiem, że na spotkaniu tym nie uzgodniono, kto miałby zarejestrować ten znak na swoją rzecz. Zaś w piśmie z dnia [...] lutego 2008 r. uprawniony stwierdził, że to jego przedstawiciele zaproponowali nazwę KEYLITE, lecz nie sprecyzowano w żaden sposób, kto i na jakich zasadach dokona zgłoszenia tego znaku. Natomiast w piśmie z dnia [...] października 2006 r. uprawniony stwierdził, że nazwa KEYLITE została wspólnie wymyślona podczas wspólnego spotkania, kiedy to ustalono również, że znak będzie zarejestrowany na rzecz uprawnionego.
Wnioskodawca przypomniał, że uprawniony sprzedawał swoje okna w innych państwach pod marką F. i chciał, aby podobnie było w przypadku towarów dystrybuowanych przez spółkę K. na rynku b.. A zatem nielogiczne byłoby zaproponowanie przez uprawnionego nazwy KEYLITE, tym bardziej, że nawiązuje ona do nazwy K.. Wnioskodawca podkreślił również, że anglojęzyczna nazwa KEYLITE nie mogła być autorstwa pracowników F., którzy nie znali języka angielskiego, ponieważ na spotkaniu korzystali z pomocy tłumacza. Przypomniał również, że P. S. zeznał, iż przed spotkaniem nie znał tej nazwy.
Zdaniem wnioskodawcy stanowisko uprawnionego, jakoby to on zgodnie z ustaleniami stron, miał zostać właścicielem praw do znaku, jest sprzeczne z treścią pism P. S. z [...] i [...] sierpnia 1999 r. W pismach tych uprawniony zabiegał bowiem o zgodę wnioskodawcy na używanie nazwy KEYLITE. Wnioskodawca zaznaczył, że uprawniony pomimo rzekomego działania w dobrej wierze nigdy nie poinformował wnioskodawcy o zgłoszeniu spornego znaku.
Zdaniem wnioskodawcy uprawniony pomimo zgłoszenia spornego znaku nie używał go zgodnie przeznaczeniem, co świadczy o tym, że celem zgłoszenia nie było odróżnianie jego towarów przez ten znak. Według wnioskodawcy dowody przedstawione przez uprawnionego w odrębnym postępowaniu o stwierdzenie wygaśnięcia spornego znaku ([...]), świadczą jedynie o pozornym charakterze używania znaku.
Uprawniony w piśmie z dnia [...] października 2008 r. stanowiącym załącznik do protokołu z rozprawy stwierdził, że nazwa KEYLITE ma charakter fantazyjny i nie posiada konkretnego znaczenia w języku angielskim, zaś uprawniony oprócz znaku spornego posiada również prawa do innych podobnie brzmiących znaków, m.in. "Skylite" R-168173, "Skylight" R-168174, "Toplight" R-I43550 i "Daylight" R-143519, które razem tworzą wspólną linię nazewniczą. Uprawniony zaznaczył, że większość osób uczestniczących w spotkaniu [...] czerwca 1999 r. znała język a., który jest powszechnie używany w międzynarodowych kontaktach handlowych. W związku z tym angielskie brzmienie nazwy KEYLITE nie może stanowić dowodu o tym, że jej autorem jest wnioskodawca. Odnosząc się do pism P. S. z [....] i [...] sierpnia 1999 r. uprawniony stwierdził, że są one jedynie dowodem na to, że strony prowadziły w tamtym okresie między sobą negocjacje w dobrej wierze. Jego zdaniem twierdzenia wnioskodawcy dotyczące tych pism polegają na wyrwaniu z kontekstu ich fragmentów. Uprawniony wiedząc w sierpniu 1999 r. o zgłoszeniu znaku KEYLITE przez wnioskodawcę, w razie podjęcia przez strony współpracy tak czy inaczej powinien był uzyskać zgodę wnioskodawcy na używanie tego znaku na rynku b.. Uprawniony podkreślił, że gdyby rzeczywiście działał w złej wierze, z pewnością podjąłby działania zmierzające do zablokowania rejestracji znaku b. przez wnioskodawcę, nie zaś negocjował warunki używania tego znaku z wnioskodawcą. Zaznaczył również, że przedstawione przez niego w postępowaniu o stwierdzenie wygaśnięcia spornego znaku ([...]) dowody w postaci umowy licencyjnej oraz faktur VAT świadczą o jego używaniu. Zdaniem uprawnionego wszystkie dowody przedstawione przez wnioskodawcę w niniejszej sprawie pochodzą od niego samego lub od osób działających na jego zlecenie.
Unieważniając prawo ochronne na sporny znak towarowy KEYLITE Urząd Patentowy wskazał, iż zgodnie z art. 315 ust. 3 p.w.p., ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony w dniu [...] lipca 1999 r., tj. pod rządami ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, a zatem przepisy tej ustawy będą stanowić podstawę oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania ochrony na ten znak.
W myśl art. 255 ust. 1 pkt 1 p.w.p., sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, rozpatruje się w trybie postępowania spornego. Zgodnie z art. 164 ww. ustawy, prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione w całości lub części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa. Zdaniem organu, wnioskodawca wykazał posiadanie interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia kwestionowanego prawa ochronnego. Powołał się on bowiem na przysługującą mu rejestrację wspólnotowego znaku towarowego KEYLITE o numerze 001427194 z pierwszeństwem od dnia [...]lipca 1999 r., który korzysta z ochrony na terytorium Polski, lecz uprawniony ze spornego prawa może mu zakazać używania tego znaku. Wnioskodawca powołał się również na konstytucyjną zasadę swobody prowadzenia działalności gospodarczej oraz wspólnotową zasadę swobodnego przepływu towarów.
Z treści art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych tego przepisu wynika, że odnosi się on do samoistnych cech znaku towarowego - jego treści lub formy przedstawieniowej. W orzecznictwie i literaturze przedmiotu przyjęto jednak rozszerzającą wykładnię tego przepisu uznając, iż przy badaniu naruszenia zasad współżycia społecznego należy brać pod uwagę nie tylko elementy treściowe znaku, ale również intencje działania zgłaszającego. Przepis ten znajduje zastosowanie również w przypadku zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. O zgłoszeniu znaku w złej wierze można mówić wówczas, gdy następuje ono pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone lub gdy jest ono dokonane w innym celu, niż chęć posiadania prawa jego wyłącznego używania dla oznaczania własnych towarów.
Zgodnie z art. 7 kodeksu cywilnego, jeżeli ustawa uzależnia powstanie skutków prawnych od dobrej lub złej wiary, należy domniemywać istnienie dobrej wiary. Ciężar dowodu w postępowaniu administracyjnym spoczywa na tym, kto z określonego faktu wyprowadza skutki prawne, a zatem obowiązek udowodnienia złej wiary zgłaszającego spoczywa na wnioskodawcy, który na tej podstawie żąda unieważnienia spornego prawa.
Urząd Patentowy stwierdził, iż zgodnie z orzecznictwem przyjmuje się, że w złej wierze jest ten, kto powołując się na określone prawo lub stosunek prawny wie, że prawo to (stosunek prawny) nie istnieje albo wprawdzie tego nie wie, ale jego braku wiedzy w tym przedmiocie nie można uznać, w okolicznościach konkretnego przypadku za usprawiedliwiony. Zła wiara zachodzi u tego, kto ma świadomość niezgodności danego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym, albo wskutek niedbalstwa nie zna rzeczywistego stu prawnego. Okoliczności te, w tym naganność postępowania uprawnionego należy oceniać w kontekście całokształtu ustalonego stanu faktycznego.
W ocenie organu wnioskodawca wykazał w toku postępowania, że zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze. Świadczy o tym sprzeczność pomiędzy twierdzeniami zgłaszającego dotyczącymi okoliczności powstania oraz zgłoszenia spornego znaku a dowodami przedstawionymi przez wnioskodawcę w postaci korespondencji pomiędzy stronami. Również kolejne przedstawiane twierdzenia uprawnionego pozostają w sprzeczności ze sobą. Z materiału zgromadzonego w sprawie wynika, że strony niniejszego sporu prowadziły w 1999 r. rozmowy na temat współpracy w zakresie sprzedaży przez wnioskodawcę na rynku b. okien produkowanych przez uprawnionego ze spornego prawa. Na spotkaniu przedstawicieli stron w dniu [...] czerwca 1999 r. uzgodniono wspólnie, że towary te będą oznaczane znakiem KEYLITE, lecz nie dokonano żadnych pisemnych ustaleń w tym zakresie. Spór pomiędzy stronami dotyczy autorstwa tego znaku oraz tego, na czyją rzecz miał on być zarejestrowany. Wnioskodawca konsekwentnie od początku przypisuje sobie autorstwo znaku, który nawiązuje do jego nazwy K.. Jego zdaniem strony uzgodniły, że to on zgłosi na swoją rzecz sporne oznaczenie. Stanowisko wnioskodawcy znajduje potwierdzenie w korespondencji jego pracowników oraz sporządzonych przez nich oświadczeniach. Uprawniony natomiast zmieniał swoje stanowisko dotyczące powyższych zagadnień. Najpierw w piśmie z dnia [...] października 2006 r. stanowiącym odpowiedź na przedmiotowy wniosek twierdził, że nazwa KEYLITE została wspólnie uzgodniona przez strony, które ustaliły, że to on zarejestruje na swoją rzecz sporny znak, zaś przez wnioskodawcę znak miał być wykorzystywany na zasadach uzgodnionych przez strony. Natomiast w piśmie z dnia [...] lutego 2008 r. uprawniony stwierdził, że to jego przedstawiciele zaproponowali nazwę KEYLITE, lecz strony nie ustaliły, kto i na jakich zasadach dokona zgłoszenia tego znaku. Następnie w pisemnym oświadczeniu z dnia [...] czerwca 2008 r. P. S. stwierdził, że strony wspólnie ustaliły, że każda z nich podejmie kroki w celu zapewnienia we własnym kraju ochrony znaku. Natomiast zeznając na rozprawie P. S. stwierdził, że na wspólnym spotkaniu nie było dyskusji o tym, kto miałby to oznaczenie zgłosić na swoją rzecz.
Strony niniejszego sporu prowadziły w 1999 r. negocjacje w celu nawiązania współpracy, o czym świadczy korespondencja oraz informacje dotyczące co najmniej dwóch spotkań, które miały w tym czasie miejsce. Łączył je zatem stosunek zaufania, zgodnie z którym każda ze stron zobowiązana była do uczciwego informowania kontrahenta o swoich działaniach, jak nakazują zasady uczciwości kupieckiej. Postępując według tych zasad wnioskodawca już w dniu [...] lipca 1999 r., czyli dwa dni po zgłoszeniu swojego znaku w urzędzie b., poinformował o tym uprawnionego, o czym świadczy list podpisany przez S. C.. Jednak nie spotkało się to z wzajemnością drugiej strony. Z przedstawionych w sprawie materiałów nie wynika bowiem, aby uprawniony kiedykolwiek poinformował wnioskodawcę o zgłoszeniu spornego znaku. P. S. zeznał, że nie pamięta, czy w ogóle to nastąpiło. Z powyższego wynika, że uprawniony po zgłoszeniu spornego znaku ukrywał ten fakt przed wnioskodawcą i jednocześnie prowadził z nim rozmowy o nawiązaniu współpracy handlowej.
Kolejnymi dowodami świadczącymi o działaniu uprawnionego w złej wierze są dwa pisma P. S. do wnioskodawcy z [...] i [...] sierpnia 1999 r. zawierające uwagi do projektu umowy o współpracy stron, w których uprawniony postawił warunek podpisania umowy, jeżeli wnioskodawca pozwoli mu używać nazwy KEYLITE. Pisma te są kolejnym dowodem na to, że uprawniony nie informował swojego partnera o dokonaniu zgłoszenia spornego znaku na swoją rzecz. Gdyby było inaczej, nie występowałby do wnioskodawcy z prośbą o wydanie zgody na używanie znaku towarowego. Uprawniony miał zatem świadomość tego, że pomysłodawcą znaku spornego jest wnioskodawca i dlatego zabiegał o jego oficjalną zgodę na używanie znaku. Jednocześnie ukrywał przed nim zgłoszenie spornego znaku.
Z materiałów sprawy wynika, że pomysł nazwy KEYLITE powstał w 1996 r. w firmie K., co znajduje potwierdzenie w korespondencji wewnętrznej firmy oraz piśmie wnioskodawcy do uprawnionego z dnia [...] lipca 1999 r. W piśmie tym poinformował on uprawnionego, że już trzy lata wcześniej prowadził negocjacje z innym producentem okien, ale nie doszło wtedy do podpisania umowy i rejestracji znaku KEYLITE. Zatem uprawniony miał świadomość tego, że pomysł tej nazwy powstał znacznie wcześniej po stronie wnioskodawcy. Z powyższego pisma wynika również, że wnioskodawca na wspólnym spotkaniu informował uprawnionego o podjętych działaniach mających na celu rejestrację tego znaku.
Z zeznań P. S. wynika, że uprawniony eksportując swoje towary na rynki europejskie, oznaczał je znakiem towarowym F. i chciał, aby identycznie było w przypadku okien dystrybuowanych przez wnioskodawcę w W.. Potwierdza to zarzuty wnioskodawcy, który twierdzi, że to on zaproponował nazwę KEYLITE stanowiącą nawiązanie do nazwy K.. Uprawniony nie posługiwał się bowiem na rynkach zagranicznych znakami innymi niż F..
Zdaniem organu projekt umowy stron przedstawiony przez uprawnionego nie może stanowić dowodu w niniejszej sprawie, ponieważ jest niepodpisany i stanowi jedynie propozycję jednej ze stron, która nie uzyskała akceptacji drugiej strony.
Urząd Patentowy uznał za nieuzasadnione stanowisko uprawnionego, jakoby znak KEYLITE nie był używany przez wnioskodawcę do oznaczania okien dachowych, ponieważ z pochodzących z 1997 r. raportów z działalności spółki K. miałoby wynikać, że przedmiotem jej działalności były "inne materiały ścierne i budowlane". Raport ten zawiera bowiem kategorię "główny zakres działalności", a zatem prawdopodobnie nie jest to katalog zamknięty, zaś określenie "inne materiały ścierne i budowlane" nie wyklucza okien dachowych, a z pewnością są to towary ze sobą powiązane.
Sporny znak został zdaniem organu zgłoszony w złej wierze, ponieważ uprawniony w trakcie negocjacji handlowych prowadzonych z wnioskodawcą dowiedział się o zamiarze zgłoszenia przez niego znaku KEYLITE, a następnie pomimo, ze wiedział od wnioskodawcy o dokonaniu tego zgłoszenia w W. w dniu [...] lipca 1999 r., zgłosił 3 dni później w Urzędzie Patentowym identyczny znak pomimo trwających wciąż negocjacji, o czym nie poinformował wnioskodawcy. Spółka F. ukrywała ten fakt przed kontrahentem, podczas gdy ten otwarcie informował ją o swoich działaniach i planach. Zdaniem organu uprawniony miał świadomość, że zgłasza na swoją rzecz znak, który należy do innego podmiotu. Dlatego też nie informował swojego niedoszłego wspólnika o swoich działaniach w tym zakresie, mimo że był do tego zobowiązany zgodnie z zasadami uczciwości kupieckiej.
W orzecznictwie przyjmuje się, że o złej wierze zgłaszającego świadczy naganność jego postępowania, czyli np. rejestracja znaku przez dystrybutora towarów firmy posiadającej prawa do tego znaku, zgłoszenie znaku wbrew umowie wiążącej strony, rejestracja znaku należącego do innego podmiotu w sytuacji, gdy strony łączą kontakty wskazujące na świadomość zgłaszającego, iż uzyskał prawo ochronne na cudzy znak towarowy. W przedmiotowej sprawie ma miejsce ta ostatnia sytuacja, albowiem uprawniony zgłosił sporny znak w trakcie negocjacji handlowych prowadzonych z wnioskodawcą, ukrywając przed nim ten fakt i blokując mu możliwość posługiwania się w przyszłości tym znakiem.
Zdaniem organu w przedmiotowej sprawie nie ma zastosowania przywołany przez wnioskodawcę art. 6 septies Konwencji Paryskiej. Przepis ten dotyczy bowiem sytuacji, gdy agent lub przedstawiciel osoby posiadającej prawa do znaku w jednym z państw będących członkami Związku, wnosi bez zezwolenia właściciela o zarejestrowanie znaku na swoją rzecz w jednym z państw będących członkami Związku. W przedmiotowej sprawie natomiast uprawniony ze spornego znaku nigdy nie był agentem bądź przedstawicielem wnioskodawcy.
Kwestię zwrotu kosztów rozstrzygnięto w oparciu o art. 256 ust. 2 p.w.p ustawy, art. 98 § 1 k.p.c. oraz § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r., Nr 212, poz. 2076).
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożył skarżący – F. Sp. z o.o. z siedzibą w N. wnosząc o jej uchylenie oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania wymieniając: art. 164, art.2556 ust. 2, art. 255 ust. 4 p.w.p., art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych oraz art. 7, art. 9, art. 10, art. 70, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. W uzasadnieniu kwestionował istnienie interesu prawnego po stronie wnioskodawcy, zarzucił organowi oparcie się na dokumentach i oświadczeniach wytworzonych przez wnioskodawcę a nie na dowodach bezpośrednich, przyjęcie w charakterze załącznika do protokołu pisma wnioskodawcy z nowymi zarzutami i argumentacją, które w rzeczywistości było pismem procesowym i jako takie powinno być doręczone stronie z wyznaczeniem jej terminu na zajęcie stanowiska, zarzucił ponadto organowi dopuszczenie do rozszerzenia podstawy prawnej wniosku o unieważnienie oraz wadliwe przyjęcie złej wiary uprawnionego z racji samego faktu odbywania spotkania w sprawie przyszłej współpracy.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wnosił o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację. Nie podzielił zarzutów skarżącego odnośnie braku interesu prawnego podnosząc, iż skarżący nie kwestionował dotychczas istnienia interesu prawnego wnioskodawcy. Zauważył, iż wnioskodawca w trakcie postępowania ma prawo modyfikować treść i podstawy prawne swojego wniosku, czego nie wyklucza art. 255 ust. 4 p.w.p.
Uczestnik postępowania pismem procesowym z dnia [...] października 2009 r. wnosił o oddalenie skargi podnosząc, iż decyzja organu jest prawidłowa a zarzuty skarżącego bezzasadne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), dalej p.p.s.a.
Analizując zaskarżoną decyzję z punktu widzenia powołanych wyżej kryteriów skarga jest zasadna, bowiem doszło do naruszenia przepisów postępowania w stopniu uzasadniającym uchylenie jej w tej części.
W myśl art. 255 ust. 1 pkt 1 p.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego Urząd Patentowy rozstrzyga w postępowaniu spornym. Stosownie do art. 255 ust. 4 p.w.p. organ ten orzekając w sprawie związany jest granicami wniosku oraz podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Na podstawie art. 255¹ ust. 3 p.w.p. na wnioskodawcy ciąży obowiązek m. in. wyraźnego określenia swojego żądania, wskazania podstawy prawnej, wskazania środków dowodowych.
Wystąpienie z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest uzależnione od wykazania interesu prawnego wnioskodawcy. Zgodnie bowiem z treścią art. 164 p.w.p., prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione w całości lub w części na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa.
Zdaniem Sądu, w rozpatrywanej sprawie Urząd Patentowy prawidłowo uznał, że wnioskodawca ma interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego udzielonego na sporny znak towarowy skoro wywodzi go zarówno z posiadanego identycznego wspólnotowego znaku towarowego, który na mocy art. 107 ust. 1 Rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego korzysta z ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jak i z racji prowadzonej działalności gospodarczej w tym samym zakresie co uczestnik postępowania.
Wnioskodawca postawił zarzut działania w złej wierze wskazując naruszenie art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Przepis ten stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z poglądami prezentowanymi w doktrynie oraz orzecznictwie sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, stanowiąca przesłankę niedopuszczalności zarejestrowania znaku towarowego na podstawie powołanego przepisu, należy łączyć nie tylko bezpośrednio z samym znakiem, ale również odnosi ona się do działań zgłaszającego i ich skutku, które obejmują także zawłaszczenie cudzego znaku, nawet, jeśli nie jest objęty ochroną wynikającą z rejestracji. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 września 2006 r. w sprawie sygn. II GSK 113/06 "niezgodność znaku z zasadami współżycia społecznego obejmuje już nie tylko samą postać znaku, ale także - a może nawet przede wszystkim - skutki, jakie ten znak wywołuje w szeroko rozumianym obrocie prawnym. Trzeba, bowiem, pamiętać, że ze znakiem towarowym wiąże się przecież istotne w obrocie gospodarczym domniemanie, że podmiot, który się posługuje tym znakiem ma do niego prawo, a towary opatrzone takim znakiem pochodzą od tego właśnie podmiotu". NSA wskazał także, że taki kierunek interpretacyjny odpowiada również tendencjom międzynarodowym w tym zakresie, bowiem "Pierwsza Dyrektywa - z dnia 21 grudnia 1988 r. - mająca na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (89/104/EWG) przewidziała w artykule 3 ust. 2 pkt d), że każde Państwo Członkowskie może postanowić, że znak towarowy nie zostanie zarejestrowany, a dokonana rejestracja będzie podlegać unieważnieniu, jeżeli wniosek o rejestrację znaku towarowego został złożony przez wnioskującego w złej wierze. Dyrektywa ta może (a nawet powinna) stanowić istotną wskazówkę interpretacyjną przy wykładni i stosowaniu przepisów prawa krajowego". Należy podkreślić, że orzecznictwo Urzędu Patentowego oraz sądowoadministracyjne (np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 września 2006 r., sygn. akt II GSK 113/06, z dnia 17 lipca 2003r. sygn. akt II SA 1165/02, lub z dnia 28 marca 2002r. sygn. akt II SA 2971/02 patrz także m.in.: wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 lipca 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 135/05, z dnia 26 sierpnia 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 1112/04, z dnia 5 lipca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 2310/05, z dnia 26 lipca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 871/06) a także doktryna (por. R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" Warszawa 1997, s. 74-75, R. Skubisz, E. Traple glosa do wyroku SN z dnia 23 czerwca 1989 r. ICR 236/89 w Przegląd Sądowy nr 2/1992) od lat zgodnie przyjmują, że art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych musi być interpretowany rozszerzająco i obejmuje nie tylko samą postać znaku, ale również elementy podmiotowe. Podstawą unieważnienia mogą być, zatem nie tylko cechy samego znaku towarowego, ale także naganne zachowania zgłaszającego. Za prawidłowością takiej interpretacji art. 8 pkt 1 powyższej ustawy przemawia również treść art. 31 tej ustawy wprost przewidująca możliwość unieważnienia prawa z rejestracji uzyskanego w wyniku działania w złej wierze.
Wobec przyjętego w literaturze przedmiotu i orzecznictwie domniemania zgłoszenia znaku towarowego w dobrej wierze, ciężar dowodu istnienia złej wiary obciąża podmiot wywodzący z tego faktu skutki prawne, w przedmiotowej sprawie ciężar dowodu istnienia złej wiary obciążał wnioskodawcę, który wywodził z tego faktu skutki prawne.
Oczywistym jest, że unieważnienie prawa ochronnego może nastąpić gdy poczynione - na podstawie dowodów przedstawionych przez wnioskodawcę - ustalenia faktyczno-prawne nie budzą wątpliwości.
W ocenie Sądu ustalenia organu uchybiają powyższej zasadzie. Urząd Patentowy niewłaściwie ocenił przedstawiony przez strony materiał dowodowy uznając, iż o złej wierze świadczy zmiana stanowiska skarżącego odnośnie autorstwa znaku oraz tego, na czyją rzecz miał on być zarejestrowany jak również brak poinformowania wnioskodawcy o zgłoszeniu spornego znaku. Urząd Patentowy zdaje się odwrócił role w postępowaniu spornym, to wnioskodawca ma uzasadnić istnienie złej wiary a nie uprawniony. Organ od uprawnionego ze spornej rejestracji oczekiwał wykazania autorstwa znaku, nakładał na niego obowiązek informowania o zgłoszeniu znaku stronę, z którą prowadził on tylko negocjacje, w trakcie których omawiał dopiero kwestie m.in. dotyczące rejestracji znaku. Organ nie dał wiary żadnemu z twierdzeń i dowodów przedstawionych przez skarżącego, wybiórczo odniósł się do dowodów i twierdzeń stron, zwłaszcza skarżącego, np. o zleceniu w dniu [...] lipca 1999 r. badań odnośnie możliwości rejestracji spornego znaku w W., używaniu spornego znaku przez dystrybutorów, z którymi zawarł umowy licencyjne.
Jak wynika z akt sprawy wnioskodawca zgłosił znak na swoją rzecz tylko trzy dni wcześniej niż skarżący, co zresztą podkreślił organ w zaskarżonej decyzji, wskazując iż obie strony niemal w tym samym czasie zgłosiły znak KEYLITE w swoich krajach a mimo to uznał, iż skarżący, który dokonał zgłoszenia raptem trzy dni później działał w złej wierze. Strony (wnioskodawca i skarżący) prowadziły negocjacje, które miały doprowadzić do umowy o dystrybucji w W. okien dachowych produkowanych przez skarżącego w Polsce i oznaczanych spornym znakiem. Do podpisania umowy nie doszło, z akt sprawy nie wynika, iż znak był używany przez wnioskodawcę przed datą zgłoszenia spornego znaku do oznaczania okien dachowych. Prowadzenie działalności w zakresie "inne materiały ścierne i budowlane" przez spółkę K. nie dowodzi używania znaku KEYLITE do oznaczania okien dachowych. Stwierdzenie organu, iż określenie "inne materiały ścierne i budowlane" nie wyklucza produkcji okien dachowych, co w ocenie organu ma być dowodem na używanie znaku jest całkowicie nieuprawnione.
Kwestia używania znaku przed dokonaniem zgłoszenia jest o tyle istotna, jeżeli przy ocenie złej wiary odwoła się do legalnej definicji zgłoszenia dokonanego w złej wierze w ustawie o znakach towarowych państw Beneluksu. Ponieważ ustawa o znakach towarowych nie wymienia przykładowych sytuacji, w których zachowanie zgłaszającego należałoby zakwalifikować jako dokonane w złej wierze, interpretacja złej wiary w oparciu o rozwiązania w innych państwach może być cenną wskazówką interpretacyjną. Otóż zgodnie z art. 4 ust. 5 i 8 tejże ustawy, w złej wierze jest osoba, która zgłaszając dany znak:
a) wie lub nie posiada żadnego ważnego usprawiedliwienia dla braku wiedzy o tym, że przez okres trzech lat poprzedzających zgłoszenie osoba trzecia użyła znaku dla podobnych towarów na terytorium Beneluksu w dobrej wierze i w zwykły sposób, chyba że osoba ta udzieliła zgody na dokonanie zgłoszenia;
b) poprzez bezpośredni kontakt z osobą trzecią uzyskała wiedzę o tym, że osoba ta przez okres trzech lat poprzedzających zgłoszenie używała znaku dla podobnych towarów poza terytorium Beneluksu w dobrej wierze i zwykły sposób, chyba że osoba ta udzieliła zgody na dokonanie zgłoszenia albo zgłaszający uzyskał wymaganą wiedzę dopiero po tym, kiedy zaczął używać znaku na terytorium Beneluksu. (cyt. za J. Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Warszawa 2001, s. 164).
Organ pominął również ważną w ocenie Sądu okoliczność, iż to skarżący jako producent okien miał oznaczać spornym znakiem towary a wnioskodawca, który miał być tylko dystrybutorem chciał je (okna) sprzedawać w W.. Prowadzenie negocjacji, które miały dopiero doprowadzić do podpisania umowy o współpracy nie oznacza, jak chce Urząd Patentowy, iż strony łączył już stosunek zaufania, zgodnie z którym każda ze stron zobowiązana była do uczciwego informowania kontrahenta o swoich działaniach. Strony nie zawarły żadnej umowy, z której można wyprowadzić taki obowiązek, skarżący wręcz podnosi, iż rozbieżności co do kwestii, komu będzie przysługiwać prawo do znaku były właśnie powodem niepodpisania umowy między stronami. Uznając złą wiarę skarżącego organ nadmierne znaczenie nadał kwestii, kto wymyślił sporny znak towarowy, pomimo że sprawa autorstwa znaku nie stanowiła podstawy żądania unieważnienia prawa ochronnego.
Wskazane wyżej uchybienia pozwalają Sądowi postawienie zarzutu naruszenia przepisów procesowych (art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.) w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi.
Ponownie rozpoznając sprawę unieważnienia spornego znaku towarowego Urząd Patentowy oceni prawidłowo cały zgromadzony materiał dowodowy, odniesie się do wszystkich dowodów i twierdzeń obu stron i podejmie stosowne rozstrzygnięcie uzasadniając je zgodnie z wymogami wskazanymi w art. 107 § 3 k.p.a. Oceniając złą wiarę oceni, czy i jakie znaczenie ma kwestia, iż sporny znak, przed dokonaniem zgłoszenia przez skarżącego, nie był stosowany przez wnioskodawcę.
Mając powyższe na uwadze Sąd orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., o wstrzymaniu wykonania uchylonej decyzji na podstawie art. 152 p.p.s.a.
Zasądzając koszty postępowania Sąd działał na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a. Koszty postępowania w wysokości 1.617 zł stanowiły: uiszczony wpis od skargi w kwocie 1.000 zł, koszty zastępstwa procesowego w kwocie 600 zł ustalone na podstawie § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076 ze zm.) oraz kwota 17 zł tytułem uiszczonej opłaty od pełnomocnictwa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło