II GSK 464/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-04-05
Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Gabriela Jyż, Hanna Kamińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego w trakcie negocjacji handlowych, bez wcześniejszego porozumienia co do prawa do znaku, może być uznane za działanie w złej wierze, skutkujące unieważnieniem prawa ochronnego na ten znak?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd pierwszej instancji zbyt wąsko zinterpretował pojęcie złej wiary, wyłączając z oceny etapu negocjacji. Sąd podkreślił, że zasady współżycia społecznego i dobre obyczaje kupieckie powinny cechować wszystkie etapy relacji między potencjalnymi kontrahentami, w tym negocjacje. W związku z tym, zachowanie strony zgłaszającej znak w tajemnicy przed partnerem i bez ustaleń co do prawa do znaku wymaga wnikliwej oceny pod kątem złej wiary. Sąd uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność ponownej oceny materiału dowodowego z uwzględnieniem szerszej wykładni pojęcia złej wiary.Stan faktyczny
Spółka K. L. L. z Wielkiej Brytanii wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "K.", należący do polskiej spółki F. P. Sp. z o.o., zarzucając zgłoszenie znaku w złej wierze. Wnioskodawca twierdził, że polska spółka dowiedziała się o jego zamiarze rejestracji znaku podczas negocjacji handlowych, a następnie sama zgłosiła identyczny znak. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne, uznając, że organ wadliwie ocenił materiał dowodowy i odwrócił role stron. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając częściowo zasadny zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię pojęcia złej wiary.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Magdalena Bosakirska (spr.) Sędzia del. WSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Hanna Kamińska Protokolant Paweł Gorajewski po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2011 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. L. L. w C., W. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 listopada 2009 r. sygn. akt VI SA/Wa 1047/09 w sprawie ze skargi F. P. Spółki z o.o. w N. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2008 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania
Wyrokiem z dnia 16 listopada 2009 r. o sygn. akt VI SA/Wa 1047/09 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uwzględnił skargę F. P. Sp. z o.o. z siedzibą w N. S. i uchylił decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2008 r., nr [...], w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy K., a także stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od organu administracji na rzecz skarżącej spółki kwotę 1617 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
I
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia.
Decyzją z dnia [...] października 2002 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz F. R., F. K., K. K. F. S.C. (obecnie F. P. Sp. z o.o; dalej zwana także uprawnioną) prawa ochronnego na znak towarowy słowny K. nr [...] przeznaczonego do oznaczania okien dachowych metalowych i niemetalowych zaliczanych do klas 6 i 19 – z pierwszeństwem od dnia 6 lipca 1999 r.
K. L. L. z siedzibą w C. w Wielkiej Brytanii (zwana dalej także wnioskodawcą) zwróciła się do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie tego prawa ochronnego, wskazując jako podstawę prawną swojego żądania art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, ze zm.; dalej powoływana jako: p.w.p.) oraz art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17, ze zm. dalej powoływana jako u.z.t.) w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p.
Wnioskodawca – firma brytyjska K. L. L. – wskazał, że ma interes prawny w żądaniu unieważnienia znaku K., gdyż jest właścicielem wspólnotowej rejestracji znaku K. nr [...], który od 1 maja 2004r. korzysta z ochrony na terytorium Rzeczypospolitej, ale uprawniona spółka F. może mu zakazać używania tego znaku na rynku polskim, zatem unieważnienie prawa do znaku należącego do firmy polskiej będzie miało wpływ na sferę prawną firmy brytyjskiej.
Wnioskodawca zarzucił spółce polskiej F. zgłoszenie spornego znaku w złej wierze, ponieważ uprawniona w trakcie prowadzonych między stronami negocjacji handlowych dowiedziała się o zamiarze zgłoszenia przez spółkę brytyjską znaku K. w celu uzyskania prawa ochronnego, a następnie sama dokonała zgłoszenia tego znaku w Urzędzie Patentowym RP. Omawiane negocjacje toczyły się pomiędzy stronami niniejszego sporu w 1999 r. i miały doprowadzić do umowy o dystrybucji przez firmę brytyjską w Wielkiej Brytanii okien dachowych produkowanych w Polsce przez polską spółkę F.. Wnioskodawca zamierzał oznaczać te towary wymyślonym przez siebie znakiem K., który stanowi nawiązanie do jego nazwy (K.). W związku z tym w dniu 1 lipca 1999 r. zlecił kancelarii patentowej zbadanie zdolności rejestrowej tego znaku w Wielkiej Brytanii oraz innych państwach Unii Europejskiej, a następnie w dniu 3 lipca 1999 r. zgłosił znak w brytyjskim urzędzie w celu uzyskania ochrony, zaś w dniu 16 grudnia 1999 r. wniósł o rejestrację znaku w trybie wspólnotowym. Wspólnotowy znak towarowy K. został zarejestrowany pod numerem [...] z pierwszeństwem od dnia 3 lipca 1999 r. O zamiarze rejestracji tego znaku oraz o dokonaniu zgłoszenia wnioskodawca na bieżąco informował uprawnionego. Świadczy o tym m.in. list S. C. z dnia 5 lipca 1999 r. do prezesa spółki F. R. F., w którym wnioskodawca w sposób wyraźny i jednoznaczny informował uprawnionego, że dokonał zgłoszenia znaku K. w celu jego zarejestrowania. Natomiast uprawniony - pomimo, że wiedział o dokonaniu zgłoszenia znaku K. w Wielkiej Brytanii przez wnioskodawcę w dniu 3 lipca 1999 r. oraz o zamiarze rejestracji tego znaku w trybie wspólnotowym CTM - zgłosił niezwłocznie identyczny znak w Urzędzie Patentowym RP. Zdaniem wnioskodawcy, świadczy to o zgłoszeniu spornego znaku złej wierze. Pomimo uzyskania prawa ochronnego na przedmiotowy znak, uprawniony znaku tego nie używał, co dowodzi, że jego celem było jedynie zablokowanie możliwości rejestracji znaku przez wnioskodawcę na terytorium Polski. Wnioskodawca twierdził, że pomysł nazwy K. powstał już w lutym i marcu 1996 r. na spotkaniach, które miały miejsce w jego siedzibie. Brali w nich udział pracownicy tej firmy oraz jej wspólnicy. Określenie K. miało być wykorzystane w znaku towarowym oraz w nazwie nowej spółki – K. R. W. L..
W odpowiedzi na wniosek uprawniony ze spornego prawa ochronnego nie zgodził się z zarzutami wnioskodawcy i wniósł o oddalenie wniosku. Wyjaśnił, że nazwa K. została wspólnie uzgodniona podczas negocjacji handlowych prowadzonych przez strony w Nowym Sączu w dniu 30 czerwca 1999 r., kiedy to ustalono również, że znak będzie zarejestrowany na jego rzecz, zaś przez wnioskodawcę miał być wykorzystywany na zasadach uzgodnionych przez strony. W dniu 2 lipca 1999 r. uprawniony zlecił przeprowadzenie badania zdolności rejestrowej tego oznaczenia w Polsce, a następnie w Wielkiej Brytanii, po czym zgłosił ten znak w celu uzyskania ochrony w Urzędzie Patentowym RP, natomiast nie uczynił tego w Urzędzie brytyjskim, ponieważ uzyskał informację, że wnioskodawca - kierując się rzekomo dobrymi intencjami - zgłosił już wcześniej to oznaczenie. Według uprawnionego o nieprawdziwości oskarżeń wnioskodawcy świadczy fakt, że nie przedstawił on jakichkolwiek dowodów działań w kierunku uzyskania ochrony znaku w Polsce, mimo iż twierdzi, że było uzgodnione, iż to on dokona rejestracji znaku w Polsce na swoją rzecz. Zdaniem uprawnionego strony nigdy nie ustaliły, że prawo do znaku K. będzie przysługiwać wnioskodawcy.
Decyzją z dnia 29 października 2008 r. Urząd Patentowy RP, działając w trybie postępowania spornego, unieważnił prawo ochronne na znak towarowy K. o numerze [...] oraz przyznał wnioskodawcy zwrot kosztów postępowania.
Zdaniem organu administracji wnioskodawca miał interes prawny w zgłoszeniu żądania unieważniania, który to interes podyktowany był możliwością zakazania mu przez F. używania wspólnotowego znaku towarowego K. w Polsce.
Organ wskazał, że w orzecznictwie i literaturze przyjęto, iż zła wiara obejmuje nie tylko elementy treściowe znaku, ale także intencje zgłaszającego.
Sporny znak został zgłoszony przez F. w złej wierze, ponieważ uprawniony w trakcie negocjacji handlowych prowadzonych z firmą brytyjską dowiedział się o zamiarze zgłoszenia przez nią znaku K., a następnie - pomimo że wiedział od wnioskodawcy o dokonaniu zgłoszenia znaku w Wielkiej Brytanii w dniu 3 lipca 1999 r. (o czym świadczy list podpisany przez S. C.) - zgłosił 3 dni później w Urzędzie Patentowym RP identyczny znak. Uczynił to pomimo trwających wciąż negocjacji i nie poinformował o swoim działaniu wnioskodawcy. Zatem spółka F. ukrywała zgłoszenie przed kontrahentem, podczas gdy ten otwarcie informował ją o swoich działaniach i planach. Zdaniem organu, uprawniony miał świadomość, że zgłasza na swoją rzecz znak, który należy do innego podmiotu. Dlatego też nie informował niedoszłego wspólnika o swoich działaniach w tym zakresie, mimo że był do tego zobowiązany zgodnie z zasadami uczciwości kupieckiej.
W ocenie Urzędu Patentowego RP, o istnieniu złej wiary po stronie uprawnionego świadczy sprzeczność pomiędzy twierdzeniami zgłaszającego dotyczącymi okoliczności powstania oraz zgłoszenia spornego znaku a dowodami przedstawionymi przez wnioskodawcę w postaci korespondencji pomiędzy stronami. Stanowisko wnioskodawcy, że jest autorem znaku znajduje potwierdzenie w korespondencji jego pracowników oraz sporządzonych przez nich oświadczeniach. Uprawniony natomiast zmieniał swoje stanowisko dotyczące powyższych zagadnień. Najpierw w piśmie z dnia 31 października 2006 r. stanowiącym odpowiedź na wniosek twierdził, że nazwa K. została wspólnie uzgodniona przez strony, które ustaliły, że to on zarejestruje na swoją rzecz sporny znak, zaś przez wnioskodawcę znak miał być wykorzystywany na zasadach uzgodnionych przez strony. Natomiast w piśmie z dnia 4 lutego 2008 r. uprawniony stwierdził, że to jego przedstawiciele zaproponowali nazwę K., lecz strony nie ustaliły, kto i na jakich zasadach dokona zgłoszenia tego znaku. Następnie w pisemnym oświadczeniu z dnia 20 czerwca 2008 r. pracownik uprawnionego P. Sz. stwierdził, że strony wspólnie ustaliły, że każda z nich podejmie kroki w celu zapewnienia we własnym kraju ochrony znaku. Natomiast zeznając na rozprawie P. Sz. stwierdził, że na wspólnym spotkaniu nie było dyskusji o tym, kto miałby to oznaczenie zgłosić na swoją rzecz. Ponadto, z dwóch pism P. Sz. do wnioskodawcy z dnia 10 i 30 sierpnia 1999 r. zawierających uwagi do projektu umowy o współpracy stron wynika, że uprawniony jako warunek podpisania umowy wskazał pozwolenie mu przez wnioskodawcę na używanie nazwy K.. Zatem uprawniony miał świadomość tego, że pomysłodawcą znaku spornego jest wnioskodawca i dlatego zabiegał o jego oficjalną zgodę na używanie znaku. Z materiałów sprawy wynika, że pomysł nazwy K. powstał w 1996 r. w firmie K..
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. na decyzję o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak wniosła F. P. Sp. z o.o. Strona zarzuciła organowi m.in. wadliwe przyjęcie złej wiary uprawnionego z racji samego faktu odbywania spotkania w sprawie przyszłej współpracy między nim a wnioskodawcą.
Wyrokiem z dnia 16 listopada 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że narusza ona przepisy procesowe (art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, ze zm.; dalej powoływana jako: k.p.a.) w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi.
Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z art. 255 ust. 1 pkt 1 p.w.p. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego Urząd Patentowy rozstrzyga w postępowaniu spornym. Stosownie do art. 255 ust. 4 p.w.p. organ związany jest granicami wniosku oraz podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Na podstawie art. 255¹ ust. 3 p.w.p. na wnioskodawcy ciąży obowiązek m. in. wyraźnego określenia swojego żądania, wskazania podstawy prawnej, wskazania środków dowodowych.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że wnioskodawca postawił zarzut działania w złej wierze, wskazując naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t., który stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Sąd podzielił pogląd organu, że sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, stanowiącą przesłankę niedopuszczalności zarejestrowania znaku towarowego, należy łączyć nie tylko bezpośrednio z samym znakiem. Odnosi się ona również do działań zgłaszającego i ich skutku, które obejmują także zawłaszczenie cudzego znaku, nawet jeśli nie jest on objęty ochroną wynikającą z rejestracji.
Sąd stwierdził, że wobec przyjętego w literaturze przedmiotu i orzecznictwie domniemania zgłoszenia znaku towarowego w dobrej wierze, ciężar dowodu istnienia złej wiary obciąża podmiot wywodzący z tego faktu skutki prawne. W tej sprawie ciężar dowodu istnienia złej wiary obciążał zatem wnioskodawcę, który wywodził z tego faktu skutki prawne. Unieważnienie prawa ochronnego może nastąpić, gdy poczynione - na podstawie dowodów przedstawionych przez wnioskodawcę - ustalenia faktyczno-prawne nie budzą wątpliwości. W ocenie Sądu pierwszej instancji, ustalenia organu uchybiały powyższej zasadzie.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, Urząd Patentowy RP niewłaściwie ocenił przedstawiony przez strony materiał dowodowy uznając, iż o złej wierze świadczy zmiana stanowiska skarżącego odnośnie autorstwa znaku oraz tego, na czyją rzecz miał on być zarejestrowany, jak również brak poinformowania wnioskodawcy o zgłoszeniu spornego znaku. W ocenie Sądu, organ odwrócił role w postępowaniu spornym, bowiem to wnioskodawca ma uzasadnić istnienie złej wiary a nie uprawniony. Tymczasem organ od uprawnionego ze spornej rejestracji oczekiwał wykazania autorstwa znaku, nakładał na niego obowiązek informowania o zgłoszeniu znaku stronę, z którą prowadził on tylko negocjacje, w trakcie których omawiał dopiero kwestie m.in. dotyczące rejestracji znaku. Organ nie dał wiary żadnemu z twierdzeń i dowodów przedstawionych przez skarżącego, wybiórczo odniósł się do dowodów i twierdzeń stron, zwłaszcza skarżącego, np. o zleceniu w dniu 2 lipca 1999 r. badań odnośnie możliwości rejestracji spornego znaku w Wielkiej Brytanii, używaniu spornego znaku przez dystrybutorów, z którymi zawarł umowy licencyjne.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że z akt sprawy nie wynika, iż znak był używany przez wnioskodawcę przed datą zgłoszenia spornego znaku do oznaczania okien dachowych. Prowadzenie działalności w zakresie "inne materiały ścierne i budowlane" przez spółkę K. nie dowodzi używania znaku K. do oznaczania okien dachowych. Organ pominął również ważną okoliczność, że to skarżący, jako producent okien, miał oznaczać spornym znakiem towary, a wnioskodawca, który miał być tylko dystrybutorem chciał te okna sprzedawać w Wielkiej Brytanii. Prowadzenie negocjacji, które miały dopiero doprowadzić do podpisania umowy o współpracy nie oznacza, jak chce Urząd Patentowy, iż strony łączył już stosunek zaufania, zgodnie z którym każda ze stron zobowiązana była do uczciwego informowania kontrahenta o swoich działaniach. Uznając złą wiarę skarżącego organ nadmierne znaczenie nadał kwestii, kto wymyślił sporny znak towarowy, pomimo że sprawa autorstwa znaku nie stanowiła podstawy żądania unieważnienia prawa ochronnego.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, z uwagi na to, że u.z.t. nie wymienia przykładowych sytuacji, w których zachowanie zgłaszającego należałoby zakwalifikować, jako dokonane w złej wierze, cenną wskazówką interpretacyjną może być interpretacja złej wiary w oparciu o rozwiązania w innych państwach. Sąd przytoczył przy tym treść art. 4 ust. 5 i 8 ustawy o znakach towarowych państw Beneluksu, wskazującą, że w złej wierze jest osoba, która zgłaszając dany znak: a) wie lub nie posiada żadnego ważnego usprawiedliwienia dla braku wiedzy o tym, że przez okres trzech lat poprzedzających zgłoszenie osoba trzecia użyła znaku dla podobnych towarów na terytorium Beneluksu w dobrej wierze i w zwykły sposób, chyba że osoba ta udzieliła zgody na dokonanie zgłoszenia; b) poprzez bezpośredni kontakt z osobą trzecią uzyskała wiedzę o tym, że osoba ta przez okres trzech lat poprzedzających zgłoszenie używała znaku dla podobnych towarów poza terytorium Beneluksu w dobrej wierze i zwykły sposób, chyba że osoba ta udzieliła zgody na dokonanie zgłoszenia albo zgłaszający uzyskał wymaganą wiedzę dopiero po tym, kiedy zaczął używać znaku na terytorium Beneluksu. (cyt. za J. Piotrowska, Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Warszawa 2001, s. 164).
Sąd pierwszej instancji zobowiązał Urząd Patentowy RP, by przy ponownym rozpatrzeniu sprawy ocenił prawidłowo cały zgromadzony materiał dowodowy, odniósł się do wszystkich dowodów i twierdzeń obu stron i podjął stosowne rozstrzygnięcie. W zakresie przesłanki złej wiary Urząd Patentowy został zobligowany do oceny, czy i jakie znaczenie ma kwestia, że sporny znak - przed dokonaniem zgłoszenia przez skarżącego - nie był stosowany przez wnioskodawcę.
II
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu pierwszej instancji złożyła K. L. L. z siedzibą w C. w Wielkiej Brytanii. Zaskarżyła to orzeczenie w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania lub uchylenie wyroku i rozpoznanie skargi poprzez jej oddalenie; w każdym z przypadków wniosła ponadto o zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi strona wnosząca skargę kasacyjną zarzuciła:
I. na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.; zwana dalej: p.p.s.a.) – naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie art. 1 p.p.s.a. polegające na wadliwej ocenie zaskarżonej decyzji pod względem jej słuszności a nie legalności,
2. naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. – przez wadliwe odwołanie się w rozstrzygnięciu do akt sprawy, co skutkowało nieprawidłowym ustaleniem, że Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak towarowy K. nr [...] bez wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i dokonania jego wszechstronnej analizy,
3. naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. – przez wadliwe odwołanie się w rozstrzygnięciu do akt sprawy w sytuacji nieprawidłowego uznania, że nie występował w nich materiał dowodowy mogący świadczyć o złej wierze w dacie zgłoszenia po stronie podmiotu zgłaszającego znak towarowy nr [...],
4. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. – przez sporządzenie nieprawidłowego uzasadnienia wyroku, w szczególności w odniesieniu do odwołania się w nim do ustawy o znakach towarowych państw Beneluxu, stanowiącą rzekomą podstawę do wykładni pojęcia złej wiary,
5. naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. – przez jego zastosowanie w sytuacji braku podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. z uwagi na brak wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego oraz wszystkich okoliczności sprawy odnośnie złej wiary w dacie zgłoszenia po stronie podmiotu zgłaszającego znak towarowy nr [...], a także brak prawidłowego uzasadnienia decyzji w tej kwestii,
6. naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. przez wydanie wyroku na podstawie tego przepisu w sytuacji uznania, że Urząd Patentowy RP – wbrew art. 80 k.p.a. – winien ograniczyć postępowanie dowodowe jedynie do dowodów przedstawionych przez wnioskodawcę,
7. naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na błędnym uznaniu, iż w świetle art. 164 p.w.p. ocena warunków wymaganych do rejestracji znaku towarowego może być dokonywana wyłącznie przez pryzmat dowodów składanych przez wnioskodawcę,
8. naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku spójności i jednolitości wyroku w zakresie zawartych w nim rozważań prawnych dotyczących ustalenia obowiązku dowodowego oraz ustalenia przesłanek złej wiary,
9. naruszenie art. 151 p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w niniejszej sprawie w sytuacji, gdy istniały przesłanki do oddalenia skargi w świetle prawidłowego zastosowania przez organ art. 8 pkt 1 u.z.t. przy wydawaniu skarżonej decyzji;
II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. – naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
1. naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t. poprzez jego błędną wykładnię w zakresie pojęcia złej wiary, co miało wpływ na wynik sprawy,
2. naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t. poprzez uznanie, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy przepis ten nie znajduje zastosowania, co miało wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona stwierdziła, że z uzasadnienia wyroku wynikają wewnętrzne sprzeczności, niespójność i brak logiki. Z jednej bowiem strony Sąd pierwszej instancji stwierdza, że unieważnienie prawa ochronnego może nastąpić na podstawie dowodów przedstawionych przez wnioskodawcę, po czym zarzuca organowi administracji, iż ten nie rozważył całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i nie odniósł się do twierdzeń i dowodów obu stron. Wadliwe było także odwoływanie się do prawa obcego przy kryteriach oceny przesłanki złej wiary.
Zdaniem strony wnoszącej skargę kasacyjną, przy rozstrzyganiu sprawy organ administracji ma obowiązek odnieść się zarówno do materiału dowodowego złożonego do akt sprawy przez obie strony sporu, jak i do dowodów zgromadzonych przez sam organ. Pozbawienie przez Sąd pierwszej instancji mocy dowodowej twierdzeń i dowodów pochodzących od uprawnionego stoi w jawnej sprzeczności z art. 80 k.p.a. Dyspozycji tego przepisu nie modyfikuje art. 164 p.w.p., gdyż ten przepis jedynie ogranicza inicjatywę dowodową Urzędu Patentowego RP (zasadę oficjalności), a nie zakres pojęcia materiału dowodowego zebranego w sprawie.
Wbrew stanowisku zawartemu w zaskarżonym wyroku, Urząd Patentowy RP prawidłowo uznał, że o złej wierze uprawnionego świadczy rejestracja znaku towarowego w chwili, gdy uprawnionego i wnioskodawcę łączyły kontakty, których charakter potwierdzał istnienie opisanego stanu świadomości uprawnionego, a nie samo prowadzenie negocjacji. Błędne było ustalenie Sądu pierwszej instancji, że w trakcie negocjacji stron nie łączył stosunek zaufania oraz że negocjacje nie mają istotnego znaczenia dla sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną F. P. Sp. z o.o. wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej oraz o zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
Urząd Patentowy RP nie skorzystał z prawa złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest uzasadniona, choć nie wszystkie zarzuty kasacyjne są trafne.
Za częściowo uzasadniony uznać należy zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 8 pkt 1 u.z.t. przez błędną wykładnię pojęcia złej wiary.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo wskazał w uzasadnieniu wyroku, że złą wiarę rozumieć należy szeroko i odnosić nie tylko do treści znaku, ale także do działań zgłaszającego i ich skutku. Wykładnia ta jest oczywiście trafna. Jednak dalsze wywody dotyczące samej treści pojęcia złej wiary nie zasługują na aprobatę, a poglądy Sądu pierwszej instancji w tej kwestii rzutują w sposób zasadniczy na rozstrzygnięcie, które oparte jest na zanegowaniu oceny zgromadzonego materiału dowodowego dokonanej przez organ.
Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że art. 8 pkt 1 u.z.t. (tj. ustawy pochodzącej z 1985 r.), wedle którego ocenia się w sprawie niniejszej prawidłowość dokonanej rejestracji, odwołuje się do pojęcia "zasad współżycia społecznego". Przy wykładni pojęcia "zasad współżycia społecznego" należy brać pod uwagę treść pojęcia "dobre obyczaje" użytego w ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - Dz. U. Nr 47, poz. 211, ze zm. (por. Ryszard Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz", Wydawnictwo Prawnicze Sp. z o.o., Warszawa 1997 r., s. 75). W orzecznictwie na gruncie u.z.t. za niedopuszczalną uznawana była rejestracja znaku towarowego w sytuacji, gdy sprzeczny z zasadami współżycia społecznego był sam znak towarowy, a także działanie zgłaszającego i jego skutek w szeroko rozumianym obrocie prawnym (por. wyrok NSA z dnia 13 września 2006 r., sygn. akt II GSK 113/06).
Ten szeroki kierunek interpretacyjny został przyjęty w nowych uregulowaniach prawnych w p.w.p. Obecnie obowiązująca ustawa posługuje się tylko pojęciem złej wiary, która stanowi kryterium oceny zgłoszenia, a nie tylko treści znaku. Art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia zgłoszone w złej wierze.
W sprawie niniejszej kryterium oceny stanowi zgodność z zasadami współżycia społecznego. Pojęcie to jest szerokie i niedookreślone, jego treść może się zmieniać wraz ze zmianami obyczajowości, zaś wszelkie próby definiowania mogą być niedoskonałe. Bez ryzyka błędu można jednak stwierdzić, że zgodność z zasadami współżycia społecznego jest kwestią faktów i może być stwierdzona wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego i analizy wszystkich okoliczności związanych z daną sprawą. W określeniu pojęcia zasad współżycia społecznego mogą być pomocne m.in. przepisy prawa karnego, reguły prawa cywilnego, przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (w złej wierze) to działanie w powszechnym odczuciu niegodziwe i takie, którego sam działający nie chciałby doświadczyć w stosunku do siebie. Ustanawianie wzorców właściwego zachowania w stosunkach między podmiotami gospodarczymi należy również do różnych dziedzin prawa, w tym także do prawa własności przemysłowej.
Naczelny Sąd Administracyjny wyraża przekonanie, że działanie w dobrej wierze, tj. w usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, że nie narusza ono sfery prawnej innego podmiotu, jest godziwe i społecznie akceptowalne, powinno cechować wszystkie etapy postępowania między podmiotami gospodarczymi. Także na etapie negocjacji, strony mają prawo ufać, że samo przystąpienie do negocjacji i ujawnienie pomysłów na wspólne działania gospodarcze nie obróci się przeciwko jednej z nich i nie pozbawi jej pozycji, jaką posiadała przed rozpoczęciem negocjacji.
W sprawach dotyczących oceny rejestracji znaku towarowego należy też mieć na względzie fakt, że rejestracja znaku towarowego nie jest celem samym w sobie. Zgodnie z art. 4 ust. 1 u.z.t., znak towarowy służy do odróżniania towarów (i usług) jednego przedsiębiorstwa od towarów (i usług) tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw, zatem celem rejestracji znaku towarowego jest uzyskanie wyłączności na ten znak po to, aby opatrywać nim towary i usługi w celu odróżnienia ich od towarów i usług tego samego rodzaju, ale pochodzących z innych przedsiębiorstw.
Te ogólne wskazówki powinny towarzyszyć ocenie działań uprawnionego w sprawie związanej z unieważnieniem prawa rejestracji znaku towarowego na gruncie u.z.t.
W sprawie niniejszej jest niesporne, że strony dopiero rozpoczęły negocjacje na temat przyszłej współpracy i sprzedaży na rynku brytyjskim okien produkowanych przez F.. W toku negocjacji strony osiągnęły porozumienie, że okna będą wprowadzane na rynek pod znakiem K., niewątpliwie nawiązującym do nazwy firmy brytyjskiej K. L. L.. Jak wynika z materiału dowodowego strony nie mogły osiągnąć porozumienia co do uprawnienia do znaku K.. Okoliczność ta była głównym punktem spornym między stronami. Strona polska zabiegała o zgodę, aby to jej przysługiwało prawo do znaku. Była to zatem okoliczność dla obu stron ważna, a jak wskazuje dalszy przebieg negocjacji brak porozumienia w tej kwestii i brak zgody kontrahenta brytyjskiego doprowadził do zakończenia rozmów bez nawiązania współpracy.
W tej sytuacji, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zachowanie partnera polskiego, który w tajemnicy przed partnerem brytyjskim i bez ustaleń w tej kwestii zgłosił w Polsce znak towarowy nawiązujący do nazwy potencjalnego kontrahenta, wymaga szczególnie wnikliwej oceny. Nieco anachronicznie dziś brzmiące, ale ciągle aktualne i ważne pojęcie tzw. "dobrych obyczajów kupieckich" powinno być brane pod uwagę przy ocenie całokształtu zachowania zgłaszającego znak towarowy (uprawnionego) i skutków zgłoszenia. Tymczasem Sąd pierwszej instancji dokonał nie w pełni prawidłowej i zbyt wąskiej wykładni pojęcia złej wiary i nietrafnie uznał, że ocenie pod kątem złej wiary nie podlega początkowy etap negocjacji. Z uwagi na powyższe, zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t. przez wadliwą wykładnię pojęcia złej wiary uznać należy za częściowo usprawiedliwiony, bowiem Sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że zachowanie stron na etapie negocjacji, które potem nie doprowadziły do nawiązania stosunków gospodarczych, nie podlega ocenie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego i dobrej wiary.
Jak to zaznaczono wyżej, każdy etap stosunków wzajemnych między potencjalnymi kontrahentami powinno cechować zachowanie godziwe, także wtedy, gdy strony dopiero zaczęły rozmowy i dopiero planują współpracę.
Wskazać należy, że tylko prawidłowo rozumiane przepisy prawa materialnego pozwalają na prawidłowe wytyczenie zakresu postępowania dowodowego i prawidłową ocenę zgromadzonych dowodów. Niewłaściwie (zbyt wąsko) rozumiana zła wiara doprowadziła Sąd pierwszej instancji do naruszenia prawa procesowego i błędnej oceny postępowania prowadzonego przez Urząd Patentowy.
Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżoną decyzję z powodu naruszenia przez organ prawa procesowego, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. Powołane przepisy wskazują na niekompletność postępowania dowodowego, niewyjaśnienie sprawy w stopniu wystarczającym do wydania decyzji i brak należytego uzasadnienia wydanego rozstrzygnięcia.
Wśród naruszonych przepisów prawa Sąd pierwszej instancji nie wskazał co prawda art. 80 k.p.a., ale z uzasadnienia wyroku wynika, że to ustalenia poczynione przez organ, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, Sąd ocenia jako wadliwe. Mimo uznania, że organ naruszył art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. Sąd nie wskazał braków w materiale dowodowym i kwestii wymagających dodatkowego wyjaśnienia, natomiast w istocie rzeczy zakwestionował ocenę materiału dowodowego i wyciągnięte z tej oceny wnioski co do zastosowania prawa materialnego.
W tej sytuacji zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące wadliwej oceny sposobu prowadzenia postępowania dowodowego i błędnego uznania, że organ naruszył art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz błędnej oceny dokonanych przez organ ustaleń są usprawiedliwione. Zasadne są więc zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia prawa procesowego: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w związku z art. 164 p.w.p., art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., a także art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 80 k.p.a.
Przystępując do łącznego rozpatrzenia wskazanych zarzutów przypomnieć należy, że zgodnie z art. 164 p.w.p. w sprawach dotyczących unieważnienia prawa do znaku towarowego ciężar dowodu, iż nie zostały spełnione ustawowe przesłanki wymagane do uzyskania tego prawa, spoczywa na wnioskodawcy. Z uregulowaniem tym, o charakterze materialnoprawnym, korespondują uregulowania procesowe zawarte w art. 2551 ust. 3 pkt 4 i pkt 5 p.w.p.., który nakłada na wnioskodawcę obowiązek wskazania podstawy prawnej wniosku oraz środków dowodowych. Odpowiednikiem tego obowiązku wnioskodawcy jest ograniczenie zakresu działania Urzędu Patentowego zawarte w art. 255 ust. 1 i ust. 4 p.w.p., który to przepis stanowi, iż Urząd Patentowy rozpatrujący sprawy o unieważnienie znaku towarowego w postępowaniu spornym, rozstrzyga w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę.
Wskazane uregulowania nie niweczą jednak administracyjnego charakteru postępowania spornego i nie sprawiają, że strony wiodą spór przy biernej asyście organu. Stosowanie art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. nie zostało bowiem uchylone, a zgodnie z art. 256 ust. 1 p.w.p., przepisy te mają być stosowane odpowiednio. Takie uregulowanie powoduje, że organ, z uwzględnieniem ciężaru dowodu i specyfiki postępowania spornego, odpowiada za wyjaśnienie sprawy i poczynienie prawidłowych ustaleń (por. wyrok NSA z dnia 20 grudnia 2006 r., sygn. akt II GSK 210/06).
Z powołanych przepisów p.w.p. wynika, że znak towarowy może być unieważniony na wniosek podmiotu, który ma w tym interes prawny i to ten podmiot określa granice działania Urzędu Patentowego poprzez wskazanie podstaw unieważnienia oraz środków dowodowych dla wykazania istnienia tych podstaw. Z przepisów p.w.p. nie wynika jednak, że uprawniony nie może "bronić się" przed zarzutami stawianymi przez wnioskodawcę i wskazywać dowodów dla wykazania, że twierdzenia wnioskodawcy są niesłuszne, a powołane przez wnioskodawcę dowody - nierzetelne lub niewiarygodne. Organ, mając wątpliwości co do faktów i dowodów przedstawionych przez wnioskodawcę, może sugerować uprawnionemu przedstawienie dowodów przeciwnych, a przy czynieniu ustaleń może oprzeć się na tych dowodach, tak samo jak na dowodach wskazanych przez wnioskodawcę. W sytuacji takiej nie dochodzi do "odwrócenia ról" stron. Nadal wnioskodawca ma udowodnić istnienie przesłanek unieważnienia, a uprawniony może bronić się przed ich wykazaniem wszelkimi dostępnymi środkami dowodowymi.
Przenosząc te rozważania na grunt sprawy niniejszej uznać należy, że wnioskodawca, żądając unieważnienia prawa, powinien dowodzić, że uprawniony działał w złej wierze, zaś uprawniony mógł i powinien wykazywać dostępnymi środkami, że twierdzenia wnioskodawcy są niezasadne i nieprawdziwe. Urząd Patentowy nie "odwrócił ról" (jak to określił Sąd pierwszej instancji) domagając się od uprawnionego ustosunkowania się do faktów podnoszonych przez wnioskodawcę i poparcia dowodami swego stanowiska. Sąd błędnie ocenił, że organ oczekiwał od uprawnionego wykazania autorstwa znaku lub nakładał na niego obowiązek wykazania, że informował kontrahenta o zarejestrowaniu spornego znaku w Polsce. Organ chciał ustalić fakty (przebieg negocjacji, zachowania stron) i mając wątpliwości co do faktów mógł i powinien korzystać z wszelkich dowodów, także tych, które zgłaszał uprawniony. Zauważyć należy, że obie strony tj. wnioskodawca i uprawniony do znaku przedstawiły w postępowaniu administracyjnym cały dostępny im materiał dowodowy i nie są zasadne zarzuty naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., tj. wadliwości postępowania dowodowego, ani co do sposobu jego prowadzenia, ani co do zakresu. Istotny dla sprawy zespół faktów, który towarzyszył zgłoszeniu znaku do rejestracji był zresztą skromny i dotyczył krótkiego czasu między rozpoczęciem negocjacji a zgłoszeniem znaku do rejestracji w Polsce oraz ustaleń co do korzystania z zarejestrowanego znaku. Fakty zostały ustalone i są one, poza zmiennymi wyjaśnieniami świadka Sz., w zasadzie jednoznaczne.
Ocena faktów ustalonych w prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu dowodowym należy do organu i podlega kontroli sądowej. Jak wskazano wyżej, tylko prawidłowo rozumiane prawo materialne pozwala na prawidłową ocenę zgromadzonego materiału i prawidłowe zastosowanie prawa materialnego. W sprawie niniejszej Sąd pierwszej instancji zbyt wąsko zinterpretował pojęcie złej wiary, co doprowadziło do nieprawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd błędnie ocenił, że stron w trakcie negocjacji nie łączy stosunek zaufania i nie muszą one przestrzegać zasad lojalności i na tym poglądzie oparł ocenę decyzji. Z tego względu wyrok Sądu pierwszej instancji podlega uchyleniu, a sprawa zostaje przekazana temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
W ponownie przeprowadzonym postępowaniu Sąd, mając na względzie wywody dotyczące wykładni zasad współżycia społecznego w rozumieniu art. 8 pkt 1 u.z.t., ponownie oceni, czy w świetle całego materiału dowodowego pochodzącego od obu stron, zakres prowadzonego postępowania był zgodny z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 255 ust. 4 p.w.p, 2551 ust. 3 pkt 4 i pkt 5 p.w.p. oraz art. 256 ust. 1 p.w.p., a także skontroluje, czy organ trafnie ocenił zachowanie uprawnionego jako działanie w złej wierze. Kontrolując decyzję Sąd będzie miał na względzie, że zgodnie z art. 4 ust. 1 u.z.t. znak towarowy służy do odróżniania towarów (i usług) jednego przedsiębiorstwa od towarów (i usług) tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw i oceni znaczenie tego uregulowania dla sprawy niniejszej, w której jest niesporne, że znak towarowy K. nie był używany w Polsce przynajmniej do czasu złożenia wniosku o unieważnienie (29 września 2006 r.).
Uchylając zaskarżony wyrok z powodów wyżej wymienionych, Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za nieusprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez wadliwe odwołanie się do ustawy państw Beneluxu. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że powołanie się przez Sąd pierwszej instancji na ustawę państw Beneluxu, aczkolwiek niefortunne i niepotrzebne, nie stanowi wadliwości, która dyskwalifikuje uzasadnienie wyroku, ani też nie stanowi uchybienia procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Z całokształtu wywodów Sądu pierwszej instancji wynika, że Sąd ten chciał jedynie zilustrować swój pogląd, iż dla oceny niedookreślonego pojęcia złej wiary przy zgłaszaniu znaku towarowego może być użyteczna informacja dotycząca wcześniejszego używania, przez 3 lata, zgłoszonego znaku towarowego przez inny podmiot. Pogląd ten jest oczywiście trafny, wskazana informacja nie jest obojętna dla oceny złej wiary zgłaszającego, ale jest to tylko jeden z wielu aspektów oceny złej wiary przy dokonywaniu zgłoszenia. W sprawie niniejszej wnioskodawca nie twierdził, że używał sporny znak dla okien dachowych przed negocjacjami z uprawnioną, zatem powołana okoliczność dla oceny złej wiary uprawnionego nie jest przydatna.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Sąd nie zasądził kosztów postępowania na rzecz uczestnika postępowania wnoszącego skargę kasacyjną, gdyż art. 203 p.p.s.a. nie przewiduje zwrotu kosztów postępowania od strony skarżącej na rzecz uczestnika postępowania sądowego, który wniósł skargę kasacyjną i "wygrał" sprawę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło