II GSK 195/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-07-10
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Urszula Raczkiewicz, Jacek Czaja
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywny wynik egzaminu radcowskiego, narusza przepisy prawa, jeśli zdający kwestionuje ocenę z jednej części egzaminu, a organ odwoławczy częściowo przychyla się do jego argumentacji, ale ostatecznie utrzymuje negatywny wynik?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż Komisja Egzaminacyjna II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości nie naruszyła przepisów prawa, utrzymując negatywny wynik egzaminu radcowskiego. Sąd uznał, że mimo częściowego przychylenia się do argumentacji zdającego przez Komisję Odwoławczą, praca egzaminacyjna zawierała istotne uchybienia, które uzasadniały negatywną ocenę, a tym samym nie można było uznać, że zdający wykazał się przygotowaniem do należytego wykonywania zawodu radcy prawnego.Stan faktyczny
Skarżący Ł. Ł. uzyskał negatywny wynik z egzaminu radcowskiego, głównie z powodu oceny niedostatecznej z zadania z prawa cywilnego. Komisja Egzaminacyjna nr 1 utrzymała tę ocenę, wskazując na błędy w interpretacji umowy (deweloperska vs. przedwstępna) i niepełne dochodzenie roszczeń. Komisja Odwoławcza utrzymała uchwałę, częściowo przyznając rację skarżącemu co do interpretacji umowy, ale nadal uznając pracę za wadliwą z powodu niepełnego zabezpieczenia interesów klientów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od Ł. Ł. na rzecz Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości 180 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Urszula Raczkiewicz Sędzia del. WSA Jacek Czaja Protokolant Monika Tutak - Rutkowska po rozpoznaniu w dniu 10 lipca 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Ł. Ł. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 6 czerwca 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 667/11 w sprawie ze skargi Ł. Ł. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Ł. Ł. na rzecz Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego 180 (sto osiemdziesiąt) zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 6 czerwca 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 667/11 oddalił skargę Ł. Ł. (dalej: skarżący) na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (dalej: Komisja Odwoławcza) z dnia [...] stycznia 2011 r. w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego.
Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Komisja Egzaminacyjna nr [...] do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości uchwałą z dnia [...] lipca 2010 r. stwierdziła, że Ł. Ł. uzyskał negatywny wynik z egzaminu radcowskiego. Według Komisji, skarżący z części pierwszej egzaminu (zestaw pytań testowych) otrzymał ocenę bardzo dobrą, z drugiej części egzaminu (prawo karne) ocenę dobrą, z trzeciej części (prawo cywilne) ocenę niedostateczną, z czwartej części (prawo gospodarcze) ocenę dostateczną oraz z piątej części (prawo administracyjne) ocenę dobrą, co w świetle ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t.j.: Dz. U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm., dalej: ustawa o radcach prawnych) przesądzało o negatywnym wyniku z egzaminu radcowskiego.
Zadanie z trzeciej części egzaminu radcowskiego polegało na sporządzeniu w oparciu o załączone materiały - w roli pełnomocnika powodów radcy prawnego –apelacji, albo w przypadku uznania, że brak było podstaw do jej sporządzenia opinii prawnej o braku podstaw do sporządzenia apelacji. Od wskazanego w zadaniu egzaminacyjnym wyroku sądu okręgowego skarżący, jako pełnomocnik powodów sporządził apelację skierowaną do sądu apelacyjnego.
Rozwiązanie zadania z zakresu prawa cywilnego przedstawione przez skarżącego zostało sprawdzone przez dwóch egzaminatorów - członków Komisji Egzaminacyjnej: SSA Romanę Górecką (dalej: pierwszy egzaminator) oraz radcę prawnego Witolda Kosarewicza (dalej: drugi egzaminator). Oboje egzaminatorzy wystawili ocenę cząstkową - niedostateczny (2).
Uzasadniając ocenę cząstkową pierwszy egzaminator wskazał, na błędne zakwalifikowanie przez skarżącego umowy wiążącej strony jako umowy przedwstępnej oraz dokonanie przez niego niedopuszczalnego rozszerzenia stanu faktycznego. Egzaminator podkreśliła, że strony łączyła umowa deweloperska, na co wskazywało nałożenie na powodów obowiązku zapłaty całości ceny przed terminem zawarcia umowy przyrzeczonej W ocenie sprawdzającej, skarżący dokonał nieprawidłowej wykładni art. 390 § 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. Nr 16. poz. 93 ze zm. dalej: k.c.), art. 455 k.c. i art. 481 k.c. Zasadnie wniósł apelację, jednak określił zbyt mały zakres zaskarżenia. Zdaniem sprawdzającej, w opisanym stanie faktycznym, najbardziej korzystna z punktu widzenia ochrony interesów klientów była konstrukcja umowy deweloperskiej, jako umowy nienazwanej o charakterze mieszanym. Egzaminator podkreśliła jednak, że przedmiotowa umowa odbiegała od klasycznej umowy deweloperskiej, w związku z tym nie była zasadniczym błędem przyjęcie w apelacji koncepcji umowy przedwstępnej, co jednak pozbawiało klienta możliwości skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego z tytułu utraconych korzyści.
W ocenie drugiego egzaminatora skarżący dokonał prawidłowej oceny sytuacji prawno-procesowej powoda co do sporządzenia apelacji, jednak błędnie zinterpretował umowę łączącą strony, jako umowę przedwstępną, nie zaś "deweloperską". W konsekwencji przyjęty w apelacji zakres zaskarżenia objął jedynie "utracone korzyści" właściwe tej umowie, a skarżący pozostał w granicach ujemnego interesu umownego umowy przedwstępnej. Zaproponowane rozwiązanie zadania ograniczyło tym samym możliwość uzyskania przez klienta należnej mu kwoty 150.000 zł, która przysługiwała z tytułu utraty różnicy wartości rynkowej mieszkania.
W wyniku rozpatrzenia odwołania skarżącego Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego, uchwałą z dnia [...] stycznia 2011 r. utrzymała w mocy uchwalę Komisji Egzaminacyjnej z dnia [...] lipca 2010 r.
W uzasadnieniu uchwały Komisja Odwoławcza wskazała, że sporna praca egzaminacyjna zawierała uchybienia, które nie pozwalały na pozytywną ocenę trzeciej części egzaminu radcowskiego. Zdaniem Komisji podstawę negatywnej oceny pracy stanowił przede wszystkim fakt, że rozwiązanie opracowane przez skarżącego nie uwzględniało słusznego interesu powodów.
Podzieliła natomiast zarzut skarżącego, że ze stanu faktycznego przedstawionego w kazusie nie wynikała konieczność kategorycznego przyjęcia, że strony zawarły umowę deweloperską, a nie przedwstępną. Przychylono się również do stanowiska strony, że ocena charakteru umowy opisanej w kazusie egzaminacyjnym budziła szereg wątpliwości. Komisja przyznała ponadto, że zagadnienie, które stało się przedmiotem zadania, było problematyczne z uwagi na rozbieżności poglądów doktryny i orzecznictwa dotyczących nienazwanej umowy deweloperskiej oraz jej podobieństw i różnic. Mając na względzie powyższe, Komisja Odwoławcza uznała, że w tej sytuacji odpowiednio przeprowadzana argumentacja pozwalała na obronę poglądu, że zadanie egzaminacyjne dotyczyło umowy przedwstępnej. Skarżący nie przedstawił jednak odpowiedniego uzasadnienia w tym zakresie, a ponadto wadliwie określił zakres zaskarżenia w przedmiotowej sprawie. Błędnie wskazał istnienie podstaw do zaskarżenia powództwa o zapłatę 15.000 zł z tytułu utraconej ulgi podatkowej, ponieważ powodowie nie wykazali, zaistnienia przesłanki do ubiegania się o jej przyznanie. Komisja podniosła również, że wbrew przyjętemu przez skarżącego założeniu w kazusie - Sąd I instancji nie był zobligowany do prowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego z urzędu.
W ocenie Komisji, skarżący w sposób niedopuszczalny rozszerzył stan faktyczny kazusu, ponadto w pracy nie uwzględnił słusznego interesu powodów, który przejawiał się w możliwości zaskarżenia rozstrzygnięcia Sądu I instancji oddalającego roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie lokalu objętego przedmiotem umowy, kosztów uzyskania kredytu oraz w zależności od przedstawionych argumentów 10.000 zł uzupełniających kwotę podwójnego zadatku. Zdaniem Komisji, zdający dokonał błędnej interpretacji art. 390 § 1 k.c. - twierdząc, że powodowie w ramach ujemnego interesu umownego mogą dochodzić odszkodowania za nieudowodnioną szkodę w postaci utraty ulgi podatkowej, a jednocześnie przyjmując, że nie było możliwe występowanie z pozostałymi roszczeniami, które oddalił Sąd I instancji zaskarżonym wyrokiem. Według Komisji zakwalifikowanie przez skarżącego umowy, jako przedwstępnej, powinno doprowadzić go do wniosku, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej, w zakresie ujemnego interesu umownego. Przyjmując bowiem, że pojęciem tym objęte były zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) – poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej. W takim wypadku zdający powinien rozważyć interes reprezentowanej strony i zdecydować o podstawach do dochodzenia zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150.000 zł wyrażających się w różnicy wartości lokalu.
Komisja Odwoławcza wskazała ponadto, że nie zaskarżono oddalenia powództwa co do zwrotu kwoty 10.000 zł tytułem zwrotu połowy podwójnego zadatku, mimo że przy odpowiednim uzasadnieniu celowe było zaskarżenie wyroku również w tej części. Podkreślono, że pogląd o przedawnieniu tego typu roszczeń z umowy przedwstępnej na zasadach ogólnych był aktualny do czasu wejścia w życie ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny. W doktrynie natomiast prezentowany był także odmienny pogląd na tę kwestię, korzystniejszy z punktu widzenia mocodawców skarżącego, zgodnie z którym roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu, więc skarżący mógł go powołać w swojej apelacji, ale tego nie uczynił.
Zdaniem Komisji Odwoławczej przyjęcie koncepcji umowy deweloperskiej dawało szersze możliwości zabezpieczenia interesu powodów niż przy umowie przedwstępnej. Przy umowie deweloperskiej możliwe było bowiem domaganie się pełnego odszkodowania zarówno w zakresie rzeczywistych strat, jak i utraconych korzyści, jak również podniesienie zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 394 k.c. poprzez uznanie, iż roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu z upływem roku.
Niepodjęcie próby zaskarżenia wyroku w zakresie utraconych przez powodów korzyści należało w ocenie Komisji zdecydowanie uznać za najistotniejsze uchybienie pracy egzaminacyjnej, które przesądzało o jej negatywnej ocenie, a samą apelację należało uznać za zbyt zachowawczą. Podkreślono również, że wobec niewłaściwego sformułowania wniosków apelacji, skarżący w istocie nie objął zakresem zaskarżenia rozstrzygnięcia o kosztach procesu za I instancję, mimo że było ono niekorzystne dla jego mocodawców. W interesie powodów, wnosząc apelację, należało odpowiednio sformułować wniosek o zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu, natomiast skarżący w swojej pracy nie uczynił tego w sposób poprawny. Komisja wskazała także, że w kazusie egzaminacyjnym sąd I instancji nieprawidłowo ustalił datę początkową płatności odsetek od uwzględnionej części powództwa. Z uwagi na to, że w zadaniu istniała możliwość przyjęcia dwóch różnych dat płatności odsetek, autor mógł wnosić o zasądzenie dochodzonej kwoty wraz z odsetkami ustawowymi bądź od daty wezwania do zapłaty, bądź od dnia doręczenia odpisu pozwu. Drugie z rozwiązań uznać należało w przedmiotowej sprawie za właściwsze.
Odnosząc się do kwestii organizacyjnych egzaminu, Komisja Odwoławcza podkreśliła, że zarzuty związane z warunkami, w jakich przeprowadzany był egzamin i trudności z dostępem do programu LEX, nie zostały przez skarżącego udokumentowane, brak było także uwag w protokole przebiegu egzaminu, by strona zgłaszała tego rodzaju zastrzeżenia. Organ wskazał, że warunki, w jakich przeprowadzony został egzamin, były jednakowe dla wszystkich zdających i nie determinowały jego negatywnego wyniku.
Zdaniem Komisji Odwoławczej zadanie egzaminacyjne było skomplikowane i rozbudowane, jednak dotyczyło często spotykanej w praktyce umowy. Poglądy doktryny i orzecznictwo odnoszące się do kwestii istotnych dla oceny tego rodzaju stanu faktycznego, powinny być znane kandydatom do samodzielnego wykonywania zawodu radcy prawnego. Skoro zadanie zostało skonstruowane w taki sposób, że z jednej strony możliwe było przyjęcie, że strony łączyła umowa przedwstępna, ale także z drugiej możliwa była obrona poglądu, że była to umowa deweloperska, to najbardziej korzystnym rozwiązaniem było znalezienie i użycie przez pełnomocnika takich argumentów, które podważałyby stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu wyroku sądu I instancji.
Komisja wskazała, że gdyby zdający przyjął, że strony łączyła umowa deweloperska a nie przedwstępna, to ilość i ciężar zarzutów naruszenia przez sąd I instancji zarówno prawa materialnego jak i procesowego byłby większy. Jednak, jak wskazała wyraźnie Komisja, przyjęcie koncepcji umowy przedwstępnej również nie wykluczało podjęcia polemiki jurydycznej z ustaleniami sądu I instancji. Według Komisji, zaskarżenie wyroku I instancji jedynie co od kwoty 25 000 zł i to w dodatku w tym co do jednego roszczenia nieudowodnionego, zasadnie zostało oddalone przez sąd I instancji, nie zabezpieczało w sposób wystarczający uzasadnionego interesu powodów.
Ł. Ł. wniósł na powyższą uchwałę skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Dokonując oceny zasadności wniesionej skargi Sąd I instancji doszedł do przekonania, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. W uzasadnieniu wskazano, że skarżący nie zgodził się z ustalonym uchwałą Komisji Egzaminacyjnej negatywnym wynikiem egzaminu radcowskiego, któremu został poddany w dniach [...] czerwca – [...] lipca 2010 r., kwestionując prawidłowość oceny trzeciej części egzaminu (prawo cywilne), z której otrzymał ocenę niedostateczną. Zarzuty skarżącego w tym względzie determinowały zakres rozpatrzenia sprawy w II instancji przez Komisję Odwoławczą, jak i obecnie określały ramy kontroli sądowoadministracyjnej w sprawie. Wynikało to z faktu, że innych – pozytywnych ocen, uzyskanych z pozostałych części egzaminu – skarżący nie kwestionował.
Zdaniem Sądu, materiał dowodowy sprawy – praca pisemna skarżącego z części trzeciej egzaminu radcowskiego oceniona w świetle mających zastosowanie do objętych nią kwestii faktyczno - prawnych przepisów prawa oraz poglądów orzecznictwa i doktryny – została prawidłowo uwzględniona i rozpatrzona w ustaleniach Komisji Odwoławczej, służąc wyjaśnieniu stanu faktycznego w zakresie uzasadniającym zaskarżoną uchwałę. Należało przy tym odnotować sformalizowany tryb podjęcia tej uchwały. Mianowicie odwołanie od uchwały pierwszoinstancyjnej jest zawsze przedmiotem opinii dotyczącej zasadności zarzutów odwołania, którą sporządza wyznaczony członek komisji, ale jej przyjęcie jest wynikiem głosowania wszystkich członków, poprzedzonego dyskusją. Tryb ten gwarantuje pełne rozpoznanie wszystkich zarzutów odwołania i należytą ich ocenę. W ocenie WSA jak wynika z uzasadnienia uchwały odwoławczej, komisja odniosła się do tych wszystkich zarzutów odwołania skarżącego, których uwzględnienie mogłoby zaważyć na treści podjętego rozstrzygnięcia. Zarzuty skargi wynikały zdaniem Sądu przede wszystkim z innej niż przyjęta przez Komisję ocena materiału dowodowego sprawy i mająca względem niej charakter w znacznej mierze polemiczny.
Praca pisemna (apelacja) sporządzona przez skarżącego w wykonaniu zadania egzaminacyjnego została sprawdzona i oceniona przez dwóch egzaminatorów, a przy ocenie pracy należało brać pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, a także poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Kryteria te były zatem podstawowym wyznacznikiem tej oceny. Według tych samych kryteriów pracę egzaminacyjną oceniała też Komisja Odwoławcza, ponownie rozpatrując sprawę skutkiem odwołania od uchwały organu I instancji.
Z uwagi na indywidualny charakter każdej ze spraw rozpatrywanych przez komisje egzaminacyjne nie było zasadne badanie stanów faktycznych postępowań, w wyniku których wystawiono oceny pozytywne. W przedmiotowym stanie faktycznym nie doszło do wykroczenia poza ramy, w których Komisja miał kompetencje do podjęcia decyzji. W postępowaniu zbadano zasadność przyjętego przez skarżącego rozwiązania kazusu stanowiącego przedmiot trzeciej części egzaminu i zgodnie z ustawowymi kryteriami dokonano jego oceny.
Sąd I instancji wskazał, że jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej uchwały, Komisja Odwoławcza poddała zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wyczerpującej analizie i ponownej ocenie w świetle zarzutów odwołania. Potwierdziło to w szczególności częściowe przychylenie się do tych zarzutów przez uwzględnienie argumentacji odwołania podnoszącej, że apelację będącą przedmiotem zadania egzaminacyjnego można było wywieść z umowy przedwstępnej. Wbrew zarzutom skargi treść zaskarżonej uchwały Komisji Odwoławczej nie była wewnętrznie sprzeczna. Oceny cząstkowe niedostateczne – skutkujące negatywną oceną egzaminu przez Komisję Egzaminacyjną – egzaminatorzy oparli przede wszystkim na zarzucie nieprawidłowej interpretacji umowy łączącej strony w stanie faktycznym objętym kazusem, podnosząc, że chodziło w nim o umowę deweloperską – a nie przedwstępną, jak przyjął skarżący, co doprowadziło do ograniczenia dochodzonych przezeń roszczeń i było niekorzystne z punktu widzenia interesów klientów. Zarzut ten dotyczył zatem nienależytej ochrony tych interesów, a szerzej błędnego rozwiązania zagadnienia objętego kazusem.
Komisja Odwoławcza, akcentując w następstwie rozpoznanego odwołania problematyczność zagadnienia egzaminacyjnego z uwagi na rozbieżność poglądów doktryny i orzecznictwa dotyczących umowy deweloperskiej, jej podobieństw i różnic z uregulowaną w Kodeksie cywilnym umową przedwstępną, podzieliła zarzut skarżącego, że z kazusu nie wynikało, że kategorycznie należało przyjąć, iż zawarto umowę deweloperską a nie przedwstępną. Nie dopatrując się jednak podstaw do dyskwalifikacji pracy egzaminacyjnej tylko z powodu przyjęcia, iż w stanie faktycznym kazusu chodziło o umowę przedwstępną, skoro odpowiednia argumentacja pozwalała na obronę tego poglądu, komisja uznała jednak, że nawet w tej sytuacji istniały podstawy do podważenia stanowiska wyrażonego w kazusie przez Sąd Okręgowy, który oddalił roszczenie strony powodowej o odszkodowanie z tytułu różnicy w ocenie lokalu objętego umową, gdyż zakresem ujemnego interesu umownego "objęte były zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) – poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej (...)", tj. korzyści, jakie strona (poszkodowany) uzyskałaby, gdyby szkoda nie została wyrządzona. Na ten temat Komisja przytoczyła w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały orzecznictwo i poglądy doktryny podnosząc, że "w takim wypadku zdający winien rozważyć interes reprezentowanej strony i zdecydować o podstawach w dochodzeniu zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150.000 złotych wyrażających się w różnicy wartości lokalu".
WSA zgodził się w pełni z poglądem wyrażonym przez Komisję Odwoławczą, że skarżący nie wykorzystał możliwości prawnych pozwalających zabezpieczyć interes strony w pełnym zakresie poniesionej szkody. Skoro w stanie faktycznym kazusu odpowiednio dobrana argumentacja prawna pozwalałaby dochodzić dalej idących niż wskazane w apelacji żądań, a skarżący formułując w niej zarzuty i wnioski tego nie dostrzegł, co było ewidentnym błędem pracy egzaminacyjnej, w konsekwencji nie zabezpieczył w należyty sposób interesu reprezentowanej strony, Komisja Odwoławcza, mając też na uwadze inne uchybienia pracy, prawidłowo nie dopatrzyła się podstaw do uwzględnienia odwołania. Ponadto rozbieżności orzeczniczo - doktrynalne zdający winien zawsze wykorzystać na korzyść reprezentowanej strony. Zdaniem Sądu w realiach kazusu egzaminacyjnego tej sprawy, nawet przy założeniu trudności z zakwalifikowaniem wymienionej w nim umowy z uwagi na te rozbieżności, zasadnie nie zaakceptowano wybranego przez skarżącego w apelacji rozwiązania problemu faktyczno - prawnego opisanego w kazusie, gdyż w świetle istniejącej innej możliwości tego rozwiązania, przyjęte założenie okazało się dla strony najmniej korzystne, czy wręcz szkodzące jej interesowi, w kontekście rozwiązania, które skarżący mógł wybrać, gdyby właściwie zinterpretował zastosowane przepisy stosownie do poglądów, których wykorzystanie prowadziłoby do zabezpieczenia interesu strony w zakresie, który można byłoby uznać za optymalny.
Podsumowując Sąd I instancji wskazał, że Komisja wszechstronnie rozpoznała sprawę w odniesieniu do pracy z zakresu prawa cywilnego oraz wykazała, że zaproponowane przez stronę skarżącą sposoby rozwiązania spornej części egzaminu zawierały na tyle istotne uchybienia, że praca ta nie zasługiwała na ocenę pozytywną, gdyż świadczyła o niewystarczającym stopniu przygotowania zdającego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego. Wybierając w apelacji dopuszczalną, lecz mniej korzystną dla swoich klientów, kwalifikację umowy będącej podstawą ich powództwa, a następnie nie wykorzystując możliwości prawnych dochodzenia roszczeń także w zakresie utraconych korzyści przy wybranej kwalifikacji, skarżący nie wykazał należytych umiejętności.
Skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożył Ł. Ł. wnosząc o uchylenie go w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznaniu Sądowi I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono:
1.) naruszenie przepisów postępowania:
- art. 3 § 1 i art. 145 § 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej: p.p.s.a.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się tym, że Sąd I instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organu nie zastosował środka określonego w ustawie, tj. nie uwzględnił skargi mimo licznych i rażących przypadków naruszenia przepisów procedury administracyjnej przez organ, a to:
- przepisów art. 2 Konstytucji RP w zw. z art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § art. 107 § 3 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2000, Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej: k.p.a.)
- przepisów art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a.,
- przepisów art. 8 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a., art. 11 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 139 k.p.a.,
podczas gdy w świetle całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (należycie zebranego i rozpatrzonego), należało dojść d przekonania, że skarga zasługiwała na uwzględnienie z uwagi na rażące przypadki naruszenia przez organ podstawowych zasad rządzących postępowaniem administracyjnym;
- art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm., dalej: p.u.s.a) w zw. z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez niepoddanie weryfikacji ustalonego przez organ stanu faktycznego sprawy, podczas gdy w świetle całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (należycie zebranego i rozpatrzonego), należało dojść do przekonania, że stan faktyczny, jaki stał się podstawą wydania rozstrzygnięcia przez Komisję istotnie odbiegał od rzeczywistego stanu faktycznego sprawy, która to okoliczność była podnoszona przez skarżącego w skardze do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego, a zatem skarga zasługiwała na uwzględnienie;
- art. 141 § 4 p.p.s.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku, które:
- bazowało na wadliwych ustaleniach faktycznych,
- nie zawierało stanowiska co do całego stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia,
- zawierało liczne błędy logiczne,
- było uzasadnieniem niepełnym, lakonicznym i zdawkowym - w swej istocie było uzasadnieniem pozornym,
- nie zawierało rozważań na temat poszczególnych aspektów podstawy prawnej rozstrzygnięcia,
- nie pozwalało na jednoznaczne odtworzenie procesu myślowego poprzedzającego wydanie zaskarżonego orzeczenia, a tym samym nie pozwalało na kontrolę kasacyjną rozstrzygnięcia,
- nie zawierało rzetelnej analizy istotnych zarzutów i argumentacji skarżącego, które miało na celu wykazanie wadliwości decyzji wydanej przez organ,
- nie zawierało wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia,
podczas gdy w świetle utrwalonego orzecznictwa i wypowiedzi doktryn, prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku Sądu I instancji (zgodnie z dyspozycją art. 141 § 4 p.p.s.a.) powinno zawierać ww. elementy (wskazywane jako w nim niezawarte), jak również być pozbawione istotnych mankamentów, o których mowa powyżej;
2.) naruszenie prawa materialnego:
- art. 364 ust. 1, ust. 6 oraz 10 w zw. z art. 366 ust. 2 i art. 364 ust. 9 ustawy o radcach prawnych poprzez niezakwestionowanie na zasadzie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 lit. a) p.p.s.a., a tym samym powielenie błędnej wykładni tych przepisów przyjętej przez Komisję, polegającej na:
- całkowitym pominięciu, przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego, celu nadrzędnego, jakiemu służy przeprowadzanie egzaminu radcowskiego, oraz okoliczności, że zawarta w ustawie skala ocen w sposób oczywisty zakładała margines błędu dla osoby zdającej,
- nieuprawnionym oparciu się, przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego, na nieistniejących (wedle obowiązujących przepisów procedury cywilnej) obowiązkach profesjonalnego pełnomocnika sporządzającego środek odwoławczy (nieprzewidzianych w przepisach ustawy o radcach prawnych jako kryteria oceny) i czynienie na tej podstawie zarzutów pod adresem pracy skarżącego,
- nieuprawnionym oparciu się, przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego, na dodatkowej, nieprzewidzianej przez ustawę o radcach prawnych okoliczności (tak naprawdę kryterium oceny), jakim było założenie powinności opanowania przez zdającego problematyki (poglądów doktryny i orzecznictwa), jakie dotyczyły kazusu egzaminacyjnego, jeszcze przed przystąpieniem do jego rozwiązywania, podczas gdy prawidłowa interpretacja tych przepisów powinna doprowadzić organ do konkluzji, że zawarta w ustawie skala ocen w sposób oczywisty zakładała margines błędu dla osoby zdającej, a nie była jedynie narzędziem służącym różnicowaniu ocen zdających w skali całego kraju z uwagi na niemożliwość ujednolicenia sposobu oceniania przez członków poszczególnych komisji egzaminacyjnych prac zawierających podobne rozwiązanie kazusu, co z kolei usprawiedliwiać miało wystawianie ocen nawet skrajnie odmiennych pracom porównywalnym, nieprzewidziane przez przepisy ustawy o radcach prawnych jak i kodeksu postępowania cywilnego wymogi co do sposobu sporządzenia środka odwoławczego nie mogły być dodatkowo brane pod uwagę przy dokonywaniu oceny.
Argumenty na poparcie powyższych zarzutów zostały przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, w którym kasator podtrzymał dotychczasowe stanowisko wyrażone w sprawie.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to związanie NSA zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej, które mogą dotyczyć wyłącznie ocenianego wyroku Sądu I instancji, a nie postępowania administracyjnego i wydanych w nim rozstrzygnięć.
Natomiast stosownie do treści art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom określonym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany.
Przepis art. 174 p.p.s.a stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub b) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W świetle cytowanych przepisów o do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji – w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować.
Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Skarżący w ramach tej podstawy kasacyjnej wymienił w pierwszej kolejności: art. 3 § 1 p.p.s.a. i art. 145 § 1 lit. c) p.p.s.a. w połączeniu wymienionymi przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, tj.: art. 6, 7, 8 , 11, 77 § 1, 80, 107 § 3 i art. 139 k.p.a., które to naruszenie, zdaniem skarżącego, mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazane przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego statuują zasady ogólne tegoż Kodeksu, tj.: zasadę praworządności (art. 6 k.p.a.), zasadę kontroli i nadzoru nad przestrzeganiem prawa w postępowaniu administracyjnym, zasadę prawdy obiektywnej i zasadę uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 k.p.a.), zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa, zasadę oddziaływania organów Państwa na świadomość i kulturę prawna obywateli (art. 8 k.p.a.), zasadę obowiązku organów udzielania informacji faktycznej i prawnej (art. 9 k.p.a.), zasadę przekonywania (art. 11 k.p.a.). Realizację zasady prawdy obiektywnej zapewniają przede wszystkim gwarancje zawarte w przepisach regulujących postępowanie dowodowe. Według art. 77 § 1 organ administracji publicznej jest obowiązany: 1) podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego, 2) rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Natomiast podstawową zasadą postępowania dowodowego jest zasada swobodnej oceny dowodów, która oznacza, że organ przy ustalaniu prawdy obiektywnej na podstawie materiału dowodowego nie jest skrepowany żadnymi przepisami co do wartości poszczególnych rodzajów dowodów i może zgodnie ze swoją oceną wyników postępowania dowodowego (wyjaśniającego) w danej sprawie ustalić stan faktyczny (art. 80 k.p.a.). Naczelny Sąd Administracyjny podziela osąd Sądu pierwszej instancji, iż w analizowanej sprawie nie doszło do naruszenia przez organy administracji wskazanych zasad ogólnych k.p.a. Organ odwoławczy w sposób nie budzący zastrzeżeń zgromadził i przeanalizował materiał dowodowy w tej sprawie i właściwie go ocenił, nie naruszając przy tym żadnej ze wskazanych zasad ogólnych k.p.a., ani też norm wynikających z treści art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. Nie budzi także większych zastrzeżeń konstrukcja i treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Zawiera ono wszystkie wymagane przez przepisy prawa elementy (art. 107 § 3 k.p.a.), pozwalające na zapoznanie się z motywami podjętego rozstrzygnięcia.
Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej nie doszło także do naruszenia przez organy art. 139 k.p.a. statuującego zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. Zdaniem judykatury istota dwuinstancyjności postępowania polega na dwukrotnym rozstrzygnięciu tej samej sprawy przez dwa niezależne organy, nie zaś na kontroli zasadności argumentów zgłoszonych w stosunku do rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego (wyrok NSA z 22 marca 1996 r., sygn. akt SA/Wr 1996/95.) W przedmiotowej sprawie Komisja II stopnia w sposób wszechstronny zbadała sprawę, zarzuty odwołania. W konsekwencji częściowo podzieliła stanowisko skarżącego. Komisja II stopnia dokonała ponownej, całościowej oceny prac egzaminacyjnych skarżącego, a zwłaszcza pracy z trzeciej części egzaminu. Nie jest zasadnym zarzut naruszenia art. 139 k.p.a., ponieważ organ odwoławczy utrzymując w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej nie orzekł na niekorzyść skarżącego. Jak podkreśla się w doktrynie i judykaturze zakaz reformationis in peius nie może odnosić się do decyzji organu odwoławczego, którą to decyzją organ ten utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzje organu pierwszej instancji, ponieważ taka decyzja nie zmienia sytuacji prawnej strony, co zasadnie wskazał Sąd pierwszej instancji w tej sprawie (por. B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Warszawa 1996, s. 597 i nast. i orzecznictwo tam powołane).
Zatem należy uznać, iż nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 2 Konstytucji, ponieważ, co podkreślił Sąd pierwszej instancji, organy administracji działały w ramach obowiązujących przepisów prawa. Sąd nie naruszył także wskazywanego w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej art. 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która statuuje zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji i równouprawnienia. Sąd pierwszej instancji w tej sprawie prawidłowo uznał, iż Komisja II stopnia podjęła prawidłową decyzję.
Nie jest trafny także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Jest to przepis natury procesowej, określający wymogi jakie powinno spełniać uzasadnienie wyroku. Autor skargi kasacyjnej uzasadnił powyższy zarzutu "błędami logicznymi (wewnętrzną sprzecznością)" niektórych fragmentów tego uzasadnienia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego te wyrwane z kontekstu fragmenty uzasadnienia nie świadczą o takich błędach. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w art. 141 § 4 p.p.s.a. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn i na podstawie jakich przepisów zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie.
Nie można zatem uznać za uzasadniony także zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 1 § 1 i 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a., poprzez niepoddanie weryfikacji ustalonego przez organ stanu faktycznego sprawy, ponieważ Sąd pierwszej instancji, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, dokonał właściwej i rzetelnej kontroli pod względem zgodności z prawem działalności organu administracji publicznej, w tym także ustalony przez organ stan faktyczny sprawy.
Także zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego Naczelny Sąd Administracyjny uznał za chybione. Skarżący wskazał, iż naruszony został przez Sąd pierwszej instancji art. 364 ust. 1, ust. 6 oraz 10 w zw. z art. 365 ust. 2 i art. 364 ust. 9 ustawy o radcach prawnych poprzez niezakwestionowanie na zasadzie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 lit. a) p.p.s.a., a tym samym powielenie błędnej wykładni tych przepisów przyjętej przez Komisję, polegającej na:
- całkowitym pominięciu, przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego, celu nadrzędnego, jakiemu służy przeprowadzanie egzaminu radcowskiego, oraz okoliczności, że zawarta w ustawie skala ocen w sposób oczywisty zakładała margines błędu dla osoby zdającej,
- nieuprawnionym oparciu się, przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego, na nieistniejących (wedle obowiązujących przepisów procedury cywilnej) obowiązkach profesjonalnego pełnomocnika sporządzającego środek odwoławczy (nieprzewidzianych w przepisach ustawy o radcach prawnych jako kryteria oceny) i czynienie na tej podstawie zarzutów pod adresem pracy skarżącego,
- nieuprawnionym oparciu się, przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego, na dodatkowej, nieprzewidzianej przez ustawę o radcach prawnych okoliczności (tak naprawdę kryterium oceny), jakim było założenie powinności opanowania przez zdającego problematyki (poglądów doktryny i orzecznictwa), jakie dotyczyły kazusu egzaminacyjnego, jeszcze przed przystąpieniem do jego rozwiązywania, podczas gdy prawidłowa interpretacja tych przepisów powinna doprowadzić organ do konkluzji, że zawarta w ustawie skala ocen w sposób oczywisty zakładała margines błędu dla osoby zdającej, a nie była jedynie narzędziem służącym różnicowaniu ocen zdających w skali całego kraju z uwagi na niemożliwość ujednolicenia sposobu oceniania przez członków poszczególnych komisji egzaminacyjnych prac zawierających podobne rozwiązanie kazusu, co z kolei usprawiedliwiać miało wystawianie ocen nawet skrajnie odmiennych pracom porównywalnym, nieprzewidziane przez przepisy ustawy o radcach prawnych jak i kodeksu postępowania cywilnego wymogi co do sposobu sporządzenia środka odwoławczego nie mogły być dodatkowo brane pod uwagę przy dokonywaniu oceny.
Odnosząc się do wyartykułowanych zarzutów Naczelny Sąd Administracyjny uznał je za niezasadne. Zarzut naruszenia art. 364 ust. 1, ust. 6, ust. 10 oraz art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy poprzez powielenie błędnej wykładni tych przepisów przez organ jest nietrafny
W myśl art. 364 ust. 1 ustawy o radcach prawnych egzamin radcowski polega na sprawdzeniu przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu radcowskiego, do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym wiedzy z zakresu prawa i umiejętności jej praktycznego zastosowania z zakresu materialnego i procesowego prawa karnego, materialnego i procesowego prawa wykroczeń, prawa karnego skarbowego, materialnego i procesowego prawa cywilnego, prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa gospodarczego, spółek prawa handlowego, prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, materialnego i procesowego prawa administracyjnego, postępowania sądowoadministracyjnego, prawa Unii Europejskiej, prawa konstytucyjnego oraz prawa o ustroju sądów i prokuratur, samorządu radcowskiego i innych organów ochrony prawnej działających w Rzeczypospolitej Polskiej oraz warunków wykonywania zawodu radcy prawnego i etyki tego zawodu.
Ust. 6 art. 364 ustawy o radcach prawnych określa, iż trzecia część egzaminu radcowskiego polega na rozwiązaniu zadania z zakresu prawa cywilnego polegającego na przygotowaniu pozwu lub wniosku albo apelacji, albo w przypadku uznania, że brak jest podstaw do ich wniesienia, na sporządzeniu opinii prawnej w oparciu o opracowane na potrzeby egzaminu akta lub przedstawiony stan faktyczny.
Ust. 10 art. 364 ustawy o radcach prawnych stanowi, iż egzaminatorzy dokonują oceny za część drugą do piątej egzaminu radcowskiego przy zastosowaniu następującej skali ocen: 1) celująca (6), 2) bardzo dobra (5), 3) dobra (4), 4) dostateczna (3), 2) ocena negatywna – niedostateczna (2).
W myśl art. 365 ust 2 ustawy o radcach prawnych oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej do piątej egzaminu radcowskiego dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna, jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Każdy z egzaminatorów sprawdzających pracę pisemną wystawia ocenę cząstkową i sporządza pisemne uzasadnienie wystawionej oceny cząstkowej i przekazuje je niezwłocznie przewodniczącemu komisji egzaminacyjnej, który załącza wszystkie uzasadnienia ocen przewodniczącemu komisji egzaminacyjnej, który załącza wszystkie uzasadnienia ocen cząstkowych dotyczące prac zdającego do protokołu z przebiegu egzaminu radcowskiego. Ostateczną ocenę z pracy pisemnej danego zadania z części drugiej do piątej egzaminu stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanych przez każdego z egzaminatorów. W myśl art. 366 ustawy o radcach prawnych, pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną. Komisja Egzaminacyjna podejmuje uchwałę o wyniku egzaminu radcowskiego większością głosów w obecności wszystkich członków komisji. W razie odwołania się zdającego od uchwał Komisji Egzaminacyjnej (art. 368 ustawy) ustalenia końcowego wyniku egzaminu radcowskiego dokonuje Komisja Odwoławcza, która rozpoznając sprawę ponownie, stosownie do przepisów k.p.a. w zw. z art. 368 ust. 12 ustawy podejmuje uchwałę ostateczną, biorąc pod uwagę cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym opinie wyrażone przez egzaminatorów. Uchwałę tę komisja podejmuje większością 2/3 głosów w obecności wszystkich członków komisji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy zgodzić się z poglądem Sądu pierwszej instancji, który zaakceptował stanowisko organu w zakresie uchybień pracy skarżącego w zadaniu z prawa cywilnego, iż mankamenty rozwiązania zaproponowanego przez skarżącego są na tyle istotne, że nie pozwalały na wystawienie oceny pozytywnej za tę część egzaminu. Podkreśla trzeba, że istota i charakter egzaminu zawodowego obligują zdających, w tym także w zakresie zadania z prawa cywilnego, do dostrzeżenia i podniesienia wszystkich istotnych uchybień sądu, zaś zaproponowany sposób rozwiązania zadania egzaminacyjnego powinien zawierać poprawnie zredagowane zarzuty i wnioski oraz należyte ich uzasadnienie. Skoro zdanie egzaminu radcowskiego ma uprawniać do wykonywania zawodu, sposób rozwiązania przyjęty przez egzaminowanego powinien odpowiadać wymogom przepisów prawa, aby mógł funkcjonować w obrocie prawnym jako środek skuteczny, możliwie najlepiej zabezpieczając interesy strony reprezentowanej zgodnie z treścią zadania egzaminacyjnego. Z tej też przyczyny ocenie egzaminatorów oraz Komisji II stopnia podlegają wszystkie bez wyjątku elementy pracy zdających.
Zgodzić się trzeba ze stanowiskiem, że nie podjęcie przez skarżącego próby zaskarżenia wyroku w zakresie utraconych przez powodów korzyści (nawet przy koncepcji umowy przedwstępnej) należało uznać za bardzo istotny mankament pracy. Zaskarżenie bowiem wyroku sądu I instancji jedynie co do kwoty 25.000 złotych, w tym co do jednego roszczenia nieudowodnionego, które zasadnie zostało oddalone przez sąd I instancji, nie zabezpieczało uzasadnionego interesu powodów, a co za tym idzie, dawało podstawy do wniosku o niewystarczającym przygotowaniu skarżącego do samodzielnego i należytego wykonywaniu zawodu radcy prawnego.
W przedmiotowej sprawie ocena prac skarżącego, w tym w szczególności pracy z prawa cywilnego, została dokonana przez pryzmat wymagań określonych w art. 365 ust. 2 ustawy o radcach prawnych, została uzasadniona w sposób jasny i wyczerpujący. Należy podkreślić, że nie narusza ona zasad swobodnej oceny. Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, iż Komisja wykazała, że zaproponowane przez stronę skarżącą sposoby rozwiązania spornej części egzaminu zawierają na tyle istotne uchybienia, iż praca ta nie mogła być oceniona pozytywnie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego ocena dokonana przez organ, a zaakceptowana przez Sąd pierwszej instancji, nie nosi znamion dowolności.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym podziela też pogląd WSA, iż: "Sama jednakże okoliczność różnicowania ocen wystawionych przez egzaminatorów oraz poszczególne komisje egzaminacyjne, jak również siły przedstawianej przez nich argumentacji, jest rzeczą naturalną, gdyż nie jest możliwe ustalenie idealnych kryteriów oceny. Te naturalne różnice uwzględnił zresztą ustawodawca w art. 364 ust. 9 i 10 ustawy o radcach prawnych przyjmując stosowny system punktacji i dokonywania ocen" (por. s. 22 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). A zatem nietrafny jest zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 365 ust. 2 oraz art. 364 ust. 10 ustawy o radcach prawnych, ponieważ istota uznania administracyjnego w sprawach mających za przedmiot ustalenie wyniku egzaminu radcowskiego tkwi właśnie w swobodzie oceny prac zdającego, która jednak musi się mieścić w granicach prawa materialnego i procesowego.
Zatem chybiony jest zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit a) i lit.c) i p.p.s.a., ponieważ nie dopatrując się naruszeń przepisów postępowania mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy ani naruszeń prawa materialnego Sąd pierwszej instancji prawidłowo w oparciu o te przepisy oddalił skargę.
Z tych powodów skargę kasacyjną oddalono na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło