VI SA/Wa 667/11
WyrokWSA w Warszawie2011-06-06
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Piotr Borowiecki, Dorota Wdowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości, utrzymująca w mocy negatywny wynik egzaminu radcowskiego, była zgodna z prawem, biorąc pod uwagę zarzuty dotyczące oceny pracy egzaminacyjnej z prawa cywilnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Komisja Egzaminacyjna II stopnia prawidłowo oceniła pracę egzaminacyjną skarżącego, utrzymując w mocy negatywny wynik egzaminu radcowskiego. Skarżący nie wykazał umiejętności należytego zabezpieczenia interesów reprezentowanej strony, ograniczając zakres roszczeń w apelacji i nie wykorzystując w pełni możliwości prawnych wynikających z przepisów prawa cywilnego, co stanowiło istotne uchybienie pracy egzaminacyjnej.Stan faktyczny
Skarżący Ł. Ł. zakwestionował negatywny wynik egzaminu radcowskiego, wynikający z oceny niedostatecznej z części trzeciej (prawo cywilne). Komisja Egzaminacyjna II stopnia utrzymała w mocy uchwałę Komisji Egzaminacyjnej nr [...] stwierdzającą negatywny wynik, wskazując na błędną interpretację umowy łączącej strony jako umowy przedwstępnej zamiast deweloperskiej, co skutkowało ograniczeniem dochodzonych roszczeń i niekorzystnym zabezpieczeniem interesów klientów. Skarżący zarzucił organowi odwoławczemu naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i prawa materialnego, w tym brak wyczerpującego wyjaśnienia sprawy i błędną ocenę jego pracy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi Ł. Ł. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego oddala skargę
Zaskarżoną uchwałą z dnia [...] stycznia 2011 r., nr [...], Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (dalej także: Komisja Odwoławcza), działając na podstawie art. 368 ust. 1, 9 i 12 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm. - dalej także: urp) w związku z art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej k.p.a.) - utrzymała w mocy uchwałę z dnia [...] lipca 2010 r., nr [...] Komisji Egzaminacyjnej nr [...] do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego z siedzibą w W. (dalej także: Komisja Egzaminacyjna), w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego Ł. Ł. (dalej: skarżący).
Do wydania niniejszych uchwał doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Komisja Egzaminacyjna nr [...] do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości uchwałą nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r. – działając na podstawie art. 366 ust. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych - stwierdziła, że skarżący uzyskał wynik negatywny z egzaminu radcowskiego. Według Komisji, skarżący z części pierwszej egzaminu (zestaw pytań testowych) otrzymał ocenę bardzo dobrą, z drugiej części egzaminu (prawo karne) ocenę dobrą, z trzeciej części (prawo cywilne) ocenę niedostateczną, z czwartej części (prawo gospodarcze) ocenę dostateczną oraz z piątej części (prawo administracyjne) ocenę dobrą, co w świetle art. 366 ust. 1 ustawy o radcach prawnych przesądza o negatywnym wyniku z egzaminu radcowskiego.
Zadanie z trzeciej części egzaminu radcowskiego polegało na sporządzeniu (w oparciu o załączone materiały), w roli pełnomocnika powodów - radcy prawnego, apelacji albo - w przypadku uznania, że brak jest podstaw do jej sporządzenia - opinii prawnej o braku podstaw do sporządzenia apelacji.
Od wskazanego w zadaniu egzaminacyjnym wyroku sądu okręgowego skarżący, jako pełnomocnik powodów sporządził apelację skierowaną do sądu apelacyjnego.
Rozwiązanie zadania z zakresu prawa cywilnego przedstawione przez skarżącego zostało sprawdzone przez dwóch egzaminatorów-członków Komisji Egzaminacyjnej: SSA R. G. oraz radcę prawnego W. K. Oboje egzaminatorzy wystawili ocenę cząstkową - niedostateczny (2).
Uzasadniając ocenę cząstkową egzaminator SSA R. G. wskazała, na błędne zakwalifikowanie przez skarżącego umowy wiążącej strony jako umowy przedwstępnej oraz dokonanie przez niego niedopuszczalnego rozszerzenia stanu faktycznego o fakty mające wynikać z pisma powodów datowanego na [...] sierpnia 2007 r. Egzaminator podkreśliła, że strony łączyła umowa deweloperska, na co wskazywało nałożenie na powodów obowiązku zapłaty całości ceny przed terminem zawarcia umowy przyrzeczonej W ocenie sprawdzającej, skarżący dokonał nieprawidłowej wykładni art. 390 § 1 k.c., art. 455 k.c. i art. 481 k.c. Zasadnie wniósł apelację, jednak określił zbyt mały zakres zaskarżenia. Zdaniem sprawdzającej, w opisanym stanie faktycznym, najbardziej korzystna z punktu widzenia ochrony interesów klientów była konstrukcja umowy deweloperskiej, jako umowy nienazwanej o charakterze mieszanym. Egzaminator podkreśliła jednak, że przedmiotowa umowa odbiega od klasycznej umowy deweloperskiej, w związku z tym nie jest zasadniczym błędem przyjęcie w apelacji koncepcji umowy przedwstępnej, co jednak pozbawia klienta możliwości skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego z tytułu utraconych korzyści.
W ocenie drugiego egzaminatora, radcy prawnego W. K., skarżący dokonał prawidłowej oceny sytuacji prawno-procesowej powoda co do sporządzenia apelacji, jednak błędnie zinterpretował umowę łączącą strony, jako umowę przedwstępną, nie zaś "deweloperską". W konsekwencji przyjęty w apelacji zakres zaskarżenia objął jedynie "utracone korzyści" właściwe tej umowie, a skarżący pozostał w granicach ujemnego interesu umownego umowy przedwstępnej. Zaproponowane rozwiązanie zadania ograniczyło tym samym możliwość uzyskania przez klienta należnej mu kwoty 150.000 zł, która przysługiwała z tytułu utraty różnicy wartości rynkowej mieszkania.
W odwołaniu od uchwały Komisji Egzaminacyjnej z dnia [...] lipca 2010 r. skarżący, wnosząc o podjęcie przez organ odwoławczy uchwały zmieniającej i ustalenie pozytywnego wyniku egzaminu radcowskiego, zarzucił organowi I instancji niewłaściwą ocenę części trzeciej egzaminu radcowskiego. Odnosząc się do poszczególnych opinii egzaminatorów wskazał m.in. na brak uzasadnienia do oceny przedstawionej przez egzaminator SSA R. G. w części odnoszącej się do błędnego zaskarżenia przez skarżącego pkt. 1 wyroku. Zaprzeczył, aby w zaproponowanym przez niego rozwiązaniu zadania egzaminacyjnego doszło do rozszerzenia stanu faktycznego sprawy, było to jedynie przyjęcie odmiennej od zaprezentowanej przez Sąd Okręgowy wykładni oświadczenia woli powodów. Skarżący wskazał także na przyjęcie sprzecznych kryteriów oceny przez egzaminatorów, bowiem jeden z nich dopuścił interpretację, zgodnie z którą zawarta przez strony umowy była umową przedwstępną, a drugi z egzaminatorów niezidentyfikowanie umowy jako umowy deweloperskiej uznał za wykluczające poprawność rozwiązania zadania. Zdaniem skarżącego, w ocenie SSA R. G. błędnie wskazano na nieprawidłowość wykładni i zastosowania art. 455 i art. 481 k.c. Skarżący odniósł się również do kwestii organizacji samego egzaminu, jak również zarzucił osobom sprawdzającym pracę ograniczenie się tylko i wyłącznie do sprawdzenia zgodności pracy z kluczem odpowiedzi, przy całkowitym pominięciu zaprezentowanego przez zdającego rozwiązania zadania egzaminacyjnego
W wyniku rozpatrzenia odwołania Komisja Egzaminacyjna II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego, uchwałą z dnia [...] stycznia 2011 r., nr [...], utrzymała w mocy w/w uchwalę z dnia [...] lipca 2010 r.
W uzasadnieniu uchwały Komisja Odwoławcza wskazała, że o ile w spornej pracy egzaminacyjnej zostały generalnie zachowane wymogi wynikające z art. 126 k.p.c. i art. 368 k.p.c., to zawierała ona uchybienia, które nie pozwalają na pozytywną ocenę trzeciej części egzaminu radcowskiego. Zdaniem organu podstawę negatywnej oceny pracy stanowił przede wszystkim fakt, że rozwiązanie opracowane przez skarżącego nie uwzględniało słusznego interesu powodów.
Komisja Odwoławcza podzieliła zarzut skarżącego, że ze stanu faktycznego przedstawionego w kazusie nie wynika konieczność kategorycznego przyjęcia, że strony zawarły umowę deweloperską, a nie przedwstępną. Przychylono się również do stanowiska strony, że ocena charakteru umowy opisanej w kazusie egzaminacyjnym budzi szereg wątpliwości. Organ przyznał ponadto, że zagadnienie, które stało się przedmiotem zadania, jest problematyczne z uwagi na rozbieżności poglądów doktryny i orzecznictwa dotyczących nienazwanej umowy deweloperskiej oraz jej podobieństw i różnic z uregulowaną w art. 389 k.c. i art. 390 k.c. umową przedwstępną. Mając na względzie powyższe, Komisja uznała, że w tej sytuacji odpowiednio przeprowadzana argumentacja pozwalała na obronę poglądu, że zadanie egzaminacyjne dotyczyło umowy przedwstępnej. Skarżący nie przedstawił jednak odpowiedniego uzasadnienia w tym zakresie, a ponadto wadliwie określił zakres zaskarżenia w przedmiotowej sprawie. Zdaniem organu odwoławczego, błędnie wskazano istnienie podstaw do zaskarżenia powództwa o zapłatę 15.000 zł z tytułu utraconej ulgi podatkowej. Przychylając się do stanowiska egzaminatorów podkreślono, że okoliczność ta nie została należycie dowiedziona przed sądem I instancji i że brak było podstaw, żeby przyjąć, że okoliczność ta nie wymagałaby postępowania dowodowego. Podkreślono, że powodowie nie wykazali, zaistnienia przesłanki do ubiegania się przez nich o przyznanie podatkowej ulgi mieszkaniowej (brak wykazania, że sprzedali mieszkanie, określenia kwoty, jaka by się im należała; nieprzedstawienie deklaracji podatkowej) a za takie uznać złożenia w urzędzie skarbowym oświadczenia o chęci skorzystania z tej ulgi. Organ odwoławczy podniósł również, że wbrew przyjętemu przez skarżącego założeniu, sąd I instancji nie był zobligowany do prowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego z urzędu. W ocenie organu, skarżący w sposób niedopuszczalny rozszerzył stan faktyczny kazusu, bowiem w aktach sprawy brak było pisma z dnia [...] sierpnia 2007 r., o którym strona pozwana wspominała jedynie w piśmie z [...] września 2007 r. Wniosek dowodowy tego rodzaju mógłby też zostać uznany przez sąd II instancji za spóźniony na podstawie art. 381 k.p.c. Zdaniem Komisji, w pracy nie uwzględniono również słusznego interesu powodów, który przejawiał się w możliwości zaskarżenia rozstrzygnięcia sądu I instancji oddalającego roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie lokalu objętego przedmiotem umowy, kosztów uzyskania kredytu oraz, w zależności od przedstawionych argumentów, 10.000 zł uzupełniających kwotę podwójnego zadatku. Zdaniem organu, zdający dokonał błędnej interpretacji art. 390 §1 k.c. - twierdząc, że powodowie w ramach ujemnego interesu umownego mogą dochodzić odszkodowania za nieudowodnioną szkodę w postaci utraty ulgi podatkowej, a jednocześnie przyjmując, że nie jest możliwe występowanie z pozostałymi roszczeniami, które oddalił sąd I instancji skarżonym wyrokiem. Według organu odwoławczego, zakwalifikowanie przez skarżącego umowy, jako przedwstępnej, powinno doprowadzić go do wniosku, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej, w zakresie ujemnego interesu umownego. Przyjmuje się, że pojęciem tym objęte są zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) – poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej (organ przytoczył na ten temat orzecznictwo Sądu Najwyższego i poglądy doktryny). W takim wypadku zdający powinien rozważyć interes reprezentowanej strony i zdecydować o podstawach do dochodzenia zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150.000 zł wyrażających się w różnicy wartości lokalu.
Komisja Odwoławcza wskazała ponadto, że nie zaskarżono oddalenia powództwa co do zwrotu kwoty 10.000 zł tytułem zwrotu połowy podwójnego zadatku, mimo że przy odpowiednim uzasadnieniu celowe było zaskarżenie wyroku również w tej części. Organ podkreślił, że pogląd o przedawnieniu tego typu roszczeń z umowy przedwstępnej na zasadach ogólnych był aktualny do czasu wejścia w życie ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny. Powołując stosowne orzecznictwo wskazano, że po wejściu w życie powyższej nowelizacji, uznano, iż zamiarem ustawodawcy było objęcie rocznym terminem przedawnienia wszystkich roszczeń powstałych wskutek zawarcia umowy przedwstępnej, w tym także wynikających z jej dodatkowych zastrzeżeń umownych. Organ odwoławczy zauważył jednocześnie, że w doktrynie prezentowany jest także odmienny pogląd na tę kwestię, korzystniejszy z punktu widzenia mocodawców skarżącego, zgodnie z którym roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu. Skarżący mógł go powołać w swojej apelacji, ale tego nie uczynił.
Zdaniem organu odwoławczego, przyjęcie koncepcji umowy deweloperskiej dawało szersze możliwości zabezpieczenia interesu powodów niż przy umowie przedwstępnej. Przy umowie deweloperskiej możliwe było domaganie się (nie napotykając na rozbieżności poglądów doktryny i orzecznictwa) pełnego odszkodowania zarówno w zakresie rzeczywistych strat, jak i utraconych korzyści (art. 471 k.c. i art. 474 k.c.), jak również podniesienie zarzutu naruszenia przez sąd I instancji art. 394 k.c. poprzez uznanie, iż roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu z upływem roku (w wypadku umowy deweloperskiej należy przyjąć ogólne terminy przedawnienia roszczenia o zadatek).
Zdaniem organu odwoławczego niepodjęcie próby zaskarżenia wyroku w zakresie utraconych przez powodów korzyści (nawet przy koncepcji umowy przedwstępnej) należało zdecydowanie uznać za najistotniejsze uchybienie pracy egzaminacyjnej, które przesądzało o jej negatywnej ocenie, a samą apelację należało uznać za zbyt zachowawczą.
Podkreślono również, że wobec niewłaściwego sformułowania wniosków apelacji, skarżący w istocie nie objął zakresem zaskarżenia rozstrzygnięcia o kosztach procesu za I instancję, mimo że było ono niekorzystne dla jego mocodawców.
Komisja uznała, że wniesienie apelacji w sprawie, w której wyrok sądu I instancji został zaskarżony jedynie "w części", wymagało prawidłowo sformułowanego wniosku o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Wniosek taki powinien uwzględniać żądanie zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu za I instancję, przez ich odpowiednie podwyższenie, a nadto żądanie zasądzenia kosztów procesu za instancję odwoławczą, czego skarżący nie uczynił. Sąd I instancji oparł swe orzeczenie o kosztach na art. 100 k.p.c., co w stanie faktycznym przedmiotowego zadania egzaminacyjnego było wadliwe i tym samym krzywdzące dla powodów. W interesie powodów, wnosząc apelację, należało odpowiednio sformułować wniosek o zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu za I instancję i go uzasadniać, jednak skarżący w swojej pracy nie uczynił tego w sposób poprawny.
Komisja Odwoławcza wskazała także, że w kazusie egzaminacyjnym sąd I instancji nieprawidłowo ustalił datę początkową płatności odsetek od uwzględnionej części powództwa. Organ podkreślił, że czas opóźnienia, za który należą się odsetki rozpoczyna bieg od dnia doręczenia odpisu pozwu, gdy chodzi o roszczenia nim objęte. Wskazując, że jest to pogląd ugruntowany zarówno w praktyce, jak i w orzecznictwie, nie podzielono tym samym uwagi jednego z egzaminatorów, że należało uznać za właściwie zasądzenie odsetek dopiero od 7 dnia po doręczeniu stronie pozwanej odpisu pozwu. Z uwagi na to, że w zadaniu istniała możliwość przyjęcia dwóch różnych dat płatności odsetek, autor mógł wnosić o zasądzenie dochodzonej kwoty wraz z odsetkami ustawowymi bądź od daty wezwania do zapłaty na podstawie art. 455 k.c., bądź od dnia doręczenia odpisu pozwu. Drugie z rozwiązań uznać należało w przedmiotowej sprawie za właściwsze.
Odnosząc się do kwestii organizacyjnych egzaminu, Komisja Odwoławcza podkreśliła, że zarzuty związane z warunkami, w jakich przeprowadzany był egzamin i trudności z dostępem do programu LEX, nie zostały przez skarżącego udokumentowane, brak było także uwag w protokole przebiegu egzaminu, by strona zgłaszała tego rodzaju zastrzeżenia. Organ wskazał, że warunki, w jakich przeprowadzony został egzamin, były jednakowe dla wszystkich zdających i nie determinowały jego negatywnego wyniku.
Zdaniem Komisji Odwoławczej zadanie egzaminacyjne było skomplikowane i rozbudowane, jednak dotyczyło często spotykanej w praktyce umowy. Poglądy doktryny i orzecznictwo odnoszące się do kwestii istotnych dla oceny tego rodzaju stanu faktycznego, powinny być znane kandydatom do samodzielnego wykonywania zawodu radcy prawnego. Skoro zadanie zostało skonstruowane w taki sposób, że z jednej strony możliwe było przyjęcie, że strony łączyła umowa przedwstępna, ale także z drugiej możliwa była obrona poglądu, że była to umowa deweloperska, to najbardziej korzystnym rozwiązaniem było znalezienie i użycie przez pełnomocnika takich argumentów, które podważałyby stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu wyroku sądu I instancji.
Zdaniem organu odwoławczego, gdyby zdający przyjął, że strony łączyła umowa deweloperska a nie przedwstępna, to ilość i ciężar zarzutów naruszenia przez sąd I instancji zarówno prawa materialnego jak i procesowego byłby większy. Jednak, jak wskazała wyraźnie Komisja, przyjęcie koncepcji umowy przedwstępnej również nie wykluczało podjęcia polemiki jurydycznej z ustaleniami sądu I instancji. Według Komisji, zaskarżenie wyroku I instancji jedynie co od kwoty 25 000 zł i to w dodatku w tym co do jednego roszczenia nieudowodnionego, zasadnie zostało oddalone przez sąd I instancji, nie zabezpieczało w sposób wystarczający uzasadnionego interesu powodów.
W ocenie organu odwoławczego, brak udzielenia fachowej pomocy prawnej stanowi okoliczność dyskwalifikującą sporną pracę, bowiem świadczy o niedostatecznym przygotowaniu skarżącego do wykonywania zawodu radcy prawnego poprzez brak wystarczającej umiejętności stosowania prawa w praktyce.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący wniósł o uchylenie spornej uchwały z dnia [...] stycznia 2011 r., zarzucając organowi odwoławczemu naruszenie interesów prawnych oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania administracyjnego mających istotny wpływ na wynik postępowania tj.:
I. art. 7, art. 77, art. 107 oraz art. 138 k.p.a. w związku z art. 368 ust. 12 ustawy o radcach prawnych - poprzez niepodjęcie w toku postępowania odwoławczego kroków niezbędnych od dokładnego wyjaśnienia sprawy, brak wyczerpującego rozpatrzenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz zarzutów sformułowanych przez skarżącego w odwołaniu, co skutkowało błędną oceną stanu faktycznego i w konsekwencji doprowadziło do utrzymania w mocy błędnej decyzji;
II. art. 8, art. 80 i art. 107 k.p.a. w związku z art. 368 ust. 12 urp oraz art. 2 i 32 Konstytucji RP, a także art. 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, poprzez m.in.:
- nieuprawnione kreowanie obowiązków profesjonalnego pełnomocnika sporządzającego środek odwoławczy i czynienie na tej podstawie zarzutów pod adresem pracy skarżącego;
- nieuprawnione przeinaczanie zawartości merytorycznej pracy skarżącego; nieuprawnione i niczym nieuzasadnione przeinaczenie korzystnych dla skarżącego wypowiedzi zawartych w uzasadnieniu oceny poprzednich egzaminatorów;
- uczynienie głównego zarzutu pod adresem pracy skarżącego z przyjęcia przez niego dominującego w orzecznictwie i doktrynie oraz podzielonego przez obydwu egzaminatorów oceniających pracę, poglądu w zakresie wykładni przepisu prawa materialnego, którego dotyczyło zadanie egzaminacyjne;
- rozstrzygnięcie istotnych wątpliwości interpretacyjnych dotyczących wykładni przepisów prawa materialnego, których dotyczyło zadanie egzaminacyjnego na niekorzyść skarżącego;
III. art. 11 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 368 ust. 12 urp - poprzez brak należytego wyjaśnienia zasadności przesłanek, którymi Komisja kierowała się przy załatwianiu sprawy, tj.: nieprzedstawienie w uzasadnieniu uchwały kompleksowej analizy okoliczności działających zarówno na korzyść jak i na niekorzyści skarżącego, brak ich należytego wyważenia oraz nieprzedstawienie argumentacji przemawiającej za utrzymaniem w mocy oceny negatywnej, a także wydaniu uchwały zawierającej wewnętrznie sprzeczną treść uzasadnienia;
IV. art. 139 k.p.a. w związku z art. 368 ust. 12 urp - poprzez m.in.:
- nieuprawnione i niczym nieuzasadnione przeinaczenie korzystnych dla skarżącego wypowiedzi zawartych w uzasadnieniu oceny poprzednich egzaminatorów;
- nieuprawnione kreowanie obowiązków profesjonalnego pełnomocnika i czynienie na tej podstawie zarzutów pod adresem pracy skarżącego;
- podniesienie kwestii niedecydujących o poprawności i skuteczności środka odwoławczego do rangi ciężkich naruszeń procedury i czynienie na tej podstawie zarzutów pod adresem pracy skarżącego;
- całkowitą negację przez Komisję Odwoławczą przyjętego przez obydwu egzaminatorów, korzystnego dla skarżących i nadto dominującego w orzecznictwie oraz doktrynie, poglądu w zakresie wykładni przepisów prawa materialnego, których dotyczyło zadanie egzaminacyjne;
V. art. 364 ust. 1, ust. 6 oraz ust. 9 urp w związku z art. 365 ust. 2 i art. 364 ust. 10 urp - poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji zbyt rygorystyczną ocenę pracy skarżącego – w sposób nieadekwatny do poziomu tej pracy i jej zawartości merytorycznej, zakładający sporządzenie środka zaskarżenia idealnego dla otrzymania oceny najniższej spośród ocen pozytywnych.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący podniósł w szczególności, że Komisja Odwoławcza nie odniosła się w należyty sposób do okoliczności związanej z pozytywną oceną prac, w których przedstawiono tok rozumowania tożsamy z tokiem rozumowania przedstawionym przez skarżącego, na co powoływał się on w odwołaniu. Skarżący wskazał, że znane mu są przypadki osób, które zdawały ten sam egzamin radcowski przed innymi komisjami ([...],[...]), które zaproponowały rozwiązanie zbieżne z rozwiązaniami zaprezentowanym przez skarżącego (na tle przyjęcia klasyfikacji umowy, jako przedwstępnej) i które otrzymały oceny pozytywne z tej części egzaminu. Przedstawione przez nich rozwiązania miały obejmować zakresem zaskarżenia jedynie kwotę 10.000 zł. Skarżący podkreślił, że organ odwoławczy odniósł się do tego zarzutu w sposób zbyt ogólny i niewystarczający. Ponadto, okoliczność pozytywnej oceny analogicznych prac w innych komisjach egzaminacyjnych nie została uwzględniona przy dokonywaniu oceny pracy skarżącego. Powołując się na poglądy doktryny oraz orzecznictwo przedstawione w skardze, skarżący zwrócił uwagę na konieczność respektowania przez organ administracji, wydający decyzję uznaniową, konstytucyjnej zasady równości. W ocenie skarżącego, skoro samo przyjęcie koncepcji umowy przedwstępnej nie stanowiło podstawy do wystawienia oceny negatywnej, to nieobjęcie zakresem zaskarżenia kwoty tytułem wzrostu wartości mieszkania nie powinno stanowić podstawy do wystawienia oceny negatywnej. Powyższe uzasadniał tym, że obydwaj egzaminatorzy w identyczny sposób, jak skarżący zinterpretowali przepis art. 390 k.c. i nie znaleźli podstaw do objęcia zaskarżeniem na gruncie umowy przedwstępnej utraconych korzyści w postaci zwrotu wartości mieszkania. W ocenie skarżącego, nie jest uzasadnione czynienie zarzutu dotyczącego wykładni powyższego przepisu, skoro osoby wyznaczone do weryfikacji poprawności prac egzaminacyjnych przejęły identyczną, zdaniem skarżącego, wykładnię prawa. Zdaniem skarżącego, Komisja Odwoławcza, oceniając prace skarżącego, pominęła wiele aspektów, które należało uwzględnić, jako działające na jego korzyść w tym: prawidłowy wybór co do sporządzenia apelacji (a nie opinii o braku zasadności do jej wniesienia), spełnienie wymogów formalnych, powołanie się na pełnomocnictwo. Ponadto - zdaniem strony - warunki, w jakich sporządzano pismo znacząco różniły się od tych, w jakich zazwyczaj działają profesjonalni pełnomocnicy, co przemawia przeciw argumentom organu odwoławczego dotyczącym konieczności znajomości obszernej literatury przedmiotu. W ocenie skarżącego warunki egzaminacyjne uniemożliwiały dokonanie odpowiedniej analizy stanu faktycznego sprawy z uwagi na ograniczony dostęp do źródeł informacji. Skarżący uznał, że przy dokonywaniu oceny pracy Komisja Odwoławcza oparła się na nieistniejących, wedle przepisów postępowania cywilnego, obowiązkach profesjonalnego pełnomocnika sporządzającego środek odwoławczy. O ile za dodatkowe, niewymienione enumeratywnie przez ustawę o radcach prawnych, kryteria oceny można uznać język, styl, staranność pracy, jasność, spójność i logikę wypowiedzi, czy używaną terminologię, o tyle opieranie się na wymogach co do treści samego środka odwoławczego, nieistniejących wedle obowiązujących przepisów uznać należy za nieuprawnione rozszerzenie obowiązujących kryteriów oceny. Okoliczności te, zdaniem strony, są nie do pogodzenia z zasadami pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa oraz równouprawnienia, skoro kryteria te nie decydowały o wyniku egzaminu zdających, którzy nie wnosili odwołania do Komisji Odwoławczej. Mając na uwadze powyższe, w ocenie skarżącego, nie jest uzasadnione zarzucanie mu braku analizowania wątpliwości doktrynalnych, przy założeniu, że pełnomocnik sporządzający apelację zgadza się w tym zakresie z wyrokiem sądu I instancji, w którym przyjęto, że strony łączy umowa przedwstępna. Zdaniem skarżącego, skoro zaskarżone zostaje rozstrzygnięcie sądu I instancji i strona domaga się zmiany wyroku poprzez zasądzenie na jej rzecz dodatkowych kwot i obejmuje jednocześnie zakresem zaskarżenia rozstrzygniecie o kosztach procesu, to sąd II instancji ponownie rozstrzyga o kosztach procesu. Skarżący zarzucił Komisji Odwoławczej, że ta nie wskazała, jaka była postawa dla stwierdzenia, że nieprofesjonalnie wniesiono o zasądzenie 25.000 zł, zamiast wniesienia o podwyższenie kwoty już zasądzonej z 260.000 zł do 285.000 zł. Według skarżącego, w uzasadnieniu nie przedstawiono podstawy prawnej ani przekonującej argumentacji, z których miałoby wynikać, że prawidłowy jest sposób formułowania wniosku apelacyjnego przedstawiony przez organ odwoławczy. Skarżący wskazał także, że kwota 25.000 zł, której zasądzenia domagał się, należna była z innej podstawy prawnej i nie było podstaw do określenia żądania, jako podwyższenia zasądzonej kwoty, ale do jej dodatkowego zasądzenia, jako roszczenia osobno przez sąd ocenianego i oddalonego. W odczuciu skarżącego, nie do pogodzenia z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa jest uczynienie głównym zarzutu pod adresem pracy przyjętego przez niego poglądu w zakresie wykładni przepisu prawa materialnego. Okoliczność ta miałaby przemawiać na niekorzyść Komisji Odwoławczej tym bardziej, że pogląd wyrażony przez skarżącego jest dominującym w orzecznictwie, doktrynie oraz miał zostać podzielony przez obydwu egzaminatorów oceniających pracę. Zdaniem skarżącego, Komisja Odwoławcza nie może przyjmować dokonanej przez siebie wykładni za jedyną słuszną i wymagać od zdających, żeby w swoich pracach prezentowali zbieżne poglądy w tym zakresie. Odnosząc się do kwestii zakresu odszkodowania należnego powodom na podstawie art. 390 k.c., skarżący podkreślił, iż nie doszukał się podstaw do dochodzenia utraconych korzyści w postaci wzrostu ceny mieszkania, jakie planowali nabyć powodowie. W jego ocenie, przyjmując koncepcję umowy przedwstępnej, prawidłowo ograniczył te roszczenia i nie naraził tym samym powodów na ponoszenie zwiększonych kosztów sądowych oraz na konieczność zwrotu kosztów procesu w przypadku nieuwzględnienia przez sąd odwoławczy tych roszczeń. Skarżący wskazał, że w przypadku uznania, że odszkodowanie z tytułu uchylenia się od zawarcia umowy przyrzeczonej obejmuje odszkodowanie w granicach ujemnego interesu umowy (i w tych ramach obejmuje damnum emergens i lucrum cessans), to dotyczy to spodziewanych (utraconych) korzyści, z włączeniem jednak korzyści płynących z wykonania umowy przyrzeczonej. Dotyczy zatem korzyści takich, jak odsetki od pieniędzy ulokowanych w banku, czynszu najmu uzyskiwanego ze zbywanej nieruchomości, ale nie dotyczy korzyści, jakie osoba nabywająca rzecz lub prawo osiągnęłaby wskutek wzrostu cen nabywanej rzeczy lub prawa. W przypadku przyjęcia poglądu odmiennego różnica między dodatnim a ujemnym interesem umowy uległaby zatarciu. Skarżący podkreślił ponadto, iż w celu ustalenia zakresu odszkodowania w ramach ujemnego interesu umownego porównuje się stan majątku poszkodowanego powstały na skutek podjęcia procesu kontraktowania (zawarcia umowy przedwstępnej i czynienia przygotowań do zawarcia umowy przyrzeczonej) z hipotetycznym stanem jego majątku, jaki istniałby, gdyby poszkodowany nie licząc na zawarcie umowy przyrzeczonej w ogóle nie podjął żadnych działań prowadzących do jej zawarcia. Mając na uwadze powyższe, w ocenie skarżącego, nie jest możliwe ustalenie, że gdyby poszkodowany w ogóle nie podjął żadnych działań prowadzących do zawarcia umowy przyrzeczonej, to stan jego majątku powiększyłby się. Gdyby poszkodowany – nie licząc na zawarcie umowy przyrzeczonej w ogóle nie podjął żadnych działań prowadzących do jej zawarcia, to do związania się umową przyrzeczną w ogóle by nie doszło. Nie ma zatem podstaw do traktowania nienabytego przez niego mieszkania jako aktywu, którego wzrost wartości przekładałby się na wzrost majątku.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały.
W skierowanym do Sądu piśmie procesowym z dnia [...] maja 2011 r. skarżący, ustosunkowując się do stanowiska organu odwoławczego zawartego w odpowiedzi na skargę, podtrzymał swoje dotychczasowe zarzuty oraz wnioski i argumentację zawarte w skardze.
Na rozprawie przed Sądem w dniu 6 czerwca 2011 r. skarżący poprał skargę, wycofując jednakże swój wniosek dowodowy w niej zawarty. Ponadto strona złożyła pisma procesowe w formie załączników do protokołu rozprawy, w których przedstawiła swoje zarzuty dotyczące zaskarżonej uchwały.
Obecny na rozprawie pełnomocnik organu odwoławczego, podtrzymując stanowisko Komisji, wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W świetle powołanych przepisów ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej także p.p.s.a.).
Dokonując oceny zasadności wniesionej przez Ł. Ł. skargi na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] stycznia 2011 r., nr [...], Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie zasługuje na uwzględnienie.
Na gruncie niniejszej sprawy skarżący nie zgodził się z ustalonym uchwałą Komisji Egzaminacyjnej negatywnym wynikiem egzaminu radcowskiego, któremu został poddany w dniach [...] czerwca - [...] lipca 2010 r., kwestionując prawidłowość oceny z trzeciej części egzaminu (prawo cywilne), z której otrzymał ocenę niedostateczną. Zarzuty skarżącego w tym względzie determinowały zakres rozpatrzenia sprawy w II instancji przez Komisję Odwoławczą, jak i obecnie określają ramy kontroli sądowoadministracyjnej w sprawie. Wynika to z faktu, że innych – pozytywnych ocen, uzyskanych z pozostałych części egzaminu – skarżący nie kwestionuje.
Szczegółowy tryb składania egzaminu radcowskiego został uregulowany w przepisach od art. 36 do art. 369 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych oraz w rozporządzeniu wykonawczym Ministra Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2009 r. w sprawie zespołu do przygotowania zestawu pytań testowych oraz zadań na egzamin radcowski oraz wykazu tytułów aktów prawnych (Dz. U. Nr 70, poz. 606), wydanym na podstawie art. 36 ust. 12 urp.
Wynik egzaminu radcowskiego ustalany jest w drodze uchwały Komisji Egzaminacyjnej (art. 366 ust. 2 cyt. ustawy), od której przysługuje zdającemu odwołanie do Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości (Komisji Odwoławczej). Do postępowania przed Komisją Odwoławczą stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, co pozwala traktować uchwały tej Komisji jak decyzje administracyjne (por. art. 368 ust. 1 i 12 urp). Wymienione wyżej przepisy ustawy o radcach prawnych określają też kryteria, które muszą być brane pod uwagę przy wydawaniu uchwał, ustalających wynik z egzaminu radcowskiego.
Zgodnie art. 364 ust. 1 urp, egzamin radcowski polega na sprawdzeniu przygotowania prawniczego osoby przystępującej do tego egzaminu (zdającego) do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym wiedzy z zakresu prawa i umiejętności jej praktycznego zastosowania z zakresu materialnego i procesowego prawa karnego, materialnego i procesowego prawa wykroczeń, prawa karnego skarbowego, materialnego i procesowego prawa cywilnego, prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa gospodarczego, spółek prawa handlowego, prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, materialnego i procesowego prawa administracyjnego, postępowania sądowoadministracyjnego, prawa Unii Europejskiej, prawa konstytucyjnego oraz prawa o ustroju sądów i prokuratur, samorządu radcowskiego i innych organów ochrony prawnej działających w Rzeczypospolitej Polskiej oraz warunków wykonywania zawody radcy prawnego i etyki tego zawodu.
Zasady i sposób oceny wiedzy zdającego określono w art. 365 ust. 1 i 2 urp, w myśl którego test z pierwszej części egzaminu radcowskiego sprawdzają niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy wyznaczeni przez przewodniczącego komisji egzaminacyjnej, jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych. Oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej do piątej egzaminu dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna, jeden spośród wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości, drugi spośród wskazanych przez Krajową Radę Radców Prawnych, biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Każdy z egzaminatorów sprawdzających pracę pisemną wystawia ocenę cząstkową i sporządza pisemne uzasadnienie wystawionej oceny cząstkowej i przekazuje je niezwłocznie przewodniczącemu komisji egzaminacyjnej, który załącza wszystkie uzasadnienia ocen cząstkowych dotyczące prac zdającego do protokołu z przebiegu egzaminu radcowskiego. Ostateczną ocenę z pracy pisemnej danego zadania z części drugiej do piątej egzaminu stanowi średnia ocen cząstkowych przyznanych przez każdego z egzaminatorów.
W myśl art. 366 ustawy o radcach prawnych, pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu radcowskiego otrzymał ocenę pozytywną. Komisja Egzaminacyjna podejmuje uchwałę o wyniku egzaminu radcowskiego większością głosów w obecności wszystkich członków komisji. W razie odwołania się zdającego od uchwały Komisji Egzaminacyjnej (por. przepisy art. 368 urp) ustalenie końcowego wyniku egzaminu radcowskiego ustawa o radcach prawnych nakazała Komisji Odwoławczej, która rozpoznając sprawę ponownie, stosownie do przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 368 ust. 12 urp, podejmuje uchwałę ostateczną, biorąc pod uwagę cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym opinie wyrażone przez egzaminatorów. Uchwałę tę komisja podejmuje większością 2/3 głosów w obecności wszystkich członków komisji.
W świetle wymienionych przepisów, w tym określających charakter i warunki zdania egzaminu radcowskiego, Komisja Odwoławcza jest uprawniona do dokonania samodzielnej oceny pracy pisemnej zdającego w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy. Czyni to w warunkach swoistego luzu decyzyjnego, który jest związany z oceną stanu faktycznego i zasadą swobodnej oceny dowodów stan ten wyczerpujących. W tym sensie rozstrzygnięcie tego organu w kwestii ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego należy postrzegać w kategoriach charakterystycznych dla administracyjnego uznania. Ma to istotne znaczenie dla sądowej kontroli takich rozstrzygnięć, która ogranicza się w tej sytuacji do zbadania, czy na bazie materiału dowodowego sprawy organ wyczerpująco uzasadnił swoje stanowisko dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami i w świetle obowiązujących przepisów miał prawo postąpić w sprawie tak jak postąpił.
Zdaniem Sądu, materiał dowodowy sprawy – praca pisemna skarżącego z części trzeciej egzaminu radcowskiego oceniona w świetle mających zastosowanie do objętych nią kwestii faktyczno-prawnych przepisów prawa oraz poglądów orzecznictwa i doktryny – został prawidłowo uwzględniony i rozpatrzony w ustaleniach organu, zgodnie z regułami postępowania administracyjnego wyrażonymi w przepisach art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., służąc wyjaśnieniu stanu faktycznego w zakresie uzasadniającym zaskarżoną uchwałę. Należy przy tym odnotować sformalizowany tryb podjęcia tej uchwały. Mianowicie, zgodnie z przepisami § 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 września 2009 r. w sprawie Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (Dz. U. Nr 164, poz. 1314), regulującymi zasady funkcjonowania tej komisji (Komisji Odwoławczej), odwołanie od uchwały pierwszoinstancyjnej jest zawsze przedmiotem opinii dotyczącej zasadności zarzutów odwołania, którą sporządza wyznaczony członek komisji, ale jej przyjęcie jest wynikiem głosowania wszystkich członków, poprzedzonego dyskusją. Tryb ten gwarantuje pełne rozpoznanie wszystkich zarzutów odwołania i należytą ich ocenę.
Jak wynika z uzasadnienia uchwały odwoławczej, komisja odniosła się do tych wszystkich zarzutów odwołania, których uwzględnienie mogłoby zaważyć na treści podjętego rozstrzygnięcia. Zarzuty skargi wynikają natomiast przede wszystkim z innej niż przyjęta przez organ oceny materiału dowodowego sprawy i mają względem niej charakter w znacznej mierze polemiczny.
Praca pisemna (apelacja) sporządzona przez skarżącego w wykonaniu zadania egzaminacyjnego została sprawdzona i oceniona przez dwóch wymienionych wyżej egzaminatorów, stosownie do przepisów art. 365 ust. 2 i 3 urp, w świetle których przy ocenie pracy należy brać pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, którą zgodnie z zadaniem reprezentuje. Kryteria te są zatem podstawowym wyznacznikiem tej oceny. Według tych samych kryteriów pracę egzaminacyjną oceniała też Komisja Odwoławcza, ponownie rozpatrując sprawę skutkiem odwołania od uchwały organu I instancji.
Wymaga podkreślenia, że z uwagi na indywidualny charakter każdej ze spraw rozpatrywanych przez komisje egzaminacyjne nie było zasadne badanie stanów faktycznych postępowań, w wyniku których wystawiono oceny pozytywne. W przedmiotowym stanie faktycznym nie doszło do wykroczenia poza ramy, w których organ miał kompetencje do podjęcia decyzji. W postępowaniu zbadano zasadność przyjętego przez skarżącego rozwiązania kazusu stanowiącego przedmiot trzeciej części egzaminu i zgodnie z ustawowymi kryteriami dokonano jego oceny.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej uchwały, Komisja Odwoławcza poddała zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wyczerpującej analizie i ponownej ocenie w świetle zarzutów odwołania. Potwierdza to w szczególności częściowe przychylenie się do tych zarzutów przez uwzględnienie argumentacji odwołania podnoszącej, że apelację będącą przedmiotem zadania egzaminacyjnego można było wywieść z umowy przedwstępnej. Wbrew zarzutom skargi treść zaskarżonej uchwały Komisji Odwoławczej nie jest wewnętrznie sprzeczna. Oceny cząstkowe niedostateczne – skutkujące negatywną oceną egzaminu przez Komisję Egzaminacyjną – egzaminatorzy oparli przede wszystkim na zarzucie nieprawidłowej interpretacji umowy łączącej strony w stanie faktycznym objętym kazusem, podnosząc, że chodziło w nim o umowę deweloperską – a nie przedwstępną, jak przyjął skarżący, co doprowadziło do ograniczenia dochodzonych przezeń roszczeń i było niekorzystne z punktu widzenia interesów klientów. Zarzut ten dotyczył zatem nienależytej ochrony tych interesów, a szerzej błędnego rozwiązania zagadnienia objętego kazusem.
Komisja Odwoławcza, akcentując w następstwie rozpoznanego odwołania problematyczność zagadnienia egzaminacyjnego z uwagi na rozbieżność poglądów doktryny i orzecznictwa dotyczących umowy deweloperskiej (nienazwanej), jej podobieństw i różnic z uregulowaną w Kodeksie cywilnym umową przedwstępną, podzieliła zarzut skarżącego, że z kazusu nie wynika, że kategorycznie należało przyjąć (w jego rozwiązaniu), iż zawarto umowę deweloperską a nie przedwstępną. Nie dopatrując się podstaw do dyskwalifikacji pracy egzaminacyjnej tylko z powodu przyjęcia, iż w stanie faktycznym kazusu chodziło o umowę przedwstępną, skoro odpowiednia argumentacja pozwalała na obronę tego poglądu, komisja uznała jednak, że nawet w tej sytuacji istniały podstawy do podważenia stanowiska Sądu Okręgowego, który oddalił roszczenie strony powodowej o odszkodowanie z tytułu różnicy w ocenie lokalu objętego umową (wymieniona wyżej. kwotę 150.000 zł), gdyż zakresem ujemnego interesu umownego na podstawie art. 390 § 1 k.c. "objęte są zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) – poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej (...)", tj. korzyści, jakie strona (poszkodowany) uzyskałaby, gdyby szkoda nie została wyrządzona. Na ten temat komisja przytoczyła w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały orzecznictwo i poglądy doktryny, podnosząc, że "w takim wypadku zdający winien rozważyć interes reprezentowanej strony i zdecydować o podstawach w dochodzeniu zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150.000 złotych wyrażających się w różnicy wartości lokalu".
Stanowisko to, udokumentowane w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały wzmiankowanym orzecznictwem i literaturą przedmiotu, Sąd w pełni podziela. W stanie faktycznym kazusu z faktu, że umowa łącząca strony zawiera elementy charakterystyczne dla umowy przedwstępnej i tak też może być zakwalifikowana, skarżący, od którego należało wymagać znajomości orzecznictwa i poglądów doktryny na ten temat, w tym przytoczonych przez Komisję Odwoławczą, żeby uzyskać pozytywny wynik egzaminu powinien, posługując się tą wiedzą, wyciągnąć wnioski prowadzące do sformułowania apelacji w sposób gwarantujący optymalne zabezpieczenie interesu reprezentowanej strony. Tymczasem, mimo że w świetle tej wiedzy, na tle art. 390 § 1 k.c. za powszechny można uznać pogląd (przy istnieniu odmiennych), w myśl którego pojęcie ujemnego interesu umownego obejmuje nie tylko szkodę rzeczywistą (stratę – damnum emergens), ale i utracone korzyści (lucrum cessans) – tu w granicach ujemnego interesu umowy przyrzeczonej – skarżący ograniczył się w apelacji do dochodzenia odszkodowania w wysokości pomijającej utracone korzyści z tytułu wymienionej wyżej różnicy w cenie lokalu. Nie wykorzystał więc możliwości prawnych pozwalających zabezpieczyć wzmiankowany interes strony w pełnym zakresie poniesionej szkody. Skoro w stanie faktycznym kazusu odpowiednio dobrana argumentacja prawna pozwalała dochodzić dalej idących niż wskazane w apelacji żądań, a skarżący, formułując w niej zarzuty i wnioski, tego nie dostrzegł, co jest ewidentnym błędem pracy egzaminacyjnej, gdyż w konsekwencji nie zabezpieczył w należyty sposób interesu reprezentowanej strony, Komisja Odwoławcza, mając też na uwadze inne uchybienia pracy, prawidłowo nie dopatrzyła się podstaw do uwzględnienia odwołania.
Podkreślenia przy tym wymaga, że rozbieżności orzeczniczo-doktrynalne zdający winien zawsze wykorzystać na korzyść reprezentowanej strony. W realiach kazusu egzaminacyjnego tej sprawy, nawet przy założeniu trudności z zakwalifikowaniem wymienionej w nim umowy z uwagi na te rozbieżności, zasadnie nie zaakceptowano wybranego przez skarżącego w apelacji rozwiązania problemu faktyczno-prawnego opisanego w kazusie, gdyż w świetle istniejącej innej możliwości tego rozwiązania, przyjęte założenie okazało się dla strony najmniej korzystne, czy wręcz szkodzące jej interesowi, w kontekście rozwiązania, które skarżący mógł wybrać, gdyby właściwie zinterpretował zastosowane przepisy stosownie do poglądów, których wykorzystanie (poprzedzone ich znajomością) prowadziłoby do zabezpieczenia interesu strony w zakresie, który można byłoby uznać za optymalny.
W tej sytuacji stanowisko zaskarżonej uchwały, uznające niepodjęcie w apelacji próby zaskarżenia wyroku Sądu Okręgowego w zakresie utraconych korzyści za mankament pracy, a samą apelację za zbyt zachowawczą, jest uzasadnione i wbrew zarzutowi skargi nie narusza dyspozycji ww. art. 365 ust. 2 urp. Zdaniem Sądu, stanowisko organu odpowiada kryteriom oceny prac egzaminacyjnych, którymi posługuje się ten przepis, także w kontekście wzmiankowanego celu postępowania o ustalenie wyniku egzaminu radcowskiego oraz istoty zawodu radcowskiego. Istotą tą jest świadczenie pomocy prawnej w celu ochrony interesów mocodawcy. Egzamin radcowski stanowi formę weryfikacji umiejętności świadczenia takiej pomocy.
Wybierając w apelacji dopuszczalną, lecz mniej korzystną dla swoich klientów, kwalifikację umowy będącej podstawą ich powództwa, a następnie nie wykorzystując możliwości prawnych dochodzenia roszczeń także w zakresie utraconych korzyści (lucrum cessans) przy wybranej kwalifikacji, skarżący nie wykazał tych umiejętności. Uzasadniało to nieuwzględnienie odwołania i utrzymanie w mocy uchwały organu I instancji o negatywnym wyniku skarżącego z egzaminu radcowskiego. Było to tym bardziej zasadne, że nawet w zaproponowanym w apelacji rozwiązaniu zadania skarżący dopuścił się uchybień, prawidłowo ustalonych przez organ odwoławczy, a wcześniej w postępowaniu przed organem I instancji.
Na uwagę zasługuje przede wszystkim wskazanie na istnienie podstaw do zaskarżenia oddalenia powództwa o zapłatę kwoty 15.000 zł z tytułu utraconej ulgi podatkowej. Sąd podziela stanowisko Komisji Odwoławczej oraz egzaminatorów, zgodnie z którym zawarta w odwołaniu argumentacja nie świadczy za istnieniem podstaw dla tego roszczenia.
Niesłusznie nastąpiło także rozszerzenie przez skarżącego stanu faktycznego, jaki przedstawiono zdającym w zadaniu egzaminacyjnym. Podkreślenia wymaga, że okoliczność ta została wskazana zarówno przez jednego z egzaminatorów, jak i następnie przez organ odwoławczy. Jak zauważono w uzasadnieniu do zaskarżonej uchwały, w materiałach egzaminacyjnych brak było pisma, które stało się przedmiotem przedstawionej w apelacji argumentacji. Słusznie podniesiono, że treść tego dokumentu nie była znana i że sąd II instancji miałby ponadto podstawy do uznania go za spóźniony z uwagi na fakt, że powodowie nie powoływali się na niego w postępowaniu przed sądem I instancji.
Pomimo, że skarżący cofnął na rozprawie wniosek dowodowy zawarty w skardze, należy zwrócić na marginesie uwagę, że każda sprawa dotycząca ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego rozstrzygana uchwałami komisji egzaminacyjnych jest sprawą indywidualną w rozumieniu art. 1 § 1 k.p.a. Indywidualizm takiej sprawy powoduje, że nigdy nie jest ona rozpatrywana porównawczo, ponieważ uchwały komisji egzaminacyjnych konkretyzują normy prawa materialnego (ustawy o radcach prawnych) wyłącznie w odniesieniu do indywidualnie oznaczonego zdającego i w jego wyłącznie sprawie. Organy administracyjne, badając całokształt zgromadzonego w indywidualnej sprawie materiału dowodowego, nie wykraczają poza granice tej sprawy. W związku z tym wniosek strony skarżącej o przeprowadzenie dowodów z innych prac egzaminacyjnych (cofnięty ostatecznie na rozprawie), nie znalazłby akceptacji Sądu, albowiem badanie prac innych zdających, jak również uzasadnień ocen innych zdających, stanowiłoby wyjście poza granice sprawy. Wniosek skarżącego o przeprowadzenie dowodu z akt egzaminacyjnych, które uzyskały pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego, w celu ich porównania pod kątem formalnym i merytorycznym, należałoby ponadto uznać za sprzeczny z założeniami art. 106 § 3, art. 133 § 1 zd. pierwsze i art. 134 § 1 p.p.s.a. Po pierwsze: o "istotnych wątpliwościach", w rozumieniu art. 106 § 3 p.p.s.a., można mówić tylko wówczas, gdy istotne dla sprawy elementy stanu faktycznego pozostają niewyjaśnione (wyrok NSA z dnia 21 lipca 2006 r., I OSK 9/06), tymczasem - w ocenie Sądu - stan faktyczny przedmiotowej sprawy został wyjaśniony w całości i należycie. Po drugie, zakres kognicji sądu administracyjnego, ograniczony do kontroli legalności zaskarżonego aktu, wyłącza możliwość czynienia przez ten sąd ustaleń faktycznych, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją, a do tego właśnie zmierzały wnioski dowodowe skarżącego.
Wbrew zarzutom skargi, organ wszechstronnie rozpoznał sprawę w odniesieniu do pracy z zakresu prawa cywilnego. Zdaniem Sądu, Komisja wykazała, że zaproponowane przez stronę skarżącą sposoby rozwiązania spornej części egzaminu zawierają na tyle istotne uchybienia, że praca ta nie zasługiwała na ocenę pozytywną, gdyż świadczy o niewystarczającym stopniu przygotowania zdającego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego.
Korzystanie przez komisje egzaminacyjne w sprawach dotyczących ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego ze swoistego luzu decyzyjnego wpływa na zakres kontroli sądowo-administracyjnej. Skoro przepis prawa daje organowi administracji możliwość wyboru rozwiązania, to każdy wybór mieszczący się w ustawowych granicach jest zgodny z prawem i on sam nie może zostać zakwestionowany co do zasady przez sąd administracyjny. Kontrolując akty swobodne, do których zaliczyć trzeba uchwały komisji egzaminacyjnych ustalające wynik egzaminu radcowskiego, sąd administracyjny może więc tylko badać, czy nie zostały przekroczone granice uznania i czy podjęte rozstrzygnięcie nie było dowolne. Sądowa kontrola uchwał ustalających wynik egzaminu radcowskiego polega na zbadaniu, czy organy nie dopuścił się rażących uchybień, czy dysponowały niezbędnym materiałem dowodowym uzasadniającym rozstrzygnięcie sprawy i czy dokonały wszechstronnej oceny okoliczności faktycznych istotnych dla takiego rozstrzygnięcia. Jest to więc kontrola prawidłowości postępowania poprzedzającego wydanie uchwały i jego zgodności z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Sądowa kontrola decyzji administracyjnej podjętej w ramach uznania administracyjnego ma zatem zakres ograniczony co do jej zgodności z przepisami proceduralnymi (zob. np. wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 1998 r., I SA/Kr 1227/97, czy też wyrok NSA z dnia 7 lutego 2001 r. I SA/Gd 1507/00), zaś orzeczenia sądu winny opierać się jedynie na kryterium legalności (zob. A. Habuda, Uznanie administracyjne - zmierzch czy renesans pojęcia; Administracja i prawo administracyjne u progu trzeciego tysiąclecia, Łódź 2000, s. 117). Sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonego aktu, lecz powinien wyłącznie ocenić, czy w sprawie zachodzą warunki materialno-prawne uzasadniające skorzystanie przez organ administracji z przysługujących mu uprawnień oraz czy wydanie rozstrzygnięcia przez ten organ zostało poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem (tak m.in. wyrok WSA w Łodzi z dnia 23 stycznia 2008 r., sygn. akt II SA/Łd 852/07).
Uznanie administracyjne w indywidualnej sprawie dotyczącej ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego wyposaża komisje egzaminacyjne w prawo wyboru konsekwencji prawnych. Innymi słowy, komisje egzaminacyjne mają prawo, po dokonaniu subsumcji, do wybrania rozwiązania optymalnego ze względu na przyjęty przez siebie punkt widzenia (J. Zimmermann, Prawo administracyjne, Zakamycze 2005, s. 364). Wybór danego rozwiązania, które jest równowartościowe prawnie wobec innych dopuszczalnych przez ustawę, nie jest zupełnie dowolny i swobodny. Ograniczony jest on przez przepisy prawa materialnego (w tym wypadku przez przepisy ustawy o radcach prawnych, zwłaszcza art. 364 ust. 1 oraz art. 365 ust. 2) oraz przepisy proceduralne (zgodnie z art. 368 ust. 12 ustawy o radcach prawnych odpowiednio stosowane przez Komisję II stopnia przepisy k.p.a.). Sama jednakże okoliczność różnicowania ocen wystawionych przez egzaminatorów oraz poszczególne komisje egzaminacyjne, jak również siły przedstawianej przez nich argumentacji, jest rzeczą naturalną, gdyż nie jest możliwe ustalenie idealnych kryteriów ocen. Te naturalne różnice uwzględnił zresztą ustawodawca w art. 364 ust. 9 i 10 ustawy o radcach prawnych przyjmując stosowny system punktacji i dokonywania tych ocen. Z tych też przyczyn nieuzasadniony jest podniesiony przez stronę skarżącą zarzut naruszenia art. 365 ust. 2 oraz art. 364 ust. 10 cyt. ustawy, ponieważ istota uznania administracyjnego w sprawach o ustalenie wyniku egzaminu radcowskiego tkwi właśnie w - ograniczonej co prawda prawem materialnym i procesowym - swobodzie oceny prac osoby zdającej.
Przepisy ustawy o radcach prawnych nie nakładają na egzaminatorów obowiązku wypracowania jednolitych zasad i kryteriów wystawiania ocen. Kryteria oceny prac sporządzanych w trakcie egzaminu radcowskiego wymienione zostały wyczerpująco w ustawie o radcach prawnych w art. 364 ust. 1 i art. 365 ust. 2, pomocniczym zaś instrumentem o charakterze wewnętrznym jest tzw. opis istotnych zagadnień, który egzaminatorom ułatwia ocenę, zaś komisjom jej weryfikację. Opisowi temu nie został jednakże przyznany przez ustawodawcę żaden walor normatywny.
Stosowanie tych kryteriów w warunkach uznania administracyjnego może rzeczywiście prowadzić do sytuacji nietraktowania podobnych spraw identycznie, lecz założywszy racjonalność ustawodawcy jest to okoliczność przez niego przewidziana. Ustawodawca większą wagę przykłada w tym wypadku do zapewnienia możliwości dokonania indywidualnej, elastycznej oceny każdej pracy każdego zdającego.
Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Ł. Ł., działając na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło