II SA/Kr 316/11
WyrokWSA w Krakowie2011-06-13
Skład orzekający: Wojciech Jakimowicz, Joanna Tuszyńska, Ewa Rynczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, czy też powinno było rozpoznać sprawę co do istoty?Ratio decidendi
Organ odwoławczy uchylił decyzję organu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, powołując się na potrzebę uzupełnienia postępowania wyjaśniającego w zakresie wieku drzew. Sąd uznał jednak, że organ odwoławczy nie odniósł się do wszystkich zarzutów odwołania, w szczególności dotyczących ustalenia posiadacza nieruchomości i nie rozważył, czy uwzględnienie tych zarzutów nie skutkowałoby koniecznością uchylenia decyzji organu pierwszej instancji i umorzenia postępowania. W związku z tym, Sąd uchylił decyzję organu odwoławczego, uznając, że naruszyła ona przepisy postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia W.D. kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia 346 sztuk drzew z nieruchomości. Organ pierwszej instancji wymierzył karę w wysokości ponad 2 mln zł, uznając, że W.D. był właścicielem i posiadaczem działki i co najmniej wiedział o wycince. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, wskazując na potrzebę uzupełnienia postępowania w zakresie wieku drzew. W.D. zaskarżył decyzję SKO, zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. i zasądził od SKO na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Wojciech Jakimowicz Sędziowie: NSA Joanna Tuszyńska (spr.) WSA Ewa Rynczak Protokolant: Katarzyna Zbylut po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi W.D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia 7 grudnia 2010 r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. na rzecz skarżącego W.D. kwotę 28 713 zł (dwadzieścia osiem tysięcy siedemset trzynaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] września 2010 r. Burmistrz Miasta S. , na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (t.j. Dz. U. z 2009r Nr 151, poz. 1220) oraz obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2007 (M. P. z 2006r. Nr 73, poz.733) i rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz. U. Nr 228, póz. 2306 z późn. zm.) w punkcie 1. wymierzył W.D. administracyjną karę pieniężną w wysokości 2.149.503,00 zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 346 sztuk drzew z nieruchomości położonej w S. przy ul. [...] (działka ewidencyjna nr 1), w punkcie 2. wskazał, że uiszczenie kary następuje w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna. Nadto organ podał, że załącznik nr 1 zawierający wyliczenie opłaty i kary za wycięcie drzew bez wymaganego zezwolenia stanowi integralną część decyzji.
W uzasadnieniu organ l instancji, po przedstawieniu przebiegu postępowania w
sprawie, dokonał następujących ustaleń: na działce nr 1 należącej do W.D. zostało wyciętych 346 sztuk drzew różnego gatunku bez wymaganego zezwolenia. Fakt ten potwierdzają dokumenty w postaci: notatki służbowej sporządzonej przez pracowników Urzędu Miasta wraz z wykazem pomiaru pni, protokół oględzin sporządzony przez funkcjonariusza policji w dniu 26 kwietnia 2007 r. wraz z dokumentacją fotograficzną, ekspertyza dendrologiczna wykonana w dniu 17 maja 2007 r. sporządzona przez rzeczoznawcę. Ponadto okoliczność, że działka była zadrzewiona wynika również z ortofotomapy oraz umowy sprzedaży, w której W.D. jako nabywca nieruchomości w operacie szacunkowym sporządzonym w 2003 r. został poinformowany, że na działce rosną drzewa i krzewy. Także zeznania świadków: J.H. , J.W. , Z.W. słuchanych na rozprawie z dniu 20 lipca 2007 r. wskazują, że działka była porośnięta drzewami. Organ l instancji nie dał wiary zeznaniom świadków B.W. ,, J.S. , K.W. i M.N. , którzy nie potwierdzili tej okoliczności. Nadto organ ustalił, że na mocy umowy zawartej w dniu 23 czerwca 2003 r.
W.D. był zobowiązany do zakupu w imieniu własnym działki nr 1 i następnie przeniesienia jej własności na rzecz zleceniodawców tj. B.W. , J.S. , K.W. i M.N. na każde ich żądanie. W momencie wycinki drzew, W.D. był zatem właścicielem i posiadaczem działki. Zdaniem organu, okoliczność, że pozostawał on w kontakcie ze swoimi zleceniodawcami, a szczególnie z B.W. pozwala na ustalenie, że co najmniej wiedział o dokonanej wycince drzew, która z racji zakresu przedsięwzięcia trwała kilka tygodni. Takie ustalenie potwierdza również brak zgłoszenia przez W.D. do organów ścigania faktu usunięcia drzew z jego nieruchomości. Deklarowanie niewiedzy co do istnienia drzew i braku zainteresowania działką zmierza do uchylenia się przed odpowiedzialnością za usunięcia drzew bez zezwolenia i jest konsekwencją przyjętej linii obrony. Organ konkludował, że "zaniechanie dbałości o własność stanowiło godzenie się na wyrządzenie szkody w przyrodzie, zatem istniał związek przyczynowy między usunięciem drzew, a zachowaniem W.D. wobec przedmiotu własności".
Ponieważ drzewa zostały wycięte bez zezwolenia, zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, organ był zobligowany do nałożenia kary. Wskazano przy tym, że kara za zniszczenie drzewa ma charakter kary administracyjnej i przy jej nakładaniu nie bada się stopnia zawinienia strony, ani nieokreślonych ustawowo okoliczności, które mogłyby wyłączyć odpowiedzialność w tym zakresie. Z powodu braku kłód wyciętych drzew obwód do wyliczenia opłaty został ustalony przy przyjęciu najmniejszego promienia pni na wysokości ścinki i pomniejszony o 10 %. Na potrzeby postępowania została sporządzona ekspertyza dendrologiczna.
Odwołanie od ww. decyzji wnieśli osobnymi pismami pełnomocnicy W.D. , adw. A.M. i adw. J.Z.
Pełnomocnik A.M. , działając w imieniu W.D. , zarzucił przedmiotowej decyzji:
- naruszenie prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody przez nałożenie kary pieniężnej pomimo braku ustalenia, czy 346 sztuk drzew rosło na działce;
- naruszenie art. 7 oraz art. 8 kpa przez nie wyjaśnienie wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, pominięcie słusznego interesu strony i prowadzenie
postępowania w sposób sprzeczny z zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa;
- naruszenie art. 80 oraz art. 107 § 1 kpa z uwagi na sprzeczność przyjętych ustaleń ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i zaniechanie wyczerpującego zgromadzenia materiału dowodowego w sprawie;
- brak udowodnienia, że W.D. zlecił lub w inny, choćby dorozumiany sposób zezwolił niezidentyfikowanej osobie trzeciej na wycięcie drzew, mających rosnąć na jego nieruchomości. Wniósł o umorzenie postępowania w sprawie.
W uzasadnieniu odwołania podniesiono, że materiał dowodowy zebrany w sprawie wskazuje, że na przedmiotowej działce nie rosły żadne drzewa, a działka była jedynie porośnięta krzakami. Tym samym, brak było podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego. Organ l instancji bezzasadnie zakwestionował zeznania świadków: B.W. , J.S. , K.W. , i M.N. , które w kwestii braku drzew na przedmiotowej działce były tożsame z zeznaniami J.W. , E.Z. oraz Z.W. , zwłaszcza, że ostatnio wymienione osoby są osobami postronnymi dla odwołującego się. Nie wyjaśnił również dlaczego jednym zeznaniom dał wiarę, a innym jej odmówił.
K
Nadto, wnioski dowodowe odwołującego się zostały oddalone przez organ l instancji co uniemożliwia wyjaśnienie wszelkich spornych okoliczności. Wskazał również, że działka jest działką przemysłowo-składową i od jej zakupu była oznaczona symbolem Bi (grunt zabudowany i zurbanizowany), a nie symbolem Ls lub Lz, co wskazywałoby na grunty leśne. Odniesienie się do kwestii istnienia, czy nie istnienia związku przyczyno-skutkowanego między zachowaniem/ zaniechaniem W.D. , a wycięciem drzew jest bezprzedmiotowe z uwagi na fakt, że tych drzew w ogóle nie było. Wykazany przez organ związek przyczynowy opiera się tylko na domysłach i domniemaniach, które nie zostały poparte żadnym dowodem. Zwrócił również uwagę na fakt, że wpisanie do księgi wieczystej prowadzonej dla przedmiotowej nieruchomości hipoteki kaucyjnej przymusowej jako zabezpieczenia w toczącym się postępowaniu sprawia, że W.D. "posiada działkę, którą nie może dysponować tak jak każdy inny właściciel".
Pełnomocnik adw. J.Z. , działając w imieniu W.D. , zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie:
- art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przez błędne przyjęcie, że W.D.
jest posiadaczem przedmiotowej nieruchomości i nieuprawnione przyjęcie tożsamości pojęciowej posiadacza i właściciela nieruchomości;
- art. 77 § 1 kpa przez wadliwe rozpatrzenie zebranego materiału dowodowego, polegające na stwierdzeniu, że to W.D. jest posiadaczem nieruchomości, zaniechał kontroli nad nieruchomością w chwili prowadzenia przez nieustalonych sprawców wycinki drzew, w dacie dokonywanej wycinki wiedział o jej prowadzeniu, o osobach które tego dokonują oraz godził się na to, jak również nieuprawnione i nie poparte dowodami przyjęcie, że B.W. bądź samodzielnie, bądź też przy pomocy osób trzecich dokonał wycięcia drzew;
- art. 88 ustawy o ochronie przyrody przez nieuzasadnione przyjęcie, że odpowiedzialność administracyjną za wycięcie drzew ponosi każdy właściciel, który nie opiekuje się w sposób bezpośredni nieruchomością, nawet jeśli o wycince drzew nie wiedział. Wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania w sprawie.
Pismem z dnia 29 listopada 2010 r., złożonym w toku postępowania odwoławczego, podkreślono, że przedmiotowa nieruchomość nigdy nie znajdowała się w posiadaniu W.D. , który nabył jej własność w drodze umowy powierniczej. Z zeznań złożonych przez W.D. wyraźnie wynika, że pieczę nad tą nieruchomością powierzył B.W. . Nadto podniesiono, że wycinka drzew na tej nieruchomości miała miejsce w 2003 r., kiedy to Gmina S. realizowała na niej kolektor sanitarny i nastąpiła na zlecenie gminy. W piśmie tym zawarty został wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków przesłuchanych w sprawie karnej, toczącej się do sygn. [...] w Sądzie Rejonowym w S. Do pisma zostały dołączone protokoły z zeznaniami świadków (k.[...].
Decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r. znak: [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. , na podstawie art. 83 ust. 6 pkt 4, art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody oraz na podstawie obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2007 i § 1 załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew oraz na podstawie art. 138 § 2 kpa, uchyliło zaskarżoną decyzję i
przekazało sprawę organowi l instancji celem ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu organ odwoławczy podniósł, że nie budzi wątpliwości fakt, że na przedmiotowej działce rosły drzewa. Okoliczność tę potwierdzają następujące dowody: fragment ortofotomapy ze zdjęciami przedmiotowej nieruchomości z 2003 r., dołączony do pisma przewodniego z dnia 13 lipca 2010 r. sygn. [...], operat szacunkowy sporządzony dla nieruchomości położonej w S. działki gruntowej nr ewid. 1 sporządzony na dzień 17 kwietnia 2003 r., protokół z oględzin przeprowadzonych przez Komendę Powiatową Policji w S. z dnia 24 kwietnia 2007 r. wraz z dokumentacją fotograficzną oraz dokumentacja ekspertyzy dendrologicznej sporządzonej w okresie maj-czerwiec 2007 r. , w szczególności zdjęcia wykonane między 30 maja 2007 r. a 6 czerwca 2007 r. Bezspornym jest także, w ocenie Kolegium, że W.D. , który jest właścicielem i posiadaczem działki nie mógł nie wiedzieć o fakcie zadrzewienia działki, ponieważ - zgodnie z zeznaniami z dnia 26 maja 2008 r. -działkę tą widział co najmniej raz w życiu. Organ odwoławczy stwierdził również, że rosnące na działce drzewa zostały usunięte bez zezwolenia, a W.D. wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i nie zapobiegł temu procederowi. Wskazał, że wycinka drzew z racji jej rozmiarów była przedsięwzięciem na dużą skalę, a w tym okresie W.D. i B.W. pozostawali w stałym kontakcie telefonicznym, a B.W. z uwagi na bliskość miejsca zamieszkania, musiał wiedzieć o usuwaniu drzew. W każdym razie, organ odwoławczy uznał, że nawet jeśli W.D. o wycince drzew nie wiedział, to jednak godził się na usunięcie drzew, skoro nie interesował się nieruchomością. Taka bierna postawa właściciela oraz zaniechanie podjęcia działań mających na celu wykrycie sprawców wycinki, w szczególności zaniechanie powiadomienia organów ścigania o dokonanej wycince świadczą, w ocenie Kolegium, o tym, że godził się on także na bezprawne działania osób trzecich na jego działce. Wobec dokonanych ustaleń W.D. można przypisać zobiektywizowaną odpowiedzialność za usunięcie bez zezwolenia 344 sztuk drzew z terenu stanowiącej jego własność działki nr 1 w S. Nadto Kolegium wskazało, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone prawidłowo, natomiast podstawę uchylenia decyzji stanowił fakt, że kara ta została naliczona bez uwzględnienia zmiany stanu prawnego dokonanego ustawą z dnia 21 maja 2010 r. o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o
środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2010 r. nr 119, póz. 804), która weszła w życie dnia 20 lipca 2010 r, a zatem przed dniem wydania decyzji przez organ l instancji. W konsekwencji brak było podstaw do naliczenia kary administracyjnej za wycinkę drzew, których wiek nie przekraczał 10 lat. Z opinii dendrologicznej wynika, że wycięte drzewa mieściły się w przedziale wiekowym od 6 do 70 lat. Brakuje jednak określenia wieku poszczególnych drzew, tak by możliwe było nieuwzględnienie na potrzeby wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej tych drzew, których wiek nie przekracza 10 lat. Uzupełnienie tego braku wymaga wiedzy specjalistycznej, jaką organ odwoławczy nie dysponuje. Odnosząc się do zarzutów odwołania organ wyjaśnił, że liczba wyciętych drzew oraz obwody pni zostały ustalone w oparciu o oględziny przeprowadzone przez Komendę Powiatową Policji w S. w dniu 26 kwietnia 2007 r. Wówczas stwierdzono usunięcie 344 sztuk drzew, natomiast opinia dendrologiczną została przeprowadzona w oparciu o prace w terenie w okresie 30 maja 2007 r. do 6 maja 2007 r., a nie wyłącznie w oparciu o protokół policyjny. Wyrywkowe sprawdzenie kilkudziesięciu pniaków miało na celu sprawdzenie poprawności obmiarów w protokole policyjnym. Kontrola ta potwierdziła poprawność poczynionych ustaleń. Opinia dendrologiczną wykazała, iż z terenu przedmiotowej działki usunięto 346 drzew. W jednym przypadku (pniak po usunięciu olszyny czarnej o średnicy 26 cm -póz. nr 345) stwierdzono, że drzewo to zostało usunięte wcześniej (2-5 lat) niż pozostałe drzewa. Ustalono także, że poza usuniętymi drzewami, wymienionymi w protokole policyjnym stwierdzono jeszcze usunięcie 1 sztuki czeremchy pospolitej. Ponadto Kolegium wskazało na rozbieżności miedzy pozycją 346 w zestawieniu tabelarycznym z opinii dendrologa (jesion wyniosły, średnica pnia 10 cm), a zestawieniem tabelarycznym stanowiącym załącznik do przedmiotowej decyzji (brzoza, o średnicy pnia 10 cm). Wobec tego, Kolegium uznało za niezasadne nałożenie kary za wycięcie drzew określonych w pozycjach: [...], wskazując, że winna ona zostać pomniejszona o kwoty obliczone za ich usunięcie tj. o kwotę 49 692 zł.
Kolegium nakazało również organowi l instancji ustalić przy pomocy biegłego dendrologa, czy wszystkie z usuniętych drzew objętych przedmiotowym postępowaniem zostały usunięte w okresie wegetacyjnym 2006/2007 oraz ustalić, które drzewa zostały wycięte w związku z budową kolektora sanitarnego z 2003 r.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. wniósł W.D. . Zaskarżonej decyzji zarzucił:
- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezsprzecznym przyjęciu, że na działce rosło 346 sztuk drzew, które zostały następnie wycięte bez wymaganego zezwolenia, a za cichym, wynikającym z braku troski o nieruchomość, przyzwoleniem właściciela działki – W.D. , podczas gdy z materiałów będących podstawą rozstrzygnięcia organu l instancji wynika, iż rzeczona działka była co najwyżej zakrzewiona, porośnięta rosnącą roślinność inną niż drzewa;
- naruszenie przepisu art. 7 kpa, a w dalszej kolejności art. 83 ust. 1 art. 84 ust. 1 i ust. 2 art. 83 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody poprzez wydanie decyzji bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy (w tym w sposób bezsporny nie ustalono rzeczywistego stanu zalesienia przedmiotowej działki, wieku wyciętych drzew, ich obwodów, osób, które dokonały wycinki i innych okoliczności mających istotny wpływ na ustalenia tak podstaw odpowiedzialności, jak i kary pieniężnej) i bez uwzględnienia słusznego interesu skarżącego;
- naruszenie przepisu art. 80 kpa poprzez niedostrzeżenie sprzeczności przyjętych
przez organ l instancji ustaleń ze zgromadzonym materiałem sprawy, a jednocześnie poprzez uznanie za udowodnioną okoliczność istnienia na przedmiotowej działce 346 sztuk drzew na podstawie protokołu z oględzin przeprowadzonych przez Komendę Powiatową Policji w S. z dnia 24 kwietnia 2007 r. wraz z dokumentacją fotograficzną, który to dokument nie istnieje.
Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skarżący zarzucił, że organ II instancji nie odniósł się do charakteru działki tj. jej przeznaczenia jako działki przemysłowo-składowej. Działka ta w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego została zakwalifikowana jako teren działalności gospodarczo-usługowo-produkcyjnej (Ug4). Z wypisu z rejestru gruntów wynika, że nieruchomość stanowi "inny teren zabudowy", a więc nie tereny leśne czy inne określone w inny sposób oddające jego porośnięcie drzewostanem. Gdyby na terenie ww. działki rosły drzewa to wówczas działka byłaby oznaczona w ewidencji gruntów symbolem Ls bądź Lz, a
drzewa zostałyby uwzględnione na operacie szacunkowym. Zakwestionował całkowicie wartość dowodową protokołu oględzin z dnia 24 kwietnia 2007 r., wskazując, że stanowi on jedynie notatkę pracownika urzędu, bez wskazania o rzekomym udziale funkcjonariuszy policji, co dyskredytuje opartą na nim opinię dendrologiczną. Organy śledcze nie przeprowadziły bowiem jakiejkolwiek wizji lokalnej. W ocenie skarżącego, zgromadzony materiał dowodowy zawiera istotne braki, nie podjęto chociażby żadnych prób ustalenia ewentualnych sprawców kradzieży drzew. Odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych skarżący wskazał, że przepisy ustawy o ochronie przyrody nie przewidują odpowiedzialności właściciela lub posiadacza nieruchomości na zasadzie ryzyka i niezbędne jest oprócz ustalenia osoby właściciela lub posiadacza nieruchomości ustalenie osoby, która drzewa usunęła. Wyciąganie z faktu nie powiadomienia przez skarżącego organów ścigania o dokonanej wycince nie może skutkować ustaleniem, że musiał on wiedzieć lub co najmniej godzić się na dokonaną wycinkę. Bezzasadne jest stanowisko, że na właścicielu działki ciążył obowiązek powiadomienia organów ściągania o wycince drzew z jego działki. Organy orzekające w sprawie nie odniosły się do faktu, że skarżący zamieszkuje poza miejscowością w której znajduje się przedmiotowa nieruchomość i upoważnił B.W. do zajmowania się jego nieruchomością. Nadto nałożona kara nie oddaje, w ocenie skarżącego, faktycznej wartości wyciętych drzew i opiera się jedynie na przypuszczeniach co do usuniętych drzew.
W odpowiedzi na skargę, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniosło o oddalenie skargi i podtrzymało swoje stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo podniosło, że bierna postawa właściciela działki objawiająca się brakiem zainteresowania co dzieje się na jego własności i brakiem zainteresowania co do ustalenia ewentualnych sprawców wycinku świadczą o tym, że godził się on na bezprawne działania osób trzecich na działce. Organ wskazał, że na równi z osobistym usunięciem drzew należy traktować zlecenie tej czynności osobie trzeciej, bądź zaniechanie pieczy nad przedmiotem własności. Organ podniósł również, że brak jest podstaw do kwestionowania ustaleń poczynionych przez Komendę Powiatową Policji w S. znajdujących się w aktach sprawy. Natomiast ustalenie na nowo administracyjnej kary pieniężnej wykracza poza zakres postępowania odwoławczego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Przepis art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, póz. 1269) stanowi, iż sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Zgodnie z treścią art.3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 ustawy).
W niniejszej sprawie rzeczą Sądu było dokonanie oceny, czy zaskarżona decyzja kasacyjna organu odwoławczego została wydana zgodnie z art. 138 § 2 kpa. W myśl tego przepisu organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części. Przekazując sprawę organ ten może wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Dopuszczalność wydania przez organ odwoławczy decyzji kasacyjnej jest ograniczona przez to, że art. 138 § 2 w związku z art. 136 kpa przyjmuje jako przesłankę wydania tego typu decyzji określony zakres czynności postępowania wyjaśniającego, a mianowicie "rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części". Brak ten nie może być sanowany w postępowaniu odwoławczym, bowiem naruszałoby to zasadę dwuinstancyjności postępowania.
Obowiązek zastosowania instytucji reformacji i orzeczenia co do istoty sprawy zamiast uchylenia decyzji organu I instancji i przekazywania do ponownego rozpoznania, w sytuacji stwierdzenia jej wadliwości, istnieje wówczas, gdy dokonujący kontroli instancyjnej organ II instancji nie ma wątpliwości co do stanu faktycznego i nie stwierdził potrzeby dodatkowego postępowania w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie.
Wskazać również należy, że zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania, wyrażoną w art.15 kpa, obowiązkiem organu odwoławczego jest powtórne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy administracyjnej. Przedmiotem postępowania odwoławczego nie jest zatem wyłącznie weryfikacja decyzji organu l instancji. Tak więc również do organu II instancji adresowane są normy art.7, 75, 77, 78, 80 kpa.
Zaniechanie przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na określone i ważne dla niej okoliczności jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwością decyzji. Z kolei wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych i prawnych. Dopiero, jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego sprawy stworzyłoby podstawy do wyrażenia stanowiska, które nie przekraczałoby granic zasady swobodnej oceny dowodów, wynikającej z art. 80 kpa. Ocena materiału dowodowego tylko wtedy nie będzie naruszać reguł swobodnej oceny dowodów, jeżeli z zebranego materiału dowodowego wyprowadzone zostały poprawne logicznie oraz zgodne z doświadczeniem życiowym wnioski., to ocena taka nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów. W przypadku, gdy wnioskowanie przeprowadzone przez organ wykracza poza reguły logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowo-skutkowych, to dokonana ocena dowodów może być skutecznie podważona.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja reguły te narusza w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przemawiają za tym następujące argumenty: Organ odwoławczy w ogóle nie odniósł się do zgłoszonych w odwołaniu wniosków dowodowych. Pominął przy tym np. protokół z zeznań świadka W.D. (k. [...] ), który podał; "udzieliłem osk. W. pełnomocnictwa... do dysponowania tą działką", "wezwania do zapłaty podatku przychodziły na mój adres, informowałem o tym oskarżonego B.W. i on te zobowiązania płacił", "działkę nabyłem dla B.W. ", "faktycznie właścicielem działki są W. i jego znajomi".
Organ odwoławczy ustalając, że W.D. nie przekazał posiadania działki osobom trzecim, stwierdził, że "okoliczność ta została potwierdzona przez W.D. na rozprawie w dniu 10 czerwca 2010 r." Nie sposób nie zauważyć, że protokół tej rozprawy (k. [...]) został sporządzony pismem maszynowym, w tym zadawane stronie pytania. Udzielone odpowiedzi odnotowane są pismem ręcznym. Powyższe wskazuje, że składający zeznania nie składał ich spontanicznie, a udzielał wyłącznie odpowiedzi na przygotowane wcześniej pytania, i tak na pytanie: "dlaczego nie zawiadomił pan policji?" W.D. odpowiedział: "pieczę nad działką objął pan W. Organ nie wyjaśnił szczegółowo tej kwestii. Na kolejne pytanie:"Czy podtrzymuje pan wyjaśnienia z rozprawy z dnia 26.05.2008 r., że jednocześnie jest pan posiadaczem i właścicielem ?", odpowiedział z kolei: "tak". Rzecz w tym jednakże, że na rozprawie w dniu 26.05.2008 r. W.D. nie zeznał, że jest posiadaczem działki, podał jedynie, że jest jej "właścicielem powierniczym".
Na rozprawie tej w charakterze świadka (k. [...] zeznawał również B.W. (protokół spisywany jest w ten sam sposób, co rozprawy z dnia 19.06.2010 r.), który na pytanie: " Czy pan wie, że W.D. oddał nieruchomość.... w posiadanie innej osobie?" odpowiedział; "Tak zleciliśmy p.D. kupienie działki. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, gdyż nie rozumiem pytania". Organ nie wyjaśnił szczegółowo tej kwestii, gdyż na odpowiedź w protokole przewidziana została linijka. To samo odnieść należy do sposobu wyjaśnienia kolejnej kwestii. Na zadane pytanie: "Czy jako pełnomocnik p. W.D. otrzymał pan w/w nieruchomość w posiadanie lub w zarząd?" świadek odpowiedział: "Tak otrzymałem w posiadanie. Utożsamiam posiadanie z pełnomocnictwem do sprzedaży działki."
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy wskazał nadto, że: "Skoro pan W.D. pytał Pana W. o wycinkę drzew, to znaczy, że o tej wycince powziął uprzednio informację od kogoś innego"..., a " w każdym razie nawet jeśli pan W.D. o wycince drzew nie wiedział... nie budzi wątpliwości, że ... na usunięcie drzew z nieruchomości... godził się", ""bierna postawa właściciela oraz zaniechanie podjęcia działań mających na celu wykrycie sprawców wycinki, w szczególności zaniechania powiadomienia organów ścigania o dokonanej wycince świadczą o tym, że godził się on także na bezprawne działania osób trzecich na jego działce".
Uznać należy, że ocena ta została dokonana z naruszeniem wskazanych wyżej reguł rozumowania, gdyż z żadnego dowodu przeprowadzonego przez organ nie wynika, że W.D. wiedział o zamiarze wycinki przed jej dokonaniem, nie rozważono również całokształtu materiału dowodowego, w szczególności znaczenia umowy z dnia 23.06.2003 r. oraz faktu zamieszkiwania W.D. w J. dla dokonanych ustaleń co do posiadania przedmiotowej nieruchomości.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ uwzględni następujące uwagi: Stosownie do art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz. U. z 2009r Nr 151, póz. 1220) usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić (...) na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. Postępowanie we wskazanym zakresie wszczynane jest na wniosek posiadacza nieruchomości, z której ma zostać usunięte drzewo lub krzew. W sytuacji gdy posiadacz nie jest jednocześnie właścicielem nieruchomości, do przedmiotowego wniosku powinna zostać załączona zgoda właściciela nieruchomości na usunięcie drzew lub krzewów. Zatem stroną postępowania administracyjnego w przedmiocie usunięcia drzew i
krzewów jest posiadacz nieruchomości, a jeżeli nie jest on jednocześnie właścicielem
- to także jej właściciel, gdyż oboje mają interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a. w
toczącym się postępowaniu (J. Ciechanowicz - McLean, K. Biernat, P. Mierzejewski, D. Trzcińska, Polskie prawo ochrony przyrody, Warszawa 2006, s. 92). Wniosek o wydanie zezwolenia ma charakter sformalizowany i zgodnie z art. 83 ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody powinien zawierać nazwę i siedzibę posiadacza nieruchomości i właściciela nieruchomości oraz tytuł prawny władania nieruchomością.
Wskazanie w art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, póz. 880 ze zm.) posiadacza jako podmiotu uprawnionego do złożenia wniosku o pozwolenie na wycięcie drzew powoduje, iż do posiadacza, mającego możność złożenia powyższego wniosku, skierowana winna być decyzja nakładająca karę administracyjną w przypadku wycięcia drzew bez pozwolenia (por. wyrok NSA z dnia 14.11.2006 , sygn. II OSK 1332/05, LEX nr 315073).
Przepis art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody nie określa wprost, kogo należy rozumieć pod pojęciem posiadacza nieruchomości, nie wyjaśniono tego także w definicjach legalnych zwartych w art. 5 ustawy o ochronie przyrody. Niemniej jednak,
w ocenie Sądu, właściwe w tej materii będzie sięgnięcie i posiłkowanie się treścią przepisów prawa cywilnego, w szczególności art. 336 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). W rozumieniu tego przepisu, na posiadanie składają się dwa elementy: element fizyczny (corpus) oraz element psychiczny (animuś). Najogólniej rzecz ujmując corpus oznacza, że pewna osoba znajduje się w sytuacji, która daje jej możliwość władania rzeczą w taki sposób, jak mogą to czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, przy czym nie jest konieczne efektywne wykonywanie tego władztwa. Animuś zaś oznacza wolę wykonywania względem rzeczy określonego prawa dla siebie. Wola ta wobec otoczenia wyraża się w takim postępowaniu posiadacza, które wskazuje na to, że uważa się on za osobę, której przysługuje do rzeczy określone prawo (por. J. Ignatowicz (w.) Komentarz, t. l, 1972, s. 768 i n., A. Kunicki (w:) System Prawa Cywilnego, t. II, 1977, s. 830).
Umowa z dnia 23.06.2003 r. jest klasyczną umową zlecenia, regulowaną
art.734 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem przez umowę zlecenia
przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W braku odmiennej umowy zlecenie obejmuje umocowanie do wykonania czynności w imieniu dającego zlecenie. Przepis ten nie uchybia przepisom o formie pełnomocnictwa. Jeżeli strony zawarły umowę zlecenia (art. 734 k.c.) na mocy której przyjmujący zlecenie zobowiązali się do nabycia we własnym imieniu nieruchomości za środki finansowe przekazane przez dającego zlecenie i przeniesienia własności nieruchomości na jego rzecz, to umowa taka nie jest objęta hipotezą art. 158 k.c. i nie musi być zawarta w formie aktu notarialnego. Obowiązek przeniesienia własności wynika bowiem z ustawy, tj. 740 k.c. W razie niewykonania tego obowiązku przez przyjmującego zlecenie, dającemu zlecenie, przysługuje roszczenie o wydanie uzyskanych korzyści (art. 740 zd. drugie k.c. w zw. z art. 64 k.c. i 1047 k.p.c.). Przedmiotowa umowa z dnia 23.06.2003 r. obejmuje tzw. fiducjarne nabycie nieruchomości, które oznacza nabycie własności przez osobę podstawioną, która na życzenie innej osoby dokonuje nabycia w imieniu własnym, ale na jej koszt i zobowiązuje się na każde jej żądanie przenieść na nią nabyte prawo i wydać jej wszystko, co przy wykonaniu zlecenia dla niej uzyskała. Stosunek
ten jest wynikiem umowy zlecenia, przez którą przyjmujący zlecenie zobowiązuje się odpłatnie lub nieodpłatnie do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Celem umowy jest więc przeniesienie własności nieruchomości na zleceniodawcę, na jego żądanie.
W tym też kontekście organ odwoławczy ustali, czy W.D. był posiadaczem przedmiotowej nieruchomości.
Będzie miał organ również na uwadze, że wtedy istnieje związek przyczynowy między zaniechaniem posiadacza nieruchomości a usunięciem drzew z tej nieruchomości, jeżeli posiadacz nieruchomości przynajmniej wiedział o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził. W razie ustalenia, że posiadacz nieruchomości dowiedział się o usunięciu drzew z nieruchomości już po dokonaniu wycięcia drzew, nieuprawniony jest pogląd, że godził się na ich usunięcie, a tym samym brak jest związku przyczynowego między zaniechaniem posiadacza nieruchomości a usunięciem drzew.
Rzeczą organu będzie również dokonanie szczegółowej oceny zebranego w sprawie całego materiału dowodowego.
W oparciu o powyższe uznać należy, że wskazane naruszenia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W odwołaniu zgłoszony został zarzut, że W.D. nie był posiadaczem przedmiotowej nieruchomości oraz żądanie uchylenia decyzji organu l instancji i umorzenia postępowania prowadzonego przed tym organem. Organ odwoławczy wydając decyzję na podstawie art.138 § 2 kpa w ogóle nie rozważył, czy uwzględnienie tego zarzutu powodowałoby konieczność przekazania sprawy do ponownego rozpoznania celem uzupełnienia postępowania dowodowego przez organ l instancji.
Ustosunkowując się do zarzutu skargi, że organ odwoławczy nie odniósł się do podnoszonej w odwołaniu okoliczności, że skoro działka była działką przemysłowo-składową oznaczoną w ewidencji gruntów symbolem Bi, to nie mogły na niej rosnąć drzewa gdyż wówczas byłaby oznaczona symbolem Bi symbolem Ls lub Lz, podnieść należy, że o tyle tylko jest on zasadny, że obowiązkiem organu jest ustosunkować się do wszystkich zarzutów odwołania. Naruszenie to może być rozpatrywane przez Sąd tylko jako wadliwość uzasadnienia decyzji. Wadliwość taka sama przez się nie może spowodować uchylenia zaskarżonej decyzji przez Sąd, gdyż kompetencja ta (wynikająca z przepisu art.145 § 1 pkt 1 lit.c) p.p.s.a.) uruchamiana jest tylko wtedy, gdy naruszenie przepisów postępowania mogło mieć
istotny wpływ na wynik sprawy. Ocenić pozostaje, że ustalenie organu, że przedmiotowa nieruchomość była zadrzewiona znajduje oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym.
Nie został również uwzględniony zarzut, że wycenę drzew należało oprzeć "o realną wycenę wartości", gdyż kara została wyliczona zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Zasadnym jest natomiast zarzut, że ustalenia organu co do posiadacza nieruchomości nie mogą opierać się na domniemaniach i przypuszczeniach oraz, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego nie była wszechstronna. Dlatego też Sąd nie ustosunkowuje się do zarzutów zawartych w piśmie procesowym z dnia 14 marca 2011 r., kwestionujących walor dowodowy protokołu policyjnego z dnia 26.04.2007 r., jako sporządzonego bez podstawy prawnej i z przekroczeniem uprawnień, gdyż zgodnie z oceną Sądu wyrażoną w uzasadnieniu wyroku, rzeczą organu będzie ponowne rozważenie całego materiału dowodowego, w czym Sąd organu wyręczyć nie może.
W oparciu o powyższe, na podstawie art.145 § 1 pkt 1 lit.c) p.p.s.a. orzeczono jak w punkcie l sentencji wyroku, uznając, że zaskarżona decyzja narusza art.7, 75, 77, 78, 80 i 107 § 3 kpa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
O kosztach orzeczono na podstawie art.200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło