VI SA/Wa 780/11

WyrokWSA w Warszawie2011-07-14

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Danuta Szydłowska, Waldemar Śledzik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiadującej z obszarem górniczym, który nie znajduje się ani w obszarze górniczym, ani na terenie górniczym, posiada interes prawny do zaskarżenia decyzji koncesyjnej na wydobywanie kopaliny?
Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości sąsiadującej z obszarem górniczym, który nie znajduje się ani w obszarze górniczym, ani na terenie górniczym, nie posiada interesu prawnego do zaskarżenia decyzji koncesyjnej na wydobywanie kopaliny. Interes prawny musi wynikać z konkretnego przepisu prawa materialnego, a nie z subiektywnego przekonania czy przewidywanych zdarzeń przyszłych. Samo posiadanie nieruchomości w sąsiedztwie terenu górniczego nie przyznaje statusu strony w postępowaniu koncesyjnym.
Stan faktyczny
Skarżąca M. T. wniosła skargę na decyzję Ministra Środowiska, która umorzyła postępowanie odwoławcze w sprawie udzielenia koncesji na wydobywanie granitu. Skarżąca, jako właścicielka nieruchomości sąsiadującej z terenem górniczym, uważała się za stronę postępowania. Organ odwoławczy uznał, że skarżąca nie wykazała swojego interesu prawnego, ponieważ jej nieruchomość nie znajduje się w obszarze górniczym ani na terenie górniczym, co skutkowało umorzeniem postępowania odwoławczego. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów kpa, w tym art. 138 § 1 pkt 3 w zw. z art. 28 kpa.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędzia WSA Waldemar Śledzik Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 lipca 2011 r. sprawy ze skargi M. T. na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie udzielenia koncesji oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2011 roku Minister Środowiska, po rozpatrzeniu odwołania E. L., M. T. i A. L. od decyzji Marszałka Województwa [...] z dnia [...] czerwca 2010 r. w przedmiocie udzielenia [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] koncesji na wydobywanie granitu z części złoża "P." położonego w m. C., gm. [...], powiat [...], województwo [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 kpa umorzył postępowanie odwoławcze. Zajmując stanowisko w sprawie organ odwoławczy stwierdził, iż każde postępowanie odwoławcze rozpoczyna się od zbadania odwołania pod względem formalnym, w toku którego organ II instancji powinien ustalić dopuszczalność złożenia środka zaskarżenia oraz czy został zachowany termin do jego wniesienia a przede wszystkim poddać kontroli problemy związane z dopuszczalnością wniesienia odwołania oraz z interesem prawnym podmiotu, który wniósł ten środek zaskarżenia. W toku wskazanego postępowania ustalono, iż wnoszący odwołanie od decyzji koncesyjnej wywodzą swój interes prawny do jej zaskarżenia z tytułu posiadania nieruchomości, tj. działek [...] i [...] we wsi C., gm. [...], znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie terenu górniczego wyznaczonego koncesją. Organ odwoławczy szeroko omówił treść art. 28 kpa konkludując, iż odwołujący się nie wskazali swojego interesu prawnego, co statuowałoby ich, jako stronę postępowania w rozumieniu w/w przepisu. Postępowanie odwoławcze zainicjowane przez podmiot nie będący stroną postępowania podlega umorzeniu jako bezprzedmiotowe. Na poparcie swojego stanowiska organ przywołał konkretnie wymienione wyroki Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego podkreślając, iż ugruntowane w ostatnim okresie orzecznictwo sądów administracyjnych nie przewiduje, aby z prawa własności nieruchomości sąsiadującej z terenem górniczym można było wywodzić interes prawny jej właściciela do kwestionowania decyzji koncesyjnej. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, M. T., zwana dalej skarżącą, wniosła o stwierdzenie nieważności ewentualnie uchylenie zaskarżonej decyzji, wstrzymanie jej wykonania i zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzut naruszenia zasad postępowania administracyjnego, tj. art. 138 § 1 pkt 3 w zw. z art. 28 in. kpa oraz (poprzez ich niezastosowanie) art. 105 § 1 i art. 134 kpa. W uzasadnieniu skargi skarżąca stwierdziła m.in., iż organ odwoławczy bezpodstawnie i jaskrawie wadliwie zastosował tryb z art. 138 § 1 pkt 3 kpa. Zdaniem skarżącej umorzenie postępowania odwoławczego możliwe jest wyłącznie wówczas, gdy na tym etapie postępowania pojawią się przesłanki umorzenia postępowania, o których mowa w art. 105 § 1 kpa. Innymi słowy umorzenie mogło nastąpić tylko wówczas, gdyby postępowanie stało się z jakiejkolwiek przyczyny bezprzedmiotowe. W niniejszej sprawie nie można mówić o braku przedmiotu postępowania, skoro sprawa dotyczy konkretnej koncesji na eksploatację kopalin udzielonej przez organ I instancji, którą odwołujący się usiłowali zwalczyć dostępnymi im środkami prawnymi. W ocenie skarżącej umorzenie postępowania odwoławczego nie może nastąpić na tej podstawie, iż organ odwoławczy odmówił osobie odwołującej się przymiotu strony. Jedynie poprawną formą zakończenia sprawy w postępowaniu odwoławczym powinno być postanowienie stwierdzające niedopuszczalność odwołania w trybie art. 134 w zw. z art. 127 § 1 kpa. Postanowienie takie podlegałoby odrębnemu zaskarżeniu na drodze sądowo-administracyjnej, po myśli art. 3 § 2 pkt 2 p.p.s.a. Skarżąca jest skłonna domniemywać, iż także umorzenie postępowania odwoławczego zamiast formalnie poprawnego stwierdzenia niedopuszczalności odwołania mogło być podyktowane przychylnością dla wnioskodawcy, albowiem załatwienie sprawy po myśli wnioskodawcy otwiera drogę do natychmiastowej realizacji decyzji koncesyjnej. Skarżąca uważa za oczywiste, iż jako mieszkanka nieruchomości bezpośrednio przylegającej do określonego w decyzji terenu eksploatacji złoża metodą odkrywkową jest bezpośrednio narażona na skutki tej działalności górniczej, zwłaszcza jeśli uwzględnić, iż wyrobisko ma być odległe od jej domu zaledwie o kilkadziesiąt metrów. Doręczenie pełnomocnikowi zawiadomienia o zakończeniu postępowania z dnia [...] stycznia 2011 r., które - jak wynika wprost z jego treści - nastąpiło w trybie art. 10 kpa, świadczy o uznaniu skarżącej przez Ministra za stronę postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Uczestnik postępowania – [...] spółka z o.o. w [...] wniósł o oddalenie skargi, a uczestnicy E. L. i A. L. skargę poparli. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Nie jest trafnym zarzut naruszenia przez Ministra Środowiska art. 138 § 1 pkt 3 kpa w zw. z art. 28 kpa poprzez niezastosowanie w sprawie art. 105 §. 1 kpa i art. 134 kpa. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 marca 2009 r. sygn. akt II OSK.316/08, organ odwoławczy po otrzymaniu odwołania obowiązany jest zbadać dopuszczalność odwołania. Dopuszczalność odwołania jest wyznaczona przesłankami przedmiotowymi i przesłankami podmiotowymi. Przesłanki podmiotowe, to złożenie odwołania przez legitymowany podmiot: stronę postępowania w sprawie. Jeżeli ze złożonego odwołania wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że wnoszący nie ma w sprawie interesu prawnego, organ odwoławczy w formie postanowienia stwierdza niedopuszczalność odwołania. W razie jednak gdy ustalenie interesu prawnego wymaga podjęcia czynności dowodowych w postępowaniu wyjaśniającym, nie można przyjąć, że organ tych ustaleń będzie dokonywał poza formami postępowania administracyjnego, bez zapewnienia udziału jednostki powołującej się na własny interes prawny. W takim przypadku organ odwoławczy obowiązany jest podjąć postępowanie odwoławcze, a w razie gdy ustali, że jednostka wnosząca odwołanie nie ma interesu prawnego, zakończy postępowanie odwoławcze w formie decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego. Decyzja ta rozstrzyga tylko co do legitymacji wnoszącego odwołanie, nie ma znaczenia prawnego dla możliwości ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy, w której odwołanie wniosły legitymowane podmioty. Wykładnia przepisów prawa procesowego oparta na dopuszczalności ustalenia interesu prawnego poza formami procesowymi gwarantującymi prawo do obrony, prawo do wysłuchania, narusza zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej) Zaskarżona decyzja administracyjna dotyczy rozstrzygnięcia w przedmiocie prawa skarżącej do występowania w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony, co sprowadza się do ustalenia posiadania przez nią, lub nie, interesu prawnego. Mając na uwadze, iż przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja administracyjna, odmawiająca przyznania skarżącej prawa strony, poza rozważaniem Sądu pozostaje kwestia zasadności decyzji koncesyjnej, albowiem do rozstrzygania w tym zakresie konieczne jest ustalenie statusu skarżącej, to jest jej prawa do brania udziału w postępowaniu jako strony. Pojęcie strony, a więc podmiotu, któremu w postępowaniu administracyjnym przysługuje szczególna pozycja procesowa i związana z tym ochrona zostało określone w art. 28 kpa, w myśl którego stroną postępowania jest wyłącznie osoba, której interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, która żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Podstawowe znaczenie dla wykładni tego przepisu ma pojęcie interesu prawnego. Zarówno w literaturze jak i w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie budzi wątpliwości teza, iż kategoria interesu prawnego, na której oparta jest legitymacja procesowa w postępowaniu administracyjnym, należy do prawa materialnego. Czynnikiem różnicującym interes prawny i interes faktyczny jest istnienie lub brak normy prawnej przyznającej ochronę danemu podmiotowi. O istnieniu interesu prawnego decydują, zatem przepisy prawa materialnego przyznające stronie konkretne, indywidualne i aktualne korzyści. Interes prawny jest kwalifikowanym interesem faktycznym, który wynika z określonego przepisu prawnego odnoszącego się wprost do sytuacji danego podmiotu i pojawia się wówczas, gdy istnieje związek między obowiązującą normą prawa materialnego a sytuacją prawną tegoż podmiotu, przy czym interes prawny musi dotyczyć go bezpośrednio (wyrok NSA z 2 czerwca 1998 r., IV SA 2164/97-LEX nr 43262, wyrok NSA z dnia 15 grudnia 1998 roku, II SA 1351/98 LEX nr 41827). Zdarzenia przyszłe, a w pewnym sensie nawet niepewne nie mogą stanowić o interesie prawnym, a jedynie o interesie faktycznym, który nie daje uprawnień strony (wyrok NSA z dnia 7 lutego 2002 roku I SA 1710/2000, LEX nr 82813). W ocenie Sądu możliwość zastosowania normy prawa materialnego w konkretnej sytuacji danego podmiotu powinna istnieć aktualnie, a nie w przyszłości wywołanej odrębnym zdarzeniem prawnym. Nie jest legitymowany do występowania w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony ten, kto uzasadnia swój interes prawny zdarzeniami i okolicznościami przewidywanymi, takimi, które według jego zamiarów wystąpią dopiero w przyszłości (wyrok NSA z dnia 25 października 2006 roku II GSK 163/2006, LEX 274855). Podkreślić należy, iż prawu administracyjnemu obce jest pojęcie prawa podmiotowego pojmowane na wzór cywilistycznego prawa podmiotowego, którego treścią jest władztwo podmiotowe upoważniające do rozporządzania uprawnieniami lub zaciągania zobowiązań. Natomiast w prawie administracyjnym uprawnienia i obowiązki jednostek unormowane są każdorazowo w prawie podmiotowym. Są to zawsze uprawnienia lub obowiązki w stosunkach prawnych z administracją państwową, przy czym właśnie organ administracji reprezentujący w danym stosunku prawnym administrację państwową upoważniony jest do tego, aby autorytatywnie je konkretyzować (J. Filipek, Rola prawa w działalności administracji państwa Warszawa 1974, str. 113). W rozpatrywanej sprawie skarżąca wniosła odwołanie od decyzji Marszałka Województwa [...] z dnia [...] czerwca 2010 r. w przedmiocie udzielenia [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] koncesji na wydobywanie granitu z części złoża "P." położonego w m. C., gm. [...], powiat [...], województwo [...]. W myśl art. 127 § 1 kpa odwołanie od rozstrzygnięcia organu I instancji może wnieść strona postępowania. Minister Środowiska po otrzymaniu odwołania miał obowiązek ustalić w pierwszej kolejności, czy odwołanie wniósł legitymowany do tego podmiot, posiadający przymiot strony w rozumieniu art. 28 kpa. W ocenie Sądu Minister Środowiska zasadnie uznał, iż skarżąca nie jest stroną w postępowaniu dotyczącym koncesji na wydobywanie granitu z części złoża "P.". Skarżąca, opiera swój interes prawny na własności nieruchomości, tj. działek [...] i [...] we wsi C., gm. [...], znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie terenu górniczego wyznaczonego przedmiotową koncesją. Jest poza sporem, że nieruchomość skarżącej nie znajduje się ani w obszarze górniczym, tj. zgodnie z art. 6 pkt 8 ustawy w przestrzeni, w granicach której przedsiębiorca jest uprawniony do wydobywania kopaliny oraz prowadzenia robót górniczych związanych z wykonywaniem koncesji, ani na terenie górniczym, tj. w przestrzeni objętej przewidywanymi szkodliwymi wpływami robót górniczych zakładu górniczego (art. 6 pkt 9 ustawy). Treść obydwu tych przepisów definiuje, dla celów ustawy - Prawo geologiczne i górnicze pojęcie "obszaru górniczego" i "terenu górniczego" i w ocenie Sądu z przepisów tych nie można wywieść, że właścicielowi nieruchomości przysługuje status strony. Również zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowo–administracyjnym, właściciel nieruchomości położonej w terenie górniczym nie jest stroną postępowania koncesyjnego (wyrok WSA z dnia 17 czerwca 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 728/09, wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 74/09). Judykatura stoi aktualnie na stanowisku, że stroną postępowania koncesyjnego jest zawsze i w każdym przypadku podmiot o koncesję występujący. Tym bardziej więc status strony nie przysługuje podmiotowi posiadającemu nieruchomość znajdującą się w bezpośrednim sąsiedztwie terenu górniczego wyznaczonego koncesją. Koncesja na wydobywanie kopaliny ze złoża udzielana jest na prowadzenie działalności gospodarczej tylko w określonych granicach przestrzennych, którymi jest wyznaczony obszar górniczy. Skoro zaś decyzja koncesyjna dotyczy konkretnego obszaru, stroną tej decyzji nie może być podmiot spoza granic prowadzonej działalności. W wyroku z dnia 17 kwietnia 2003 r. (II SA 3532/01) NSA stwierdził, iż właściciel nieruchomości sąsiadującej z obszarem górniczym nie posiada interesu prawnego w sprawach dotyczących decyzji koncesyjnej. Ocenę tą podtrzymuje również wyrok NSA z dnia 21 grudnia 2005 r. sygn. akt II GSK 139/05. W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego źródłem interesu prawnego, o którym mowa jest w art. 28 kpa, może być prawo cywilne, w szczególności prawo rzeczowe. Jednakże o tym, czy jest się stroną postępowania administracyjnego nie decyduje sama wola czy też subiektywne przekonanie danego podmiotu, ale istnienie przepisu prawa materialnego, pozwalającego zakwalifikować interes tego podmiotu, jako interes prawny. Zgodnie z Kodeksem cywilnym własność nieruchomości może przysługiwać osobie fizycznej lub prawnej i w granicach określonych przez społeczno-gospodarcze przeznaczenie gruntu rozciąga się nad i pod jego powierzchnią (art. 143 Kc.). Jednak stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy – Prawo geologiczne i górnicze złoża kopalin niestanowiące części składowych nieruchomości gruntowej są własnością Skarbu Państwa. Tym samym trudno mówić o bezpośrednim związku uprawnień wynikających z prawa rzeczowego z prawami wynikającymi z prawa geologicznego i górniczego i z tego wywodzić istnienie interesu prawnego właściciela gruntu i budynków w postępowaniu koncesyjnym uregulowanym w przepisach ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Natomiast niejako drugostronnie w piśmiennictwie wyrażany jest pogląd, że to koncesje (w tym w szczególności koncesje na wydobywaniem kopalin) udzielane przez organy administracji publicznej, charakteryzują się tym, że nadają ich adresatom szczególną pozycję wśród innych podmiotów prawa, wyrażającą się w możliwości – i równocześnie – obowiązku prowadzenia działalności na rzecz ogółu mieszkańców i jednostek organizacyjnych, stanowiącej realizacje zadań bądź uprawnień należących do państwa lub jednostki samorządu terytorialnego (D. K. Kijowski, "Pozwolenia w administracji publicznej. Studium z teorii prawa administracyjnego", Temida 2, Białystok 2000, str. 176). W tej sytuacji zdaniem Sądu, skarżąca, której nieruchomość nawet nie leży w obszarze bądź też terytorium górniczym, nie posiada uprawnień strony w postępowaniu administracyjnym. Jak już wyżej wskazano, gdy skarżąca jest zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa powszechnie obowiązującego mającymi stanowić podstawę skutecznego żądania stosownych czynności organu administracji, to jej interes określić należy, jako faktyczny a nie prawny. Interes faktyczny nie tworzy zaś legitymacji procesowej. Legitymację strony określają bowiem przepisy prawna a nie czynności prawne pomiędzy poszczególnymi podmiotami. Od interesu prawnego należy więc odróżnić interes faktyczny, kiedy to jednostka jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak wskazać przepisu prawa powszechnie obowiązującego, który stanowiłby podstawę jej roszczenia i w konsekwencji uprawniał ją do żądania stosownych czynności organu administracji. Odnosząc się do argumentacji skarżącej o posiadaniu interesu prawnego z uwagi na możliwość powstania szkód w związku z realizacją koncesji przez przedsiębiorcę, należy wskazać na przepisy Prawa geologicznego i górniczego. Zgodnie z art. 91 wymienionej ustawy za wyrządzone szkody powstałe w związku z ruchem zakładu górniczego odpowiada przedsiębiorca prowadzący ten zakład, na zasadach określonych Kodeksem cywilnym, a sprawy te należą do kognicji sądów powszechnych (art. 97 ust. 1 Prawa geologicznego i górniczego). Zatem także i w tym zakresie nie można podzielić stanowiska skarżącej, by zagrożenie powstania szkody lub fakt jej zaistnienia, w związku z wykonywaniem koncesji, implikowały interes prawny po jej stornie, a w konsekwencji jej status strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym przedmiotowej koncesji. Jak już była mowa powyżej, o tym, czy jest się stroną danego postępowania administracyjnego, nie decyduje sama wola czy też subiektywne przekonanie danego podmiotu, ale okoliczność, czy istnieje przepis prawa materialnego pozwalający zakwalifikować interes danego podmiotu, jako interes prawny. W warunkach sprawy nie ulega wątpliwości, że rozstrzygnięcie zawarte w koncesji nie dotyczy skarżącej. W literaturze przedmiotu i orzecznictwie nastąpiło odejście od pojęcia tak zwanego subiektywnego interesu prawnego. Definiując pojęcie strony w art. 28 kpa ustawodawca wskazał wyraźnie na powiązanie danego podmiotu z konkretnym interesem prawnym. Chodzi, zatem nie o interes faktyczny, dający się nawet racjonalnie uzasadnić, ile o interes prawny, to jest taki, który wynika z określonego przepisu prawa materialnego. Tak, więc o tym, czy określonemu podmiotowi będzie służyło prawo strony w konkretnym postępowaniu administracyjnym, decydować będzie norma prawna, z której dla tego podmiotu będą wynikały wprost określone prawa lub obowiązki (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 grudnia 1998 r. II SA 1551/98). Powyższe przesłanki rzutujące na kwestię posiadania przez skarżącą przymiotu strony nie zostały przez nią wykazane. Nie wskazała on normy prawnej, z której wynikałyby dla niej bezpośrednio określone prawa lub obowiązki, z tytułu zaś posiadania nieruchomości na terenie przylegającym do terenu objętego koncesją nie przysługują dodatkowe uprawnienia procesowe. Skarżąca może być stroną postępowania tylko wówczas, gdy zakres rozstrzygnięcia obejmuje sferę jej interesu prawnego. Tego zaś skarżąca nie wykazała zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i sądowym. Istnieje możliwość wywodzenia interesu prawnego z tzw. "prawa refleksowego", które polega na tym, że "prawo podmiotowe wykonywane przez uprawniony podmiot może prowadzić do naruszenia nieobojętnych dla interesów osoby trzeciej norm prawnych, uzasadniających interes tej osoby w udzieleniu ochrony prawnej" (vide: H.Knysiak-Molczyk - glosa do wyroku NSA z dnia 6 czerwca 2006 r. II GSK 59/06 i przywołana tak literatura przedmiotu; OSP 2007/4/42). Konieczność ochrony procesowej podmiotu dysponującego prawem refleksowym powstaje tylko wówczas, gdy ma miejsce naruszenie interesu osoby trzeciej, wynikającego z konkretnej normy prawa materialnego, przy czym brak jest bezpośredniego związku między sytuacją osoby trzeciej a normą prawa materialnego, z której wynika interes prawny podmiotu naruszającego ten interes. W każdym przypadku, interes prawny wywodzony z tego typu norm musi mieć charakter osobisty, własny, indywidualny, konkretny i aktualny. Aktualność interesu prawnego oznacza, że nadaje się on do urzeczywistnienia w danej sytuacji faktycznej i prawnej i wiąże się z realnością, co oznacza, że powinien on istnieć w dacie stosowania norm. O interesie prawnym osobistym, własnym i indywidualnym można zaś mówić, gdy przypisać go można do zindywidualizowanego podmiotu w tym znaczeniu, że akt prawny skierowany do danej osoby musi wpływać na jej sytuację prawną. Interes prawny bycia stroną w postępowaniu administracyjnym w rozumieniu art. 28 kpa z tzw. "prawa refleksyjnego" może być wywodzony przykładowo z praw właścicielskich, niezbędne jest jednak wskazanie, jakie prawa właściciela naruszają uprawnienia wynikające z decyzji koncesyjnej. W rozpoznawanej sprawie skarżąca w toku całego postępowania, jak również w skardze skierowanej do Sądu, nie wskazała żadnego przepisu prawa materialnego, z którego wywodzi swój interes prawny. Odnosząc się do przekonania skarżącej, iż przesłanie pełnomocnikowi strony zawiadomienia o zakończeniu postępowania administracyjnego jest równoznaczne z uznaniem jej za stronę postępowania stwierdzić należy, iż skarżąca nie mogłaby nabyć uprawnień strony poprzez faktyczny udział w postępowaniu administracyjnym. Uczestniczenie podmiotu w postępowaniu administracyjnym nie jest przesłanką nabycia przez ten podmiot statusu strony postępowania, samo faktyczne uczestniczenie nie powoduje uzyskania takiego statusu, jeżeli nie zostały spełnione przesłanki wskazane w art. 28 kpa ( wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 maja 2001 r., I SA 2595/99). Reasumując powyższe rozważania Sąd podzielił stanowisko organu, iż skarżąca nie wykazała, o jakich prawach lub obowiązkach stanowi skarżona przez nią koncesja a zatem nie była legitymowana do wystąpienia z odwołaniem od decyzji zakończonej udzieleniem koncesji. Jeżeli zatem organ odwoławczy prowadząc postępowanie nie stwierdził według omówionych wyżej kryteriów prawnych przymiotu strony skarżącej, decyzja o umorzeniu postępowania odwoławczego podjęta na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 kpa odpowiada prawu. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięć, które sąd ma obowiązek badać z urzędu – skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia, 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło