I OSK 2142/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-08-07
Skład orzekający: Izabella Kulig-Maciszewska, Małgorzata Borowiec, Robert Sawuła
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja odmawiająca stwierdzenia nieważności orzeczenia o przejęciu przedsiębiorstwa na własność Państwa, wydana na podstawie ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, została wydana z rażącym naruszeniem prawa, jeśli istnieją wątpliwości co do spełnienia kryteriów nacjonalizacji (zdolność zatrudnienia, charakter produkcji) w dacie wejścia w życie ustawy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż w postępowaniu o stwierdzenie nieważności orzeczenia nacjonalizacyjnego nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Wątpliwości interpretacyjne dotyczące kryteriów nacjonalizacji (zdolność zatrudnienia, charakter produkcji) w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, nawet jeśli istniały na etapie wydawania pierwotnego orzeczenia, nie mogą być podstawą do stwierdzenia jego nieważności w trybie nadzorczym, jeśli nie noszą cech oczywistej, bezspornej sprzeczności z prawem. Sąd podkreślił, że postępowanie nadzorcze polega na ocenie prawidłowości pierwotnego orzeczenia w jego stanie faktycznym i prawnym z daty jego wydania, a nie na ponownym merytorycznym rozpoznaniu sprawy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu z 1948 r. o przejęciu na własność Państwa przedsiębiorstwa "[...]" Fabryki Wyrobów Metalowych. Skarżąca kwestionowała, czy przedsiębiorstwo spełniało kryteria nacjonalizacji, w szczególności czy miało zdolność zatrudnienia powyżej 50 pracowników produkcyjnych na jedną zmianę oraz czy jego produkcja (kapsle, tuby) kwalifikowała się jako galanteria metalowa w rozumieniu przepisów podwyższających próg zatrudnienia. Organy administracji oraz WSA uznały, że kryteria nacjonalizacji zostały spełnione, a wątpliwości interpretacyjne nie stanowiły rażącego naruszenia prawa.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Izabella Kulig-Maciszewska (spr.) sędzia NSA Małgorzata Borowiec sędzia del. WSA Robert Sawuła Protokolant starszy sekretarz sądowy Joanna Drapczyńska po rozpoznaniu w dniu 2 sierpnia 2013 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Y.V. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 lipca 2011 r. sygn. akt IV SA/Wa 841/11 w sprawie ze skargi Y. V. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Y. V. na rzecz Ministra Gospodarki kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 14 lipca 2011 r., sygn. akt IV SA/Wa 841/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Y. V. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2011 r. w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym:
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2001 r. Minister Gospodarki po rozpatrzeniu wniosku Y. V. odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu nr [...] z dnia 24 maja 1948 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa w części dotyczącej [...] Fabryki Wyrobów Metalowych "[...] " wł. [...] , Bielsko ul. P. [...].
W jej uzasadnieniu wskazano, że postanowieniem Wojewódzkiej Komisji do spraw upaństwowienia przedsiębiorstw w Katowicach w dniu 17 listopada 1947 r. fabryka ta została uznana za kwalifikującą się do przejęcia na własność Państwa. Postanowienie to zostało zatwierdzone przez Główną Komisję do spraw upaństwowienia przedsiębiorstw w Warszawie w dniu [...] marca 1948 r.
Orzeczeniem Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 24 maja 1948 r. opublikowanym w Monitorze Polskim z dnia 26 czerwca 1948 r. Nr 58, poz. 351 przedsiębiorstwo pod nazwą Śląska Fabryka Wyrobów Metalowych "[...] " w B. przeszło na własność Państwa. Podstawą prawną nacjonalizacji był art. 3 ust. 1 lit. B i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U. Nr 3, poz. 17).
W trakcie postępowania nacjonalizacyjnego sporną kwestią było ustalenie liczby pracowników zatrudnionych w omawianym przedsiębiorstwie oraz czy podlegało ono przepisom rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało zmechanizowanych, bądź o charakterze pionierskim i sezonowym (Dz.U. Nr 2, poz. 7).
Ostatecznie Główna Komisja w Warszawie przyjęła, że zakład podlega nacjonalizacji, gdyż zatrudniał ponad 50 pracowników produkcyjnych na jedną zmianę i uznała, że w stosunku do omawianej fabryki nie miało zastosowania rozporządzenie Rady Ministrów z 1946 r. dot. podwyższenia dolnej granicy zdolności zatrudnienia.
W trakcie niniejszego postępowania skarżąca przedłożyła ekspertyzę techniczno-rzeczoznawczą w przedmiocie zdolności zatrudnienia, w której biegły inż. E. P. określił liczbę pracowników zatrudnionych na jedną zmianę w wysokości 49 pracowników, w tym 38 robotników bezpośrednio produkcyjnych, zaś produkcja tej fabryki została określona jako mająca charakter galanterii metalowej – stąd zdaniem tego rzeczoznawcy – przy nacjonalizacji omawianego przedsiębiorstwa zdolność zatrudnienia stanowiąca kryterium nacjonalizacyjne powinna zostać podwyższona z 50 do 100 osób.
Również organ orzekający przeprowadził na tą samą okoliczność dowód z ekspertyzy biegłego. W wykonanej przez Zespół Rzeczoznawców SITSpoż. w Warszawie ekspertyzie z dnia [...] kwietnia 2000 r. stwierdzono, że potencjalna zdolność zatrudnienia w [...] Fabryce Wyrobów Metalowych "[...] " w B. wg stanu na dzień 5 lutego 1946 r. kształtowała się na poziomie 84 zatrudnionych pracowników.
Szczegółowa analiza materiału dowodowego zdaniem organu, pozwala na przyjęcie, że nacjonalizacja ww. fabryki została dokonana zgodnie z kryteriami określonymi w art. 3 ust. 1 lit. B i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej.
Organ orzekający nie podzielił opinii rzeczoznawcy inż. P. wyrażonej w ekspertyzie z grudnia 1999 r., gdyż jego ustalenia w sposób zasadniczy odbiegają od stanu faktycznego, wynikającego ze zgromadzonego materiału dowodowego. Biegły ten zaniżył powierzchnię przemysłową zakładu z 1850 m2 do 1361 m2, pominął w swoich obliczeniach dwa obiekty magazynowe, a także bezzasadnie zakwalifikował produkcję omawianego zakładu jako galanterię metalową w rozumieniu ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r.
Natomiast biegli działający na zlecenie organu, zdaniem Ministra Gospodarki, opierając się na zgromadzonych w sprawie dokumentach wykazali, że powierzchnia przemysłowa w omawianym zakładzie wynosiła 1850 m2, a nadto rzeczoznawcy ustalili, że zainstalowane maszyny i rodzaj produkcji tworzyły warunki do potencjalnego zatrudnienia dla 84 osób. Ponadto w ekspertyzie tej wykazano, że zakład nie produkował galanterii metalowej, ale wyroby jego można zaliczyć do produktów powszechnego użytku, a nadto zainstalowany park maszynowy świadczy, że była to fabryka zmechanizowana, stosująca znane technologie i produkująca w cyklu całorocznym.
Pismem z dnia 19 kwietnia 2001 r. Y. V. wystąpiła do Ministra Gospodarki z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją z dnia [...] kwietnia 2001 r.
Po powtórnej analizie całości zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, organ orzekający nie znalazł podstaw do zmiany decyzji własnej z dnia [...] kwietnia 2001 r. i decyzją z dnia [...] marca 2011 r., utrzymał w mocy decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] kwietnia 2001 r., o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu nr [...] z dnia 24 maja 1948 r.
Organ wskazał, iż kryterium kwalifikującym przedmiotowe przedsiębiorstwo do przejęcia na własność Państwa, na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej (art. 3 ust. 1 lit. B), była zdolność zatrudnienia, więcej niż 50 pracowników przy produkcji na jedną zmianę. Wskazane wyżej przepisy cytowanej ustawy nie precyzowały, czy wymienione w nich kryterium nacjonalizacji przedsiębiorstw, odnosi się do zdolności zatrudnienia, uwzględniającej stan techniczny maszyn, którymi przedsiębiorstwo dysponowało i realia jego funkcjonowania czy też zdolności zatrudnienia wyliczonej, przy przyjęciu, że przedsiębiorstwo prowadziło działalność w warunkach optymalnych i posiadało nowy park maszynowy (tj. do teoretycznej zdolności zatrudnienia). Organ podał, iż przy dokonywaniu oceny, czy w odniesieniu do danego przedsiębiorstwa zaszły ustawowe przesłanki uzasadniające jego przejście lub przejęcie na własność Państwa, należy brać pod uwagę okoliczności prawne i faktyczne z daty wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Ponadto, przez zdolność zatrudnienia, o której stanowi art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej, należy rozumieć "rzeczywistą zdolność zatrudnienia" w danym przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r., przy uwzględnieniu pełnego parku maszynowego, znajdującego się na wyposażeniu tego przedsiębiorstwa w tej dacie, jego stanu technicznego, niezależnie od tytułu własności do niego.
Z brzmienia rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku – mało zmechanizowanych bądź o charakterze pionierskim i sezonowym, jak również z brzmienia art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej, wynika, że podwyższenie dolnej granicy zatrudnienia następowało w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku – mało zmechanizowanych lub o charakterze pionierskim i sezonowym, wyliczonych enumeratywnie w tym rozporządzeniu. W myśl § 1 lit. A pkt 9 wskazanego rozporządzenia dolna granica zdolności zatrudnienia przewidziana w art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej została podwyższona w stosunku do wytwórni zabawek, instrumentów muzycznych, galanterii i wyrobów artystycznych – do 100 pracowników na jedną zmianę.
W ocenie Ministra Gospodarki należy zatem ustalić, czy przedmiotowa fabryka, ze względu na charakter produkcji kwalifikowała się do podwyższenia dolnej granicy zdolności zatrudnienia. Bezspornym jest fakt, że przedmiotowa fabryka produkowała kapsle do butelek oraz tuby. Do zbadania pozostaje, zdaniem Ministra, kwestia, czy wyroby te można zaliczyć do kategorii galanterii metalowej.
Organ wskazał, iż z opinii z dnia 28 kwietnia 2000 r. sporządzonej przez dr inż. W. T., dotyczącej zdolności zatrudnienia w [...] Fabryce Wyrobów Metalowych "[...] " wynika, że w 1946 r. program produkcji w przedmiotowym przedsiębiorstwie obejmował tuby ołowiane cynowane, zakrętki do tub oraz kapsle. Biegły stwierdził, że fabryka nie produkowała galanterii metalowej, produkowała wyroby powszechnego użytku, była w pełni zmechanizowana, a nawet częściowo zautomatyzowana, stosowała znane technologie, produkowała w cyklu całorocznym.
W ocenie Ministra Gospodarki, opinię biegłego W. T. wraz z jej uzupełnieniem z dnia 4 października 2006 r., należy uznać za wiarygodny dowód w sprawie. Organ zgodził się z oceną przedstawioną w tej opinii, iż produkowane przez omawiane przedsiębiorstwo wyroby nie mają charakteru wyrobów niepowszechnego użytku. Za takie należy bowiem uznać wyroby, które mają charakter wyjątkowy, luksusowy. Nie sposób uznać, iż kapsie, zakrętki oraz tuby, które stosowane były powszechnie w przemyśle spirytusowym, spożywczym, farmaceutycznym, czy nawet kosmetycznym można zakwalifikować do wyrobów niepowszechnego użytku. Błędne jest również założenie, że skoro dany produkt finalny ma charakter produktu niepowszechnego użytku (przy założeniu, że wyroby spirytusowe, mają taki charakter), to taki charakter posiada również opakowanie, w którym jest on oferowany konsumentom.
Zdaniem organu przedsiębiorstwo Śląska Fabryka Wyrobów Metalowych "[...] " nie było przedsiębiorstwem mało zmechanizowanym, bowiem na jego park maszynowy składało się około sto maszyn oraz urządzeń technicznych. Ponadto, jak wynika z opinii biegłego oraz jej uzupełnienia z dnia 4 października 2006 r. było ono również częściowo zautomatyzowane, o czym świadczy fakt, iż posiadało obrabiarki zautomatyzowane. Fakt zautomatyzowania przedsiębiorstwa potwierdza również wykaz maszyn z 1947 r., orzeczenie biegłego J. H. z dnia 19 listopada 1947 r. oraz załącznik nr 3 do protokołu zdawczo-odbiorczego z 25 listopada 1949 r. – wykaz maszyn i urządzeń produkcyjnych przedsiębiorstwa czynnych w dniu przejęcia na własność Państwa. O znacznym stopniu automatyzacji fabryki zaświadcza sam pełnomocnik L. S.w piśmie z dnia 25 lipca 1947 r., wskazując, że "automaty do kapsli w ilości sztuk 7 obsługiwane są tylko przez 1 robotnika spełniającego nadzór, gdyż te maszyny automatycznie pracują". Nie sposób również uznać w ocenie organu, iż przedsiębiorstwo miało charakter przedsiębiorstwa sezonowego i jednocześnie pionierskiego.
A zatem, zdaniem Ministra Fabryka Wyrobów Metalowych "[...] " w B. nie podlegała przepisom rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. odnośnie podwyższenia dolnej granicy zdolności zatrudnienia.
W związku z powyższym, w odniesieniu do przedmiotowego przedsiębiorstwa, należy przyjąć kryterium nacjonalizacji określone w art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej.
Miarodajnym momentem dla obliczenia wskazanej powyżej zdolności zatrudnienia w danym przedsiębiorstwie jest dzień wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r. W tym stanie rzeczy, wszelkie dokumenty wskazujące na zdolność zatrudnienia przedmiotowej fabryki w innej dacie mogą co najwyżej stanowić dowody o charakterze poglądowym i porównawczym, gdyż przyjęcie wielkości zdolności zatrudnienia ustalonej na inną datę, niż 5 lutego 1946 r., byłoby sprzeczne z celem i założeniami ww. ustawy nacjonalizacyjnej.
Ponadto organ podniósł, że postanowienia Wojewódzkiej Komisji i Głównej odmiennie ustalają zdolność zatrudnienia w omawianym przedsiębiorstwie, tj. odpowiednio ponad 100 pracowników i ponad 50 pracowników. Należy w związku z tym stwierdzić, iż Wojewódzka Komisja, opierając się na orzeczeniu biegłego J. H., który tę zdolność wyliczył na 73 osoby, a jednocześnie doliczając do tej liczby 30 pracowników umysłowych, którzy w jej ocenie byli związani z produkcją, ustaliła zdolność zatrudnienia w wysokości powyżej 100 pracowników. Ponownej oceny materiału dowodowego dokonała, wskutek wniesienia przez L. S. odwołania Główna Komisja, która poczyniła ustalenia odmienne niż Komisja Wojewódzka, tj. określiła zdolność zatrudnienia zaledwie powyżej 50 pracowników produkcyjnych na jedną zmianę. Ustalenie, że omawiana fabryka podlega nacjonalizacji skutkowało zatwierdzeniem przez Główną Komisję postanowienia Wojewódzkiej Komisji, pomimo rozbieżności uzasadnień tych rozstrzygnięć.
Dokumentem, który w sposób bezpośredni wskazuje na zdolność zatrudnienia w omawianej fabryce, i który został w celu jej określenia sporządzony w toku postępowania przed Wojewódzką Komisją jest orzeczenie J. H. – biegłego ustanowionego i zaprzysiężonego przez Izbę Przemysłowo-Handlową w Katowicach z dnia 19 listopada 1947 r. W ocenie organu orzekającego ww. orzeczenie ma charakter wyłącznie dowodu pośredniego, bowiem biegły, ustalając zdolność zatrudnienia, w przeważającej części oparł się na oględzinach fabryki w dniu 19 listopada 1947 r. oraz przedłożonych dokumentach wskazujących na stan zatrudnienia, park maszynowy i wielkość produkcji aktualne na 1947 r. Ze zgromadzonego materiału dowodowego, w tym również dokumentów pozyskanych przez organ orzekający w toku postępowania II-instancyjnego wynika, iż zarówno bezpośrednio przed nacjonalizacją, jak i w dacie wydania kwestionowanego orzeczenia nacjonalizacyjnego przedsiębiorstwo, co do zasady, posiadało maszyny wymienione przez biegłego. Wystąpiły pewne nieścisłości, tym niemniej nawet po ich uwzględnieniu, odliczając dyrektora, błędnie w ocenie Ministra Gospodarki wskazanego przez biegłego jako pracownika umysłowego związanego z produkcją oraz doliczając magazynierów i pracowników oddziału remontowego, pominiętych przez tego biegłego zdolność zatrudnienia obliczona przez biegłego wyniosłaby ponad 50 pracowników.
Odnosząc się do ekspertyzy z grudnia 1999 r. sporządzonej na zlecenie wnioskodawczyni przez inż. E. P. Minister Gospodarki uznał, iż nie sposób przyznać ww. opracowaniu charakteru dowodu wiarygodnego w przedmiotowej sprawie. Rzeczoznawca nie wskazał, jakie maszyny wziął pod uwagę przy ustalaniu zdolności zatrudnienia i nie określił, ilu pracowników było zatrudnionych w każdym dziale przy poszczególnych maszynach, co może mieć istotny wpływ na końcowe orzeczenie, jak również uniemożliwia weryfikację dokonanych przez niego ustaleń. Organ stwierdził, że opracowanie inż. E. P. jest niespójne i nielogiczne, a tym samym może mieć charakter wyłącznie dowodu porównawczego i poglądowego.
Oceniając wartość dowodową opinii sporządzonej, przez dr inż. W. T. organ podniósł, że biegły na podstawie maszyn i urządzeń wskazanych w dokumentach z akt sprawy, przy uwzględnieniu stopnia ich zużycia oraz lokalizacji w poszczególnych działach produkcji, stworzył ciąg technologiczny. Biegły w szczególności pominął te maszyny i urządzenia, które nie były wykorzystywane w programie produkcji w 1946 r. Tym samym, przy dokonywaniu obliczeń uwzględnił de facto te zastrzeżenia, które zgłaszane były w toku postępowania nacjonalizacyjnego przez pełnomocników byłego właściciela przedsiębiorstwa. Biegły w sposób jasny, przejrzysty i zrozumiały przedstawił swoje wnioski, które w ocenie organu korespondują z treścią całej opinii. Prawidłowość obliczeń biegły potwierdził poprzez zastosowanie drugiej metody tzw. metody wskaźnikowej. Organ uznał wartość dowodową tego dokumentu, z tym zastrzeżeniem, że zgodnie z poglądami wyrażanymi w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, do pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji błędnie zaliczono 4 pracowników: konstruktora – dokumentalistę, księgowego, pracownika administracyjnego i kierownika. Nie należy bowiem uwzględniać, jako pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji, pracowników zatrudnionych przy czynnościach komercyjnych i administracyjnych.
Odnosząc się do zarzutów, iż biegły W. T. nie dysponował pozyskanym w toku postępowania II-instancyjnego protokołem w sprawie wycenienia Fabryki Wyrobów Metalowych "[...] " w B. spisanym w dniu 27 marca 1945 r., Minister Gospodarki stwierdził, że okoliczność ta pozostaje bez wpływu na wyliczoną przez biegłego zdolność zatrudnienia. Uwzględnione przez biegłego maszyny i urządzenia tworzące park maszynowy omawianej fabryki i stanowiące podstawę do ustalenia zdolności zatrudnienia (tabela nr 3 na s. 11 opinii) zostały bowiem również ujęte, przy uwzględnieniu drobnych nieścisłości w przyjętym nazewnictwie, w innych dokumentach, którymi dysponował biegły przy wydawaniu opinii.
Odnosząc się do argumentu, że nie należy uwzględniać mienia odzyskanego po dniu 5 lutego 1946 r. organ stwierdził, że biegły W. T. nie wziął takich maszyn i urządzeń pod uwagę przy obliczaniu zdolności zatrudnienia. Analiza zgromadzonych dokumentów archiwalnych obrazujących stan parku maszynowego omawianej fabryki w różnych datach, tj. bezpośrednio przed i po nacjonalizacji, pozwala stwierdzić, iż w przeważającej części rewindykacja dotyczyła materiałów pomocniczych i narzędzi takich jak gwintowniki, wiertła, łożyska kulkowe itp., zaś w odniesieniu do maszyn i urządzeń ograniczała się co do zasady do pras do aluminium i aparatów do badania twardości oraz zawartości węgla i stali. Powyższe potwierdzają dodatkowy protokół bilansu otwarcia z dnia 31 grudnia 1947 r. oraz załącznik nr 6 do protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 25 listopada 1949 r., jak również pismo pełnomocnika byłego właściciela przedsiębiorstwa – L. S. z dnia 25 lipca 1947 r. Biegły W. T. wyodrębniając zespół maszyn i urządzeń, w oparciu o który stworzył ciąg technologiczny stanowiący następnie podstawę do obliczenia zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie, pominął prasę do wytłaczania aluminium oraz całą linię technologiczną produkcji tub aluminiowych, jak również urządzenia do perforowania kapsli "Alka", tym samym uwzględniając de facto, iż rewindykacja ww. głównej maszyny nastąpiła po dniu wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Biegły nie brał także pod uwagę aparatów do badania twardości oraz zawartości węgla i stali, jak również materiałów pomocniczych i narzędzi, ze względu na fakt, iż te ostatnie nie wpływają w sposób istotny na zdolność zatrudnienia. Tym samym, należy stwierdzić, iż uwzględnione przez biegłego maszyny i urządzenia faktycznie tworzyły park maszynowy omawianej fabryki w dacie jej nacjonalizacji.
W kontekście zarzutów strony, iż opinia z dnia 28 kwietnia 2000 r. nie została sporządzona na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a jedynie w oparciu o wybrane przez biegłego dokumenty Minister stwierdził, iż udostępnił biegłemu w ww. dacie cały materiał dowodowy, w tym m.in. takie istotne dokumenty jak protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 25 listopada 1949 r., orzeczenie biegłego J. H. z dnia 19 listopada 1947 r., wykaz maszyn z 1947 r., wskazujące na stan zamaszynowienia przedsiębiorstwa bezpośrednio przed datą wydania kwestionowanego orzeczenia nacjonalizacyjnego. Jak wyżej wyjaśniono, pozyskany po wydaniu ww. opinii materiał dowodowy nie mógł wpłynąć na jej wiarygodność.
Organ odnośnie wątpliwości co do przyjętej powierzchni przemysłowej fabryki w powiązaniu z obliczoną zdolnością zatrudnienia wskazał, iż biegły odniósł się już do tych zastrzeżeń podnoszonych wcześniej przez eksperta E. P. w piśmie z dnia 2 kwietnia 2001 r. Biegły wskazał, iż dane zawarte w dostępnych materiałach pozwalały na ustalenie powierzchni użytkowej w dwóch głównych budynkach przemysłowych na 2100 m2. Po odliczeniu takich powierzchni jak świetlica, garaże i skład paliwa powierzchnia przemysłowa wynosiła 1850 m2. Oprócz ww. budynków na terenie zakładu użytkowane były dwa obiekty o kubaturze 784 m (szacunkowo 170 m2). Biegły stwierdził przy tym, że zarówno w ekspertyzie sporządzonej na zlecenie organu, jak i opracowaniu inż. E. P. powierzchnie użytkowe są zbieżne, bowiem na takie ustalenia pozwalały dokumenty źródłowe. Znajduje to potwierdzenie na s. 16 i 17 ekspertyzy z grudnia 1999 r.
Ponadto, w ocenie Ministra Gospodarki, gdyby nawet odliczyć, jak sugeruje odwołująca się, 28 pracowników, których uwzględnienie jej zdaniem było następstwem zawyżenia przez biegłego dr inż. W. T. powierzchni przemysłowej przedsiębiorstwa, zdolność zatrudnienia w tym przedsiębiorstwie wyniosłaby 56 osób (a po uwzględnieniu uwag organu orzekającego 52 osoby), a zatem przedsiębiorstwo nadal kwalifikowałoby się do nacjonalizacji.
Odnosząc się do argumentu o nie wypłaceniu odszkodowania za znacjonalizowane mienie organ wskazał, iż okoliczność ta nie może stanowić o rażącym naruszenia prawa. Wypłacenie takiego odszkodowania nie stanowiło bowiem warunku dopuszczalności upaństwowienia przedsiębiorstwa, na podstawie przepisów ustawy nacjonalizacyjnej. Zgodnie z tą ustawą odszkodowania miały zostać zrealizowane dopiero po przejęciu mienia na własność Państwa. Pomimo stosownych upoważnień przewidzianych w art. 7 ust. 4 i 6 ww. ustawy, Rada Ministrów nie wydała przepisów wykonawczych dotyczących zasad, trybu i wysokości wypłaty odszkodowań. Okoliczność ta nie przesądza jednak o rażącym naruszeniu prawa przy wydawaniu kwestionowanej decyzji, gdyż rażącym naruszeniem prawa, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., może być jedynie niezgodność decyzji z przepisem prawa, stanowiącym podstawę jego wydania, podczas gdy niewypłacenie odszkodowania w trybie ustawy nacjonalizacyjnej nie ma bezpośredniego związku z przepisami stanowiącymi podstawę wydania ww. decyzji nacjonalizacyjnej i stanowi odrębną kwestię, która nie może być brana pod uwagę w postępowaniu nadzwyczajnym.
Minister odnosząc się do zarzutów dotyczących wad postępowania nacjonalizacyjnego stwierdził, że ich ewentualne wystąpienie nie może stanowić o rażącym naruszeniu prawa, bowiem w przypadku wad uzasadniających stwierdzenie wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa, to muszą to być wady o charakterze materialno-prawnym, tkwiące w samej decyzji administracyjnej. Nie mogą to być wady o charakterze proceduralnym, gdyż usuwanie takich wad dokonywane jest na podstawie przepisów o wznowieniu postępowania. Organ stwierdził, iż nawet ewentualne naruszenie przepisów w postępowaniu nacjonalizacyjnym nie może stanowić o rażącym naruszeniu prawa przy wydaniu kwestionowanego orzeczenia nacjonalizacyjnego. Aby stwierdzić nieważność decyzji należy ustalić, że wada tkwi nie w postępowaniu, lecz w samej decyzji, np. decyzja została wydana wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w przepisie prawnym, gdy decyzja pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią przepisu prawa, tj. sprzeczności mającej charakter rażący. W tego typu przypadkach nie chodzi bowiem o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny. Tym samym, organ orzekający, działając jako organ kasacyjny ocenia wyłącznie, czy spełnione zostały przesłanki uzasadniające nacjonalizację przedsiębiorstwa. Organ stwierdził, iż nawet jeżeli na etapie postępowania nacjonalizacyjnego wystąpiłyby pewne nieprawidłowości, lecz przedsiębiorstwo zostało upaństwowione zgodnie z przepisami ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r., nie można oceniać decyzji nacjonalizacyjnej jako naruszającej w sposób kwalifikowany prawo.
Minister odnosząc się do argumentu, iż organy nacjonalizacyjne nie dysponowały materiałem dowodowym, pozwalającym na ustalenie zdolności zatrudnienia w omawianym przedsiębiorstwie w dacie 5 lutego 1946 r. stwierdził, że w toku postępowania nacjonalizacyjnego Komisja Wojewódzka i Komisja Główna orzekały na podstawie dokumentów datowanych na 1945 r. (inwentarz z dnia 17 lutego 1945 r.), jak również na rok 1947 r. (listy pracowników umysłowych i fizycznych, dane statystyczne dotyczące produkcji, wykaz maszyn). Jak stwierdzono w okresie tym stan parku maszynowego przedsiębiorstwa nie zmienił się w taki sposób, by mogło to istotnie oddziaływać na zdolność zatrudnienia. Ponadto, nawet przy uwzględnieniu wszelkich zastrzeżeń byłego właściciela, zdolność zatrudnienia w omawianej fabryce przekraczała 50 pracowników. Zarówno Komisja Wojewódzka, jak i Komisja Główna wzięły pod uwagę orzeczenie rzecznika patentowego Izby Rzemieślniczo-Handlowej w Katowicach z dnia 31 stycznia 1947 r., z tym że komisje te poczyniły odrębne, a w konsekwencji odmienne ustalenia. Główna Komisja stwierdziła bowiem, że produkcja tub nie może zostać zaliczona do galanterii metalowej, a skoro stanowi ona 50% całej produkcji, co zostało stwierdzone w toku postępowania (dowód: protokół z jawnego posiedzenia Głównej Komisji z dnia [...] marca 1948 r.) w stosunku do tego przedsiębiorstwa nie znajdą zastosowania przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. Komisja nie kwestionowała natomiast ustaleń biegłego, iż taki charakter ma produkcja kapsli. Należy zatem stwierdzić, że Główna Komisja oceniła ten dowód i uzasadniła swoje stanowisko w tym zakresie.
Minister wskazał, iż nie stanowi o rażącym naruszeniu prawa okoliczność, że Główna Komisja zatwierdziła postanowienie Wojewódzkiej Komisji pomimo tego, że dokonała odmiennych ustaleń. Rozpatrując ponownie sprawę na skutek wniesionego przez byłego właściciela odwołania, Główna Komisja miała możliwość w sposób odmienny ocenić materiał dowodowy, zaś fakt zatwierdzenia postanowienia Wojewódzkiej Komisji pomimo przyjęcia innej argumentacji w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo i tak spełniało przesłanki nacjonalizacji nie stanowi w ocenie organu naruszenia prawa, tym bardziej rażącego. Odnosząc się w tym miejscu również do zarzutu, iż Minister Gospodarki nie wyjaśnił rozbieżności pomiędzy postanowieniami Wojewódzkiej i Głównej Komisji należy stwierdzić, iż w ocenie organu orzekającego okoliczność ta pozostaje bez znaczenia, bowiem zarówno w postępowaniu I, jak i II-instancyjnym ustalono, że omawiana fabryka spełniała kryteria uzasadniające jej nacjonalizację.
Odnosząc się do wskazanych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wniosków dowodowych Minister stwierdził, że żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu organ administracji publicznej jest obowiązany uwzględnić tylko wówczas, gdy stwierdzi, że przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. W ocenie organu orzekającego brak było podstaw do przeprowadzenia rozprawy, stosownie do żądania odwołującej się. Obaj eksperci ustosunkowywali się bowiem do swoich ekspertyz w toku postępowania, poprzez zgłaszanie zastrzeżeń do opinii i wyjaśnianie spornych kwestii. W tym stanie rzeczy, dopuszczenie wskazanego przez odwołującą kolejnego dowodu nie przyczyni się do wyjaśnienia sprawy i może doprowadzić do nieuzasadnionego przedłużania postępowania.
Minister odnosząc się do wniosku o przeprowadzenie, na podstawie art. 84 § 1 k.p.a., dowodu z dodatkowej opinii biegłego na okoliczność określenia zdolności zatrudnienia w omawianej fabryce oraz na okoliczność, że produkowane przez nią wyroby miały charakter produktów galanteryjnych, w rozumieniu § 1 lit. A pkt 9 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r., podniósł, iż w przedmiotowej sprawie została już w tym trybie sporządzona opinia. Ponadto, w aktach niniejszej sprawy znajdują się również: ekspertyza techniczno-rzeczoznawcza z grudnia 1999 r. oraz opinia specjalistyczna z czerwca 2000 r. sporządzone przez inż. E. P. na zlecenie strony. Organ orzekający wskazane powyżej dokumenty w sposób wnikliwy i szczegółowy ocenił i uznał, iż są one wystarczające do podjęcia rozstrzygnięcia.
W skardze z dnia 19 kwietnia 2011 r. skarżąca Y. V. wniosła o uchylenie decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2011 r. oraz decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] kwietnia 2001 r.
W odpowiedzi na skargę – Minister Gospodarki – wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd I instancji wskazał, iż kwestia przesłanek warunkujących przejęcie przedsiębiorstwa była już rozpatrywana na etapie postępowania nacjonalizacyjnego. Mianowicie istniały rozbieżności czy przedmiotowe przedsiębiorstwo można zakwalifikować do tych podlegających rozporządzeniu o podwyższeniu dolnej granicy zatrudnienia. Rzecznik patentowy Izby Rzemieślniczo-Handlowej w Katowicach – Stefan Głowacki wypowiedział się, że omawiane przedsiębiorstwo produkowało wyroby niepowszechnego użytku, które należało zakwalifikować jako "galanterię i wyroby artystyczne". Natomiast z orzeczenia inż. J. H. wydanego na potrzeby Wojewódzkiej Komisji do Spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Katowicach wynikało, że należy jednak stosować art. 3 ust. 1 pkt B ustawy nacjonalizacyjnej. Wątpliwości w tym zakresie miały także orzekające w toku postępowania nacjonalizacyjnego Wojewódzka Komisja i Główna Komisja. Główna Komisja przyjęła odmienne ustalenia faktyczne odnośnie charakteru nacjonalizowanego przedsiębiorstwa od tych, które legły u podstaw orzekania przez Wojewódzką Komisję. Taki stan faktyczny sprawy świadczy zdaniem Sądu, że już wówczas istniały wątpliwości jaki charakter miało przejmowane przedsiębiorstwo i czy podpadało pod regulacje rozporządzenia Rady Ministrów o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia. Jakiekolwiek wątpliwości i spór odnośnie istotnych postanowień normy prawnej wykluczają możliwość powołania się na przesłankę rażącego naruszenia prawa. Jeśli już wówczas – na etapie wydawania kontrolowanej w postępowaniu nieważnościowym decyzji – nie było jednoznaczne, czy przedsiębiorstwo podlega ogólnym regułom ustawy nacjonalizacyjnej, czy też z mocy powoływanego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. musiało zatrudniać powyżej 100 pracowników na jedną zmianę aby podlegać nacjonalizacji, Minister Gospodarki władny był pomocniczo skorzystać z opinii i ekspertyz wytworzonych na potrzeby obecnie prowadzonego postępowania nieważnościowego. Taki tryb weryfikacji orzeczeń nacjonalizacyjnych, jak wskazano wyżej, ukształtowało orzecznictwo administracyjne. Obecnie zatem organ dysponował złożonym przez stronę dowodem w postaci ekspertyzy sporządzonej przez inż. E. P., którą prawidłowo zakwalifikował jako dokument prywatny, nie zaś jako opinię biegłego. Organ w pierwszej kolejności opisał ustalenia zawarte w dokumencie, a potem dokonał wręcz drobiazgowej oceny tego dowodu, wyjaśnił jakie zawiera nieścisłości, braki i uchybienia. Dyskwalifikując walor dowodowy przeprowadził rzetelną analizę, której nie sposób zanegować. Jest ona bowiem logiczna, spójna i pozostaje w zgodzie z oceną pozostałego materiału dowodowego. Należy bowiem podkreślić, że organ wymienił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wszystkie dowody zgromadzone w sprawie i dokonał ich wszechstronnej i szczegółowej oceny, dotyczy to także tych, które były korzystne dla strony. Jednocześnie Minister skorzystał z możliwości, jaką przewiduje art. 84 § 1 k.p.a. i zwrócił się do biegłego o wydanie opinii. Sporządzona przez biegłego dr inż. W. T. opinia z dnia 28 kwietnia 2000 r. oraz uzupełnienie z dnia 4 października 2006 r. została obszernie opisana i oceniona, również w powiązaniu z innymi dokumentami znajdującymi się w aktach sprawy. Przy czym organ prawidłowo dokonał modyfikacji ustaleń zawartych w tej opinii w powołaniu na orzecznictwo sądów administracyjnych. Mianowicie do pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji błędnie zaliczono 4 pracowników: konstruktora – dokumentalistę, księgowego, pracownika administracyjnego i kierownika. Nie należy bowiem uwzględniać, jako pracowników zatrudnionych bezpośrednio przy produkcji, pracowników zatrudnionych przy czynnościach komercyjnych i administracyjnych. Taki zabieg w ocenie Sądu świadczy o prawidłowym toku rozumowania i wnioskowania przy wydawaniu orzeczenia. Minister przyjął po przeanalizowaniu całości obszernego materiału dowodowego, że Śląska Fabryka Wyrobów Metalowych "[...] " wł. [...] nie stanowiła przedsiębiorstwa, które podlegałoby rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia. W ocenie Sądu argumentacja i wywody zawarte w zaskarżonej decyzji odnośnie specyfiki produktów wytwarzanych w tym zakładzie – co nastąpiło w oparciu o analizę wszystkich dokumentów – prowadzą do trafnego wniosku, że przedsiębiorstwo nie podlegało wskazywanemu rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. Oznacza to, że zdolność zatrudnienia winna być oceniana w świetle art. 3 ust. 1 pkt B ustawy nacjonalizacyjnej.
Sąd nie podzielił zarzutów, że organ nie poczynił samodzielnych ustaleń co do istotnych dla rozstrzygnięcia kwestii, lecz oparł się na opinii biegłego dr inż. W. T. W ocenie Sądu opinia ta została rzetelnie zanalizowana i oceniona.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutu, iż organ naruszył prawo przez błędną wykładnię pojęcia "galanteria", co wiązało się z zastosowaniem normy prawa materialnego. Organ uznał, w ślad za orzeczeniem nacjonalizacyjnym, że produkcja kapsli i tub nie mogła zostać zaliczona do galanterii, co znalazło potwierdzenie w obszernym postępowaniu wyjaśniającym.
W ocenie Sądu zasadnie organ nie dopatrzył się, aby przy wydawaniu orzeczenia z dnia 24 maja 1948 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa, w części dotyczącej [...] Fabryki Wyrobów Metalowych "[...] " Minister Przemysłu i Handlu dopuścił się rażącego naruszenia art. 3 ust. 1 lit. B i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej. Podstawową kwestią było wyjaśnienie, czy w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r. przedsiębiorstwo miało możliwość zatrudnienia więcej niż 50 pracowników na jedną zmianę. Przy czym w powołaniu na orzecznictwo organ podkreślił, że przez "zdolność zatrudnienia", o której stanowi art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej, należy rozumieć "rzeczywistą zdolność zatrudnienia" w danym przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r., przy uwzględnieniu pełnego parku maszynowego, znajdującego się na wyposażeniu tego przedsiębiorstwa w tej dacie i jego stanu technicznego. Zasadniczą wagę organ położył na ustalenia zawarte w opinii biegłego dr inż. W. T. i w powołaniu się na jej ustalenia uznał, że zdolność zatrudnienia przewyższała ustaloną w ustawie granicę 50 pracowników na jedną zmianę.
Sąd stwierdził, że w zakresie tej okoliczności Minister dokonał drobiazgowej analizy opinii i jednocześnie dokumentacji, która legła u jej podstaw. Przeprowadził także konfrontację tej opinii z dokumentem przedłożonym przez wnioskodawczynię w postaci ekspertyzy dr P. Jednocześnie ocenił dokumenty z okresu postępowania nacjonalizacyjnego. W ocenie Sądu nie można przeprowadzonemu przez organ postępowaniu wyjaśniającemu czynić jakichkolwiek zarzutów, jak również sposobowi rozumowania zaprezentowanemu w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wyniki tego postępowania jednoznacznie wskazują, że Minister Przemysłu i Handlu wydając orzeczenie nacjonalizacyjne działał w granicach prawa. Dysponując konkretnym materiałem dowodowym uznał, że istnieją przesłanki pozwalające na przejęcie fabryki. W szczególności zaakceptował stanowisko Głównej Komisji, która ustaliła poziom zatrudnienia powyżej 50 pracowników, jednocześnie uznając, iż przedsiębiorstwo nie korzysta z dobrodziejstwa rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. Poziom ten przyjęty przez Główną Komisję odbiega, co wynika z samej decyzji, od ustalonych możliwości zatrudnienia przyjętych w opinii biegłego dr inż. W. T. oraz ekspertyzie dr P. W ocenie Sądu opracowania wykonane na potrzeby niniejszego postępowania nieważnościowego formułują jedynie pewne hipotetyczne ustalenia co do poziomu zatrudnienia i z istoty obarczone są pewną granicą błędu. Nie mniej jednak w zaskarżonej decyzji organ wyłożył szczegółowo jakimi kierował się względami przy przyjęciu, że jednak opinia W. T. wykazuje poziom zatrudnienia, który był brany pod uwagę przy wydaniu orzeczenia nacjonalizacyjnego. Rozbieżność w ustaleniu liczby pracowników wskazuje, że okoliczność ta nie była jednoznaczna. W wypadku tego rodzaju wątpliwości tym bardziej nie można przypisać organowi, iż rażąco naruszył art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej.
Odnośnie kwestii ewentualnego naruszenia przepisów procesowych podczas wydawania orzeczenia nacjonalizacyjnego Sąd podniósł, że normy te nie zostały naruszone w stopniu kwalifikującym i jednoznacznym.
Podstawowym aktem normatywnym regulującym postępowanie nacjonalizacyjne było rozporządzenie Rady Ministrów z dnia [...] stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa w wersji obowiązującej na dzień [...] maja 1948 r. Skarga zarzuciła, że naruszone zostały przepisy § 47 ust. 1 w zw. z § 57 tego rozporządzenia poprzez dowolne ustalenie spełnienia przesłanek nacjonalizacji, które nie wynikało z materiału dowodowego, jakim dysponowały organy nacjonalizacyjne. W ocenie Sądu zostały dochowane powyższe przepisy procesowe poprzedzające wydanie orzeczenia nacjonalizacyjnego. Przede wszystkim należy odróżnić treść rozstrzygnięć podejmowanych przez komisje, zarówno wojewódzką, jak i główną od trybu, w jakim one działały. Zarzuty skargi de facto zwalczają treść orzeczeń tych organów, zwłaszcza postanowienia wydanego przez Główną Komisję. Natomiast rozporządzenie reguluje jedynie zasady i stronę procesową działalności tych organów. I w tym zakresie Sąd nie dopatrzył się, aby zostały te przepisy naruszone, tym bardziej rażąco.
W ocenie Sądu nie może być mowy o naruszeniu § 47 ust. 1 w powiązaniu z § 57 bowiem organ – Komisja Główna postanowił podtrzymać wniosek Komisji Wojewódzkiej o wydanie orzeczenia nacjonalizacyjnego w stosunku do omawianej fabryki.
Sąd nie podzielił także zarzutu, że Główna Komisja w oparciu o ten sam materiał dowodowy przyjęła odmienne ustalenia faktyczne co do zdolności zatrudnienia oraz spełnienia przesłanki w postaci produkcji galanterii od tych poczynionych przez komisję wojewódzką, a w konsekwencji zastosowała inne normy materialne (przyjęła, że znajdzie zastosowanie ustawa nacjonalizacyjna bez modyfikacji wprowadzonej rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r.). Sąd podkreślił, iż przepisem procesowym, który zastosowała Główna Komisja była norma § 58 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa. Przepis ten wskazywał jedynie na rodzaje orzeczeń, które mogła Główna Komisja podjąć. Jednym z nich był tryb zatwierdzenia zaskarżonego postanowienia i taka sytuacja miała miejsce w sprawie. Na podstawie tego samego stanu faktycznego, jaki znany był komisji wojewódzkiej poczyniła odmienne ustalenia i wydała orzeczenie pozostające w zgodzie z § 58.
Zdaniem Sądu nie można uznać, iż Minister w orzeczeniu nacjonalizacyjnym przyjął ustalenia odnośnie stanu rzeczywistego pozostające w oczywistej sprzeczności z ustaleniami wynikającymi z materiału dowodowego. Materiał dowodowy nie był oczywisty i jednoznaczny i ustalenie stanu faktycznego budziło pewne wątpliwości, co wynika zarówno ze zgromadzonego materiału dowodowego, na którym mogły oprzeć się komisje obydwu instancji, jak również z rozstrzygnięć owych komisji.
Stosownie do § 81 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa, odpowiednie zastosowanie miały przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej o postępowaniu administracyjnym, w tym art. 50, statuujący zasadę swobodnej oceny dowodów. W ocenie Sądu przepis ten nie został naruszony. Główna Komisja zastosowała bowiem ową regulację właściwie i samodzielnie dokonała oceny przedłożonego jej materiału dowodowego, co znalazło wyraz w uzasadnieniu rozstrzygnięcia.
Sąd I instancji zgodził się z zarzutem, że Minister Gospodarki nie wyjaśnił zarzucanych naruszeń przepisów postępowania nacjonalizacyjnego. Jednakże zdaniem Sądu brak w zaskarżonej decyzji rozważań w tym zakresie nie mógł skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji, gdyż uchybienie to nie miało wpływu na wynik sprawy. Przy wydaniu bowiem orzeczenia nacjonalizacyjnego nie doszło do rażącego naruszenia procedury. Fakt, że Minister Gospodarki nie wypowiedział się w tej materii, a właściwie przyjął pogląd, który nie wymagał tego rodzaju rozważań, nie powoduje, że decyzja odmawiająca stwierdzenia nieważności jest błędna i wymaga uchylenia.
W ocenie Sądu nie można przyjąć, iż został naruszony art. 10 § 1 k.p.a., bowiem strona w dniu 17 lutego 2011 r. zapoznała się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w tym także z dokumentem z dnia 27 marca 1945 r. (tj. protokołem w sprawie wyceny Fabryki Wyrobów Metalowych "[...] "), który został pozyskany do akt po złożeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Pełnomocnik zapoznał się z tym dokumentem i mógł na jego okoliczność złożyć wnioski, oświadczenia lub dokonać innego rodzaju czynności, które miałyby wpływ na bieg postępowania.
Sąd podzielił stanowisko organu, że fakt istnienia w aktach dwóch sprzecznych opinii nie uzasadnia sam w sobie powołania nowego biegłego. Zwłaszcza, że ekspertyza dr P. nie ma waloru opinii w rozumieniu k.p.a. Odnośnie wyznaczenia rozprawy administracyjnej art. 89 § 2 k.p.a. stanowi, że organ powinien przeprowadzić rozprawę, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne do wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin. W ocenie organu nie wystąpiły przesłanki uzasadniające wyznaczenie rozprawy, a uzasadnienie tego stanowiska wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła Y. V. Wyrok zaskarżono w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Skargę kasacyjna oparto na następujących podstawach:
A. Zarzuty dotyczące nie uwzględnienia konstytucyjnych i konwencyjnych zasad państwa prawnego, sprawiedliwości społecznej i ochrony własności:
1) naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 2, art. 21 ust. 1 i 2 i art. 64 Konstytucji w związku z art. 8 ust. 2 Konstytucji oraz w związku z: art. 1 Protokołu Nr 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w związku z art. 91 ust. 1 w zw. z art. 241 ust. 1 Konstytucji – przez błędną wykładnię i w konsekwencji niezastosowanie, polegającą na błędnym przyjęciu przez WSA, iż wątpliwości prawne i faktyczne zaistniałe w postępowaniu nacjonalizacyjnym uniemożliwiają uznanie, iż decyzja nacjonalizacyjna zapadła z rażącym naruszeniem prawa, a tym samym uniemożliwiają stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnej.
B. Zarzuty dotyczące błędnego ustalenia zdolności zatrudnienia w Fabryce "[...] ":
– naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w związku z:
2) art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. – poprzez aprobatę błędnego ustalenia, że zdolność zatrudnienia w Fabryce "[...] " wynosiła 80 osób, mimo że zgromadzony materiał dowodowy wskazywał na zdolność zatrudnienia poniżej 50 osób, a w każdym razie nie dawał podstawy do jej ustalenia na poziomie 80 osób;
3) art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a poprzez aprobatę niewyjaśnienia wpływu, jaki miała rewindykacja urządzeń, stopniowo dokonywana przez Fabrykę "[...] " w latach powojennych, na możliwość wykorzystywania istniejącego parku maszynowego – a tym samym na rzeczywistą zdolność zatrudnienia na dzień 5 lutego 1946 r.;
4) art. 84 § 1 k.p.a. przez aprobatę tego, że Minister Gospodarki samodzielnie ustalił wpływ (a właściwie jego brak), jaki miała nieobecność w fabryce stopniowo rewindykowanych urządzeń na możliwość wykorzystywania istniejącego parku maszynowego, do czego wymagane były wiadomości specjalne;
5) art. 80 k.p.a. przez aprobatę przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów i oparcia ustalenia zdolności zatrudnienia na obarczonej błędami opinii biegłego W. T., a odmówienia mocy dowodowej innym dowodom wskazującym, że zdolność zatrudnienia w fabryce była na poziomie poniżej 50 osób.
C. Zarzuty dotyczące nie zastosowania podwyższonego progu zatrudnienia:
6) naruszenie prawa materialnego, tj. § 1 lit. A pkt 9 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało zmechanizowanych, bądź o charakterze pionierskim i sezonowym (dalej: "rozporządzenie") w zw. z art. 3 ust. 1 lit. B ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej i w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. – poprzez niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że w sprawie miał zastosowanie próg zdolności zatrudnienia na poziomie 50 osób a nie 100 osób;
7) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 6 i art. 84 § 1 k.p.a. poprzez aprobatę dokonania wykładni ww. przepisu rozporządzenia i jego subsumcji pod ustalony stan faktyczny w drodze opinii biegłego, zamiast w drodze własnego działania organu;
8) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez aprobatę braku jednoznacznego stwierdzenia w decyzji, jakie znaczenie Minister Gospodarki nadał pojęciu galanterii w treści ww. przepisu rozporządzenia, a także naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku, jakie znaczenie nadał temu pojęciu Sąd I instancji;
9) naruszenie prawa materialnego, tj. § 1 lit. A pkt 9 rozporządzenia przez błędną wykładnie pojęcia galanterii, co doprowadziło do uznania, że produkcja kapsli ozdobnych i tub dla kosmetyków nie została zaliczona do tego pojęcia;
10) prawa materialnego, tj. § 1 lit. A pkt 9 rozporządzenia przez błędną wykładnię i uznanie, że produkcja galanterii na poziomie 50% ogólnej produkcji przedsiębiorstwa nie kwalifikuje tego do zastosowania podwyższonego progu zatrudnienia.
D. Zarzuty dotyczące rażącego naruszenia przepisów postępowania przy wydawaniu decyzji nacjonalizacyjnej:
11) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. przez błędną wykładnię oraz przez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy decyzja nacjonalizacyjna była wydana z rażącym – naruszeniem przepisów postępowania, tj.:
– poprzez zastosowanie przez organy nacjonalizacyjne art. 3 ust. 1 lit. B ustawy mimo braku ustalenia przesłanki nacjonalizacji na dzień wejścia w życie ustawy, tj. brak ustalenia zdolności zatrudnienia na dzień 5 lutego 1946 r., co było konieczne dla zastosowania tego przepisu,
– art. § 47 ust. 1 w zw. z § 57 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa – poprzez dowolne ustalenie spełnienia przesłanek nacjonalizacji, które nie wynikało z materiału dowodowego, jakim dysponowały organy nacjonalizacyjne,
– art. 50 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym przez dowolną ocenę dowodów przez organy nacjonalizacyjne,
– § 58 ww. rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa przez wydanie decyzji zatwierdzającej decyzję organu I instancji, podczas gdy dokonano w niej istotnych zmian.
E. Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania przy wydawaniu zaskarżonej decyzji.
12) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. art. 10 k.p.a. poprzez naruszenie uprawnień procesowych skarżącej przez Ministra Gospodarki, tj. wydanie decyzji po zebraniu dodatkowych dokumentów i bez zawiadomienia stron o możliwości zapoznania się z kompletnym materiałem dowodowym – co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
13) naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 89 k.p.a. przez nieprzeprowadzenie rozprawy w zw. z art. 79 § 2 k.p.a. przez uniemożliwienie skarżącej zadania pytań biegłemu W.owi Teisseyere oraz w zw. z art. 78 § 1 k.p.a. przez nierozpatrzenie i nieuwzględnienie wniosków skarżącej z 2007, 2010 i 2011 r. o przeprowadzenie dowodu z dodatkowej opinii biegłego. W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej rozwinięto przedstawione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Minister Gospodarki wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W tym stanie sprawy Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i w związku z tym podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji szeregu przepisów Konstytucji oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności odnoszących się do ochrony własności i możliwości wywłaszczenia, który to zarzut jest całkowicie chybiony. Podkreślić należy, iż niniejszej postępowanie miało charakter nadzorczy i sprowadzało się do oceny prawidłowości przeprowadzonej nacjonalizacji stosownie do obowiązujących w tym zakresie przepisów. Ani organ, ani Sąd I instancji w niniejszym postępowaniu nie rozstrzygał o prawie własności. Natomiast zobligowany był do stosowania obowiązujących przepisów i zasad dotyczących postępowania o stwierdzenie nieważności danego aktu.
W niniejszej sprawie podlegało ocenie orzeczenie o przejęciu na własność Państwa przedmiotowego przedsiębiorstwa pod kątem czy przy jego wydaniu nie doszło do rażącego naruszenia prawa, a więc czy orzeczenie to nie jest dotknięte wadą nieważności określoną w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie ukształtował się już pogląd o szerokim rozumieniu pojęcia "naruszenie prawa", które obejmuje przepisy prawa materialnego, ale także przepisy prawa procesowego, o charakterze ustrojowym i kompetencyjnym. Przy czym rażące naruszenie prawa zachodzi w przypadku naruszenia przepisu, którego treść bez żadnych wątpliwości interpretacyjnych może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu. Podstawą zastosowania tej przesłanki musi być zatem niebudzący wątpliwości stan prawny. Rażące naruszenie prawa to naruszenie oczywiste, wyraźne, bezsporne (por. J. Jendrośka, B. Adamiak, Zagadnienie rażącego..., s. 69 i nast.). O rażącym naruszeniu prawa można mówić tylko wtedy, gdy proste zestawienie treści rozstrzygnięcia z treścią zastosowanego przepisu prawa wskazuje na ich oczywistą niezgodność. We wszystkich sprawach, w których rozstrzygana jest kwestia istnienia przesłanki nieważnościowej określonej w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., niezależnie od przedmiotu sprawy, winna być stosowana taka wykładnia pojęcia "rażącego naruszenia prawa". W przeciwnym razie naruszone zostałby konstytucyjne zasady m.in. praworządności i równości. Prezentowany w skardze kasacyjnej pogląd, iż okoliczność, że kwestionowane jest orzeczenie pozbawiające własności, za które b. właściciele nie uzyskali odszkodowania, a nadto brak jest rozwiązań ustawowych o charakterze reprywatyzacyjnym powodują konieczność przyjęcia w niniejszej sprawie jak najszerszej wykładni pojęcia rażącego naruszenia prawa, a wszystkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść dawnych właścicieli, jest błędny. Przede wszystkim jego przyjęcie prowadziłoby do naruszenia zasad konstytucyjnych o czym była mowa wyżej, a ponadto prawo administracyjne nie odwołuje się do zasad przyjętych w prawie karnym, bowiem posługuje się własnymi zasadami m.in. zasadą prawdy obiektywnej i zasadą uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 k.p.a.). Stwierdzić należy, iż Sąd I instancji w żaden sposób nie naruszył powołanych w skardze kasacyjnej norm konstytucyjnych i konwencyjnych.
Nie są również zasadne zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania przy dokonanym ustaleniu co do zdolności zatrudnienia w przedmiotowej fabryce oraz charakteru produkcji. Ponownie należy podkreślić, iż niniejsze postępowanie ma charakter nadzorczy, a więc sprowadza się do oceny prawidłowości orzeczenia nacjonalizującego w jego stanie faktycznym i prawnym istniejącym w dacie jego wydania.
Podejmowane przez organ nadzorczy czynności dowodowe mają służyć ocenie czy zakwestionowane orzeczenie dotknięte jest wadą nieważności. Natomiast nie jest to kolejna instancja postępowania nacjonalizacyjnego, a Minister nie działa jako organ odwoławczy, ale organ nadzoru.
Ponieważ przedmiotem oceny jest decyzja nacjonalizacyjna, która odnosi się do skomplikowanej materii technicznej, wymagającej specjalistycznej wiedzy, to organ dopuścił dowód z opinii biegłego, w której przeprowadzono szczegółową analizę potencjału produkcyjnego fabryki na datę 5 lutego 1946 r. w kontekście ustawowej przesłanki "zdolności zatrudnienia oraz charakteru produkcji". Dowód ten służy jedynie przy ocenie prawidłowości przyjętych w kwestionowanym orzeczeniu przesłanek nacjonalizacyjnych. Należy stwierdzić, że opinia ta jest bardzo szczegółowa, wnikliwa, ujmująca i rozważająca wszystkie aspekty zdolności produkcyjnej fabryki.
Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd I instancji zasadnie uznał, iż organ dysponował stosownym materiałem dowodowym, który pozwalał na właściwą ocenę istnienia przesłanek nieważnościowych i w tym zakresie nie została przekroczona granica swobodnej oceny dowodów.
Sąd I instancji odniósł się do rozważań organu dotyczących opinii biegłego i opinii przedstawionej przez skarżącą, słusznie zaaprobował stanowisko organu co do wartości dowodowych obu opinii. Stanowisko to jest bowiem przekonywujące, szczegółowo i logicznie uzasadnione, w oparciu o zgromadzone materiały źródłowe. Uznanie, że zdolność zatrudnienia w przedmiotowej fabryce na dzień 5 lutego 1946 r. wyniosła ponad 50 pracowników produkcyjnych na jedną zmianę nie nosi żadnych cech dowolności. Wprost przeciwnie uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest wyjątkowo szczegółowe, pogłębione, odnosi się do wszystkich aspektów sprawy i Sąd I instancji prawidłowo nie dostrzegł żadnych uchybień w tym zakresie. Na marginesie wskazać należy, że z pisma Bielskich Zakładów Podzespołów Lampowych "Polam–Bielsko" z dnia 11 sierpnia 1993 r. przedstawiającego poziom zatrudnienia w poszczególnych latach w Fabryce "[...] " wynika jednoznacznie, że m.in. w roku 1946 przekraczał znacznie granicę 50 zatrudnionych (w roku 1945 – 178 pracowników, a w roku 1946 – 216), co jedynie potwierdza, iż przyjęte przez organ nadzoru ustalenia o braku naruszenia przepisu art. 3 ust. 1 lit. B przy wydaniu decyzji nacjonalizacyjnej, są prawidłowe.
Nie są również zasadne zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące uznania, iż prowadzona produkcja nie kwalifikowała fabryki do podwyższenia dolnej granicy 50-ciu zatrudnionych. Przede wszystkim organ w tym zakresie mógł również oprzeć się na opinii biegłego, a zarzut naruszenia art. 6 i art. 84 § 1 k.p.a. jest co do tego faktu całkowicie niezrozumiały. Art. 6 k.p.a. kreuje zasadę praworządności stanowiąc, że organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa, przy czym stawiając ten zarzut nie wskazano w czym upatruje się jego naruszenie. Natomiast art. 84 § 1 k.p.a. dotyczy możliwości zwrócenia się do biegłego o wydanie opinii, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne i również w tym przypadku nie wskazano w jaki sposób przepis ten został naruszony. W związku z tym Sąd nie może się ustosunkować do tego zarzutu.
Stwierdzić należy, iż wbrew twierdzeniu skargi kasacyjnej ani Sąd I instancji, ani organ nie był zobligowany do precyzowania pojęcia "galanterii" użytego we wskazanym rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw... Tak jak to już podkreślano kilkakrotnie niniejsze postępowanie jest postępowaniem nadzorczym a nie podstępowaniem odwoławczym gdzie organ zobowiązany jest ponownie rozpoznać sprawę, a co za tym idzie dokonywać ewentualnie własnych ustaleń faktycznych i prawnych. W postępowaniu nadzorczym organ ocenia prawidłowość przyjętych ustaleń i jedynie posiłkowo może dokonywać własnych.
Bezsporne jest, iż Fabryka "[...] " funkcjonowała przez cały rok, nie wytwarzała produktów o charakterze pionierskim, a jak to ustalone na podstawie materiałów źródłowych była zakładem zmechanizowanym. Rozważania dotyczyły więc kwestii czy wytwarzane produkty, tj. tubki, kapsle do butelek są produktem powszechnego użytku i czy mieszczą się w kategorii przedsiębiorstw obejmującej wytwórnie zabawek, instrumentów muzycznych, galanterii i wyrobów artystycznych. Jak to słusznie podniósł Sąd I instancji wątpliwości interpretacyjne tego pojęcia miały również organy orzekające w sprawie nacjonalizacji. Jeżeli więc organ rozpoznający niniejszą sprawę posiłkował się opinią biegłego w tym zakresie, to nie można uznać, że przyjmując za biegłym, iż produkcja tubek i kapsli nie powinna być zaliczana do galanterii, o której mowa w § 1 pkt 9 ww. rozporządzenia naruszył przepisy, które to naruszenie miało wpływ na wynik sprawy, bowiem w przypadku wątpliwości interpretacyjnych nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa.
Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej nie doszło do rażącego naruszenia przepisów postępowania przy wydaniu kwestionowanego orzeczenia nacjonalizacyjnego. Przede wszystkim z materiału dowodowego, którym dysponowały ówczesne organy wynikały dane dotyczące zatrudnienia w Fabryce "[...] " i roku 1945 i 1947. To, że nie powołano się w postanowieniach Komisji na datę 5 lutego 1946 r. nie oznacza, ze organy nie oceniały zdolności zatrudnienia na tę datę.
Fakt, że prawidłowo uznały, iż wielkość zatrudnienia uzasadnia zastosowanie ustawy nacjonalizacyjnej, potwierdziło, w niniejszym postępowaniu przeprowadzone postępowanie dowodowe.
Wskazać również należy, że Sąd I instancji odniósł się do zarzutu naruszenia § 47 ust. 1 w zw. z § 57 i § 58 powołanego rozporządzenia z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa i należy się zgodzić ze stanowiskiem tego Sądu, iż nie doszło do naruszenia powyższych przepisów, które regulują tryb procedowania przez Komisje ds. upaństwowienia przedsiębiorstw. Zwłaszcza, że w skardze kasacyjnej nie wskazano na czym konkretnie polegało rażące naruszenie tych przepisów. O ich rażącym naruszeniu nie może bowiem stanowić kwestionowane przez skarżącą orzeczenie nacjonalizacyjne. Co do naruszenia § 58 ww. rozporządzenia to również nie wskazano na czym miałoby polegać jego rażące naruszenie w sytuacji gdy przepis ten określa zakres orzekania Głównej Komisji, tj. rodzaje postanowień jakie może podjąć ta Komisja i Komisja zgodnie z tym przepisem zatwierdzała zaskarżone postanowienie Wojewódzkiej Komisji. Wbrew twierdzeniu skargi kasacyjnej treść orzeczenia nie budzi żadnych wątpliwości. Natomiast nastąpiła odmienna ocena zgromadzonego materiału dowodowego, co nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu.
Sąd I instancji odniósł się również do zarzutu naruszenia § 50 rozporządzenia Prezydenta RP o postępowaniu administracyjnym i jak słusznie stwierdził nie doszło do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów. Odmienna ocena materiału dowodowego dot. charakteru produkcji nie może świadczyć o takim naruszeniu. Zwłaszcza w sytuacji, o czym była mowa wyżej, gdy istniały wątpliwości interpretacyjne co do pojęcia "galanterii" użytego w powołanym rozporządzeniu z dnia 19 grudnia 1946 r. Natomiast opinia rzecznika patentowego z roku 1947 koncentrowała się na kwestiach związanych z prawem patentowym i oceną produkcji fabryki pod tym kątem. Natomiast sama możliwość opatentowania określonych produktów czy też nadania im cech luksusowych nie może świadczy o ich charakterze w kontekście przepisu § 1 pkt 9 ww. rozporządzenia. Przy czym rzecznik wskazał np., że jeżeli krem nie jest towarem powszechnego użytku, to również opakowanie tego kremu – tubka również jest takim towarem.
Niezasadne są także zarzuty odnoszące się do naruszenia przepisów postępowania przez Ministra Gospodarki przy rozpoznaniu niniejszej sprawy. Wskazać należy, że również te same zarzuty były przedmiotem rozpoznania przez Sąd I instancji, który odniósł się do nich szczegółowo. Przede wszystkim całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. przez organ poprzez wydanie decyzji po zebraniu dodatkowych dokumentów i bez zawiadomienia stron o możliwości zapoznania się z kompletnym materiałem dowodowy, w sytuacji gdy z akt sprawy jednoznacznie wynika, że strona zapoznała się z ujawnionym dokumentem i wręcz ustosunkowała się do tego nowego dokumentu. Natomiast odmienna ocena tego dowodu w żaden sposób nie może świadczyć o naruszeniu art. 10 k.p.a.
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 78 § 1 k.p.a., art. 89 w zw. z art. 79 § 2 k.p.a. to należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, iż nie nastąpiło ich uchybienie.
Jak to już podniesiono wyżej, w postępowaniu nadzorczym dokonuje się oceny zakwestionowanego aktu w jego stanie faktycznym i prawnym z daty wydania. Oznacza to wyjątkowość dokonanych własnych ustaleń w drodze opinii biegłego co do tego stanu. Orzecznictwo sądów administracyjnych wypracowało takie stanowisko, iż, może to nastąpić w przypadku spraw o stwierdzenie nieważności orzeczeń nacjonalizacyjnych, kiedy to organ może dokonywać ustaleń co do istnienia przesłanek nacjonalizacji w drodze opinii biegłego. Jednakże opinia ta może stanowić jedynie pośredni dowód w sprawie, wyjaśniający zawiłości techniczne związane z przesłankami nacjonalizacyjnymi. Podstawową bowiem kwestią jest ocena postępowania i orzeczenia nacjonalizacyjnego w oparciu o zgromadzony ówcześnie materiał dowodowy, bo taki jest charakter postępowania o stwierdzenie nieważności danego aktu administracyjnego. W niniejszej sprawie została złożona przez skarżącą opinia dot. istnienia przesłanek nacjonalizacyjnych. Ponieważ budziła ona wątpliwości, to organ dopuścił dowód z opinii biegłego. Należy w pełni zgodzić się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że opinia ta jest bardzo wnikliwa, rzetelna i spójna wewnętrznie. Ponadto biegły ustosunkował się szczegółowo do opinii przedłożonej przez skarżącą. W sposób jasny i logiczny wyjaśnił powstałe rozbieżności. Nadmienić należy, że swoje wyjaśnienia przedstawił również rzeczoznawca, który opracował opinię dla skarżącej. Ponadto skarżąca wniosła swoje uwagi i zastrzeżenia do opinii, co skutkowało przedstawieniem przez biegłego opinii uzupełniającej, wyjaśniającej wątpliwości strony. W takiej sytuacji nie można zarzucić organom, iż winien być powołany kolejny biegły, skoro wyjaśnione zostały określone okoliczności mające znaczenie dla sprawy.
Ponadto nie przeprowadzenie rozprawy administracyjnej, nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy.
Tak jak to już wskazano wyżej wszystkie wątpliwości skarżącej dotyczące opinii biegłego zostały wyjaśnione również, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, te dotyczące rewindykacji środków produkcji. Wyjaśnienia te, co już wskazano wyżej, są logiczne, spójne, jasne i korespondują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. W takiej sytuacji nieprzeprowadzenia rozprawy nie można uznać jako uchybienie procesowe, zwłaszcza że nie wskazano jakie to okoliczności powinny być jeszcze wyjaśnione na rozprawie.
Reasumując stwierdzić należy, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw bowiem Sąd I instancji nie naruszył przepisów w niej wskazanych. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na mocy art. 184 oraz art. 204 pkt 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło